Witam,
Ja póki co nie przywołuje jesieni i palę rześkie aromaty - przyjdzie jeszcze czas na słodką wanilię czy cynamonowe ciasteczka. A początek września u mnie pachnie oceanem rozświetlonym księżycową poświatą. Moonlit Ocean, bo to o nim mowa to wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Simply Home. Wyczuwalne aromaty: kokos, trawa morska oraz kwiaty pomarańczy.
Znacie ten zapach?
Co możemy o nim przeczytać?
Feeria wakacyjnych aromatów wymieszanych z nutami przywodzącymi na myśl wymarzoną, wakacyjną przygodę. Dominujący aromat kokosa uzupełnia mocno wyczuwalny podmuch świeżego, słonawego, tropikalnego powietrza, które niesie ze sobą nuty trawy morskiej i kwiatów pomarańczy. Całość kojarzy się z nocną przechadzką po ciepłej plaży lub z wieczorem spędzanym na bajkowym hamaku, gdzieś daleko, w samym sercu egzotycznej wyspy. Kompozycja silnie pobudza zmysły i aktywuje wyobraźnię. Zamknięte w niebieskim wosku Moonlit Ocean aromaty z niezwykłą intensywnością otulają całe wnętrze i w okamgnieniu zamieniają domową sypialnię w bajeczną oazę muskaną delikatnie falami ciemnego oceanu.
Opinia:
Ja osobiście w tym wosku nie czuję żadnego kokosu, ani kwiatu pomarańczy. Owszem wosk pachnie świeżo i lekko, ale kokosu to ja tam nie wyczułam ani grama. Jest to przyjemny zapach na wieczorowe pory, nienachalny, ani nie duszący. Oceniłabym go w kategorii: spokojny, przy którym można się zrelaksować, odpocząć, a nawet popracować przy komputerze, chociaż z tym relaksem można odpłynąć i wyobrazić sobie spacer brzegiem oceanu, gdzieś na egzotycznej wyspie, gdzie zapada ciepła noc.
Gdzieś tam już w wpisach przewijał się ten wosk i paliłam go chętnie, ale chyba nie miał jeszcze swoich 5ciu minut by zaistnieć na blogu, więc i jemu daję taką szansę. Kolor niebieski w woskach nie jest tak często spotykany, a jak już to kojarzy się z męską nutą. Ten coś zalatuje męskością, ale to nie jest to, co inne woski typowo męskie od YC. Po ukruszeniu go i zaaplikowaniu do kominka, zapach powoli zaczyna się ulatniać. Nie jest on jakoś intensywny, może przez to, że nauczyłam się już porcjować woski i nie daję od razu pół naraz? też może tak być, bo ulatniający zapaszek jest bardzo przyjemny dla nosa i spokojnie można pracować w takim pokoju, gdzie pali się kominek. Polubiłam ten zapach i jeśli go nie znacie, a chcecie poznać coś rześkiego to jeszcze jest czas by odpalić w wrześniowy dzień Moonlit Ocean i przywołać lato i wakacje. Wosk również skusił mnie swoją etykietą, nazwą - im bardziej wyszukany, tym lepiej. A niebieskie woski to też woda, ocean, coś morskiego i wakacyjnego.
Co powiecie na Moonlit Ocean?
Do kupienia w goodies.pl
pozdrawiam,
Donna
To już kolejny wosk, który koniecznie muszę wypróbować
OdpowiedzUsuńWakacyjny zapach ciepłej nocy *.*
OdpowiedzUsuńNie znam tego wosku :)
OdpowiedzUsuńMiałam go kiedyś :D
OdpowiedzUsuńlubię męskie zapachy a etykieta pasuje do Twojej rolety :)
OdpowiedzUsuńZapach powinien być idealny na jesienne wieczory. Wydaje mi się, że jego lekkość i świeżość przypadłaby mi do gustu!
OdpowiedzUsuńNie znam go ale z opisu pewnie by mi się spodobał. Szczególnie teraz gdy idą coraz dłuższe wieczory miło będzie sobie przypomnieć ten wakacyjny klimat.. :)
OdpowiedzUsuńNie mogę sobie wyobrazić zapachu ;D
OdpowiedzUsuń