Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oriflame. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oriflame. Pokaż wszystkie posty

15 lut 2026

Nowość - Wonder Lash 5w1 i Infinita You - kobieca moc z Oriflame

Witam,


Ostatnio poznałam dwie wyjątkowe nowości od Oriflame, dzięki którym jeszcze pełniej mogę wyrażać swoją kobiecą moc i energię, dlatego dziś kochani chciałabym o tych wspaniałych nowościach coś więcej Wam opowiedzieć.

Zbliżający się Dzień Kobiet to dla mnie szczególny moment - czas, w którym jeszcze mocniej celebruję siłę, wrażliwość i niezwykłą determinację, którą noszę w sobie. To piękne przypomnienie, że kobiecość ma wiele odcieni: potrafi być delikatna, a jednocześnie niezłomna, subtelna, a przy tym niezwykle wyrazista.


Sięgnęłam więc po produkty, które nie tylko podkreślają urodę, ale też budują moje codzienne poczucie pewności siebie. Pierwszym z nich jest kultowa maskara Wonder Lash teraz w nowej odsłonie. To formuła 5w1, która wydłuża, pogrubia, podkręca, rozdziela i pielęgnuje rzęsy, tworząc efekt wyrazistego, hipnotyzującego spojrzenia. Dla mnie to coś więcej niż makijaż, to symbol siły. Jedno spojrzenie potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów, a ja każdego dnia przypominam sobie, że mogę sięgać wyżej i odważniej.

Drugą nowością jest zapach Infinita You, to kompozycja stworzona z myślą o bohaterkach naszych czasów. Soczysta morela przeplata się z wyjątkowym akordem You, łączącym jaśmin z nutami mandarynki i paczuli. To zapach radosny, intrygujący i wielowymiarowy, delikatny, a jednocześnie wyrazisty. Dokładnie taki, jak kobieta, którą jestem i którą każdego dnia wybieram się stawać.

Te dwie nowości idealnie oddają moją energię. Przypominają mi, że mogę być jednocześnie subtelna i zdecydowana, wrażliwa i odważna, że kobieca moc to nie tylko słowa, to sposób, w jaki patrzę, działam i pachnę każdego dnia.

Wpis przy współpracy reklamowej z Pure Beauty i Oriflame.
#współpracareklamowa


A Wy kochane, czy poznałyście już te nowości? W jaki sposób Wonder Lash i Infinita You podkreślają Waszą kobiecą siłę? Pięknego dnia.


pozdrawiam,
Donna

7 sie 2025

My Summer Persona Box - wsłuchaj się w swój Summer Vibe z Oriflame.

Witam,



Hej, Summer Girl! Lato to nie tylko ciepłe promienie słońca i beztroskie przygody. To także emocje, które unoszą się w powietrzu, ulotne chwile zapisane w sercu i… zapachy, które niczym niewidzialne pocztówki przenoszą mnie do najpiękniejszych wspomnień. Każda moja letnia opowieść ma swój własny aromat, lekki, radosny, czasem z nutą tajemniczości, bo to właśnie zapach potrafi zatrzymać czas i sprawić, że zwykły moment staje się wyjątkowy.

Uwielbiam odkrywać nowe mgiełki zapachowe, które mogę zabrać ze sobą dosłownie wszędzie - na długie, romantyczne spacery o zachodzie słońca, spontaniczne weekendowe wypady, czy spotkania z przyjaciółmi, kiedy noc dopiero się zaczyna. To one dodają mi pewności siebie, podkreślają mój nastrój i sprawiają, że czuję się wyjątkowo w każdej chwili lata.


A tego lata w mojej kolekcji prym wiodą trzy wyjątkowe nowości i pachnące mgiełki zapachowe od Oriflame, które oczarowały mnie swoją niepowtarzalną kompozycją. Wnoszą one do mojej codzienności świeżość, lekkość i nutę letniej beztroski. Ten pięknie zapakowany box "My Summer Persona" Oriflame, przy współpracy z Pure Beauty bardzo mnie ucieszył, gdzie jego największą kreatywnością była mała urocza wskazówka, którą można zakręcić niczym małe koło fortuny, by wylosować nowy zapach na każdy kolejny dzień, dodając codzienności odrobiny zabawy i nuty zaskoczenia. Bardzo ucieszyło mnie to wyróżnienie, które daje mi możliwość odkrycia pachnących nowości i zanurzenia się w świecie wyjątkowych aromatów. Jeszcze raz pięknie dziękuję Pure Beauty za ten limitowany, wyjątkowy i pełen letnich inspiracji box :)


Miałam okazję poznać naprawdę zachwycające zapachy, ponieważ każdy z nich jest inny, urzekający na swój sposób i już przy pierwszym spotkaniu oczarował mnie tak, że od razu skradł moje serce.

Possess Mythical Seduction, kusząca energia letniego wieczoru.

Zmysłowa, promienna mgiełka, w której wyczuwam apetyczną ciemną śliwkę, delikatną różę, musujące liczi i eleganckie piżmo. Idealna na letnie noce, z klasą, tajemnicą i nutą uwodzenia.

☆ Nuty głowy: ciemna śliwka, mandarynka, liczi
☆ Nuty serca: piwonia, róża, cyklamen
☆ Nuty bazy: piżmo, cedr, wanilia

 Giordani Gold Everlasting Glow, wakacyjna elegancja zamknięta w zapachu.

Subtelna, ale wyrafinowana mgiełka, która przywołuje na myśl luksusowe lato. Ciemne jagody, włoskie cytryny i kwiaty pomarańczy tańczą w promieniach słońca, tworząc zapach pełen blasku i kobiecej siły.

☆ Nuty głowy: ciemne jagody, włoskie cytryny
☆ Nuty serca: kwiaty pomarańczy, tojeść, ylang-ylang Orpur
☆ Nuty bazy: złota paczula, ambra

 Amber Elixir Warm Temptation, otulająca słodycz i beztroska.

Lekka, świeża, a jednocześnie otulająca mgiełka, w której wyczuwam słoneczne cytrusy, kremowy akord migdałowy i ciepłe, zmysłowe nuty bursztynu. To zapach przyjemności, idealny na leniwe, pachnące słońcem dni.

☆ Nuty głowy: pomarańcza, mandarynka
☆ Nuty serca: migdałowy krem, jaśmin
☆ Nuty bazy: bursztyn, drzewo sandałowe


Mgiełki zachwycają różnorodnością aromatów, ponieważ są letnie, słodkie i niezwykle kobiece. Trudno mi wybrać jedną ulubioną, bo każda z nich ma w sobie coś wyjątkowego i na swój sposób jest dla mnie najpiękniejsza. Ich trwałość oceniam jako naprawdę dobrą, oczywiście, jak to w przypadku mgiełek zapachowych, nie utrzymują się one tak intensywnie przez cały dzień jak klasyczne perfumy, jednak ich delikatny aromat potrafi towarzyszyć mi zaskakująco długo, subtelnie otulając mnie w ciągu dnia. Aplikację w ciągu dnia można też powtarzać. 

Wpis przy współpracy reklamowej z Pure Beauty i Oriflame.
#współpracareklamowa 

@oriflamepoland @purebeauty_pl #oriflamepoland

Znacie już mgiełki zapachowe od Oriflame? Macie swojego niekwestionowanego faworyta? A może każda z nich ma w sobie coś, co idealnie wpisuje się w Wasz Summer Vibe? Dajcie znać :)


pozdrawiam,
Donna

19 cze 2025

Pięknie dziś wyglądasz! Efekt glow z Oriflame THE ONE - hitowe nowości do makijażu.

Witam,



Hej piękna! Makijaż to dla mnie coś więcej niż codzienna rutyna, to forma wyrażania siebie, zabawy kolorami i nastrojem. Są dni, kiedy stawiam na minimalizm i takie, kiedy mam ochotę na odrobinę blasku, który rozświetli nie tylko moją twarz, ale i nastrój. Ostatnio wpadły w moje ręce trzy nowości od Oriflame z linii THE ONE, które idealnie wpisały się w moją filozofię lekkiego, ale efektownego makijażu i dziś z przyjemnością je zaprezentuję.


Każdy z tych produktów zaskoczył mnie na swój sposób, na pewno jakością, trwałością i funkcjonalnością. Dają efekt glow, ale nie przesadzony - to raczej promienność, która wygląda świeżo, naturalnie i bardzo kobieco. Gotowa na przegląd kosmetycznych perełek z boxu od Oriflame?

Zapraszam serdecznie.
Bawię się, eksperymentuję i... noszę GLOW, gdzie zakochałam się w tym blasku!


Razem ze mną są trzy kosmetyczne perełki: 
- Cień do powiek w sztyfcie THE ONE Colour Unlimited, 
- Marker do ust THE ONE Stain & Stay, 
- Rozświetlający sztyft do makijażu THE ONE. 

Całość została zapakowana w piękny, estetyczny box, który sam w sobie był już miłym zaskoczeniem. Ale prawdziwa niespodzianka czekała na mnie pod przykryciem... Pod pokrywką ukryte było lustereczko, którego na pierwszy rzut oka w ogóle nie zauważyłam. Gdy je odkryłam, naprawdę się wzruszyłam, to był ten drobny, nieoczywisty detal, który sprawił, że poczułam się wyjątkowo. Takie małe gesty, starannie przemyślane elementy potrafią dodać magii codzienności i... po prostu poprawić humor.

To przypomniało mi, że piękno nie tkwi wyłącznie w samym makijażu, ale również w sposobie, w jaki o siebie dbamy i jak celebrujemy drobne przyjemności. Ten box nie był tylko zestawem kosmetyków, był jak prezent od kogoś, kto naprawdę zadbał o każdy szczegół.

Uwielbiam, gdy marka idzie o krok dalej i oprócz świetnych formuł, oferuje coś jeszcze - emocję, uśmiech, chwilę tylko dla siebie. Ten moment naprawdę mnie poruszył i sprawił, że spojrzałam na zawartość pudełka nie tylko jak na kosmetyki, ale też jako na część mojego małego rytuału self-care.


Cień do powiek w sztyfcie THE ONE Colour Unlimited
To prawdziwe odkrycie! Mocno napigmentowany, wodoodporny, odporny na rozmazywanie i... nie zbiera się w załamaniach. Daje piękny, rozświetlający efekt, który wydobywa głębię spojrzenia. Do tego stonowane kolory i niezwykle łatwa aplikacja, idealny na co dzień i na większe wyjścia.

Uważam, że z czasem warto otwierać się na nowe trendy i zmieniać nie tylko kolory, ale też sposoby aplikacji. Sztyfty to świetna alternatywa dla tradycyjnych cieni, nie wymagają kilku pędzelków, blendowania ani specjalnych umiejętności. Wystarczy kilka ruchów i gotowe! To naprawdę praktyczne i nowoczesne rozwiązanie, które sprawdza się zwłaszcza w zabieganym dniu – szybko, łatwo, a efekt robi wrażenie.

Marker do ust THE ONE Stain & Stay
Prawie niewyczuwalny na ustach, ale widoczny przez cały dzień! Można nim stopniować intensywność koloru, a jego trwałość wow aż do 10 godzin, robi wrażenie. Zawarty w nim kwas hialuronowy dba o nawilżenie, a technologia hydropigmentów łączy piękny kolor z pielęgnacją. Uwaga jest nieco trudny do zmycia, więc należy aplikować precyzyjnie!

Choć doceniam trwałość i lekkość formuły, muszę przyznać, że nie do końca przepadam za kosmetykami do ust, które mocno wtapiają się w wargi. Na początku efekt wygląda naprawdę ładnie, zarówno zaraz po aplikacji, jak i przez większą część dnia. Jednak pod koniec, gdy kolor zaczyna się ścierać, nie zawsze prezentuje się to estetycznie. Dodatkowo tego typu produkty bywają dość uporczywe w demakijażu, nawet płyn micelarny nie zawsze sobie z nimi radzi w 100%, a dokładne usunięcie resztek koloru potrafi być czasochłonne, dlatego jeśli mam być całkiem szczera, choć to ciekawy kosmetyk z potencjałem, nie do końca wpisuje się w moje osobiste preferencje.

Rozświetlający sztyft do makijażu THE ONE
To multifunkcyjny produkt, który pokochasz. Można nim rozświetlić oczy, usta, policzki. Nadaje skórze zdrowy blask i subtelny kolor. Wzbogacony o masło shea i olej jojoba, odżywia i pielęgnuje, a jego poręczna forma w sztyfcie? jest perfekcyjna do torebki - makijaż zrobię gdzie chce i kiedy chcę.

Bardzo pozytywnie mnie ten sztyft zaskoczył nie tylko swoją uniwersalnością, ale też przepięknym, subtelnym kolorem, który dodaje skórze świeżości i blasku. Sztyft lekko się wysuwa, a jego miękka, kremowa formuła sprawia, że aplikacja jest szybka, przyjemna i bezproblemowa. Dodatkowym atutem jest delikatny, przyjemny zapach, który zdecydowanie umila korzystanie mi z produktu. Mam wrażenie, że będzie to bardzo wydajny kosmetyk, który na długo zagości w mojej kosmetyczce idealny do poprawek w ciągu dnia i tworzenia błyskawicznego efektu glow, gdziekolwiek jestem.


Sam box był dla mnie wyjątkową niespodzianką - pięknie zapakowany, z ukrytym lusterkiem pod przykryciem, wywołał u mnie wzruszenie i szczery uśmiech. Uwielbiam poznawać nowości, ale rzadko mam okazję bliżej poznać kosmetyki Oriflame, dlatego tym bardziej poczułam się wyróżniona. Dziękuję Pure Beauty za tę wyjątkową możliwość!

Współpraca @purebeauty_pl
#oriflamepoland


Który z tych produktów najbardziej Cię zaciekawił?
Czy to cień w sztyfcie, który błyskawicznie podkreśla spojrzenie? A może trwały marker do ust, który łączy kolor z pielęgnacją? A może, tak jak mnie, urzekł Cię rozświetlający sztyft wielofunkcyjny, wygodny i dający efekt naturalnego glow? Lubisz wielofunkcyjne kosmetyki czy raczej sięgasz po klasykę?


pozdrawiam,
Donna

10 kwi 2025

Nowość! Optimals od Oriflame. Mniej znaczy więcej - zwłaszcza w pielęgnacji!

Witam,


Lubicie odkrywać nowości kosmetyczne marki Oriflame? Ja tak, dlatego dziś przychodzę z polecajką kosmetyczną i ciekawym boxem pielęgnacyjnym do twarzy, który zawitał do mnie dzięki współpracy z Pure Beauty. Bardzo dziękuję, że mogę poznać coś z nowości i być na bieżąco z takimi fajnymi nowinkami.

Gdy pragniesz osiągnąć niesamowitą skórę, czasem mniej znaczy więcej. Optimals to łatwa droga do zdrowo wyglądającej, szczęśliwej skóry. Minimalistyczne, bezproblemowe rytuały pielęgnacyjne oparte na budowaniu i utrzymaniu długotrwałego nawilżenia oraz silnej, zdrowej i zrównoważonej bariery ochronnej skóry – to fundament pięknej, promiennej cery.


Optimals od Oriflame to maksymalne rezultaty przy minimalnym wysiłku. Już trzy proste kroki, które zapewnią Twojej skórze zdrowy blask i ochronę każdego dnia.

W skład zestawu razem ze mną są następujące produkty:
-Kremowy żel oczyszczający Opt Optimals wraz z gąbeczką oczyszczającą Opt Optimals
- Lekki krem Opt Optimals Hydra Radiance
- Ochronny krem rozświetlający Opt Optimals Daily Glow SPF 50


1 Krok oczyszczanie:
Usuń zanieczyszczenia bez naruszania bariery skóry z Soft Creamy Cleanser.

Delikatny, kremowy żel oczyszczający, przeznaczony do skóry suchej. Zawiera kompleks lipidopodobny.

- skutecznie usuwa makijaż i zanieczyszczenia, nie pozbawiając skóry wilgoci,
- uczucie większej miękkości skóry już po pierwszym użyciu,
- pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry.

Składniki:
aqua, sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betaine, glycerin, glycol distearate, cetearyl alcohol, carbomer, 1,2-hexanediol, sodium hydroxide, propanediol, hydroxyacetophenone, sodium lauroyl sarcosinate, arachidyl alcohol, behenyl alcohol, arachidyl glucoside, parfum, disodium edta, caprylhydroxamic acid


2 Krok nawilżenie:
Zatrzymaj wilgoć i nadaj skórze zdrowy glow dzięki Hydra Radiance Light Cream

Ten lekki, nietłusty krem nawilżający jest idealny dla skóry tłustej/mieszanej. Zapewnia natychmiastowe, intensywne i długotrwałe nawilżenie, dzięki czemu skóra zyskuje zdrowszy, jędrniejszy i bardziej promienny wygląd.

- natychmiastowe uczucie nawilżenia, utrzymujące się do 48 godzin,
- z niacynamidem i paraprobiotykami,
- opracowany, by wzmacniać barierę skórną.

Składniki:
aqua, glycerin, butylene glycol, caprylic/capric triglyceride, betaine, glyceryl stearate citrate, niacinamide, cetearyl alcohol, ethylhexylglycerin, carbomer, squalane, propanediol, maltodextrin, 1,2-hexanediol, caprylyl glycol, sodium hydroxide, lactobacillus ferment, parfum, caprylhydroxamic acid


3 krok ochrona:
Zabezpiecz skórę przed UV i zanieczyszczeniami z Daily Glow Multi-Protector Spf 50

Lekki, niezawierający olejów krem chroni skórę przed promieniowaniem UVA i UVB oraz zanieczyszczeniami. Wspiera mechanizmy obrony antyoksydacyjnej skóry i przeciwdziała utracie blasku, przywracając promienny wygląd. Łatwo się wchłania, nie pozostawia białych śladów.

- chroni przed promieniowaniem UVA i UVB, wspomaga ochronę przed zanieczyszczeniami środowiska,
- ochrona SPF 50,
- niweluje ziemisty odcień cery, przywraca jej blask

Składniki:
aqua, dibutyl adipate, glycerin, propylheptyl caprylate, ethylhexyl triazone, bis-ethylhexyloxyphenol methoxyphenyl triazine, methylene bis-benzotriazolyl tetramethylbutylphenol (nano), diethylamino hydroxybenzoyl hexyl benzoate, sucrose polystearate, betaine, undecane, dimethicone, sodium stearoyl glutamate, ethylhexylglycerin, propanediol, sodium polyacrylate, cetearyl alcohol, tocopheryl acetate, propanediol, cetyl palmitate, diisopropyl adipate, decyl glucoside, hydroxyacetophenone, xanthan gum, synthetic fluorphlogopite, lecithin, dimethylmethoxy chromanol, glyceryl caprylate, propylene glycol, tocopherol, tridecane, parfum, acrylic acid/acrylamidomethyl propane sulfonic acid copolymer, disodium edta, caprylhydroxamic acid, ci 77891


Twój przewodnik po pielęgnacji skóry.

Podsumowując: Box z nowościami Optimals od Oriflame, dał mi inspirację i nową propozycję pielęgnacyjną na wiosenne dni. Spodobały mi się zapachy kosmetyków, są kremowe, bardzo eleganckie i ładnie kwiatowo - świeżo pachną. Po pierwszych wrażeniach kremowy żel oczyszczający przy użyciu gąbeczki doskonale oczyścił skórę i przygotował ją na dalsze kroki pielęgnacyjne. Kremy natomiast mają lekkie konsystencje, które szybko się wchłaniają i nie pozostawiają tłustek warstewki. Zaskoczeniem był dla mnie ochronny krem rozświetlający, który okazał się leciutki jak piórko i przyniósł bardzo delikatną, ukojoną pielęgnację dla skóry. Wszystkie 3 kroki są wyjątkowe, dlatego mottem Optimals od Oriflame jest zdecydowanie - mniej znaczy więcej!

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Oriflame i Pure Beauty.


Czy wiesz, że kiedy bariera ochronna skóry zaczyna tracić wilgoć szybciej, niż powinna, skóra z czasem staje się mniej elastyczna i sprężysta, czego skutkiem jest przesuszenie i utrata blasku? Niech minimalistyczna pielęgnacja stanie się częścią Twojej rutyny beauty.

Jesteście za pielęgnacją mniej znaczy więcej?

@oriflamepoland #oriflamepoland #optimals @purebeauty_pl


pozdrawiam,
Donna

18 lut 2025

Nowość! Tusz do rzęs THE ONE Pump&Plump od Oriflame.

Witam,



Ostatnio poznałam wspaniałą nową maskarę The ONE Pump&Plump od marki Oriflame. Ogólnie też już bardzo daaaawno temu nie miałam niczego z portfolio tej marki, więc ucieszyłam się, że poznam coś nowego i będzie to właśnie najnowszy tusz do rzęs. 

Tajemniczy i elegancki kartonik zawitał do mnie jeszcze przed weekendem, a w nim ta piękna ukryta nowość, która zmienia rzęsy nie do poznania. Tak bardzo szybko chciałam poznać tusz w akcji, więc od razu zabrałam się za jego pierwsze testy - dlatego z tego miejsca zapraszam także na mój reels na instagramie, gdzie prezentuję bliżej maskarę i efekty jakie dzięki niej uzyskały moje cienkie rzęsy.


The ONE Pump&Plump - to nowa innowacyjna maskara, która unosi i pogrubia rzęsy do ekstremalnej objętości.. już po jednym pociągnięciu. 👁👁 Jeśli zależy nam na głębszym spojrzeniu, wystarczy więcej pociągnięć szczoteczką. A szczoteczka ta jest mega praktyczna i pod każdym względem idealna. Maluje nawet te cienkie i krótkie rzęsy. Efekty mi się zawsze podobają, kiedy sięgam po tą maskarę przy moich codziennych makijażach.

Według testu konsumenckiego na wielu rodzajach rzęs maskara ta wśród uczestniczek może pochwalić się wspaniałymi efektami m.in.:
- 95% to zwiększenie objętości,
- zapewnia aż 24 godziny trwałej objętości,
- 92% to pogrubienie rzęs już po 1 aplikacji.

Jak używać wg producenta:

Przesuwaj szczoteczką wzdłuż nasady rzęs, by zwiększyć ich objętość, a następnie nałóż tusz na całą ich długość. Za pomocą szczoteczki „unieść” rzęsy od nasady, podkręcając je podczas aplikacji tuszu. Końcówką szczoteczki nałóż tusz na trudno dostępne rzęsy (w wewnętrznych kącikach oczu, na dolnej powiece). Możesz nakładać tusz warstwami, by uzyskać pożądaną objętość.

składniki:
aqua, hydrogenated olive oil cetyl esters, oryza sativa cera, butylene glycol, stearic acid, palmitic acid, methylglucamine, dimethicone, helianthus annuus seed cera, acacia senegal gum, pvp, copernicia cerifera cera, vp/eicosene copolymer, hydroxyethylcellulose, linoleic acid, shorea robusta resin, caprylyl glycol, rhus verniciflua peel cera, rayon, pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate, disodium phosphate, sodium phosphate, silica (nano), tocopherol, ascorbyl palmitate, polysorbate 60, oleic acid, linolenic acid, phenoxyethanol, disodium edta, ci 77499


Jestem oczarowana pięknymi efektami. Może na zdjęciach i filmiku tak nie widać wyraźnie, ale na żywo jest to wrażenie „wow”

A Ty kochana jeśli też marzysz o pięknym spojrzeniu polecam Ci poznać tą maskarę.

Podkręć objętość rzęs! Rzęsy pełne objętości za jednym pociągnięciem, niezależnie od rodzaju rzęs.


Wpis przy współpracy reklamowej z marką Oriflame i Pure Beauty.



pozdrawiam,
Donna

28 paź 2020

Eleganckie wody toaletowe dla mężczyzn od Oriflame. Kupuj taniej niż w katalogu!

Witam,



Wiem, że kobiety lubią zadbanych i ładnie pachnących mężczyzn. Sama bardzo często zwracam na to uwagę, a przede wszystkim uwagę na zapach, bo to nasza wizytówka jak pachniemy i jak dbamy ogólnie o siebie. Zapach jest ważny zarówno jak i higiena osobista. W dobie, kiedy półki sklepowe uginają się od kosmetyków, coraz prężniej rozrastają się też firmy, które kiedyś miały tylko damskie produkty w swoich ofertach. Z czasem jednak ich rozwój pozwolił na to, że tworzą się też nowe męskie serie z męskimi produktami, czy też zapachami. Taką marką jest Oriflame, która ma całkiem spory wybór męskich perełek. Sama lubię zapachy tej marki i mam kilka flakoników, ale dziś przyszedł czas na coś męskiego.


Kiedyś usłyszałam, takie stwierdzenie, że dobrze zadbanego i pachnącego mężczyznę, można poznać po tym jaką ma kobietę. Może faktycznie coś w tym jest, bo to kobiety częściej decydują o zakupach dla mężczyzn np. w kategorii zapachów. Dla mężczyzn jest to wszystko obojętne - bo z reguły się zazwyczaj podoba i dla nich oceniając zapach zawsze pada stwierdzenie "podoba mi się", lub "może być", ewentualnie "nie podoba mi się". Tu też jest zawsze kwestia indywidualna i każdy ma swój typ zapachowy taki jaki lubi najbardziej. To zrozumiałe!

Niedawno przeglądając ofertę marki Oriflame, wybrałam trzy wody toaletowe dla mężczyzny i dziś kochani chciałabym je Wam zaprezentować, co znajdowało się w moim zamówieniu oraz zainspirować do tego co możecie wybrać dla swoich połówek np. na zbliżające się mikołajki i wrzucić coś pachnącego do upominku. Myślę, że perfumy są zawsze mile widziane podarowane dla bliskich, jeśli tylko znamy osobiste preferencje, czy upodobania danej osoby.


Pierwsza moja propozycja to Woda toaletowa Eclat Toujours.
Poznaj historię ponadczasowej miłości i zakochaj się w kompozycjach inspirowanych Paryżem. Rozgrzewająca serce kompozycja, przywołująca piękne, wypełnione miłością chwile. Eleganckie połączenie mięty, irysa i wyszukanego akordu skóry cuir corroyé wyraża uczucia, których zawsze pragnąłeś.

Głowa: cytryna, mandarynka, mięta
Serce: irys, lawenda
Podstawa: skóra, bursztyn
Grupy zapachów: cytrusowe, aromatyczne

Alcohol denat., Aqua, parfum, limonene, linalool, butyl methoxydibenzoylmethane, citronellol, coumarin, hydroxycitronellal, citral, geraniol, phenoxyethanol, ci 42090, ci 17200

Wody toaletowe w niebieskich odsłonach zawsze kojarzą mi się z czymś energicznym, lekkim, nieco wodnym, Eclat Toujours taka jest. Trochę szalona, trochę energiczna i przede wszystkim świeżo męska. Piękna! Pasuje na co dzień niezależnie od pory roku, ale jednak zdecydowanie pasuje na wiosnę i lato. Mi ten zapach bardzo się podoba i mogłabym go wąchać codziennie na skórze mojego mężczyzny. Jest taka męska i reprezentacyjna. 


Druga propozycja to Woda toaletowa Men's Collection Dark Wood. Nutą przewodnią tej wyjątkowej kompozycji jest drewno gwajakowe o ciepłym, a jednocześnie męskim i zmysłowym charakterze. Przygotuj się na prawdziwie zmysłowe doświadczenie!

Złożenie: drzewo gwajakowe
Grupy zapachów orientalne, drzewne

alcohol denat., aqua, parfum, limonene, butyl methoxydibenzoylmethane, butylphenyl methylpropional, linalool, coumarin, alpha-isomethyl ionone, citral, citronellol, geraniol, phenoxyethanol

Ten zapach kojarzy mi się zdecydowanie z dojrzałym, eleganckim mężczyzną, który lubi mocne, drzewno-słodkie zapachy. To typ zapachu zmysłowego, orientalnego, więc na jesień, zimę i raczej chłodne miesiące będzie mile widziany dla Panów, ponieważ należy do ciężkich i trwałych nut. Najlepiej myślę sprawdzi się na romantyczne randki i wieczorne spotkania we dwoje, bo zapach ma to coś w sobie, co może się kobietom bardzo spodobać i dyskretnie uwodzić. Również daję wysoką ocenę w mojej opinii. 


Trzecia propozycja to Woda toaletowa dla niego Happydisiac. Kompozycja, której składniki mają udowodnione działanie wprawiania w radosny nastrój. Ten pełen życia, aromatyczno-owocowo-drzewny zapach sprawi, że na twojej twarzy zagości uśmiech. W nucie głowy musuje pobudzająca limonka kawiorowa, która ustępuje miejsca optymistycznemu akordowi ozonowemu w sercu zapachu. W głębi ciepły zapach drewna cedrowego wprawia w świetne samopoczucie i emanuje męską zmysłowością.

alcohol denat., aqua, parfum, limonene, peg-40 hydrogenated castor oil, linalool, butyl methoxydibenzoylmethane, citral, citronellol, geraniol, phenoxyethanol, ci 19140, ci 16035, ci 42090

Ta woda Oriflame także należy do świeżego grona męskich zapachów. Jednak przeważają tu nuty w większości aromatyczno-owocowe. Jej przyjemny jasno zielony flakonik ładnie prezentuje się na męskiej półeczce zapachowej. Ze wszystkich trzech tą uważam, że jest zapachem dla młodszego grona, niż dwie pozostałe. To taka wersja dla wolnych 30latków, cieszących się życiem, wolnością i wspaniałym czasem. Nie może jej zabraknąć w czasie wakacyjnych dni, bo jest lekka i taka przyjemnie męsko sympatyczna. 


W zamówieniu znalazłam też męski krem pod oczy NovAge oraz kilka maseczek do twarzy już dla mnie :)


Podsumowując powyższe męskie wody toaletowe, uważam, że każda na swój sposób jest piękna! Każda jest o innych nutach zapachowych, ale wyjątkowa. Flakoniki są proste, estetyczne i gustowne. Nieco trudne do sfotografowania, bo przezroczyste flakoniki wiecie same jak niełatwo ująć na zdjęciach. Moim zdaniem warto je poznać, jeśli chcemy mieć ładny, męski zapach za niewielką cenę na co dzień, na wieczór, czy szczególne i ważne spotkania. Ich trwałość jest umiarkowana dobra, bo to wody toaletowe, więc odrobinę słabsze niż wody perfumowane, nie mniej jednak są wyczuwalne w ciągu dnia na skórze, czy ubraniach mężczyzny. 


A na koniec mam kochani dla Was miłą niespodziankę: 
Na stronie http://orioffice.pl/ możecie także założyć sobie konto w sklepie Oriflame i tym samym otrzymacie rabat 20% od cen katalogowych oraz dostęp do wielu ofert pozakatalogowych. Myślę, że warto skorzystać z takiej okazji.



pozdrawiam,

Donna


19 paź 2020

Woda perfumowana Oriflame Infinita dla nowoczesnej kobiety.

Witam,



Już dawno nie pisałam o żadnym damskim zapachu z Oriflame, a mam taki jeden, który jest ze mną już jakoś od kilku miesięcy - to woda perfumowana Infinita, którą otrzymałam na spotkaniu blogerek. Cieszę się, kiedy dostaję zapach w ciemno, bo to na początku taka niewiadoma, czy zapach mi się spodoba, czy może jednak nie. Z reguły mi się podoba, tylko musi przyjść ten odpowiedni czas, kiedy mi się w danym momencie aromat spodoba. Czy Wy też tak macie, że jeżeli zapach nie podoba Wam się od razu, to np. dajecie mu szansę i za kilka miesięcy jednak się do niego przekonujecie i Wam się podoba? Ja czasami nieraz tak mam. Kiedy w lecie poznam coś słodkiego, orientalnego czekam na jesień, czy zimę, a zapachy kwiatowe to przeważnie cały rok mogę mieć niezależnie od pogody. 
Jak więc pachnie woda perfumowana Infinita Oriflame? 
Czy to mój zapach? Zapraszam na dzisiejszy wpis.


Świetlista i urzekająca woda perfumowana, która celebruje twoje prawdziwe kobiece piękno i wyraża dumę z bycia kobietą w dzisiejszym świecie. Wyrafinowana kompozycja z najwyższej jakości składnikiem, jaśminem wielkolistnym z Grasse, podkreśla twoją klasyczną, czystą i delikatną aurę.

Alcohol denat., Aqua, parfum, linalool, limonene, benzyl salicylate, citronellol, butyl methoxydibenzoylmethane, hydroxycitronellal, alpha-isomethyl ionone, citral, geraniol, phenoxyethanol, ci 17200, ci 19140


Głowa: różowy pieprz, kumkwat, mandarynka
Serce: jaśmin
Podstawa: wanilia, kaszmir, bursztyn

Zacznę może od tego malutkiego flakoniku, który jest nietypowy, niby prosty, a jednak ma ładny i taki inny nieszablonowy kształt. Buteleczka na żywo prezentuje się zdecydowanie lepiej, bo zdjęcia tego nie oddają. Moja wersja ma 50 ml pojemności. Kolor mi też ciężko opisać, bo nie jest to ani różowy, ani nie jest to pomarańczowy, a taki hmm złoto - brzoskwiniowy? No muszę Wam powiedzieć, że ten kolorek mnie ujął, bo nawet na półeczce perfumowej takiego nie mam, więc sam w sobie flakonik się wyróżnia. 
Teraz może przejdę do zapachu. Jest to kwiatowa woda, która w ofercie marki pojawiła się w tym roku, więc jest to nowość. Moje pierwsze wrażenie, kiedy ją poznałam było dwuznaczne, bo jest to mocny aromat, a zarazem delikatny. Tak wiem dziwnie to brzmi, ale sam w sobie zapach jest i słodki (przez zawartość wanilii, kaszmiru i bursztynu) oraz lekko kwiatowy (za sprawą mandarynki i jaśminu). Na początku czuć intensywność, może dla jednych będzie to nawet duszność, ale ona z każdą chwilą się ulatnia i czuć kwiatową lekką pachnącą mgiełkę. Piękna jest! Ta słodycz już nie jest taka mdląca a o wiele łagodniejsza. Może dlatego w lecie mi ten zapach średnio podchodził, ale od niedawna odkryty na nowo podoba mi się. Kiedy psikam się tą wodą na jesiennej apaszce, to zdecydowanie aromat jest wyczuwalny nawet przez kilka dni. Uważam, że miłośniczki kwiatowych wód perfumowanych będą zadowolone o ile lubią też nutkę intensywnej słodyczy.  


A Wy kochani lubicie pachnieć  Oriflame?
Jaką nowość ostatnio poznaliście?
Może zainspirujecie mnie i polecicie może coś orientalnego na jesień? Buziaki :)



pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...