Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PatRub. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PatRub. Pokaż wszystkie posty

9 wrz 2015

Orzeźwiający balsam do rąk Pat & Rub.

Witam,


W ostatnim denku pokazywałam puste opakowanie owego balsamu do rąk o którym dziś trochę chcę napisać. Jest to Orzeźwiający balsam do rąk Pomarańcze, Grejpfruty, Zioła Pat & Rub. Opakowanie z edycją limitowaną na 5 urodziny. Zapraszam na moją krótką recenzję :)


Opis:
Pomarańcze, Grejpfruty, Zioła - 100 ml

"Balsam do Rąk to intensywna pielęgnacja i ochrona dla zmęczonej i suchej skóry dłoni. Aromatyczna pielęgnacja dla przyjemności zmysłów. Bogata kompozycja naturalnych składników o działaniu regenerującym i kojącym. Roślinne oleje i wyciągi odżywiają, nawilżają, zmiękczają, rozjaśniają, koją i uelastyczniają skórę dłoni. Zapewniają ochronę przed czynnikami zewnętrznymi. Lekka i aksamitna formuła sprawia, że balsam świetnie się wchłania. Cytrusowo-ziołowy ekoaromat, przyprawiony nutą pomarańczy, pozwala poczuć przypływ energii, wywołuje uczucie lekkości i świeżości"

Kompozycja:
olej słonecznikowy* - nawilża, wygładza, łagodzi
masło awokado* – natłuszcza i regeneruje i chroni
ekstrakt z cytryny* – rozjaśnia i odkaża skórę
masło z oliwek* – wygładza i koi
kwas hialuronowy* – nawilża i chroni
naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża 
inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające* 
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym


Moja opinia:
Jakiś czas temu miałam inne wersje balsamu do rąk z tej firmy, dlatego wiedziałam co mogę się po tym balsamie mniej więcej spodziewać. Przede wszystkim zapach, czyli cytrynowy, świeży. (Testowałam już różne produkty P&R i zawsze natrafiam na zapach cytrynowy, czy to w balsamach do rąk czy masłach do ciała) W tym przypadku producent poleca Nam pomarańcze, grejpfrut, zioła - ziół nie wyczułam, ale nuta cytrusowa owszem dominuje. Konsystencja balsamu jest w sam raz do smarowania, nie jest za rzadka, nie jest za tłusta, ani lepka. Wchłania się już po chwilce w zależności jaką ilość nałożymy na dłonie. Skóra rąk jest miękka i delikatna, pachnie cytrusowo :) Balsam migusiem mi się skończył, bo używałam go bardzo często. Jeśli chodzi o opakowanie, to lubię jak jest właśnie z tego typu pompką airless. Natomiast sama nakrętka nie do końca chciała mi się dobrze zamykać, chyba natrafiłam na taki wadliwy produkt, bo zamykała się naprawdę ciężko. Jeśli ktoś jest ciekawy balsam kosztuje 45 zł. Uważacie, że to dużo jak na balsam do dłoni? 



Znacie ten balsam?
Czy wolicie kremy do rąk?



pozdrawiam,

Donna

29 mar 2015

Otulające masło do ciała karmel, cytryna, wanilia z Pat & Rub.

Witam,


Zima się skończyła teoretycznie, a ja zazwyczaj w zimie sięgam po masła do ciała, ze względu że są gęste, bardziej odżywcze, a na lato zostawiam sobie coś lekkiego. Tym razem w mojej pielęgnacji znalazło swoje  miejsce otulające masło do ciała karmel, cytryna, wanilia z Pat & Rub.  Znacie to masełko? Jeżeli nie, to zapraszam Was serdecznie na moje spostrzeżenia co myślę o tym kosmetyku. Jeśli znacie, chętnie poznam Waszą opinię co o nim myślicie. 


Linia otulająca: Ciepły naturalny aromat wanilii, karmelu i cytryny otula zapachem na długie godziny. Wprowadza w promienny nastrój podczas pielęgnacji.

Opis: 

"Masło o ciepłym, otulającym zapachu naturalnej wanilii, karmelu i cytryny oraz konsystencji tortowego kremu. Bogactwo i wysokie stężenie maseł i olejów roślinnych sprawiają, że nawet bardzo sucha skóra staje się znakomicie nawilżona i uelastyczniona. Efekt zauważalny jest już po pierwszym użyciu. Do stosowania od stóp po dekolt".


Kompozycja:
Masło shea* – nawilża i zmiękcza,
Masło kakaowe* – natłuszcza i uelastycznia skórę, łagodzi podrażnienia,
Masło oliwkowe* – wygładza i koi,
Olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV,
Squalane* (z oleju oliwkowego) – nawilża,
Ekstrakt z cytryny* – działa ujędrniająco i przeciwzapalnie,
Naturalna witamina E* – antyoksydant,
Gliceryna roślinna* – nawilża
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym



INCI:
Aqua, Butyrospermum Parkii , Caprylic/Capric Triglyceride, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Orbignya Oleifera Seed Oil, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Olive (Olea Europaea) Oil, Hydrogenated Olive Oil, Myristyl Myristate, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Cetearyl Glucoside, Squalane, Parfum, Dehydroacetic Acid,Benzyl Alcohol, Sodium Phytate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Citral, D-Limonene, Linalool


Moja opinia:

Najlepiej wklepywać masło po wykonanym wcześniej peelingu całego ciała, ponieważ przede wszystkim bardzo dobrze nawilża suchą i bardzo suchą skórę (tą na łokciach czy kolanach) do tego odżywia i regeneruje. Skóra staje się natychmiast miękka w dotyku, a przy systematycznym stosowaniu dwa razy dziennie przyjemna, napięta i taka gładka. Produkt nie lepi się, nie roluje, nie tłuści i w miarę dość dobrze się wchłania, przy odczekaniu kilka minut. Konsystencja tak jak to ujął producent to "tortowy krem" mmm :) - taka właśnie jest. Co do zapachu hmm tu musiałam się przyzwyczaić, bo szczerze mówiąc przy pierwszym użyciu nie specjalnie mi się on spodobał, dlatego też od czasu do czasu lubiłam od tak sobie odkręcić słoiczek i powąchać i przekonać się do zapachu no i przekonałam się :D Wyczuwamy wanilię i nutę cytryny, karmel może trochę mniej, ale ogólnie zapach jest otulający, ciepły, subtelny i po prostu ładny :) Do tego utrzymuje się na skórze przez jakiś czas i wyczuwam go nawet przez ubranie. Wanilia i karmel to zapachy słodkie, ciepłe a cytrynka kwaśna i orzeźwiająca - musicie sobie wyobrazić ten magiczny zapach :) 


Bardzo spodobało mi się również to, że masło po otwarciu było zabezpieczone w sreberko i było wypełnione po brzegi plastikowego pudełeczka. Jest to również masło w 100% naturalne, a ta wersja otulająca była stworzona na 5 urodziny :) Następną zaletą masła jest jego wydajność bo jest naprawdę wydaje, a ma tylko 250 ml. Wadą może być jego cena 75 zł choć często są promocje, więc można upolować za mniej. 


Uważam, że masełko będzie wspaniałym prezentem, dla kogoś kto lubi mazidła do ciała i lubi słodko-otulające zapachy :) Polecam masełko nie tylko na zimę...



pozdrawiam,

Donna

20 lis 2014

Relaksujący olejek do kąpieli Pat & Rub.

Witam,


W te jesienne i chłodne poranki trudno jest wstawać z ciepłego łożka, zwłaszcza tym co rano muszą o świcie wstać i wyruszać do pracy. Jak zawsze mój poranny rytuał to ciepły prysznic z dodatkiem czegoś pachnącego. Coś po co ostatnio sięgam by nawilżyć ciało to relaksujący olejek do kąpieli, którgo również można używać pod prysznicem z Pat & Rub.


Opis:
"Relaksujący Olejek do Kąpieli zapewnia błogie chwile pod prysznicem lub podczas kąpieli w wannie. Zapach duetu trawa cytrynowa i kokos odpręża ciało i zmysły. Ekologiczny Olejek odświeża, odżywia i nawilża skórę. Tłoczone na zimno oleje z oliwek i słonecznika oraz naturalna witamina E nawilżają i ujędrniają skórę, a także łagodzą podrażnienia. Naturalny olejek z trawy cytrynowej poprawia wygląd skóry: wygładza ją i oczyszcza. Odświeża umysł i sprawia, że skóra przyjemnie pachnie"


Kompozycja:
oliwa z oliwek* – wygładza i koi
olej słonecznikowy* – uelastycznia i nawilża
olejek z trawy cytrynowej*– odświeża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza
naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
inne roślinne substancje natłuszczające i nawilżające*


Moja opinia:
Już nieraz pisałam, że nie przepadam za olejkami, bo są tłuste itd. I tak samo miało być z tym olejkiem - miałam go dać siostrze, ale postanowiłam go spróbować pod prysznicem jak się będzie sprawował. Po umyciu się zwyczajnym żelkiem, nakładam owy olejek na ciało, chwile masuje i spłukuje. Sprobowałam raz, dwa i więcej i taka dodatkowa metoda nawilżania ciała mi sie nawet spodobała. Olejek bardzo pobudza, bo pachnie intensywnie cytryną (nie pamiętam ile miałam kosmetyków już z p&r ale każdy co miałam to pachnie mi cytryną :|) Gdy spłukuję olejek z ciała, to skóra jest bardzo miękka i miła w dotyku, przyjemnie pachnie cytrusami (bo kokosu nie wyczuwam nic a nic) i jest odświeżona. Do wanny olejku nie wlewałam, wolę go używać pod prysznicem, bo jak na moje oko nie jest taki tłusty. 



Miałyście owy olejek do kąpieli/pod prysznic?
Lubicie takie umilacze wspomagające nawilżenie ciała?



pozdrawiam,

Donna

20 paź 2014

Bogaty balsam do dłoni z serii HOME SPA od Pat & Rub.

Witam,


Chyba zaczął sie u mnie sezon na kremy do rąk. W lecie nie miałam potrzeby kremowania rąk bo jak balsamuje się to autoamtycznie dłonie też nawilżam. Niestety chodniejsze powietrze na zewnątrz i suche w środku pomieszczenia sprawiają, że moje dłonie szybko sie przesuszają i wymagają dodatkowej pielęgnacji.

Sięgnełam więc po bogaty balsam do dłoni z serii HOME SPA od Pat & Rub.


Opis:
"Seria HOME SPA to kosmetyki naturalne do zadań specjalnych i relaksujących zabiegów SPA w domowej łazience. Bogaty Balsam do Dłoni HOME SPA odżywia, nawilża, koi i naprawia skórę. Skutecznie pielęgnuje, jak i pozwala na chwilę odprężenia. Zawiera kombinację substancji o właściwościch naprawczych i zwalczających wolne rodniki oraz kompozycję olei i maseł roślinnych, skutecznie odbudowujących warstwę lipidową skóry. W naturalnym balsamie do rąk HOME SPA znajdują się substancje ochronne, które zabezpieczają skórę dłoni na długie godziny. Idealnie się wchłania. Pachnie ziołowo i cytrusowo. Aromat jest mieszaniną olejków eterycznych".

Seria HOME SPA/Domowe Spa powstała z myślą o chwilach relaksu i dogłębnej pielęgnacji w domowej łazience. Kosmetyki Spa do zadań specjalnych dokładnie zajmą się ciałem, a aromaty zmysłami. Kosmetyki naturalne z linii HOME SPA należy stosować wszechstronnie korzystając z ich rozbudowanej mocy.


Kompozycja:

Sok z Aloe Vera* - łagodzi, wspiera wzrost komórkowy Ekstrakt z goji* - bardzo silnie zwalcza wolne rodniki Masło mango* - ma działanie silnie nawilżające, chroni i odbudowuje naskórek, wygładza i ujędrnia skórę Olej z wiesiołka* – ma zdolność kumulowania się w głębszych warstwach skóry, zapobiegając jej wysychaniu; łagodzi podrażnienia i stany zapalne skóry, opóźnia procesy starzenia; wygładza drobne zmarszczki Olej winogronowy* – zwalcza wolne rodniki, hamując proces starzenia skóry, działa przeciwzapalnie i kojąco Betaina roślinna* - nawilża Gliceryna roślinna* - nawilża Naturalna witamina E – zwalcza wolne rodniki oraz chroni przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych Emolienty roślinne* - nawilżają

*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym

Sposób użycia:

Delikatnie wmasuj balsam w skórę dłoni. Balsam możesz też stosować jako maskę dla dłoni - rozprowadź hojnie kosmetyk na skórze rąk i załóż bawełniane rękawiczki. Pozostaw tak przez kilka godzin lub na noc. 



Moja opinia:
  świetne i stabilne opakowanie z pompką, z czytelną etykietą i bardzo dobrym składem
  konsystencja treściwa, gęsta ale przy smarowaniu wydaje się być taka 'normalna' jak przy większości kremów do rąk
 nie pozostawia tłustej warstwy, wystarczy kilka minut by balsam dobrze się wchłonął 
  zapach cytrusowy, orzeźwiający, mój nos wyczuwa intensywną kwaśną cytrynkę, która na skórze utrzymuje się przez jakiś czas
✔  krem bardzo dobrze pielęgnuje przesuszone dłonie, skóra jest nawilżona, zregenerowana i miękka w dotyku (czasami miałam ochotę posmarować nim całe ciało, niż tylko dłonie)
✔  balsam można używać na dwa sposoby jako krem lub jako maskę - ja stosuje tylko jako krem
  bardzo wydajny, wystarczy odrobina, by nasmarować nim dłonie
  balsamu używam przeważnie na noc, wtedy wiem że  będzie miał czas na dogłębne wchłonięcie i regenrację przesuszonych partii zwłaszcza między palcami
jeśli można doszukać się jakiegoś minusu to moim zdaniem nie ma, aczkolwiek jest za duży by go nosić w torebce, na warunki domowe - idealny 



pozdrawiam,

Donna 

26 sie 2014

Puder do kąpieli z czerwoną glinką Pat & Rub.

Witam,


O tak! to jest to :) kąpiel jak w prawdziwym spa. Musicie koniecznie spróbować pudru do kąpieli z czerwoną glinką - róża, rozmaryn Pat & Rub we własnym zaciszu domowym. Bardzo go Wam polecam, bo jednym słowem jest rewelacyjny. 


Opis i właściwości: 
Musujący puder do kąpieli z czerwoną glinką, masłem shea i olejem ze słodkich migdałów.
Francuska glinka Montmorillonite zawierająca krzem polecana jest do pielęgnacji skóry wrażliwej i naczynkowej.
Masło shea koi podrażenienia, regeneruje i nadaje skórze gładkość.
Olej ze słodkich migdałów odżywia ją, zmiękcza i wygładza.
Olejek rozmarynowy działa antyseptycznie, przeciwzapalnie oraz odświeżająco na ciało i umysł.
Kąpiel z użyciem pudru odpręża oraz łagodzi bóle mięśni i stawów.

Przeciwwskazania: 
Nie stosować w przypadku alergii na którykolwiek ze składników. Nie stosować w pierwszych miesiącach ciąży.


Moja opinia:
Zakupiłam go i wcale nie żałuję. Czytając inne recenzje o nim wiedziałam, że jest bdb i bardzo chciałam go przetestować na sobie. Po pierwszym użyciu byłam nim już zchwycona. Zapach różany przepiękny - myślę, że  miłośniczki róż będą zadowolone - ja byłam. Ze słoiczka czuć zdecydowanie intensywny aromat, w czasie kąpieli też zapach jest wyczuwalny, a skóra przyjemnie pachnie po kąpieli. 


Kąpiel daje nam uczucie zrelaksowania i odprężenia, tak jak w prawdziwym spa, a to zasługa m.in drogocennych olejków, masła shea i francuskiej glinki oraz unoszących się na wodzie płatków róż jako miłego dodatku. Puder rozpuszcza się szybko, tworząc delikatną zabarwioną wodę. Co prawda szkoda, mi było wsypywać 1/3 opakowania na jedną kąpiel, dlatego też dzieliłam na mniejsze dawki i też kąpiel uważałam za przyjemną. Niewyobrażam już sobie teraz kąpieli bez umilaczy. Naprawdę one działają na ciało pod względem i psychicznymbo uspokajają myśli, wyłączenie się na chwile od codziennych spraw, gonitwy za dniem wczorajszym, oraz pod względem fizycznym, gdzie po męczącym dniu gdzie mam np. napięte mięśnie czy na ramieniu, czy na udach - to fajnie rozluźniają i kąpiel sprawia zregenerowanie całego ciała. 


Minus tego pudru jest jeden! Bardzo brudzi wanne, pozostawia na niej tłustą powłokę i po kąpieli musimy umyć wanne, ponieważ pozostawia się brudny i tłusty osad. 
Co do ceny - hmm gdyby puder był tańszy myślę, że częściej bym po niego sięgała. 

Miałyście drogie blogerki owy puder do kąpieli? 
Jestem ciekawa czy Was też tak zachwycił jak mnie :D 



pozdrawiam,

Donna

21 lip 2014

Wodna mgiełka do twarzy i ciała - kwiat pomarańczy od Pat & Rub

Witam,



Uff jak dobrze, że poniedziałek prawie, że za Nami :) 

Lato w pełni, ciepłe, słoneczne, w takie dni aż prosi się mgiełka do twrzy i ciała dla odświeżenia i orzeźwienia! Wodna mgiełka do twarzy i ciała - kwiat pomarańczy od Pat & Rub jest fenomenalna. Dlaczego? Zapraszam na krótką recenzje. 


Opis:
Nawilża, Odświeża, Tonizuje 
Aromatyczna woda z kwiatu gorzkiej pomarańczy (neroli). 100% NATURY.
"Do odświeżania skóry twarzy i ciała w czasie letnich, gorących dni i innych wymagających momentach. Spryskanie się wodą odświeża, odpręża, sprawia przyjemność. Szczególnie cenna w czasie letnich, gorących dni, w klimatyzowanym biurze, w samolocie". 


"Woda z kwiatu gorzkiej pomarańczy to bogata w substancje odżywcze woda podestylacyjna, pozostała po procesie otrzymywania olejku z kwiatów gorzkiej pomarańczy - neroli. Znakomita dla skóry twarzy i ciała ze względu na właściwości antyseptyczne, nawilżające, zmiękczające, regenerujące i wzmacniające. Lekko słodki, kwiatowy zapach relaksuje, uspokaja i uwalnia od napięcia. Jest naturalnym afrodyzjakiem"

"Odpowiednia dla cery przetłuszczającej się i zanieczyszczonej, także dojrzałej i naczyniowej. Mgiełka może być rozpylana na twarz przed wykonaniem makijażu oraz na makijaż.  Przyjemna również do odświeżania innych części ciała"

Kompozycja:
Woda z kwiatu gorzkiej pomarańczy* – pachnie, tonizuje, odświeża, działa ściągająco, reguluje wydzielanie sebum i pracę gruczołów łojowych. 
*surowiec naturalny


Moja opinia:
Mgiełka zachwyciła mnie od pierwszego psiknięcia. Na upalne dni jest idealna, bo świetnie odświeża i łagodzi rozgrzaną twarz czy ciało. Zapach ma delikatny, pomarańczowo-słodki ale świeży i subtelny. Na skórze utrzymuje się owszem, aczkolwiek nie na długo. 
Ma tylko 100ml pojemności, ale jest bardzo wydajna. Ma spray co ułatwia aplikację i taką buteleczkę z etykietą co widać jej zużycie. Pomimo, że jest mała i mieści się w małej torebce - nie zabieram jej do pracy ze względu, bo nie wyobrażam sobie psikanie jej na przypoconą twarz czy ciało, a niestety gdy wracam z terenu i gdy noszę ciężki towar nie da się ukryć, że odczuwam dyskomfort, a człowiek jest tylko człowiekiem i ma prawo się pocić w upale. Więc mgiełkę używam tylko na umytą i czystą skórę.  Mgiełka szybko wchłania się i to jej zdecydowany plus, nie pozostawia tłustej warstwy. Uwielbiam ją psikać także przed snem - koi, nawilża, a zapach daje dobry nastrój :)


Lubicie odświeżające mgiełki? :)



pozdrawiam,

Donna

19 maj 2014

Nawilżajacy błyszczyk pomarańczowy z Pat & Rub.

Witam,

Lubię błyszczyki, aczkolwiek rzadko je używam. Nie lubię tego uczucia, jak po aplikacji na usta, gdy zawieje mocniej wiatr,  włosy zaczynają lepić się do warg. Czasami jednak moje usta wymagają czegoś nawilżającego, chociażby przy zmianie pogody mam bardzo wysuszone usta i łuszczą mi się takie skórki. Wygląda to nie fajnie, dlatego też już w czasie zimy, aż do teraz, gdy tylko mam taką potrzebę używam nawilżającego błyszczyku pomarańczowego z Pat & Rub. 


Od producenta:
"100% natury tak ważne na ustach! Naturalnie pielęgnuje i chroni usta. Działa nawilżająco i kojąco. Dodaje blasku i rozświetla. Pielęgnacyjny błyszczyk sprawi, że usta będą nawilżone, odżywione i gładkie. Aromat, pochodzący z naturalnych maseł i olejków eterycznych, urzeka i poprawia nastrój. Kolor błyszczyk zawdzięcza naturalnym pigmentom. Aromat nadaje olejek pomarańczowy".

Kompozycja:
olej winogronowy*
olej rycynowy*
wosk carnauba*
olej migdałowy*
masło pomarańczowe*
olej jojoba*
naturalny złoty pigment*
olejek pomarańczowy*
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym


Sposób użycia:
Nałóż 1 lub 2 warstwy błyszczyku na skórę ust. Aplikację powtarzaj, gdy tylko masz ochotę.

INCI:
Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil, Copernica Cerifera (Carnauba) Wax, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Wax,Hydrogenated Vegetable Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Hydrogenated Olive Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Mica, Titanium Dioxide, CI 77891, Iron Oxide, CI 77491, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene,Linalool, Limonene, Citronellol, Citral


Moja opinia:

Błyszczyk jest bardzo wydajny, przy pierwszych tygodniach użytkowania nawet nie było widać śladu, że coś ubywa z tubeczki. Po kilku miesiącach od otwarcia dalej produktu jest wiele i wiele. Pachnie pomarańczami, ale nie jest to zapach chemiczny. Błyszczyk nie skleja ust, delikatnie je pielęgnuje, nawilża, odżywia i nadaje ładnego świetlistego połysku. Usta robią się miekkie i z czasem wygładzone. Błyszczyk ma skośną końcówkę, która ułatwia aplikację. Z tubki nic się nie wylewa. Wystarczy delikatnie przycisnąć by wydostała nam sie na usta konsystencja tyle ile potrzebujemy. Sięgam po niego jak tylko mam ochotę, czasami są dni że nie rozstaje się z błyszczykiem, noszę cały czas np. w torebce,  a czasem odstawiam i sięgam jak znów sobie o nim przypomnę i kiedy moje usta stają się łuszczące czy wymagają odpowiedniego nawilżenia.


Znacie ten błyszczyk? 




pozdrawiam,

Donna

29 lis 2013

Rewitalizujące mało do ciała z Pat&Rub.

Witam,


Po lekkich balsamach, które towarzyszyły mi ostatnio, czas sięgnąć w końcu po jakieś dobre i odżywcze masło do pielęgnacji ciała. Masło, które doczekało się swojej kolejki to rewitalizujące mało do ciała z Pat&Rub. Znacie? - Zapraszam na krótką recenzję :)

Seria Rewitalizująca to pielęgnacja mająca na celu zatrzymanie pięknego wyglądu skóry na dłużej. Kosmetyki z tej linii zawierają ekstrakt z żurawiny, która ma działanie anti aging. Pachną przyjemnie i orzeźwiająco: cytryną.


Od producenta:

Rewitalizujące Masło do Ciała ma konsystencję tortowego kremu i z łatwością wchłania się w skórę. Bogactwo i wysokie stężenie naturalnych maseł i olei roślinnych sprawiają, że nawet bardzo sucha skóra jest znakomicie nawilżona i uelastyczniona. Doskonały kosmetyk naturalny do skóry suchej i wymagającej odnowy.

Efekt widoczny już po pierwszym użyciu.

Masło do Ciała tworzy na powierzchni skóry nietłustą warstwę ochronną, zapobiegającą utracie wody. Zawiera naturalny filtr UV. Żurawina opóźnia procesy starzenia (stymuluje produkcję kolagenu, zwalcza wolne rodniki) i wzmacnia skórę. Olejek cytrynowy poprawia wygląd skóry: wygładza ją i oczyszcza, a jego aromat orzeźwia umysł.
Kosmetyk NATURALNY z certyfikatem NATRUE.

Kompozycja:

ekstrakt z żurawiny* – zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia
olejek cytrynowy* – odświeża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza
masło shea* – nawilża i zmiękcza
masło kakaowe* – natłuszcza i uelastycznia skórę, łagodzi podrażnienia
masło oliwkowe* – wygładza i koi
olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
ekstrakt z cytryny* – działa ujędrniająco i przeciwzapalnie
squalane* (z oliwy z oliwek) - nawilża
naturalna witamina E* – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
gliceryna roślinna* – nawilża
inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*

*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym



Moja opinia:

Masło mieści się w plastikowym pudełeczku, które dobrze się otwiera, a przede wszystkim jest bardzo dobrze zabezpieczone, bo zawiera ochraniające sreberko. Również plus za to, że produkt wydostanie się bez problemu do końca. Szata graficzna jak i opis produktu w porządku, nie mam nic do zarzucenia.


Posiada 250 ml pojemności, czyli standardowo jak przy większości masłach. Ważną informacją na opakowaniu jest, aby zużyć masło w przeciągu 6 miesięcy. Jest to produkt w 100% naturalny (jak każdy inny kosmetyk z owej firmy).
Konsystencja na oko wygląda w środku na taką "zbitą i gęstą", ale jak dotkniemy od razu to wrażenie znika, bo pod palcami czujemy mięciutki tortowy krem jak to wspomina producent w opisie. 



Konsystencja jest niesamowicie delikatna, puszysta, przypomina taki gęściejszy balsam, ale jak na masło również może być, bo jest lekka. Bardzo dobrze się rozsmarowuje, nie roluje, wchłania równie dobrze, pod warunkiem, że nie nakładamy od razu tego masła w dużych ilościach. Po pierwszym użyciu masła, odczułam mięciutką skórę i taką naprawdę odżywioną, nawilżoną i miłą w dotyku. Przed nałożeniem masła wykonałam peeling, więc może dlatego odczułam od razu takie wspaniałe odżywienie i zregenerowanie naskórka. Bardzo przyjemne uczucie i świetnie czułam się w swojej skórze. 
Zapach masła może nie jest do końca zimowy jak na tę porę roku, bo jest cytrynowy, orzeźwiający i przypominający cytrynową lemoniadę. Z jednej strony to plus, bo otulamy ciało wspomnieniami słonecznego lata, gdy za oknem zbliża się wielkimi krokami zima. Zdecydowanie wyczuwam bardziej cytrynę niż żurawinę, ale połączenie obu tych owoców daje dobry duet, jednak dla mnie zapach jest ciut za intensywny.



Z masła jestem jak najbardziej zadowolona i pod wrażeniem takiego niesamowitego odżywienia. Stosuje go na noc, a rano jak się budzę moja skóra w dotyku jest idealnie miękka. Dla miłośniczek pachnących cytrusowych i odżywczych mazideł - polecam :)
Produkt dostałam na spotkaniu blogerek w Krakowie, więc tym bardziej się ciesze, że dzięki takim spotkaniom poznałam to rewelacyjne masło :)



pozdrawiam,

Donna 

26 mar 2013

Różany peeling do ust firmy Pat & Rub.

Witam,


Przedstawiam Wam małe cudeńko, które skradło mi serce, jest fantastyczne. To taki fajny, mały gadżecik do ust, a mianowicie różany peeling do ust firmy Pat & Rub.
Gwarantuję, że jak ktoś go spróbuje pierwszy raz to zakocha się w nim od pierwszego "zasmakowania" 

"Delikatnie Złuszcza, Nawilża, Wygładza"
- to prawda! :)


Od producenta:


"Piling do Ust Różany PAT&RUB LIPS to kosmetyk naturalny, który delikatnie złuszcza skórę ust, a następnie nawilża ją i wygładza.
100% natury tak ważne na ustach!
Piling jest kompozycją zdrowego cukru z brzozy oraz olejów i maseł roślinnych. 
Zawiera ksylitol – cukier z brzozy o działaniu przeciwpróchniczym.
Kolor nadaje nawrot lekarski, który ma działanie kojące. Aromat pilingu pochodzi od olejku z róży damasceńskiej.
Kosmetyk błyskawicznie wygładza i odżywia usta. A ile przy tym przyjemności! Naturalne aromaty uwodzą, ksylitol osładza dzień".




Moja opinia:
Dla mnie osobiście jest to gadżet do pielęgnacji ust. Przydatny w zimie na szorstkie, wyschnięte usta, ale nie tylko w zimie  również przez cały rok. Peeling jest w małym, eleganckim słoiczku, zawartość oczywiście widać ile jeszcze zostało. Jest kosmetykiem bardzo wydajnym jeśli chodzi o zastosowanie, a z drugiej strony może szybko się nam skończyć, bo jest produktem słodkim i jadalnym. Po wykonanym masażu Nasze usta są miękkie, pozbawione suchych skórek, są odżywione i lekko czerwone. Po nałożeniu pomadki czy błyszczyka wyglądają bardzo elegancko i są atutem każdej zadbanej kobiety :) 

Plusy peelingu:
- wygładza, odżywia, nawilża
- piękny, subtelny różany zapach
- usta są mięciutkie, słodkie 
- ♥ 

Minusy peelingu:
- aplikacja niehigieniczna - nakładanie palcami 
- czasami peeling spada nam z ust jak masujemy
- cena


Kompozycja:


ksylitol
olej migdałowy
masło mango
wyciąg z nawrotu lekarskiego
olejek z róży damasceńskiej

surowce naturalne i z eko certyfikatem


Sposób użycia:
"Weź odrobinę cukrowego kosmetyku na palec i rozsmaruj na ustach, po zabiegu możesz bezkarnie oblizać usta. To jest w 100% jadalne, pyszne i słodkie:) Używaj, aby usta odzyskały gładkość i blask. Polecamy piling ust przed nałożeniem koloru na usta".






INCI:

Xylitol, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Oil, Lithospermum Officinale Root Extract, Octyldodecyl Myristate, Tocopherol (mixed), Beta-Sitosterol, Squalene, Rosa Damascena Flower Oil,Linalool, Geraniol, Citronellol, Citral, Eugenol


Jeśli lubicie gładkie, wygładzone oraz nawilżone usta - jak najbardziej polecam. Minus tego produktu to cena ok. 49 zł. Wg. mnie to kosmetyk ekskluzywny oraz idealny na prezent. 
Są też inne wersje tego peelingu.



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...