Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soraya. Pokaż wszystkie posty

20 maj 2026

Soraya Daily Basis - nowa linia do codziennej pielęgnacji skóry twarzy.

Witam,


Dziękuję marce Soraya za możliwość poznania nowej linii pielęgnacyjnej Daily Basis. To właśnie takie serie lubię najbardziej, które są stworzone z myślą o codziennej pielęgnacji, prostocie stosowania i skutecznym działaniu. Bez zbędnego komplikowania, za to z produktami, które naprawdę pomagają zadbać o zdrowy, świeży i promienny wygląd skóry każdego dnia.

Linia Daily Basis opiera się na lekkich, przyjemnych formułach oraz sprawdzonych składnikach aktywnych, które wspierają odpowiednie nawilżenie, komfort i równowagę skóry. Bardzo podoba mi się to, że jest to gotowa, kompleksowa pielęgnacja krok po kroku. Wszystkie kosmetyki świetnie się uzupełniają, dzięki czemu można stworzyć swój własny, prosty rytuał dbania o cerę bez poczucia przytłoczenia nadmiarem produktów.

Dodatkowo cała seria inspirowana jest koreańskim podejściem do pielęgnacji, azjatyckimi składnikami oraz minimalistycznym designem, który od razu przyciąga uwagę swoją estetyką i delikatnością.


Linia Daily Basis składa się z pięciu produktów, które tworzą prosty, ale bardzo dobrze przemyślany rytuał codziennej pielęgnacji. Każdy kosmetyk odpowiada na inny etap dbania o skórę, a razem tworzą spójną i komfortową pielęgnację inspirowaną koreańskim podejściem do beauty.

001 OCZYSZCZENIE - nawilżający żel do mycia twarzy z kwasem hialuronowym.

To pierwszy krok pielęgnacji, który delikatnie oczyszcza skórę z makijażu, zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, jednocześnie nie powodując uczucia ściągnięcia. Dzięki zawartości kwasu hialuronowego skóra już podczas oczyszczania pozostaje przyjemnie nawilżona i miękka.


002 BALANS - mleczny tonik z ceramidami.

Bardzo lubię produkty, które przywracają skórze komfort po oczyszczaniu i właśnie taki jest ten tonik. Mleczna formuła otula cerę, pomaga utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i wspiera barierę hydrolipidową skóry dzięki zawartości ceramidów.


003 SERUM - wygładzająco-ujędrniające serum z ekstraktem ze śluzu ślimaka

To produkt, który ma wspierać wygładzenie i poprawę elastyczności skóry. Serum ma lekką, przyjemną konsystencję i świetnie sprawdza się jako element codziennej pielęgnacji, szczególnie wtedy, gdy skóra potrzebuje regeneracji i dodatkowego odżywienia.


004 PIELĘGNACJA TWARZY - nawilżająco-regenerujący krem z Cica na dzień i na noc

Uniwersalny krem, który można stosować zarówno rano, jak i wieczorem. Dzięki składnikom regenerującym i kojącym pomaga zadbać o komfort skóry, nawilżenie oraz uczucie ukojenia, szczególnie po intensywnym dniu, czy przy przesuszonej cerze.


005 PIELĘGNACJA OKOLIC OCZU - wygładzająco-rozjaśniające serum pod oczy z kofeiną

Okolica oczu wymaga szczególnej troski, dlatego bardzo cenię produkty, które pomagają dodać spojrzeniu świeżości. Serum z kofeiną wspiera wygładzenie skóry pod oczami, pomaga zmniejszyć oznaki zmęczenia i subtelnie rozświetla spojrzenie.


Podsumowując: Osobiście nadal nie potrafię do końca przekonać się do kosmetyków ze śluzem ślimaka, dlatego do tej linii podchodziłam z lekkim dystansem. Jednak mimo tego cała seria Daily Basis naprawdę bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła i uważam, że zdecydowanie jest warta poznania. To pielęgnacja, która już od pierwszego użycia sprawia wrażenie lekkiej, komfortowej i stworzonej z myślą o codziennym dbaniu o skórę bez zbędnego komplikowania rutyny.

Najbardziej spodobał mi się żel do mycia twarzy zamknięty w miękkiej, wygodnej tubie. Ma lekko gęstą, bardzo przyjemną konsystencję, świeży delikatny zapach i naprawdę dobrze oczyszcza skórę. Po użyciu cera jest odświeżona, miękka i przygotowana na kolejne etapy pielęgnacji, ale bez uczucia ściągnięcia, czy przesuszenia co dla mnie jest bardzo ważne.

Bardzo polubiłam również mleczny tonik, który daje efekt lekkiej, otulającej warstwy na skórze. Najlepiej sprawdzał mi się aplikowany metodą warstwową od jednej do trzech cienkich warstw delikatnie wklepywanych aż do całkowitego wchłonięcia. Dzięki temu skóra wyglądała na bardziej nawilżoną, ukojoną i przyjemnie miękką.

Pozostałe kosmetyki, czyli serum, krem do twarzy oraz serum pod oczy, również zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Wszystkie mają lekkie konsystencje, szybko się wchłaniają i są niezwykle komfortowe w aplikacji. To produkty, po które można sięgać zarówno rano, jak i wieczorem bez obciążania skóry.

Cała linia utrzymana jest w świeżym, subtelnie kwiatowym zapachu oraz estetycznych, jasnych opakowaniach, które pięknie prezentują się na półce i dodatkowo podkreślają minimalistyczny charakter serii. Bardzo lubię, kiedy pielęgnacja jest nie tylko skuteczna, ale też po prostu przyjemna i estetyczna w codziennym używaniu.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Soraya.
#współpracareklamowa


Poznaliście już kochani linię Daily Basis od Soraya?



pozdrawiam,
Donna


11 mar 2025

Wiosna to czas na nowości! Nowa linia BEAUTY RX marki Soraya.

Witam,



Wiosna to czas na nowości. U mnie pojawiła się nowa linia BEAUTY RX marki Soraya. 6 kosmetyków, czyli 3 sera i 3 komplementarne kremy opracowane w trendzie tzw. medykalizacji, który kładzie silny nacisk na tworzenie produktów we współpracy z ekspertami oraz przy wykorzystaniu składników stosowanych w farmakologii.

Razem ze mną jest:
- seria rozjaśniająca
- seria na niedoskonałości
- seria nawilżająca

Świetnie, bo zawsze najlepsze efekty pielęgnacyjne uzyskujemy, kiedy stosujemy zarówno serum jak i krem z tej samej serii. A te wszystkie 3 serie pięknie się zapowiadają. Ja zaczęłam na początek używać serię nawilżającą - po zimie moja cera jest zdecydowanie odwodniona. Serum i krem dobrze sprawdzają się pod makijaż. Ich konsystencje są lekkie, szybko się wchłaniają, dla mnie idealne.


W serii rozjaśniającej na problem przebarwienia, na nierównomierny koloryt i dla cery wrażliwej, zastosowana została azeloglicyna (pochodna kwasu azelainowego) i glutation (silny antyoksydant).

W serii na niedoskonałości skóry i na problem cery tłustej i wrażliwej zastosowano kwas salicylowy, cynk i niacynamid.

W serii nawilżającej na problem cery wrażliwej, odwodnionej i przesuszonej wykorzystano kwas poliglutaminowy (wiąże więcej cząsteczek wody niż kwas hialuronowy), ektoinę (substancję o szerokim zastosowaniu w medycynie, jako środek przeciwzapalny, nawilżający i ochronny) oraz trehalozę.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Soraya
#współpracareklamowa
#reklama


Czy znacie kochane kosmetyki marki Soraya? Miłego dnia! Serdeczności.


pozdrawiam,
Donna

16 lip 2024

Nowa linia pielęgnacyjna do twarzy krem + serum BEAUTY ALPHABET od marki Soraya.

Witam,


W ofercie marki Soraya pojawiły się cudowne nowości pielęgnacyjne do skóry twarzy. To nowa linia BEAUTY ALPHABET, w której skład wchodzą 3 kremy na różne potrzeby skóry, które zmieniają się wraz z wiekiem, czy porą roku. Poznaliście już kochani Alfabet piękna SORAYA? Ja mam właśnie przyjemność tą linię sobie poznać. Myślę, że i Wy wybierzecie dla siebie odpowiedni krem + serum, gdyż każdy z nich jest do innych potrzeb skórnych.

Tak mało w ostatnim czasie poznaje nowości od marki Soraya, więc czas to zmienić i cieszę się, że razem ze mną jest ta oto nowość, czyli linia Beauty Alphabet, a dopełnieniem tej linii jest także inna linia od marki Skin Boost o której za jakiś czas też coś więcej napiszę. 

Dziś zapraszam na kilka chwil ze mną i przedstawienie wspaniałych nowości na lato :) Już na samym początku opakowania kosmetyków dają się wyróżniać na tle innych. Pierwszy raz spotykam się właśnie z taką etykietą w formie alfabetu i nazw nawiązujących do danego kremu. 


Mam tutaj:
a. 💗 Krem na pierwsze zmarszczki + serum witaminowe 2 w 1.
Witamina A + skwalan - formuła anti-ageing.

Doskonale sprawdzi się dla cery z pierwszymi oznakami upływającego czasu, a także przesuszonej, szorstkiej, potrzebującej wygładzenia i odbudowy.

Efekty:
- poprawa nawilżenia skóry,
- wygładzenie drobnych zmarszczek,
- odświeżenie wyglądu cery,
- poprawa jędrności i napięcia skóry.

b. 💚 Krem normalizujący + serum witaminowe 2 w 1.
Witamina B3 (niacynamid) + ferment z drożdży – formuła zwężająca pory.

Doskonale sprawdzi się dla cery tłustej, przetłuszczającej się i mieszanej, potrzebującej normalizacji i redukcji błyszczenia.

Efekty:
- redukcja przetłuszczania się cery,
- redukcja zaskórników,
- wygładzenie naskórka,
- zwężenie porów.

c. 💛 Krem rozświetlający + serum witaminowe 2 w1.
Witamina C + resweratrol - formuła antyoksydacyjna.

Doskonale sprawdzi się dla cery zmęczonej, pozbawionej blasku, potrzebującej witalizacji, poprawy kondycji i wyglądu.

Efekty:
- dodanie cerze promienności i blasku,
- poprawa nawilżenia skóry,
- poprawa jędrności skóry,
- poprawa wyglądu cery.


Ja na okres letni wybrałam aktualnie coś dla skóry tłustej czyli, krem normalizujący i dla skóry zmęczonej bez blasku, czyli krem rozświetlający. Krem na pierwsze zmarszczki z witaminą A, zostawię sobie na późniejszy czas. 

Kremy mają leciutką konsystencję, która szybko się wchłania bez tłustej powłoczki. Ładnie pachną i mogą być stosowane pod makijaż. Ja w upały używam kremów bb, ale nigdy nie zapominam także o kremie nawilżającym, aby nawilżyć odpowiednio skórę. Te z linii Beauty Alphabet polubiłam za lekkość, delikatność i to, że mogę danego dnia wybierać krem do różnej mojej potrzeby. Ładne są też opisane kartoniki o subtelnych kolorach i ich minimalistyczny design. Oceniając pierwsze wrażenia kremy są przyjemne w stosowaniu i nie mam do nich zastrzeżeń. Na okres wakacyjny są lekkie, nie obciążają skóry swoją formułą, nie zatykają porów, ani nie podrażniają. 

Krem normalizujący u mnie jeśli chodzi o błyszczenie to tak średnio sobie radzi, ale u mnie tłusta skóra w czasie lata produkuje znaczniej więcej sebum, niż o innej porze roku i jest trudna to opanowania, jeśli chodzi o redukcje przetłuszczania się. Nie mniej jednak, krem jest lekki, a ja cenię sobie taką konsystencję w lecie, która po aplikacji szybko się wchłania i jest prawnie nie wyczuwalna na skórze. 

Krem rozświetlający natomiast, który posiada witaminę C w składzie jest moim ulubieńcem, gdyż kocham ten składnik we wszystkich kosmetykach. Tutaj zdecydowanie skóra zyskuje na ładnym promiennym wyglądzie i poprawia jej się nawilżenie, a także jędrność. 

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Soraya.

#współpracareklamowa #soraya #sorayaskinboost #sorayabeautyalphabet


Podoba mi się ta linia.
A Ty, jaką literkę wybierzesz dla siebie a. b. czy c.?


pozdrawiam,
Donna

16 kwi 2024

Kombucha - regenerujące serum do ciała z jojoba i masłem shea - Soraya.

Witam,



Przez ostatni czas przyznam się, że odpuszczałam trochę balsamowanie ciała, bo nie czułam takiej potrzeby. Mam też skórę raczej normalną na ciele (czasami robi się przesuszona w zależności od dnia lub innych czynników zewnętrznych), a z racji, że kiedy wykonywałam odżywcze peelingi, skóra już nie potrzebowała dalszego nawilżenia, gdyż była dobrze i odpowiednio nawilżona, stąd u mnie ta "przerwa" w sięganiu po balsamy/masła/mleczka itp. Jednak po zimie trzeba się systematycznie nawilżać i nie robić przerw jak ja, gdyż sekretem zdrowej i zadbanej skóry jest jej staranne i sumienne nawilżanie. W edycji Floral Fusion i kwiecistym boxie od Pure Beauty, bardzo zauroczyło mnie opakowanie regenerującego serum do ciała z linii Kombucha od marki Soraya. Posiada on odżywczą formułę, a także jest z jojoba i masłem shea. Od razu mnie ono zainteresowało i zabrałam się za jego bliższe poznanie.

Linia Soraya Kombucha to zdrowy koktajl z natury dla pięknej skóry. To energia, nawilżenie i detox zamknięte w sensorycznych formułach o niebanalnym zapachu.

Serum posiada wegańską formułę, a także 98% składników pochodzenia naturalnego. 


Chcesz zadbać o siebie? Brawo! Wykonaj masaż i ciesz się wygładzoną, odżywioną i pełną energii skórą.

Kombucha + Żeń-szeń = NAWILŻENIE + ENERGIA + DETOX

KOMBUCHA (czyt. Kombucza) – sfermentowany napój z czarnej herbaty, bogaty w kwasy organiczne i witaminy – to prawdziwa bomba energii i nawilżenia dla skóry!
ŻEŃ-SZEŃ – azjatycki adaptogen o właściwościach antyoksydacyjnych oraz antystresowych. Naturalny koktajl przeciwstarzeniowy i detoksykujący.
JOJOBA – zielone kuleczki, które natłuszczają skórę i pomagają w wykonaniu masażu.
MASŁO SHEA – mocno odżywia i regeneruje skórę.
Zapach - mieszanka kwiatów awokado, fiołka, melona i lilii wodnej.

Składniki:
Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Decyl Oleate, Betaine, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Isopropyl Palmitate, Glyceryl Stearate Citrate, Jojoba Esters, Saccharomyces/Xylinum/Black Tea Ferment, Panax Ginseng Root Extract, Tocopherol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Pentaerythrityl Distearate, Sodium Stearoyl Glutamate, Xanthan Gum, Disodium Phosphate, Ethylhexylglycerin, Caprylyl Glycol, Sodium Phytate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Parfum, CI 77288.


Opakowanie serum to wygodna i miękka tuba, zamykana na tak zwany 'klik'. Przy jej końcówce można ją bez problemu przeciąć i wydostać pozostałości jakie mogą osiąść na ściankach i wydostać konsystencję do samego końca. Od pierwszego użycia serum zauroczyło mnie swoim świeżym, kwiatowym i przepięknym kobiecym zapachem. To zdecydowanie zapach wiosny! Może jest on zbyt intensywny i naperfumowany, ale mimo to jest piękny. Nuty myślę, że każdemu przypadną do gusty, jeśli jest się miłośnikiem  świeżych zapachów. Konsystencja serum przypomina standardowy balsam do ciała. Jest ono o aksamitnej i delikatnej, białej kremowej konsystencji, a w niej zatopione małe zielone kuleczki - jest to jojoba, który przy wmasowywaniu serum w skórę szybko się rozpuszcza i wchłania w skórę. Ogólnie serum także szybko się wchłania, więc zaraz po aplikacji i w wklepaniu go w skórę, po odczekaniu dosłownie parę chwil można się ubierać i być gotowym na aktywny dzień. Skóra jest pachnąca, nawilżona, mocno odżywiona i zadbana. Podoba mi się tutaj miękkość skóry i to, że nie ma żadnej tłustej warstewki na naskórku. Właśnie takie mazidełka kocham do pielęgnacji skóry, które nawilżają, a nie są lepkie. Minusem produktu może być to, że jeśli ktoś posiada skórę bardzo przesuszoną, to serum może być dla niego za słabe. Dla mnie na okres wiosenny jest ono w porządku :) 

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty.


Znacie już może to regenerujące serum do ciała z linii KOMBUCHA?
Czy zauroczył Was ten przepiękny i świeży, wiosenny zapach?


pozdrawiam,
Donna

2 kwi 2024

Soraya - Beauty Rx Ultra nawilżająca emulsja do ciała - nowość!

Witam,


Tej wiosny czuję się komfortowo ze swoją skórą, a to dzięki nowej Ultra nawilżającej emulsji do ciała z linii beauty Rx marki Soraya i nowym testom dzięki uprzejmości Wizaż i #klubrecenzentki. Emulsja jest nowością w ofercie marki, więc mega się ucieszyłam, że jako jedna z pierwszych osób mogę poznać tą wspaniałą nowinkę pielęgnacyjną do ciała. 

Emulsja dedykowana jest dla skóry suchej i wrażliwej. Ma ona delikatną jak mleczko konsystencję, która szybko się wchłania. Nie pozostawia żadnej lepkości. Pięknie świeżo-kwiatowo pachnie. Bardzo spodobał mi się jej zapach już po pierwszym użyciu, jest bardzo kobiecy, świeży i elegancki. Po aplikacji skóra jest pięknie nawilżona i wygładzona. Zawiera m.in. betainę, mocznik i kwas hialuronowy, a to składniki, które odpowiadają właśnie m.in za nawilżenie, zmiękczenie naskórka i odpowiednią pielęgnację, aby działać dobrze na barierę hydrolipidową skóry. 

Emulsja znajduje się w wygodnym jasnym opakowaniu i ma higieniczną pompką, dzięki której zawsze mogę wydostać tyle produktu ile chcę do jednorazowej aplikacji. 

Kilka słów od producenta, na temat nowej linii:

Rx w farmacji oznacza „na receptę”. Linia Beauty Rx to nowe podejście do pielęgnacji skóry mocno osadzone w trendzie tzw. medykalizacji, czyli stawiania na skuteczność i stosowania prostych, sprawdzonych składników wywodzących się z farmakologii. To formuły w duchu clean beauty i krótkich składów, jednocześnie bardzo efektywnie i precyzyjnie działające na konkretne problemy skóry.

Skład:
Aqua (Water), Sorbitol, Betaine, Orbignya Oleifera (Babassu) Seed Oil, Behenyl Alcohol, Urea, Beta-Sitosterol, Sodium Hyaluronate, Caprylyl Glycol, Glycine Soja (Soybean) Oil, Squalene, Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Polyacrylate, Citric Acid, Tocopherol, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum (Fragrance).

[prezent]


Kochani, pamiętacie o systematycznym nawilżaniu ciała?
Lubicie poznawać nowości jakie pojawiają się w ofertach danej marki?


pozdrawiam,
Donna


14 kwi 2023

Upiększające serum z efektem Glow od Soraya.

Witam,



Mega się cieszę, że jest już wiosna, a za chwilę zawita ciepłe lato - to będą najpiękniejsze, długie słoneczne dni, kiedy będę przebywać na słońcu. Wtedy też zawsze sięgam po lekką pielęgnację. Nie wiem czemu ale upiększające serum z witaminą C z efektem glow od marki Soraya właśnie na pierwsze spotkanie, kiedy zobaczyłam go w pudełku od Pure Beuty z edycji Spring Revolution skojarzyło mi się ze słoneczkiem i latem. Żółte opakowanie przywołuje już u mnie to, że powoli będzie coraz więcej słońca. Zapragnęłam poznać to serum bliżej i dziś kochani zapraszam na moje pierwsze wrażenia i opinię nt. owego serum. 


Kilka słów od producenta:

Podaruj skórze energię i zostań prawdziwą glow queen! Złote drobinki nadają super efekt glow na skórze. Zachwycaj naturalnym blaskiem, dzięki składnikom, które upiększą, odświeżą oraz idealnie rozświetlają. Konsystencja jest lekka, szybko się wchłania i nie zostawia uczucia lepkości.

Produkt przyjazny dla wegan

Co ma w sobie:
Złote drobinki – nadają super efekt glow. Idealne rozświetlenie
Ekstrakt z pomelo – to moc cytrusowych witamin, aby upiększyć, odświeżyć i dodać skórze energii
Witamina C – rozjaśnia, widocznie upiększając skórę
Niacynamid - matuje i zwęża pory

Uzależniający zapach to mix cytrusów, zielonego jabłuszka i granatu. Konsystencja lekka i szybko się wchłania, bez uczucia lepkości.

Efekt? Świeża, czysta, matowa i pełna energii skóra!

Aqua, Propanediol, Glycerin, Niacinamide, Carrageenan, Biosaccharide Gum-1, Sodium Ascorbyl Phosphate, Citrus Grandis Fruit Extract, Sorbitol, Xanthan Gum, Mica, Caprylyl/Capryl Glucoside, Caprylyl Glycol, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Lecithin, Citric Acid, Disodium EDTA, Phenoxyethanol, Parfum, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Benzyl Salicylate, Citronellol, Tin Oxide, CI 77891, CI 19140.

Sposób użycia:
Jedną porcję serum wmasuj w oczyszczoną skórę twarzy. Nałóż makijaż i gotowe! Super nadaje się również na wielkie wyjścia.


Opakowanie o pojemności 30 ml mieści się w kartoniku, na którym są wszystkie informacje na temat serum. Buteleczka zawiera wygodną pipetkę, więc aplikacja jest higieniczna i ja osobiście lubię taką formę przy kosmetykach, aczkolwiek bardziej preferuję jednak pompki. Konsystencja serum jest średnio gęsta, koloru jasno żółtego i ma w sobie piękne mieniące się drobinki, które połyskują kiedy się je rozsmaruje na skórze. Polecam nakładać serum w mniejszych ilościach, gdyż moje początki kiedy go aplikowałam za pierwszym razem, to zdecydowanie dużo za dużo nałożyłam, przez co miałam wrażenie, że serum się lepi, a nie do końca wchłania. Później już wiedziałam, że jedna maleńka porcja wystarczy na całą twarz, by stała się ona promienna i dostała ładny wyrównany koloryt, kiedy nałożymy i wykonamy makijaż. Jeśli chodzi o efekty i występującą tu witaminę C, to liczyłam, że skóra stanie się rozjaśniona, ale jednak spektakularnych efektów nie zauważyłam po za mieniącą się skórą i efektem glow.

Serum oceniam ok, ale uważam, że nadaje się ono na wielkie wyjścia, imprezy lub można aplikować też solo nie tylko na twarz, ale ogólnie ma skórę, ale w porze letniej, kiedy lubimy ten efekt glow i mieniących się drobinek. Na co dzień jednak ten brokacik nie bardzo mi przypasował - wolę konkretniejszą i lepszą pielęgnację 'bez upiększania' i bez mieniących się drobinek. 

Jestem ciekawa, czy macie doświadczenie z tym serum i czy lubicie takie mieniące się konsystencje w produktach kosmetycznych? Lubicie markę Soraya i nową linię Just Glow?

Post przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty


Linia Just Glow to produkty przyjazne dla wegan – potwierdzone Certyfikatem Vegen Society, są też testowane dermatologicznie.



pozdrawiam,
Donna

16 mar 2022

Co kryje się w oczyszczającej masce na tkaninie plante od Soraya?

Witam,



Nadchodzi wiosna, a wraz z nią nieco lżejsza pielęgnacja niż ta zimowa. Jednak przez cały rok i czas zawsze ważne jest by nawilżać odpowiednio skórę nie tylko ciała ale i twarzy. U mnie marcowy czas to powrócenie do maseczkowania. Obecnie stosuje jeszcze produkty na bazie kwasów, więc tutaj dogłębne nawilżanie musi być obowiązkowe. Bardzo ucieszyłam się, kiedy w boxie od Pure beauty z edycji SUPERnova znalazłam różne maseczki. Była tam m.in ta oczyszczająca maska na tkaninie plante różowy grejpfrut, imbir od marki Soraya. Jej cudowne, wiosenne opakowanie od razu mnie skusiło do jej poznania. Bardzo lubię różne maski w różnych wersjach, czy jest to maseczka jednorazowa kremowa, maseczka całonocna na noc w formie kremu, maseczki glinkowe, czy maseczka na tkaninie. Jedynie za jaką formą nie przepadam to peel-off.

Jeśli kochani jesteście ciekawi jak sprawdziła się ta oczyszczająca maseczka od Soraya, zapraszam serdecznie na dzisiejszy wpis.


Kilka słów od producenta:

Naturalnie oczyszczająca maska na tkaninie Soraya Plante to bogactwo naturalnych składników zamknięte w formie komfortowej maseczki.

Odświeżający wyciąg z różowego grejpfruta - działa oczyszczająco, delikatnie wygładzając skórę.
Ekstrakt z imbiru - wykazuje dobroczynne działanie dla skóry, szczególnie ceniony za swoje właściwości antybakteryjne.

Dzięki zawartości efektywnych naturalnych składników maseczka pozostawia odczucie oczyszczonej skóry, jednocześnie zmniejszając widoczność porów.

PLANTE = roślina. Żywy organizm wytwarzający substancje odżywcze dzięki pochłanianiu światła.

Kosmetyki Soraya Plante to 99% składników pochodzenia naturalnego. Pozostały 1% to substancje, które gwarantują, że kosmetyk pozostaje świeży i pełen wartości odżywczych dla skóry.

Na oczyszczoną skórę nałóż maseczkę tak, aby dokładnie przylegała do twarzy i pozostaw na 10-15 min. Po usunięciu tkaniny wmasuj pozostałość w skórę twarzy, szyi i dekoltu.

Aqua*, Glycerin*, Propanediol*, Trehalose*, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum*, Caesalpinia Spinosa Gum*, Citrus Paradisi Fruit Extract*, Zingiber Officinale Root Extract*, Hydroxyethylcellulose*, Xanthan Gum,* Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, Citric Acid*, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.


Maseczka jest wykonana z tkaniny Lyocell. Jest to włókno celulozowe, a zatem pochodzenia naturalnego i jest biodegradowalne.

Maseczka jest jednorazowa, o wyciętych otworach na oczy, nos i usta. Może nie będę Was straszyła jak maskę miałam zaaplikowaną, ale myślę, że każdy wie jak wygląda taka maseczka na twarzy. Taki mini domowy zabieg na koniec dnia, może być całkiem przyjemną formą relaksu. Ja zawsze maseczki na tkaninie wykonuję na wieczór, ze względu, że wtedy mam więcej czasu, a pozostałości po maseczce pozostawiam do wchłonięcia, by w nocy składniki aktywne mogły spokojnie sobie zadziałać na skórze. Lubię też to uczucie, kiedy wyjmuję maseczkę z opakowania, gdzie jest ona mocno nasączona i przykładam na oczyszczoną wcześniej twarz. Na początku czuję taki przyjemny chłodek, gdyż maseczka jest zazwyczaj zimna, ale po chwili ciepła skóra wyrównuje ten stan i oddaję się błogości. Najlepiej jak położę się prosto na łóżku, zamknę oczy, wcześniej przygotuję sobie zapaloną pachnącą świecę, zrobię klimacik i zaczynam się relaksować.

Maseczka oczyszczająca plante z różowym grejpfrutem i imbirem okazała się być bardzo fajną maseczką, która oczyszcza cerę, nawilża i pozostawia super uczucie gładziutkiej buźki. Jej zadanie to przede wszystkim oczyszczenie i to właśnie od niej dostałam. Jako, że mam tłustą cerę i co wieczór porządnie ją oczyszczam taki dodatek w formie maseczki pięknie dopełnił krok w oczyszczaniu i pielęgnacji. Maseczkę trzyma się standardowo 10-15 minut u mnie czasem trzymam dłużej (nie wiem, czasem mam takie wrażenie, że im dłużej to lepiej zadziała? hehe, ale nie, kiedy trzymam dłużej to zauważyłam, że ta tkanina po prostu wysusza się i jej nasączenie jakie ma w sobie, przenika w skórę, dlatego tutaj czas jaki pisze na opakowaniu w zupełności ma wystarczyć na zadziałanie danej maseczki).



Czy jestem zadowolona? Tak.
Czy kupię ponownie? Myślę, że tak.

A Wy kochani jakie maseczki wykonujecie na powitanie wiosny?


pozdrawiam,
Donna 

11 gru 2016

Krem nawilżający redukujący blizny antybakteryjny Care&Control Soraya.

Witam,



Kremów do twarzy u mnie dużo, staram się je zużywać wg. dat ważności i teraz przyszła kolej na Soraya Care&Control - krem nawilżający redukujący blizny i zmiany potrądzikowe. Antybakteryjny. Rzadko kiedy takie kremy używam (bo nie mam typowego trądziku), ale miałam niedawno żel z peelingiem z tej serii (krok 1), więc krem również sprawdziłam jaki jest. Ma on 50 ml pojemności, używam może z dwa i pół tygodnia a już widzę, że niewiele mi go zostało. Czas by go przedstawić. Ogólnie jest to krok 3 z całej serii Care&Control ma on Nam pomóc w walce z trądzikiem, więc to chyba wersja dla tych najmłodszych, ale dla skóry tłustej taką jak ja mam też jest polecany!


Wyciąg z Siegesbiecka Orientalis - wspomaga cykl odnowy naskórka, redukuje widoczność blizn i zmian potrądzikowych, poprzez wygładzenie i poprawę kolorytu skóry.
Centella Asiatica - wspomaga proces gojenia istniejących zmian trądzikowych i stanów zapalnych oraz minimalizuje zaczerwienienia
Hydrolizat z drożdży - bogaty w witaminy z grupy B, wykazuje działanie detoksykujące, hamuje czynności gruczołów łojowych, ograniczając tworzenie zaskórników. Działa oczyszczająco i ściągająco, regeneruje naskórek. 
Acnacidol - hamuje rozwój bakterii, ograniczając w ten sposób powstawanie nowych wyprysków i jednocześnie nie naruszając właściwego odczynu pH skóry. Poprzez regulację pracy gruczołów łojowych, łagodzi objawy łojotoku, pozostawiając skórę matową i doskonale nawilżoną.


Moja opinia:
Konsystencja biała, kremowa taka standardowa, nie rzadka, ani nie gęsta. Dobrze się rozsmarowuje i dobrze wchłania. Jednak zauważyłam, że jak nałożę kremu nieco więcej to lepi mi się na skórze i po chwili się świecę. Sam w sobie krem jest delikatny i lekki, więc na zimę za słaby, ale jak dla mnie to nawilżenie może być. Zapach subtelny cytrusowy. Czy działa na blizny i zmiany potrądzikowe? zmian ani blizn nie mam, ale małe niedoskonałości jakieś tam by się znalazły. Krem jakby rozjaśnia skórę i wygładza. A co mnie najbardziej ucieszyło to owy krem nie zapycha! 


Opakowanie ma bardzo wygodne i higieniczne pompka i nic więcej nie potrzeba, zapewnia małe porcje wydostawania się kremu na palec. Nie jest zły, ale jeśli chodzi o matowienie to wypada na 3+ mi to ciężko dogodzić z tym matowieniem :P 


Znacie, używałyście? Lubicie Soraya?
Nie orientuję się ile ten krem kosztuje ale na pewno będzie dostępny w większości drogerii.



pozdrawiam,

Donna

16 wrz 2016

Antybakteryjny żel 2 w 1 z peelingiem, wygładzający nierówności skóry z serii Care & Control Soraya.

Witam,



Jeszcze przed wakacjami zapoznałam się z produktem Soraya, a mianowicie Antybakteryjny żel 2 w 1 z peelingiem, wygładzający nierówności skóry z serii Care & Control. Na co dzień do porannej pielęgnacji, a właściwie oczyszczenia sprawdza się nawet dobrze, wieczorem wspomagam się jeszcze czymś innym, bo żelek do mojej tłustej cery tak sobie z nią radzi. 


Nie jestem pewna, ale aktualnie ten produkt ma już inne opakowanie - ale mogę się mylić.

Opis:

Moja opinia:
Żel jest przezroczysty z widocznymi maleńkimi drobinkami. Drobinki te są z początku wyczuwalne, ale wg. mnie nie są one bardzo ostre, szybko znikają. Przy dodaniu wody, żel - peeling zamienia się w pianę, która myje buzię. Dobrze się spłukuje. Nakładam go czasem na suchą twarz, po czym zwilżam i tak robię sobie masaż, masując oczyszczając buzię. Czy to oczyszczanie mnie zadowala? i tak i nie. Powiem, że tak pośrodku. Mam twarz wymagającą, bo tłusta skóra przy oczyszczaniu wymaga nieraz kilku produktów, by w pełni była zadowolona (twarz jak i ja) Rano po przebudzeniu takie oczyszczanie tym żelem/peelingiem mogę mieć, wieczorem muszę się już czymś jeszcze wspomóc. Zapach żelu/peelingu jest świeży, lekki ponieważ czuć w nim cytrusy i trawę cytrynową. Świetnie sprawdzał się w upalne dni. Jako żel na 180 ml pojemności jest bardzo wydajny, bo nie potrzebowałam dużej ilości do umycia nim twarzy. Przy miękkiej tubie, widać też ile produktu na bieżąco się zużywa. Co do efektów: buzia jest oczyszczona i miękka w dotyku. Świeża bo cytrusowy zapach pobudza jak i też rozjaśnia. Po długotrwałym używaniu nie mam żadnych suchych skórek. Produkt nie robi krzywdy i jak dla mnie zaliczam go do takich myjących średniaczków na 4. Czy działa matująco? u mnie tak, ale na krótko 


Co ostatnio używałyście ze Soraya?




pozdrawiam,

Donna

29 kwi 2016

So Pretty! Piękna Cera, peeling orzechowo - morelowy Soraya.

Witam,



Bardzo lubię peelingi do twarzy i jak tylko mogę to za każdym razem, używam i poznaję coś nowego. So Pretty! Piękna Cera, peeling orzechowo - morelowy Soraya to dla mnie hit i żałuję, że tak długo u mnie leżał, a ja go dopiero niedawno otworzyłam. Ale tak to jest jak otwieram produkty za datami ważności itp. Nie otwieram po 5 peelingów naraz, by potem się marnowały, bo w czas nie zdążę skończyć ;) też tak macie?


Opis:
"Orzechowo-morelowy peeling sprawi, że skóra stanie się aksamitnie gładka, czysta i świeża. Zredukuje niedoskonałości, rozprawi się z zaskórnikami i rozszerzonymi porami. Poczujesz jakbyś miała zupełnie nową skórę, jaśniejszą, zdrowszą, bardziej promienną. Produkt rekomendowany dla młodej cery"


Orzechowe łupinki – usuwają martwe komórki naskórka i zanieczyszczenia. Dzięki nim cera staje się aksamitnie gładka i odświeżona. 
Morelowy nektar – owocowy suplement dla skóry, który dostarcza jej składników nawilżających i przyjemnie wygładza powierzchnię naskórka. 
Kwas salicylowy – działa antybakteryjnie, poprawia kondycję cery tłustej i trądzikowej, redukuje ilość niedoskonałości.


Moja opinia:
Peeling jest w miękkiej stojącej tubie o pojemności 75 ml. Zamykana na klik. Ładna, dziewczęca etykieta w serduszka (podobna do kremu, jaki opisywałam tu) Peeling jest ostry i to mi się w nim bardzo podoba, bo takie konkretne zdzieraczki lubię. Pod palcami czuć drobinki. Osoby z wrażliwą skórą, powinny na niego uważać, bo może podrażniać lub używać go w minimalnym stopniu. Nie wielka ilość, czyli mniej więcej taka dawka jak na zdjęciu mi wystarcza na wypelingowanie buzi. Dodanie trochę wody ułatwia masaż. Buzia po spłukaniu jest oczyszczona, widać znaczną różnicę i w dotyku i w wyglądzie, że martwy naskórek został usunięty. Skóra rozjaśnia się i jest dobrze przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. 


Ostre zdzieraczki lubię stosować kilka razy w tygodniu, bo codzienne takie konkretniejsze oczyszczanie, może niszczyć warstwę lipidową naskórka. Skóra może piec i robić się zaczerwieniona. 
Podsumowując, za co polubiłam ten peeling?
- bardzo dobrze oczyszcza,
- spełnia swoje zadania,
- poprawia się koloryt skóry,
- ładnie pachnie
- nie podrażnia mojej skóry
- jest wydajny, bo niewielka aplikacja wystarcza na peeling


Lubicie ostre zdzieraczki?
Jaki aktualnie peeling stosujecie?


pozdrawiam,

Donna  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...