18 sie 2019

Jaką maskę polecam do regeneracji włosów? L’Oréal Paris Elseve Dream Long.

Witam,



Kosmetyki L´Oréal Paris to francuska marka będąca jednym z liderów wśród światowych marek kosmetycznych. Jej historia sięga 1907 roku kiedy to młody i obiecujący chemik Eugéne Schueller odkrywa produkt do farbowania włosów. Ten produkt dał impuls do dalszych badań i testów laboratoryjnych, dzięki którym odkrywano i produkowano coraz to nowsze kosmetyki. L´Oréal Paris to marka obecna w blisko 120 krajach na całym świecie. L´Oréal Paris to producent szerokiej skali kosmetyków m.in. kremów, kosmetyków do pielęgnacji włosów i kosmetyków podkreślających.

na zdjęciu włosy nie są prostowane - umyte szamponem nałożona maska i tylko wysuszone

Kiedy moje włosy są w kiepskiej kondycji ratuję się różnymi wcierkami, olejkami - do tego dochodzą też konkretne maski. Przez okres lipcowo-sierpniowy oprócz dotychczasowych produktów jakie używałam polubiłam także regenerującą maskę L’Oréal Paris Elseve Dream Long. To maska, która odżywia, regeneruje zniszczone włosy na całej długości, wzmacnia włókna włosów i nadaje włosom olśniewający blask.


W praktyce maska się spisuje dobrze. Jest tak wydaja, że pomimo że ma 300 ml pojemności to na moje cienkie włosy starczy jeszcze na dłuższy czas. Nie używam jej przy każdym myciu tylko tak co drugie/trzecie. Nakładam jej niewiele by nie obciążała - ale tego nie robi. Trzymam ją na włosach tak do 5 minut. Na opakowaniu pisze 2-3. Jest wystarczająco gęsta i nie spada z włosów. Jej zapach mi się podoba. Pachnie jak coś owocowego i mi ten zapach przypomina też cukiereczki takie słodko kwaśne. Zapach jest wyczuwalny, ale nie jest nachalny. Kiedy umyję włosy i zaraz je zwiąże to nawet pod koniec dnia kiedy je rozpuszcze ten zapach jeszcze gdzieś jest wyczuwalny, ale już delikatnie. Włosy po masce dobrze i szybko się rozczesują. Są niesamowicie miękkie i takie 'fajne'. Cały czas je wtedy dotykam jak jakaś obsesja. Doszukuje się też jakiś minusów, ale ich nie dostrzegam. Maska odżywia włosy, wzmacnia. Nie elektryzują się podczas suszenia. Jeśli zaś chodzi o wzrost włosów tu ciężko mi coś ocenić, bo u mnie ogólnie włosy wolno rosną i nie odczułam nic na długości, może jedynie po odrostach na czubku głowy coś da się zauważyć. Lubię jamaska ma taki odkręcany słoiczek - jest wygodny i łatwo się z niego wydostaje tą kremową konsystencję. 


Znacie jakieś maski do włosów od L´Oréal Paris?




pozdrawiam,

Donna

15 sie 2019

Żel Oczyszczający do rąk i twarzy z Masłem Shea Equilibra.

Witam,



Żel Oczyszczający do rąk i twarzy z Masłem Shea Equilibra, zużyłam już jakiś dłuższy czas temu. Zdjęcia czekały na dysku, a produkt na recenzję, bo uważam że warto coś o nim więcej napisać. Lubię produkty marki Equilibra - zawsze kojarzą mi się z aloesem, ale ostatnio w ofercie pojawiło się mnóstwo różnych nowości jak np. kosmetyki węglowe, czy linia do opalania. Ciekawa jest też cała seria z masłem Shea, do której zalicza się m.in. ten oto oczyszczający żel do rąk i twarzy.


Linia z masłem shea to kompleksowa oferta do pielęgnacji twarzy i całego ciała. Produkty bazują na w 100% czystym maśle shea uzyskiwanym w wyniku tłoczenia orzechów drzewa Masłosz Parka, pochodzącego z wieloletnich afrykańskich upraw. Masło shea to jeden z najbardziej uniwersalnych składników jakie dała nam natura, doskonałe w pielęgnacji wszystkich typów skóry, hamuje procesy starzenia, zmiękcza i odmładza dzięki obecności witamin i kwasów tłuszczowych. Wysoka zawartość związków niezmydlających się pomaga utrzymać naturalną elastyczność skóry.


Oczyszczający żel z masłem shea to delikatny środek czyszczący idealny do codziennej higieny skóry rąk i twarzy. W oparciu o masło shea i glicerynę roślinną wytwarza się delikatna pianka, która oczyszcza i odżywia skórę, przywracając jej miękkość. Środki powierzchniowo czynne pochodzenia roślinnego, delikatnie oczyszczają zachowując naturalną równowagę skóry. W 100% czyste masło shea odżywia, chroni i zmiękcza skórę dłoni i twarzy.


Żel zalicza się do produktów 2 w 1 gdyż można myć nim zarówno twarz jak i dłonie. Ja średnio lubię takie produkty, bo albo coś jest do dłoni, albo do twarzy. Ale jest praktyczny np. na wyjazdach bo zastąpić nam może żel do oczyszczania twarzy jak i mydło w płynie. Jego konsystencja jest żelowa jasno żółtawa. W dotyku delikatna, aksamitna. Wytwarza w porządku pianę, która tak otula skórę. Szybko się też spłukuje. Zapach żelu ciężko mi opisać - pachnie masłem shea, nieco słodko. Nie czuć go długo np. na dłoniach, tylko w czasie mycia. Ręce były fajnie odświeżone - lubiłam nim się myć. Nie wysuszał on skóry. Jeśli chodzi o twarz tu zapach już mocniej wyczuwałam - ale nie drażnił mnie, nie był duszący. Pomimo, że żel ogólnie jest łagodnym kosmetykiem, bo nie zawiera mydła, peg, czy sls i sles to dla mojej tłustej skóry na twarzy potrzebowałam jeszcze czegoś innego przy myciu, bo lubię na wieczór się 'domyć'. Nagromadzone sebum, zanieczyszczenia, makijaż w ciągu dnia itp. więc tłusta skóra wymaga i potrzebuje dodatkowej dawki oczyszczaczy. Nie żeby żel był zły, czy słaby ale już tak się nauczyłam, że stosuje kilka produktów na wieczór zanim nałożę nocną pielęgnację. Na rano ten żel już mi wystarczał - chociaż używałam go sporadycznie częściej do rąk, niż do buzi. Nie muszę pisać, że wygodna pompka ułatwiała aplikację i dawkowała wygodne porcje przy wydobywaniu żelu na dłonie. Opakowanie było też dla mnie wydajne, zawierało 300 ml pojemności.


Lubicie produkty Equilibra?
Znacie już linię z Masłem Shea??



pozdrawiam,

Donna

13 sie 2019

Kolorowe i pachnące lato z Joanną - peelingi z naturalnymi granulkami Naturia i pielęgnacja Sensual.

Witam,



Lato wciąż trwa jest kolorowe i pachnące, a to za sprawą produktów Joanna. Kto nie skusi się na owocowy peeling, czy kremową, nawilżającą pielęgnację ciała? Ja zawsze kiedy wiem, że będzie ładna pogoda i świecić słońce to jak najwięcej korzystam z jego promieni słonecznych opalając się. Wcześniej jednak przygotowuje ciało w kilku krokach: peeling i nawilżenie. Nigdy nie stosuje peelingów po opalaniu by nie usunąć opalenizny jak też nie usunąć witaminy D3. Słyszałam też, że aby zatrzymać dawkę wit. D3 ze słońca tego dnia nie należy myć ciała, by się owa witamina wchłonęła. Ja jednak nie wyobrażam sobie pójścia spać bez prysznicu, więc stosuje wtedy łagodny żelek. 

Kochani zapraszam Was na Joannową rodzinkę, która zagościła u mnie w łazience. Są to dobrze już znane małe peelingi z naturalnymi granulkami Naturia i pielęgnacja do ciała, dłoni i stóp z serii Sensual.


Seria peelingów Naturia jest przyjazna dla środowiska, zapewnia odpowiednią higienę oraz pielęgnację ciała. Zawarte w peelingach drobiny są ekologiczne i w pełni biodegradowalne. Seria składa się z dwunastu produktów drobnoziarnistych, wśród których znajdziemy dwa peelingi z balsamem (wygładzająco – odżywcze) oraz dziesięć peelingów o właściwościach myjąco – wygładzających. Kosmetyki dodatkowo zostały wzbogacone naturalnymi substancjami odżywczymi.

Peelingi pomimo, że nie są mega ostrymi zdzieraczkami to dają radę, bo skóra po nich jest czysta, odświeżona i taka delikatna. Soczyste ich apetyczne i owocowe zapachy sprawiają, że się można choć przez chwile zapomnieć i zakochać. Peelingi różnią się jedynie zapachem, bo efekt jaki dają na skórze jest podobny. Fajnie, że w ofercie są różne zapachy, bo często można je zmieniać. Ja poznałam w większości owocowe, więc na lato jak znalazł. Peelingi nie mają dużej pojemności, więc sprawdzą się na wyjazdach. Spokojnie można je używać nawet codziennie lub co drugi dzień - choć na opakowaniu jak podaje producent 2-3 razy w tygodniu. To wszystko zależy jaką mamy wrażliwą skórę i czy potrzebujemy wygładzenia. Jak dla mnie są one np. łagodne. 


Kremowa pielęgnacja to drugi krok po peelingach. Kiedy wykonuję peeling, zawsze później też używam jakiegoś żelu pod prysznicem. To takie lepsze umycie się i lepiej miękka skóra. A później to już następuje tylko dobre nawilżenie całego ciała. Po wizycie w spa w którym byłam w lipcu - ciało miałam tak nawilżone, że nie potrzebowałam na jakiś czas balsamów. Teraz znów powróciłam do systematycznego nawilżania. Balsamów, kremów do rąk i stóp nie może zabraknąć przy codziennych rytuałach. Joanna w swojej ofercie posiada tanie produkty, ale ja je lubię. 


Twoja skóra każdego dnia zasługuje na najlepszą pielęgnację. Kremowy żel pod prysznic z olejkiem arganowym stworzony został do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Zawarty w żelu olejek arganowy posiada bogate właściwości odżywcze, odbudowuje płaszcz hydrolipidowy skóry i zapobiega procesom jej starzenia. Sensual – poczuj to wszystkimi zmysłami!


Balsam do ciała kolagen morski
Poczuj prawdziwie zmysłowe doznania! Dzięki zawartości kolagenu morskiego balsam intensywnie nawilża Twoją skórę, zapewniając jej optymalną jędrność i poprawę elastyczności.


Krem do rąk Sensual dzięki zawartości koziego mleka, bogatego w substancje odżywcze optymalnie nawilża i pielęgnuje skórę. Receptura została dodatkowo wzbogacona o olej migdałowy i prowitaminę B5, które skutecznie chronią, wygładzają i nawilżają naskórek. Krem likwiduje uczucie suchości i ściągnięcia skóry, a Twoje paznokcie zyskują piękny, zdrowy wygląd. Lekka, nietłusta konsystencja sprawia, że krem doskonale się rozprowadza i szybko wchłania.


Krem do stóp dzięki zawartości koziego mleka bogatego w odbudowujące proteiny, minerały oraz witaminy zapewnia skórze odpowiedni poziom nawilżenia i odżywienia. Receptura kremu została wzbogacona w mocznik i kwas mlekowy, które wzmacniają zmiękczające i wygładzające działanie kosmetyku oraz pomagają w usuwaniu zrogowaciałego naskórka. Lekka konsystencja sprawie, że krem doskonale się aplikuje i szybko wchłania.



Dajcie znać czy lubicie owocowe peelingi i kremową pielęgnację np. z kozim mlekiem, czy kolagenem?





pozdrawiam,

Donna

12 sie 2019

Chusteczki Prodex skuteczne w walce o zdrowe oczy i skórę twarzy.

Witam,



Do tej pory używałam sporadycznie drogeryjnych chusteczek do demakijażu. Najczęściej zabierałam je na wyjazdy. Po całym upalnym dniu ratowały skórę przy intensywnym sebum, ale niektóre z nich były tak naperfumowane, że tylko podrażniały delikatną skórę wokół oczu. A tu pielęgnacja w okolicach oczu jest bardzo ważna, bo skóra jest niezwykle delikatna. Jak sobie więc radzić i co stosować?


Ja bardzo polubiłam chusteczki Prodex są one do skóry normalnej. To produkt specjalistyczny przeznaczony do oczyszczania skóry twarzy ze szczególnym uwzględnieniem właśnie okolic oczu. Chusteczki zawierają olejki z drzewa herbacianego i orzechów makadamia. Łagodzą podrażnienia i uczucie dyskomfortu, redukują zaczerwienienia, odżywiają i regenerują skórę. Posiadają też bardzo dobre właściwości oczyszczające i pielęgnujące, pomagają utrzymać prawidłowy stan skóry.

Aqua, Cyclomethicone, Isohexadecane, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Melaleuca Alternifolia Leaf Oil, Parfum, Disodium EDTA, Limonene, Linalool, Sodium Chloride, Sodium Benzoate


Chusteczki te są o charakterystycznym zapachu TTO, czyli olejków z drzewa herbacianego. Nie jest on długo wyczuwalny, więc nie jest nachalny. Podoba mi się w chusteczkach to, że po oczyszczeniu nimi twarzy i okolic oczu skóra staje się nawilżona, a później zmatowiona. W czasie przemywania czułam też tłustawy film, ale on znikał. Chusteczki radzą sobie świetnie ze zmywaniem makijażu. Podoba mi się to, że każda chusteczka jest zapakowana osobno. Można ją więc zabrać do torebki, kosmetyczki lub nawet do kieszonki. To wymóg jałowościowy i bezpieczeństwa stosowania w okolicach oczu kiedy jesteśmy przed lub po zabiegu okulistycznym, czy nawet profilaktycznie będąc w domu. 


Produkty Prodex nie zawierają alkoholu, parabenów czy sztucznych barwników. Są naprawdę dobrej jakości i delikatne przy pielęgnacji. Są to produkty zgodne z nowymi standardami postępowania w demodekozie w okulistyce i dermatologii.

Stosujecie takie chusteczki?



pozdrawiam,

Donna

8 sie 2019

Jak pachnie Misty Mountains od Yankee Candle?

Witam,



Już dawno nie pisałam o woskach, a przeglądając zdjęcia na dysku mam ich sporo jeśli chodzi o woski Yankee Candle. Nigdy nie wiadomo, kiedy co odpalę, jak przyjdą niespodziewani goście, to wolę mieć w zdjęcia w zapasie, a dopiero później na spokojnie palić sobie coś w kominku. Zapach jaki chcę dziś przedstawić to Misty Mountains. To wosk po którym nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Wybierałam go przez wyróżniającą się etykietę. Bo ani na niej owoców, ani kwiatów, ani niczego takiego apetycznego. To zapach, który jest specyficzny i niespotykany. Już sam jego opis zdradza, że to wyjątkowy zapach. 


Bezkresna panorama porośniętych sosnami gór spowitych tajemniczą, chłodną mgiełką.

Pierwsze moje spotkanie z tym zapachem przypomina mi coś męskiego i podobny wosk do innych z tych kategorii męskich. Czuć tu jednocześnie coś świeżego, ale ze słodkim akcentem. To zapach wolności, beztroski tak jak przedstawiająca etykieta - błogość. Czuć w tym zapachu magię i tajemniczość. Na spotkanie z przyjaciółmi oceniam ten zapach jako bezpieczny i taki stonowany. Podobają mi się nuty zapachowe jakie tu występują, a są to: sosna, mięta, lawenda, paczula, wetyweria, drzewo cedrowe, czyli wszystko to co lubię.


Lubicie woski, przypominający męski akcent?



pozdrawiam,

Donna

7 sie 2019

Tonik przeciw wypadaniu włosów biologiczna kuracja Vida Shock

Witam,



Kiedy mówię mojemu lekarzowi od tarczycy, że wypadają mi włosy (a to jest jeden z objawów przy tej chorobie), to macha na to ręką, że żadnych badań, czy witamin nie muszę brać tylko łykać hormony. Oczywiście nie słucham go i sama łykam różne suplementy i witaminy, a od zewnątrz poznaje różne specyfiki na wypadanie włosów. Najbardziej lubię właśnie wcierki, bo to po nich po systematycznych użyciach widzę, że stan włosów się polepsza. Kiedy tylko robię przerwy, włosy znów dają o sobie znać i wypadają. Choć mam swoją sprawdzoną wcierkę Jantar, tak inne też chętnie poznaje. Jak zatem spisał się Tonik przeciw wypadaniu włosów biologiczna kuracja Vida Shock? Zapraszam Was kochani na krótkie podsumowanie. 


Kosmetyk wzbogacony w aktywny biologicznie kompleks bioprotein soi, keratynę, ekstrakt z aloesu, nagietka, jasnoty białej i łopianu. Doskonale uzupełnia niedobory składników niezbędnych w produkcji zdrowych i mocnych włosów. Dostarcza cebulkom materiał budulcowy, redukuje wypadanie włosów i poprawia wydajność procesów odpowiedzialnych za tworzenie struktury włosa. Efektywnie stymuluje mikrokrążenie. Reguluje wytwarzanie sebum, ograniczając nadmierny łojotok.

Sposób użycia: nakładać po kilka kropelek toniku na skórę głowy, pomiędzy małymi pasmami włosów. Wmasować dokładnie preparat. Kontynuować aplikację, aż do nałożenia preparatu na całą skórę głowy. Po aplikacji toniku może wystąpić delikatne zaczerwienienie wrażliwej skóry głowy.

 

Z buteleczki dość dobrze aplikuje się na skórę głowy owy tonik, który jest płynny. Nic się nie wylewa, nic nie przelewa - należy tylko dobrze opanować 'technikę' aplikacji. Zapach jest nieco dziwny, nie jakiś och i ach, praktycznie ziołowy, ale tu ta ziołowość mi się nie podoba. Na szczęście czuć ją tylko w czasie nakładania, później jakoś ulatnia się ona z głowy. Zaraz po nałożeniu czułam przyjemny chłodek i takie mrowienie w skórę. Też nie trwało to długo, tylko chwilę. Czy zauważyłam efekty przy mniejszym wypadaniu włosów? Chyba tak :) Jedynie co mi się nie podobało, to po umyciu włosów i nałożeniu na czystą skórę głowy tego toniku, miałam wrażenie, że włosy stają się takie oklapnięte, nijakie, bez życia. Na drugi dzień znów wymagały mycia, bo były tłuste, więc nie używałam tego toniku systematycznie bo ciągle wyglądało to tak że mam nie umyte włosy. Dodam też, że buteleczka o pojemności 150 ml jest bardzo wydajna.



Znacie markę Vida Shock?



pozdrawiam,

Donna

6 sie 2019

Zalety dzbanka filtrującego AQUAPHOR Provance.

Witam,



O tym jak ważna jest woda w życiu człowieka każdy wie. Wykorzystywana jest ona codziennie, bez niej nie da się żyć i normalnie funkcjonować - czy zwracamy na nią uwagę jakiej jest jakości? Jej stan nieraz mówi wiele do życzenia, dlatego najlepiej używać dzbanków filtrujących, by mieć pewność, że woda do picia będzie czysta, a dla Nas zdrowa. Aquaphor w swojej ofercie posiada dużo różnych modeli dzbanków, różniących się pojemnością, filtrami i kolorystyką. Ja od ponad tygodnia cieszę się jakością dobrej magnezowej wody jaką serwuje dzbanek filtrujący AQUAPHOR Provance a to za sprawą magnezowego wkładu A5 Mg2+. To bardzo elegancki i wyjątkowo pięknie wyprofilowany kształt dzbanka.


Wygląda jak klasyczny szklany dzbanek, ale w rzeczywistości jest wykonany z przezroczystego, nietłukącego się trittanu, dzięki czemu jest odporny na przypadkowe pęknięcia i stłuczenia, pozostając przy tym lekki i poręczny.


Jakie zalety posiada dzbanek filtrujący Provance:
- posiada piękny i niepowtarzalny, elegancki wygląd,
- jest o dużej pojemności 4,2 litra, więc sprawdza się w domu jako rodzinna wersja lub w miejscu pracy,
- jego filtracja trwdo 3 minut
- największa jego wydajność jest do 350 l (wkład A5 Mg2+) lub do 90 dni w zależności od jakości wody,
- nie wymaga on instalacji,
- uchylna pokrywka z systemem "Flip-top" ułatwia napełnianie wodą,
- wygląda jak prawdziwe szkło, ale nie tłucze się


- posiada mechaniczny wskaźnik zużycia wkładu
- zapobiega tworzeniu się kamienia na urządzeniach AGD,
- usuwa szkodliwe substancje,
- niweluje nieprzyjemny smak i zapach wody.


Wkład filtrujący AQUAFOR A5 Mg zapewnia dłuższą ochronę przed zanieczyszczeniami, występującymi w wodzie kranowej, która jest silnie zanieczyszczona rdzą, piaskiem i mułem. Zawiera więcej sorbentu dla wydłużonego okresu użytkowania filtra o pojemności 350 litrów. Wkład A5 Mg wzbogaca wodę w magnez nawet do 30% zalecanej dziennej wartości.


Woda jaką piję czuję, że jest czysta i krystaliczna. Różni się od tej sklepowej zdecydowanie! Ja bardzo lubię pić wodę, także z dodatkami jak cytryna, czy mięta. Jednak najlepiej smakuje ta zwykła dla szybkiego orzeźwienia. Nawet nie pamiętam kiedy ostatnio piłam coś słodkiego - dla mnie te wszystkie gazowane kolorowe wody i napoje mogą nie istnieć - nie lubię ich. Nieraz żal mi dzieci i rodziców jak pozwalają pić taką chemię niż zwykłą czystą wodę. Woda to Nasze życie i zdrowie. Jestem zwolenniczką, aby od małego uczyć dzieci pić wodę. Sama w rodzinie znam przypadek gdzie 20-kilku letnia osoba nie wie co to smak wody, bo od małego piła cole, fanty itp. napoje - a na wodę kręci nosem, bo woda dla niej to fuu... 
Dla kogoś woda jest bez smaku, jest nijaka - wystarczy zrobić sobie test. Zjeść coś kwaśnego np. plasterek cytryny, rozpuścić dużo witaminy C, aby poczuć kwaśny smak. Później napić się łyka lub dwa wody. Od razu poczujemy 'słodkawy' smak wody w ustach i tak przyzwyczajać się do jej smaku. Przefiltrowaną wodę ze dzbanka możemy wykorzystywać nie tylko do bezpośredniego picia, ale także do gotowania zup, potraw, herbaty, koktajli itp. zastosowań jest mnóstwo.



Czy u Was w domu także gości dzbanek filtrujący?
Ja powyższy model poznałam dzięki portalowi Uroda i zdrowie 😊




pozdrawiam,


Donna

3 sie 2019

Projekt denko cz.72.

Witam,



Z jednej strony cieszę się, że ponownie udało mi się zużyć kilka, kilkanaście produktów i móc otworzyć coś z nowości... a z drugiej strony to już połowa wakacji i nowy miesiąc. Czy ja nie nie mam zepsutego zegarka, że czas tak pędzi? Dosłownie pędzi!!! Krótko podsumowuje zużycie. Dodam też, że zużycia te nie są tylko z ostatniego miesiąca, ja pokazuje to co w danej chwili skończę, a produkt był otworzony dawniej niż miesiąc temu.



1. Pielęgnacja opóźniająca pojawianie się oznak starzenia Slow Âge od Vichy - ten produkt u mnie się nie sprawdził, twarz po nim bardzo mnie piekła, być może inne typy cery go polubią. Recenzja

2. Urban skin detoks krem na dzień Nivea - szybko się wchłaniał, ale pozostawiał tłustą powłoczkę i świeciłam się po tym kremie szybko. Recenzja

3. Olejek do mycia twarzy kokos i aloes - cera odwodniona od Bielendy - takie olejki polubiłam już do mycia, choć ogólnie za olejkową pielęgnacją nie przepadam, tyczy się to bardziej ciała. Recenzja

4. Lactacyd - płyn do higieny intymnej, duże pojemne opakowanie 400 ml starczyło nawet na kilka miesięcy. Chętnie do niego jeszcze powrócę, 

5. Żele pod prysznic Balea wersja miodowa i jakaś malinkowa - lubię te żele z to, że są tanie, ładnie pachną i za ładne opakowania, które bardzo przyciągają. Szkoda, że dostęp do Dm jest taki średni. 

6. Szampon TRESemmé Biotin+ Repair 7 - fajny szampon, ale nie do codziennej pielęgnacji. W zapasach czeka już następna butla. Recenzja

7. Cedrowe mydło w płynie Agafii do rąk - wydajnie za sprawą 500 ml pojemności, świeżo pachniało, dobrze oczyszczało dłonie. Jestem na tak.

8. Pianka do włosów Care Hold Nivea - do tej wersji już nie wrócę 

9. Jantar wcierka do włosów Farmona - które to opakowanie to już sama nie wiem, dwa następne opakowania już czekają na swoją kolej. Po tej wcierce nie mam podrażnionego skalpu. 

10. Peeling do dłoni - Professional Exfoliating Hand Scrub - za bardzo tłusty, trochę się z nim męczyłam nie wrócę już do niego bo zabardzo tłuści skórę Recenzja

11. Jakieś zapachy, która zużyła mama - mi one średnio pasowały, takie najtańsze średniaki, jeden był wygrany, a jedne ze spotkania

12. Owocowe masło Cuccio Figa i Granat do dłoni, stóp i ciała Recenzja

13. Zielona glinka do twarzy - super produkt, bardzo lubię takie zielone glinki, które oczyszczają i są świetne do skóry tłustej i mieszanej

14. Płynna keratyna 100% Bingo Spa - zapach na nie, zdecydowanie wolę coś innego do wygładzenia, niż męczyć się z zapachem Recenzja

15. Kerabione wzmacniające serum do włosów - pięknie pachnie lawendą, buteleczek miałam więcej, jedna wystarcza na kilka razy

16. Nawilżający krem do rąk z ekstraktem z konopi Recenzja

17. Curatio krem mocno odżywczy do skóry suchej i bardzo suchej 

18. Żelowy aloes Equlibra - sprawdzał się zawsze kiedy miałam podrażnioną skórę od słońca czy po depilacji

19. Płatki kosmetyczne Isana któreś już opakowanie

20. Próbki, maseczki 




pozdrawiam,


Donna

2 sie 2019

Paleta Kobo Professional 9X FABULOUS

Witam,


Już jakiś czas temu pojawiła się w Drogeriach Natura przepiękna paleta Kobo Professional 9X FABULOUS i była to edycja limitowana. Teraz też ją można jeszcze kupić, bo widziałam że jest dostępna. Trzeba więc polować ;)


Zawsze też na instagramie goldonaa prezentuje bieżące nowości z Drogerii Natura, więc zapraszam tam do śledzenia, a po jakimś czasie kiedy poznam dany kosmetyk wyrażam o nim zdanie tu na blogu. Wiem, że recenzje pojawiają się nieco opóźnione, ale nie lubię mieć wszystko naraz pootwierane, zwłaszcza z kolorówki, bo ją zużywa się wolniej :) 



To paleta wysokiej jakości cieni do powiek stworzona we współpracy z wizażystą marki KOBO Professional Danielem Sobieśniewskim. Zawiera dziewięć modnych odcieni o matowym i metalicznym wykończeniu. Są one kremowe, mocno napigmentowane i znakomicie się rozcierają. Paletę można uzupełniać ulubionymi zapasami pojedynczych cieni KOBO Professional.
Cena: 59,99 zł


Odcienie zaprezentowałam w sposób bardzo delikatny, ale kolory w rzeczywistości są bardziej żywsze i intensywniejsze. Po części odbijało się światło i słonce więc wyszło to strasznie blado. Ja smykałki do czarujących makijaży nie mam jak prawdziwi profesjonaliści, ale malować się lubię. Z tymi cieniami bardzo dobrze mi się pracuje, nie osypują się, a na oku trzymają się przez większość dnia. Tak stworzona paleta nawet dla amatorów malowania to sama przyjemność, kiedy używa się ją do dziennego czy wieczorowego makijażu. Pigmentacja w odcieniach jest super. Uważam, że cała paleta jest naprawdę dobrej jakości. 


Odcienie mi się podobają i myślę, że w większości się one też spodobają. Są stonowane, nie jakieś krzykliwe, tylko spokojne. Co prawda jeden ala złoty jest mega prześliczny i to on się wyróżnia na tle innych, co daje taką 'kropkę nad i' wśród pozostałych. Jest metaliczny i fajnie go użyć tak na wierzchu, by rozjaśnił makijaż, oczywiście co kto lubi. Pozostałe kolorki to już maty. Jak wspomniałam paleta była limitowana i pojawiła się w zimowych miesiącach, ale jak się spogląda na te jaśniejsze odcienie, to na lato też można użyć tych cieni jako bazę, by powieka nabrała naturalnego koloru. Opakowanie też bardzo przyciąga swoją czerwienią - także mi się spodobało :) 


Czy Was również zachwycają te odcienie?

Wybaczcie ale zepsuła mi się klawiatura w lapku i nie piszą mi wybrane literki - każdą muszę kopiować, a to jest uciążliwe i czasochłonne, więc wpisy mogą być krótkie :(




pozdrawiam,


Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...