Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marion. Pokaż wszystkie posty

12 lut 2021

Hialuronowe nawilżenie - serum do twarzy GOLDEN SKIN CARE Marion.

Witam,



Serum do twarzy to kosmetyk, który coraz częściej gości w mojej pielęgnacji. Do tej pory poznawałam już różne sera, jedne były lepsze, inne średnie, ale tych co mogłabym zaliczyć do tych słabszych nie było, aż do momentu poznania Serum do twarzy hialuronowe nawilżenie - GOLDEN SKIN CARE od Marion. To serum, które już zużyłam jakiś czas temu i dziś małe o nim podsumowanie, czyli wpis z serii nadrabiam zaległości. 


Linia GOLDEN SKIN CARE stworzona z myślą o pielęgnacji wymagającej cery dojrzałej. Unikalne receptury bazują na substancjach, które mają kluczowy wpływ na zachowanie młodości skóry: Intensywne nawilżenie, stymulacja procesów regeneracji skóry i pobudzenie na skórka do odnowy.

Idealne do cery suchej, odwodnionej, pozbawionej jędrności i blasku. Skoncentrowana formuła zawiera:
Kwas hialuronowy - dostarcza skórze odpowiedniego nawilżenia, nadając jej sprężystość i gładkość oraz opóźnia procesy starzenia się skóry.
Komórki macierzyste arganu PhytoCellTec™Argan - zwalczają pierwsze oznaki starzenia, przyspieszając regenerację skóry.
Hydrokompleks - poprawia elastyczność skóry, stabilizuje poziom jej nawilżenia i przeciwdziała wysuszeniu skóry.


Stosowanie:
1. Kilka kropli produktu nanieś na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu.
2. Delikatnie i równomiernie rozprowadź serum i pozostaw do wchłonięcia.
Stosuj codziennie, rano i/lub wieczorem. Idealnie nadaje się jako baza pod makijaż.

Aqua, Methylpropanediol, Sodium Hyaluronate, Panthenol, Pentylene Glycol, Glycerin, Fructose, Urea, Citric Acid, Sodium Hydroxide, Maltose, Sodium Pca, Sodium Chloride, Sodium Lactate, Trehalose, Allantoin, Glucose, Argania Spinosa Callus Culture Extract, Isomalt, Lecithin, Sodium Benzoate, Coceth-7, Ppg-1-Peg-9 Lauryl Glycol Ether, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Triethanolamine


Buteleczka posiada 20 ml pojemności, więc jak pamiętam starczyła mi ona na niewielki okres czasu. Konsystencja serum była płynna i przezroczysta jak taka zwykła woda, aplikowana przez wygodną pipetkę. Niestety to serum w moim odczuciu nie robiło nic, a właściwie miało kilka minusów. Po nałożeniu go na skórę, owszem produkt wchłaniał się, ale później odczuwałam i miałam wrażenie, że skóra staje się lepka. Z innych efektów jak nawilżenie, wygładzenie, czy poprawa sprężystości nic z tych rzeczy nie występowało. Szkoda, bo opis na opakowaniu był bardzo zachęcający. Jak dla mnie to serum jest bardzo słabe i kiepskiej jakości jak na serum przystało, dlatego cieszył mnie fakt, że jest takiej małej pojemności i dobrze, że się szybko skończyło. Tak przy połowie buteleczki, nie używałam go już na skórę twarzy, bo tu efektów w ogóle nie było, a wklepywałam go po prostu w inne partie ciała.


Dawno nie miałam produktu, który by się u mnie nie sprawdził, dlatego czasem i o takich słabych kosmetykach trzeba napisać. Z ciekawości chciałam dowiedzieć się ile ono kosztuje i z informacji w sieci znalazłam, że do ok. 10 zł. Ale nie warto wydawać nawet dychy na ten produkt, który nie działa nic, a nic....


pozdrawiam,
Donna

22 sty 2021

Tropikalne maski na tkaninie TROPICAL ISLAND od Marion.

Witam,



Mam ochotę gdzieś wyjechać najlepiej pod palmy do tropikalnych krajów i odpocząć od tego wszystkiego co ostatnio się wszędzie dzieje. Naprawdę chcę już móc normalnie latać samolotami jak kiedyś. Cieszyć się wolnością i zwiedzać piękne kraje. Nie w maseczkach, nie w jakiś ala szmatkach co niby chronią przed wirusem... ale normalnie oddychać. Tymczasem pozostaje mi się przenieść na tropikalne wyspy razem z maseczkami, ale tymi kosmetycznymi :P (proszę nie mylić haha - taki żarcik) od Marion, który to w ofercie ma takie świetne maski na tkaninie z serii TROPICAL ISLAND. Maseczki te zużyłam już jakiś czas temu, pojawiały się też w denku, ale wcześniej miałam z nimi przygotowane zdjęcia, więc to kolejny wpis typu nadrabiam zaległości i już spieszę się o nich coś więcej napisać, bo warto je poznać. U mnie się rewelacyjnie sprawdziły wszystkie 4 sztuki, a każda z nich była inna pod względem chociażby koloru, ale poniekąd podobna w działaniu.


Poznałam m.in takie maseczki jak:
Przeciwzmarszczkowa maska na tkaninie HAWAII PARADISE
Wygładzająca maska na tkaninie BALI PARADISE
Antyoksydacyjna maska na tkaninie PHUKET PARADISE
Nawilżająca maska na tkaninie TAHITI PARADISE

1. Rozłóż maskę i nałóż ją na oczyszczoną, suchą skórę.
2. Zrelaksuj się przez 15 minut, a następnie usuń maskę.
3. Nie spłukuj- wklep nadmiar maseczki w skórę.
Zalecane użycie:
1-2 razy w tygodniu w celu uzyskania najlepszych wyników.


Przeciwzmarszczkowa maska na tkaninie HAWAII PARADISE

Połóż się i zrelaksuj w tropikalnym raju! Maski z kolorowej, bambusowej tkaniny. Efekt wypoczętej, odświeżonej i promiennej cery! Anti-aging prosto z wulkanicznych wysp Hawaii. Pomarańczowa maska wykonana z włókna bambusowego. Wzbogacona o składniki aktywne: ekstrakt z ananasa i kwiatu bananowca.

KWIAT BANANOWCA, zwany również sercem bananowca, jadalny kwiat ceniony za swoje wartości odżywcze.

Działanie: Zmniejsza pierwsze oznaki starzenia

Aqua, Glycerin, Propanediol, Betaine, Trehalose, Maris Aqua, Butylene Glycol, Musa Sapientum Flower Extract, Centella Asiatica Extract, Ananas Sativus Fruit Extract, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Phenoxyethanol, Polysorbate 20, Parfum, 1,2- Hexanediol, Caprylyl Glycol, Hydroxyethylcellulose, Xanthan Gum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

Wygładzająca maska na tkaninie BALI PARADISE

Efekt wypoczętej, odświeżonej i promiennej cery! Natychmiastowe wygładzenie prosto z tropikalnych lasów Bali. Różowa maska wykonana z włókna bambusowego. Wzbogacona o składniki aktywne: ekstrakty z jagody goji i kwiatu hibiskusa.

KWIAT HIBISKUSA symbolizuje rzadko spotykane piękno i pasję. W krajach Dalekiego Wschodu symbol sławy, odwagi i delikatności.

Działanie: Wygładza i wspomaga regenerację.

Aqua, Glycerin, Propanediol, Betaine, Trehalose, Niacinamide, Tropaeolum Majus Flower/leaf/stem Extract, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, Lycium Barbarum Fruit Extract, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Phenoxyethanol, Polysorbate 20, Parfum, 1,2- Hexanediol, Caprylyl Glycol, Hydroxyethylcellulose, Xanthan Gum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.


Antyoksydacyjna maska na tkaninie PHUKET PARADISE

Efekt wypoczętej, odświeżonej i promiennej cery! Moc antyoksydacji prosto z orientalnego Phuket. Niebieska maska wykonana z włókna bambusowego. Wzbogacona o składniki aktywne: ekstrakty z jagody acai i kwiatu lotosu.

KWIAT LOTOSU symbolizuje doskonałość, czystość i piękno.

Działanie: Neutralizuje wolne rodniki.

Aqua, Glycerin, Propanediol, Betaine, Trehalose, Polysorbate 20, Nymphaea Caerulea Flower Extract, Nelumbo Nucifera Flower Extract, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Panthenol, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Phenoxyethanol, Parfum, 1,2- Hexanediol, Caprylyl Glycol, Caprylyl/capryl Glucoside, Hydroxyethylcellulose, Xanthan Gum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid.

Nawilżająca maska na tkaninie TAHITI PARADISE

Efekt wypoczętej, odświeżonej i promiennej cery! Natychmiastowe nawilżenie prosto z wybrzeży Tahiti. Zielona maska wykonana z włókna bambusowego. Wzbogacona o składniki aktywne: wodę kokosową i ekstrakt z kwiatu tiare.

KWIAT TIARE dusza i symbol Tahiti, królowa wszystkich polinezyjskich kwiatów, przynosi szczęście i miłość, znak gościnności.

Działanie: Nawilża, ujędrnia i odżywia.

Aqua, Dicaprylyl Carbonate, Glycerin, Propanediol, Cetearyl Isononanoate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Cocos Nucifera (Coconut) Water, Panthenol, Phenoxyethanol, Glyceryl Stearate, Cetyl Palmitate, Sodium Polyacrylate, Cocos Nucifera Oil, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Xanthan Gum, 1,2- Hexanediol , Caprylyl Glycol, Ceteareth-12, Parfum, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Leuconostoc/radish Root Ferment Filtrate, Ethylhexylglycerin, Benzoic Acid, Citric Acid.


Wszystkie maseczki mają podobną strukturę, czyli są one na tkaninie, ale każda z nich ma inny kolor. Każda natomiast jest mega dobrze nasączona i nawet aż za bardzo mokra. Pozostałości producent sugeruje. żeby wklepać w skórę i pozostawić do wchłonięcia nie spłukiwać. Ja kiedy maseczkę robiłam na noc nie spłukiwałam jej - kiedy w dzień to szłam do łazienki i sobie umyłam buźkę w cieplej wodzie. Maseczki wg. mnie działają podobnie, czyli wszystkie dobrze nawilżają i odżywiają skórę. Ciężko stwierdzić, natomiast aby przyniosły one natychmiastowe efekty jak użyło ich się raz. Po jednym użyciu nie mogę stwierdzić, że maseczka przeciwzmarszczkowa na tyle zadziałała, że nie mam zmarszczek. Pierwsze doznania po owych maseczkach są pozytywne, przyjemnie się je stosuje i są odpowiednie co do wielkości jeśli chodzi o te otworki na oczy, nos itp. Buzia nawilżyła się, odpoczęła, stała się jaśniejsza i nabrała promiennego wyglądu. Wiem, że przy systematycznym używaniu przez dłuższy czas efekty byłyby jeszcze lepsze - ale i tak cieszę się, że Marion ma w swojej ofercie takie maski, które mi przypasowały. Dodatkowo ich tropikalne nazwy i urokliwe opakowania już na samą myśl przywołują o wyspach i wakacjach. Chętnie do tych maseczek jeszcze powrócę. Nie chciałam też straszyć Was jak wyglądam w poszczególnych maskach na twarzy, ale musie uwierzyć one są kolorowe.


Jestem ciekawa, czy już znacie te maseczki i którą dla siebie wybierzecie odpowiednią, czy będzie to nawilżająca, wygładzająca a może inna?


pozdrawiam,
Donna

15 cze 2020

Oczyszczający żel micelarny do mycia twarzy jagody goji Marion.

Witam,



Zaczynający się okres letni, powoduje u mnie bardzo przetłuszczającą się skórę na twarzy, bywa to uciążliwe bo bardzo się świecę. Podstawowym krokiem jest u mnie wtedy oczyszczenie twarzy. Wieczorami bardziej się do tego przykładam, rano natomiast oczyszczam buźkę z nocnej pielęgnacji zazwyczaj żelem do twarzy. Ostatnio jest to oczyszczający żel micelarny do mycia twarzy Marion, jagody goji, mikrokapsułki z witaminą E - do każdego rodzaju cery.


Żel micelarny do mycia twarzy. Przeznaczony do każdego rodzaju cery. Dogłębnie oczyszcza nie podrażniając skóry twarzy. Zawiera wyciąg z jagód goji, wit. E oraz kwas hialuronowy, które dają efekt wygładzonej, nawilżonej i zrewitalizowanej skóry.


Żel mieści się w małej i przezroczystej buteleczce (szkoda, że nie posiada on wygodnej pompki), o pojemności 150 ml, z widocznymi mikrokapsułkami z witaminą E, które przy masowaniu się rozpuszczają. Ładnie też i świeżo pachnie, trochę słodko-kwaskowato. W buteleczce żel wygląda na gęsty, po wydostaniu się go na dłoniach ma przyjemną konsystencję. Nie pieni się. Żel ten jak dla mnie słabo oczyszcza, ale fajnie odświeża buźkę i nie wysusza skóry. Poranne oczyszczenie i przemycie nim twarzy jest w porządku, wieczorem już stosuję go jako dodatek, bo sam nie daje rady domyć zanieczyszczenia, czy sebum. Makijaż też średnio zmywa. Czuję się taka niedomyta na twarzy, dlatego też jak dla mnie ten żel to taki średniaczek. Buteleczkę zużyję do końca tylko do porannej pielęgnacji, ale po drugą już się nie skuszę.


Lubicie jak w żelach są takie mikrokapsułki?



pozdrawiam,

Donna

2 lut 2020

Zimowa odsłona kremów FUNNY ANIMALS od Marion: miodowy piernik, bakaliowy keks, słodka pomarańcza.

Witam,



Półmetek zimy za Nami, a u mnie od jakiegoś już czasu goszczą zabawne opakowania kremów do rąk od marki Marion z serii Funny Animals. Znalazłam je w upominku, na grudniowym spotkaniu blogerek. Co jak co, ale kremy do rąk w okresie zimowym schodzą mi chyba najszybciej, niż w pozostałej części w roku. Skóra pod wpływem zimna, robi się u mnie szybciej przesuszona, a te pojawiające się suche skórki między palcami nieraz doprowadzają mnie już do rozpaczy. Dlatego z pomocą przyszły do mnie niesamowite smaki jak i zapachy do pielęgnacji dłoni i tak: 
miodowy piernik to krem ochronny, 
bakaliowy keks to krem regenerujący, 
oraz słodka pomarańcza to krem nawilżający. 
Czyż te nazwy i smaki nie kuszą? Mnie od razu, do tego te piękne opakowania i etykiety - no coś wspaniałego. Takie urocze kremiki mogą być też świetnym pomysłem na prezenty.


Krem do rąk i paznokci - REGENERUJĄCY poprawia on wygląd skóry dłoni i paznokci. Posiada on olej makadamia, który pomaga poprawić elastyczność skóry, ekstrakt z moreli, który nawilża i sprawia, że skóra staje się jedwabiście miękka.


Krem - maska do rąk i paznokci – OCHRONNY. Jest to krem w formie dodatkowej maski. Jego zadaniem jest ochrona przed mrozem oraz wiatrem dzięki wysokiej zawartości gliceryny. Posiada ekstrakt z cynamonu, który wspomaga ujędrnienie i odmłodzenie skóry dłoni oraz miód manuka, który pomaga intensywnie odżywić skórę, dając uczucie nawilżenia.


Krem do rąk i paznokci - NAWILŻAJĄCY posiada bogatą formułę, która łagodzi podrażnienia, odżywia oraz przywraca miękkość przynosząc ulgę spierzchniętej skórze dłoni. Krem ma w sobie ekstrakt z pomarańczy, który pomaga poprawić jędrność i elastyczność skóry, jednocześnie wspomagając odżywienie paznokci, a także ekstrakt z kakao, który pomaga odżywić skórę oraz utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia.


Najbardziej z tej całej trójki zainteresował mnie krem ochronny i nawilżający. Ochronny, bo ochrania przed mrozem, a jak wiadomo ręce najszybciej nam marzną na zewnątrz, kiedy nie ubierzemy rękawic, a nawilżający, bo m.in łagodzi podrażnienia na skórze. Mi takich podrażnień nie brakuje, ze względu na zadrapania od kociaków, więc jak tylko poczuję, że kot mnie udrapał często nawilżam wtedy skórę, by szybko się odżywiła i wzmocniła się. Ręce to Nasza wizytówka, a moje ostatnio miały ślady od zadrapań. Krem regenerujący bakaliowy keks, natomiast zachwycił mnie nazwą, bo keks kojarzy się przede wszystkim z ciastem, a mi dodatkowo z ciastem mojej siostry, który piecze wyśmienity. Podsumowując to jestem zachwycona każdym tym kremikiem z osobna. Każdy na swój sposób ma swoje określone zadanie, ale każdy ma cechę wspólną: nawilża, sprawia, że skóra robi się miękka, delikatna w dotyku. Żaden z tych kremów nie tłuści i nie ma lepkiej warstewki. Ładnie się wchłania, tylko trzeba poczekać. Pojemności też są jak najbardziej w porządku, bo są małe. 50 ml zmieści się i do torebki, czasem i do kieszeni płaszcza/kurtki. Cieszę się z takich świąteczno-zimowych nowości.


Jak Wam się podobają takie urocze opakowania, nazwy i ogólnie te kremy? A zapachy mmm poezja - koniecznie powąchajcie :) 



pozdrawiam,

Donna

30 lis 2019

Głęboko oczyszczający peeling do twarzy z serii Miód i cytryna od Marion.

Witam,



Kosmetyki Marion kojarzą mi się z tanimi produktami. Czasem kosmetyki od nich są dość fajne i dobre, czasami trafi się taki, co niekoniecznie go polubię. Są też średniaczki, czy ulubieńce. Peeling do twarzy z serii Miód i cytryna jest ze mną już od jakiegoś czasu (był upominkiem na spotkaniu blogerek), więc postanowiłam, że teraz w okresie jesiennym zawita on do pielęgnacji, z racji na miodowy zapach. Jak więc się spisuje ten produkt i czy podbił moje serce? O tym zaraz w dzisiejszym wpisie :)


Odżywcza kuracja dla skóry zmęczonej, szarej i pozbawionej witalności. Linia została opracowana, aby dostarczyć Twojej cerze energii, poprawić jej koloryt i przywrócić naturalny blask.

Głęboko oczyszczający peeling do twarzy
Kremowy peeling gruboziarnisty z naturalnym ścierniwem aktywnie złuszcza naskórek, ułatwiając jego regenerację. Oczyszcza pory, pozostawiając skórę gładką i miłą w dotyku.

Składniki aktywne:
- ekstrakt z miodu to naturalny eliksir piękności. Bogaty w proteiny, minerały, które dostarczają skórze nawilżenia i blasku
- cytryna, źródło witaminy C, poprawia koloryt skóry
- zmielone pestki moreli jako naturalne ścierniwo, doskonale usuwają naskórek.


Z racji, że lubię ostre zdzieraczki, czy to do ciała, czy twarzy nie mogłam się go doczekać kiedy zacznę używać tego peelingu. Byłam ciekawa tych drobinek, oczyszczania i ogólnie tej linii. Mój entuzjazm nieco został przygaszony, już po pierwszym kontakcie, kiedy zaczęłam peelingować twarz i ją zmywać. Peeling ten posiada kremową konsystencję z ostrymi drobinkami. Te drobinki to zmielone pestki moreli, które drapią i nie rozpuszczają się. No dziwna ta konsystencja: jak krem, a w nim coś ostrego, co nie peelinguje, a drapie po skórze. Oczywiście skórę zaraz po peelingu miałam mocno czerwoną, nie piekła, nie była podrażniona, tylko czerwona. Nie czułam oczyszczonej twarzy tylko taką podrapaną. Moja skóra tłusta to zniosła, ale wrażliwe, czy te naczynkowe mogą zostać podrażnione, więc tu proszę ostrożnie podchodzić do tego peelingu. Co do zapachu hmm też nie czuć tu typowo miodowego akcentu, coś słodkiego owszem, ale też mój nos wyczuwa tu powiew chemicznego zapachu. Peeling wykorzystam do rąk, do twarzy może jeszcze kilka razy. To nie jest ten typ peelingu, który lubię do buźki. No cóż, może innym on lepiej przypadnie do gustu - ja trochę się nim rozczarowałam. Do rąk chętnie wykorzystam, bo tu skóra jest fajnie i dobrze wygładzona i staje się taka delikatna :) 


Jakie znacie miodowe kosmetyki na okres jesienno-zimowy? 
Lubicie ostre zdzieraczki?



pozdrawiam,

Donna

1 kwi 2019

Maseczki w kapsułkach od Marion Beauty Shot.

Witam,


Jeszcze w zimowym denku można było zobaczyć puste opakowania po nowych maseczkach Marion, jakie zużyłam, a które były upominkiem na spotkaniu blogerek w Tarnowie, na którym byłam na jesieni zeszłego roku. Chciałabym coś o nich napisać, ze względu na fajne ich kapsułkowe opakowania, choć już widziałam, że inne firmy także mają takie opakowania, ale trudno mi stwierdzić, która firma wymyśliła je wcześniej. Ogólnie oceniając różne maseczki od Marion to zdania mam podzielone - jedne lubię bardziej, inne mniej. Jak więc oceniam przedstawione te poniżej BEAUTY SHOT? Zapraszam Was kochani na dzisiejszy wpis.


BEAUTY SHOT to błyskawiczny zastrzyk piękna dla Twojej skóry. Silnie skoncentrowane naturalne substancje aktywne zamknęliśmy w innowacyjnym opakowaniu. Maseczki intensywnie pielęgnują cerę, przynosząc natychmiastowy efekt. Sześć odsłon kapsułek pozwala na indywidualny dobór do każdego rodzaju cery.


Kremowa maseczka LIFTINGUJĄCA
Maseczka do twarzy o kremowej konsystencji błyskawicznie liftinguje, przynosząc ulgę suchej i zmęczonej skórze. Jest bogata w japońską algę Wakame i wodę różaną, które mają silne działanie odmładzające i regenerujące.


Maseczka do cery naczynkowej WZMACNIAJĄCA
Wzmacniająca maseczka łagodzi i wycisza skórę naczynkową. Oczyszczająca zielona herbata i probiotyk niwelują przebarwienia, sprzyjają poprawie wyglądu i kondycji naskórka.


Pielęgnacyjna maseczka ZŁUSZCZAJĄCA
Pielęgnacyjna maseczka złuszczająca poprawia kondycję skóry problematycznej, trądzikowej i tłustej. Eksfoliujące kwasy AHA i nawilżający Hydrafeel aktywują cerę do regeneracji.


Błyskawiczna maseczka WYGŁADZAJĄCA
Błyskawiczna maseczka wygłądzająca o żelowej konsystencji poprawia kondycję delikatnej, wiotkiej skóry twarzy. Silnie skoncentrowane składniki- algi i kwas hialuronowy dbają o optymalne nawilżenie zwiększając elastyczność skóry.


Żelowa maseczka ODŻYWCZA
Żelowa maseczka głęboko odżywia i poprawia koloryt zmęczonej skóry twarzy. Drogocenny miód i skórka cytryny działają energetyzująco i pomagają w walce z przebarwieniami.


Ekskluzywna maseczka ROZŚWIETLAJĄCA
Ekskluzywna maseczka rozświetlająca doda blasku skórze przesuszonej i szarej. Bogata w minerały złota glinka oraz nawilżające masło shea przywracają cerze piękny, promienny i świeży wygląd.


Ciężko stwierdzić, aby po jednym razie jedna maseczka z jednego typu zadziałała na wzmocnienie, wygładzenie, czy lifting itd. Ale cieszę się, że miałam tą możliwość poznać sześć różnych sztuk, bo w ofercie są jeszcze inne typy jak m.in maseczka nawilżająca, matująca, czy łagodząca. W tych maseczkach spodobało mi się oczywiście na pierwsze wrażenie opakowanie, bo jest inne niż do tej pory znałam i używam w standardowych saszetkowych opakowaniach. Choć z pojemności maseczka jest mała, tak jedno opakowanie wystarczało by spokojnie na dwa użycia (opakowanie to aż 10 ml pojemności), tylko tu pojawiał się problem, bo przy otworzeniu, nie dało rady się już porządnie tego zamknąć i wszystko wietrzało, więc maseczka w moim przypadku kapsułka musiała być zużyta naraz jedna. Aplikowałam więc grubą i porządną warstwę na skórze, a to co się nie wchłonęło, a wchłonąć przy takiej ilości się nie dało, zbierałam wacikiem i zmywałam wodą. Jak można się domyśleć, to każda maseczka posiadała inną konsystencję, inny zapach, czy kolor. Tu nie będę się nad każdą, aż tak rozdrabniać, ale ogólnie wszystkie sprawiały przyjemne chwile w wykonaniu, oraz dawały nawilżony efekt na skórze. Podobało mi się to. Skóra była przyjemna w dotyku, miękka, nabierała ładnego kolorytu, a makijaż później lepiej się trzymał. Żadna z masek mnie nie podrażniła, więc to chyba plus. Posiadały też ładne zapachy i nie chemiczne, a to potrafię od razu wyczuć. Nie wiem, czy ponownie po nie znów sięgnę, może nie po wszystkie, ale na pewno dobrze je wspominam. 


Znacie te maseczki Beauty Shot? Fajne są, ale gdyby to opakowanie było na zasadzie otworzę i zamknę szczelnie i znów otworzę, to wszystko byłoby ok. Chyba, że zużyć pół, a pół schować do woreczka na drugi dzień - choć ja tak nie lubię znów dzielić, bo czasami mi w ten sposób maski wysychały.




pozdrawiam,

Donna

24 sty 2019

Brokatowa maseczka oczyszczająca peel off i kolagenowe płatki pod oczy Marion.

Witam,



Czas świąteczny już za Nami, ale cały czas jest jeszcze ten okres zimowy, więc choinki jeszcze przez kilka dni mają swoje miejsce. Ja co prawda już nie mam choinki i dekoracje świąteczne są posprzątane, ale na chwilę jeszcze poczułam ten klimacik m.in. z jedną maseczką brokatowo-oczyszczającą peel-off z edycji świątecznej od Marion. Oprócz tej maseczki, poznałam też kolagenowe płatki pod oczy, które intensywnie nawilżają i wygładzają. Czy Wy znacie już te produkty?


Brokatowa maseczka oczyszczająca peel-off:
Żelowa maseczka peel-off z zatopionymi brokatami w kształcie choinek. Zawiera ekstrakt z kamienia księżycowego, który ma działanie oczyszczające oraz łagodzący olej ze słodkich migdałów. Twoja pielęgnacja pełna świątecznego blasku!


Tej maseczki to ja byłam bardzo ciekawa. Pierwszy raz miałam maseczkę z brokatem i faktycznie w środku jest brokat, ale spokojnie nic się nie brudzi, nie osypuje. Nie lubię się zbyt pokazywać w maseczkach, by Was nie straszyć, ale uchyliłam rąbek zdjęcia kiedy ową maseczkę używałam. Twarz była zielonkawa, bo taka była konsystencja. Oprócz brokatu w żelowej konsystencji spotkać też było można nie wiele takich choinek. Jedna nawet znalazła się na zdjęciu. Jak to maseczka peel off po jakimś czasie zastyga i ściąga się ją w takim płacie. Z pewnością znacie takie maseczki. Szczerze, to nie spodziewałam się po takiej maseczce dużych efektów, ale ku mojemu zdziwieniu skóra była bardzo dobrze oczyszczona. Taka świeża i oddychająca. Tego mi było potrzeba, bo niedawno zauważyłam, że coś mnie zapchało na skórze, podejrzewam, że to jedno serum, ale o tym jeszcze napiszę. Wracając do maseczki, to myślę że gdybym jej użyła w większej ilość i przez jakiś czas systematycznie, efekty byłyby bardziej widoczne, po jednym razie mogę tylko stwierdzić, że buzia zrobiła się świeższa, oczyszczona i nie podrażniona. Z drugiej strony też zadaje sobie pytanie, czy coś brokatowego jest mi potrzebne cały czas? Hm, myślę że nie, ale oczywiście fajnie było poznać taką wersję maseczkową do twarzy. W saszetce jest 9 gram, trochę to mało bo na całej twarzy maseczka nie była zaaplikowana równomiernie, ale jej ściąganie było w miarę dobre, gdzie nie gdzie pozostałości usunęłam wacikiem, a całość buzi na końcu umyłam żelem do mycia twarzy. Zawsze myję dodatkowo na końcu buźkę przy tego typu maseczkach. 


Kolagenowe płatki pod oczy:
Linia GOLDEN SKIN CARE stworzona z myślą o pielęgnacji wymagającej cery dojrzałej. Unikalne receptury bazują na substancjach, które mają kluczowy wpływ na zachowanie młodości skóry: intensywne nawilżenie, stymulacja procesów regeneracji skóry i pobudzenie naskórka do odnowy. Idealnie wyprofilowane złote płatki doskonałe do wygładzenia i nawilżenia pozbawionej elastyczności skóry wokół oczu. Mają postać hydrożelowej maski, nasączonej aktywnym serum.

Kwas hialuronowy – dostarcza skórze optymalnego nawilżenia, nadając jej sprężystości i gładkości. Olejek arganowy „Złoto Maroka”- wygładza zmarszczki, poprawia elastyczność skóry wokół oczu, przywracając jej promienny wygląd. Koenzym Q10 - opóźnia procesy starzenia skóry. Kolagen - wypełnia zmarszczki.


Płatki pod oczy również są u mnie zawsze mile widziane. Choć nie dają efektów na długi czas, bo takimi płatkami nie pozbędziemy się np. zmarszczek pod oczami, ale poprawimy choć na chwilę kondycję skóry. Najlepiej takie płatki stosować kiedy mamy ważne spotkanie, rozmowę, imprezę lub jesteśmy po imprezie lub tak po prostu bez okazji dla siebie np. przy sobotnim Spa. Płatki te są dość mocno nasączone. Producent zaleca je trzymać przez ok. 30 minut. Najlepiej wtedy zaplanować sobie jakiś serial lub coś co nie będzie skłaniało Nas do szybkich ruchów głowy, by płatki spod oczu nie spadały czy się nie przesuwały. Najlepiej to się położyć i w tym czasie totalnie się odłączyć od wszystkiego i odpocząć. Efekt po takim 30 minutowym trzymaniu płatków pod oczami mnie zadowolił. Skóra stała się jaśniejsza, nawilżona i taka wypoczęta. Jestem na tak.


Stosujecie płatki pod oczy lub wybieracie maseczki, które są totalnym zaskoczeniem jak ta powyższa brokatowa? W ofercie Marion są też inne wersje brokatowe. 





pozdrawiam,

Donna

23 gru 2017

Japoński rytuał - nowości od Marion.

Witam,



Kto z Nas nie lubi ala 'różowych' kosmetyków. Tak właśnie prezentuje się nowa seria do pielęgnacji twarzy z japońskim rytuałem od Marion. Przyznam się, że byłam ciekawa tego rytuału, więc po kolei poznawałam poszczególne kosmetyki, bo zadaniem tej serii jest nawilżenie, ale też przeciwdziałanie starzeniu się skóry. Zapraszam Was kochani na recenzję jak i prezentację japońskiego rytuału: kwiat wiśni i mleczko ryżowe.


W skład serii wchodzi:
Aksamitny żel oczyszczający do twarzy
Tonik- Esencja nawilżająca
Lekki krem do twarzy na pierwsze zmarszczki
Chusteczki micelarne do demakijażu twarzy, oczu i szyi
Odmładzająca maska na twarz na tkaninie
3-minutowa maseczka do twarzy ultra nawilżająca

Linia inspirowana japońską tradycją i sekretem młodego wyglądu. Otula aromatem kraju kwitnącej wiśni i malowniczych pól ryżowych. Dostosowana do potrzeb Twojej skóry zgodnie z jej naturalnym dobowym rytmem. Stworzona, aby zapewnić optymalny poziom nawilżenia i przeciwdziałać procesom starzenia. Przeznaczona dla kobiet po 25 roku życia.
0% parabenów, silikonów, alkoholu, oleju parafinowego!

Aksamitny żel oczyszczający do twarzy:

Delikatnie myjąca formuła doskonale usuwa pozostałości makijażu i zanieczyszczenia skóry. Pozostawia ją odświeżoną i miękką w dotyku. Aksamitny żel w połączeniu z wodą tworzy oczyszczająco- wygładzającą aktywną pianę. Zawiera pobudzający wyciąg z owoców guarany, który natychmiast usuwa oznaki zmęczenia. Odżywczo-detoksykujący japoński kwiat wiśni wspomaga regenerację skóry, chroniąc przed utratą wody. Mleczko ryżowe poprawia elastyczność skóry, wygładza ją i ujędrnia. Tworzy na jej powierzchni film ochronny, zwiększając odporność na zanieczyszczenia.


Żel spodobał mi się już od pierwszego użycia. Jest dobrym produktem do podstawowej pielęgnacji oczyszczającej. Jego delikatna, kremowa konsystencja przyjemna jest w dotyku jak i przy myciu/masażu. Tworzy jedwabistą pianę, dzięki której wszystko ze skóry jest oczyszczone. Żel nie pozostawia żadnej tłustej powłoki, ani żadnej lepkości. Dobrze i szybko się zmywa. Rano jest moim pierwszym towarzyszem po przebudzeniu, ponieważ piękny zapach kwiatu wiśni, który jest świeży i kwiatowy od razu mnie budzi. Pozostawia skórę miękką w dotyku. Wieczorem za to jest jednym z kroków do oczyszczania po całym dniu, gdyż przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, czyli maseczka/krem itp. Na moją tłustą skórę żelek spisuje się dobrze.


Tonik- Esencja nawilżająca:

Lekki tonik wzbogacony został o właściwości wysoko skoncentrowanej odżywczej esencji. Delikatna mgiełka nawilża suchą i zmęczoną skórę, przywracając jej naturalną równowagę i blask. Nie klei się i szybko się wchłania. Formuła jest bogata w łagodzący ekstrakt z zielonej herbaty, uważany przez Japonki za źródło młodości i świeżości. Ekstrakt z granatu działa pobudzająco i reguluje wydzielanie sebum. Japoński kwiat wiśni chroni przed utratą wody, a mleczko ryżowe poprawia elastyczność skóry.


Za formą w sprayu w tonikach nie przepadam. Lubie tradycyjne opakowania (wylewania na wacik) Na lato będzie to fajna alternatywa jako mgiełka, która świetnie nawilża skórę. Tonik ten nie wysusza, szybko się wchłania, pozostawiając mięciutką skórę. Polubiłam go nawet, ale zamiast formy w sprayu - psikam nim wacik, a później przemywam twarz.


Lekki krem do twarzy na pierwsze zmarszczki

Aktywna formuła o kremowo- żelowej konsystencji, po wchłonięciu w skórę natychmiast ją wygładza i nawilża. Krem jest bogaty w kwas hialuronowy, który wiąże wodę w zapewniając długotrwałe nawilżenie. Ekstrakt z nasion soi wzmacnia i uelastycznia skórę. Japoński kwiat wiśni wspomaga regenerację skóry, a mleczko ryżowe neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników.


Krem musiał się przyzwyczaić do mojej skóry. Na początku miałam wrażenie, że lepi się, ale za drugim, trzecim... czwartym razem zamiast lepkości czułam nawilżenie z matowieniem oraz pozostawienie takiej jedwabistej powłoczki. Zapachowo jest on też mocno naperfumowany, nie przeszkadza mi to, może przez to że ostatnio używany krem nawilżający był mniej pachnący. Krem nie zapycha, nadaje się pod makijaż. 


Chusteczki micelarne do demakijażu twarzy, oczu i szyi

Doskonale oczyszczają skórę z makijażu, pozostawiając ją odświeżoną, nawilżoną i gładką. Bazują na płynie micelarnym, który delikatnie i skutecznie usuwa brud. Odżywczo-detoksykujący japoński kwiat wiśni wspomaga regenerację skóry, chroniąc przed utratą wody. Mleczko ryżowe poprawia elastyczność skóry, wygładza ją i ujędrnia. Tworzy na jej powierzchni film ochronny, zwiększając odporność na zanieczyszczenia.


Chusteczki micelarne do demakijażu to doskonały produkt podróżny. W opakowaniu jest ich 15 sztuk. W sytuacjach awaryjnych są przydatne. Jednak w domu rzadziej po nie sięgam. W podróży zawsze mam jakieś w kosmetyczce. Owe chusteczki nie mają minusów. Dobrze nasączone zmywają makijaż, przy nieco mocniejszej kredce słabiej sobie już radzą, ale podkłady czy pomadki zmywają w porządku. Chusteczki te nie podrażniają, pomimo pachnącego zapachu.


Odmładzająca maska na twarz na tkaninie
3-minutowa maseczka do twarzy ultra nawilżająca

3-minutowa maseczka do twarzy ultra nawilżająca
Maseczka o konsystencji lekkiego kremowego masełka, błyskawicznie odżywia i ekstremalnie nawilża. Przynosi ulgę suchej i zmęczonej skórze twarzy. Jest bogata w japońską algę Wakame o silnym działaniu regenerującym i odmładzającym. Różowa glinka nadaje skórze blask i absorbuje zanieczyszczenia. Odżywczo-detoksykujący japoński kwiat wiśni i łagodzące masło shea chronią przed utratą wody. Mleczko ryżowe poprawia elastyczność skóry, wygładza ją i ujędrnia. Tworzy ochronny film, zwiększający odporność cery na zanieczyszczenia. Maska wspaniale sprawdzi się w codziennej pielęgnacji. Używaj zawsze wtedy, gdy potrzebujesz nawilżenia i ukojenia.


Odmładzająca maska na twarz na tkaninie
Maska w postaci tkaniny silnie nasączonej aktywnym serum, przeznaczona jest do cery suchej i pozbawionej sprężystości. Daje odczucie błyskawicznego wygładzenia i liftingu wiotkiej skóry twarzy. Formuła jest bogata w łagodzący ekstrakt z zielonej herbaty uważany przez Japonki za źródło młodości i świeżości. Kwas hialuronowy zapewnia odpowiednie zbilansowanie poziomu nawilżenia i zmniejsza widoczność drobnych zmarszczek. Odżywczo-detoksykujący japoński kwiat wiśni chroni przed utratą wody. Mleczko ryżowe poprawia elastyczność skóry, wygładza ją i ujędrnia.


Obie maseczki oceniam dobrze. Lubię zarówno maseczki nawilżające/kremowe jak i w płacie. 3-minutowa maseczka do twarzy ultra nawilżająca - jest fajna, trzymałam ją nawet dłużej niż 3 minuty. Zapachem przypominała mi taka gumę balonową. Koloru była... różowego. Użyłam ją na jeden raz grubą warstwą, choć mogłam na dwa, bo była wydajna i gęsta. Po zebraniu jej wacikiem i spłukaniu wodą, skóra na buzi była dobrze nawilżona, brak suchych skórek. Natomiast Odmładzająca maska na twarz na tkaninie to już bardziej konkretniejsza maska i lepiej nawilżająca. Płat był dobrze nasączony, o dużych nieco otworach na oczy czy usta. Po takim relaksie skóra odpoczęła i zrelaksowała się. Dobrze jest wykonać taką maskę przed makijażem kiedy wychodzimy gdzieś na wieczór, by makijaż ładniej wyglądał i dłużej się trzymał.


Podsumowując: 
Japoński rytuał to kosmetyki dla wszystkich po 25 roku życia. Zapach kwiatu wiśni przenosi Nas do japońskiej krainy, gdzie chcemy poczuć się piękne, zadbane i dać Naszej skórze dawkę dobrego nawilżenia. Najbardziej spodobał mi się żel do mycia twarzy, chusteczki i maska w płacie. 



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...