5 gru 2022

Dermokosmetyki Iwostin Pure Balance w mojej pielęgnacji.

Witam,



Dziś przychodzę z nowinkami kosmetycznymi od marki Iwostin i przedstawiam wspaniały duet, który mam okazję poznać. Kosmetyki są przeznaczone dla skóry normalnej i mieszanej, ale u mnie przy tłustej też są w porządku, bo dobrze matują i minimalizują sebum. Moja tłusta skóra zawsze mocno potrafi się świecić, a tutaj zauważyłam, że makijaż dłużej jest w lepszym stanie, bo to sebum jakby się zmniejsza, co dla mnie jest akurat kluczowym atutem. 

Iwostin Pure Balance to linia dermokosmetyków, stworzoną z myślą o potrzebach skóry mieszanej. Wyjątkowe formuły zapobiegają powstawaniu niedoskonałości, jednocześnie odpowiednio nawilżają i przywracają zdrowy blask. Kremy chronią także przed przedwczesnym starzeniem, wygładzając drobne zmarszczki.

Oczyszczająca pianka enzymatyczna Pure Balance, oczyszcza i delikatnie złuszcza. Usuwa makijaż, zanieczyszczenia i martwy naskórek.

Ja bardzo lubię takie pianki do mycia twarzy, są delikatne, puszyste, łatwo się spłukują i nie szczypią w oczy. Dla mnie pianki są zawsze takim dodatkiem do oczyszczania skóry, bo ten krok przy zmywaniu makijażu i oczyszczaniu twarzy jest dla mnie bardzo ważny. Piance mówię wielkie tak! Razem z innymi kosmetykami oczyszczającymi ta pianka jest ze mną właśnie w łazience i dodaje lepszego oczyszczenia, mam pewność, że skóra jest o wiele lepiej umyta i bardziej czysta. 


Zwalczający niedoskonałości krem na dzień Pure Balance, z witaminą C i kwasem hialuronowym. Intensywnie nawilża i matuje, przeciwdziała zanieczyszczeniom i wygładza pierwsze zmarszczki.

Krem akurat pojawił się u mnie wcześniej , bo znalazłam go w boxie od PR, więc super, bo przedłużę sobie nim kurację. Kiedy go stosuje mam wrażenie, że chłodzi ale to uczucie szybko znika. Tak samo jak jego wchłanianie, bo jego konsystencja jest lekka przez co szybko się wchłania. Przeczytałam u kogoś zanim zaczęłam używać ten krem, że powoduje on podrażnienia i zamiast łagodzić i zwalczać niedoskonałości, to podrażnia i uczula (ze względu na skład) - nie ukrywam, że trochę się przeraziłam, ale u mnie czegoś takiego nie było, więc skóra dobrze zareagowała. Czasami nie warto kierować się opiniami innych, bo każda skóra jest inna. Uważam, że samemu najlepiej ocenić na sobie dany kosmetyk. 


Czy ktoś z Was zna już te kosmetyki Iwostin i jest z nich zadowolony? Dajcie znać. Ja produkty poznałam w ramach projektu Trnd oraz moje zaufane przyjaciółki - blogerki, ponieważ rozdałam, aż 10 próbek zwalczających niedoskonałości kremu na dzień.
Miłego wieczorku :)


pozdrawiam,
Donna

1 gru 2022

Zapowiedź: 25 pięknych zimowych dni. Kalendarz Adwentowy MERRY CHRISTMAS od Pure Beauty.

Witam,



Już jest... najmocniej wyczekiwany okres w roku - grudzień i 25 pięknych zimowych dni odliczania. Jak ja bardzo lubię ten czas. Z roku na rok im jestem starsza bardziej doceniam te magiczne, rodzinne chwile i czas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia.


A jeśli chodzi o czas i odliczanie dni, w tym roku jest ze mną mój pierwszy kosmetyczny kalendarz adwentowy Merry Christmas z ho ho ho.... Pure Beauty. Tak to on! Bardzo się wzruszyłam kiedy zobaczyłam w listopadzie jego zapowiedź, a zaraz potem kurier zapukał do drzwi wręczając to ogromne pudełko. Musicie uwierzyć na słowo, że jest ono naprawdę ogromne i ciężkie.

Razem z Wami codziennie aż do Świąt Bożego Narodzenia, na moim instagramie @goldonaa, a dokładniej na stories będę prezentowała Wam kochani co kryje się w każdym osobnym upominku na każdy dzień. Ach co to będą za emocje - dlatego jeszcze raz zapraszam Was kochani na moje stories, gdzie każdego dnia razem wspólnie będziemy odkrywać co Elfy z ekipy Pure Beauty schowały do upominków.

Czuję się podekscytowana i taka szczęśliwa. Mam również taką nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, bo grudzień zapowiada się u mnie nieco w rozjazdach, wizytach u lekarza i napiętym grafikiem. Ale jak wiecie na instagramie jestem codziennie, więc wspólne odliczanie będzie dla mnie samą przyjemnością. W środku każdy upominek zapakowany został w osobną czerwoną torebkę z numerkiem na każdy dzień... i tak od 1 do 25 grudnia + dodatkowy prezent w postaci kartki zapachowej. Kalendarz to moc kosmetycznych pielęgnacyjnych i makijażowych niespodzianek, idealny dla każdej beauty blogerki, która lubi dbać o siebie i rozpieszczać się. 


Kto jest szczęśliwym posiadaczem tego wspaniałego kalendarza i będzie odliczał jak ja dni do magicznych Świąt Bożego Narodzenia? Jestem ciekawa, czy zawartość jaka kryje się w środku po rozpakowaniu ostatniego upominku będzie Wam się podobać i przypadnie Wam do gustu? O tym co kryje się w każdym upominku zaprezentuję pod koniec roku, więc kochani wyczekujcie już wpisu :)



pozdrawiam,
Donna

29 lis 2022

Neon Gods - Katee Robert. Wydawało mi się, że on istnieje tylko w mitach... wyd. Uroboros.

Witam,



Dziś książka fantasy, już dawno nic z tej kategorii nie czytałam, dlatego jeśli lubicie ten gatunek polecam książkę na jesienny wieczór. Psssst... to mocny erotyk z mitologią w tle.

Wydawało mi się, że on istnieje tylko w mitach...
Sensacja Tik Toka!
"Neon Gods" - Katee Robert i Wydawnictwo Uroboros


Współcześnie opowiedziana historia Hadesa i Persefony, równie grzeszna co słodka

Książka już od 12 października w księgarniach.

Hades spędza życie w cieniu i nie ma zamiaru z niego wychodzić. Niespodziewanie jednak wpada mu w ręce Persefona, która szuka u niego ratunku. Kiedy Hades odkrywa, że dzięki niej może dokonać zemsty, której pragnął przez lata, postanawia dziewczynie pomóc - za pewną cenę. Jednak z każdą kolejną nocą bóg ciemności coraz bardziej rozsmamowuje się w Persefonie i wreszcie gotów jest wyruszyć na wojnę z załym Olimpem, aby zatrzymać ją przy sobie...

Data premiery:10-10-2022
Liczba stron: 432
Wydawca: Uroboros
Autor: Robert Katee
Format: 135 x 210
ISBN: 978-83-83182-10-0
Kategoria Wydawcy: Fantasy
Typ okładki: miękka ze skrzydełkami


Kto już czytał?


pozdrawiam,
Donna

27 lis 2022

Ecooking C-Vitamin Serum - mój hit!

Witam,



Edycja The Spring Fling Box od Goodiebox była niesamowita. Znajdowały się tam same wysokiej jakości produkty, z których byłam zadowolona. Na prezentację i open box zapraszam tutaj: Open BOX A dziś kolejny kosmetyk jaki udało mi się bliżej poznać i który okazał się być dla mnie mega hitem. To serum z witaminą C. Ecooking C-Vitamin Serum o pojemności 10ml, czyli jest to miniaturka, ale jak na te 10 ml bardzo wydajna miniaturka, która starczyła mi na dłuższy czas. Obecnie buteleczka to już moje wspomnienie, gdyż stała się denkiem i wykończyłam już do ostatniej kropelki. A jeśli chcecie dostać takie serum gratis to klikajcie kochani na specjalny link: https://bit.ly/goldonna pod którym możecie zakupić powitalne pudełeczko i cieszyć się kosmetycznymi niwinkami. Właśnie do powitalnego zamówienia to serum z witaminą C Ecooking jest niespodzianką i jest ono darmowe o wartości 245zł, więc naprawdę się opłaca.


Serum z witaminą C marki Ecooking to skuteczne serum z wysoką zawartością witaminy C, której działanie zostało udokumentowane klinicznie. Serum zapewnia skórze nawilżenie oraz redukuje linie, zmarszczki i przebarwienia (plamy pigmentacyjne). Dzięki takim składnikom, jak kwas hialuronowy i sód PCA, skóra otrzymuje dużo wilgoci i pozostaje nawilżona przez długi czas. Połączenie składników aktywnych zawartych w tym serum zapewnia świeży, młody i wyrazisty wygląd.

Kluczowe składniki:
Witamina C to silny przeciwutleniacz, który zmniejsza przebarwienia i drobne zmarszczki. Stymuluje również produkcję kolagenu.
Kwas hialuronowy działa łagodząco na skórę i utrzymuje jej nawilżenie bez efektu tłustości.
Sodium PCA to kompleks aminokwasów, który skutecznie zwiększa wchłanianie wilgoci przez skórę, dzięki czemu skóra pozostaje nawilżona.
Actibiome to składnik aktywny, który równoważy skórę oraz usuwa zaczerwienienia i zanieczyszczenia.
Gliceryna roślinna jest pozyskiwana z orzecha kokosowego. Zapewnia skórze nawilżenie i utrzymuje ją w dobrej kondycji.

Serum z witaminą C należy stosować wieczorem po oczyszczeniu skóry i przed nałożeniem kremu na noc. Serum należy nałożyć na twarz, szyję i dekolt.

Serum z witaminą C można również stosować rano; w takim przypadku należy pamiętać o nałożeniu po nim kremu z filtrem przeciwsłonecznym.

Aloe Barbadensis Leaf Extract*, Aqua**, Propanediol**, Glycerin*, Aloe Barbadensis Leaf Water*, Ascorbyl Glucoside**, Sodium PCA**, Xanthan Gum**, Cucumis Sativus Fruit Water*, Sodium Hyaluronate**, Sodium Levulinate**, Maris Aqua**, Potassium Sorbate, Laminaria Digitata Extract**, Phenoxyethanol, Citric Acid**, Sodium Benzoate, Chlorella Vulgaris Extract**, Saccharide Isomerate**, Ethylhexylglycerin.
* = organic · ** = natural


Od dłuższego czasu stosuje już różne sera do twarzy. Jeżeli dane serum przypadnie mi do gustu i moich potrzeb, używam go systematycznie i jak wspomniałam na początku zużywam do ostatniej kropelki. Bardzo cenie sobie właśnie sera z witaminą C, one potrafią zdziałać cuda i tutaj też zobaczyłam pierwsze efekty w krótkim czasie. Początkowo myślałam, że to będzie znów jakieś zwyczajne serum, które będzie tylko nawilżać i na efekty będzie trzeba długo czekać. Tymczasem było inaczej, bo samo działanie tego serum już przy pierwszych aplikacjach było rewelacyjne. Kiedy je nakładałam to był to taki porządny zastrzyk dla skóry z samymi dobrociami jak witamina C. Skóra szybko stawała się być odświeżona, jaśniejsza, promienna. Jej koloryt stawał się być zdrowszy, nawet miałam wrażenie, że małe niedoskonałości szybko znikały za każdym razem kiedy aplikowałam to serum na noc. Serum w konsystencji nie jest tłuste, może tak się wydawać przy jego wyglądzie, ale tłuste ono nie jest. Żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia konsystencji i żałuję że ta buteleczka już mi się skończyła. Moje odczucia po poznaniu tego serum były naprawdę wow. Zrobiło ono wiele dobrego dla mojej cery, jakbym chodziła przynajmniej na kilka zabiegów do kosmetyczki. 


Odkrywacie czasem takie perełki, które robią na Waszej skórze wow? Pomimo że są nieco droższe to czasami uważam, że warto zrobić coś dobrego dla siebie. 



pozdrawiam,
Donna

26 lis 2022

Gwiezdny żel do mycia ciała z drobinkami Stars from the Stars Oriental Star.

Witam,



Po aktywnym i niekiedy męczącym dniu marzę o przyjemnym prysznicu, czy pachnącej kąpieli. Najczęściej mam kilka wersji różnych żeli pod prysznic otworzonych w łazience, które używam na zmianę, ale to w okresie jesienno-zimowym lubię bardziej się rozpieszczać i wybierać też żele, które nie tylko myją i pielęgnują skórę, ale same w sobie przepięknie się mienią i połyskują. Gwiezdny żel do mycia ciała z drobinkami Stars from the Stars Oriental Star okazał się przyjemniaczkiem, którego nie może zabraknąć w czasie zbliżających się magicznych grudniowych dni, które już za pasem. Pojemność buteleczki to 400 ml, więc to fajne większe opakowanie, które starczy na jakiś czas. Oczywiście posiada on też wygodną pompkę, która jest higieniczna i ułatwia aplikację. W ofercie są też inne wersje zapachowe, kolorowe i wybierać można do woli. U mnie pojawiła się wersja z jaśminem i olejem ze słodkich migdałów (mało przepadam za zapachem jaśminowym, ale tu w połączeniu z innymi zapachami tworzy bardzo ciepły i zmysłowy, orientalny zapach). 

Zapraszam Was kochani na dzisiejszy wpis o ala złotym żelu pod prysznic z mieniącymi się drobinkami. Kogo już zachwycił i zauroczył jak mnie swoim wyglądem? Bardzo się ucieszyłam, że ten żel znajdował się w boxie od Pure Beauty, to kolejny kosmetyk, który mogę poznać z nowości - a nowości to ja uwielbiam poznawać!


Gwiezdny żel do mycia ciała Oriental Star mieni się milionem gwiazd, przyprawiając o zawrót głowy! Dzięki niemu ciało jest nieziemsko rozświetlone i odżywione. A jego zapach… po prostu przenosi w inny wymiar!

Naturalna formuła żelu delikatnie oczyszcza skórę, nie powodując podrażnień oraz jej nie wysuszając. Za sprawą kamienia księżycowego ciało przepięknie i efektownie się błyszczy. Olej ze słodkich migdałów działa regenerująco, a ekstrakt z jaśminu intensywnie odżywia skórę. W rezultacie każda kąpiel zamienia się w rytuał nie z tej ziemi!

- Kamień księżycowy,
- Jaśmin,
- Olej ze słodkich migdałów.

Sposób użycia: Zwilż skórę i delikatnie rozprowadź na niej niewielką ilość żelu. Spłucz wodą.

Składniki: Aqua, Coco-Glucoside, Sodium Coco-Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Glyceryl Oleate, Jasminum Officinale (Jasmine) Flower Extract, Moonstone Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Gellan Gum, Citric Acid, Sodium Chloride, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Calcium Aluminum Borosilicate, Titanium Dioxide, Silicon Dioxide, Iron Oxides, Tin Oxide, Parfum, Limonene, Linalool.


Żel jak dla mnie jest pełen magii. Jego prześliczne opakowanie i mieniące się ala złote drobinki, które można podglądać przez buteleczkę, to nie tylko uczta dla zmysłów, ale i elegancja. Na pewno ten żel wyróżnia się na sklepowych półkach i zostanie zauważony przez wszystkich, którzy lubią świecidełka, błyszczeć i odrobinę szaleństwa. Cieszę się, że dzięki takim kosmetykom prysznice nie są nudne, a taki złoty żel może być fajną propozycją np. na świąteczny prezent. Wracając do żelu - konsystencja jak widać przez opakowanie jest jasno żółta z mieniącymi się drobinkami. W czasie mycia są na skórze, ale przy spłukiwaniu i wycieraniu ciała, nie robią śladów, skóra jest delikatnie muśnięta złotymi drobinkami, kamieniem księżycowym. Przy opalonej skórze taka promienna skóra bardzo ładnie się prezentuję, więc polecam ten żel na okres świąteczno-sylwestrowy, lub zawsze wtedy kiedy chcemy poczuć się wyjątkowo, ciepło, otulająco i zmysłowo. Konsystencja jest raczej gęsta, przyjemnie się pieni i tworzy relaksującą pianę o orientalnym zapachu. Tutaj obawiałam się tego jaśminu, ale nie jest on zbyt mocno wyczuwalny, mój nos bardziej czuje tu męską nutę, która też robi wrażenie.


Skusicie się na poznanie tego gwiezdnego żelu do mycia ciała z drobinkami?



pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...