16 lip 2024

Nowa linia pielęgnacyjna do twarzy krem + serum BEAUTY ALPHABET od marki Soraya.

Witam,


W ofercie marki Soraya pojawiły się cudowne nowości pielęgnacyjne do skóry twarzy. To nowa linia BEAUTY ALPHABET, w której skład wchodzą 3 kremy na różne potrzeby skóry, które zmieniają się wraz z wiekiem, czy porą roku. Poznaliście już kochani Alfabet piękna SORAYA? Ja mam właśnie przyjemność tą linię sobie poznać. Myślę, że i Wy wybierzecie dla siebie odpowiedni krem + serum, gdyż każdy z nich jest do innych potrzeb skórnych.

Tak mało w ostatnim czasie poznaje nowości od marki Soraya, więc czas to zmienić i cieszę się, że razem ze mną jest ta oto nowość, czyli linia Beauty Alphabet, a dopełnieniem tej linii jest także inna linia od marki Skin Boost o której za jakiś czas też coś więcej napiszę. 

Dziś zapraszam na kilka chwil ze mną i przedstawienie wspaniałych nowości na lato :) Już na samym początku opakowania kosmetyków dają się wyróżniać na tle innych. Pierwszy raz spotykam się właśnie z taką etykietą w formie alfabetu i nazw nawiązujących do danego kremu. 


Mam tutaj:
a. 💗 Krem na pierwsze zmarszczki + serum witaminowe 2 w 1.
Witamina A + skwalan - formuła anti-ageing.

Doskonale sprawdzi się dla cery z pierwszymi oznakami upływającego czasu, a także przesuszonej, szorstkiej, potrzebującej wygładzenia i odbudowy.

Efekty:
- poprawa nawilżenia skóry,
- wygładzenie drobnych zmarszczek,
- odświeżenie wyglądu cery,
- poprawa jędrności i napięcia skóry.

b. 💚 Krem normalizujący + serum witaminowe 2 w 1.
Witamina B3 (niacynamid) + ferment z drożdży – formuła zwężająca pory.

Doskonale sprawdzi się dla cery tłustej, przetłuszczającej się i mieszanej, potrzebującej normalizacji i redukcji błyszczenia.

Efekty:
- redukcja przetłuszczania się cery,
- redukcja zaskórników,
- wygładzenie naskórka,
- zwężenie porów.

c. 💛 Krem rozświetlający + serum witaminowe 2 w1.
Witamina C + resweratrol - formuła antyoksydacyjna.

Doskonale sprawdzi się dla cery zmęczonej, pozbawionej blasku, potrzebującej witalizacji, poprawy kondycji i wyglądu.

Efekty:
- dodanie cerze promienności i blasku,
- poprawa nawilżenia skóry,
- poprawa jędrności skóry,
- poprawa wyglądu cery.


Ja na okres letni wybrałam aktualnie coś dla skóry tłustej czyli, krem normalizujący i dla skóry zmęczonej bez blasku, czyli krem rozświetlający. Krem na pierwsze zmarszczki z witaminą A, zostawię sobie na późniejszy czas. 

Kremy mają leciutką konsystencję, która szybko się wchłania bez tłustej powłoczki. Ładnie pachną i mogą być stosowane pod makijaż. Ja w upały używam kremów bb, ale nigdy nie zapominam także o kremie nawilżającym, aby nawilżyć odpowiednio skórę. Te z linii Beauty Alphabet polubiłam za lekkość, delikatność i to, że mogę danego dnia wybierać krem do różnej mojej potrzeby. Ładne są też opisane kartoniki o subtelnych kolorach i ich minimalistyczny design. Oceniając pierwsze wrażenia kremy są przyjemne w stosowaniu i nie mam do nich zastrzeżeń. Na okres wakacyjny są lekkie, nie obciążają skóry swoją formułą, nie zatykają porów, ani nie podrażniają. 

Krem normalizujący u mnie jeśli chodzi o błyszczenie to tak średnio sobie radzi, ale u mnie tłusta skóra w czasie lata produkuje znaczniej więcej sebum, niż o innej porze roku i jest trudna to opanowania, jeśli chodzi o redukcje przetłuszczania się. Nie mniej jednak, krem jest lekki, a ja cenię sobie taką konsystencję w lecie, która po aplikacji szybko się wchłania i jest prawnie nie wyczuwalna na skórze. 

Krem rozświetlający natomiast, który posiada witaminę C w składzie jest moim ulubieńcem, gdyż kocham ten składnik we wszystkich kosmetykach. Tutaj zdecydowanie skóra zyskuje na ładnym promiennym wyglądzie i poprawia jej się nawilżenie, a także jędrność. 

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Soraya.

#współpracareklamowa #soraya #sorayaskinboost #sorayabeautyalphabet


Podoba mi się ta linia.
A Ty, jaką literkę wybierzesz dla siebie a. b. czy c.?


pozdrawiam,
Donna

15 lip 2024

Spray chłodzący do nóg Cool Fresh Acerin.

Witam,


Mega upalne lato ostatnio trwa w najlepsze, co nie ukrywam cieszę się, że jest cieplutko i na co dzień świeci słońce. Niekiedy jest jakiś deszczyk dla ochłody, czy burza ale i tak przewaga jest upalnego lata z wysoką temperaturą. Wtedy też w pielęgnacji wyszukuje różnych chłodzących kosmetyków, by pomóc sobie przetrwać upalny dzień kiedy jestem po za domem, bo chłodzące kosmetyki przynoszą uczucie ulgi i przyjemnego relaxu. Myślałam, że wybiorę się na zakupy w poszukiwaniu czegoś chłodzącego do opuchniętych stóp, ale w edycji Fruit Mood od Pure Beauty, pojawiła się miła dla mnie niespodzianka i znalazłam w niej produkt Acerin, a dokładnie Cool Fresch Spray chłodzący do stóp.

Spray chłodzi i odświeża, niwelując uczucie zmęczenia i ciężkości nóg. Zmniejsza wrażenie obrzmienia. Ucieszyłam się, bo wybrane produkty Acerin są mi już znane, dlatego fajnie, że jest ze mną obecnie ten oto chłodzący spray, który na upałach super się sprawdza.

Zapraszam kochani na kilka chwil ze mną i na nową recenzję o chłodzącym sprayu do stóp Acerin. Czy znacie już ten produkt? Czy też miewacie opuchnięcia na nogach w czasie upałów? Jak sobie z tym radzicie?


Kilka słów od producenta:
Spray skutecznie pielęgnuje i chłodzi skórę, przynosząc lekkość i odprężenie. Wyciąg z kasztanowca, arnika oraz hesperydyna zmniejszają wrażenie obrzmienia, zapewniając poczucie komfortu ciężkim, opuchniętym nogom. D-pantenol nawilża i uelastycznia skórę, sprawiając, że jest ona miękka i gładka w dotyku. Lekka mgiełka polecana jest do codziennej pielęgnacji zmęczonych nóg w trakcie podróży, podczas upałów, a także przy stojącym i siedzącym trybie pracy.

Skład:
INCI: Butane / Isobutane / Propane, Alcohol Denat., Aqua, Glycerin, Menthol, Arnica Montana Extract, Aesculus Hippocastanum Extract, Glucosyl Hesperidin, Panthenol, Hydrogenated Castor Oil, Parfum, Linalool, Citral, Geraniol, Limonene.

Sposób użycia:
Spryskiwać nogi kilkakrotnie w ciągu dnia, w zależności od potrzeby, nawet przez rajstopy.


Spray znajduje się w opakowaniu podobny do typowych dezodorantów i ma wygodny aplikator na "psikacz". Jego pojemność to 150ml. Największą tutaj zaletą jest to, że działa natychmiastowo i zaraz po aplikacji odczuwa się przyjemne uczucie chłodzenia, a nawet takie lekkie zimne mrowienie. Spray przynosi ulgę na stopach, łydkach, ogólnie na nogach - ja go po prostu psikam wszędzie, gdzie odczuwam zmęczenie lub gdy chcę się ochłodzić. Uczucie chłodzenia jest tylko przez jakiś czas, po dłuższej chwili zanika, ale można ponownie użyć sprayu w zależności od naszych potrzeb. Na opakowaniu wspomniano, że można nim spryskiwać nawet przez rajstopy. Ja aplikuje go tylko bezpośrednio na skórę, bo to przyjemne uczucie lekkiej mgiełki, która sprawia zimny powiem na skórze.

Spray posiada w swoim składzie wyciąg z kasztanowca, wyciąg z arniki górskiej oraz prowitaminę B5. To właśnie te składniki pomagają przy uczuciu ciężkich nóg, dlatego warto zwracać na nie uwagę wybierając tego typu produkty. 


Na upalne miesiące, na wyjazdy, ale zawsze wtedy kiedy odczuwam zmęczone, ciężkie nogi, taki spray chłodzący do stóp to mój obecny must have, aby szybko przynieść ulgę obrzmieniom. Bardzo pomocny jest ten produkt, bo mi osobiście pomaga w uczuciu ciężkich nóg, pomaga na opuchnięcia. Dodatkowo dobre nawodnienie i picie dużo wody ma także zbawienny wpływ na samopoczucie w czasie upałów. Pamiętajmy o tym :)

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty. 
#współpracareklamowa


Stosujecie u siebie takie chłodzące spraye, by przynieś sobie uczucie ulgi przy ciężkich nogach latem?



pozdrawiam,
Donna

14 lip 2024

Jak spędziłam czas na evencie Garnier GREEN ON w Krakowie. 120 lecie marki Garnier.

Witam,



Tegoroczne słoneczne lato i wakacje, to cudowny czas z marką Garnier! A to dlatego, że obchodzi ona swój jubileusz i święto, czyli 120-lecie swojej działalności. Z tej wyjątkowej okazji wyruszyła ona w Polskę, by każdy mógł przekonać się na własnej skórze i włosach o właściwościach i skutecznościach polecanych produktów z oferty marki.

W 6 największych miastach w Polsce (Warszawa, Łódź, Kraków, Poznań, Wrocław, Gdańsk) odbyły się lub odbędą jeszcze Eventy. Kiedy nastał 22-23 czerwiec ta data w kalendarzu należała do miasta Krakowa i to właśnie tam na tradycyjnych Wiankach na Bulwarze Czerwieńskim, odbył się w plenerze wspaniały dwu dniowy deszczowo-słoneczny Event z marką. Ja miałam zaproszenie od marki Pure Beauty, a dzięki temu zaproszeniu miałam także miłe korzyści o których wspomnę w dalszej części relacji. Ogólnie wydarzenie to miało wstęp wolny dla wszystkich, tylko nieliczni mogli otrzymać coś więcej. Dziękuję pięknie z całego serca z tego miejsca za zaproszenie, że mogłam i ja uczestniczyć w tym spotkaniu i miło spędzić niedzielny czas, pogłębiając swoją kosmetyczną wiedzę, poznać nowości z portfolio marki i poszerzać tym samym swój wachlarz wiadomości z dziedziny beauty, która jest moją pasją. Dla mnie każda taka wiedza jest cenna. Chętnie uczę się od innych jak jeszcze lepiej i świadomie dbać o pielęgnację zarówno twarzy, ciała i włosów. Jednym słowem atmosfera była cały czas pozytywna i nie chciało się szybko opuszczać tego miejsca.


Zapraszam kochani na moją relację blogową oraz relację na moim profilu na instagramie - jak spędziłam czas na evencie Garnier GREEN ON!



Do Krakowa mam ok. 2,5h jazdy i z wielką przyjemnością się tam wybrałam. Nie ma dla mnie wymówek, jeśli mam tylko możliwość dojazdu i czas - chętnie to czynię. Kraków zawsze miło wspominam i często odwiedzam. Tu studiowałam, tu mam rodzinę i tu mam coś swojego osobistego :)
Tu mam także przyjaźnie blogowe, które istnieją od lat, ale tylko nieliczne szczere przetrwały do dziś.


Weekend w którym odbywał się Event miał pogodę w kratkę, w sobotę przelotne burze, za to niedziela była pełna pięknego słońca! I to właśnie w niedzielę wybrałam się spacerkiem na Bulwary... wzdłuż Wisły. Plener był wspaniały: rejsy na wodzie, loty balonem, w oddali Wawel, przyjezdni spacerujący turyści - taki klimat Krakowa jest mi pozytywnie zawsze zapamiętany.
Zielona strefa Garniera nie była duża. Ładnie z gustem zaprojektowana, gdzie można było czuć się swobodnie i dobrze. Dominował kolor zielono-żółty, czyli typowe barwy dla marki Garnier. Miejsca do siedzenia na leżakach, wygodnych poduchach można było wykorzystać do odpoczynku. Było mnóstwo atrakcji, z których każdy mógł skorzystać, a cieszyły się one dużym zainteresowaniem, gdyż wszędzie były kolejki.


Najważniejszymi punktami był m.in.
- kącik gdzie można było zbadać stan swojej skóry, czyli bezpłatne badanie dermatologiczne,
- kącik z badaniem trychologicznym, czyli zbadać swoją skórę głowy,
- kącik z doświadczeniami chemicznymi i ekologiczne warsztaty z mnóstwem przekazanej świetnej wiedzy,
- dodatkowo chętnie też poznałam historię marki, która przyznam się była dla mnie fascynująca, a co ciekawe ta historia cały czas się rozwija i jest na bieżąco jak to nazwać hmm "aktualizowana"? Przykładem jest tu np. to, że w ofercie marki jest coraz więcej naturalnych produktów, co mnie osobiście cieszy, kiedy wokół i wszędzie jest wszystko takie "chemiczne" i nie naturalne.


Można było też otrzymać gratisy i nowości kosmetyczne za krótkie zadania w postaci napisania komentarza na profilu marki, czy zapisanie się do newslettera. Oczywiście skorzystałam z tego i chętnie wykonałam zadania. Dodatkowo jako blogerka na zaproszenie Pure Beauty, otrzymałam również miły Gift Bag w postaci produktów, które sama mogłam sobie wybrać, a były to dla mnie nowości kosmetyczne jak: odżywczy krem do dłoni z awokado Super Food 48h, aloesowy krem-żel intensywnie nawilżający na noc 48h, kojący krem do ciała Body Super Food 48h, odżywcza maska do włosów Banana Food, rewitalizujący szampon do włosów Watermelon Hair Food i maska do włosów Watermelon Hair Food. Obdarowana i uśmiechnięta powoli kończyłam ten wspaniały Event i dzień pełen emocji. 

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty i Garnier.


Miło było także spotkać Magdę, z którą od lat mam piękną i szczerą przyjaźń z blogosfery. Spotykamy się nie tylko na Eventach w Krakowie, ale zawsze jak tylko mamy wolny czas. I choć codziennie piszemy on linie to i tak ten wspólny dzień szybko nam razem minął. Jestem zachwycona jej włosami :)

Podsumowując: Markę Garnier odkryłam na nowo, wróciłam naładowana uśmiechem, pozytywną energią, wspaniałymi wspomnieniami i z pięknymi pachnącymi nowościami kosmetycznymi. Dziękuję za ten dzień! Dziękuję za zaproszenie! Mam mnóstwo nowej pielęgnacji - merci :)


pozdrawiam,
Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...