4 sie 2022

Joanna Power Men seria szamponów dla Panów.

Witam,



Kosmetyki Joanna do pielęgnacji ciała, czy włosów są często spotykane u mnie w domu. Najczęściej teraz w lecie spotkać można pachnące, owocowe żele pod prysznic, peelingi, ale są też specjalne kosmetyki i linie do męskiej pielęgnacji. Fajnie, że firmy w swoich ofertach mają też coś specjalnego dla Panów i rynek kosmetyczny oferuje typowo męskie produkty. Dziś zapraszam na gościnną recenzję z kosmetykami Joanna, które są typowo męskie, a więc używane przez Panów. Zebrałam odpowiedni wywiad w trakcie i po używaniu i tak oto jestem z podsumowaniem.

Moi Panowie poznali:
- Joanna Power Men - przeciwłupieżowy szampon do włosów dla mężczyzn (połówek),
- Joanna Power Men - szampon do włosów niwelujący siwiznę dla mężczyzn (tata).


Joanna Power Men - przeciwłupieżowy szampon do włosów dla mężczyzn

Specjalistyczny szampon przeciwłupieżowy z linii Power Men zawiera niezwykle skuteczną substancję aktywną - pirocton olaminy, który wykazuje działanie przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne. Skutecznie eliminuje przyczyny łupieżu oraz normalizuje mikroflorę naskórka, co zapobiega częstym nawrotom dolegliwości.

Szampon został dodatkowo wzbogacony o Hydromanil - składnik intensywnie nawilżający skórę głowy, zapobiegający jej nadmiernemu wysuszeniu i łuszczeniu się.

Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Piroctone Olamine, Glycerin, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Allantoin, Citric Acid, Disodium EDTA, Sodium Chloride, Parfum, Linalool, Limonene, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, DMDM Hydantoin


Joanna Power Men - szampon do włosów niwelujący siwiznę dla mężczyzn

Szampon dla mężczyzn do systematycznego stosowania.

Proces siwienia jest naturalny i nieunikniony. Nie można go powstrzymać, ale można zniwelować jego widoczne efekty. Specjalistyczny szampon Power Men niweluje siwiznę i przywraca włosom naturalny ciemny kolor. Produkt działa dyskretnie, efekt pojawia się stopniowo. Szampon został wzbogacony o nawilżający ekstrakt z guarany i prowitaminę B5.

Aqua, Propylene Glycol, Cocamidopropyl Betaine, Cocamidopropylamine Oxide, Hydroxyethylcellulose, Palmitamidopropyltrimonium Chloride, Polyquaternium-10, Panthenol, Paullinia Cupana Seed Extract, Parfum, Linalool, Limonene, Disodium EDTA, HC Blue No. 2, HC Yellow No. 2, Basic Blue 99, Basic Brown 16, Acid Violet 43, Basic Red 76, Basic Yellow 57, N'N"-Bis(2-Hydroxyethyl)-2-Nitro-p-Phenylenediamine, DMDM Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone


Szampony są o pojemnościach 200 ml i zamykane na klik. To wystarczająca pojemność dla Panów, gdyż oni i tak mają krótkie włosy, więc nie muszę aplikować dużej porcji do umycia włosów. Jak na te 200 ml to szampony są dość wydajne. Różnią się zarówno konsystencją jak i efektem działania. Np. szampon do włosów niwelujący siwiznę jest ciemny/czarny, ale nie brudzi on włosów, czy wanny. W czasie tworzenia się piany jest już normalny, ma tylko ciemną konsystencje. Po ok. miesiącu stosowania - czy przyciemnił siwiznę? Może minimalnie, ale na pewno nie spowodował, że włosy siwe nagle zrobiły się z dnia na dzień czarne. To proces długotrwały i przede wszystkim musi być systematyczny. Włosy po umyciu taty są świeże, zadbane, pachnące, dobrze się układają. Nawet taty fryzjerka zauważyła minimalną różnice w odcieniu i to, że włosy się wzmocniły. Myślę, że namówię tatę, na kolejną buteleczkę tego szamponu i zobaczymy może efekty pojawią się lepsze, kiedy dłużej będzie się używało tego szamponu?

Szampon przeciwłupieżowy do włosów dla mężczyzn, także spisywał się dobrze. Taką dostałam pierwszą ocenę od połówka. Nie powodował swędzenia skóry głowy. Delikatnie pielęgnował i tak jak w przypadku powyższego szamponu zapewniał włosom świeżość, zadbanie i ładnie układającą się męską fryzurę. Czy wpłynął na eliminację łupieżu. Myślę, że poniekąd tak, z racji, że w lecie mój mężczyzna obcina włosy na bardzo krótko, a nawet goli głowę w czasie upałów, przez co ten łupież jaki kiedyś się pojawiał - obecnie go nie ma. Jesteśmy ciekawi, czy jak włosy zostaną zapuszczone do takiej normalnej męskiej fryzury, to czy znów pojawi się łupież, czy już nie. Szampon jest nadal używany profilaktycznie.


Podsumowując: Lato trwa, jest upał i słonecznie. Panowie częściej myją włosy, by zmyć pot, brud i zanieczyszczenia w ciągu dnia, jeśli pracuje się np. fizycznie - szampony od Joanny z serii Power Men to specjalistyczne szampony, które są tanie, ale spełniają swoje podstawowe funkcje. Męska fryzura jest odświeżona, włosy czyste, zadbane. 




pozdrawiam,
Donna

3 sie 2022

Moje 3 wakacyjne hity z marki Amvi Cosmetics na lato.

Witam,



Pierwszy raz markę Amvi Cosmetics poznałam i znalazłam w pudełeczku Pure Beauty na początku roku w lutym. Wtedy to, do pielęgnacji pojawił się u mnie Ujędrniający krem do dekoltu i biustu. Bardzo go wtedy polubiłam. Od samego też początku podobały mi się opakowania tych kosmetyków, które często widywałam na instagramie. Różowe, prześliczne etykiety wyróżniają się na tle innych i są przyjemne dla oka, a same kosmetyki już nawet przez opakowania obłędnie kwiatowo pachną. Obecnie w mojej pielęgnacji mam przyjemność poznać i porozpieszczać się kolejnymi kosmetykami, które są ze mną już od lipca. Może to krótki czas na lepsze zapoznanie się z nimi, ale nie mogłam się doczekać by o nich już coś móc napisać, bo jestem nimi zachwycona.

Zapraszam Was kochani na moje pierwsze wrażenie wakacyjnych hitów od Amvi Cosmetics i wyłonienie ulubieńca, choć myślę, że każdy z tych produktów jest naprawdę bardzo dobry, ale to ten jeden jedyny skradł moje serce! Który? Zapraszam na wpis!


Poznałam m.in:
- Kwiatowy peeling do ciała z olejami, 96% składników pochodzenia naturalnego,
- Odświeżająca esencja tonizująca, 98% składników pochodzenia naturalnego,
- Krem odżywczo-regenerujący, 98% składników pochodzenia naturalnego.


Kwiatowy peeling do ciała z olejami:
Naturalny, nasycony olejami peeling cukrowy o pięknym kobiecym zapachu świeżych kwiatów, który ukoi twoje zmysły i wprowadzi cię w dobry nastrój. Delikatne kryształki cukru masują i skutecznie usuwają martwe komórki naskórka, a zawarte w nim naturalne oleje wnikają w głąb skóry odżywiając i wygładzając ją. Regularnie stosowany zwiększa wchłanianie substancji aktywnych, nawilża, a także pobudza mikrokrążenie stymulując naskórek do odbudowy.

Formuła peelingu oparta jest na takich składnikach aktywnych jak Power Kompleks Vitaoils plus, unikatowa kompozycja olei, która działa łagodząco, nawilżająco, wygładzająco i nadaje skórze elastyczność. Olej arganowy wpływa na odpowiednie nawodnienie, odżywienie oraz zwiększenie elastyczności skóry. Wykazuje działanie przeciwstarzeniowe. Olej Macadamia zmiękcza i wygładza naskórek, nadając skórze jedwabistą gładkość. Dobrze się wchłania, regeneruje i odżywia. Masło Shea, zwane masłem życia, odżywia i regeneruje skórę pozostawiając na jej powierzchni ochronny płaszcz lipidowy, który pomaga utrzymać wilgoć i zmniejszyć utratę wody tworząc barierę ochronną.

Skład INCI
Sucrose*, Glycerin*, Polysorbate 20, Silica*, Argania Spinosa Kernel Oil*, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Butyrospermum Parkii Butter*, Cocos Nucifera Oil*, Linum Usitatissimum Seed Oil*, Olea Europaea Fruit Oil*, Persea Gratissima Oil*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract*, Olus Oil*, Xylitylglucoside*, Anhydroxylitol*, Xylitol*, Tocopherol*, Benzoic Acid, Aqua, Glyceryl Caprylate*, Triethyl Citrate*, Parfum, CI 17200, CI 19140

*składniki pochodzenia naturalnego



Zacznę od tego, że już cały box przepięknie kwiatowo pachniał. Peeling oczarował mnie swoim ślicznym opakowaniem, już nawet przez jego słoiczek wyczuwałam ten jego kwiatowy, boski zapach. Jako miłośniczka i fanka wszystkich peelingów od razu ten peeling chciałam poznać. Też tak się stało. Drobinki cukru dość małych wielkości zatopione w olejowej konsystencji początkowo dały do myślenia, że mogą pozostawiać tłustą olejową powłokę. Ale w czasie masażu kiedy te drobinki usuwały martwy naskórek, a oleje pomagały przy masowaniu - skóra nabierała odżywienia, a przede wszystkim rozpieszczenia. Efektu tłustej skóry nie czułam przy spłukiwaniu, ale ładnie ona była nawilżona, zregenerowana i odżywiona. Nie musiałam jej dodatkowo balsamować. Do tego przepiękny zapach kwiatów długo pozostawał na skórze i w łazience. Sam peeling nie jest dość mocno ostry, jest taki hmm łagodny, dlatego można go używać nawet co kilka dni. Dla wymagających co lubią zdzieraczki może być za słaby. Ja właśnie lubię zdzieraczki, ale ta łagodniejsza wersja mnie tak zachwyciła, że pokochałam ten peeling już od pierwszego użycia i to właśnie ten kosmetyk skradł moje serce i został pierwszym ulubieńcem. Polecam wykonywać peelingi systematycznie - kiedy skóra jest zadbana, opalenizna ładniej się prezentuje. Moja ocena 10/10, coś czułam że ten peeling będzie hitem i odkryciem tego lata. 


Odświeżająca esencja tonizująca
Aktywna esencja o wielowymiarowym działaniu, która nie tylko odświeży, ale również nawilży i przyniesie ulgę spragnionej skórze przywracając jej odpowiednie pH. Ta lekka mgiełka dostarcza cennych składników sprawiając, że cera pełna będzie naturalnego blasku. Jej cytrusowy, aromatyczny zapach relaksuje i koi zmysły.

Grejpfrut nawilża, działa jako promotor blasku, rewitalizuje, odświeża skórę. Mięta pieprzowa odświeża i relaksuje, działa antyoksydacyjnie i ściągająco. Aloes nawilża, regeneruje, koi oraz łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia. Trokserutyna działa przeciwzapalnie, łagodzi i regeneruje podrażnioną skórę.

Skład INCI
Aqua*, Aloe Barbadensis Leaf Juice*, Pentylene Glycol*, Citrus Paradisi Fruit Extract*, Mentha Piperita Leaf Extract*, Glycerin*, Troxerutin*, Litsea Cubeba Fruit Oil*, Sorbitol, Citrus Aurantium Dulcis Peel Oil*, Polysorbate 20, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol, Propylene Glycol, Sodium Hydroxide, Citric Acid*, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Limonene*, Citral*, Linalool*

*składniki pochodzenia naturalnego


Obecnie na lato miałam już przygotowane różne toniki i hydrolaty, ale kiedy poznałam to cudeńko, nie mogłam się oprzeć i zostało ono ze mną na dłużej. Ta esencja okazała się też być wspaniała. Na lato - o tak!! To produkt, który ma plastikową buteleczkę o pojemności 100 ml i aplikator na tak zwany psikacz. Można go rozpylać bezpośrednio na skórę twarzy i szyi lub przy pomocy wacika kosmetycznego, ja lubię jednak aplikować na wacik i tak przemywać jak standardowo to robię z tonikami. Co do buteleczki, właśnie taką pojemność można schować do bagażu podręcznego, więc to jest super, że nie trzeba przelewać, odlewać. Choć są specjalne pojemniki do samolotu, to czasami uda się zabrać taki gotowy kosmetyk. Zapach esencji także mi się podoba, czuć owoce, kwiaty coś bardzo przyjemnego dla skóry, na letnią pogodę pasuje on idealnie. Esencja odświeża skórę, tonizuje, nie pozostawia lepkości. Wszystko ładnie oczyszcza i przygotowuje skórę na dalsze kroki pielęgnacyjne. Nieraz spotykam się z tym, że dziewczyny zapominają o tym kroku pielęgnacyjnym, lub nie używają wcale toników - ja dawniej czasami też pomijam ten krok, przemywając/oczyszczając twarz tylko płynem micelarnym (wydawał mi się on wtedy mocniejszy), ale to błąd bo tonizowanie skóry jest bardzo ważne i nie wolno o nim zapominać. W ten sposób przywracamy skórze odpowiednie pH. Skóra staje się w ten sposób miękka w dotyku, lepiej oddycha i jest bardziej czysta, przez co składniki aktywne z kremów lepiej się wchłaniają i wnikają w skórę. 


Krem odżywczo-regenerujący do twarzy
Odżywczo-regenerujący kosmetyk, który jest jak kojący kompres dla Twojej skóry. Ten krem sprawia, że jest ona zregenerowana, wygładzona i promienna.

Za odżywienie i regenerację odpowiadają roślinne komórki macierzyste pochodzące z wąkroty azjatyckiej oraz kulnika sercolistnego. Dodatkowo neutralizują one wpływ wolnych rodników, działają antyoksydacyjnie i uczestniczą w procesie metabolizmu skóry. Dzięki zastosowaniu algi tęczowej przebarwienia stają się mniej widoczne, a kolor cery zostaje wyrównany. Irys florencki daje efekt napięcia skóry oraz spowalnia procesy starzenia. Ekstrakt z chlorelli nawilża, poprawia wygląd skóry, sprawia, że staje się wygładzona.

Skład INCI
Aqua*, Glycerin*, Glyceryl Stearate*, Glyceryl Stearate Citrate*, Squalane*, Hydrogenated Ethylhexyl Olivate*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil*, Prunus Armeniaca Kernel Oil*, Cetyl Alcohol*, Pentylene Glycol*, Olus Oil*, Capryloyl Glycerin/Sebacic Acid Copolymer*, Cystoseira Tamariscifolia Extract*, Diheptyl Succinate*, Centella Asiatica Meristem Cell Culture*, Globularia Cordifolia Callus Culture Extract*, Argania Spinosa Kernel Oil*, Oenothera Biennis Oil*, Iris Florentina Root Extract*, Panthenol*, Lavandula Angustifolia Oil*, Chlorella Vulgaris Extract*, Allantoin*, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Hamamelis Virginiana Leaf Water*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Hydrolyzed Jojoba Esters*, Sodium Hyaluronate*, Citrus Aurantifolia Oil*, Cocos Nucifera Oil*, Linum Usitatissimum Seed Oil*, Ubiquinone, Camellia Sinensis Leaf Extract*, Chamomilla Recutita Flower Extract*, Macadamia Ternifolia Seed Oil*, Olea Europaea Fruit Oil*, Persea Gratissima Oil*, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract*, Tocopherol*, Tocopheryl Acetate, Hydroxyacetophenone, Xanthan Gum*, Hydrogenated Olive Oil Unsaponifiables*, Butylene Glycol*, C12-15 Alkyl Benzoate, Sodium Hydroxide, Citric Acid*, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, 1,2 Hexanediol*, Caprylyl Glycol*, Linalool*, Limonene*

*składniki pochodzenia naturalnego


Dobrze, jeśli po tonizacji użyjemy kremu z tej samej marki. Ja poznałam krem odżywczo-regenerujący, który jest przeznaczony na noc. Mieści się on w wygodnej i miękkiej tubie. Etykieta także piękna, jak pozostałych kosmetykóe z tej marki. Krem także u mnie spisuje się dobrze i jestem z niego zadowolona. Pomimo, że mam skórę tłustą na noc nie przeszkadza mi, że skóra będzie się świeciła jeśli zaaplikuje krem inny jak matujący (chociaż i te matujące kremy, szybko u mnie zaczynają się błyszczeć na skórze, wiec jak do tej pory nie znalazłam kremu, który by matowił u mnie przez dłuższy czas). Konsystencja kremu odżywczo-regenerującego stopniowo się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu. Jest też lekka i taka jaką lubię najbardziej w kremach do twarzy. Spodziewałam się ciężkiego kremu, a tutaj miłe zaskoczenie, bo jednak krem jest z tych 'lekkich', ale treściwych. Na pewno podoba mi się w nim to, że nawilża skórę, poprawia jej sprężystość, dodaje takiego promiennego wyglądu rankiem, a taki efekt mnie zadawala.


Pierwsze wrażenia i moje zachwyty nad tymi kosmetykami, mogłabym jeszcze opisywać długo, ale by was nie zanudzać - napiszę krótko. Jeśli ktoś pozna kosmetyki amvi zakocha się i będzie chciał poznawać pozostałe jakie są w ofercie. Ja polecam na pewno peeling z olejami - jego kwiatowy zapach sprawia, że nie chce wychodzi z łazienki, a cały czas robić peelingi. Esencja to następny kosmetyk wart poznania, odświeża, koi, tonizuje i troszczy się o naszą skórę przed nałożeniem kremu. A krem to dobry nawilżacz, który dba o dobrą kondycje i regenerację przez sen, budząc nas promiennym wyglądem.

Wszystkie opakowania kosmetyków są prześliczne, każdy kosmetyk obłędnie pachnie jestem zauroczona i zadowolona, że odkryłam tego lata tak fantastyczne kosmetyki.

Macie swojego ulubieńca i wakacyjne hity z Amvi Cosmetics?



pozdrawiam,
Donna




2 sie 2022

Projekt denko cz. 108.

Witam,



Spam denkowy ciąg dalszy, czyli kolejny projekt denko - podsumowanie zużytych produktów. Co tym razem znajduje się w gromadce? Kosmetyki jakie zużywałam na bieżąco, ale i znalazły się opakowania po dacie ważności nawet z kilku lat, ha gdzieś musiałam je odłożyć z myślą, że napiszę o nich recenzję i zostawiałam opakowania do zdjęć. Pojawiło się też, kilka saszetek wyjazdowych, próbek, opakowanie po płatkach kosmetycznych, czyli coś co codziennie używam i jest ze mną cały czas. Powoli... powoli nadgoniłam projekty i mam nadzieję, że teraz już będę systematyczna, aby nie robić sobie takich zaległości. Myślę, że to oczywiste i naturalne zużywać kosmetyki, dbać o swoją higienę, pielęgnację twarzy, ciała, włosów na co dzień. Ktoś się dziwi ile tego, czy wszystko zużywam? Nie - używam to co chce, to co jest przeznaczone do mojego typu skóry, jak najwięcej chcę coś poznać nowego, no i  dzielę się z najbliższymi/domownikami a oni wiedzą, że opakowanie idzie do denka :D 


1. Germaine de Capuccini krem przeciwzmarszczkowy do twarzy - pojemność 15 ml, ale jak na taką miniaturę, byłam zadowolona. Pierwszy raz miałam coś z tej marki i miło było mi ją poznać, dzięki pudełeczku Pure Beauty.

2. Miodowa maska do masażu twarzy z kwasem cytrynowym i Linoleique Exclusive Lirene - to o niej chciałam już dawno temu napisać, nawet zostawiłam trochę konsystencji do zdjęć, ale niestety zepsuła się, a data minęła rok temu. Czasem brakuje czasu na pisanie recenzji na bieżąco :( ale maska ta była mega, fajnie nawet rozgrzewała, przyjemna była do masażu twarzy, miałam wrażenie, że to przyjemne spa dla skóry. Po masce, skóra niesamowicie miękka, odżywiona. Byłam zadowolona i chętnie kupię następne opakowanie, może w okresie jesienno-ziomowym, bo właśnie ten zapach maski pasuje na miesiące chłodniejsze. 

3. Szampon i odżywka wzmacniająca Be Natural - seria bardzo dobra, lubiłam ją, była o pięknym słodkim zapachu. W zapasach mam nawet kolejne już buteleczki. U mnie najlepiej sprawdzały się, kiedy używałam je kilka razy w tygodniu nie codziennie. Robiłam po prostu przerwy, ponieważ w produktach znajduje się kokos, kofeina i argan. Akurat te składniki dobrze u mnie się sprawdzają ale ten argan miałam wrażenie, że obciąża, bo kokos i kofeina jak najbardziej na tak dla moich włosów.

4. Odżywka do włosów bardzo zniszczonych Skrzyp Polny Herbal Care Farmona - jedna z moich dawnych odżywek, które znałam już dawno temu i lubiłam. Teraz chciałam ją sobie przypomnieć, więc zakupiłam jej opakowanie. Myślę, że jeszcze powrócę do niej, bo moje włosy lubią skrzyp polny. Odżywka nie obciąża, ładnie pachnie, włosy po niej są wzmocnione i szybko się rozczesują.

5. Balsam do ciała Sensual olejek arganowy Joanna - lubiłam go za jego ładny zapach, nawilżał i zapewniał odżywienie skóry. To opakowanie zużyłam do połowy ja, a do połowy mama. To chyba dobry pomysł na zużywanie razem balsamów, ostatnio przybywa mi coraz więcej, a ubywa już wolniej.

6. Woda termalna z dodatkiem aloesu - to też opakowanie dawno po dacie ważności. Zawsze tą wodę trzymałam na upały, bo wtedy najlepiej się sprawdzała. Towarzyszyła niejeden raz w czasie podróży za granicę, żeby odświeżyć twarz i skórę, w samochodzie kiedy nie było klimatyzacji. 

7. CD dezodorant grejpfrut i imbir - nie zawiera soli aluminium to wielki plus, ale dla mnie słabo chronił ten produkt, to bardziej deo taki dla popsikania się dla świeżego i wakacyjnego zapachu, niż ochrona pod pachy.

8. Antyperspirant Dove wersja klasyczna - od lat stosuje i najczęściej ją wybieram, bo jest sprawdzona. Inne wersje też staram się poznawać, ale ta jest najlepsza.

9. Lactacyd Precious Oil olejek delikatnie oczyszczajacy do higieny intymnej - formę olejkową miałam pierwszy raz. Kiedyś wybrałam ją dla wypróbowania, nie była zła, też zapewniała ochronę, była łagodna na miejsca intymnej, ale chyba wolę coś w postaci żelu kremowego, lub żelowego. Od czasu do czasu mogę mieć też formę olejkową, bo jest przyjemna i taka inna, ale standardowo to coś kremowego/żelowego.

10. Tołpa peeling trychologiczny do skóry głowy - bardzo przyjemny peeling, bez drobinek a posiadajacy kwasy. Fajnie unosił włosy od nasady, przyjemnie pachniał no i jego aplikacja była bardzo higieniczna, wygodna i łatwa.

11. LPM - oliwkowe mydełko do rąk - zakupione we Francji. To moje kolejne opakowanie, jak tylko mam możliwość kupuję bo lubię te mydełka (wersję lawendową, chyba lubię bardziej). One mają fajną konsystencję, bo są takie oliwkowe, ale żelowe i dobrze oczyszczają skórę, ten zapach zawsze przypomina mi kiedy jestem we Francji. W zapasie mam kolejne cztery opakowania.

12. Koreańskie kosmetyki Krem Pyunkang Yul i tonik All Clean - z obu produktów byłam zadowolona, ten tonik był świetny, wszystko ładnie domywał i był z kwasami, więc pozostawiał skórę czysto-czystą jak ja to nazywam. Krem na miesiące chłodne raczej bym polecała, bo dobrze nawilża, na lato może nieco obciążać skórę.

13. Pure Green Face & Body mask wersja miętowa i pomarańczowa - oba produkty dawno po dacie, tylko je spróbowałam, ale nie zużyłam. 

14. Próbki/saszetki tutaj miałam akurat szampony i odżywki do włosów, maski w płacie Korika, Dr mola, płatki kosmetyczne, próbki kremów itp. - dzięki takim saszetką mam okazję poznać nowe kosmetyki, nowe zapachy itp.

15. Tołpa sebio maska-peeling gommage ze srebrem - trochę się męczyłam z tym kosmetykiem, maseczkę ciężko się zmywało, skóra błyszczała od srebrnej powierzchni, raczej jestem na nie. Efekty też nie były takie, abym była zadowolona i dlatego u mnie z marką Tołpa to jest tak, że albo coś polubię, albo jest to bubel. Tutaj właśnie ta masko-peeling jest na nie.

16. (numerek nie zaznaczony na zdjęciu) Odświeżający żel pod oczy z opuncją figową - przyjemniaczek, lubiłam tą wersję, choć nie robił tego wow, to jednak daje mu wysoką ocenę. Fajny, bo był lekki, odświeżał skórę, nawilżał, ale jeśli się go dało dużo za dużo lepił się.


Teraz myślę, będę miała chwile spokoju i wracam do systematyczności, to co chciałam nadrobiłam, ale chciałabym też podgonić bo mam dużo pozaczynanych produktów, a tego nie lubię. Z drugiej strony korci by coś nowego otworzyć. Aż jestem ciekawa jakie będzie moje następne denko. 



pozdrawiam,
Donna

1 sie 2022

Casio czarny zegarek unisex i jego sportowy design dla niej i dla niego.

Witam,



Podróżując często pakuje tylko najpotrzebniejsze rzeczy i dodatki. Do różnych stylizacji pasuje różna biżuteria, różne dodatki i by nie dźwigać później bagażu/kosmetyczek wybieram tylko minimalizm, który pasuje do wszystkiego. Czasem lubię łączyć dwa style. Co powiecie na styl elegancko-sportowy? Ja właśnie w nim ostatnio najlepiej się czuję. Przeglądając ofertę zegarków w sklepie Trendhim zobaczyłam, że jest wersja czarnego zegarka unisex Casio. Mój połówek ma już jeden zegarek z tej marki i jest z niego bardzo zadowolony, więc do jego małej kolekcji wybrałam wersję klasyczną, ale pod kątem właśnie, że czasem i ja będę mogła założyć ten zegarek do sportowej czy eleganckiej stylizacji. Zegarki męskie nie muszą być tylko jak widać dla mężczyzn. Sportowy design pasuje także kobietom. 

Dziś prezentacja tylko na mojej ręce, ale jak tylko zrobię zdjęcia w męskiej wersji, to edytuję ten wpis, by zaprezentować także jak zegarek wygląda na męskiej ręce. To prezent -niespodzianka, więc jeszcze kilka dni jak zostanie on wręczony. 


Kilka słów o zegarku, jaki możemy przeczytać na stronie producenta:

Wysokiej jakości zegarek unisex marki Casio.

Jego cyfrowa tarcza LED jest zielona i może być podświetlona. Posiada mechanizm kwarcowy. Wyposażony jest w stoper i alarm. Jest też wodoszczelny do 50 metrów.

Czas może być wyświetlany w formacie 12 lub 24-godzinnym. W komplecie z 10-letnią baterią.

MATERIAŁ
Plastik
Stal nierdzewna

WYMIARY
Średnica koperty: 33 mm
Grubość koperty: 10 mm

Waga: 21 g
Maks. obwód nadgarstka: 20 cm
Min. obwód nadgarstka: 12 cm



W latach '90 zegarki Casio były dość mocno popularne. Kto pamięta te czasy, to wie najlepiej. Większość marzyła o Casio, bo to było coś! Dziś może nie są aż tak popularne, ale nadal mają swoich zwolenników i wierne grono fanów, bo zegarki są bardzo sentymentalne. Mój model, który zalicza się do kategorii unisex, a więc mogą go nosić zarówno kobiety i mężczyźni jest klasyczny i spełnia swoje podstawowe funkcje. Przede wszystkim informuje o godzinie, dacie, ale ma też stoper i alarm. Posiada podświetlaną tarczę i jest wodoszczelny. Nie wiele ma może funkcji, co dzisiejsze i nowocześniejsze droższe zegarki jakie można dziś spotkać, ale to jest w nim piękne, że ta jego prostota jest nadal modna. Właśnie to jest w nim urocze - ta skromność, ale oryginalność.

Zegarek jest miękki, nie odbija się na skórze, ma wystarczająco dużo dziurek, więc pasuje na różną grubość dłoni - nawet na moją, która jest bardzo mała i chuda, więc bez problemu dopasowałam odpowiedni rozmiar. Jak dla mnie ta wersja pasuje do każdej codziennej stylizacji - jest uniwersalna, klasyczna i uważam także, że to zegarek, który będzie pasował każdemu. Można bez problemu wybrać unisex na prezent. W dobie kiedy każdy ma swój telefon i godzinę przy sobie zapominamy już o tradycyjnych zegarkach, jednak dla wielu to jednak dodatek, który musi być na ręce.

Często też nie wiemy jaki zegarek wybrać dla mężczyzny, elegancki, sportowy? - ważne by pasował do męskiej stylizacji i wykonywanej pracy na co dzień. O ile elegancki na bransoletce, czy pasku skórzanym pasuje do garnituru i uroczystych chwil, podróży służbowych, gdzie wymagany jest styl w dobrym guście, tak sportowy pasuje i na co dzień i na wakacje, na jazdę na rowerze, czy spotkania rodzinne. Większość Panów wybiera mimo wszystko coś sportowego.

Sklep Trendhim w swojej ofercie ma naprawdę duży wybór męskich akcesoriów i dodatków, a kategoria zegarkowa jest w szczególności bardzo bogata. Lubię zamawiać w tym sklepie - miła obsługa, szybka realizacja wysyłki, dobrze zabezpieczona i zapakowana przesyłka. To właśnie sprawia, że chętnie powracam na następne zakupy :)


Lubicie wybierać produkty z kategorii unisex?

Czy sportowy design zegarka dla niej i dla niego to dobry pomysł do wakacyjnych stylówek?

Czym kierujecie się przy wyborze zegarka wyglądem, a może dodatkowymi funkcjami jakie ma jeszcze w sobie? Dzisiejsze zegarki to coś więcej niż tylko godzina - w sklepie Trendhim znajdziecie wspaniałe, unikatowe perełki.



pozdrawiam,
Donna

27 lip 2022

Fabryka Zapachu - Box perfum damskich i męskich NOWOŚCI.

Witam,



Lato to czas pięknych zapachów. Zawsze jak gdzieś wyjeżdżam pamiętam chwile kiedy towarzyszy mi nowy zapach i potem go na długo pamiętam i kojarzę z tym danym miejscem. Oprócz lekkich, wakacyjnych mgiełek, są ze mną nowe perfumy/odpowiedniki z Fabryka Zapachu. To zapachy znanych luksusowych marek, które są inspiracją. Flakoniki jakie mam kryją się w cudownych w boxach, damskie dla kobiety i męskie dla mężczyzny. Są to boxy "nowości"

W każdym boxie znajduje się po 5 flakoników o pojemności 30 ml. To doskonała pojemność np. do zabrania do torebki, kosmetyczki, na wyjazdy, a także taki box można podarować komuś w formie prezentu. W każdy dzień można inaczej pachnieć w zależności od pogody i naszego nastroju. Na pewno jesteście ciekawi jakie zapachy kryją się w poszczególnych flakonikach - ja też byłam bardzo ciekawa, bo żadnego z nich nie znałam, a jako miłośniczka różnych perfum wstępnie po nutach wiedziałam, czego mogę się spodziewać. 

 Zapraszam zatem na przegląd moich nowych zapachów jakie poznałam i czym pachnę ja i mój partner.


(u mnie w boxie są 3 zapachy takie jak producent podaje na stronce, a 2 inne)

401 W - Zamiennik Valentino Voce Viva
To kwiatowy zapach z ciepłymi akordami, stanowi hołd dla kobiecego głosu, zapach pochodzi z 2020 roku.

Głowa włoska bergamotka, mandarynka czerwona
Serce kwiat pomarańczy, gardenia
Podstawa wanilia

Zapach ten jest bardzo kobiecy, ciepły, zmysłowy dla dojrzałych Pań. Może być nieco duszący np. dla młodszych odbiorców, ale uważam, że do tego zapachu trzeba dojrzeć. Na początku zapach wydaje się ciężki/słodki ale z każdą chwilą kiedy się stopniowo ulatnia - tworzy bardzo przyjemną nutę, która przepięknie i elegancko pachnie.


402 W - Zamiennik Paco Rabanne Olympea Blossom
To szyprowy zapach o wyrazistych, owocowo-korzennych akordach, kwiatowa odsłona kultowej Paco Rabanne Olympéa, zapach ten został zaprezentowany w 2021 roku.

Głowa róża, różowy pieprz
Serce czarna porzeczka, gruszka, sorbet
Podstawa wanilia, kaszmir

Zapach ten jest dość specyficzny, którego sama nie wiem jak opisać. Pachnie ładnie kwiatowo, taką kwiatową świeżością, nie jest ani słodki, ani ciężki. Myślę, że taki uniwersalny na zwykły codzienny dzień, kiedy chcemy po prostu ładnie kobieco pachnieć.

416 W Zamiennik Gucci Bloom Profumo Di Fiori
To czysty kwiatowy zapach w miodowym flakonie, celebruje kobiecą radość i podkreśla jej pełną blasku osobowość. Zapach jest niczym eliksir światła dzięki zastosowaniu wyjątkowych składników.

Głowa jaśmin arabski
Serce tuberoza, ylang-ylang, pąki jaśminu
Podstawa piżmo, benzoina, korzeń irysa, drzewo sandałowe, drzewo

To świeży i bardzo lekki zapach na upale dni. Dość mocno wyczuwam tutaj jaśmin, za którym nie przepadam, ale w tym flakoniku on wyjątkowo mi się podoba. Zapach ten mocno kojarzy mi się z zagranicznymi wakacjami, gdzie jest ciepły piasek, plaża, błękitne niebo i lazurowa woda. Bardzo przyjemne i ładnie pachnące kobiece perfumy.


424 W Zamiennik Gucci Guilty Absolute Poue Femme
To owocowy zapach chypre, dla nowoczesnej, pewnej siebie kobiety. To także codzienny zapach, jak i odpowiedni też na specjalne okazje.


Głowa różowy pieprz, bergamotka, jeżyny
Serce cyprys, nuty drzew, róża bułgarska
Podstawa bursztyn, paczuli


Bardzo mocno przypominają mi te perfumy już jakieś inne perfumy i nie mogę sobie skojarzyć na tą chwilę jakie to mogą być. Na pewno jest to zapach świeży, nieco landrynkowy, owocowy. Do końca nie mój gust, ale oceniając zapach ogólnie to młodszym kobietom będzie się podobał.



466 W - Zamiennik Maison Francis Kurkdjian Baccarat Rouge

Głowa: Gorzki migdał i Szafran;
Serce: Egipski jaśmin i Cedr;
Baza Ambra, Piżmo i Nuty drzewne.

Nie każdemu może się spodobać to połączenie, jednak myślę, że znajdą się kobiety co zagustują w tym zamienniku. Ja zaliczyłabym go do kategorii unisex.


(u mnie w boxie są 4 zapachy takie jak producent podaje na stronce, a 1 jest inny)

309 M - Zamiennik Thierry Mugler Alien Man
To drzewny zapach ze skórzanym akordem, podkreśli męską pewność siebie i odwagę. Doskonały na co dzień, jak i na specjalne okazje.

Głowa koper, cytryna, lawenda, macierzanka piaskowa, wetiweria burbońska, anyż gwiaździsty, mięta,
Serce pieprz, skóra, osmanthus, geranium, kaszmir
Podstawa wanilia, biały bursztyn, drzewo kaszmirowe

To jeden z piękniejszych zapachów męskich jakie poznałam. Świeży, lekki z uwodzicielskim akcentem. Gdybym mogłam sama bym go używała, ale bardzo lubię jak używa i jak pachnie nim mój mężczyzna. To zapach wow, na mnie zrobił mega wrażenie.

311 M - Zamiennik Calvin Klein Eternity Flame For Man
To orientalno - fougere perfumy dla mężczyzn. Został wydany w 2019 roku. Twórcą kompozycji zapachowej jest Laurent Le Guernec.

Głowa Ananas;
Serce Rozmaryn;
baza Bursztyn, Skóra i Labdanum

Zapach dość wyrazisty, mocny dla mnie za ostry, duszący ale nie jest słodki. Na wieczór i na chłodne miesiące - na lato nie jest on wskazany. 



313 M - Zamiennik Paco Rabanne Invictus Legend
To aromatyczny, drzewny zapach wibrujący świeżymi nutami, stworzony przez Domitille Bertier i Nicolasa Beaulieu, a zaprezentowany został w roku 2019.

Głowa sól morska, grejpfrut, nuty morskie
Serce przyprawy, geranium, liść laurowy
Podstawa drzewo gwajakowe, czerwony bursztyn

To zapach zdecydowanie na letnie wieczory, bardzo lekki, przyjemny i dla każdego mężczyznę, który lubi aktywność i różne sporty.


316 M - Zamiennik Lalique Encre Noire
To aromatyczny, drzewny zapach, idealny na wieczór, a także na dzień w zimowych miesiącach. Autorem zapachu jest Nathalie Lorson.

Głowa cyprys, wetiweria
Serce haitański wetiwer, wetiweria burbońska
Podstawa piżmo, kaszmir

Zapach ładny męski, ale na mój nos trochę roślinny. Mi jako kobiecie nie bardzo on podchodzi, ale mężczyźnie się podoba. Zaliczyłabym go do dostojnych zapachów, dość eleganckich i dla dojrzałych Panów.


399 M - Zamiennik Paco Rabanne Phantom
To aromatyczny zapach pełen pewności siebie z wyraźnymi cytrusowymi nutami. Ciekawostką jest, że flakon (w wersji 100 i 150 ml) można podłączyć do smartfona. Składniki zapachowe pozyskiwane są ze źródeł szanujących środowisko i etykę.

Głowa lawenda
Serce wanilia madagaskarska, włoska cytryna
Podstawa wetiweria

Nie spotkałam jeszcze takiego flakonika, który jest w oryginale, jeśli ktoś będzie chciał kupić go na prezent, warto poznać zamiennik. Jest to przyjemny zapach, dość uniwersalny, bo uważam, że pasuje i na co dzień i na ważniejsze okazje. Panom się spodoba.



Trwałość zapachów jeśli chodzi o jakość zamienników oceniam jako bardzo dobrą. Czuć je przez większość dnia. Zapachy na ubraniach, są lepiej wyczuwalne, na skórze szybciej się ulatniają tworząc delikatną mgiełkę. Myślę, że takie zamienniki to fajna opcja na poznanie konkretnego zapachu. Kilka zapachów tutaj mi się średnio podobało i fajnie, że to był właśnie zamiennik, bo gdybym wybrała taki zapach w ciemno z wyższej półki nie byłabym zadowolona, dlatego poznawanie zamienników uważam, za coś praktycznego.

Pojemności 30 ml to odpowiednie flakoniki na okres wakacji, a dzięki takim boxom damskim i męskim poznaje się kilka nowości naraz. Ciekawa opcja również na prezent, bo nie wręczamy jednego zapachu, a pięć więc jest pewność, że coś się spodoba, jeśli nie znamy upodobań danej osoby. 

Czy Wy lubicie poznawać zamienniki i zanim kupić coś droższego inspirujecie się zapachami właśnie z zamienników? Fabryka zapachu ma wiele ciekawych i pięknych flakoników warto je poznać. Są też różne pojemności - każdy coś znajdzie dla siebie.


pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...