23 lip 2019

Nowa kolekcja do stylizacji włosów Botanique TRESemmé. Wypróbuj za darmo tylko w Drogeriach Rossmann.

Witam,


Ten wpis miał się nie pojawić z racji na przesyłkę w jakim stanie ona do mnie dotarła. Ale udało mi się 'wysuszyć' produkty i je zaprezentować. Niestety to już któryś raz jak Inpost dostarcza mi przesyłki, gdzie po otworzeniu tak naprawdę produkty nie nadają się do użytku. W tym przypadku rozlał się cały płynny spray, dosłownie cały!!! (jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia pokażę na fb) Nie pozostaje mi teraz nic innego jak przy kurierze otwierać przesyłki i sprawdzać, czy wszystko w porządku. Nie pisałabym takich rzeczy, gdyby to było raz, ale to było już 4 razy, jak otrzymuje całe zalane przesyłki z Inpostu - przecież to nie wina firmy/agencji tylko jak traktowane są przesyłki w czasie transportu. Tak nie powinno być. A co ciekawe to tylko Inpost ciągle co chwila zmienia kurierów. Czyżby było więcej skarg w moim mieście i okolicach? Od Gls, Ups, czy nawet z Poczty polskiej od lat przyjeżdżają Ci sami kurierzy/listonosze. Paczki są w idealnym stanie. A odkąd zmieniła się ekipa w Inpoście, zaczęły się negatywne opinie...

Przechodząc teraz do przyjemniejszej części poznajcie nową serię od TRESemmé - Botanique. To kolekcja całkowicie wolna od parabenów i barwników, która pomaga odsłonić naturalne piękno włosów. Stworzona z mieszanką botanicznych składników, wody z kaktusa i kokosa, pomaga ułożyć naturalnie wyglądające fryzury.


Ja rzadko stylizuje fryzurę, z racji, że moje włosy są dość delikatne i cienkie, ale piankę, czy lakier od czasu do czasu lubię użyć. Najczęściej kiedy suszę włosy z głową w dół nakładam piankę i o wiele lepiej później włosy się układają. Jest ich też objętościowo więcej. Włosy stają się odbite od nasady i wtedy używam delikatnie lakieru, a kiedy chcę odmienić fryzurę (co robię baaaardzo rzadko) lokówką robię szybko sobie fale i znów psikam lakierem, bo gdybym tego nie zrobiła, loki po chwili by zniknęły - taki ich urok. Jednak najczęściej włosy noszę rozpuszczone i proste. Lubię jak są wygładzone i proste. Wcześniej nie zwracałam też uwagi na produkty, które chronią włosy przy suszeniu, czy prostowaniu. Bardziej zwracam na coś co jest przeznaczone na wypadanie - stylizacja tylko "na wyjścia"
Produkty Tresemme otwierają przede mną możliwości, że na co dzień też można dbać dobrze o włosy nie tylko pod kątem pielęgnacji, ale i ochrony. Z całej oferty zainteresował mnie wygładzający spray do stylizacji, termoochronny spray - to on się cały wylał i go nie poznałam:( oraz pianka, która nie skleja włosów. Produkty ładnie pachną, nieco słodko, ale zapach w ciągu dnia ulatnia się z włosów. Po umyciu rano czupryny, niewielką ilość pianki wgniotłam we włosy, rozczesałam i podsuszyłam. Na końcówki użyłam też wygładzającego sprayu, który miał konsystencję taką płynno-kremową i ponownie chwilę podsuszyłam. W ciągu dnia włosy cieszyły się miękkością w dotyku, wygładzeniem i taką lekkością. Fajnie, bo nie były obciążone. 


- krem do stylizacji włosów kręconych 
- wygładzający spray do stylizacji
- termoochronny spray do włosów


- żel do włosów Natural Hold
- pianka do włosów kręconych 
- lakier do włosów Natural Hold 


Kochani, wiecie, że aktualnie w Rossmannie bo tylko tam produkty TRESemme są dostępne można je wypróbować za darmo? Kiedy kupicie dowolny produkt, zachowajcie paragon oraz zarejestrujecie go na www.wyprobujtresemme.pl Wtedy otrzymacie zwrot środków - to takie proste :) Ja chyba skorzystam z tego i kupię to co niefortunnie się wylało i nie miałamożliwości tego poznać.


Zachęcam Was do poznania nowej kolekcji do stylizacji. 
U mnie na lakier czai się już mama, która stała się fanką lakierów TREsemme :) 




pozdrawiam,

Donna

21 lip 2019

Bielenda zabiera Nas do tropikalnego klimatu wraz z regenerującą mgiełką zapachową FRANGIPANI i RÓŻA.

Witam,



Uwielbiam jak w lipcu kwitną te żółte kwiaty - ładuję wtedy pozytywną energię i oczyszczam się (nie wiem jak się one nazywają, ale są piękne i mają to coś co do nich przyciąga) Do tego jak jest słonecznie i ciepło to lubię i stosuję lekką pielęgnację. Na wieczór sięgam po konkretniejsze nawilżanie, a w dzień po subtelną regenerującą mgiełkę zapachową z olejkiem FRANGIPANI & RÓŻA z serii Tropic Viebes od Bielendy. Jej etykieta jest iście wakacyjna, tropikalna i zachęcająca by zabrać na wyjazdy i nie tylko. Jak więc szybko przenieś się do tropikalnego klimatu? O tym poniżej w dzisiejszym wpisie :)


Lekki preparat w postaci zapachowej MGIEŁKI do ciała. Wzbogacony o olejek pomarańczowy wspomaga regenerację, rewitalizację i nawilżenie skóry.

Jest bezalkoholowa i delikatna, a utrzymuje równowagę pH skóry. To idealny sposób na odświeżenie naskórka przy zminimalizowaniu ryzyka podrażnień. Preparat przeznaczony jest do codziennej regeneracji cery, jest delikatny i łagodny.

Działanie:
Ważnym składnikiem mgiełki jest WODA RÓŻANA, pełniąca funkcję naturalnego toniku. To woda, która powstaje w procesie destylacji płatków róż z parą wodną. Działa ona regenerująco, ujędrniająco i odżywczo na skórę, ma nieocenione właściwości pielęgnacyjne.

Efekt:
Kompozycja zapachowa o kwiatowo-różanej nucie zapachowej i owocowych aromatach frangipani działa pozytywnie na zmysły, utula ciało zapachem i przenosi do tropikalnego ogrodu.

Stosowanie
Spryskiwać całe ciało wg potrzeb. Pozostawić do wyschnięcia.


Na początku myślałam że owa mgiełka będzie jakaś tłusta i typowa jak olejek, ale taka nie jest. Po jej popsikaniu wystarczy ją rozetrzeć na skórze i poczekać do wchłonięcia. Pięknie kwiatowo i owocowo pachnie. Tropikalnie i bardzo tak wakacyjnie. Zapach jest naprawdę przyjemny, ale ciężki to opisania. Nie jest to mgiełka do psikania na ubranie, tylko na skórę. Fajnie odświeża i tak 'dobrze nastraja' Jest bezalkoholowa i delikatna. Stała się ona ostatnio produktem, po którego często sięgam. Posiada wodę różaną, która pełni rolę toniku. Na początku może sprawiać wrażenie, że się lepi, ale to uczucie jest tylko chwilowe. Dla niewymagającej skóry, nawilżenie będzie w porządku. 


Lubicie takie kosmetyki na wakacyjne dni?



pozdrawiam,

Donna

20 lip 2019

Jak szybko się zrelaksować? Kąpiel z solą bocheńską kryształową Lawenda z Rozmarynem, domowe Spa.

Witam,



Nie ma nic lepszego jak relaks po aktywnym dniu w wannie z lawendową solą. Uwielbiam lawendę. Jestem jej miłośniczką, więc jej zapach ubóstwiam. Relaksuje on, odpręża i jest świetny przy regeneracji jak i wyciszeniu organizmu. Bardzo lubię wszystkie umilacze do kąpieli. To fajny dodatek i przyjemy zapach dla nosa w czasie kąpieli i domowego Spa. Na wiosennym spotkaniu blogerek w Krk trafiła mi się wersja lawendowa z rozmarynem od Soli bocheńskiej. Od razu się ucieszyłam, bo wiem, że nie każdy lubi taką wersję, z racji na jej specyficzny aromat. U mnie lawendowe kosmetyki zawsze są mile widziane i lubiane.


Seria zainspirowana Naturą. Produkt kosmetyczny stworzony w oparciu o naturalną sól kamienną, zawierająca kompleks minerałów, w tym mikroelementów oraz naturalne olejki eteryczne. Od lat sól stosowana była jako preparat wspomagający kondycję skóry i detoksykację organizmu.


Kąpiel w soli Kryształowej oczyszcza skórę i pozostawia ją wygładzoną. Bogactwo zawartych w niej minerałów i zbalansowana kombinacja zapachowa lawendy i rozmarynu pozwala zatopić zmysły i ciało w aromatycznej kąpieli. Lawenda posiada kojący i relaksujący aromat, a zapach rozmarynu redukuje zmęczenie i odstresowuje. Doskonała do wyciszenia się i wyrównania napięcia wewnętrznego po męczącym dniu.

Sposób użycia: Pod strumień bieżącej wody wsypać około 1/5 opakowania soli (w zależności od indywidualnych upodobań, dozowanie można dowolnie zmieniać) wymieszać do całkowitego rozpuszczenia kryształków.

Składniki/Ingredients: Sodium Chloride, Sodium Laureth Sulfate, Collagen, Parfum, Lavandula Angustifolia Herb Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Aqua, Limonene, CI 51319.

Z dodatkiem naturalnych olejków eterycznych.


Podoba mi się to, że sól jest da, jest jej ponad kilogram, a dokładnie 1200 g. Kryształki soli nie mają dla mnie znaczenia, więc ich wielkość może być różna. Tu spotykamy dość duże kryształki, które potrzebują chwilę, by się rozpuścić dobrze w wodzie. Zaraz po odkręceniu zakrętki z soli unosił się przepiękny i naturalny zapach lawendy. Rozmarynu nie czułam tak, jak lawendy. Dla mnie on był niewyczuwalny. Pierwszą rolę odgrywała lawenda. Kąpiel z jej użyciem naprawdę relaksowała. Zawsze żałuję, że nie mam wanny z hydromasażem, bo wtedy byłoby jeszcze lepiej. Hmm dopiero jestem w trakcie 'tworzenia' własnej łazienki, więc jak tylko fundusze pozwolą to pomyślę i o takiej wannie, choć wiem, że do najtańszych takie nie należą. Jedyny plus to mam możliwość podłączenia takiej wanny, bo fachowiec tak już wstępie zaprojektował miejsce, że hydromasaż jest możliwy :) ale póki co korzystam ze zwykłej wanny i też nie jest źle. Bardzo lubię się tak wyciszyć w wodzie. Jeśli mam więcej czasu to lubię w czasie kąpieli nałożyć maseczkę na twarz, poczytać książkę i totalnie się zrelaksować wąchając lawendowy aromat. Sól bocheńska nasączona jest naturalnymi olejkami eterycznymi, więc może się wydawać, że jest taka tłusta, ale tego w ogóle nie odczuwa się w czasie kąpieli. Skóra po takim pachnącym i relaksującym rytuale staje się miękka w dotyku, odżywiona i 'spokojna'. Koszt soli 13,90.


Jak Wy szybko się relaksujecie?
Lubicie lawendowe Spa w postaci soli do kąpieli?




pozdrawiam,

Donna


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...