27 wrz 2020

Łatwe wywoływanie zdjęć przez Internet razem z fotolabem cyfrowym FotoPrint.

Witam,



Nie wiem jak u Was, ale u mnie po wakacjach telefon zapełniony jest mnóstwem zdjęć z letnich wyjazdów. W tym roku zrobiłam ich szczególnie dużo, bo dużo podróżowałam. Ponad miesięczny pobyt we Francji, miejscowe wycieczki po Małopolsce, czy cotygodniowe wypady gdzieś w góry - więc zdjęć i wspomnień uchwyconych na nich można mi pozazdrościć. Kiedy tylko byłam w domu między kolejnymi wyprawami - zgrywałam na szybko kolejne zdjęcia na komputer do wakacyjnego folderu. Bardzo lubię zachowywać wspomnienia i piękne chwile - a jeszcze bardziej gromadzić je tak, by móc do nich co jakiś czas powracać. W tym roku postanowiłam, że w wolnym czasie kiedy nadejdą długie jesienne wieczory, zabiorę się za uporządkowanie tych i innych zdjęć do rodzinnych albumów oraz przy okazji, zrobię miłą niespodziankę bliskim na zbliżające się różne okazje... (mikołajki, święta, urodziny, czy imieniny taty w listopadzie - okazji mam tu naprawdę sporo). Dla mnie liczą się drobne prezenty, a w szczególności te sprawiające komuś radość, które potrafią wzruszać czasami do łez, ale tych łez szczęścia. Ktoś może pomyśleć - ale jak to zdjęcie i to ma być prezent?


Tak! - wywołanie zdjęć dziś nie cieszy się już dużą popularnością jak dawniej, bo w dobie posiadających coraz to nowszych aparatów fotograficznych, czy też smartfonów, większość woli mieć zdjęcia właśnie tam, a nie w formie dotykowej w książkowym albumie. Ja jednak zachowuje tradycje i dodatkowe odbitki zdjęć, kiedy tworze coś i aranżuje do moich rodzinnych kolekcji - zamawiam więcej i mam później na wyjątkowe, drobne upominki dla najbliższej rodziny. Moja babcia, której już ze mną nie ma, zawsze cieszyła się, kiedy dostawała ode mnie zdjęcia z wakacji na których byłam i zawsze z tył pisałam jej jakiś specjalny wierszyk, obowiązkowo z 'autografem' - zawsze wtedy wzruszała się i to były niezwykle wspaniałe widoki. Pamiętam je do dziś. Takie emocjonalne chwile z biegiem lat, wiem, że umacniają obecną rodzinę jeszcze bardziej i nie ma innych droższych rzeczy jak rodzinne fotografie, które z pokolenia na pokolenie stają się wspólną, piękną tworzoną historią.


Dziś kiedy żyjemy w dobie internetu i usług online skorzystać możemy właśnie z takiej opcji wywoływania zdjęć. Bardzo to ułatwia, bo bez wychodzenia z domu i bez stania w kolejkach u fotografa oszczędzamy nie tylko czas, ale jest to dla Nas dużą wygodą. Odebranie zamówienia także jest uzależnione od Naszej dyspozycji i czasu, np. fotolab cyfrowy Fotoprint ma tą możliwość, że odbiór może być dokonany w paczkomacie na terenie większych miast w całym kraju. Usługi te wyróżniają się także tym, że są najtańsze w Polsce, dlatego właśnie to miejsce wybrałam ponownie do profesjonalnej uprzejmości wykonania dla mnie fotografii na błyszczącym lub matowym papierze. Tu jeszcze się zastanowię, ale myślę, że jak zawsze wybór padnie na papier matowy. 


By jednak urozmaicić moje zamówienie, oprócz wywoływania samych zdjęć do albumów, myślę, że skorzystam z innych ofert jakie proponuje Nam wspomniany fotolab cyfrowy. Moją uwagę zawsze przykuwają fotoprezenty. Kiedy widzę je w domu u przyjaciół, a niedawno też u takiej dalszej rodzinki, którą odwiedziłam, to zawsze tak ciepło się robi na sercu. Widać, że osoby te kochają się i w domu mają tak rodzinnie, gdzie tworzą ogniskowy, niepowtarzalny domowy klimat. Serce się raduje, jak najbliżsi mają swoje indywidualne kubki ze swoimi zdjęciami - jak gdzieś na półkach ułożone są w ramce puzzle ze zdjęć, poduszki na łóżkach, czy fotokalendarze na ścianach. To fantastyczne uczucie posiadać takie wyjątkowe gadżety, które są nie tylko pamiątką, ale i czymś czego nie kupi się w zwykłym sklepie z pamiątkami. Ja lubię posiadać rzeczy jak i obdarowywać kogoś czymś, co jest personalizowane. Zdjęcia, czy fotoprezenty są tu najbardziej wtedy popularnym i szybkim pomysłem na upominek. Uwierzcie, że kiedy np. przychodzi taki moment, kiedy praca zmusza wyjechać na dłużej za granicę kogoś bliskiego, a my zostajemy sami.. spojrzenie na kalendarz ze swoich zdjęć, na którym są najbliżsi, czy picie porannej kawy w kubku na którym są Nasze wspólne zdjęcia od razu sprawia, że tęsknota ta nie jest taka trudna. Już teraz kiedy będę wybierała nowe zdjęcia do zamówienia, mój nos robi się czerwony, a oczy są szkliste, bo tak łatwo jest mi się wzruszyć. A co to będzie jak rodzina zostanie obdarowana zdjęciami - wtedy to na bank, każdy się uśmiechnie i... popłacze!



Kochani zachęcam Was do wywołania zdjęć przez internet, a także na zrobienie komuś niespodzianki, bo fotoprezenty robią się coraz bardziej popularne. 
Co myślicie o takiej usłudze online?



pozdrawiam,

Donna

24 wrz 2020

Oczyszczające peelingi do twarzy od marki Lirene. Eco peeling maska wygładzająca 2w1 oraz gruboziarnisty peeling z wiórkami kokosa.

Witam,



Mój okres wakacyjny był pełen szaleństwa. Nie zapominałam jednak wtedy o dobrym oczyszczeniu i peelingowaniu mojej tłustej skóry na co dzień, która wymagała zawsze większej uwagi. Dobre oczyszczenie to pierwszy krok przy pielęgnacji i przy promiennym wyglądzie. Ja do tego kroku zawsze mam kilka produktów, bo wtedy czuję, że dobrze spełniam ten krok. Kiedy nie zrobię tego porządnie, po kilku dniach moja skóra zaraz pokazuje mi, że coś jest nie tak. Wygląda na szarą i zmęczoną. Makijaż nie prezentuje się zbyt dobrze, a sebum nasila się dwukrotnie. Systematycznie więc wykonywałam i wykonuję różne peelingi lubię też peelingi-maski, czyli produkty 2 w 1, gdzie to oczyszczenie jest szybsze i skuteczniejsze. W pielęgnacji do peelingowania skóry twarzy mam obecnie dwa produkty marki Lirene

Eco peeling maska wygładzająca do twarzy 2w1. Naturalne drobinki róży i maliny. Organiczna biała herbata. 

Gruboziarnisty peeling Kokos & ekstrakt z bambusa z wiórkami kokosa.


Eco peeling - maska zawiera naturalne drobinki ścierające z róży i maliny, które skutecznie oczyszczają, usuwają zrogowaciały naskórek, wygładzają i rozjaśniają skórę. Organiczna biała herbata nadaje cerze witalność. Woda lodowcowa głęboko nawilża. Aloes regeneruje.

Stosowanie: 
2-3 razy w tygodniu nanieść peeling-maskę na wilgotną twarz i masować kolistymi ruchami przez ok. 3 minuty, omijając okolice oczu. Pozostawić na 10-15 minut, następnie dokładnie spłukać ciepłą wodą. Formuła peelingu to 98% składników pochodzenia naturalnego, pozostałe 2% gwarantuje przyjemność stosowania oraz trwałość kosmetyku. Wysokie stężenie naturalnych składników może wpływać na ewentualną zmianę koloru produktu.


Aqua*, Cetearyl Alcohol*, Caprylyl Caprylate/ Caprate*, Glyceryl Stearate Citrate*, Glyceryl Stearate*, Argania Spinosa Kernel Oil**, Glycerin*, Pentylene Glycol, Propanediol*, Rosa Canina Seed Powder**, Rubus Idaeus Seed Powder**, Microcrystalline, Cellulose*, Xanthan Gum*, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Glyceryl Caprylate*, Tocopherol*, Cellulose*, Helianthus Annuus Seed Oil*, Lecithin*, Saccharide Isomerate*, Camellia Sinensis Leaf Extract**, Lycium Barbarum Fruit Extract**, Alcohol*, Sodium Citrate*, Sodium Phytate*, Citric Acid*, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum*, Citral*, Limonene*

*SKŁADNIK POCHODZENIA NATURALNEGO
**SKŁADNIK ORGANICZNY Z MONITOROWANYCH PLANTACJI


Kochani, na wstępie przepraszam za brak zdjęć konsystencji, jakoś tak nie pomyślałam, kiedy przygotowywałam zdjęcia, ale postaram się w miarę dokładnie ją opisać. A konsystencję pokaże już na storis :) Jest ona kremowo biała z maleńkimi drobinkami (to drobinki róży i maliny). Bez problemu nakłada się ją na skórę przy masażu jak i do pozostawienia jako formę maseczki. Zapach na początku jest dość mocno wyczuwalny i pachnie on dla mnie jak cytrynka. Świeżo cytrynowo i rześko. Mi osobiście przypomina zapach mleczka do mycia wanny (takie miałam pierwsze skojarzenie). Jeśli chodzi o działanie tego eco peelingu-maski, dla mnie jest w porządku. Może drobinki są nieco za słabe, a ja lubię bardziej ostrzejsze, tak masaż jak i pozostawienia maski na kilka minut na skórze jest bardzo przyjemne. Po spłukaniu ciepłą wodą - skóra jest czysta, odświeżona, miękka w dotyku i nawilżona. Fajne uczucie takiej zadbanej buźki. Minusów nie mam co do tego produktu - jedynie te drobinki, które preferowałabym może bardziej mocniejsze, ale jak są takie łagodne (czyli tego typu co nie robią krzywdy), to też mogą być :)
Ciekawostką jest także to, że tuba wykonana jest z 96% trzciny cukrowej, przy produkcji której zmniejsza się emisja CO2 do atmosfery. W pełni poddaje się recyklingowi, dlatego należy ją segregować po zużyciu. 


Drugi peeling jaki poznałam i także stosuje na zmianę z powyższym to Gruboziarnisty peeling z wiórkami kokosa, KOKOS & EKSTRAKT Z BAMBUSA z serii Make me clean!

Peeling usuwa niedoskonałości oraz redukuje nadmiar sebum, zmniejszając przetłuszczanie się skóry. Naturalne wiórki kokosa, zanurzone w żelowej formule, perfekcyjnie wygładzają skórę. Peeling zwęża i oczyszcza pory. Polecany szczególnie dla cery tłustej i mieszanej.

Produkt wegański.

Naturalne wiórki kokosa - wygładzają i złuszczają martwy naskórek. Nadają skórze miękkość, redukując jej szorstkość. Woda kokosowa - wygładza i wyrównuje koloryt skóry. Ekstrakt z bambusa - regeneruje i utrzymuje optymalny poziom nawodnienia.


Peeling ten to taki peeling z drobinkami zatopiony w zbitej żelowej galaretce. Drobinki są duże i gruboziarniste, ale nie należą do bardzo ostrych. Wiórki kokosowe, które tu występują delikatnie złuszczają martwy naskórek, a także oczyszczają pory. Peeling ten fantastycznie wygładza. Buźka tak jak w opisywanym poprzednim peelingu jest podobnie czysta i oczyszczona. Wszystkie suche skórki znikają bez problemu. W tym peelingu podoba mi się to, że redukuje on nadmiar sebum. Moja tłusta skóra ma zmniejszone błyszczenie się zwłaszcza na czole. Również tak jak poprzedni peeling, tak ten też znajduje się w miękkiej tubie zamykanej na klik. Tu zapach jest słodki, otulający - kokosowy. Mega mi się spodobał, bo jest taki uspokajający. Chwilami czuję się jak w raju czując ten kokosowy aromat. Za zapach, oczyszczenie i ogólnie za całokształt tego produktu - daje mu wysoką ocenę.


Podsumowując: Peelingi te różnią się między sobą zarówno zapachem, konsystencją, czy drobinkami - ale oba znakomicie oczyszczają skórę, wygładzają i przygotowują do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Nie wyobrażam sobie nie robić systematycznie peelingów twarzy. Kiedy robię je często skóra się rozjaśnia, promienieje - jest zadbana i wypielęgnowana. To widać od razu, kiedy nakładam makijaż i wiem jak on się zachowuje w ciągu dnia. Polecam każdemu wykonywać peelingi co kilka dni. Wystarczy 2-3 razy w tygodniu, a efekty sami zobaczycie kiedy skóra będzie nabierała zdrowszego wyglądu. 


Bardzo lubię produkty Lirene do pielęgnacji twarzy i cieszę się, że w ofercie jest coraz więcej naturalnych produktów :)
Kochani jestem ciekawa, czy Wy również lubicie Lirene? 
Jaki produkt używałaś ostatnio lub jaki polecasz najlepiej do skóry tłustej?


pozdrawiam,

Donna

23 wrz 2020

Rajskie klimaty razem z plakatami ze sklepu Poster Store + rabat 35% niespodzianka, dla czytelników bloga.

Witam,



Mam kilka ulubionych sklepów z obrazami, ale do jednego z nich lubię szczególnie powracać. To sklep PosterStore i zarazem niesamowite miejsce w wyniku, którego możemy szybko odnowić sobie przestrzeń w mieszkaniu, dzięki pięknym obrazom i plakatom w ramkach wieszając je na ścianę, czy dekorując komody, półki i wszystkie zakątki w domu. Pierwszy raz w owym sklepie w czerwcu złożyłam zamówienie - ale, że minęło już nieco trochę czasu, postanowiłam jeszcze coś sobie nowego wybrać. Śledząc nowości byłam i jestem cały czas zachwycona nowymi propozycjami jakie oferuje nam właśnie ten sklep. Ostatnio postawiłam w większości na motyw zwierzęcy, tym razem więcej u mnie wakacyjnego i rajskiego klimatu. Z racji, że wspomniany okres wakacyjny pożegnaliśmy już końcem sierpnia - to ja dalej mam gdzieś sentyment do wakacyjnych chwil i beztroskiego czasu na plaży, czy długich spacerów o zachodzie słońca we dwoje... dlatego też dzięki mojej domowej galerii będę cieszyć dalej oko pięknymi widokami i krajobrazami.


Poster Store naprawdę zachwyca swoją bogatą i niedrogą ofertą, a plakaty, które są drukowane na wysokiej jakości ekologicznym papierze i oprawione później w przepiękne ramki, tworzą niesamowite obrazy. To skandynawski styl, który mam nadzieję zachwyci każdego! Mnie zachwycił od razu i moją rodzinę też, grafiki są przepiękne :) Podobnie jak poprzednio miałam mały dylemat z wyborem, ale po kilku dniach... uff - udało mi się wybrać i stworzyć galerię tego co lubię i co mi się najbardziej podoba. Każdy wybrany plakat, to jakby odzwierciedlenie mnie i mojej duszy. W każdym obrazie odnalazłam taką cząstkę mnie - czy to romantyczny widok na rajskie palmy (plakat palmy na Karaibach), nastrojowa sceneria (plakat huśtawka) czy coś sentymentalnego sprawia, że patrząc i otaczając się taką aranżacją tworzę wokół siebie dobrą i pozytywną energię. Energię, w której chce się być i przebywać. Patrząc też na niektóre obrazy, czuję przy nich taki wewnętrzny spokój i ukojenie, jak np. ten plakat spacer po plaży.


W sklepie odnajdujemy także mnóstwo ciekawych inspiracji do zaprojektowania własnej domowej galerii, a dla niezdecydowanych co wtorek firma prezentuje nową kolekcję plakatów pod zmieniającym się tematem. Podoba mi się, to że indywidualnie każdy może stworzyć własną galerię obrazów, która jest dopasowana pod swój gust, czy wystrój wnętrz. Dodatkowo pomysły możemy zaczerpnąć też z gotowych inspiracji. Zerknijcie tylko jak łatwo można udekorować puste i nudne ściany w swoich czterech kątach. 


Czyż to nie wygląda wspaniale? Od razu dom nabiera przytulnego akcentu, bo ozdoby na ścianę dodają domowego klimatu.


Zakupy w tym sklepie podobają mi się też, że w łatwy sposób można odnaleźć się na stronie. Fajnie, że pogrupowane są poszczególne kategorie i bez problemu możemy sobie wybrać obrazy do sypialni, obrazy do kuchni, obrazki dla dzieci, czy też z kategorii miłość, vintage, motywacyjne, czy biało-czarne. Oczywiście podałam tylko kilka przykładów, kategorii jest zdecydowanie więcej, dlatego zachęcam Was kochani do zapoznania się z ofertą i wybrania dla siebie coś odpowiedniego. 

Dla zainteresowanych, mam też specjalny kod ze zniżką - na hasło goldona35 otrzymujecie 35 % rabatu przy zakupie samych plakatów. Kod ważny do 23 października! Myślę, więc że warto skorzystać z takiej okazji.


Żeby też nie przedłużać, zapraszam teraz na przegląd moich obrazów, co zagości u mnie w przyszłości na białych ścianach. Dlaczego tak piszę, że w przyszłości? Dlatego, że w planach miałam powiesić je docelowo oczywiście na białej ścianie, która wymaga małego remontu, ale też z racji wyjazdu mojej 'złotej rączki' początkiem miesiąca września, na jakiś czas za granicę - moje obrazy muszą niestety poczekać, na jego czujne oko i fachową rękę do powieszenia ich prosto jak wróci. Tak się złożyło, że zamówienie dotarło już wtedy, kiedy złota rączka wyjechała i nie zdążyła mi tego profesjonalnie zrobić :(

Wstępnie zaprezentuje Wam kochani układ jak to sobie wyobrażam, niby wszystko prosto i fajnie, ale jednak brakuje tej męskiej ręki.. sami wiecie :) Wyobraźmy sobie, że jest to ściana ha :) efekt prawie taki sam.. no prawie :) ps. dwa obrazy mam z poprzednich zamówień, które idealnie wpasowały się w ten rajski klimat.


Nie chcę za to zabierać się sama, bo wiem, że tego prosto nie powieszę, chociażby na laser którego nie umiem sama obsługiwać, a który zawsze towarzyszy Nam przy wieszaniu obrazów/półek/szafek itp., aby efekt końcowy był naprawdę co do równych odległości zrobiony na tip top, a ja na punkcie mojej dokładności, muszę mieć to zrobione perfekcyjnie i już! :) Póki co obrazy poczekają sobie jakiś czas, ale z pewnością kiedyś pochwalę się jak one sobie wiszą...

 

Kochani, jak podobają Wam się moje obrazy? Czy też lubicie rajskie klimaty? Egzotyczne palmy, scenerie na tle plaży, piasku? 



pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...