21 cze 2021

Letnie zapachy do domu - duże świece Yankee Candle.

Witam,



Trochę żałuję, że nie mam balkonu, czy tarasu - bo chciałabym sobie urządzić taki letni wakacyjny kącik, w którym bym miło spędzała letnie długie wieczory. Wygodne ogrodowe kanapy, milusie kocyki, poduchy, dekoracyjne lampiony, latarenki, pachnące świece o zachodzie słońca itd. itp. Może kiedyś, moja złota rączka coś wymyśli i zrobi koło domu miejsce tarasowe, z zadaszeniem i wygodnymi fotelami? Byłoby cudownie :) Wspominając więc o pachnących świecach to jedne z moich ulubionych są oczywiście duże świece od Yankee Candle. Długo się palą, są bardzo wydajne i mają dużo pięknych zapachów w swojej kolekcji. Lubię też te z Bath and Body Works, ale ich miałam do tej pory mało, nie mniej jednak ich etykiety już na sam widok mega przyciągają do siebie.


Jak to jest więc z tymi świecami u mnie - nie da się ukryć, ale bliskie są mi jednak te z Yankee Candle, dlatego też, że więcej znam je chociażby z wosków. A woski, jak i świece nie różnią się od siebie pod względem zapachu, jedynie tylko formą wyglądu. Wosk roztapia się w kominku, a świeca pali w szklanym słoiku.

Mam kilka ulubionych zapachów, które lubię palić niezależnie od pory roku. Jest także mnóstwo nowych letnich zapachów, które nie są ciężkie, duszące, więc spokojnie tutaj preferencje są pod każdy indywidualny gust. Ja np. lubię zapachy kwiatowe, świeże, tropikalne, zapachy orientalne, czasem coś kokosowego, czy o zapachu kawy. Wybieram przeważnie to, na co w danym momencie mam ochotę :)

Wybierając letnie zapachy do domu - ocieplam moje wnętrze, świece zawsze dają u mnie efekt przytulnego klimatu. Bijący od nich blask, to coś co jest przyjemne dla oka. Dodatkowo pachnący aromat dodaje mi zawsze tego miłego akcentu. W końcu kto nie lubi pachnących aromatów, zapachów we własnym domu? Uważajmy też by świece nie zostawiać samych w pomieszczeniu, bez nadzoru - ogień to ogień i lepiej dmuchać na zimne. W przypadku świec Yankee Candle to one zawsze palą się spokojnie, równie - pod warunkiem, że odpowiednio przytniemy knot. Są też dodatkowe osłonki na palącą się świecę, więc warto się też w taką zaopatrzyć. Uważam też od zawsze, że świece są dobrym pomysłem na prezent - teraz kiedy jest ich tak mnóstwo, a co chwile pojawiają się różne nowości, można dostać świeczkowego szału. Ich przyciągające etykiety, nie wspominając o zapachu - skusza każdą świeczkomaniaczkę


A Wy kochani wybieracie letnie zapaszki do swoich domów?
Czy jednak jesteście zwolennikami jesiennych długich wieczorów przy świecach?



pozdrawiam,
Donna

20 cze 2021

Moje ostatnie produkty z marki Colgate.

Witam,



W higienie jamy ustnej stawiam już od dłuższego czasu na pasty bez fluoru, szczoteczki bez plastiku itp. W ostatnim projekcie denko wspominałam, że do Colgate nie powrócę już, bo mam spory zapas past bez fluoru, past naturalnych i tak używam szczoteczki elektrycznej, a jak już mam wybrać zwykłą szczoteczkę, to wybieram wersję bambusową. Okazało się, że moje zapasy naprawdę pękają w szwach, jeśli chodzi o kategorię higieny jamy ustnej, że znalazłam w nich jeszcze jedną, na szczęście już ostatnią pastę Colgate i jakieś zwykłe ala szczoteczki, które kiedyś chciałam bardzo poznać. Myślę, że wybierałam je ze względu na jakiś wyjazd, by mieć nową pastę i dwie szczotki, hmm a było to dawno temu, bo obecnie na taką pastę, czy szczoteczki to szczerze mówiąc bym nie spojrzała na zakupach. Dobrze, że okres przydatności do zużycia jest do końca roku, więc spokojnie pomyślałam, że chcę to zużyć, by już nie używać dziadowskich tanich past. W rodzinie u mnie nie chcą używać past z aktywnym węglem, czyli typowo "czarnych" więc tak naprawdę nie miałam jej też komu dać. Jaką miałam "przygodę" z tą pastą? Już opowiadam....


Moje zęby odpukać na ogół są mocne, nie mam problemów z próchnicą, zęby nie bolą mnie tak, abym miała leczyć i leczyć jeden po drugim. Kanałowo może miałam raz w życiu leczenie, a tak to odpukać nic więcej poważnego nie. Dbam o zęby naprawdę wzorowo, jeśli miałabym to porównać np. z innymi których znam i widzę ich stan uzębienia. Wracając do tego jak dbam o zęby, używanie past bez fluoru, płynów do płukania, niekiedy typowo past specjalistycznych - naprawdę poprawiło jeszcze ich stan, więc narzekać na zęby u mnie to rzadkość. No i zaczęło się jak tylko użyję pasty m.in taką jak chociażby ta z Colgate, która ma fluorek sodu. Zęby od razu stają się wrażliwe. Poznaję to szybko chociażby po tym, jak nastał sezon na zimne lody, zimne napoje i moje zęby stają się wrażliwe, że ból pojawia się przy zimnym kontakcie. Nigdy tego nie mam, kiedy używam past bez fluoru, więc coś tu jest nie tak. Nie od dziś wiadomo, by unikać fluoru, chociaż wiem, że zaraz znajdą się Ci co będą się upierać, że fluor musi być. Dentysta nie powie, że fluor szkodzi, a będą namawiać, by go stosować. 

A jaka jest ta pasta Colgate Advanced White Charcoal? - Nie przypadła mi do gustu. Jej miętowy posmak jest słodki, który zaraz znika i nie pozostawia świeżości. Szybko też tworzy się piana w ustach, która staje się w smaku nijaka, a ja tego nie lubię. Dla mnie pasta ma być na tyle ostra-miętowa by czuć było na dłużej świeżość. Swego czasu pasty z aktywnym węglem stały się też popularne i modne, dlatego wiele marek chce mieć i takie w swoich ofertach. Pasty, które z wyglądu są czarne, a zaraz przy myciu stają się "szare" wcale nie są dobre. Prawdziwe czarne pasty z węglem są cały czas "czarne", dlatego przy tych tańszych wersjach to tylko znikoma zawartość.


Co do szczoteczek są one o miękkim włosiu, ale jak dla mnie są za bardzo delikatne. Kto lubi i musi stosować wersję soft - to może spróbować. Razem z pastą czyszczą zęby, ale przy innych pastach, czy szczoteczkach czułam lepsze efekty niż tutaj przy tym konkretnym zestawie. Każdy lubi co innego, więc pod tym względem napisałam tylko swoje odczucia.
Dawniej lubiłam Colgate, bo past na rynku nie było aż tak dużo do wyboru, (miałam też swoją jedną ulubioną wybielającą, która dawała fajne widoczne efekty), ale obecnie kiedy ta kategoria się mega rozwinęła i past pojawiło się tych naturalnych, tych bez fluoru całe mnóstwo - wolę zdecydowanie coś lepszego, niż bez urazy przereklamowane coś, co tak naprawdę u mnie szkodzi, niż pomaga.



A Wy kochani macie swoje ulubione czarne pasty z węglem aktywnym? Co myślicie o plastikowych szczoteczkach? Mnie np. ucieszyło to, że Colgate ma też w swojej ofercie szczoteczkę bambusową, mam nadzieję, że zamieni te plastiki na szczoteczki eco :)



pozdrawiam,
Donna

19 cze 2021

"Gorące sekrety" Rozpalające opowiadania na gorące lato! Wydawnictwo Lipstick Books.

Witam,



Czy nadchodzące lato będzie słoneczne? Nie wiadomo. Na pewno będzie gorące. Jak nowa książka GORĄCE SEKRETY niegrzeczne opowieści od wydawnictwa Lipstick Books. W letnie dni najbardziej lubię czytać książki w ogrodzie, dlatego lubię zaszyć się gdzieś w cieniu, lub nawet na słońcu, jeśli nie jest zbyt mocne i oddać się lekturze. Przy okazji łapię też ładną opaleniznę i dawkę witaminy D3, czyli wszystko to co potrzeba mi w czasie relaksu. Moja ostatnia lektura na gorące dni, które właśnie nastały to świeżutka książka, która swoją premierę dopiero będzie miała 30 czerwca 2021, a ja mam okazję czytać jej przedpremierowy przedruk. Jeśli pamiętacie Gorącą gwiazdkę to w jednym z opowiadań w tutejszej książce można spotkać tych samych bohaterów - a które to opowiadanie to już nie zdradzę, być dać Wam trochę niepewności.


Każdy z nas ma jakieś sekrety, niektóre wywołują jedynie rumieniec wstydu, inne zaś odkryte mogą wywrócić życie do góry nogami. A jeśli te sekrety dotyczą sfery erotycznej czy miłosnej, tym mocniej staramy się je chronić przed oczami innych. Nic tak bowiem nie rozpala kobiecej wyobraźni jak tajemnica…

W siedmiu opowieściach autorki poruszające serca czytelniczek zapraszają nad morze, w góry, nad jeziora i wyprawy w nieznane. W każdej kryje się pewien sekret. Sekret tylko dla dorosłych.

Tajemnice letnich romansów odkryją przed nami Katarzyna Berenika Miszczuk, K.A. Figaro, Maya Frost, Anna Kasiuk, Jagna Rolska, Agnieszka Rusin i Zuzanna Arczyńska, które już nieraz rozbudzały kobiecą wyobraźnię.

Data premiery: 30-06-2021
Liczba stron: 352
Wydawca: Lipstick Books
Autor: Praca zbiorowa
Format: 135 x 202
ISBN: 978-83-280-8940-2
Kategoria Wydawcy: Romans
Typ okładki: miękka ze skrzydełkami


Książka Gorące sekrety jest napisana przez wspaniałe kobiety, autorki. Zapraszam na profile Pań na instagram:
K.A. Figaro @figaro_autor
- Maya Frost @mayafrost_autorka
- Anna Kasiuk @annakasiuk_author
- Jagna Rolska @jagnarolska
- Agnieszka Rusin @agnieszka.rusin.16_pisarka
- Zuzanna Arczyńska @zuzannaarczynska
To zbiór opowiadań, które są podzielone na rozdziały. Mi dobrze się ją czytało, a nawet bardzo szybko. Każdy rozdział to inna i wciągająca, aczkolwiek krótka opowieść. Momentami robi się gorąco, tajemniczo, ciekawie więc jeśli ktoś chce się oderwać i przejść w świat romansów - polecam tą gorącą lekturę na wakacyjne i upalne dni.

SEKRET POŻĄDANIA
Gabriel jest właścicielem sekretnego elitarnego klubu, którego członkowie mogą spełniać najskrytsze fantazje seksualne. Pewnego dnia na drodze Gabriela zjawia się ognistowłosa Dagmara, dziennikarka o temperamencie równie gorącym co kolor jej włosów. Niestety, nie staje się kolejną zdobyczą Gabriela mimo jego starań. Czując pożądanie mężczyzny, stawia mu pewien warunek...

JESTEM KOBIETĄ
Joanna i Agnieszka mają wszystko – mężów, luksusowe domy i dobrze prosperujące interesy. Wiodą wygodne, choć nieco nudne życie. Ich mężowie bowiem zajmują się głównie pracą, nieco je zaniedbując, zwłaszcza w sypialni. Upalny bezruch przerywa młody przystojny ogrodnik, który niespodziewanie zastępuje ich starego pracownika.

TAJEMNICZA POKUSA
Dawid i Maciej lecą razem na wakacje na Kretę. Obaj chcą się zabawić i korzystać z licznych uroków pięknej wyspy. Na drodze Dawida staje jednak tajemnicza nieznajoma. Wydaje się bardzo bezpośrednia i otwarta na letnią przygodę. Bo przecież mężczyzna nie wierzy w miłość. Czy greckie noce odmienią życie Dawida i przyniosą mu coś więcej niż letni romans?

DZIEWCZYNA RATOWNIKA
Kirył śmiertelnie się nudzi na wieżyczce ratownika, pilnując kolejnych turnusów kolonistów spędzających wakacje nad jeziorem Bajkał. Może to lato nie będzie jednak tak do końca stracone i jak zwykle uda mu się poderwać jakąś dziewczynę. Zwłaszcza że plażą akurat przechadza się obłędna piękność.

ELIKSIR
Ewa zakłada pensjonat i jako księgowego zatrudnia tajemniczego Adama Iskrzyckiego. Im bardziej jednak próbuje go uwieść, tym bardziej jej się to nie udaje. Mężczyzna jest bowiem wyjątkowo skryty. I jako jedyny wydaje się odporny na jej urok. Taka zniewaga to dla Ewy wyzwanie. Podejmuje kolejną próbę. Warzy eliksir miłosny.

KIM TY JESTEŚ?
Anette jest skromną, cichą, zwykłą dziewczyną. Pracuje w kwiaciarni i czeka na księcia na białym koniu, który zjawi się u niej w pracy, a ona zakocha się od pierwszego wejrzenia. A potem będą żyli długo i szczęśliwie. Pewnego dnia rzeczywiście w jej życiu pojawia się Ernest. Jest ideałem. Przystojny, szarmancki, uprzejmy, od razu wpada dziewczynie w oko.
Szybko proponuje wspólny wyjazd na wakacje.
Już po drodze okazuje się jednak, że chłopak nie do końca jest taki kryształowy.

JEDWAB HRABINY
Pochodząca z zacnego, lecz zubożałego szlacheckiego rodu młodziutka Cecylia dzięki małżeństwu ze starszym hrabią Osnowieckim zyskała bogactwo, prestiż i szczęście. Niestety, prysło ono wkrótce po ślubie, ponieważ mąż nagle zmarł. Cecylia próbuje zachować niezależność, jednak majątek męża i młoda wdówka są łakomym kąskiem dla bratanka hrabiego. Na horyzoncie pojawia się jednak młody kapitan Antoine. Cóż z tego, skoro Cecylii nie wolno nigdy więcej wyjść za mąż.




pozdrawiam,
Donna

18 cze 2021

Koreańskie maseczki KORIKA do twarzy. Moje 3 top.

Witam,



Maseczki Korika znam już od kilku dobrych lat. Bardzo lubię do nich powracać, bo są przeze mnie sprawdzone i nigdy mnie nie zawodzą. Najczęściej zamawiam je przez internet. Są one w płacie, więc jeśli ktoś lubi taką formę maseczek to ja naprawdę polecam poznać Korikowe koreańskie maseczki. Ja byłam i jestem nimi zachwycona i zadowolona odkąd je poznałam. Teraz najczęściej je wykonuje na wieczór, kiedy są ciepłe dni, a moja skóra twarzy potrzebuje nawilżenia i regeneracji np. po opalaniu. Fajnie też jak na kilka minut dam je do lodówki, by przyłożony płat do skóry, dodał takiego orzeźwienia. To moje małe domowe Spa, które tak lubię i polecam wszystkim. Naprawdę przy systematycznym używaniu maseczek stan i kondycja skóry bardzo się poprawia. Nie jest taka spięta, szara - jest wypoczęta, zadbana i zdrowa. Myślę, że kiedy nabierzemy systematyczności, będzie to już tylko przyjemny wieczorny rytuał. 

 Moje 3 wersje top tych koreańskich masek to:
KORIKA NaturBeauty maska eksfoliująca w płacie
KORIKA NaturBeauty maska odżywcza w płacie
KORIKA NaturBeauty maska rozświetlająca w płacie

W zależności jaka to jest maska takie ma swoje właściwości. Jedna z nich odżywia, druga rozświetla, a trzecia oczyszcza i delikatnie złuszcza. Maski są mega nasączone, przez co skóra zaraz po ściągnięciu jest taka aż mokra. Na sam koniec opuszkami palców delikatnie wklepuje resztki z maski i rozprowadzam też na szyje, czy dekolt. 


Maska odżywcza:
Działanie:
- zapewnia równowagę hydrolipidową
- wygładza nierówności i zmarszczki
- łagodzi, rozświetla i zmiękcza skórę
- wzmacnia, odświeża i dodaje witalności

Skład:
wyciągi z migdałów – odżywiają, nawilżają i rozświetlają
ekstrakt z kokosa – zmiękcza, łagodzi i chroni
woda lodowcowa z Islandii – wzmacnia, dodaje witalności i świeżości


Maska łagodząca:
Działanie:
- głęboko odżywia i nawilża
- dodaje witalności, blasku i świeżości
- wygładza zmarszczki i wzmacnia cerę
- energetyzuje i poprawia wygląd skóry

Skład:
wyciągi z liczi – odżywiają, nawilżają i rozświetlają
ekstrakt z oczaru wirginijskiego – działa przeciwzapalnie
woda lodowcowa z Islandii – wzmacnia, dodaje witalności i świeżości


Maska eksfoliująca:
Właściwości:
- odżywia skórę i przywraca prawidłowy stopień nawilżenia
- nadaje skórze delikatności i sprężystości
- przyjemnie odświeża
- rozjaśnia cerę i przywraca jej witalność

Skład:
wyciąg z papai - oczyszcza, złuszcza i nawilża
ekstrakt z gujawy pospolitej - posiada właściwości antyoksydacyjne
woda lodowcowa z Islandii - dodaje witalności i świeżości



A Wy kochani lubicie maseczki Korika?


pozdrawiam,
Donna

17 cze 2021

Już najwyższa pora przygotować stopy na lato! Elektryczny pilnik i skarpetki złuszczające moje must have!

Witam,



Bardzo lubię takie produkty jak gadżety z kategorii Beauty/Uroda, które ułatwiają domową pielęgnację, czy domowe zabiegi. Pod tym względem staje się już być wymagającą osobą i lubię ułatwiać sobie niektóre czynności. Rynek kosmetyczny także pod tym względem ładnie się rozwija, co mnie bardzo cieszy.

Nadchodzące lato, które już do Nas zawitało, zmusza mnie do szczególnej pielęgnacji, kiedy wiem, że w tym okresie ubieram lekkie ubrania, przewiewne obuwie i chcę czuć się wtedy zadbaną kobietą. Wizytówką są nie tylko moje dłonie, promienna twarz, opalone ciało, ale wzrok przyciągający też zadbane stopy. To o nich często zapominamy. Ja staram się cały rok o nie dbać, przede wszystkim nawilżać suchą skórę pięt i nie dopuszczać do pęknięć. W tym okresie miewam też dolegliwość jak potliwość stóp, co wiąże się z częstszym dbaniem o nie w sposób szczególny. Odpowiednie preparaty łagodzące ten problem oraz systematyczne złuszczanie naskórka, kąpiele spa, używanie peelingów, pilników, czy skarpetek złuszczających to u mnie nr. 1 w pielęgnacji.


Dlatego dziś kochani opowiem Wam, co można znaleźć w mojej pielęgnacji :) A znaleźć można wodoodporny elektryczny pilnik do pięt Scholl Velvet Smooth Pro oraz złuszczającą maskę do stóp L'biotica, która złuszcza i peelinguje - jest to tańsza opcja, ale równie dobrze skuteczna. 


Elektryczny pilnik do stóp Scholl Velvet Smooth Pro niezawodnie usuwa suchą, twardą i zrogowaciałą skórę całkowicie bez wysiłku. Akumulator posiada miękką, ergonomicznie ukształtowaną rączkę, dzięki czemu można go wygodnie używać nawet w wannie czy pod prysznicem. Ponadto specjalnie zaprojektowana głowica działa równie skutecznie zarówno na suche, jak i na mokre stopy. Przekonasz się, że za kilka minut Twoje stopy będą wyglądać jak po wizycie w salonie kosmetycznym.

Pilnik posiada wiele zalet:
- jest bardzo skuteczny już przy pierwszym użyciu
- delikatnie usuwa twardą i zrogowaciałą skórę
- pozostawia skórę stóp cudownie miękką
- nadaje się również do stosowania pod prysznicem lub w wannie
- dzięki ergonomicznej rączce doskonale leży w dłoni
- oferuje 2 prędkości
- łatwy do naładowania

Sposób użycia:
Pilnik Scholl Velvet Smooth Pro włącz i delikatnymi okrężnymi ruchami zacznij usuwać twardą i zrogowaciałą skórę na stopach.

Od ponad miesiąca mogę się cieszyć tym świetnym elektronicznym pilnikiem do pięt Scholl Velvet Smooth Pro. Jest on wodoodporny, więc możemy zabierać go pod prysznic, czy nawet przy dłuższej kąpieli. O takim właśnie pilniku marzyłam już od dawna! Bardzo on ułatwia mi moją pielęgnację stop i świetnie się sprawdza. Jest łatwy w obsłudze, posiada też ładowarkę, a efekty są rewelacyjne! Myślę, że każda nowoczesna kobieta, taki gadżet powinna mieć w swojej łazience. Ja mega się z niego cieszę. Dobrą opcją jest to, że wkłady można wymieniać i kupić osobno, bez wymiany całego pilniku. W moim najbardziej spodobało mi się to, że są dwie prędkości przez co mogę sobie wybrać stopień szybkości. Efekty? Gładziutkie i zadbane pięty bez zbędnego tarcia pumeksem :) Polecam!


Drugą alternatywą kiedy ktoś nie posiada takiego pilniku, są skarpetki złuszczające. Maska, którą ja poznałam z marki L'biotica stworzona jest na bazie aktywnych kwasów roślinnych, które skutecznie usuwają martwy naskórek, odciski oraz wszelkie zgrubienia i zrogowacenia skóry stóp. 

Jej skład to m.in:
- aktywne kwasy roślinne - pomagają usunąć martwy, zrogowaciały naskórek
- mocznik, ekstraktu z owoców papai, cytryna - zapewniają pielęgnację i regenerację
- wyciąg z rumianku - koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę

Skarpetki/maskę taką pozostawia się na stopach od 90 do 120 minut, w zależności od kondycji skóry. Po tym czasie należy zmyć pozostałości pod ciepłą wodą. Skóra zaczyna się złuszczać po ok 4 do 10 dni. W tym czasie nie wolno używać pumeksów, tarek i innych środków. Długość złuszczania również zależy od kondycji skóry. Ja np. wiele już używałam różnych takich skarpetek, nie zawsze byłam zadowolona z końcowego efektu. Były takie co w ogóle nie złuszczały mi naskórka, a tylko niektóre na mnie dobrze działały. Ta maska należy właśnie do tych przy której skóra schodziła i z efektu byłam zadowolona. Najlepiej takie zabiegi wykonywać w dniach kiedy będziemy nosić skarpetki, wtedy też skóra nie będzie łuszczyć się pozostawiając wszędzie ślady.


Z obu produktów jestem zadowolona. Pilnik obecnie zajmuje u mnie pierwsze miejsce w pielęgnacji stóp, jeśli chodzi o zadbane pięty. Wcześniej jednak dobrze jest też wymoczyć stopy w ciepłej wodzie z jakąś przyjemną solą, wysuszyć i dopiero zabierać się za dalsze etapy pielęgnacyjne. Skarpety złuszczające także są pomocne kiedy np. mamy zaplanowany urlop i wyjeżdżamy nad wodę, więc dwa tygodnie wcześniej taki zabieg też możemy wykonać, by stopy miały czas na złuszczanie i stały się gładkie oraz odnowione :)

A Wy kochani jak dbacie o stopy na nadchodzące lato 2021?



pozdrawiam,
Donna

15 cze 2021

Zestaw do golenia dla mężczyzn - Gillette.

Witam,



Są takie produkty kosmetyczne dla mężczyzn, które są używane niemal przez całe ich życie. Produkty, które dbają, pielęgnują i bez nich mężczyzna ładnie i przystojnie by nie wyglądał. Są też takie marki, które są znane przez większość i chętnie wybierane, bo ich jakość jest najlepsza. Gillette to marka której nie trzeba tak naprawdę przedstawiać, bo jest ceniona od lat zarówno przez mężczyzn jak i kobiety. W jej ofercie królują pianki/żele do golenia jak też maszynki/ostrza i całe zestawy przygotowane z myślą o upominkach na różne okazje. Ja właśnie pod kątem upominków wybieram takie zestawy, które mogę podarować bliskim. Zbliżający się dzień ojca, to dobra okazja ku temu, by taki niewielki zestaw móc właśnie podarować.


Zawartość zestawu zawiera:
- Blue3 Golarka + 2 zapasowe głowice
- Series Conditioning pianka do golenia 250 ml

Zestaw ten, który ja wybrałam dla mężczyzn jest praktyczny i bardzo podstawowy, jeśli chodzi o zadbanie skóry/zarostu na twarzy. Dzięki piance, która jest mega gęsta o ładnym męskim zapachu i goleniu maszynką - skóra staje się idealnie gładka. Pianka zapobiega podrażnieniom w chwili golenia. Łagodnie pielęgnuje i otacza skórę delikatnością. Maszynką dobrze się operuje, dzięki której trzymanie jej w ręce daje poczucie, że golenie przychodzi z łatwością. Dodatkowo w zestawie są też dodatkowe ostrza. Myślę, że ten zestaw zadowoli każdego wybrednego Pana, choć i w tej kwestii każdy ma swoje upodobania, bo jedni wolą żele do golenia inni pianki. Ja np. z damskich takich pianek/żeli jest mi to obojętne, bo przy goleniu odczuwam taki sam efekt, więc bez różnicy czy jest to pianka, czy forma żelu, która i tak zamienia się w piankę.

Poszukajcie takich zestawów w sklepach kosmetycznych, drogeriach, bo są łatwo dostępne i są o różnych produktach, jeśli chodzi o ostrza, czy mają też swój rodzaj pianki. U mnie standardowo takie zestawy zawsze są mile widziane przy upominkach jako dodatki, więc zawsze wiem, że jakość produktów jak i samo opakowanie zrobi dla osoby obdarowującej miłe wrażenie :)


A czy Wasi Panowie lubią i używają produkty od Gillette?



pozdrawiam,
Donna

14 cze 2021

Trendhim - ciemnoszara płócienna torba na ramię Delton Bags. Prezent na Dzień Ojca.

Witam,



Tata - najbliższa osoba w rodzinie zaraz po mamie. Jego święto, czyli Dzień Ojca zbliża się już powoli dużymi krokami. Myślę, że każdy wie kiedy jest obchodzone, dla zapominalskich przypomnę, że już niedługo, bo 23 czerwca. Tak jak i na Dzień Mamy, tak i dla Taty warto przygotować miłe upominki, bo taki dzień raz do roku daje Nam to, że możemy tacie podziękować za to że jest i tak samo jest dla Nas ważny. Propozycje prezentowe jak zawsze zależą od gustu i upodobań. Ja zawsze lubię dawać praktyczne prezenty, bo wiem, że wtedy sprawię uśmiech na twarzy i to, że używana rzecz będzie na co dzień przypominała mnie. Szukając inspiracji wybrałam jeden z moich ulubionych męskich sklepów online, w którym to asortyment jest tylko dla Panów. To Trendhim - miejsce wspaniałe z bardzo bogatą ofertą. Robiąc tam zakupy wiem, że produkty są wysokiej jakości, modne, praktyczne, a przede wszystkim eleganckie. Dla każdego mężczyzny znajdzie się tam coś wyjątkowego. Ja bardzo lubię to miejsce i nie tylko ja, bo mój mężczyzna także. Z kilku rzeczy jakie ma z tego miejsca jest mega zadowolony i do dziś służy mu np. męska bransoletka, portfel, czy w zimie korzystał z rękawiczek. Pomysłem więc na męski prezent na Dzień Ojca może być płócienna torba na ramię Delton Bags. Dla młodych tatusiów, którzy pracują na co dzień w biurze, są np. przedstawicielami handlowymi, korzystający z dokumentów, laptopa taka torba na ramię to znakomity upominek.


Torba ta jest wspaniale wykonana z mocnego płótna oraz skórzanych pasków z klamrami. Jest prosta i posiada wszystko, czego mężczyzna potrzebuje w ponadczasowym stylu.

Posiada zapinane na zamek kieszonki oraz klapkę, aby zapewnić bezpieczeństwo Twoich kosztowności. Przestronna wewnętrzna komora przechowuje twojego laptopa oraz bezpiecznie zamyka się dla ochrony. Przednia kieszonka otwiera się, prezentując szereg kieszonek na twój telefon i akcesoria.


Materiał - płótno, prawdziwa skóra 
Wymiary:
Wysokość: 32 cm
Szerokość: 46 cm
Głębokość: 13 cm

Mieści laptopy do 15,6" (38,5 x 26,5 x 2,5 cm)


Torba jest naprawdę solidnie wykonana, posiada wiele kieszonek, przegródek i pomieści wiele rzeczy, czy to będą dokumenty, notatniki, książki, laptopy, iPady, czy inne drobne sprzęty potrzebne w pracy. W środku posiada ona przegrodę, która zabezpiecza sprzęt przed zadrapaniami i wstrząsami. Dodatkowo zmieści też butelkę małej wody, czy kubek termiczny z kawą. Pasek na ramię jest regulowany, więc swoją długość można dopasować już do swojej indywidualności. Sprawdzając jej pojemność nie ukrywam, ale zmieściłam do niej kilkanaście książek, laptopa i śmiało mogę powiedzieć, że jest mega pojemna - w rzeczywistości, czy na zdjęciach może na taką nie wygląda, ale faktycznie sporo pomieści. Co do wyglądu mi samej się ona bardzo podoba. Ciemno szary kolor jest kolorem lubianym przez mężczyzn. To też uniwersalny kolor zaraz po czerni, więc pasuje niemal do każdej męskiej stylizacji. Mężczyzna oceniając torbę cieszy się, że będzie mógł na co dzień wszystko do niej pomieścić, ponieważ jest funkcjonalna. A ja cieszę się, że trafiłam z prezentem i nadal będę powracać do sklepu Trendhim, po sprawdzone rzeczy, które wspaniale nadają się jako praktyczne upominki. W ofercie są także inne modele takich toreb na ramię, toreb na laptopy, listonoszki. Wybrać można różny materiał, wzór, czy funkcjonalność. 




Myślę, że torba na ramię w postaci upominku na Dzień Ojca, to jeden z dobrych wyborów dla wszystkich Panów, którzy korzystają z tego typu akcesoriów. Jest to też jedna z najbardziej wybieranych i wszechstronnych toreb, ponieważ jest wygodna.


Co myślicie o takiej torbie? Jest nowoczesna i ma swój styl?



pozdrawiam,
Donna

13 cze 2021

Ananasowy trening skóry - nowość Ziaja.

Witam,



Po raz kolejny miałam przyjemność być wybrana i brać udział w poznaniu dwóch nowych kosmetyków, dzięki wizaż.pl i #klubrecenzentki. Tym razem poznałam coś z marki Ziaja. Już dawno nie miałam niczego z jej nowości, więc tym bardziej się ucieszyłam, że zawitało coś nowego do mojej letniej i wakacyjnej już kosmetyczki. Ziaja to kosmetyki tanie a dobre, aczkolwiek jest kilka produktów, które mnie do siebie zniechęciły jak chociażby peelingi do ciała z parafiną i mega tłustą powłoką, czy brązujące balsamy o śmierdziuszkowym zapachu. To tylko wyjątki, bo wiem, że w ofercie znajdą się też przecież fajne perełki.

Przechodząc do nowości poznałam dwa kosmetyki z nowej serii Ananasowy trening skóry, czyli energetyzująco - nawadniającą mgiełkę do ciała z kofeiną, oraz Shot do twarzy szyi i dekoltu, serum z kofeiną energetyzująco - nawilżające.

Ananasowy trening skóry to energetyzująca propozycja antycellulitowej i odświeżającej pielęgnacji. W skład serii wchodzi 8 ananasowych produktów m.in: peeling, żel pod prysznic, antyperspirant, mus do ciała, szampon i odżywka do włosów, ja poznałam mgiełkę do ciała i serum do twarzy. 


Ananasowa mgiełka na lato? jestem na TAK! :)

- produkt wegański
- 98% składników pochodzenia naturalnego

Ekstrakt z ananasa i aktywna kofeina są kosmetycznym dopingiem dla skóry. Soczysty zapach egzotycznych ananasów i fascynujące formuły produktów gwarantują intensywną, radosną i odświeżającą pielęgnację. Mgiełka do ciała uwalniająca eksplozję świeżości i nawilżenia. Szybko i skutecznie pielęgnuje skórę. Wzbogacona kofeiną i ekstraktem z ananasa zapewnia ekspresową rewitalizację.

Działanie:
• Energetyzuje i orzeźwia skórę.
• Zapewnia świeże i odprężające nawilżenie.
• Pozostawia na skórze przyjemny zapach.

Aqua (Water), PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Panthenol, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Caffeine, Ananas Sativus (Pineapple) Extract, Sodium Cocoamphoacetate, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Hydroxycitronellal, Citronellol, Citric Acid.


Mgiełka jest rewelacyjna! Powinna znajdować się w każdej letniej kosmetyczce. Zapach ananasowy to jeden z najpiękniejszych zapachów lata i wakacji. Mgiełka pozostawia przyjemne uczucie na skórze, nie tylko pod względem zapachowym, ale też nawilżającym, można też używać ją na włosy. Daje ona uczucie przede wszystkim orzeźwienia, ale i dodaje takiego powera. Jej zaletą jest to, że uzależnia :)


Shot do twarzy szyi i dekoltu energetyzująco - nawilżający - świetne serum na lato! :)

- produkt wegański
- 98% składników pochodzenia naturalnego

Błyskawicznie energetyzujący i nawilżający shot w postaci skoncentrowanego serum o ultralekkiej konsystencji kremo-żelu. Nadaje się do codziennego stosowania. Zawiera wysoką dawkę składników aktywnych - ekstrakt z ananasa i kofeiny oraz nawadniający kwas hialuronowy.

Działanie:
• Szybko i skutecznie rewitalizuje skórę.
• Błyskawicznie nawilża.
• Odczuwalnie wygładza naskórek.
• Zauważalnie ujędrnia.
• Pozostawia skórę delikatnie pachnącą.

Aqua (Water), Coco-Caprylate/Caprate, Glycerin, Hydrolyzed Glycosaminoglycans, Caffeine, Ananas Sativus (Pineapple) Extract, Sodium Hyaluronate, Polyglyceryl-2 Caprate, Carbomer, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum (Fragrance), Limonene, Hexyl Cinnamal, Linalool, Hydroxycitronellal, Citronellol, Sodium Hydroxide.

Serum mieści się w wygodnym małym, ale wydajnym opakowaniu. Wygodna pompka ułatwia aplikację. Konsystencja jest łagodna i szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy. Przyjemnie owocowo świeżo pachnie ananasami - to zdecydowanie zapach lata! Serum pięknie rozświetla skórę, nawilża i rewitalizuje. Dodatkowo zauważyłam, że świetnie wygładza i delikatnie ujędrnia.



Nowości myślę, że są wart poznania, więc zachęcam Was kochani, aby w waszych letnich i wakacyjnych kosmetyczkach pojawiły się te produkty :)



pozdrawiam,
Donna

11 cze 2021

Saffee ampułki - 3 dniowy pielęgnacyjny zestaw startowy z witaminami A, C i E.

Witam,



Robiąc co jakiś czas zakupy kosmetyczne online przez internet, bo to dla mnie stało się wygodne, szybkie i bezpieczne - spotykam się, że często do zakupów dostaję różne gratisy, czy bonusy. Bardzo się wtedy cieszę, bo to miłe dostać coś dodatkowo i na pewno zachęca by ponownie powrócić do danego sklepu. W ulubionym sklepie Notino online, co tydzień można upolować tam bardzo fajne dodatki do zamówień i nieraz naprawdę można dostać coś wspaniałego nawet z luksusowych marek. Co tydzień jest coś innego, więc warto śledzić zakładkę promocje i prezenty. Ja dzięki pewnemu zamówieniu mogłam poznać cudowne ampułki marki Saffee - Advanced Vitamins A.C.E. Ampoules, czyli 3-dniowy pielęgnacyjny zestaw startowy z witaminami A,C i E. Mega się ucieszyłam, bo sam taki zestaw kosztuje w granicach 33 zł, a ja je dostałam gratisowo :) Dlatego jeszcze raz kochani, zachęcam Was do śledzenia i polowanie na dobre perełki.



Właściwości:
- zestaw 3 ampułek pozwala na przetestowanie właściwości pielęgnacyjnych kuracji Saffee
- idealny wybór przed sięgnięciem po pełną, 7-dniową kurację
- każda ampułka zawiera serum liposomalne do aplikacji w dwóch kolejnych dawkach (na noc i na dzień)
- kuracja natychmiast rozświetla skórę i ujednolica koloryt cery
- długotrwała ochrona przed stresem oksydacyjnym, przyczyniającym się do starzenia się skóry
- bez substancji perfumujących

Skład:
- witaminy A, C, E – niezbędne dla zdrowia, zamknięte w liposomalnych strukturach oddziałują bezpośrednio na skórę, zapewniając długotrwale i intensywnie działanie oraz zapobiegając ewentualnym podrażnieniom, związanym ze stosowaniem „czystej” witaminy C; synergiczne właściwości witamin zapewniają rozświetlenie i rewitalizację skóry, chronią ją przed przejawami starzenia, długotrwale nawilżają, wygładzają, ujednolicają jej wygląd oraz wspomagają redukcję przebarwień i szarego odcienia cery
- lecytyna – zawarta w niej substancja aktywna (fosfatydylocholina) stanowi popularny składnik serów do twarzy, który zwiększa wchłanianie składników w głąb skóry, a ponadto zapewnia poczucie komfortu dzięki lekkiej i niekleistej konsystencji

Sposób aplikacji:
Ampułki są wykonane ze szkła, dlatego należy je otwierać przez chusteczkę. Najpierw wstrząśnij ampułką, odłam końcówkę i rozprowadź połowę zawartości na oczyszczonej i stonizowanej skórze. Następnie nanoś na skórę kolejne kosmetyki w ramach codziennej pielęgnacji. Pierwszą połowę ampułki należy aplikować wieczorem, a drugą rano.


Może do końca nie przekonuje mnie sama forma opakowania, gdyż ampułki są wykonane ze szkła i należy je tak otwierać, aby się nie skaleczyć, więc tutaj przydaje się nabrać nieco wprawy, by otwieranie szło nam elegancko. Ja kiedyś na takich ampułkach już dawno temu się skaleczyłam, więc unikałam raczej takich opakowań, nie mniej jednak raz na jakiś czas mogę taką formę otwierania używać.

3 dniowy zestaw startowy ma same zalety, gdyż możemy poznać dany produkt i móc zdecydować, czy chcemy więcej i np. za jakiś czas powtórzyć 7 dniową kurację. Krótka kuracja jest idealna, dla każdego rodzaju skóry, która potrzebuje nawilżenia, odżywienia, czy delikatnego liftingu. To zastrzyk witaminowy, który jest potrzebny nie zależnie od pory roku dla każdego rodzaju cery. W domowym zaciszu taka kuracja to sama przyjemność i podobny efekt jak przy dobrej jakości maseczka nawilżająca u kosmetyczki. 
Konsystencja z ampułki nie jest tłusta i nie pozostawia lepkiej warstewki. Na noc nakładałam jej nieco więcej, by rano tylko opuszkami palców ją delikatnie wklepać z tego co zostało z wieczora. Kiedy oczyściłam twarz, przemyłam tonikiem i chwile odczekałam, by skóra nie była taka mokro-wilgotna, wklepywałam zawartość z ampułki. Skóra ładnie stawała się być nawilżona, koloryt delikatnie się wyrównywał. To była taka porządna dawka witaminowa, gdzie faktycznie ta skóra odnawiała się szybko i budziła. Pod makijaż zawartość ampułki także się u mnie sprawdził dobrze, nie było efektu rolowania się podkładu itp.


A Wy kochani, lubicie robić sobie takie krótkie kuracje dla poprawienia wyglądu skóry i dla samego lepszego samopoczucia? Znacie ampułki Saffee?

W ofercie marki są też inne serie 3dniowych kuracji jak np. zestaw startowy z z koenzymem Q10, zestaw startowy z kurkumina, czy zestaw startowy z kwasem hialuronowym. Ja chciałabym poznać każdą serię, gdyż z wersji witaminowej naprawdę byłam zadowolona.



pozdrawiam,
Donna 

10 cze 2021

Przegląd nowości kosmetycznych Venita. Ziołowa, wegańska farba do włosów Herbal Hair Color.

Witam,



Zawitały do mnie niedawno wspaniałe Bio nowości marki Venita, które chcę Wam dziś moi kochani przedstawić. Zestaw zawierał 4 świetne kosmetyki do pielęgnacji włosów i rąk. Bardzo się cieszę, że coś poznam z tej marki, bo mało ją znam, jedynie gdzieś ze słyszenia. Kosmetyki są naturalne, z ładną szatą graficzną i dobrze opisane. Super też, że posiadają pompki w opakowaniach i mają wygodną aplikację. Główną perełką wśród tej gromadki jest ziołowa farba do włosów Herbal Hail Color nr 3.0 w odcieniu Czarna czekolada, którą taką wybrałam dla siebie, a pozostałe kosmetyki to: szampon pszenica+jęczmień Bio Natural Care, krem do rąk intensywnie regenerujący Bio Natural Care, oraz żel do mycia rąk bez użycia wody, który obecnie każdy z Nas potrzebuje w czasie kiedy panują wirusy i trzeba często dezynfekować dłonie.


Ziołowa farba do włosów Herbal Hair Color, jest wegańska i posiada 100% naturalnych składników. Mój numer jak już pisałam to 3.0 CZARNA CZEKOLADA, ale w ofercie są też inne różne odcieniem m.in brąz, henna, czerń indygo, orzechowy brąz, kasztanowy brąz oraz miedziany blond. Farba nie zawiera barwników, silikonów, parabenów. Została przygotowana na bazie ziół, które są wykorzystywane w medycynie ajurwedyjskiej. Farba jest odpowiednia dla osób z wrażliwą skórą, czyli taką jaką ja posiadam, gdzie choruję na łuszczycę, dlatego kiedy farbuję włosy, zawsze muszę uważać na skalp. Tutaj będzie już bezpieczniej :) Jej zaletą jest to, że jest wolna od jakichkolwiek dodatków chemicznych i oddaje nam to co najcenniejsze, czyli:
• daje długotrwały efekt z naturalną, niewidoczną linią odrostu
• optymalnie pokrywa siwe włosy (to coś dla mojej mamy)
• daje możliwość łączenia składników dla uzyskania indywidualnego koloru
• pogrubia włosy i zwiększają ich objętość
• nie zawiera syntetycznych barwników
• polecana przede wszystkim dla VEGAN!


Farba mieści się w opisanym pudełeczku, gdzie znajdujemy dwie saszetki z proszkiem, czepek foliowy, rękawiczki ochronne oraz instrukcję użycia. Stosunek zmieszania proszku z wodą to 1:3,5 czyli 100g proszku : 350 g wody. Przed nałożeniem kremowej konsystencji należy umyć włosy delikatnym szamponem (bez silikonów). Warto tez wykonać test na alergię skórną.
Dla zainteresowanych farby dostępne są w drogeriach Rossman, Hebe, Natura oraz w sklepach internetowych i na allegro.


Pozostałe produkty także zapowiadają się świetnie :)
- Szampon pszenica+jęczmień Bio Natural Care, który ochrania włosy przed zanieczyszczeniami. Posiada 95% składników naturalnych.
- Krem do rąk intensywnie regenerujący Bio Natural Care. Skóra sucha i podrażniona. Również posiada 95% składników naturalnych, masło shea, D-pantenol. Pierwsze testy okazały się bardzo miłe, ponieważ kremik szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Nawilża i pozostawia skórę miłą w dotyku. 
- Żel do mycia rąk bez użycia wody, który nie wysusza skóry. Zawiera alkohol, skutecznie myje i szybko odparowuje. Żel także jest bardzo przydatny i powinien znajdować się np. na każdej wycieczce, w samochodzie, w ogrodzie/na działce gdyż w szybki sposób odświeży i umyje ręce bez użycia wody.



Dajcie znać, czy znacie już te nowości i czy używacie np. naturalnych farb do koloryzacji włosów?
Za te wspaniałe nowości dziękuję portalowi Uroda i zdrowie :)



pozdrawiam,
Donna 

8 cze 2021

Woda perfumowana unisex Gucci Memoire d'Une Odeur.

Witam,



Wiosna-lato kojarzy mi się z samymi pięknymi zapachami. Lubię się nimi otulać i zawsze ładnie pachnieć. Na czerwcowe dni jest ze mną wspaniały unisex, czyli woda perfumowana Gucci Mémoire d'Une Odeur. To mój hmm drugi zapach Gucci i myślę, że nie ostatni :) Jest to mineralny, drzewny zapach, dla mężczyzn i kobiet, którzy idą swoją własną drogą. Idealny do używania na co dzień i na specjalne okazje. Szukałam czegoś z unisex, bo te zapachy są zazwyczaj uniwersalne zwłaszcza na wyjazdy, kiedy nie chcę zapychać kosmetyczki moją kolekcją perfum i dwie osoby spokojnie mogą z takiego zapaszku sobie skorzystać. Jaki to jest zapach? Mogłabym powiedzieć, że inny od wszystkich jakie posiadam - piękny i cudowny! Chociaż tak mogę powiedzieć o każdym innym zapachu jaki mam, tak ten naprawdę się wyróżnia, bo tutaj w nutach nie ma typowych akcentów kwiatowych, czy owocowych - kryją się tu inne perełki, które połączone razem tworzą aromatyczny drzewny ton, gdzie wyczuwalny jest delikatny rumianek i subtelna wanilia :)


Głowa: rumianek
Serce: jaśmin, drzewo, drzewo cedrowe, piżmo, drzewo sandałowe
Podstawa: wanilia
Grupa zapachów: aromatyczne


Historia zapachu:
Mémoire d’Une Odeur to pierwszy zapach Gucci, który nie jest zastrzeżony tylko dla mężczyzn albo wyłącznie dla kobiet, nie ma też limitów wiekowych. Woda perfumowana stanowi materializację naszych dawnych myśli pełnych nostalgii, które dzięki niej możemy znowu intensywnie przeżywać, także obecnie. Flakon prezentuje się w odcieniach zieleni z elementami vintage. Wieczko w kolorze złota z logo GUCCI na samej górze jest wspomnieniem tradycyjnego systemu stereo. Zewnętrzne opakowanie jest ozdobione gwiazdami i inspirowane freskami z Padwy we Włoszech.

Moja pojemność to 40 ml, choć spotkać go jeszcze można w pojemności 100ml, 60ml i 7,4ml online na Notino. Flakonik to taka lazurowa zieleń w klasycznym prostym opakowaniu. Zielone jest także pudełko z prześlicznymi i uroczymi gwiazdeczkami. Lubię taką prostotę, ale i elegancję. Zapach przypadł mi do gustu już od pierwszego powąchania, bardzo mi się spodobał, choć wiem, że nie każdy go polubi. Jest on z kategorii świeżej z lekkim ostrym przytupem, który daje poczucie wolności. Z każdą chwilą kiedy już słabnie po kilku godzinach, wydaje się być piękniejszy. Ja zawsze dobrze go odbieram, kiedy nim psikam ciało, czy ubranie. Warto go powąchać i poznać, bo to zapach nieoczywisty, mający w sobie to coś co albo przyciąga, albo odpycha.



Kochani podobają Wam się zapachy unisex?




pozdrawiam,
Donna 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...