Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nanshy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nanshy. Pokaż wszystkie posty

19 maj 2022

Moje nowe cudowne pędzle do makijażu Nanshy.

Witam,



Markę Nanshy poznałam dzięki blogowaniu już kilka lat temu. To od jakiegoś czasu wiodąca na rynku w Wielkiej Brytanii firma zajmująca się dystrybucją akcesoriów do wizażu. Zajmuje się też sprzedażą materiałów kosmetycznych oraz pielęgnacyjnych, co nawet nie wiedziałam, gdyż tylko kojarzyłam ją z pędzlami do makijażu. Na spotkaniu blogerek, na którym byłam pod koniec kwietnia, marka dla każdej uczestniczki podarowała 4 wybrane pędzle do makijażu. Bardzo się z tego upominku ucieszyłam, gdyż co jakiś czas zmieniam pędzle i wymieniam na nowe, kiedy długo mi służą, a ja w kwestii pędzli jestem wymagająca i lubię mieć zawsze dobrą jakość. Pamiętajcie by często je czyścić i myć.

Zobaczcie zatem jakie mam nowe i cudowne pędzle do makijażu. Ten zestaw jest dla mnie idealny. W pierwszej mojej ocenie, pędzle wyglądają na stabilne, są wysokiej jakości, pięknie wyglądają. Wykonane z wegańskiego, syntetycznego włosia Taklon, prezentują się znakomicie. Są mięciutkie i eleganckie, a do tego porządnie wykonane.


Moja nowa rodzinka od lewej to:
- Eye Smudger - pędzel do makijażu oczu,
- Blending Eyeshadow - pędzel do aplikacji i rozcierania różu,
- Face Perfector - pędzel do aplikacji różu i rozświetlacza,
- Face Sculpting - pędzel do konturowania twarzy.

Bardzo lubię akcesoria do makijażu Nanshy. Znam już gąbeczkę Marvel, do podkładu która służy mi od kilku lat i jest "nie do zdarcia" oraz kabuki do pudru, który też świetnie się trzyma. Jakość jest naprawdę mega, dlatego serdecznie Wam kochani polecam, jeżeli jeszcze nie znacie tych super produktów.


Co jaki czas wymieniacie pędzle, macie swoje ulubione?
Lubicie markę Nanshy?




pozdrawiam,
Donna


22 sie 2019

Sprawdzone akcesoria Nanshy do makijażu - gąbeczka Marvel i kabuki do pudru.

Witam,



Bardzo dawno temu jak zaczynałam przygodę z makijażem nie było takich ułatwień jak są dzisiaj. Mam tu na myśli wszelakie akcesoria i pomocne gadżety. Kiedyś palcami wklepywałam podkład, pod oczami delikatnie korektor itd. Jedynie co to puder i róż miały osobne pędzelki. Dziś kiedy makijaż ma być perfekcyjny, nawet jeśli jest wykonywany po amatorsku musi być starannie wykonany. Mi w tym celu służą dwa nowe akcesoria/gadżety, z którymi współpracuje już od jakiegoś czasu. Nie wyobrażam ich sobie teraz nie mieć. To gąbeczka Marvel blender 4 w 1 do aplikacji kosmetyków i pędzel do pudru Nanshy.


Gąbka do aplikacji podkładu, różu w kremie i pudru. Świetnie rozprowadza również korektor. Jej kształt pozwala na równomierne nałożenie kosmetyków, docierając nawet w trudno dostępne miejsca. Nie pozostawia smug i nieestetycznych plam. Zapewnia aksamitne wykończenie oraz naturalny wygląd bez efektu "maski". Gąbka wygodnie leży w dłoni - nie sprawia trudności przy pracy. Brak lateksu powoduje, że jest przyjazna dla skóry. Po zwilżeniu zapobiega wchłanianiu dużej ilości produktów, dzięki czemu łatwo ją wyczyścić. Jeżeli w makijażu oczekujemy precyzji, gąbka MARVEL to niezastąpione narzędzie. Nie wywołuje podrażnień i reakcji alergicznych. Dostępny w kolorze zielonym.


Pędzel przeznaczony do aplikacji pudru, idealny do nakładania kosmetyków sypkich oraz prasowanych. Wykonany jest z włosia syntetycznego (antyalergicznego), które jest niezwykle miękkie i delikatne w dotyku. Pozwala na łatwą aplikację produktów. Idealnie sprawdzi się w warunkach domowych, jak i profesjonalnych. Produkt jest łatwy w utrzymaniu czystości i użytkowaniu. Zastosowane syntetyczne włosie nie wypada i nie odkształca się. Dbałość o detale oraz solidne wykonanie powoduje, że narzędzie posłuży przez długi czas


Już od kilku dobrych lat lubię stosować gąbeczki do nakładania podkładu. Po pierwsze nie brudzą się wtedy palce od podkładu, a po drugie taka gąbeczka ułatwia nakładanie podkładu, wklepywanie i zakrywanie wszystkich niedoskonałości na skórze. Przyznam się też, jakoś nie zwracam uwagi jeśli chodzi o marki takich gąbeczek. Ostatnio siostra dała mi jakąś taką zwykłą gąbeczkę coś w stylu beauty blender, przypominająca wyglądem i kształtem właśnie do niej, choć to nie był oryginał, ale owa gąbeczka tak długo mi służyła, że już stwierdziłam, że czas wymienić na coś nowego. Uznałam, że była 'nie do zdarcia'. Potem też było kilka innych, aż poznałam gąbeczkę Marvel blender 4 w 1. Gąbeczka o ile z wyglądu jest ładna i dobrze wyprofilowana, tak i z jej pracy jestem zadowolona. Przy myciu urosła, stała się też mięciutka i delikatna dla skóry. Przy pierwszym jej dotyku była nieco 'sztywna', dlatego obawiałam się, że nie będzie ładnie współpracowała z pokładem, ale obawy minęły. Jak to bywa przy gąbeczkach, to brudzą się i te ślady widać, nawet przy wyszorowaniu, więc to jedyny minus jasnych gąbek.
Jeśli zaś chodzi o kabuki, to jest to jeden z moich ulubionych rodzajów pędzli. Tak jakoś kabuki zawsze lepiej trzyma mi się w dłoni, niż długie pędzle. Ten używam tylko do aplikacji pudru. Posiada on niezwykle miękkie i delikatne włosie. Zazwyczaj moją tłustą skórę pudruję białym ryżowym pudrem (ostatnio mi się nawet kończy puder ryżowy od Sensique), gdzie kabuki spisuje się rewelacyjnie. Twarz jest dobrze zmatowiona, a ten delikatny dotyk pędzla na buzi jest niesamowicie przyjemny. 
 


Znacie produkty Nanshy?
Co jaki czas zmieniacie gąbeczki i pędzle?



pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...