Witam,
Planeta Organica to marka po którą sporadycznie sięgam, a szkoda i muszę to zmienić, ponieważ produkty bardzo lubię i u mnie się sprawdzają. Już nawet wyczaiłam, że w moim rodzinnym mieście jest sklep, w którym można kupić rosyjskie kosmetyki, więc będę musiała się tam wybrać po produkty do włosów. Szampon, o którym chcę coś napisać to Tybetański szampon zwiększający objętość i siłę włosów. Przy jego wyborze sugerowałam się tym, że zwiększa objętość, a ponieważ mam cienkie włosy, więc liczyłam na to, że może coś mi pomoże. Jak się sprawdził? zapraszam na krótką notkę ;)
Opis:
"Szampon przywracający objętość cienkim i delikatnym włosom. Posiada unikalną recepturę, która opiera się na wiedzy tybetańskich mnichów, którzy stosują do pielęgnacji włosów ręcznie zbierane zioła. Kosmetyk posiada aktywne zioła tybetańskie, nieśmiertelnik, olej z drzewa sandałowego, wyciąg z orzecha mydlanego. Szampon efektywnie nawilża i odżywia włosy oraz skórę głowy, odnawia struktury białkowe, wspomaga wzrost włosów oraz poprawia przemianę materii zachodzącą w cebulkach włosowych"
Składniki (INCI):
Aqua with infusions of Organic Pterocarpus Santalinus Wood Oil Sapindus Mukurossi Fruit Extract, Leontopodium Alpinum Flower/Leaf Extract (szarotka alpejska), Organic Helichrysum Arenarium Extract, Artemisia Vulgaris Extract (bylica pospolita), Organic Panax Ginseng Root Extract (żeń-szeń), Eugenia Caryophyllus (Clove) Seed Extract (goździk), Crocus Sativus Flower Extract (szafran), Curcuma Longa Root Extract (kurkuma), Solidago Virgaurea (Goldenrod) Extract (nawłoć pospolita), Thermopsis Alpine Extract (łubinnik górski); Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside, Glycol Distearate, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Sodium Chloride, Parfum, Citric Acid.
Moja opinia:
Podoba mi się w nim to, że szampon ma pompkę, to bardzo wygodna aplikacja i podczas mycia kontroluję ilość szamponu na ręce, bo nie wyleje sobie go za dużo, jak to przy butelkach bez pompki. Konsystencja jego jest taka brązowo-zielonkawa o perłowym połysku. Zapach ziołowy, podoba mi się. Nie utrzymuje się na włosach, jedynie podczas mycia. Po zwilżeniu włosów pod wodą i nałożeniu pierwszy raz - szampon słabo się pieni, nie jest to piana jaka mnie zadowala, dlatego po spłukaniu i nałożeniu jeszcze raz szampon z pienieniem się jest w porządku. Wtedy mogę wykonać masaż skóry głowy i ogólnie umyć włosy. Szampon jest delikatny, nie powoduje swędzenia. Na objętość hmm no nie zadziałał na co liczyłam najbardziej, ale na włosy cienkie i takie jak ja mam sprawdził się dobrze, bo nie obciąża ich. Na co dzień spisuje się dobrze. Lubię ziołowe szampony, więc krzywdy żadnej nie robi, bo nie zawiera SLS i parabenów. Moje włosy po umyciu owym szamponem są puszyste ale nie napuszone, lekko uniesione u nasady, ale to tylko w ten sam dzień umycia, bo na drugi już wymagają ponownego oczyszczenia.
Etykieta nieco się zniszczyła w czasie użytkowania szamponu
![]() |
![]() |
Ogólnie dla mnie szampon jest dobry i myślę, że chętnie po niego znów sięgnę, ale chce poznać też inne wersje z PO.
Jakie znacie szampony z Planeta Organica?
pozdrawiam,
Donna
















