Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Natura Siberica. Pokaż wszystkie posty

1 kwi 2021

Pielęgnacja twarzy z Natura Siberica linia Royal Caviar.

Witam,



Zawsze sobie powtarzam, że w każdym miesiącu napiszę choć pięć zaległych recenzji kosmetycznych, jakie kiedyś miałam w planie i które czekają u mnie w kolejce, bo zużycie produktów już dawno pokazałam np. w denku, a zdjęcia czekają i czekają po różnych folderach. Mobilizuje się do takich wpisów i przyznam się, że im bardziej coś odkładam na później tym potem mi się już nie chce o tym pisać, dlatego też jestem z tych osób, co jak coś planują, to muszą to zrobić już teraz, niż odkładać i odkładać. Także mobilizacja u mnie trwa i dziś o dwóch kremach z marki Natura Siberica, które już dawno poznałam i czas ich w końcu przedstawić. Jeden z nich był na tak, drugi na nie, ale o tym już poniżej coś więcej.

Z marki Natura Siberica znam kilka past do zębów, swoją drogą są bardzo dobre, miałam też peeling do ciała - też był na plus. Z opinii jakich czytam dobre są też produkty do włosów, a jak u mnie sprawdziły się dwa produkty pielęgnacyjne do twarzy z kawiorem? Poznałam Ujędrniający krem pod oczy Royal Caviar i Rewitalizujące serum do twarzy Royal Caviar. Produkty te otrzymałam już dawno na jednym spotkaniu blogerek. 


Ujędrniający krem pod oczy Royal Caviar
Lekki krem pod oczy zawierający działającą silnie ujędrniająco kompozycję ekstraktu z czarnego kawioru z Bieługi, dziko zbieranego różeńca górskiego, kwasów omega-6 oraz kompleksu REGU-AGE. Długotrwale nawilża i zmniejsza widoczność oznak starzenia się skóry. Ponadto dogłębnie odżywia, wzmacnia cienką skórę dokoła oczu oraz pomaga wyeliminować cienie i obrzęki pod oczami.

Aqua, Dicaprylyl Ether, Octyldodecanol, Silica, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Saccharide Isomerate, Hydrolyzed Rice Bran Protein, Oxido Reductases, Glycine Soja Protein, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolenate, Cetraria Nivalis ExtractWH, Larix Siberica Needle ExtractWH, Caviar Extract, Pinus Sibirica Seed Oil Polyglyceryl-6 EstersPS, Chamomila Recutita Flower Water*, Rosa Damscena Flower Water*, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Linum Usitatissimum Seed Oil*, Triticum Vulgare Germ Oil*, Anthemis Nobilis Flower Extract*, Panthenol, Glycerin, Sodium Stearoyl Glutamate, Parfum, Sodium Polyacrylate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, CI 77891, CI 77491.

(*) - Składniki organiczne pochodzące z upraw ekologicznych
(WH) - ekstrakty z dziko zbieranych ziół syberyjskich.
(PS) - olejek z orzeszków piniowych


Rewitalizujące serum do twarzy Royal Caviar
Aktywne serum, które odświeża, rozświetla i zmiękcza skórę twarzy. Skutecznie wyrównuje koloryt oraz w widoczny sposób redukuje zmarszczki i linie mimiczne. Zawiera ekstrakt z syberyjskiego kawioru, który wygładza i dzięki stymulacji produkcji kolagenu, zapobiega wiotczeniu skóry. Kwas hialuronowy, poprzez swoją zdolność do wiązania ogromnych ilości wody, tonizuje i utrzymuje optymalny poziom nawilżenia. W serum wykorzystany jest zarówno wysokocząsteczkowy kwas hialuronowy, który ujędrnia i liftinguje, jak i niskocząsteczkowy kwas hialuronowy, mający zdolność głębokiej penetracji naskórka, dzięki czemu doskonale nawilża i zamyka wilgoć w głębi skóry. Dodatek porostu islandzkiego o działaniu antyoksydacyjnym, rozświetla i chroni skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych.

Aqua, Sacharide Isomerate, Caviar Extract, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Cetraria Nivalis ExtractWH, Larix Sibirica Needle ExtractWH, Cetraria Islandica Extract, Sodium Hyaluronate, Camelia Sinensis Leaf Extract*, Angelica Archangelica Root Water*, Urtica Dioica Leaf Extract*, Pineamydopropyl BetainePS, Hippophae Rhamonoidesamidopropyl BetaineHR, Panthenol, Niacinamide, Caprylyl/Capryl Wheat Bran/Straw Glycosides, Fusel Wheat Bran/Straw Glycosides, Polyglyceryl-5 Oleate, Sodium Cocoyl Glutamate, Glyceryl Caprylate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Carbomer, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Citric Acid, CI 77891, CI 77499.

(*) - Składniki organiczne pochodzące z upraw ekologicznych
(WH) - ekstrakty z dziko zbieranych ziół syberyjskich.
(PS) - olejek z orzeszków piniowych


Opakowania tych kremów są czarne z ala srebrnymi dodatkami, proste, ładne i zarazem eleganckie. Także ich otwieranie mi się spodobało, bo zarówno krem pod oczy i serum tak samo się otwiera, a wystarczy tą srebrną 'zatyczkę' przekręcić na bok, by wydostał się taki dziubek i kliknąć w dół, aby wydostała się już wygodna pompka kremu. Produkty z kawiorem kojarzą się też z luksusem, czymś drogim, tutaj te kremy aż takie drogie nie są, więc czy na pewno są aż tak kawiorowe? Myślę, że nie, posiadają one jak możemy przeczytać ekstrakty z kawioru.

Krem pod oczy bardzo mi przypasował i rewelacyjnie działał. Jego jasna konsystencja taka treściwa po zaaplikowaniu na skórę potrzebowała chwilki by się wchłonęła. Skóra odpoczywała, była nawilżona. Cieni i obrzęków pod oczami nie mam, ale krem fajnie tak pielęgnował te delikatne miejsca na skórze. Byłam z tego kremu zadowolona. Skóra stawała się wzmocniona a po nocy okolice oczu wypoczęte. 

Inne zdanie mam już co do serum. Posiadało ono żelową/ciemną nawet czarną konsystencję, którą kiedy aplikowałam w niewielkich ilościach na skórę twarzy, to lepiła się. Nie wchłaniała się jak np. powyższy krem pod oczy, a zostawiała lepką warstewkę na skórze. Mam też skórę tłustą i ona na takie lepkie warstewki jest przeczulona i nie lubi takich końcowych efektów. Nie podobało mi się to, nawet wtedy jak chciałam nałożyć podkład, bo mało estetycznie to wyglądało i nie czułam się z tym dobrze. Serum niestety jak dla mnie, nie zadowoliło mnie i bardzo już dawno nie miałam takiego kosmetyku, gdzie byłabym stanowczo na nie. Może na innym rodzaju skóry nie byłoby tej lepkiej warstwy, którą ja odczuwałam? Uważam, że to indywidualnie trzeba poznać i ocenić samemu. 


A Wy kochani lubicie markę Natura Siberica lub znacie tą linię pielęgnacyjną Royal Caviar?
 



pozdrawiam,
Donna 

2 sty 2021

Pasta do zębów Natura Siberica i rokitnikowo-miodowy scrub do ciała.

Witam,



Niedawno skończyłam dwa fantastyczne produkty z marki Natura Siberica. Była to wybielająca pasta do zębów Natura Siberica Natural Siberian Siberian Pearl - świeży oddech oraz peeling do ciała z rokitnikiem i miodem - głębokie oczyszczanie. Gdyby nie moje liczne zapasy, z wielką przyjemnością wróciłabym jeszcze kiedyś do tych produktów, bo bardzo je polubiłam i polecam je Wam serdecznie. 


Pasta do zębów Natura Siberica Natural Siberian Siberian Pearl to naturalna, miętowa pasta do zębów zawierająca białą glinkę, która perfekcyjnie czyści i zwalcza płytkę nazębną oraz wybiela i nabłyszcza zęby. Sól morska pomaga wzmocnić szkliwo, a organiczny ekstrakt z oczaru wirginijskiego, ekstrakt z cytryńca chińskiego, organiczny dziurawiec i dzikie syberyjskie geranium kompleksowo pielęgnują zęby i dziąsła oraz odświeżają oddech. 

Aqua, Hydrated Silica, Hydrogenated Starch Hudrolysate, Glycerin, Geranium Sibricum ExtractWH, Rhodiola Rosea Root ExtractWH, Hesperis Sibrica ExtractWH, Hypericum Perforatum Extract*, Hamamelis Virginiana Water* ,Scutellaria Baicalensis Extract, Schizandra Chinensis Fruit Extract, Kaolin, Cocamidopropyl Betaine, Cellulose Gum, Xanthan Gum, Calcium Glycerophosphate, Pineamidopropyl BetainePS, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl Betaine HR, Maris Sal, Aroma, Sodium Saccharin, PVP, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Mica, Cl77891

(*) - Składniki organiczne pochodzące z upraw ekologicznych
(WH) - ekstrakty z dziko zbieranych ziół syberyjskich.
(PS) - olejek z orzeszków piniowych
(HR) - pochodne olejku eterycznego z dzikiego ałtajskiego rokitnika

Pasta delikatnie pielęgnuje szkliwo zębów, pozostawia w ustach uczucie czystości i świeżości, oraz ma łagodne działanie wybielające. Jej wskazanie to stosowanie pasty co najmniej 2 razy dziennie, rano i wieczorem lub po każdym posiłku. Jej smak jest łagodno miętowy ale przyjemny. Posiada kilka roślinnych ekstraktów, dlatego to mi się w niej najbardziej podobało. To moja druga lub trzecia poznana pasta z Natura Siberica i kolejna co mi bardzo przypasowała. W zapasach mam już kolejną inną wersję.


Rokitnikowo-miodowy scrub do ciała - wybornie oczyszcza i regeneruje skórę, pomagając zachować piękno i młodość. Wchodzący w skład olej rokitnika ałtajskiego głęboko odżywia skórę, daruje jej komfort i miękkość. Miód gryczany podnosi elastyczność i sprężystość skóry. Organiczny ekstrakt szałwii okazuje ogólne tonizujące działanie, sprzyja usunięciu toksyn, przywraca skórze gładkość i delikatność.

Sodium Chloride, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter *, Cetearyl Alcohol, Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Pineamidopropyl BetainePS, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl BetaineHR, Salvia Officinalis Extract *, Mel*, Maril Sal, Pinus Siberica Shell Powder, Hippophae Rhaimnoides Fruit Oil*, Aquilegia Sibrica Extract WH, Hesperis Sibrica Extract WH , Sorbus Sibrica ExtractWH , Parfum, Benzyl Salicylate, Linalool, CI15985, CI19140, Caramel.

(*) – składniki organiczne
(WH) – organiczne ekstrakty dziko rosnących syberyjskich roślin
(PS) – pochodna oleju cedrowego
(*) – składniki organiczne
(WH) – organiczne ekstrakty dziko rosnących syberyjskich roślin
(PS) – pochodna oleju cedrowego


Peeling ten był extra. Zanim go zaczęłam używać zrobiłam zdjęcia, odchylając jego przezroczyste wieczko, które znajdowało się zaraz pod zakrętką. Wydawało mi się wtedy, że jego drobinki to tylko takie małe ciemne 'ziarenka', które były widoczne na jego pomarańczowej konsystencji. Kiedy zaczęłam go już używać, pod taką jego pierwszą powłoką kiedy bardziej zagłębiłam palce w konsystencji dopiero wtedy, ukazał mi się zbity cukier i konsystencja była już gęsto-cukrowa. Fajnie on drapał na skórze jak to cukier i pozostawiał on przyjemne uczucie (po spłukaniu skóry wodą) oczyszczonej skory z martwego naskórka. W zapachu był wyczuwalny aromat rokitnika i miodu, czyli całkiem przyjemny jak na porę zimową zapaszek. 


Peeling ten nie pozostawiał żadnej tłustej warstwy na skórze, więc miłośniczki nie tłustych powłoczek, myślę że z tego peelingu będą zadowolone. Tu powłoczka po wysuszeniu ręcznikiem, była nawilżająca ale nie tłusta - co mnie akurat to ucieszyło, bo nie lubię tych tłustości później po parafinie. Jego opakowanie to 300 ml pojemności, czyli na jakiś czas ten peeling wystarcza, kiedy go używamy raz/dwa razy w tygodniu. Opakowanie też jest wygodne, bo bezpośrednio nabieramy z pojemniczka tyle ile chcemy. Ja byłam z niego zadowolona, ale jak wspomniałam na początku, gdyby nie inne peelingi jakie mam w kolejce z przyjemnością do tej wersji rokitnikowo-miodowej jeszcze bym powróciła - może kiedyś hmm na pewno to zrobię, bo peeling naprawdę mi przypasował :)


Kochani jestem ciekawa jaki typ peelingów lubicie najbardziej? Te co pozostawiają tłustą powłoczkę, gdzie nie ma potrzeby balsamować już później skóry, czy jednak nie lubicie tej tłustej warstewki :) A pasty do zębów wybieracie mniej lub bardziej miętowe?



pozdrawiam,
Donna    

28 sty 2020

Pasty do zębów z białą glinką Ecodenta oraz mój hit czarna wybielająca Natura Siberica Polar Night.

Witam,



Już baardzo dawno nie pisałam o higienie jamy ustnej, a przecież cały czas używam past, płynów do płukania i różnych innych produktów do pielęgnacji ząbków. Pasty o których chcę dziś napisać, to jedne z moich ulubionych past jeszcze sprzed kilku miesięcy. Za każdym razem staram się wybierać inne pasty, bo tu lubię nowości, jednak są takie do których lubię powracać, bo są sprawdzone. Przedstawiam Wam coś glinkowego i coś czarnego:

- Ecodenta pasta do zębów Extra z białą glinką 
- Natura Siberica Polar Night czarna wybielająca pasta do zębów


Ecodenta pasta do zębów Extra z białą glinką:

Ekologiczna pasta do zębów o potrójnym działaniu zawiera kompleks składników niezbędnych do efektywnej pielęgnacji zębów i najbardziej wrażliwych powierzchni jamy ustnej. Biała glinka pomaga odbudować właściwą mineralizację szkliwa. Propolis zmniejsza krwawienie i nadwrażliwość dziąseł i działa profilaktycznie przeciw parodontozie. Innowacyjny składnik Teavigo (ekstrakt z zielonej herbaty bezkofeinowej) zapobiega powstawaniu osadu nazębnego i zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Jeden produkt o potrójnym korzystnym działaniu.


Natura Siberica Polar Night czarna wybielająca pasta do zębów:

Pasta Czarna do zębów zawiera naturalne składniki, które skuteczne oczyszczają powierzchnię zębów bez niszczenia szkliwa. Naturalne ekstrakty i olejki, które tworzą pastę, zapobiegają stanom zapalnym i krwawieniu dziąseł, powodują utrzymywanie zdrowego i świeżego oddechu. Stosowanie pasty pomaga w skutecznym wybielaniu zębów za sprawą unikalnego syberyjskiego węgla drzewnego.

Składniki aktywne:
Czarna sól stanowi doskonały, naturalny środek antyseptyczny, zapobiega rozprzestrzenianiu się bakterii w jamie ustnej. Biała glinka delikatnie wybiela i poleruje na wysoki połysk szkliwo. Kamczacka brzoza skutecznie regeneruje i tonizuje dziąsła. Kurylski, bambusowy węgiel drzewny (najlepszy na rynku) delikatnie czyści i wybiela szkliwo. Kompleks wybielający delikatnie oczyszcza szkliwo zębów, poprawa jego naturalny kolor. Witamina P zapobiega próchnicy i krwawieniu dziąseł. Papaina – roślinny enzym zapobiega powstawaniu płytki nazębnej i kamienia nazębnego, co przyczynia się do utrzymywania białych zębów.


Ostatnio zwracam na inne wyszukane pasty do zębów, nie te co można dostać w pierwszej lepszej drogerii. Staram się też wybierać pasty bez fluoru. Owszem mam jeszcze w zapasach kilka past z fluorem, ale one powoli będą u mnie znikać, na rzecz past naturalnych i bez fluoru. Nauczyłam się czyścić zęby dość mocnym, miętowym smakiem, dlatego przejście do naturalnych było u mnie stopniowo i nie szybko. Naturalne pasty, jak wiadomo nie są zbyt miętowe, to też zależy jakie. Ja po prostu lubię po umyciu czuć świeżość w ustach, a nie tylko wyszczotkowanie bez takiego 'smaku'


Pasty, które polubiłam były inne niż do tej pory używałam. Lepiej polubiłam tą z Natury Siberica czarną. Jest to najlepsza czarna pasta, jaką do tej pory poznałam, dlatego mam ją już kolejną w zapasach i czuję, że nie będzie ona ostatnia. Kosztuje niecałe 20 zł (zależy też gdzie), więc cena jak na taką jakość, efekt z którego jestem zadowolona jest w porządku. Pasta świetnie oczyszcza zęby, dokładnie myje, przy systematycznym używaniu widać wybielenie ząbków. Naprawdę tu jestem mega zadowolona i bardzo polecam, jeśli ktoś chce dobrą pastę wybielającą. Pasta nie brudzi, pomimo że jest czarna, wszystko ładnie się wypłukuje, czy to z ust, czy z wanny. Smak także ma w porządku, akceptuje go. Ząbki są śliskie, ładnie tak wypolerowane, zadbane i przede wszystkim białe i lśniące. Jestem na wielkie tak i jak dla mnie ta pasta to wow i nr. jeden jeśli chodzi o czarne pasty. 
Druga pasta z Ecodenty także mnie zachwyciła, ale nie do tego stopnia jak ta czarna. Była ona na bazie białej glinki, więc dla mnie to była nowość. Pasta nie zawiera fluoru, więc plus dla niej. W kolorze była szara i w momencie dotykania w pierwszych chwilach szczoteczki z pastą do zębów, czułam jak ta pasta na szczoteczce 'tak skrzypi'. Nie wiem jak to opisać, ale czułam coś takiego i to za każdym razem i tylko przy tej paście. Tu również doznawałam dobre odświeżenie w jamie ustnej, ale nie takie jak przy paście z czarnym węglem, tu było bardziej łagodniejsze. Po umyciu zębów też byłam zadowolona, nie mniej jednak już do tej pasty nie wrócę, ale do Natury Siberica owszem. 

Wiele past już poznałam, kiedyś nie zwracałam na nie uwagi. Wybierałam pierwsze lepsze wybielające. Teraz zwracam, aby pasta była bez fluoru, naturalna i także, aby wybielała i była do wrażliwych zębów.



Niedługo napiszę też o pewnym zestawie wybielającym ząbki, którego dostałam kiedyś na spotkaniu blogerek. Recenzja też już czeka w kolejce, więc muszę tylko przysiąść i zabrać się za zaległości :) 

A ja jestem ciekawa, czy lubicie pasty z Ecodenty lub z Natury Siberica?




pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...