31 maj 2023

Nowość i bestseller od Vichy linia: Minéral 89.

Witam,



Vichy Minéral 89, to świetny duet do pielęgnacji twarzy, która potrzebuje dogłębnego nawilżenia. Poznałam go niedawno dzięki #klubrecenzentki, i wizaz.pl i super, cieszę się, że tym razem mogłam go właśnie poznać osobiście, bo jakiś czas temu booster mogli testować mężczyźni.

Ta seria wzmacnia i odbudowuje barierę ochronną skóry i sprawia, że skóra jest bardziej odporna na wpływ czynników zewnętrznych i wewnętrznych, takich jak zanieczyszczenie powietrza, zmiany temperatur, klimatyzacja, stres, zabiegi medycyny estetycznej. Myślę, że w dobie panujących teraz trendów kosmetycznych, każda skóra potrzebuje dobrej, delikatnej i skutecznej pielęgnacji, a marka Vichy ma sprawdzone ku temu dermokosmetyki.


- Nowość! krem nawilżająco-odbudowujący 72h - lekka konsystencja, kwas hialuronowy+minerały, witamina E + niacynamid (B3) + skwalan.

Skuteczność tego kremu potwierdzona została klinicznie, a wyniki badań przedstawiają się następująco:
- 72 godziny długotrwałego i intensywnego nawilżenia* (Tak potwierdzam to osobiście, nawilżenie jest tutaj długotrwałe, nawet moja tłusta skóra stała się lepiej nawilżona, nawodniona i nie wydziela takiego intensywnego sebum. Nawilżenie to podstawa przy każdym rodzaju skóry)

8 x szybsza regeneracja bariery hydrolipidowej skóry** (Również zgadzam się z tą opinią. Kiedy się opalam i potem miewam miejscami zaczerwienioną skórę na twarzy, regeneracja naskórka najlepiej i najszybciej działa u mnie w nocy).

Testowany pod kontrolą dermatologiczną.​
Testowany u osób z wrażliwą skórą.
*Test aparaturowy.
**Badanie aparaturowe pomiaru TEWL w porównaniu do uszkodzonej skóry bez użycia produktu.

Aqua / water / eau - glycerin - dicaprylyl ether - pentylene glycol - polyglyceryl-6 distearate - niacinamide - propanediol - cetyl esters - jojoba esters - cetearyl isononanoate - squalane - behenyl alcohol - adenosine - capryloyl salicylic acid - hydroxyacetophenone - mineral salts - sodium hyaluronate - trisodium ethylenediamine disuccinate - vitreoscilla ferment - tocopherol - acacia decurrens flower cera / acacia decurrens flower wax - acrylamide/sodium acryloyldimethyltaurate copolymer - cetyl alcohol - helianthus annuus seed cera / sunflower seed wax - hydroxypropyl starch phosphate - isohexadecane - polyglycerin-3 - polyglyceryl-3 beeswax - polysorbate 80 - sodium stearoyl glutamate - sorbitan oleate - parfum / fragrance

- Bestseller! Booster wzmacniająco-nawilżający 89% wody wulkanicznej + kwas hialuronowy.

Skuteczność tego boostera także została potwierdzona klinicznie, a wyniki badań tutaj przedstawiają się tak:
+80% nawilżenia* (Tak nawilżenie jak najbardziej na tak)
-73% zaczerwienienia* (o tak, zgadzam się, zaczerwienienie jest ładnie ukojone, to się dotyczy także regeneracji przy powyższym kremie).
-91% podrażnienia* (W tym przypadku podrażnień de facto żadnych przed i po na skórze nie miałam, więc to mnie nie dotyczyło do oceny).
*Badanie obserwacyjne przeprowadzone na grupie 137 osób. Okres badania 4 tygodnie.

aqua / water - propanediol - glycerin - peg/ppg/polybutylene glycol-8/5/3 glycerin - methyl gluceth-20 - citric acid - hydroxyacetophenone - sodium hyaluronate - biosaccharide gum-1 - butylene glycol - caprylyl glycol - carbomer - maltodextrin


Podsumowując: Moja skóra fajnie odżyła i stała się odpowiednio nawilżona i nawodniona. Ostatnio używałam dużo kosmetyków z witaminą C, dlatego teraz chciałam odmiany i nawilżyć skórę. Zarówno krem jak i booster to produkty o lekkich konsystencjach i szybko wchłaniające się. Nadają się pod makijaż, ale lubiłam je nosić także 'solo' kiedy miałam wolny dzień od makijażu. Kosmetyki nie uczuliły, nie podrażniły, wręcz przeciwnie przyjemnie koiły, kiedy dłużej byłam na słońcu i kiedy skóra stawała się być przesuszona. Nawilżenie było szybkie, nawet natychmiastowe, za co właśnie ceniłam te produkty. Myślę, że po takie dermokosmetyki fajnie jest zwrócić większą uwagę. Cena takiego zestawu nie przekracza 200zł, a dostajemy naprawdę godne produkty, które są wydajne i starczą na dłuższą pielęgnację. 


A Wy kochani, za co lubicie produkty Vichy? 
Pięknego dnia :)


pozdrawiam,
Donna

29 maj 2023

Statystycznie rzec biorąc 2, Janina Bąk, wyd. W.A.B.

Witam,



"STATYSTYCZNIE RZECZ BIORĄC 2, czyli jak zmierzyć siłę tornada za pomocą gofra" to chyba jedyna książka o statystyce (tak statystyce!), na którą czekały z niecierpliwością dziesiątki tysięcy czytelników i czytelniczek. I proszę, ledwie trzy lata później - jest!

Ja pierwszej książki Janiny Bąk niestety nie czytałam, ale w niej czytelnicy dowiedzieli się, ile trzeba zjeść czekolady, żeby dostać Nobla. Zapraszam kochani - książka swoją premierę miała 26.04.2023, więc dostępna jest już w księgarniach od Wydawnictwa W.A.B.

A czy zachęca ona do czytania? O tak i to bardzo! Dowiecie się, dlaczego koty boją się weterynarza, a magia Voodoo działa? Czy ser żółty powoduje koszmary? Na pewno jest to książka z humorem, zabawna, ale też uczy. Ja jeśli chodzi o samą statystykę, to właśnie ten przedmiot lubiłam najbardziej na studiach, choć nie jestem umysłem ścisłym, to statystyka była ok! I choć na początku nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po tej lekturze, to jestem nią pozytywnie zaskoczona.


Jak poleca również prof. dr hab Piotr Tryjanowski: "Janina Bąk wpada do nauki niczym zebra, z mocnym przytupem. Przypomina, że statystyka to nie tylko mieszanie w danych, ale pewna filozofia i sztuka. Po lekturze tej książki patrzy się na badania naukowe z prawdziwą ekscytacją, jak kot na tuńczyka albo mewa na frytki. Taka statystyka ma smak!"

Data premiery: 26-04-2023
Liczba stron: 320
Wydawca: W.A.B.
Autor: Janina Bąk
Format: 135 x 202
ISBN: 978-83-8318-006-9
Kategoria Wydawcy: Poradnik
Typ okładki: miękka ze skrzydełkami

Post przy współpracy z wydawnictwem W.A.B.


Kto już czytał lub ma w planach?



pozdrawiam,
Donna

28 maj 2023

Urzekający ciało i zmysły balsam rozświetlający Spa Resort Tahiti Dr Irena Eris.

Witam,



Kiedy pojawił się u mnie box Pure Beauty z edycji Fantastycznie, pojawiła się w nim miniaturka balsamu rozświetlającego Spa Resort Tahiti od Dr Ireny Eris, który początkowo wiedziałam, że zostawię go sobie na wakacyjny wyjazd, jednak tak się złożyło, że kilka dni temu miałam krótki wyjazd i potrzebowałam właśnie miniaturki balsamu. Zabrałam go i przepadłam - tak właśnie pachną egzotyczne wakacje, tak właśnie pachnie kobiece zadbane ciało. Jestem balsamem bardzo zauroczona i choć ma tylko 30ml pojemności, zdążyłam go na tyle poznać, by serdecznie go Wam kochani polecić. Już sprawdziłam i wiem, że ma on wersję pełnowymiarową 200ml, więc teraz już myślę, że kiedyś na nią jeszcze się skuszę.


Wybierz się w niezapomnianą podróż do raju szczęścia i otul swoje ciało delikatnym balsamem. Innowacyjna formuła nawilżająca bogata w kwas hialuronowy i ekstrakt z orchidei ugasi pragnienie skóry, a wyselekcjonowane składniki z pereł tahitańskich w połączeniu z masłem Shea pozostawią skórę idealnie gładką i odżywioną. Perłowe, rozświetlające drobinki nasączone promieniami słońca otulą Twoje ciało złotym welonem, pozostawiając skórę pełną witalności i promiennego blasku.

Niewielką ilość balsamu nanieś na czystą skórę ciała. Równomiernie rozprowadź i delikatnie wmasuj, aż do wchłonięcia. Stosuj codziennie – rano lub wieczorem. Dla osiągnięcia jeszcze lepszych efektów warto poprzedzić rytuał zastosowaniem zmysłowego peelingu oczyszczającego Tahiti Dr Irena Eris Spa Resort Tahiti Cleansing Body Scrub.


Składniki aktywne:
Allantoin, β-carotene, Black Pearl (Hydrolized Pearl), Sodium Hyaluronate, Carrot (Carrot Extract, Daucus carota sativa), Shea Butter, Karite (Shea Butter), Hyaluronic Acid, Early-Purple Orchid (Orchidea, Orchis mascula), Vitamin E (Tocopherol)

Skład:
Ingredients: Aqua (Water), Caprylic/Capric Triglyceride, Cetyl Alcohol, Glycerin, Cyclohexasiloxane, Dicaprylyl Ether, Potassium Cetyl Phosphate, Propylene Glycol, Tocopheryl Acetate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cyclopentasiloxane, Parfum (Fragrance), Petrolatum, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Hydrolyzed Pearl, Orchis Mascula Flower Extract, Beta-Carotene, Daucus Carota Sativa (Carrot) Root Extract, Hydroxyacetophenone, BHA, Tocopherol, Glycine Soja (Soybean) Oil, Triethanolamine, Stearic Acid, Palmitic Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Silica, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Linalool, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Limonene, Geraniol, CI 77891 (Titanium Dioxide), Mica, CI 19140 (FD&C Yellow No. 5)


Kilkakrotnie miałam już balsamy czy masła do ciała od Dr Ireny Eris i każdy z nich zawsze mnie zauroczył. Lubię je za piękne kobiece zapachy i za to, że potrafią zadbać o kobiecą skórę w sposób wyjątkowy, delikatny i pieszczotliwy.

Balsam rozświetlający jest wspaniały na lato. Obecnie przy wyższych już temperaturach odsłaniam swoje ramiona i lubię jak one pięknie się w słońcu mienią. Balsam jest o aksamitnej nie za gęstej i nie za rzadkiej konsystencji, którą porównałabym do typowego mleczka. Przy niewielkiej aplikacji szybko się wchłania, nie pozostawiając lepkiej warstwy, tylko lekko połyskującą i mieniącą się delikatnie powłoczkę. Balsam ma cudowny, świeży i owocowy zapach. Ja wyczuwam tu coś morelowego, chociaż jego formuła to kwas hialuronowy, ekstrakt z orchidei i masło shea.


Podoba mi się efekt zadbanej i wypielęgnowanej skóry, a kiedy posmaruję nim dłonie i za jakiś czas je umyję to zapach jest dalej wyczuwalny. Oceniając daję wysoką ocenę za nawilżenie, rozświetlenie i cudowny tropikalno - wakacyjny zapach.

Post przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty


Macie swój ulubiony balsam z marki Dr Irena Eris lub czy znacie ten i też go lubicie? Jestem ciekawa jak podoba Wam się jego zapach. Swoją drogą ja zachwycam się też miniaturkami, bo dzięki temu wiem później, czy skusić się na pełnowymiarowy produkt, czy też nie.



pozdrawiam,
Donna

27 maj 2023

Peeling wygładzający do rąk z olejkami - Miya Cosmetics, Hand.lab.

Witam,



Ostatnio kiedy byłam u nowego lekarza prywatnie, lekarz nie tylko przeprowadził ze mną wywiad, ale także zbadał i obejrzał moje dłonie. Pierwszy raz spotkałam się z tym, kiedy lekarz obejrzał dokładnie moje dłonie, które wiele mogą powiedzieć o stanie naszego zdrowia. Do wizyty oczywiście przygotowałam się wcześniej, a jak wiem, że to będzie wizyta w nowoczesnej klinice, to w sposób szczególny jeszcze bardziej dbam o swoje ciało. I tym razem także tak było - dodatkowo oprócz higieny sięgnęłam po peeling wygładzający do rąk z olejkami od marki Miya. To ekspresowe wygładzenie, nawilżenie, redukcja szorstkości i przebarwień. Dłonie to nasza wizytówka, dlatego zawsze powinny być odpowiednio zadbane, a ja że kocham każdy rodzaj peelingu do różnych części ciała, tak i ten pokochałam już od pierwszego użycia. 

Jak sprawdził się u mnie i czy go polubiłam? Zapraszam Was kochani na dzisiejszy wpis o bardzo dobrym wygładzającym peelingu do dłoni, który zawiera 98,2% składu pochodzenia naturalnego oraz ma 0% zbędnych dodatków. 


Natychmiastowe wygładzenie i pielęgnacja na trzech poziomach:
1. Drobinki peelingujące (krzemionka, kukurydza, orzech włoski): delikatnie peelingują, oczyszczają i wygładzają skórę. Skutecznie złuszczają martwy naskórek. Redukują szorstkość i zmniejszają widoczność przebarwień. Skóra wygląda młodziej.
2. Olejki ze słodkich migdałów i z nasion słonecznika: odżywiają i wygładzają skórę, odbudowując jej warstwę ochronną. Zwiększają elastyczność i nawilżenie skóry.
3. Kompleks witamin (prowitamina B5 i witamina E): koi, wygładza, wpływa na zwiększenie nawilżenia i odżywienia skóry.

Stosuj 2-3 razy w tygodniu lub jako pierwszy etap kuracji do dłoni HAND.lab razem z serum i maską. Nałóż niewielką ilość na wilgotne dłonie i delikatnie rozsmaruj. Spłucz letnią wodą.

Składniki
Aqua (Water)*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Glycerin*, Cetearyl Alcohol*, Silica*, Glyceryl Stearate Citrate*, Glyceryl Stearate*, Coco-Caprylate/Caprate*, Panthenol, ZeaMays Cob Powder*, Juglans Regia (Walnut) Shell Powder*, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum*, Triethyl Citrate*, Caprylyl Glycol, Benzoic Acid, Sodium Phytate*, Potassium Hydroxide, Citric Acid, Parfum (Fragrance), HexylCinnamal.
*składnik pochodzenia naturalnego


Sprawdzając w zapasach nie miałam typowego peelingu do dłoni, więc ucieszyłam się, kiedy ten oto peeling z Miya pojawił się w boxie od Pure Beauty w edycji fantastycznie. Niby nic wielkiego, a jednak mnie ucieszyło, kiedy po raz kolejny poznałam coś z oferty z owej marki, która pojawia się regularnie już od jakiegoś czasu w boxach.

Peeling znajduje się w wygodnej i miękkiej małej tubce o pojemności 60ml, więc jak dla mnie wystarczy na jakiś czas użytkowania, gdyż do samych dłoni, nie potrzebuję zbyt dużej ilości produktu. Zawiera on kremową konsystencję z wyczuwalnymi drobinkami (krzemionka, kukurydza, orzech włoski). W czasie masażu czuć je pod palcami - fajnie delikatnie drapią. Po spłukaniu wodą, od razu pojawia się delikatna i aksamitna oczyszczona skóra, która jest wygładzona, nawilżona, a wszystkie suche skórki, szorstkości znikają. Efekt za każdym razem mnie pozytywnie zaskakuje. Producent zaleca stosować peeling 2-3 razy w tygodniu, mi to odpowiada, ale lubię po niego sięgać nawet częściej, bo bardzo lubię tą gładkość na skórze dłoni. Chyba mnie trochę ten peeling uzależnił. Zapach także ma ładny i podoba mi się w nim to, że w składzie ma same dobrocie jak m.in. olejek ze słodkich migdałów, olejek z nasion słonecznika, które nie tylko wnikają w skórę, ale ją odżywiają. 

Post przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty

A Wy kochani stosujecie specjalne peelingi do dłoni i dbacie o nie w sposób szczególny? Po peelingu lubię też nawilżyć je lepiej kremem do dłoni, a jak mam więcej czasu zrobić sobie maskę i nałożyć rękawiczki. Takie domowe Spa i pielęgnacja samych dłoni są dla mnie bardzo przyjemnym zabiegiem z marką Miya, który mogę wykonać sama w domu, a nie przepłacać w salonie kosmetycznym za takie usługi. 


pozdrawiam,
Donna

26 maj 2023

Piękny Dzień Mamy z kosmetykami Joanna.

Witam,



Dziś z moją Mamą mam truskawkową ucztę oraz wyjątkowe chwile i domowe Spa razem z kosmetykami od Laboratorium Joanna. Na co dzień okazuję mamie wdzięczność i miłość, oraz to jak ważną rolę odgrywa ona w moim życiu. Miłym zwieńczeniem tego wyjątkowego święta będzie podarowanie jej pięknego kosmetycznego boxu z kosmetykami, który mocno ją zachwycił. Myślę, że każda kobieta lubi być rozpieszczana kosmetykami. My bardzo razem lubimy kosmetyki Joanna, za piękne zapachy i kolorowe opakowania, za niską cenę, ale też za dobrą ich jakość. Czasem proste rozwiązania bywają najlepsze. Wybrałam dla Mamy kilka wspaniałości, by zadbała o siebie, zrelaksowała się i poczuła się lepiej.


- Lakier do włosów Objętość - zapewniać ma on włosom wspaniałą objętość i radzić sobie w sytuacjach, w których inne kosmetyki się nie sprawdziły. Włosy mojej mamy zawsze potrzebują lakieru, więc ten kosmetyk do stylizacji jest dla niej must have.

- Pielęgnująca farba do włosów nr 342 kolor kawowy - farby te są wyjątkowe, ponieważ nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego, chronią strukturę włosów i skóry głowy. Włosy stają się nawilżone, odżywione i wyjątkowo lśniące. Ja osobiście nie farbuje włosów już dłużej niż pół roku, ale sama osobiście bardzo lubię i polecam te farby.


- Kąpiel solankowa jodowo-bromowa o zapachu lasu - kochamy kąpiele i zanurzać się w pianie. Kąpiel solanka jodowo-bromowa ma dobroczynny wpływ na skórę, która pozwala odpowiednio ją nawilżyć, a także odżywić. Sprawia, że skóra jest miękka, gładka i elastyczna. Zapach lasu umila każdą wieczorną kąpiel. Dla relaksu i odprężenia kąpielom solankowym mówimy TAK!

- Żel do higieny intymnej ochronny, ekstrakt z babki lancetowatej - płyn ten jest testowany pod nadzorem lekarzy ginekologów. Został opracowany z myślą o codziennej pielęgnacji stref intymnych. Formuła żelu została wzbogacona o wyciąg z babki lancetowatej oraz kwas mlekowy.


- Żel pod prysznic wiśnia i czerwona porzeczka Naturia odświeżający - żel jest o świeżym owocowym zapachu, zapewnia doskonałe odprężenie i oczyszczenie skóry. Wygodne i duże opakowanie 300ml będzie fajnym żelem pod prysznic do szybkiego odświeżenia się. 

- Żel do golenia z ekstraktem z miodowego melona - żel ułatwia golenie, zmiękcza włókno włosa zmniejszając jednocześnie ryzyko podrażnień i zacięć. W lecie kiedy więcej odsłania się ciałka, warto dbać o depilację, a tym samym nie podrażniać skóry przy goleniu. Żel jest wtedy niezastąpiony.


A Wy kochani jaką niespodziankę przygotowaliście dla swojej Mamy? Już nie długo pierwsze wrażenia, bo lepszym poznaniu kosmetyków :)


pozdrawiam,
Donna

24 maj 2023

Kosmiczny thriller STACJA, Jakub Szamałek, wyd. W.A.B.

Witam,



Dziś czas na kosmiczną podróż i nową książkę autora bestsellerowej serii UKRYTA SIEĆ, która sprzedała się w 170 tys. egzemplarzach - JAKUB SZAMAŁEK i jego nowy kosmiczny thriller STACJA już 31 maja 2023 będzie miała swoją premierę w Wydawnictwie W.A.B.

Ja bardzo lubię takie historie, gdzie akcja rozgrywa się w kosmosie, więc ta książka jest dla mnie. Od zawsze interesowałam się kosmosem i jego zjawiskami. Fascynuje mnie on, choć wiem, że dla niektórych to obce tematy. Autor jednak tak potrafi przekazać tutaj kosmiczną wiedzę, że książkę czyta się lekko i jest się ciekawym całej akcji. Bohaterów czeka wiele wyzwań.


Odkąd Lucy Poplasky wróciła z ostatniej misji NASA, myślała tylko o tym, aby znów znaleźć się na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Nareszcie jej się to udaje. Jako dowódczyni ekspedycji mierzy się jednak nie tylko z dyplomatycznymi napięciami między USA a Rosją, ale i tajemniczą awarią, która zagraża życiu załogi. Sześcioro astronautów, upakowanych w klaustrofobicznych kwaterach, musi przezwyciężyć wzajemną nieufność, by zapewnić sobie przetrwanie. Bo czterysta kilometrów od Ziemi nie ma nikogo, kto mógłby przyjść im z pomocą.

Liczba stron: 352
Wydawca: W.A.B.
Autor: Jakub Szamałek
Format: 135 x 202
ISBN: 978-83-8318-583-5
Kategoria Wydawcy: Kryminał, sensacja
Typ okładki: miękka ze skrzydełkami

Post przy współpracy z wydawnictwem W.A.B.


Kto czyta razem ze mną?


pozdrawiam,
Donna

22 maj 2023

Nowa linia Revitalift Clinical od L'oréal.

Witam,



Jako Recenzentka w Klubie Wizaż miałam przyjemność poznać wspaniały rozświetlający duet do pielęgnacji twarzy marki L'oréal.

To nowa linia Revitalift Clinical:
Serum z 12% czystej witaminy C oraz
Krem na dzień z SPF 50+


L’Oréal Paris, Revitalift Clinical - Serum do twarzy z 12% czystej witaminy C, witaminą E i kwasem salicylowym.

Formuła serum zawiera:
- 12% czystej witaminy C (kwas L-askorbinowy) - silny antyoksydant, który pomaga nadać cerze blasku i zredukować oznaki starzenia,
- kwas salicylowy - składnik o właściwościach złuszczających, który pomaga zmniejszyć widoczność porów i wygładzić teksturę skóry,
- witaminę E - antyoksydant, który wraz z witaminą C pomaga chronić skórę przed stresem oksydacyjnym.

Widoczne rezultaty: 
- Już po 1 użyciu: skóra jest nawilżona, wygląda na bardziej rozświetloną i gładszą,
- Po 1 miesiącu: tekstura skóry jest poprawiona, jej koloryt bardziej wyrównany, widoczność porów, drobne linie i zmarszczki wyraźnie zmniejszone,
 - Po 2 miesiącach regularnego stosowania**: niejednolity koloryt -53%, widoczność porów -59%, drobne linie -55%, zmarszczki - 41%.
*Badanie kliniczne na 63 osobach, po 4 tygodniach.
**Badanie kliniczne na 63 osobach, po 8 tygodniach.

Aqua/Water, Ascorbic Acid, Dimethicone, Glycerin, Alcohol Denat, Potassium Hydroxide, Polysilicone-11, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Acetyl Dipeptie-1 Cetyl Ester, Adenosine, SodiumHyaluronate, Tocopherol, Silica, Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Butylene Glycol, Caprylyl Glycol, C13-14 Isoparaffin, Hydroxyethylcellulose, Laureth-7,peg-20 Methyl Glucose Sesquistearate, Poloxamer 338, Polyacrylamide, Sorbitan Laurate, Xanthan Gum, Bis-PEG/PPG-16/16 PEG/PPG-16/16 Dimethicone, Caprylic/Capric Triglyceride, Pentaerythrityl Tetra-di-t-butyl Hydroxyhydrocinnamate, Salicylic Acid, Parfum/fragrance. (F.i.l. Z70013603/1)


L’Oréal Paris, Revitalift Clinical - Rozświetlający krem na dzień z witaminą C i SPF 50+

Formuła kremu została wzbogacona o:
- witaminę C* - antyoksydant, który pomaga rozświetlić skórę,
- SPF50+ - filtr przeciwsłoneczny zapewniający bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB.

Widoczne rezultaty:
W ciągu pierwszego miesiąca 93% kobiet przyznaje, że przebarwienia są mniej widoczne, a 92% potwierdza, że drobne zmarszczki są zredukowane**.

Krem posiada ultralekką, nieklejącą się konsystencję i zapewnia niewidoczne wykończenie na skórze. Jego formuła powstała w oparciu o technologię NETLOCK - po nałożeniu, na skórze tworzy się ultracienka, jednolita i wytrzymała warstwa ochronna.

*Pochodna witaminy C.
**Samoocena 105 kobiet po 4 tygodniach.

Aqua/Water, Alcohol Denat, Diisopropyl Sebacate, Silica, Isopropyl Myristate, Ethylhexyl Salicylate, Ethylhexyl Triazone, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Glycerin, Propanediol,
C12-22 Alkyl Acrylate/hydroxyethylacrylate Copolymer, Drometrizole Trisiloxane, Perlite*, Caprylic/Capric Triglyceride, Tocopherol, Ascorbyl Glucoside, Hydroxyacetophenone, Hydroxyethylcellulose, Sodium Hyaluronate, Triethanolamine, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Caprylyl Glycol, Terephthalylidene Dicamphor Sulfonic Acid, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum/fragrance (F.i.l. Z70013153/1)


Jak produkty sprawdziły się u mnie? Ogólnie oceniając to dobrze. Jako mój poranny rytuał rozpoczynałam od oczyszczenia twarzy, po czym nakładałam serum. To bomba witaminowa z 12% witaminą C i silny antyoksydant, który pięknie rozjaśnia i ujednolica cerę, a dodatkowo witamina E i kwas salicylowy wygładza i zmniejsza widoczność porów. Konsystencja owego serum, ukryta w buteleczce z ala złotą pipetką, ładnie pachniała i była łatwa w aplikacji. Jej lekka formuła szybko się wchłaniała. Co do kremu z SPF 50+ początkowo się obawiałam, gdyż większość kremów z wysokim spf mnie zapycha i takich na co dzień nie używam. Obserwowałam więc moją skórę jak na niego reaguje, ale moja tłusta skóra dobrze go przyjęła. Na drobne zmarszczki i przebarwienia pomógł. Dobrze jest, jeśli stosuje się te dwa produkty razem, bo kuracja stopniowo przynosi efekty i ogólnie stan skóry się polepsza, a nawet odnawia. Staje się ona gładsza, jaśniejsza, oraz taka z blaskiem, a stan nawilżenia mocno się u mnie poprawił. Zawsze po nocy czuję, że kondycja skóry twarzy i cery jest "piękniejsza". Makijaż zawsze wygląda lepiej. 


A Wy kochani lubicie produkty z witaminą C i znacie nową linię Revitalift Clinical od L'oréal?


pozdrawiam,
Donna

21 maj 2023

Nowa linia Juntar Sun innowacyjna i 100% wegańska - wakacje 2023.

Witam,



Zamawiałam słonce na niedziele i proszę jest, świeci od samego rana i niech świeci jak najdłużej. To mój ulubiony czas wyczekiwany od jesieni, kiedy mogę się opalać w ogrodzie. A na nadchodzące lato przychodzę już do Was z polecajką i ochroną przeciwsłoneczną. To nowa linia od Jantar, która jest innowacyjna i w 100% wegańska. Wiem, że większość używa wysokich filtrów przez cały rok - ja nie koniecznie, ale kiedy coś nowego pojawia się w liniach do opalania lubię poznawać. Seria kosmetyczna Jantar jest mi znana z pielęgnacji do włosów i słynnych bursztynowych wcierek do skóry głowy i włosów, których zużyłam już niezliczoną ilość, a nawet mam ich w zapasach jeszcze dwie buteleczki. Jeśli chodzi o kosmetyki do opalania, są to dla mnie nowości, więc jeżeli szykujecie się już do wakacyjnych wyjazdów i będziecie w Drogerii Rossmann, to możecie je tam spotkać, bo tylko tam one są dostępne. 


Kosmetyki, które będą ze mną na nadchodzący letni sezon i które zabiorę na wakacyjny wypoczynek do ciepłych krajów to m.in.:
🌞 bursztynowa pianka ze złotym pyłem do opalania SPF 30,
🌞 bursztynowe mleczko do opalania ciała SPF 50,
🌞 bursztynowa mgiełka po opalaniu twarzy i ciała,
🌞 bursztynowa woda termalna dwufazowa nawilżająca SPF 25.


Cała linia wzbogacona jest o kompleks body freshness odświeżający skórę. W preparatach zawarto trzy filary ochrony przeciwsłonecznej UVA UVB, VL-IR Protect oraz HEV Shield. Kosmetyki także są piaskoodporne i wodoodporne, bardzo szybko się wchłaniają.

Ja dziś użyłam już bursztynowej pianki ze złotym pyłem i pięknie mieni się na skórze pozostawiając ale złote drobinki. Bardzo piękny efekt.

Lubicie się opalać i łapać promienie słoneczne? Ja bardzo i powiem Wam też szczerze, że do opalania w ogrodzie nie używam czasami ochrony (dla kogoś może być to szokiem, że bez ochrony na słońce?!). Tak, nie używam wtedy ochrony dlatego, żeby złapać jak najwięcej witaminy D, a wtedy nie należy używać żadnych filtrów. Tak samo opalam się w samo południe miedzy godziną 11:00-14:00 (co przez większość jest niezrozumiała, bo przecież wszędzie mówią, że w tych godzinach nie wolno wychodzić na promienie słoneczne). A ja wychodzę i się opalam :) Słońce to dla mnie życie, dzięki słońcu i dużych dawek witaminy D, nie tylko ze słońca, ale i ze suplementacji wyleczyłam zmiany łuszczycowe. Warto tutaj świadomie korzystać ze słońca. Na pewno jadąc na wakacje, gdzie słońce jest o wiele mocniejsze, niż u Nas w Polsce użyję ochrony. Pianka bursztynowa, którą już poznałam jest naprawdę całkiem przyjemna. Jej ala złoty pył, czyli mieniące drobinki przepięknie mienią się na skórze, a jak jest ona opalona, to ten efekt jest jeszcze piękniejszy. Lubię formę pianek, bo są one delikatne, aksamitne w dotyku, szybko wchłaniające się.

Fajnym rozwiązaniem tuż po opalaniu jest mgiełka i woda termalna dwufazowa nawilżająca. Te kosmetyki będą pomocne przy nawilżeniu skóry, ukojeniu jej, a także odświeżeniu.


Cała seria zapowiada się iście wakacyjnie, więc jeśli wybieracie się gdzieś gdzie będzie dużo słoneczka i chronicie swoją skórę nawet będąc cały czas w cieniu to poznajcie Jantar Sun.

Pięknego i słonecznego dnia.


pozdrawiam,
Donna

19 maj 2023

Domowe Spa razem z kosmetykami od Zielone Laboratorium - szczotkowanie ciała.

Witam,



Co zrobiłaś dziś dobrego dla siebie? Ja wyszczotkowałam ciało i czuję się jak nowo narodzona. To uczucie zaczerwienionej skóry jest dla mnie najlepsze, bo wiem, że pobudziłam krążenie. Lubię urządzać sobie domowe Spa, zaczynając od szczotkowania. Szukałam takiej szczotki, którą można używać zarówno do kąpieli i masażu ciała - na mokro i na sucho, dlatego wybrałam SZCZOTKĘ 100% naturalną wykonaną z włókna agawy i drewna bukowego od Zielonego Laboratorium. Szczotkowanie pomaga usunąć zrogowaciałą warstwę naskórka i polepsza wspomniane krążenie. Ach jaka skóra jest gładka i mięciutka. Najlepsze efekty widać po systematycznym szczotkowaniu. Do nawilżenia skóry, wybrałam MASŁO DO CIAŁA odżywcze JABŁKO i LAWENDA, które pięknie nawilża, wygładza i uelastycznia skórę. Jest gęste, ale aksamitne w dotyku i apetycznie pachnie. Jest dość wydajne - wystarczy niewielka ilość, aby zadbać o skórę i zdrową jej kondycję. Polubiłam też KREM MYJĄCY do higieny intymnej origanol i ekstrakt z nagietka, który jest przebadany pod kontrolą ginekologiczną. Zawsze stosuje płyny do higieny intymnej i nie wyobrażam ich nie używać. Nigdy nie miałam infekcji, ani przykrych dolegliwości od strony miejsc intymnych, więc każdy rodzaj tego typu płynów używam i lubię poznawać nowości. Mycie się samą wodą w tych miejscach jakoś mnie nie przekonuje. 

Zapraszam Was kochani na dzisiejszy wpis i moje domowe Spa razem z kosmetykami Zielone Laboratorium.


Szczotka do masażu ciała i kąpieli wykonana jest z naturalnego włókna agawy oraz wysokiej jakości drewna bukowego, przeznaczona do kąpieli i masażu ciała na mokro bądź na sucho, pomaga usunąć zrogowaciałą warstwę naskórka i polepszyć krążenie.


Masło odżywcze do ciała i twarzy jabłko&lawenda

Łączy w sobie zalety wszechstronnej pielęgnacji: nawilża skórę, uelastycznia, wspomaga odnowę i wygładza. Wysoka zawartość naturalnych, roślinnych olejów i masła shea działa natłuszczająco i uelastyczniająco.

Masło kakaowe – zawiera witaminę E i polifenole. Wzmacnia proces odnowy komórek. Zmniejsza ilość uszkodzeń skóry, zwiększa jej odporność i elastyczność. Zapobiega rozstępom.
Masło shea – natłuszcza i zapobiegają utracie wody z organizmu. Zawiera naturalną alantoinę, która koi podrażnienia. Zawarta w maśle prowitamina A regeneruje i pobudza skórę do wytwarzania większej ilości kolagenu.
Olejek grapefruitowy – olejek z grejpfruta działa tonizująco, łagodzi stres i bóle głowy.
Olejek cynamonowy – wykorzystywany w kuracjach antycellulitowych ze względu na działanie ujędrniające. Rozgrzewa i rozjaśnia skórę.
Olejek lawendowy – odmładza wygładza i rozjaśnia skórę. Przyśpiesza regenerację skóry. Dodatkowo zapach działa relaksująco.
Sok z jabłek – ma właściwości nawilżające i odświeżające. Jest bogaty w polifenole i kwasy owocowe.

Waga: 250 ml

Nie zawiera: SLES, SLS, ALS, PEGów, silikonów, olejów mineralnych, parabenów, sztucznych barwników i zapachów
Nietestowany na zwierzętach – zgodnie z obowiązującym prawem. Produkt dla wegan – nie zawiera surowców pochodzenia zwierzęcego. Przy produkcji kierowano się zasadami etycznymi i nie został wykorzystany żaden człowiek ani zwierzę. Kupując ten produkt wspierasz Fundację VIVA.

Masło jest typowym gęstym masłem jakie lubię stosować w zimie, ale jego zapach jest zdecydowanie świeży, letni i więcej wyczuwam tutaj samej lawendy, niż owocu jabłka - mimo to, to połącznie jest ogólnie bardzo przyjemne. Dużo też tutaj jest samych olejków przez co masło robi się nie tylko bogate i odżywcze, ale też czarujące. Produkt jest wegański. Jak podaje producent można go używać zarówno do ciała jak i twarzy, ja jednak używam do samego ciała. 


Krem myjący do higieny intymnej origanol & ekstrakt z nagietka

Innowacyjny krem myjący zapewnia skuteczną pielęgnacje okolic intymnych. Origanol zmniejsza ryzyko infekcji i podrażnień, a ekstrakt z nagietka nawilża i przywraca komfort. Woda miętowa daje uczucie czystości i świeżości. Przebadany pod kontrolą ginekologiczną. Zawiera naturalne i delikatnie środki myjące. Zawiera wodę miętową działającą nawilżająco i odświeżająco. Oczyszcza, chłodzi i koi.

Origanol to wysokiej czystości frakcja terpinen-4-olu, wyizolowana drogą specjalnej destylacji frakcyjnej z olejku z drzewa herbacianego. Frakcja ta wykazuje zdecydowanie najwyższą aktywność we wszystkich testach przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybicznych w porównaniu z tradycyjnym olejkiem herbacianym, a dodatkowo działa przeciwzapalne.
Ekstrakt z nagietka – ma działanie przeciwzapalne i bakteriobójcze, dzięki czemu niszczy drobnoustroje, które mogą sprzyjać stanom zapalnym śluzówki. Doskonale regeneruje skórę, nawilża, pomaga dbać o higienę intymną, likwidując podrażnienia skóry, świąd i upławy.
Olejek miętowy - ma właściwości antybakteryjne
Olejek bergamotka – ma działanie antyseptyczne w infekcjach dróg moczowych i stanach zapalnych, takich jak zapalenie pęcherza, przy stanach zapalnych pochwy i zewnętrznych organów płciowych.
Olejek cynamonowy - ma silne działanie antyseptyczne, przeciwbólowe, rozkurczowe, rozgrzewające, antybakteryjne a także działa przeciwwirusowo.
Olej z marchwi - zawiera beta-karoten, witaminy B1, B2 i C, sole mineralne.

Pojemniość: 250 ml

Nietestowany na zwierzętach – zgodnie z obowiązującym prawem. Produkt dla wegan – nie zawiera surowców pochodzenia zwierzęcego. Przy produkcji kierowano się zasadami etycznymi i nie został wykorzystany żaden człowiek ani zwierzę. Kupując ten produkt wspierasz SCHR.

Krem myjący do higieny intymnej wg. moich odczuć jest dobrym płynem, odświeża, myje i pielęgnuje wrażliwe miejsca intymne. Wygodna butelka z pompką jest higieniczna, przez co jedna - dwie aplikacje wystarczają u mnie jednorazowo do umycia się, czy odświeżenia. Nieraz miałam już płyny z ekstraktem z nagietka i uważam je, że są one w porządku. Tutaj również się nie zawiodłam. Płyn spisuje się dobrze. Ma taką przyjemną konsystencję, nieco płynną, ale produkt nie spada z rąk. Używam go zawsze wieczorem, systematycznie i jak na buteleczkę o pojemności 250ml jest całkiem wydajny. 

Wpis przy współpracy z Zielone Laboratorium

Lubicie urządzać sobie domowe Spa?



pozdrawiam,
Donna

18 maj 2023

ROŚLINNA SPRAWA prosta i komfortowa kuchnia pełna warzyw. Wyd. Buchmann.

Witam,



Lubicie gotować, pichcić i poznawać nowe smaki? Ja tak i najlepiej jak są to potrawy bez mięsa, dlatego inspiracji poszukałam w najnowszej książce Dominiki Targosz "ROŚLINNA SPRAWA prosta i komfortowa kuchnia pełna warzyw", z wydawnictwa Buchmann. Premiera odbyła się 26 kwietnia, wiec ta kulinarna książka jest już w księgarniach.


Z garnka i piekarnika, do smarowania i podjadania, przepisy do celebrowania czasu w kuchni, nieskomplikowane desery z nutką ekstrawagancji oraz kuchenne niezbędniki, czyli dodatki o dużej sile rażenia. Książka Dominiki Targosz – ambasadorki Roślinniejemy i Chefs for Change – to ukłon w stronę osób, które nie tylko chcą odtwarzać przepisy, ale też nauczyć się je samemu kreować. Znajdziemy w niej ponad 80 roślinnych przepisów, które zaspokoją i mały i wielki głód. Całość w duchu prostego jedzenia z dostępnych składników. Takie zwykłe gotowanie w wersji gourmand, gdzie wymyślny sosik czy sprytna posypka potrafi zmienić wszystko.


Data premiery: 26-04-2023
Liczba stron: 256
Wydawca: Buchmann
Autor: Dominika Targosz
Format: 190 x 235
ISBN: 978-83-8318-507-1
Kategoria Wydawcy Kuchnia: Wegetariańska/Wegańska
Typ okładki: miękka ze skrzydełkami

W książce znalazłam ponad 80 roślinnych przepisów, które zaspokajają mój mały i wielki głód. Co powiecie na chlebową zupę pomidorowo-czosnkową, sałatkę nicejską, pomidory z bułką tartą czy gryczane racuchy? Przepisy są bardzo proste i smaczne, więc nawet jeśli ktoś jest początkujący - łatwo odnajdzie się tutaj w przepisach. Dania bez mięsa smakują wykwintnie, nawet te z prostych składników - czasem nie rozumiem jak ktoś mówi, że obiad bez mięsa to nie obiad - naprawdę? hmm ja uważam inaczej, dania na bazie warzyw są przepyszne, jeśli są dobrze doprawione, a ja kocham zioła, przyprawy - więc mogę jeść takie smakołyki codziennie oraz inspirować się nowymi smakami. Książka sama w sobie jest pięknie wydana, ma smaczne fotografie pełne barw, kolorów - a jej czytanie, czy nawet przeglądanie zaowocuje tym, że prędzej czy później znajdziemy się w kuchni, by coś przyrządzić i zaserwować dla rodzinki.


Zapraszam Was kochani do czytania i gotowania.


pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...