Witam,
Nieraz trzeba wypalić wiele zapachów, by trafić na swojego kolejnego ulubieńca. I tak oto Warm Cashmere stał się moim ulubieńcem. Na sucho zapach jest prześliczny, po zapaleniu w kominku odzwierciedla się, a pokój wypełnia piękny zapach eleganckich ciepłych damskich perfum. Co znajduje się w wosku? drzewo sandałowe, kardamon, piżmo, paczula oraz francuska wanilia, czyli wszystko to co uwielbiam z zapachów.
Ten zapach przypomina mi zapach, kiedy chodziłam po francuskich odzieżowych butikach, gdzie panowała elegancja, ale zarazem luźny, wygodny styl. Styl taki jaki lubię, czyli dopasowane żakiety, poncza, jeansy, kaszmirowe sweterki. I tak jak na tej etykiecie spotkać możemy ciepły kocyk z kaszmiru tak i zapach świetnie pasuje, bo jest w tonacji ciepłej i otulającej. Po zapaleniu w pokoju czuć piękną słodycz, ale nie nachalną. Trochę mój nos wyczuwa tu akcenty męskie, to za sprawą drzewa sandałowego, piżma. Z tego co kojarzę owy wosk był wprowadzony na jesień, ale uważam, że na każdą porę roku będzie pasować. Jest świetny. Ostatnio zapaliłam go jak przyjechała do mnie rodzinka - pierwsze gdy weszli do przedpokoju było hasło "co tak pięknie pachnie"
Wosk ten jest już na liście do ponownego zakupu.
A czy Ty go już znasz? :) Wosk do kupienia tu.
pozdrawiam,
Donna
ciekawa jestem jakby u mnie się sprawdził ten wosk... nie przepadam za drzewem sandałowym, jednak lubię piżmo... hmmm... :D
OdpowiedzUsuńOgólnie nigdy nie miałam żadnego wosku :) Chętnie bym przetestowała :)
OdpowiedzUsuńJa niestety nie mam kominku do takiego wosku... muszę w końcu jakiś kupić :D Bardzo jestem ciekawa zapachu tego wosku :)
OdpowiedzUsuńNie przepadam za takimi aromatami.
OdpowiedzUsuńKusisz tym zapachem :D Muszę gdzieś przy okazji go powąchać ;)
OdpowiedzUsuńTeż go bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńJestem wielką fanką wosków z Yankee Candle, ale przeważnie kupuję słodkie lub cytrusowe zapachy. Ciekawe czy ten by przypadł mi do gustu ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawie brzmi <3
OdpowiedzUsuńprzy następnym zamówieniu poważnie się nad nim zastanowię :)
OdpowiedzUsuńwiesz, ja ostatnio zraziłam sie do YC
OdpowiedzUsuń