21 lut 2021

Moja codzienna pielęgnacja dłoni razem z Lirene.

Witam,



W ofercie marki Lirene pojawiło się mnóstwo ciekawych nowości kosmetycznych, na które warto zwrócić uwagę. Dziś kochani przedstawię Wam jak ja przez te zimowe ostatnie dni dbałam i dbam o skórę moich dłoni oraz co stosuję obecnie do dezynfekcji rąk. Niestety takie płyny antywirusowe stały się już codziennością i czy chcemy, czy też nie musimy je posiadać. Dobrze, że wiele firm zaczęło ich produkcję, więc jest z czego wybierać. Ja jednak polubiłam ten z marki Lirene dezynfekujący płyn antywirusowy do rąk z łagodzącą szałwią, a jeśli czuję, że skóra zaczyna się wysuszać, to sięgam po Eco krem-serum regenerujące do dłoni i paznokci organiczna lawenda. Taki duet super się u mnie sprawdza, więc jeśli jeszcze nie znacie tych produktów - bardzo polecam.


Dezynfekujący płyn antywirusowy do rąk z łagodzącą szałwią:
Sposób stosowania: nanieść na czystą i suchą skórę odpowiednią ilość płynu, potrzebną do zwilżenia całych dłoni (ok. 3-8 ml). Wcierać produkt 2 razy przez 30 sekund. Nie spłukiwać.
Wysoce łatwopalna ciecz i pary. Działa drażniąco na oczy. Przechowywać z dala od źródeł ciepła, gorących powierzchni, źródeł iskrzenia, otwartego ognia i innych źródeł zapłonu. Nie palić. Stosować ochronę oczu/ochronę twarzy.

W PRZYPADKU DOSTANIA SIĘ DO OCZU: ostrożnie płukać wodą przez kilka minut. Wyjąć soczewki kontaktowe, jeżeli są i można je łatwo usunąć. Nadal płukać.
W przypadku utrzymywania się działania drażniącego na oczy: zasięgnąć porady/zgłosić się pod opiekę lekarza. W razie konieczności zasięgnięcia porady lekarza należy pokazać pojemnik lub etykietę.

Chronić przed dziećmi.

Pierwsza pomoc i skutki uboczne:
- w przypadku długotrwałego kontaktu możliwe zaczerwienienie, wysuszenie lub pękanie skóry, łzawienie, podrażnienie, pieczenie oczu. W przypadku wystąpienia niepokojących objawów skontaktować się z lekarzem.
- w kontakcie ze skórą: nie dotyczy - produkt przeznaczony do kontaktu ze skórą.
- w przypadku spożycia: nie wywoływać wymiotów. Nie podawać niczego do ust osobie nieprzytomnej.
- po narażeniu dróg oddechowych: w przypadku objawów zapewnić dostęp do świeżego powietrza, ciepło i spokój.

Przechowywanie: przechowywać tylko w oryginalnych, szczelnie zamkniętych opakowaniach.
Usuwanie odpadów: nie usuwać produktu razem z odpadami komunalnymi. Zużyte opakowania dokładnie opróżnić i przekazać do recyklingu.

Substancja czynna: etanol 70g/100g.


Efekty:
- działa bakteriobójczo, grzybobójczo oraz wirusobójczo

Składniki aktywne:
SZAŁWIA - Posiada właściwości antybakteryjne, łagodzące i regenerujące. Chroni naturalną florę bakteryjną.


Producent wszystko bardzo dobrze opisał i przedstawił z tył buteleczki odnoście tego antywirusowego płynu do dezynfekcji rąk z łagodzącą szałwią. Sposób stosowania oraz wszystkie środki ostrożności, które by ewentualnie wystąpiły, kiedy płyn dostałby się np. do oczu. Są też opisane skutki uboczne i pierwsza pomoc. Płyn posiada 70% alkoholu, więc przy zastosowaniu go na dłonie ten alkohol jest dość mocno wyczuwalny, ale tylko przez jakiś czas. Czujemy mocne odświeżenie na skórze i trochę nawet takiego minimalnego chłodku. Producent zapewnia, że płyn zabija 99,9% wszystkich wirusów i bakterii, co wg. mnie jest to bardzo skuteczne i pomocne, kiedy nie mogę umyć dłoni pod bieżącą wodą z mydłem. Konsystencja jest płynna i przypomina typową 'wodę'.

Jeśli chodzi o buteleczkę, to posiada ona 125 ml pojemności, więc spokojnie można ją nosić w torebce, jeśli posiadamy jakąś większą, lub wozić w samochodzie, by móc szybko odświeżyć dłonie. Szkoda, tylko że buteleczka nie posiada pompki, tylko sposób aplikacji jest przez zakrętkę otwierając ją klikając do góry. Produkt jest także Vege. W sposób szybki i łatwy mogę odświeżyć i zdezynfekować dłonie. Fajnie by było, jakby powstała też taka wersja podróżna np. 50 ml pojemności. 


Eco Krem - Serum regenerujące do dłoni i paznokci organiczna Lawenda:

Eco krem-serum to 99% składników organicznych i pochodzenia naturalnego, które stanowią skoncentrowaną terapię dla dłoni i paznokci. Organiczny ekstrakt z lawendy wnikając w głąb naskórka, intensywnie go regeneruje. Krem wygładzając skórę, niweluje uczucie szorstkości i suchości. Masło kakaowe i Shea intensywnie nawilżają i odżywiają.

Efekty stosowania:
- 89% wygładzenie i rewitalizacja skóry*
- 86% odżywienie*
- 79% nawilżenie*

*TEST IN VIVO PO 2 TYGODNIACH STOSOWANIA

Stosowanie: Krem-serum nałożyć na oczyszczoną skórę dłoni i delikatnie wmasować. Formuła kremu-serum to 99% składników pochodzenia naturalnego, pozostałe 1% gwarantuje przyjemność stosowania oraz trwałość kosmetyku. Wysokie stężenie naturalnych składników może wpływać na ewentualną zmianę koloru produktu.

Aqua (Water)*, Cetearyl Alcohol*, Caprylic/Capric Triglyceride*. Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Cetyl Alcohol*, Coco-Caprylate*, Glycerin*, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter*, Cetearyl Glucoside*, Distarch Phosphate*. Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Tocopherol*, Sclerotium Gum*, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Citric Acid*, Lecithin*, Glucose*, Pentylene Glycol, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower Extract**, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance)*, Benzyl Alcohol, Linalool*, Geraniol*, Limonene*, Citronellol*

* SKŁADNIK POCHODZENIA NATURALNEGO
** SKŁADNIK ORGANICZNY Z MONITOROWANYCH PLANTACJI


Jeśli tylko czuję, że dłonie bardzo się przesuszają od nadmiaru dezynfekcji, bo nie da się ukryć, ale takie produkty często wysuszają skórę - sięgam bo kremy do dłoni, ale wybieram te, które są bardziej mocniejsze w swoim działaniu. Eco krem - serum regenerujące do skóry suchej i bardzo suchej to był dobry wybór, jeśli chodzi o nawilżenie. Dodatkowo przepiękny i wspaniały zapach lawendy, to tylko uczta dla mojego nosa, bo wszystko co lawendowe kocham, a tu zapach jest fenomenalny. Czuć wyjątkową, świeżą lawendę, która uspokaja, ale też nadaje piękną pachnącą woń swoim aromatem na skórze. Kremowanie rak takim zapachem to dla mnie sama przyjemność. Miłośniczki lawendowych zapachów też będą zadowolone.

Krem posiada białą kremową konsystencję, która jest delikatna i dobrze się wchłania, kiedy wmasowujemy ją w skórę. Nie pozostawia ona uczucia lepkości, czy tłustego filmu. Po odczekaniu chwili możemy wrócić do normalnych czynności lub ubrać rękawiczki. Krem - serum niweluje nieprzyjemne uczucie szorstkości i suchości na skórze. Po każdej aplikacji dłonie są zadbane, skóra nawilżona, odżywiona a po dłuższym i systematycznym używaniu pięknie się regeneruje. Dodatkowo krem posiada też kilka zalet, m.in wygładza, posiada organiczne i naturalne, certyfikowane składniki i jest przeznaczony dla Vegan. Tuba wykonana jest z 90% trzciny cukrowej.


Mój duet do oczyszczania i nawilżania dłoni u mnie świetnie się sprawdza. Dostępny jest on w sklepie online Lirene, lub stacjonarnie poszukajcie go w znanych drogeriach.



pozdrawiam,
Donna 

8 komentarzy:

  1. Teraz nasze dłonie nie mają łatwo, podobnie jak cera skrywana pod maseczką :/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja kremuję teraz ręce wręcz nieustannie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Płyn dezynfekujący plus krem do rąk to w tych czasach duet, bez którego nie da się obejść :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja teraz też ciągle krem do rąk pod ręką ale tego nie widziałam:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli chodzi o dłonie to nie prowadzę specjalnej pielęgnacji, ale kosmetyk do nawilżania polecę siostrze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż moje dłonie są na codzień mocno przesuszone, często zapominam o ich pielęgnacji. De facto - jedyna formą dbania o moje dłonie jest systematyczne wcieranie kremu...;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy, bardzo, ale to bardzo nie lubiłam kosmetyków marki Lirene. Ale patrząc na skład może jednak się skuszę i wrócę tu ze swoją mała, mini recenzją. 🙂

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...