3 paź 2018

Black & white invisible silky smooth antyperspirant spray Nivea.

Witam,


Kiedy poznaje nowości od Nivea, zawsze jestem ciekawa, jak dany produkt sprawdzi się u mnie. W ostatnim czasie poznałam wiele antyperspirantów czy to w sprayu, w sztyfcie czy w kulce. Każdy z nich był/jest inny, ale każdy wg. mnie ma zapewniać (zapewniał) dobrą ochronę i chronić ubrania przed plamami. Black & white invisible silky smooth antyperspirant spray zawitał do mnie początkiem września. Używałam go tylko w te dni, kiedy nosiłam białe lub czarne ubrania, a takich mam najwięcej w szafie, więc takiego antyperspirantu szukałam. Czy Wy również już go poznałyście? Jak go oceniacie? Zapraszam Was kochani na moją recenzję.


NIVEA Antyperspirant Black&White Invisible Silky Smooth spray to produkt, który zapewni Ci skuteczną i niezawodną ochronę przed poceniem się, bez ryzyka pobrudzenia ubrań. Pozostawia uczucie jedwabiście gładkiej i miękkiej skóry, nawet przy codziennym goleniu. Nie podrażnia skóry. Unikalna formuła chroni Cię przed nadmiernym poceniem się przez 48 godzin i pomaga zachować pierwotny kolor ubrań. Antyperspirant nie pozostawia żółtych plam na czarnych ubraniach ani białych śladów na czarnych koszulkach. Czarne bluzki i sukienki pozostają czarne, a białe – białe, bez przebarwień i smug. Przezroczysta ochrona nie pozostawia śladów – cokolwiek na siebie założysz. To antyperspirant, który jest delikatny, a jednocześnie bardzo skuteczny. Nie zawiera alkoholu (0% alkoholu etylowego).


Nie zawiera alkoholu (alkohol etylowy)
Butane, Isobutane, Propane, Cyclomethicone, Aluminum Chlorohydrate, Isopropyl Palmitate, C12-15 Alkyl Benzoate, Palmitamidopropyltrimonium Chloride, Octyldodecanol, Disteardimonium Hectorite, Propylene Carbonate, Dimethiconol, Propylene Glycol, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Benzyl Salicylate, Parfum


Jak pamiętam kilka lat temu kupiłam wersję na ubrania biało-czarne w kulce. Kulka wtedy nie sprawdziła się dobrze, bo w moim przypadku słabo chroniła i czułam zapach potu. Poznałam też wersję Nivea invisible for black/white FRESH 48 h. Ten antyperspirant wtedy był w porządku - a obecna wersja Black & white invisible silky smooth jest chyba najlepsza jaką do tej pory miałam. Przepiękny kobiecy i elegancki zapach to jego plus, ale największą zaletą jest dobra ochrona i faktycznie nie pozostawia żadnych plam na ubraniach. Byłam zaskoczona, że tak tani antyperspirant będzie tak dobrze chronił i działał. Spray nie podrażnia skóry, nawet jak używam często maszynki do golenia. Po aplikacji czekam dosłownie chwilunię i już mogę się ubierać. Nie zawiera alkoholu, więc skóra nic nie piecze po goleniu. Oprócz efektów z których jestem zadowolona, podoba mi się opakowanie i forma zamykania/otwierania. 


Jeśli chodzi o wydajność - tu również jestem zadowolona, bo postawiłam używać go tylko wtedy do biało-czarnych ubrań. Jest świetny! Coś czuję, że chyba na jednym opakowaniu się nie skończy.


A Wy obecnie czego używacie?



pozdrawiam,

Donna

2 paź 2018

Farmona Herbal Care Bławatek żel łagodzący do higieny intymnej do skóry wrażliwej i podrażnionej.

Witam,


Produkty pielęgnacyjne do ciała i włosów Farmona przeważnie lubię, ale jak do tej pory nie miałam jeszcze żadnego płynu do higieny intymnej z tej marki. Chciałam więc poznać jeden z trzech jakie ma w swojej ofercie. Zdecydowałam się na Farmona Herbal Care Bławatek żel łagodzący do higieny intymnej do skóry wrażliwej i podrażnionej. Super, że żel ten posiada wygodną pompkę i jest wydajny, ostatnio miałam taki bez pompki i niefajne to było. Czy znacie już może tego bławatka?


Preparat Farmona Herbal Care Cornflower zapewnia delikatną i łagodną codzienną pielęgnację intymnych partii ciała.
Właściwości:
- łagodnie myje wrażliwe partie ciała
- uwzględnia pH skóry i przywraca jego naturalną wartość
- redukuje podrażnienia i zaczerwienienia
- nie podrażnia
- zapewnia długotrwałe uczucie świeżości
Sposób użycia:
Nanieś niewielką ilość preparatu na intymne partie i dokładnie spłucz.


Produkt ten posiada 94 % naturalnych składników. Jest o 330 ml pojemności, więc w sam raz na jakiś czas wystarcza. Należy go też zużyć w ciągu 6 miesięcy. Konsystencja jego jest bezbarwna, lekko pachnąca. Wytwarza subtelną pianę, która dobrze oczyszcza, ochrania i pielęgnuje delikatną skórę. Żel ten na co dzień daje uczucie świeżości. Teraz kiedy ubieramy obcisłe spodnie, kryjące rajstopy czy legginsy miejsca intymne stają się podrażnione przez materiał, skóra też nie oddycha jak należy (co innego w lecie, kiedy były krótkie spodenki czy spódniczki) Dlatego raz lub dwa razy dziennie używanie płynów do higieny intymnej to podstawa do dobrej ochrony. Dodatkowo można pomagać sobie też chusteczkami do higieny intymnej. Żel ten dodatkowo zawiera ekstrakt z bławatka, który łagodzi i niweluje uczucie suchości, ekstrakt z zielonej herbaty, który działa tonizująco i regenerująco oraz kwas mlekowy, który przywraca prawidłowe pH.


Żel nie zawiera mydła oraz SLS, więc jak do tej pory kiedy go używam nic mnie nie uczuliło, ani nie podrażniło. Jednym słowem to dobry i sprawdzony żel łagodzący jaki mogę Wam polecić do mycia miejsc intymnych pod prysznicem. No i ta jego ładna szata graficzna. Opakowanie z pompką na plus.





pozdrawiam,

Donna

1 paź 2018

Projekt denko cz. 63.

Witam,



Nowy miesiąc - nowe denko, czyli co udało mi się zużyć i z czym się znów pożegnam? To coś do włosów, ciała i twarzy, czyli standardowo jednym słowedużo pielęgnacji. By nie przedłużać wstępu, bo zawsze za dużo piszę - zapraszam na kolejny projekt denko. Ciekawe czy znacie coś z moich pustaków.


1. Maska błotna do twarzy - błoto z Morza Martwego, kaolin, cynk BingoSpa - Ostatnio zastanawiałam się, czemu zużywam tak mało maseczek w formie saszetek, teraz już wiem, bo używałam maseczki z pojemnika, który okazał się być początkowy bardzo wygodny ze względu na pompkę, a przy końcówce, musiałam po prostu opakowanie przeciąć, bo bardzo dużo maseczki osiadało na ściankach. Recenzja

2. Farba do włosów Joanna Naturia - kolor czarny, od lat ta sama. Przeważnie wyrzucam od razu kartonik, tutaj jakoś zostawiłam do denka. Farba jest tania, sprawdzona i dobra.

3. Szampon łopianowy do włosów z kompleksem Bh Intensive + przeciw wypadaniu włosów z aktywatorem wzrostu Elfa Pharm - to szampon z typu delikatnych, nie podrażnia on skóry głowy, więc z chęcią do niego jeszcze powrócę. Ogólnie bardzo fajny, taki w moim typie ziołowy dla cienkich włosów, ale nie stosowany na dłuższą metę. Raz na jakiś czas wolę coś bardziej konkretniejszego jak np. mega oczyszczający lush. Recenzja

4. Odżywka spray Herbal Care pokrzywa od Farmona - chętnie poznam inną wersję niż pokrzywa, ale na razie od takich odżywek robię sobie przerwę. 

5. Wzmacniający szampon micelarny do włosów od Nivea - jeśli ktoś choruje na łuszczycę ten szampon, może nasilić swędzenie i łuszczenie, ja raczej go unikam. Recenzja

6. Ziaja - Intima łagodzenie podrażnień - płyn do higieny intymnej z babką lancetowatą - dobry płyn, bardzo wydajny, teraz może poznam inną wersję zapachową, bo lubię ziaję. Recenzja

7. Żel do myci twarzy Mediqskin Plus - poznałam całą serię z tych produktów, żel nie był zły, ale przy myciu tworzył dziwny glutowate i kleiste coś, co odlepiało się od skóry. Recenzja

8. Francuskie mydełko do rąk lawendowe Lpm - nie zliczę opakowań ile ich miałam. Niestety zapas się skończył, zostało mi jeszcze jedno oliwkowe.

9. Yves Rocher Jardins de Monde lawendowy żel pod prysznic - chętnie do niego jeszcze chcę powrócić lub poznać inne wersje zapachowe. Bardzo lubię takie żele, bo oczyszczają i ładnie pachną. Recenzja

10. Kremy do twarzy na dzień i na noc z serii milk & honey gold od Oriflame - kremy ogólnie szybko się skończyły, a tą serię nawet polubiłam. Recenzja

11. Seria Balance T-zone od Floslek - pielęgnacja skóry mieszanej Instant detox 2 w 1 Glinka myjąca - glinka nie była zła, ale wolę z całej serii peeling. Recenzja

12. Hydrolat z oczaru wirginijskiego Kej - polubiłam hydrolaty i jak teraz nie przemyję twarzy jakimś, to czegoś mi brak. Ten był bardzo dobry, chcę więcej! Recenzja

13. Krem na noc regenerująco - odżywczy Beauty Oil - super krem, dawno takiego nie miałam, ale mam dużo kremów, więc raczej do niego już nie wrócę. Recenzja

14. Blend-a-med Complete Protect Expert - raczej nie pokazuje past w denku za często, ale teraz będę starała się to zmienić. Ta pasta była bardzo dobra, dobrze oczyszczała ząbki i robiła za taki peeling co dokładnie wszystko czyścił. Ząbki były gładkie i dobrze odświeżone. Recenzja

15. Peeling kawowo kokosowy bare care, maseczka AA, chusteczki do demakijażu Equilibra - kilka małych, ale przydatnych kosmetyków. Peeling kawowy - rewelka. Kto lubi gotowce, warto ten wypróbować lub zrobić samemu w domu.


A u Was czego najwięcej ostatnio było zużyte? 
Pielęgnacja ciała, twarzy czy włosów?



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...