28 maj 2015

YOUNGY 20 + Balsam z oliwkami Karnawał w Wenecji od Lirene.

Witam,


Mazidełka do ciała uwielbiam wręcz ubóstwiam. Jest okres, że moja skóra jest bardziej wymagająca (przesuszona) a jest i taki, że wystarczy jej niewielkie nawilżenie, bo skórę ciała mam zazwyczaj normalną i nie narzekam. Jeśli chce ją lepiej nawilżyć i odżywić sięgam po masła, a jak chcę coś lekkiego to pod ręką mam nawilżający balsam. Z zapasów ostatnimi dniami używałam Oliwkowego balsamu Lirene Youngy 20+. Jak się sprawdza? Zapraszam na recenzje.


Opis:
Balsam z oliwkami Karnawał w Wenecji został stworzony z myślą o potrzebach skóry suchej. Twoja skóra spragniona jest ukojenia po szaleństwach karnawałowej nocy?
Balsam z oliwkami Karnawał w Wenecji to wyjątkowe połączenie skutecznej pielęgnacji z dobroczynnym działaniem południowych oliwek, zwanych owocami „drzewa wieczności”. Balsam przywraca równowagę ciała i zmysłów, a jego zniewalający zapach koi skórę, przygotowując ją na kolejną noc karnawałowej zabawy w Wenecji. Ciao bella!


Wosk z oliwek – nadaje skórze aksamitną miękkość; prawidłowo natłuszcza i nawilża

Balsam z oliwkami Karnawał w Wenecji:

* koi skórę
* odpowiednio pielęgnuje
* przywraca miękkość
* pozostawia zmysłowy zapach


Moja opinia:

Balsam ma swoje plusy i minusy. Jeśli ktoś lubi ekonomiczne, duże opakowania to taki balsam jest dla niego, mi przeważnie duże opakowania szybko się nudzą (i dlatego czasami mam otwarte 2 inne opakowania na zmianę) 400 ml dla mnie w porządku, ale szczerze mówiąc wolę mniejsze pojemności. Balsam ma bardzo lekką konsystencje, szybko się wchłania i nie jest tłusty. Dla młodej i mało wymagającej skóry bo właściwie balsam jest przeznaczony dla Youngy 20+ myślę, że będzie to dobry balsam, dla bardzo przesuszonej skóry balsam będzie za słaby. Mi osobiście balsam średnio nawilża skórę, dlatego daję mu średnią ocenę. Zapach może być, podoba mi się. Przyjemny, delikatny i dziewczęcy. Na lato jak najbardziej. 


Lubicie zapachy oliwkowe w kosmetykach?



pozdrawiam,

Donna

22 maj 2015

Czas na regenerację! Organizm potrzebuje odpoczynku i relaksu :)

Witam,


Ostatni rok (licząc od maja '14 do połowy maja'15) był dla mnie bardzo ciężki, stresujący. Nie czułam się dobrze ani psychicznie, ani fizycznie. Jak to się mówi, to nie były moje klimaty! Żyłam jakby w innej rzeczywistości w innym świecie. Totalny brak dla rodziny, chorującej babci, moich kociaków czy znajomych. Na blogu pojawiały się cisze, statystyki spadły o ponad 10 tys. 
Lubię zmiany, ale żeby zmieniać tryb życia na taki jaki mi nie odpowiada? - nie dziękuję. Nie będę się zmieniać i dostosowywać, bo ktoś mi coś narzuci. A tak było właśnie w tym przypadku - narzucono mi z góry pracę, w której de facto nie umiałam się odnaleźć, nie była związana ani pod moje zainteresowania, ani pod kierunek jaki studiowałam, ani pod zawody, jakie mam wyuczone. Tak wiem, w dzisiejszych czasach nie wybrzydza się z pracą, bo o nią jest trudno, ale dlaczego mam się męczyć i pracować ponad moje siły? 
Tak ponad moje siły... bo obciążyłam organizm do tego stopnia, że z początkiem roku zachorowałam na niedoczynność tarczycy.

Cieszę się, że zdobyłam nowe doświadczenie, nauczyłam się kilku nowych rzeczy, miałam kontakt z klientem itp. ale boli mnie to bardzo i nie zdawałam sobie sprawy, że przez ostatni rok bardzo wymęczyłam swój organizm, wyniszczyłam i zaniedbałam! Złożyło się na to wiele czynników m.in długotrwały stres, mało snu, brak regularnych i pożywnych posiłków w ciągu dnia, brak ćwiczeń, jazdy na rowerze i wiele innych rzeczy które normalnie robiłam jak prowadziłam zdrowy i spokojny tryb życia. (jak wracałam po pracy czasami padałam i wyłam, bo nie miałam już siły na nic, wszystko mnie totalnie bolało, mięśnie rąk, nóg od chodzenia, a chodzić i dźwigać to miałam zanadto jeśli chodzi o moją kruchą i delikatną posturę ciała) Czułam się bardzo zmęczona, moja energia słabła, aż któregoś dnia gdy już byłam mega przemęczona i ledwo trzymałam się na nogach poszłam do lekarza o wypisanie skierowania na zwykłe badanie krwi, bo czułam, że coś jest nie tak z moim organizmem. A ja swój organizm i ciało znam bardzo dobrze i wiem, kiedy i jakie mi wysyła sygnały. Miałam racje, wyniki badań wyszły bardzo złe (norma badania, które wykonywałam ma przedział do 4 jednostek a mi wyszło aż 128) Załamałam się :( ale czy to kogoś obchodziło???Usłyszałam nawet, że symuluje! Szok... bez komentarza... Zaczęłam brać leki, z czasem większe dawki, zmieniłam dietę. 

Wracając do dzisiejszego tematu jakim jest: Czas na regenerację - postanowiłam zadbać o siebie i wrócić do mojego normalnego trybu życia, a przede wszystkim do spokojniejszego i mam nadzieje już bez takiego stresu, bez wykorzystywania, bez dźwigania czegoś co jest ciężkie dla mnie ;/

 Teraz czeka mnie regeneracja włosów, bo mam bardzo zniszczone. Dosłownie pół włosów mi wypadło...
Zakupiłam już do tego celu:
- odżywkę w sprayu wzmacniającą z serii Herbal Care Farmona i wspomagam się suplementacją Belissa.



- Powróciłam do olejowania włosów. Aktualnie stosuję olej kokosowy raz, dwa razy w tygodniu.


- Szampon wzmacniający przeciw wypadaniu włosów equilibra 


Kończę moje zaczęte odżywki i maski:



Regeneracja skóry stóp:
Przez zimę używałam kremu ochrona i regeneracja 4 w 1 z Farmony ale przez ostatni miesiąc skóra bardzo mi się zniszczyła, przesuszyła i pojawiły się jakby czerwone ranki, nie mówiąc już, że dużo chodziłam i zrobiły mi się nieładne odciski. Dlatego teraz kilka razy w tygodniu robię dla stóp mini spa. Moczę stopy w soli, wykonuję delikatny peeling z kwasami aha i wcieram krem do stóp. Co kilka dni stosuję maskę regenerującą i pielęgnującą.



Solanka może być stosowana do kąpieli jak również peelingów.

 Regeneracja skóry ciała:
Uwielbiam mieć skórę delikatną w dotyku, mięciutką i zadbaną. Przed latem sięgam więcej po peelingi, by wygładzić skórę i choć trochę ją ujędrnić. Do pielęgnacji używam aktualnie peeling z kwasami AHA i na zmianę dwa balsamy nawilżające. 


Na koniec moje postanowienia!

Regeneracja organizmu:
- więcej snu
- więcej wody niegazowanej
- więcej świeżych warzyw i owoców
- suplementacja (witaminy i zioła)
- spacery, wyjazdy i kontakt z naturą
- cisza, spokój, medytacja, dobra książka
- spotkania z przyjaciółmi :)



Mam nadzieję, że mój organizm wróci do normy i moje wyniki badań znacznie się poprawią! A ja wrócę do dawnej energii i szaleństwa :) 


Dziś np. relaksuje się na gorących źródłach w Bukowinie. Miłego weekendu dla Was :* 




pozdrawiam,

Donna


17 maj 2015

A życie toczy się dalej...

Witam,


Usiadłam w ciszy, by napisać co u mnie słychać - 11 maja 2015 odeszła moja babcia [*] Nie umiem się pozbierać w sobie, zebrać myśli, poukładać wszystko w głowie. Nie wierze, że jej już przy mnie nie ma... Tak cicho, pusto, smutno :( Dlatego też coraz ciszej na moim blogu z nowymi recenzjami i blogowym życiem. Mam nadzieję, że to rozumiecie...

źródło: internet

W czasie tych smutnych chwil zrobiłam mnóstwo zdjęć, nagrywałam krótkie filmiki... wszystko miałam w aparacie i w tel. komórkowym. Miałam bo na bieżąco sprawdzałam i oglądałam. Na drugi dzień gdy chciałam znów pooglądać zdjęcia - wszystko zniknęło i w aparacie i w tel. z dwóch dni zdjęcia zniknęły (nie usuwałam ich) Ktoś może wierzyć lub nie w zjawiska nadprzyrodzone, ja tego doświadczyłam już niejeden raz, ale teraz wiem, że to nie był przypadek, że nagle mi się aparat czy tel. popsuł czy nie zapisał zdjęć z tych samych dni. Czy Wy również przeżyłyście coś tak niesamowitego? 


Kochani słonecznej i ciepłej niedzieli dla Was :)



pozdrawiam,

Donna  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...