Witam,
Tak się ostatnio złożyło, że skończył mi się mój dotychczasowy płyn micelarny i zaczęłam rozglądać się za nowym produktem do codziennego demakijażu i oczyszczania skóry. Jak to często bywa, najlepsze odkrycia przychodzą zupełnie niespodziewanie. Miłą niespodzianką okazał się Brzozowy płyn micelarny Sylveco, który znalazłam w najnowszej edycji pudełka Pure Beauty „Rose Stories”.
Jeśli jesteście ciekawi, jak ten płyn sprawdził się w mojej codziennej pielęgnacji, jakie są jego zalety i czy spełnił moje oczekiwania, serdecznie zapraszam Was do przeczytania dalszej części mojej opinii.
Delikatny płyn micelarny, który skutecznie oczyszcza, usuwa makijaż i wspiera nawilżenie oraz komfort skóry każdego dnia
Pojemność: 400 ml
Składniki wiodące: Aloes, Brzoza, Panthenol
Skład:
Aqua, Decyl Glucoside, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Betula Alba Leaf Extract, Panthenol, Allantoin, Hydrolyzed Oats, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Facid Acid, Lactic Acid, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.
Sposób użycia:
Nanieś niewielką ilość płynu na wacik kosmetyczny i delikatnie przetrzyj skórę twarzy, oczu i ust, aż do usunięcia zanieczyszczeń i makijażu. W razie potrzeby powtórz czynność. Nie wymaga spłukiwania, jednak w przypadku bardzo wrażliwej skóry można przemyć twarz wodą.
Od pierwszego użycia zwróciłam uwagę, że płyn jest delikatny, a jednocześnie skuteczny w działaniu. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, sprawnie usuwa makijaż i pozostawia cerę przyjemnie odświeżoną, bez uczucia ściągnięcia, czy dyskomfortu. Ogromnym atutem jest również jego pojemność, ma on aż 400 ml, dzięki czemu produkt jest niezwykle wydajny i wystarcza mi na naprawdę długi czas. Dla mnie to duży plus, ponieważ płyn micelarny jest nieodłącznym elementem mojej codziennej pielęgnacji. Na uwagę zasługuje także jego skład, posiada on aż 99% składników jest pochodzenia naturalnego, co bardzo do mnie przemawia. Płyn ma przyjemny, subtelny, lekko ziołowy zapach, który wyjątkowo przypadł mi do gustu. Jest delikatny, nienachalny i sprawia, że wieczorna pielęgnacja staje się jeszcze przyjemniejszym rytuałem.
Producent przeznaczył go do każdego rodzaju cery, ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej, wrażliwej i wymagającej. Moja cera jest tłusta, a mimo to płyn świetnie się u mnie sprawdza. Bardzo dobrze radzi sobie z usuwaniem codziennych zanieczyszczeń, nadmiaru sebum oraz makijażu, pozostawiając skórę czystą, świeżą i przygotowaną do kolejnych etapów pielęgnacji. Ja stosuję go jako pierwszy krok wieczornego oczyszczania twarzy. Niewielką ilość płynu nanoszę na płatek kosmetyczny i delikatnie zmywam makijaż oczu, a następnie sięgam po drugi, czysty płatek, aby dokładnie oczyścić już całą twarz z makijażu, sebum i zanieczyszczeń, które gromadzą się na skórze w ciągu dnia. To dla mnie bardzo ważny etap pielęgnacji, ponieważ wierzę, że dokładnie oczyszczona skóra znacznie lepiej przyjmuje kolejne kosmetyki. Po użyciu płynu micelarnego zawsze wykonuję także drugi etap oczyszczania. Sięgam po żel lub emulsję do mycia twarzy, aby domknąć cały proces i mieć pewność, że skóra jest idealnie czysta. Taki dwuetapowy rytuał pielęgnacyjny stosuję od dłuższego czasu i doskonale sprawdza się w przypadku mojej cery, pomagając utrzymać ją w dobrej kondycji i zachować świeży, zdrowy wygląd każdego dnia.
Wpis przy współpracy reklamowej z marką Sylveco i Pure Beauty.
#współpracareklamowa
Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii. Czy mieliście już okazję poznać Brzozowy Płyn Micelarny Sylveco? A może stosowaliście już wcześniej kosmetyki tej marki i macie swoich ulubieńców? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, jak wygląda Wasza codzienna rutyna oczyszczania twarzy i po jaki płyn micelarny sięgacie najchętniej. :)
pozdrawiam,
Donna




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!