20 wrz 2015

Suchy szampon do włosów Batiste - Oriental

Witam,


O suchych szamponach Batiste często czytałam na innych blogach i oglądałam ich recenzje na yt. Były i są zachwalane. Kupiłam z ciekawości i już zaspokoiłam moje pierwsze potrzeby. Nie mam porównania z innymi wersjami, więc ocenię ten który akurat kupiłam. Jest to wersja orientalna. 


Moja opinia:
Szampon znajduje się w sprayu, wygląda jak lakier do włosów czy pianka. Ma kolorowe opakowanie i przyciągającą etykietę w kwiatuszki i dostojnego pawia. Szampon używam sporadycznie i tylko w nagłych wypadkach, więc dla mnie jest wydajny. 


Jako brunetka obawiałam się, czy po popsikaniu nie będę mieć suchego, białego proszku na włosach. Jeśli dobrze wmasujemy to nie będziemy mieć ani śladu. Włosy po rozczesaniu są świeże i puszyste. Szampon działa i zaskoczył mnie pozytywnie. Ale ma jeden minus - nie działa dobrze na moją skórę głowy, bardzo ją wysusza. Ostatnio gdy wprowadziłam do mojej pielęgnacji nowe łagodne szampony, które koją i są delikatne i wiem, że mi nie szkodzą, to właśnie przez użycie Batiste stan skalpu się pogorszył, wysuszył i sypie się łupież ale tylko za uszami. 
Wersja Oriental to lekki, kwiatowo - owocowy zapach, pachnie przyjemnie i ładnie. Suchy szampon jest dobry, gdy nie mamy możliwości umycia włosów. Do odświeżenia spisuje się dobrze i efekt końcowy mi pasuje, unosi włosy u nasady, tylko że gdy obserwowałam tak stan włosów w ciągu dnia, to ta świeżość nie była jakoś zdecydowanie długo. Już po kilku godzinach stan fryzury prosił się o umycie wodą i szamponem. 


Podsumowując: 
Po aplikacji włosy są świeże, zapach ładny kwiatowy, niestety szampon nie daje efektu na cały dzień i wysusza mi skalp. Czy kupię go ponownie? nie, ale inną wersję chciałabym poznać.


Znacie i lubicie suche szampony Batiste?
Idę zaparzyć dobrą herbatę i poodwiedzam Wasze blogi, bo mam małe zaległości, a tak bardzo lubię Was czytać. Szkoda, że weekend się już kończy :(




pozdrawiam,

Donna

19 wrz 2015

Mgiełka Japanese Cherry Blossom z Bath & Body Works.

Witam,


Jest to moja pierwsza mgiełka z Bath and Body Works o zapachu: Japanese Cherry Blossom. Mam ją od lutego, a zużyłam dopiero 1/4 opakowania, gdyż na lato ten zapach był dla mnie zbyt słodki i zostawiłam go sobie na chłodną jesień i zimę. 


Opis znaleziony w sieci:
"Ten zmysłowy zapach tworzy mieszanka japońskiej wiśni, ryżu, wanilii, drewna orientalnego oraz płatków mimozy...
nuty głowy: azjatycka grusza, jabłoń, śliwka
nuty serca: kwiat japońskiej wiśni, Lilia, róża, płatki mimozy
nuty bazy: ryż waniliowy, królewski bursztyn, jedwabne piżmo, rozgrzewający cynamon, himalajskie drzewo cedrowe oraz kremowy sandałowiec"


Moja opinia:
Jak wspomniałam na wstępie zapach jest słodki, ciepły, otulający i na lato dla mnie za mdły i ciężki, więc teraz gdy zbliża się jesień wielkimi krokami, postanowiłam powrócić do owej mgiełki. Nie utrzymuje się przez cały dzień, ale od popsikania nim ciała, pachnie jakiś czas. Nie wiem jak pachnie kwiat japońskiej wiśni, ale musi pachnieć ładnie bo w połączeniu z innymi nutami jak wanilia, królewski bursztyn, śliwka zapach naprawdę przypomina elegancki i zmysłowy zapach. Przypomina mi perfumy Naomi Campbell. Chciałabym poznać inne wersje zapachowe mgiełek z B&BW



pozdrawiam,

Donna

18 wrz 2015

Micelarny fizjologiczny żel do higieny intymnej Lactima Duo Everyday od Lirene.

Witam,


Lirene zadbała o higienę intymną w ostatniej przesyłce i podarowała kilka płynów pielęgnacyjnych do tych części ciała. Nie wyobrażam sobie nie mieć pod prysznicem czegoś specjalistycznego do odświeżenia się. Dla mnie to podstawa higieny i cieszę się, że poznałam kolejny produkt jaki oferuje nam Lirene do higieny intymnej. Pierwszy do testów otworzyłam Micelarny fizjologiczny żel do higieny intymnej Lactima Duo Everyday.


Innowacyjne składniki:
Betaina – oczyszcza i zapewnia uczucie świeżości
Kwas mlekowy – reguluje prawidłowy balans pH
Aloes i gliceryna - pomagają w łagodzeniu podrażnień i nawilżają

Efekty:
* delikatnie myje i zapewnia uczucie świeżości
* zapewnia ochronę przeciwgrzybiczą
* nawilża i chroni śluzówkę przed wysuszaniem
* przywraca kwaśne pH okolic intymnych
* chroni przed infekcjami i hamuje rozwój bakterii


Opis:
"Micelarny fizjologiczny żel do higieny intymnej stworzony został z myślą o aktywnych kobietach, które na co dzień potrzebują skutecznej pielęgnacji i długotrwałego odświeżenia okolic intymnych. Nie zawiera mydła, barwników, parabenów, jest niezwykle łagodny i bezpieczny dla skóry. Posiada rekomendację ginekologów.
Lactima Duo Everyday to żel odświeżający do higieny intymnej, który zawiera innowacyjny DUO KOMPLEKS miceli i kwasu mlekowego. Zawiera łagodne substancje zmywające, oparte na betainie, dzięki czemu skutecznie oczyszcza i zapewnia długotrwałe uczucie świeżości. Dodatkowo zapewnia odpowiednią ochronę przeciwgrzybiczą oraz równowagę mikrobiologiczną. Dzięki zastosowaniu kwasu mlekowego, żel efektywnie reguluje prawidłowy balans pH. Wspomaga także codzienną ochronę przed infekcjami oraz hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu. Dzięki zawartości aloesu i gliceryny żel zapobiega wysuszaniu i podrażnianiu śluzówki"


Moja opinia:
Produkt zapakowany jest w kartonik z informacjami. Posiada pompkę co ułatwia aplikację. Bardzo lubię takie kosmetyki. Jest bardzo wydajny, ma 300 ml pojemności, mi wystarcza jednorazowo dwie pompki do odświeżenia i umycia się. Płyn bardzo przyjemnie i świeżo pachnie i jest bardzo wyczuwalny w czasie mycia. Nie podrażnia swoim zapachem, ani nie uczula. Spełnia wszystkie swoje zadania jak zapewnia Nam producent. Konsystencja lekka, przezroczysta w kontakcie z wodą tworzy przyjemną pianę. Osobiście jestem z produktu zadowolona i kupię ponownie. Cena ok 12,90 więc uważam, że całkiem przystępna i można kupić w większości sklepów kosmetycznych lub online tutaj.



A co u Was gości aktualnie do higieny intymnej?
Może polecicie Wasz sprawdzony i lubiany produkt?


pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...