23 paź 2014

Luźny wpis nt. zmęczenia.

Witam,


Wpis w sumie napisałam półtora miesiaca temu, czy nawet dwa więc dawno temu i gdzieś zapodział mi się w edycji, dlatego ukazuje go właśnie teraz. Bloguje już jakiś czas, na blogu oprócz recenzji kosmetyków pojawiają się też inne tematy. Dzielę się szczęściem, miłymi chwilami, malutkimi drobnostkami, a czasem narzekaniem, smutkiem itp. Każda blogerka czasem coś napisze od siebie, nie tylko o kosmetykach, bo czytanie tylko o kosmetykach byłoby nudne :P Sama lubię czytać wpisy co u której z Was słychać nie tylko kosmetycznego. Lubię czytać życiowe historie, te smutne i te szczęśliwe. Ile razy czytałam, że ktoś jest radosny, zakochany, czy ktoś znudzony życiem, ma problemy czy miał gorszy dzień itp.

Do inspiracji tego wpisu skłoniła mnie pewna krótka rozmowa dotycząca mojego bloga:) a jeśli chodzi o blog to tym bardziej powinnam to umieścić właśnie na blogu...
Czasami napiszę, że jestem zmęczona i mam do tego prawo być zmęczona i mogę to napisać na MOIM BLOGU. 

JESTEM ZMĘCZONA!

...o tak jak ten leniwy kotek - tygrysek :P
źródło: allefajne


Jestem zmęczona po pracy...

Jestem zmęczona po podróży...







Jestem zmęczona zabawą z kociakami...
ps. są to maleństwa od mojej kochanej Morgany, która po porodzie kociaków odeszła :( zostawiając 3 małe szczęścia :) obecnie kociaki skończyły już 5 miesięcy i wyrosły na duże koczurrry ;p 


Jestem zmęczona pisaniem książki...


Jestem zmęczona!

itd. itd.



Dlaczego nikt, nie rozumie tego co czuję... tylko narzuca jaką mam być?



Więc tak naprawdę nierozumiem, dlaczego de facto zwrócono mi uwagę, że na blogu napisałam, że jestem "zmęczona", od kogoś, kto nie jest związany ani z blogosferą, ani życiem blogowym, a zna adres do goldony... Nie ukrywam, że dziwnie mi się zrobiło, że ktoś próbuje się wtrącać do moich wpisów i do mojego samopoczucia (???) Gdy porozmawiałam z kilkoma innymi blogerkami co o tym sądzą stwierdziły, że nie warto się tym przejmować, a na blogu pisać to co się myśli, czuje bo to "mój" blog a nie kogoś innego...

Szczerze, to tylko ludzie z mojego otoczenia robią najwięcej hallo i najwięcej problemu, na temat mojego bloga... :| zawsze od nich muszę usłyszeć jakieś uwagi m.in pisz to, tego nie wypada pisać, bo przeczyta to ktoś, a może sprzedaj te kosmetyki, które masz, no weź sprzedaj po co Ci tego tyle, otwórz sklep internetowy, to będzie dobry biznes... :D 

Więc napiszę jeszcze raz, że czasami jestem zmęczona i będę o tym pisać, właśnie tu na moim blogu, że mam gorszy dzień i jestem zmęczona :))) Nie napisałam również tego wpisu żeby komuś zrobić na złość, czy mi się tak podobało, ale dlatego że pokazuję mój stan emocjonalny na daną chwilę. A blog to forma jakby pamiętnika, gdzie opisuję publicznie tylko 30% mojego życia... a za jakiś czas, gdy np. zacznę czytać mojego bloga wspomnę sobie ten okres mojego życia... m.in jak się czułam... 

Człowiek jest tylko człowiekiem, a nie robotem, który ma być aktywny przez 24h na dobe, zawsze uśmiechnięty, energiczny itp. Ja pokazuję siebie naturalną, a nie sztuczną w wpisach i kiedy jestem zmęczona to piszę, że jestem! i nie obchodzi mnie to, że może to ktoś przeczytać...


A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Pisać sztucznie, że jest się szczęśliwym na siłę, czy pokazywać jakim się jest naprawdę? 


...miało być luźno, a zrobiło się dużo czytania ;p
dziekuje za uwagę :)


Przesyłam moc pozytywnej energii <3


źródło:.kot.fr

Zmęczona ale szczęśliwa  ;)
a w następnym wpisie napiszę o moim szczęściu - marzeniu, które spełniłam :)))






pozdrawiam,

Donna

20 paź 2014

Bogaty balsam do dłoni z serii HOME SPA od Pat & Rub.

Witam,


Chyba zaczął sie u mnie sezon na kremy do rąk. W lecie nie miałam potrzeby kremowania rąk bo jak balsamuje się to autoamtycznie dłonie też nawilżam. Niestety chodniejsze powietrze na zewnątrz i suche w środku pomieszczenia sprawiają, że moje dłonie szybko sie przesuszają i wymagają dodatkowej pielęgnacji.

Sięgnełam więc po bogaty balsam do dłoni z serii HOME SPA od Pat & Rub.


Opis:
"Seria HOME SPA to kosmetyki naturalne do zadań specjalnych i relaksujących zabiegów SPA w domowej łazience. Bogaty Balsam do Dłoni HOME SPA odżywia, nawilża, koi i naprawia skórę. Skutecznie pielęgnuje, jak i pozwala na chwilę odprężenia. Zawiera kombinację substancji o właściwościch naprawczych i zwalczających wolne rodniki oraz kompozycję olei i maseł roślinnych, skutecznie odbudowujących warstwę lipidową skóry. W naturalnym balsamie do rąk HOME SPA znajdują się substancje ochronne, które zabezpieczają skórę dłoni na długie godziny. Idealnie się wchłania. Pachnie ziołowo i cytrusowo. Aromat jest mieszaniną olejków eterycznych".

Seria HOME SPA/Domowe Spa powstała z myślą o chwilach relaksu i dogłębnej pielęgnacji w domowej łazience. Kosmetyki Spa do zadań specjalnych dokładnie zajmą się ciałem, a aromaty zmysłami. Kosmetyki naturalne z linii HOME SPA należy stosować wszechstronnie korzystając z ich rozbudowanej mocy.


Kompozycja:

Sok z Aloe Vera* - łagodzi, wspiera wzrost komórkowy Ekstrakt z goji* - bardzo silnie zwalcza wolne rodniki Masło mango* - ma działanie silnie nawilżające, chroni i odbudowuje naskórek, wygładza i ujędrnia skórę Olej z wiesiołka* – ma zdolność kumulowania się w głębszych warstwach skóry, zapobiegając jej wysychaniu; łagodzi podrażnienia i stany zapalne skóry, opóźnia procesy starzenia; wygładza drobne zmarszczki Olej winogronowy* – zwalcza wolne rodniki, hamując proces starzenia skóry, działa przeciwzapalnie i kojąco Betaina roślinna* - nawilża Gliceryna roślinna* - nawilża Naturalna witamina E – zwalcza wolne rodniki oraz chroni przed działaniem niekorzystnych czynników środowiskowych Emolienty roślinne* - nawilżają

*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym

Sposób użycia:

Delikatnie wmasuj balsam w skórę dłoni. Balsam możesz też stosować jako maskę dla dłoni - rozprowadź hojnie kosmetyk na skórze rąk i załóż bawełniane rękawiczki. Pozostaw tak przez kilka godzin lub na noc. 



Moja opinia:
✔  świetne i stabilne opakowanie z pompką, z czytelną etykietą i bardzo dobrym składem
✔  konsystencja treściwa, gęsta ale przy smarowaniu wydaje się być taka 'normalna' jak przy większości kremów do rąk
✔  nie pozostawia tłustej warstwy, wystarczy kilka minut by balsam dobrze się wchłonął 
✔  zapach cytrusowy, orzeźwiający, mój nos wyczuwa intensywną kwaśną cytrynkę, która na skórze utrzymuje się przez jakiś czas
✔  krem bardzo dobrze pielęgnuje przesuszone dłonie, skóra jest nawilżona, zregenerowana i miękka w dotyku (czasami miałam ochotę posmarować nim całe ciało, niż tylko dłonie)
✔  balsam można używać na dwa sposoby jako krem lub jako maskę - ja stosuje tylko jako krem
✔  bardzo wydajny, wystarczy odrobina, by nasmarować nim dłonie
✔  balsamu używam przeważnie na noc, wtedy wiem że  będzie miał czas na dogłębne wchłonięcie i regenrację przesuszonych partii zwłaszcza między palcami
✔ jeśli można doszukać się jakiegoś minusu to moim zdaniem nie ma, aczkolwiek jest za duży by go nosić w torebce, na warunki domowe - idealny 



pozdrawiam,

Donna 

19 paź 2014

Mini haul zakupowy.

Witam,


Na zakupy totalnie nie mam czasu, ale dobrze że są znajomi, czy rodzina, oraz sklepy internetowe gdzie można kliknąć i zakupy ma się zrobione. 

Coś co zwitało u mnie ostatnio to kilka ulubieńców i kilka nowości. 
Ulubieńcy z Lusha to szampony w kostce :) 



Świeżutkie, prosto ze sklepu przywiozła mi je koleżanka. Wybrałam te co już kiedyś miałam okazje poznać, czyli karma komba i new. Szampony są rewelacyjne i polecam wypróbować. Karma komba już od kilku tygodni poszła w ruch i myję nim włosy średnio 3 razy w tygodniu na zmianę z innymi szamponami tradycyjnymi, które testuję.



Coś nowego z balea :) czyli nowy deo spray. 



Coś niekosmetycznego:
Uwielbiam puchate i ciepłe, długie szlafroki. Zakupiłam szlafrok  De lafense o jakim marzyłam. Rozmiar S :) Wcześniej również miałam z tej samej firmy i z tego samego fasonu ale kolorystyka śliwkowa. Służył mi, a właściwie służy już dwa lata i jest niedozdarcia ;) ciepły, mięciutki w dotyku jak pluszowy misio :D Również polecam.



Na modelce wygląda tak:


Nowe botki z CCC, tym razem nie mój styl, ani fason, ale musiałam kupic coś na płaskim obcasie, by móc biegać na codzień w terenie. Buty już miały za sobą niejedną wędrówkę, więc stwierdzam, że są wygodne. Zobaczymy na ile mi posłużą. 



A jak Wasze ostatnie zakupy? Udane? :)




pozdrawiam,

Donna 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...