27 sie 2015

Oczyszczanie 3 w 1 żel myjący + peeling + maska WYBIELANIE od Lirene.

Witam,


Dobre oczyszczenie twarzy zwłaszcza tłustej to podstawa. Od jakiegoś czasu przy codziennej rutynowej pielęgnacji towarzyszy mi Lirene oczyszczanie 3 w 1 żel myjący + peeling + maska WYBIELANIE. Zapraszam na moją recenzję z owym produktem jak spisuje się na mojej twarzy i czy mi pomaga :)


Opis:
Multifunkcyjna formuła oczyszczająca 3w1 odpowiada na najważniejsze potrzeby skóry:
• skutecznie i głęboko oczyszcza skórę łagodnie usuwając martwy naskórek i odblokowując pory, dzięki delikatnym drobinkom peelingującym,
• naturalnie rozjaśnia skórę, przywracając jej blask dzięki wit. C, która redukuje nadmierną produkcję melaniny i hamuje negatywny wpływ promieniowania UV na komórki,
• poprawia elastyczność, jędrność i gładkość skóry poprzez działanie kwasu hialuronowego i witaminy E,
• długotrwale nawilża i odżywia skórę dzięki zawartości olejku bawełnianego i mikroelementów soli morskich, które ograniczają utratę wody z naskórka. W efekcie skóra twarzy jest oczyszczona, rozjaśniona i gładka.

Stosowanie: 
Nanieść na wilgotną skórę twarzy i delikatnie wmasować, omijając okolice oczu. Chcąc używać jako maskę pozostawić na skórze kilka minut. Następnie spłukać obficie wodą. Używać regularnie 2-3 razy w tygodniu. 

Udowodnione rezultaty:
78% skutecznego i głębokiego oczyszczenia 70% rozjaśnienia, 100% wygładzenia



Moja opinia:
Produkt znajduję się w wygodnym opakowaniu, jest to miękka, stojąca tuba. Z tył opakowania jest opis, stosowanie, skład i podstawowe informacje. Konsystencja jest biała z maleńkimi drobinkami, kremowa. Jest gęsta, nie spływa z palców. Zapachem przypomina mi bardzo kosmetyk Wow! Energy 2 w 1 kremowy peeling mycie + złuszczanie z Under Twenty. Po nałożeniu na twarz i masowaniu produkt pokrywa buzię na biało. Jako peeling jest bardzo delikatny, czuć drobinki ale one są łagodne, jako żel myjący hm na żel on jest za gęsty, więc żelem bym go nie nazwała. Za to maska również może być. Najbardziej jednak lubię go stosować jako peeling. Po kilku minutach masowania zmywam i buzia jest dobrze oczyszczona, miękka, gładka. Można nakładać tonik, krem czy podkład. Suche skórki są usunięte, zaskórniki przy systematycznym używaniu minimalizują się. Nie zauważyłam za to wybielania. W składzie jest parafina, ale mi to w tym przypadku nie przeszkadza. Produktu używam codziennie lub co drugi dzień, nie podrażnia mnie, ani nie uczula. Jest wydajny. Lubię go :) Sprawdza się na wyjazdach, bo może nam posłużyć jako żelek myjący, peeling i jako maska. 




Jeśli używałyście ten produkt to dajcie znać.
Można kupić przez on line tutaj :)



pozdrawiam,

Donna

26 sie 2015

Marsylskie mydełko różane 100% naturalne z południa Francji.

Witam,


Prawdę mówiąc nie pamiętam skąd mam Marsylskie mydełko różane 100% naturalne, jedno wiem - mam je z zapasów ha! Być może dostałam go na jednym ze spotkań blogerskich hmm, albo sama gdzieś kupiłam - nio nie wiem :( Nie mniej jednak mydełko pochodzi z EtnoSPA.pl Mydełko stało się moim ulubieńcem więc warto go polecić i coś o nim więcej napisać. Ogólnie co do pielęgnacji z mydełkami, to jestem tolerancyjna i zarówno w kostkach, w płynie czy też w piankach z Bath & Body Works po prostu lubię każdy rodzaj nie zależnie od konsystencji czy wyglądu.


Opis:
Francuskie mydło marsylskie Le Chatelard 1802 na bazie oleju palmowego o pięknym zapachu róży. 

Właściwości:
- zawiera 72% olejków roślinnych,
- jest w 100% naturalne, na bazie olejków roślinnych, bez tłuszczów zwierzęcych,
- w 100% biodegradowalne,
- nie testowane na zwierzętach
- neutralne dla skóry pH

Działanie:
- łagodzi podrażnienia, regeneruje komórki,
- odżywia i wygładza,
- hipoalergiczne, nie uczula - idealne dla alergików lub delikatnej skóry dziecka,
- polecane do mycia twarzy i higieny intymnej,
- ma działanie bakteriobójcze, oczyszczające i antytrądzikowe,
- może być stosowane do delikatnego prania.

Polecane dla każdego rodzaju skóry, a szczególnie dla cery alergicznej, delikatnej i wysuszonej, wspomaga również przy leczeniu trądziku.

Wskazówki:
- Mydło marsylskie stosowane jako środek do prania ubranek niemowląt wykazuje działanie antyalergicznie i nie podrażnia skóry dziecka
- Doskonałe do odplamiania m.in. do kołnierzyków koszul, a także do prania delikatnych tkanin
- Polecane przez dermatologów w przypadku nietolerancji na mydła
- Roztwór mydła marsylskiego odkaża wszelkie rany

Historia Firmy:
Marka Le Chatelard 1802 od ponad 200 lat zajmuje się uprawą lawendy, produkcją kosmetyków oraz tradycyjnego mydła marsylskiego (savon de Marseille) według starodawnej receptury metodą ręczną (fabrication artisanale). Naturalne tradycyjne mydło marsylskie z południa Francji cieszy się ogromnym zainteresowaniem na całym świecie dzięki swoim dobroczynnym właściwościom. Do produkcji mydła marsylskiego używane są tylko naturalne, roślinne składniki, w tym aromatyczne olejki, a bazę kostek stanowi oliwa z oliwek, olej palmowy, olej arganowy lub olej rzepakowy.
Zapach: różany
Waga: 100g
Forma: wygodna prostokątna kostka

Moja opinia:
Różowe mydełko o pięknym różanym zapachu - czego chcieć więcej. Przeważnie kobiety wybierają kolor różowy (osobiście za nim nie przepadam, aczkolwiek akceptuję i 'czasami' lubię). Zapach róży też kojarzy się z kobietami, bo zazwyczaj ten kwiat jest najbardziej popularnym kwiatem jaki dostają kobiety i jaki lubią. Przejdźmy więc do samego mydełka, które od samego początku bardzo mi się spodobało. Posiada kilka cech godnych polecenia. Mianowicie jest mydełkiem bardzo delikatnym, tworzy subtelną pianę, która dobrze oczyszcza ręce/ciało. Jest mydełkiem 100% naturalnym, więc nie podrażnia i nie uczula. Czy wysusza skórę? Przy bardzo częstym myciu owszem może wysuszać, ale sięganie po mydełko 2-3 razy dziennie nie daje efektu ściągania skóry. Pachnie różą, jest to zapach taki lekki, kwiatowy i nie chemiczny. Kojarzy mi się z pączkami nadzianymi różą :D i ze sypaniem kwiatków przez dzieci :) Z początku mycia mydełko jest kanciaste i mało co wygodne, ja mam małe dłonie więc może to tak odczuwam, ale za każdym myciem jest już lepiej, bo mydełka ubywam. Stosuje go tylko do mycia rąk i czasami biorę pod prysznic, kilka razy umyłam nim buzię. Skóra nie była wysuszona. Pomaga przy trądziku. Do prania nie używałam, ale jak zapewnia producent nadaje się do odplamiania. 


Wad w mydełku nie zauważyłam. Jeśli będziemy o niego dobrze dbać i nie pozostawiać na mokrej mydelniczce, czy pod prysznicem to mydełko na dłużej zachowa swoją jakby twardą konsystencje, a nie rozpuści się, czy nie zmięknie w wodzie. Cenowo również nie jest najgorzej bo kosztuje ok. 8 zł, więc uważam że takie mydełko powinno znaleźć się w Naszej łazience. Mydełko dostajemy w zapakowanej folii, po otwarciu należy go zużyć w przeciągu 12 miesięcy. Przy moim używaniu wystarcza na 4-6 tygodnie. 


Lubicie różane mydełka? 
Czy przy mydełku zwracacie pierwsze uwagę na zapach czy kolor mydełka?



pozdrawiam,

Donna

25 sie 2015

Deo atomizery CD - cytryna i lilia wodna.

Witam,


Czasem mam wrażenie, zazwyczaj wtedy gdy korzystam z komunikacji miejskiej (nie tylko w moim mieście), że ludzie nie wiedzą co to zwykły dezodorant, co to jakiś zapach. Siedząc koło nich czuje smród, pot no i musiałam o tym napisać, że zwłaszcza w lecie da się to zdecydowanie odczuć. Dlatego odkąd poznałam Deo Atomizery CD towarzyszą mi one praktycznie przez cały sierpień jak gdzieś wychodzę by cały czas coś mieć przy sobie odświeżającego i pachnącego. Moje zapachy są w wersji cytrynki i lilii wodnej. 


CYTRYNA:
Dezodorant CD w atomizerze o zapachu cytrusowym z naturalnymi wyciągami z kwiatów lipy łączy w sobie łagodną pielęgnację i długotrwałą świeżość cytrusa.
* Przebadany dermatologicznie
* Posiada pH neutralne dla skóry
* Odpowiedni dla skóry wrażliwej
* Nie pozostawia białych śladów
* Nie zawiera soli aluminium


LILIA WODNA:
Dezodorant CD w atomizerze z naturalnym wyciągiem z lilii wodnej zapewnia długotrwałą świeżość, pewność i pielęgnację skóry.
* Przebadany dermatologicznie
* Odpowiedni dla skóry wrażliwej
* Nie pozostawia białych śladów
* Dostępny również w opakowaniu o pojemności 25 ml
* Nie zawiera soli aluminium


PLUSY:
- szklana i wygodna buteleczka, którą można zabrać ze sobą do torebki pod warunkiem, że nie mamy w niej już ciężko
- kontrolujemy jej zużywanie, bo etykieta jest przezroczysta 
- mgiełki są bardzo wydajne, można psikać do woli a i tak mało co ubywa z buteleczek - ich pojemność to 75 ml 
- szybko i świetnie odświeżają w ciągu dnia Naszą skórę
- można je kilkakrotnie używać
- oba zapachy cytryna jak i lila wodna są delikatnymi, lekkimi i przede wszystkim świeżymi zapachami do tego bardzo przyjemnymi i każdemu mam nadzieje się spodobają
- atomizery nie pozostawiają białych śladów
- tak jak w żelkach tutaj również zwyciężyła lilia wodna, jeśli chodzi o jej zapach, nie mówię żeby cytrynka była zła, ale lilia wodna skradła moje serce bardziej <3  


MINUSY:
- zapachy może nie są bardzo trwałe na cały dzień, ale przez jakiś czas utrzymują się na skórze
-  należy uważać by nie rozbić buteleczki, przy pełnym produkcie mgiełka jest masywna i ciężka 
- w składzie jest alkohol, może to niektórym przeszkadzać, mi nie przeszkadza. 


Tak jak i żelki pod prysznic CD (o których pisałam tutaj) tak i mgiełki nie zawierają olejów mineralnych, silikonów, parabenów, barwników, składników pochodzenia zwierzęcego.


Lekkie, przyjemne zapachy na lato - polecam!
Znacie wersje tych mgiełek?





pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...