3 gru 2018

Mikołajowy Event beauty blogerek w Krakowie + boxy od iperfumy.pl

Witam,


Przywitaliśmy grudzień przez większość wyczekiwany miesiąc w roku, który jest piękny, rodzinny, magiczny i nieco zabiegany przez tą gorączkę świątecznych przygotowań. My blogerki nie narzekamy, bo jako kobiety zorganizowane, zdyscyplinowane i dokładne znajdziemy i wygospodarujemy czas na wszystko, nawet na to by spotkać się na niedzielną kawę czy zimową gorącą herbatę i spędzić miło czas relaksując się w swoim towarzystwie. Tym sposobem rozpoczęłyśmy świętowanie mikołajek, a Naszym mikołajem była znana i moja ulubiona perfumeria iperfumy by Notino. 

Zapraszam Was moi drodzy na fotorelację z tego magicznego mikołajkowego spotkania beauty blogerek, które odbyło się 2 grudnia w Krakowie w przytulnym mieszkaniu u Dominiki, która wraz z mamą, z mężem i kociakami ugościła Nas w pachnącej atmosferze piekących się świątecznych pierniczków. 


Nie ważne, że miałam najdalej ze wszystkich, do Krakowa lubię przyjeżdżać i nawet te 2,5 h jazdy w jedną stronę naprawdę szybko leci - jak wiem, że spotkam się po raz kolejny z moimi blogowymi koleżankami. A swoją drogą Kraków to moje drugie miasto i dom - tu mam rodzinę, siostrę, tu studiowałam i lubię ten krakowski klimat, tylko co mnie przeraża to chyba to powietrze (smog) i dużo budowanych nowych budynków i ulic - a mniej spotkać można już zielonych terenów. Miasto nadal szybko się rozwija i zmienia od czasu kiedy spokojnie w nim studiowałam 10 lat temu. 

Ale wracając do kulminacyjnego punktu jakim jest spotkanie, już dalej zapraszam Was na przegląd zdjęć, zaczynając od pięknych boxów - niespodzianek. Zawartość pudełek nieco się różniły wodą perfumowaną, czy innymi odcieniami kolorówki, więc poznałyśmy różne kolory i pachnące pachnidełka.


Bo jak wiecie lub jeszcze nie to składając zamówienie na iperfumy.pl wybrane produkty możemy od razu zapakować za niewielką opłatą w takie śliczne kolorowe pudełka, a obsługa już zajmuje się resztą, czyli pakuje i wysyła na konkretny podany przez Nas adres, więc to świetna okazja by zrobić komuś niespodziankę na święta pod choinkę, gwiazdkę, urodziny czy też inną uroczystość i podarować ładne zapakowane pudełeczko, wypełnione po brzegi pełne dobroci. Box-pudełko, czyli wspomniane opakowania na prezenty są solidnie wykonane, z uroczą kokardą i w różnych kolorach od jasnych po ciemne. Ja swoje pudełko wykorzystam na maseczki lub inne drobnostki np. miniaturki czy próbki perfum, a mam ich sporo, bo składając nieraz zamówienie w owej perfumerii nieraz dostałam coś w gratisie i nie lubię jak to nie ma swojego miejsca, a teraz będę miała wszystko pod ręką w tym pięknym i eleganckim pudełku, bo do mojego biało-czarnego pokoju pasuje idealnie, jako dekoracyjne przechowywanie na moje małe skarby.


Pudełeczka kryły dla Nas same cudowności, które ucieszyły każdą z Nas - a bo jeszcze nie napisałam, że spotkałam się z Magdą, Mariolą, Dominiką i Kornelią (która robiła za fotografa) Ja w swoim boxie znalazłam:
- koreańską nawilżającą maseczkę Korika, w płacie, którą już znam i bardzo lubię - pisałam o niej kilka wpisów wcześniej, więc zapraszam na recenzję. Bardzo ją Wam polecam,
- dalej to piękna paleta Makeup Revolution Life On the Dance Floor paleta cieni do powiek odcień VIP - ach te cudne kolorki, do tego to śliczne ala złote opakowanie :) 
- błyszczyk Dermacol 16H Lip Colour długotrwały kolor do ust odcień 04 - czytałam już o nim, że jest świetny,
- oraz była też woda perfumowana dla kobiet Paco Rabanne Olympéa - super, bo zapachów nigdy dość, a po pierwszych wrażeniach woda bardzo mi przypadła do gustu oraz jej opakowanie w skrzydła anioła. Bo jeśli chodzi o anioły to zaraz po kotach je lubię, czyli czytać książki, zbierać figurki itp. nio wiecie taki "świat aniołów" to moja inna fascynacja, po blogowaniu. Więc jak dla mnie wszystkie produkty były trafione, więc mikołaj dobrze się postarał :) 


A na koniec bonus - Rudy, zaciekawiony kolorową wstążką i boxem :) Czy Wasz koty też lubią różne pudełka, pudełeczka, kartony, torby hehe - moje też :) 


Kochani mam nadzieję, że i Wy spędzicie miło mikołajki w gronie najbliższych przyjaciółek, koleżanek i rodziny. Ja na spotkaniu bawiłam się świetnie i dziękują za wspaniałą energię. Do zobaczenia już wkrótce - buziaki :* 🎅🎄



pozdrawiam,

Donna

2 gru 2018

Kremowy żel pod prysznic - mleko i miód Balea.

Witam,



Kosmetyki miodowe są u mnie mile widziane zwłaszcza w zimie. Ich kremowy słodki zapach świetnie otula ciało i daje to przyjemne uczucie, takie bezpieczne. Rok temu zrobiłam spory zapas żeli z Balea. Właśnie czekałam na grudzień, by poznać coś słodkiego i miodowego. Wybrałam mleko i miód. Kto zna te zapachy, może sobie wyobrazić, bo żelek pachnie podobnie jak wersja miodowa żelu z Isany. Kiedyś bardzo często kupowałam ten zapach, który zresztą był ulubionym zapachem mojego szwagra. Nic tylko mleko i miód zawsze miało być niezależnie od pory roku. Bo ja np. takie wersje zapachowe wolę jednak w zimie niż w lecie. Kto więc zna mleko i miód od Balea? 


Sama nie wiem, ale coś mnie ciągnie do tej Balei, przyciągające etykiety, ładne zapachy. Coś mają w sobie te żele, że lubię po nie sięgać. Choć ich zapachy nie utrzymują się długo na skórze, to owe żelki po prostu lubię i już. Wersja mleczno-miodowa jest całkiem spoko. Zapach jest wyczuwalny i umila wieczorne prysznice. Jest słodki, przyjemny i otulający. Nie wysusza skóry, choć i tak zawsze się balsamuje. Konsystencja lekko perłowa, ale kremowa. Wraz z wodą wytwarza delikatną pianę, która dobrze oczyszcza i odświeża skórę. Żel ten można dodawać też do kąpieli. Nieraz to potrafię zrobić niezły misz masz kąpielowy i dodaje wszystko co jest podobne zapachowo m.in miodową sól, miodowy żel, czy do tego waniliową kulę-babeczkę. Takie domowe Spa staje się niezwykle wyjątkowe, a to za sprawą taniej Balei.


Jeśli coś nowego polecacie z żeli to jaki np. zapach?
Ja już dawno nie byłam w Dm, więc nie wiem co tam teraz w nowościach, ale jeśli tylko ubędą mi zapasy żelowe pod prysznic, to znów wybiorę się, bo odkryłam Dm blisko siebie :D Kto by pomyślał, że tylko 50 km i nie są to Niemcy ;)




pozdrawiam,

Donna

1 gru 2018

Calvin Klein CK IN2U - kobiecy bestseller.

Witam,


Ta obecna jesień jest dla mnie taka pachnąca, tak pachnąca! - bo tyle pięknych zapachów towarzyszy mi ostatnio, że na monotonię nie mogę narzekać. Jak każdy nowy dzień niesie Nam nowe możliwości, nowe marzenia, motywacje tak ja, jako kobieta każdego dnia wybieram nowy zapach, by dobrze się czuć i odpowiednio dostosować do każdej sytuacji. Po aranżacji zdjęć, można już zobaczyć, że zapach Calvin Klein CK IN2U jest ze mną już jakiś czas. Rok temu chciałam go kupić na lotnisku, ale ze względu na ograniczony bagaż nie udało mi się go nabyć, bo musiałabym go nosić w ręce - a bagaże, walizki, torby, torebki wymagały ode mnie wolnych rąk, więc z trudem się musiałam z nim pożegnać. Ale nie na długo, bo zapach ten w promocyjnej cenie upolowałam na notino Obecnie pojemność 150 ml nie kosztuje tanawet 100 zł - hit! co nie? Ja akurat posiadam pojemność 100 ml i też byłam zadowolona cenowo, bo rzadko kiedy fajną wodę toaletową w dużej pojemności można kupić w tak atrakcyjnej cenie. A uważam, że warto, bo pachnąca 'setka' wystarczy Nam na jakiś czas. 


Woda toaletowa Calvin Klein CK IN2U symbolizuje kobiety, które żyją chwilą, niczego nie planują i pozwalają się nieść fali życia. Lubią spontaniczne decyzje, kochają niecodzienne przeżycia i każdego dnia mają możliwość odkrywania świata.
- świeży, cytrusowo-kwiatowy zapach
- dla młodej, progresywnej kobiety
- idealny na dzień, zwłaszcza przy ciepłej pogodzie

W głowie wody toaletowej CK IN2U przeplatają się soczyste nuty różowego grejpfruta, orzeźwiającej sycylijskiej bergamotki i liści czarnej porzeczki. Po chwili rozwija się serce, które łączy zmysłową orchideę z kaktusem, dzięki czemu zapach jest bardzo kobiecy, elegancji i uwodzicielski. Całość kompozycji zapachowej podkreśla baza z rozgrzewającego czerwonego cedru i słodkiej wanilii, uzupełnionej akordem ambry.

Głowa: bergamotka sycylijska, liście czarnej porzeczki, różowy grapefruit
Podstawa: bursztyn, cedr, wanilia
Serce: kaktus, orchidea
Grupy zapachów: kwiatowe, orientalne


Zapach ten jest uważany za bestseller i nie dziwie się, bo od premiery z 2007 roku trzyma się zawsze na wysokiej pozycji. Znany flakonik wyróżnia się od innych i jest typową butelką o plastikowo-szklanym akcencie. Nieco ciężka, ale za to ładnie wygląda na jasnych toaletkach, bo biel zawsze wszędzie dobrze się wkomponuje. Zapach jest bardzo kobiecy i elegancki. Do końca nie zgodzę się, że jest to tylko świeżo-cytrusowy zapach, bo ja np. na początku czułam w nim samą słodycz - lecz, aby tak lepiej wczuć się w zapach to czujemy w nim soczystą cytrusową lekkość z przeplatanym otulającym warkoczem słodkiej wanilii i pięknej ambry, którą w zapachach najbardziej lubię, wręcz uwielbiam teraz na jesień. Ta ciepła zmysłowość ubierze Nas w dodatkowy elegancki strój. Już kilka razy dostałam miłe komplementy kiedy dość mocniej użyłam tej wody. Tak mocniej, bo jest to woda toaletowa, która szybciej się ulatnia, ale ja i tak bardzo długo czuję ją na ubraniach. A jeśli ktoś nie przepada za wanilią, ambrą - ciepłymi nutami to nie ma się czego obawiać, bo zapach ten nie jest przytłaczający czy ciężki, a orientalno-kwiatowy. A w skrócie pisząc - czarujący i uniwersalny na każdą porę roku.


Jestem przekonana, że znacie tą wodę toaletową i ciekawi mnie czy tak jak i mi przypadła do gustu i urzekła kobiecą elegancją?



pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...