6 kwi 2016

Vanilla Bourbon - aromatyczny wosk YC.

Witam,


Vanilla Bourbon- to wosk z aromatycznej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o zapachu tajemnicznej, słodkiej mieszanki z odrobiną mocnego bourbona i grubą warstwą kremu posypanego wanilią.


Moja opinia:
Zapach należy do słodkich, ale nie duszących, nie mdłych. Zależy ile go naraz odpalimy. Jest to taki zapach smakowy, bo ma się go ochotę zjeść. Pasuje na deszczowe i chłodniejsze dni, bo fajnie otula swoją wonią pokój. Zapach nie jest chemiczny. Wyczuwalna wanilia tylko z początku jest aktywna, później przy dłuższym paleniu jakby się ulatnia i pozostaje słodziutki zapach. Czuję w nim czekoladową wanilię, a nie samą wanilię. Natomiast Bourbon to whiskey, niestety nie znam jego zapachu osobiście, jedynie mogę sobie go wyobrazić, ale z połączenia jest to ciekawy zapach i fajne połączenie. 


Miłośniczki ciężkich zapachów i intensywnych muszą go poznać -> KLIK




pozdrawiam,

Donna

5 kwi 2016

Za co lubię mydło w kostce Dove.

Witam,



O kostkach Dove nieraz już pisałam, że to moi ulubieńcy i bez względu, czy mam inne mydełka - Dove obowiązkowo musi być w zapasach. Zaczęłam je uwielbiać, gdy była tylko jedna wersja zapachowa (standardowa niebieska kremowa), a więc bardzo dawno temu. Mydełka są małe, można je zabrać na wyjazd, schować do mydelniczki itp. Za co lubię mydełka? hm lubię to za mało powiedziane, ja je kocham :D 


Za co lubię mydło w kostce Dove:
- za piękne zapachy (kremowy, waniliowy, kokosowy i inne)
- za kremową i dość treściwą pianę
- za delikatność, łagodność
- za trwałość, bo długo utrzymuje się zapach na skórze
- za wydajność
- za łagodzenie podrażnień 
- za pielęgnację, miękkość skóry
- za to, że mogę zabrać mydełko na wyjazd i umyć nim zarówno buzię jak i całe ciało
- ... za wiele, wiele innych właściwości...


Mydełka można kupić wszędzie, są łatwo dostępne. Myślę, że ktoś jak zacznie używać jedno, zaraz kupi inną wersję zapachową. Ja tak właśnie się zaraziłam i teraz już cały czas kupuję na zmianę coraz to inne zapachy :) Serdecznie i Wam je polecam. 



pozdrawiam,

Donna

4 kwi 2016

Błoto z Morza Martwego- maska na twarz i całe ciało do każdego rodzaju cery White Flowers.

Witam,


Kosmetyki błotne lubię używać, ale nie są one obecne u mnie na co dzień. Pojemniczek z Błotem z Morza Martwego Maska na twarz i całe ciało do każdego rodzaju cery White Flowers, to coś co ostatnio u mnie gości w pielęgnacji. Jak sprawuje się owy produkt? Ano dobrze, dlatego zapraszam Was moi mili na krótką recenzję :)


Moja opinia:
Jak każdy produkt tak i ten, ma swoje wady i zalety. Do wad na pewno zaliczę to, że jak wiemy błoto to błoto i lubi brudzić np. wannę, prysznic itp. - tak już musi być i tego nie zmienimy. Natomiast co do zalet tu mogę wyliczać w nieskończoność, bo po pierwsze idealnie oczyszcza skórę, regeneruję, odżywia. Sprawia, że skóra odzyskuje blask, a nawet wyczułam wybielenie, bo skóra po masce na ciało zrobiła się jaśniejsza, delikatniejsza w dotyku, jakby zaczęła lepiej oddychać i szybciej wchłaniać balsamy. Dzień przed nałożeniem blotka, można wykonać np. peeling na całe ciało (ja lubię ostry) i wtedy nie musimy odwiedzać żadnych salonów kosmetycznych, bo sami możemy zadbać o swoje ciało lepiej niż przepłacać u kogoś. Błoto to przeznaczam tylko na maski do ciała, zwłaszcza ramiona, dekolt, biust, brzuch i uda. Zabieg wykonuję w wannie, by niczego nie brudzić z wyjątkiem wanny, którą potem i tak się umyje. Łatwo się nakłada oraz bez problemu zmywa. Błoto mnie nie uczula, ani nie podrażnia. Opis produktu można przeczytać tutaj. Ja z maski jestem zadowolona i lubię go używać, oczywiście w te dni kiedy mogę sobie pozwolić na dłuższy relaks w łazience, bo taki zabieg domowy wymaga czasu, a u mnie ostatnio go jednak trochę brakuje. Maskę możemy aplikować też na twarz, świetnie się sprawdzi do oczyszczenia z nadmiaru sebum. 


Stosujecie błotko? 
Lubicie takie maski?



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...