Witam,
Lato rządzi się swoimi prawami. To właśnie wtedy najchętniej sięgam po kosmetyki, które są lekkie, odświeżające i pięknie pachną. Uwielbiam otaczać się delikatnymi mgiełkami do ciała, ponieważ doskonale sprawdzają się podczas ciepłych dni - nie obciążają skóry ani włosów, zapewniają uczucie świeżości i pozwalają w kilka chwil odświeżyć się w ciągu dnia. Dodatkowym atutem przy mgiełkach do ciała może być ich subtelny blask, który pięknie podkreśla letnią opaleniznę i nadaje skórze zdrowy, promienny wygląd.
W najnowszej edycji pudełka Pure Beauty „Rose Stories” znalazłam prawdziwą letnią perełkę - Jacques Battini Seapearl Body Spray, czyli perfumowaną mgiełkę do ciała o pojemności 150 ml i wartości około 44,90 zł. Bardzo ucieszyła mnie jej obecność w boxie, ponieważ właśnie po takie kosmetyki najczęściej sięgam latem.
Zapraszam Was serdecznie do przeczytania dalszej części wpisu, w której podzielę się moją opinią na temat tej wyjątkowej mgiełki i opowiem, jak sprawdziła się podczas codziennego użytkowania.
Seapearl Shimmer Body Spray to najlepszej jakości, delikatna kwiatowo-owocowa formuła zapewnia długo trwającą świeżość. Iskrzący się brokat rozświetla skórę i nadaje jej perłowy blask.
Piramida zapachowa:
Nuty głowy: mandarynka, czarna porzeczka, liście rabarbaru, bergamotka
Nuty serca: róża, magnolia, liście paczuli
Nuty bazy: piżmo, toffee, wanilia, fasola tonka, bursztyn
Mgiełka otula skórę świeżym, kobiecym zapachem i pozostawia na niej subtelny, perłowy blask. Jej lekka formuła przyjemnie odświeża, zapewnia komfort i sprawia, że skóra wygląda promiennie oraz zdrowo. To kosmetyk, który doskonale sprawdza się zarówno na co dzień, jak i podczas letnich spotkań, spacerów, czy wyjątkowych okazji.
Bardzo lubię mieć taką mgiełkę zawsze pod ręką. Kilka psiknięć wystarczy, aby poczuć przyjemne orzeźwienie i otulić skórę pięknym, kobiecym zapachem. Szczególnie uwielbiam sięgać po nią wtedy, gdy zakładam lekką, letnią sukienkę na ramiączkach. Delikatnie spryskuję nią ramiona, dekolt oraz obojczyki, a subtelne perłowe drobinki pięknie odbijają promienie słońca, sprawiając, że skóra wygląda zdrowo, promiennie i niezwykle świeżo. Taki efekt bardzo mi się podoba, ponieważ jest elegancki i naturalny - nie daje przesadnego błysku, a jedynie delikatnie podkreśla letnią opaleniznę i dodaje skórze blasku. Dla mnie to idealne dopełnienie letniej pielęgnacji i mały rytuał, który sprawia, że nawet zwykły dzień staje się odrobinę bardziej wyjątkowy.
Wpis przy współpracy reklamowej z marką Jacques Battini i Pure Beauty.
#współpracareklamowa
Czy lubicie takie pachnące mgiełki do ciała?
pozdrawiam,
Donna



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!