Witam,
Owy balsam z Joanny mam po raz pierwszy. Ogólnie jako sam balsam do pielęgnacji ciała mam pierwszy raz jeśli chodzi o tą firmę. Naturia body to seria do pielęgnacji ciała. Testowałam Regenerujący balsam do ciała z bzem do skóry bardzo suchej. Jak się sprawdził i sprawdza? - dobrze. Zapraszam na moje wrażenia.
Opis:
"Uwielbiasz zapach bzu? Mamy dla Ciebie wyjątkowy kosmetyk – balsam Naturia body, który dzięki zawartości ekstraktów bzu sprawi, że skóra będzie ujędrniona, nawilżona i wspaniale pachnąca. Balsam doskonale się wchłania i intensywnie nawilża. Daj się zauroczyć tej kwiatowej pielęgnacji"
Problem:
Skóra sucha, szorstka i podrażniona, wymagająca intensywnej regeneracji.
Recepta:
Naturia body Balsam do ciała z bzem regenerujący skóra bardzo sucha 500g.
Efekt:
Regularne stosowanie balsamu zapewnia wspaniałe rezultaty. Skóra jest zregenerowana i bardziej elastyczna, jędrna i przyjemna w dotyku. Wypielęgnowana i pachnąca kwiatami bzu.
Składniki wiodące:
Ekstrakt z bzu działa łagodząco i wygładzająco na skórę. Aktywnie ją nawilża i ujędrnia, dzięki czemu staje się jedwabiście miękka i przyjemna w dotyku.
Moja opinia:
Dla miłośników ekonomicznych opakowań i wydajnych już na samym początku napiszę, że owy balsam ma 500 g pojemności jest dość duży i ciężki. Starcza naprawdę na kilka miesięcy stosowania. Ja po prawie miesiącu używania widzę, że nie wielka ilość mi dopiero ubyła. Zamykany na zatrzask z maleńkim otworkiem i fajną fioletową etykietą z kwiatuszkami bzu - kusi do kupienia. Konsystencja w sam raz, bardzo delikatna przypominająca mleczko niż konkretny taki zbity balsam. Wchłania się dość szybko, w zależności jaką warstwę nałożymy na skórę. Pachnie typowo bzem, co tylko zerwanym w maju. Pachnie wiosną. Lekko, kwiatowo, dziewczęco. Na skórze nie pozostawia tłustej warstwy. Dla mojej skóry jest wystarczający, mam skórę normalną jeśli chodzi o ciało. Myślę, że dla skóry bardzo suchej może być za słaby. Dla mnie dobrze nawilża, skóra jest miękka w dotyku, ładnie z czasem robi się wygładzona, nie jest szorstka. Jest po prostu dobrze zadbana i ten balsam daje nam uczucie wypielęgnowanej, nawilżonej i odżywionej skóry. No i do tego ten wspaniały zapach bzu, który przez dłuższy czas odczuwam, nawet na pościeli, gdy na noc zastosuję ten balsam. Rano moja skóra jest tak miękka w dotyku i milutka hmm, że nie tylko ja to odczułam. Z rezultatów jaki obiecuje Nam producent nie zauważyłam jedynie ujędrnienia.
Jeśli tylko ten balsam byłby mniejszych pojemnościach byłby idealny na podróż. Opakowanie 500 g nadaje się jedynie do użytkowania w domu.
Lubicie zapach bzu?
Koniecznie wypróbujcie w maju :)
pozdrawiam,
Donna
Miałam kiedyś, ale ja nie lubię konsystencji mleczka :)
OdpowiedzUsuńZapach bzu jest jednym z moich ulubionych.
OdpowiedzUsuńuwielbiam nzapach bzu.
OdpowiedzUsuńNiestety nie przepadam za kosmetykami Joanny, ale tym zdecydowanie czuję sie skuszona :) Uwielbiam bzy :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam zapach bzu! Ale w kosmetykach jeszcze nigdy nie miałam okazji go wypróbować :)
OdpowiedzUsuńHmmm, dla mnie każda wiosna pachnie bzem :) Bardzo lubię ten zapach.
OdpowiedzUsuńuwielbiam kwiatowe zapachy, bez, jaśmin to moje ulubione.
OdpowiedzUsuńoJ KUSISZ KUSISZ KOBIETO :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że napisałaś o lekkim zapachu, ponieważ mnie bez zawsze kojarzy się z intensywną, ciężką wonią.
OdpowiedzUsuń