Witam,
Z początkiem tygodnia rozpoczęłam swoje 14-dniowe #WyzwanieActivia i z ciekawością sprawdzam, jak codzienna Activia wpisze się w mój rytm dnia. Lubię obserwować, jak drobne zmiany w diecie wpływają na samopoczucie, szczególnie jeśli chodzi o komfort trawienia.
Pamiętam, że już kilka lat temu sięgałam po tego typu produkty zawsze wtedy, gdy czułam, że moje trawienie nie było do końca „uregulowane”. Najczęściej wybierałam jogurty śliwkowe... bo w połączeniu z suszonymi śliwkami potrafiły one przynieść odczuwalną poprawę już po kilku dniach regularnego spożywania. Do dziś bardzo cenię suszone śliwki, nie tylko jako dodatek do jogurtu, ale także jedzone po prostu „na surowo”... dlatego z przyjemnością dołączyłam do kampanii, której celem jest włączenie jogurtów Activia do codziennej diety i zadbanie o komfort trawienia w naturalny sposób. To dla mnie dobra okazja, by jeszcze uważniej przyjrzeć się temu, jak komponuję swoje codzienne posiłki.
Marka od lat inspiruje do troski o siebie w prosty i przystępny sposób. Jogurty z żywymi kulturami bakterii oraz wapniem mogą wspierać prawidłowe funkcjonowanie enzymów trawiennych i dobrze wpisują się w zbilansowaną dietę.
W moim zestawie znalazły się smaki:
- malina z granatem,
- jagoda,
- mango, ananas z siemieniem lnianym,
- truskawka ze zbożami,
- suszona śliwka do której mam szczególny sentyment.
Jeśli miałabym ocenić skład, zwróciłabym uwagę na zawartość cukru dla osób, które mocno go ograniczają, może to być pewien minus. Sama staram się redukować cukier w diecie i na co dzień częściej wybieram kefiry, ale podchodzę do tego wyzwania z otwartością i ciekawością.
A Wy kochani, bierzecie udział w #ActiviaChallenge?
Chętnie poznam Wasze wrażenia.
pozdrawiam,
Donna




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!