Witam,
Mam skórę tłustą, dlatego na co dzień zawsze sięgam po produkty matujące do wykończenia makijażu. W boxie Pure Beauty w edycji Sweet Valentine, w mojej wersji, znalazłam jednak sypki puder od marki Hean - rozświetlający. Przyznam, że początkowo trochę żałowałam, że nie była to wersja matująca. Z drugiej strony, efekt promiennego glow również bardzo lubię w makijażu, szczególnie jako subtelne wykończenie, dlatego postanowiłam dać temu pudrowi szansę i sprawdzić, jakie przyniesie dla mnie oczekiwane efekty na mojej skórze.
Jeśli jesteście ciekawi, jak wypadł w praktyce i jaka jest moja szczera opinia na jego temat, zapraszam Was dziś na moją recenzję.
Promienne wykończenie i naturalna świeżość!
Puder rozświetlający EVER GLOW Hean o jedwabistej, ultralekkiej formule idealnie stapia się ze skórą. Mieniące się mikroperełki zawarte w pudrze odbijają światło, tworząc efekt fotokorekty – optycznie wygładzają rysy twarzy i maskują widoczność porów. Skóra zyskuje świeży, wypoczęty wygląd oraz zdrowy blask. Polecany dla każdego rodzaju cery.
Za co go pokochasz?
- efekt naturalnego rozświetlenia,
- jedwabista, ultralekka formuła,
- zdrowy wygląd cery,
- optycznie zmniejszona widoczność porów
Składniki:
ingredients: synthetic fluorphlogopite, silica, boron nitride, hdi/trimethylol hexyl lactone crosspolymer, polymethyl methacrylate, phenoxyethanol, mica, ethylhexylglycerin, [+/- ci 77891, ci 77491, ci 77492, ci 77499].
Miałam już niejednokrotnie takie opakowania, więc aplikacja nie jest mi obca. Pudełeczko z odkręcaną zakrętką i wewnętrzną „kratką”, przez którą wysypuje się puder na zakrętkę, a następnie nabiera pędzlem bardzo mi odpowiada. To proste, wygodne rozwiązanie, które pozwala kontrolować ilość produktu, więc w tej kwestii oceniam je na plus. Sam puder jest bardzo delikatny i ma subtelną, gładką konsystencję. Ładnie nabiera się na pędzel, a zanim trafi na twarz, zawsze delikatnie go „strzepuję”, żeby pozbyć się nadmiaru. To ważne, bo zdarzało mi się, że zbyt duża ilość pudru powodowała, że podkład zaczynał się „ważyć” i tworzyły się plamy. Tutaj nie miałam z tym problemu puder nie tworzy efektu ciężkiej warstwy. Jeśli chodzi o wykończenie, bardzo mi się podoba: skóra wygląda rozświetlona, promienna, zdrowa i zadbana. Nie ma efektu matu, a moja tłusta cera w ciągu dnia szybko produkuje sebum, więc to jest mały minus. Jednak jeśli chodzi o sam efekt „glow”, to jestem na tak. Do naturalnego makijażu, kiedy chcę, aby skóra wyglądała świeżo, wypoczęcie i miała zdrowy blask, zdecydowanie wybiorę ten puder. Daje on piękne, subtelne rozświetlenie i naprawdę ładnie wykańcza makijaż.
Wpis przy współpracy reklamowej z marką Hean i Pure Beauty.
#współpracareklamowa
Wolicie wersję rozświetlającą, czy raczej matującą pudrów do twarzy? A może znacie już ten od HEAN? Jakie są Wasze wrażenia?
pozdrawiam,
Donna




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!