30 gru 2025

Jak dobierać kamizelki damskie do stylu i sylwetki.

Witam,


Dobór kamizelki damskiej warto rozpocząć od określenia efektu, jaki ma przynieść stylizacja. Ten element garderoby potrafi zmienić proporcje sylwetki, nadać całości elegancji albo podkreślić swobodny charakter stroju. Odpowiednio dobrany kolor i fason sprawiają, że kamizelka staje się spójnym uzupełnieniem garderoby, a nie jedynie dodatkiem noszonym okazjonalnie.

fot. źródło: www.topsecret.pl

Kolor kamizelki damskiej ma istotny wpływ na odbiór całej stylizacji. Barwy neutralne, takie jak czerń, beż, szarość czy granat, dobrze wpisują się w codzienne i bardziej formalne zestawy. Są łatwe do łączenia z innymi elementami garderoby i pozwalają budować uporządkowany wygląd. Jasne odcienie optycznie rozświetlają stylizację i sprawdzają się w zestawieniach z ciemniejszymi spodniami lub sukienkami. Z kolei kamizelki w intensywnych kolorach mogą pełnić rolę akcentu, który przełamuje stonowaną bazę i przyciąga uwagę, podkreślając indywidualny styl.

Fason to kolejny aspekt, który warto dopasować do sylwetki i okazji. Kamizelki o prostym, klasycznym kroju dobrze odnajdują się w zestawach o eleganckim charakterze. Modele taliowane podkreślają linię talii i nadają sylwetce lekkości, szczególnie gdy noszone są z dopasowanymi spodniami lub spódnicą. Kamizelki o luźniejszym kroju zapewniają większą swobodę i sprawdzają się w stylizacjach codziennych, gdzie liczy się komfort i niewymuszony wygląd.
fot. źródło: www.topsecret.pl

Długość kamizelki również wpływa na proporcje figury. Krótsze modele eksponują talię i dobrze współgrają z ubraniami o podwyższonym stanie. Dłuższe fasony wydłużają linię sylwetki, zwłaszcza gdy noszone są w wersji rozpiętej, tworząc pionową linię. To rozwiązanie często wybierane przez osoby, które chcą optycznie wysmuklić sylwetkę i nadać stylizacji bardziej nowoczesny charakter.

Przy wyborze kamizelki warto zwrócić uwagę na detale, takie jak zapięcia, kołnierze czy paski. Guziki i paski mogą pełnić funkcję dekoracyjną, ale także modelować sylwetkę. Proste formy bez nadmiaru zdobień sprawdzają się w stylizacjach minimalistycznych, natomiast bardziej wyraziste detale dobrze odnajdują się w zestawach, gdzie kamizelka ma grać główną rolę.

Kamizelka damska, odpowiednio dobrana pod względem koloru i fasonu, pozwala budować spójne stylizacje na różne okazje. To element garderoby, który daje dużą elastyczność – można go dopasować zarówno do eleganckich, jak i codziennych zestawów, zachowując przy tym indywidualny charakter stroju.

Artykuł sponsorowany.

pozdrawiam,
Donna

29 gru 2025

Clarena odmładzający booster do twarzy z 5% niacynamidem. Moja regeneracja i lifting skóry.

Witam,


Kiedyś byłam przekonana, że booster i serum to dokładnie to samo. Dziś wiem, że choć są do siebie podobne te kosmetyki, to jednak pełnią nieco inne role w pielęgnacji. W dużym skrócie: booster to wsparcie i wzmocnienie codziennej rutyny, natomiast serum stanowi stały, kluczowy etap pielęgnacji skóry. Ucieszyłam się zatem, kiedy 10 grudnia, w okienku numer 10 kalendarza adwentowego Pure Beauty o nzawie BEAUTY XMAS, pojawił się właśnie odmładzający booster Clarena z efektem liftingującym i 5% niacynamidem. Od razu poczułam, że to może być prawdziwa perełka w pielęgnacji twarzy i bardzo ucieszyłam się z jego obecności, bo takie produkty lubię najbardziej - lekkie, skuteczne i dające widoczne efekty. 

Zapraszam Was kochani, na dzisiejszy wpis, w którym opowiem Wam więcej o tym wyjątkowym boosterze i moich wrażeniach z jego stosowania.


Booster ze składnikami aktywnymi o działaniu odmładzającym i efektem liftingującym. Zawiera 5% niacynamidu oraz ekstrakt z kawioru i aloesu, które ujędrniają, nawilżają i rozjaśniają skórę.

Kluczowe składniki i działanie:

- 5% niacynamidu, ekstrakt z kawioru i aloesu: ujędrniają, nawilżają i rozjaśniają skórę.
- Neuropeptyd 3 Peptide Viper: zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych.
- Karnozyna: chroni przed działaniem wolnych rodników i fotostarzeniem.
- Witamina E (zamknięta w sferycznych nośnikach) w połączeniu z roślinnymi emolientami: odżywia i uzupełnia ubytki bariery hydrolipidowej.

Sposób użycia:

Wstrząsnąć przed użyciem. Niewielką ilość boostera wmasuj w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Możesz stosować go samodzielnie, przed kremem lub jako dodatek do kremu, maski.

Skład:
aqua, glycerin, aloe barbadensis leaf juice, niacinamide, butyrospermum parkii butter, carnosin, squalane, dipeptide diaminobutyroyl benzylamide diacetate, caviar extract, glyceryl stearate, xanthan gum, sodium polyacrylate, lactose, microcrystalline cellulose, lactic acid, sodium phytate, citric acid, tocopheryl acetate, alcohol, potassium sorbate, sodium benzoate, parfum, ci 73360, ci 77891, ci 77007


Odmładzający booster wyróżnia się niezwykle delikatną, wręcz wodno-mleczną konsystencją, w której zatopione są drobne, czerwone mikrokapsułki z wit. E. Rozpuszczają się one natychmiast w momencie aplikacji na skórę, dzięki czemu produkt idealnie się rozprowadza i momentalnie wtapia w moją cerę. Zgodnie z zaleceniami producenta booster można stosować na kilka sposobów: samodzielnie, przed nałożeniem kremu lub jako dodatek do kremu, czy maski. Ja najczęściej sięgam po niego jako pierwszy krok pielęgnacji, traktując go jak lekkie serum aplikowane przed kremem. Produkt bardzo szybko się wchłania, nie pozostawiając uczucia lepkości ani tłustego filmu. Zapach jest subtelny, delikatnie kwiatowy i przyjemny, co sprawia, że aplikacja staje się prawdziwym elementem codziennego rytuału pielęgnacyjnego. Po użyciu skóra jest wyraźnie nawilżona, miękka i gładka w dotyku, a także doskonale przygotowana na kolejne warstwy kosmetyków. Szczególnie doceniam jego lekkość, bo moja tłusta skóra wręcz uwielbia takie formuły. Nie obciążają cery, nie zapychają porów i świetnie sprawdzają się zarówno na dzień, jak i na noc. Na uwagę zasługuje również eleganckie jego opakowanie z wygodną pipetką o innowacyjnej formie. Wystarczy delikatnie nacisnąć górną część, aby nabrać odpowiednią ilość produktu i zaaplikować go bezpośrednio na twarz lub na dłoń, a następnie wklepać opuszkami palców w skórę twarzy. To rozwiązanie jest nie tylko praktyczne, ale też bardzo higieniczne. Buteleczka ma 30 ml pojemności.

Czy zauważyłam efekty? Zdecydowanie tak. Skóra jest pięknie nawilżona, wyraźnie gładsza i bardziej komfortowa w dotyku, a efekt liftingu nie pojawia się spektakularnie od razu, lecz stopniowo wraz z regularnym stosowaniem można zauważyć większą jędrność i napięcie skóry.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty i Clarena.


A wy kochani, stosujecie w swojej pielęgnacji boostery? Dajcie znać, czy gościły już u Was takie produkty i jak się u Was sprawdzają. Czy znacie ten od marki Clarena? 



pozdrawiam,
Donna

28 gru 2025

Hydrolat z gorzkiej pomarańczy Neroli od Nature Queen - moja naturalna pielęgnacja w lekkiej formie.

Witam,


Lubię sięgać po hydrolaty nie tylko latem, ale właściwie o każdej porze roku. Na stałe zagościły w mojej pielęgnacji i najczęściej używam ich jako tonik do przemywania twarzy, ale równie chętnie sięgam po nie jako odświeżającą mgiełkę do ciała, czy włosów. To dla mnie jeden z tych kosmetyków, które są proste, naturalne i niezwykle wszechstronne.

Ogromnie ucieszyłam się, gdy w kalendarzu adwentowym Pure Beauty BEAUTY XMAS, dokładnie 19 grudnia, znalazłam hydrolat z gorzkiej pomarańczy Neroli od Nature Queen. Ta wersja zapachowa jest mi już dobrze znana z innej marki, więc od razu wiedziałam, że to będzie coś, co naprawdę sprawi mi przyjemność.

Hydrolat z gorzkiej pomarańczy neroli ma w sobie coś wyjątkowego, nie tylko pięknie, delikatnie pachnie, ale też działa kojąco i odświeżająco. To jeden z tych zapachów, które jednocześnie relaksują i poprawiają nastrój, dlatego tak chętnie sięgam po niego zarówno rano, jak i wieczorem. W formie toniku świetnie przygotowuje skórę do dalszej pielęgnacji, a jako mgiełka daje przyjemne uczucie komfortu i świeżości.

Jeśli kochani jesteście ciekawi, jak hydrolat z neroli od Nature Queen sprawdził się u mnie, jakie ma właściwości i dlaczego tak bardzo go lubię, zapraszam Was serdecznie na mój dzisiejszy wpis, w którym opowiadam o nim nieco więcej.


Kilka słów od producenta:

Reguluje pracę gruczołów łojowych oraz wydzielanie sebum. Działa antybakteryjnie i lekko ściągająco. Wspomaga regenerację zniszczonego naskórka, zwęża pory oraz wyraźnie zmniejsza zaczerwienienie skóry. Rozpylając mgiełkę hydrolatu na twarz poczujesz delikatną woń kwiatów pomarańczy, która pozwoli Ci się zrelaksować oraz poczuć odświeżenie. Ponadto skóra odzyska naturalny blask i jędrność. Pozbędziesz się także drobnych zmarszczek.

Idealny dla:
Cery mieszanej, dojrzałej, naczynkowej i wrażliwej.

Sposób użycia:
Warto stosować rano jak i przy wieczornym demakijażu, zwilżonym płatkiem kosmetycznym przecierać twarz, włącznie z okolicami oczu oraz szyję i dekolt. Polecam używać także jako mgiełkę do twarzy. Może być dodawany do płynów do kąpieli i żeli pod prysznic.

INCI/Ingredients:
Citrus Aurantium Amara Flower Distillate

Hydrolat z Gorzkiej Pomarańczy Neroli
- przywraca blask i rozświetla skórę uszczelnia naczynka i zmniejsza zaczerwienienia,
- działa przeciwzapalnie i łagodząco,
- regeneruje zniszczony naskórek,
- wspomaga walkę z przedwczesnymi zmarszczkami,
- nawilża cerę i przywraca jej prawidłowe pH,
- normalizuje wydzielanie sebum,
- zwęża rozszerzone pory, 
- wyraźnie zmniejsza zaczerwienienie skóry twarzy,
- pojemność 100 ml


Dużym plusem tego hydrolatu jest dla mnie jego opakowanie, które od razu zwraca uwagę nie tylko estetyką, ale i funkcjonalnością. Produkt zamknięty jest w szklanej, ciemnej buteleczce, a takie rozwiązanie uważam za najbardziej odpowiednie w przypadku hydrolatów, ponieważ chroni je przed światłem i pozwala zachować ich właściwości na dłużej. Dodatkowym atutem jest wygodny atomizer, który rozpyla hydrolat delikatnie i równomiernie, tworząc przyjemną, lekką mgiełkę. Osobiście najczęściej aplikuję hydrolat na wacik kosmetyczny i w ten sposób delikatnie przecieram skórę twarzy, jednak wiem, że wiele osób sięga po niego bezpośrednio, spryskując skórę w celu szybkiego odświeżenia, szczególnie w ciągu dnia. Ta uniwersalność sprawia, że każdy może dopasować sposób użycia do własnych potrzeb.

Hydrolat z neroli ma subtelny, kwiatowy zapach kwiatu gorzkiej pomarańczy, który bardzo przypadł mi do gustu. Jest delikatny, naturalny i niezwykle relaksujący, pozwala mi się wyciszyć, a jednocześnie daje uczucie świeżości. Za każdym razem, gdy po niego sięgam, mam wrażenie, że moja skóra dosłownie „oddycha”. Po regularnym stosowaniu zauważyłam, że cera nabrała ładnego naturalnego blasku i jędrności. Dodatkowo ogromnie cenię w tym hydrolacie jego właściwości pielęgnacyjne, ponieważ hydrolat działa przeciwzapalnie i łagodząco, wspomaga też regenerację zniszczonego naskórka i pomaga w walce z przedwczesnymi oznakami starzenia. Jednak to co dla mnie najważniejsze, to to, że normalizuje wydzielanie sebum. Przy mojej tłustej cerze to naprawdę ogromna zaleta, ponieważ nadmiar sebum potrafi być dla mnie wyjątkowo uciążliwe. 

Wspomnę też o jego pojemności, buteleczka wynosi 100 ml, a mimo to uważam, że jest to kosmetyk bardzo wydajny, bo wystarcza mi niewielka ilość, aby odczuć jego działanie. To jeden z tych produktów, które szybko stały się stałym elementem mojej  codziennej i naturalnej pielęgnacji.

Wpis przy współpracy reklamowej z Pure Beauty i Nature Queen.
#współpracareklamowa



A Wy, kochani, sięgacie po hydrolaty i lubicie je za ich uniwersalność? Czy może macie swoje ulubione sposoby ich stosowania? Jestem też ciekawa, czy znacie hydrolat od Nature Queen i jakie są Wasze wrażenia. :)


pozdrawiam,
Donna

18 gru 2025

Olejek do ust z kolorem Neo Make Up - 03 FRESH PEACH - brzoskwiniowy blask na moich ustach.

Witam,



Kosmetyki do makijażu i pielęgnacji ust to kategoria, którą ostatnio pokochałam szczególnie mocno. Moja kolekcja systematycznie się powiększa i dziś znajduję w niej już naprawdę sporo pomadek, błyszczyków, pomadek ochronnych oraz olejków do ust. Wow! Jest tego sporo. Uważam też, że to właśnie olejki do ust robią teraz prawdziwą furorę, bo są jednymi z najgorętszych nowości i jednocześnie hitami, które łączą makijaż z pielęgnacją. Fajnie, że marki idą o krok do przodu zapewniając właśnie makijaż z pielęgnacją. A pro po olejków do ust. To właśnie odkryłam taki jeden co skradł moje serce dosłownie od pierwszego użycia i znalazłam go w kalendarzu adwentowym Pure Beauty dokładnie w trzynastym dniu grudnia. Jest olejek do ust NEO MAKE UP w odcieniu 03 Fresh Peach.

Markę NEO MAKE UP znam raczej średnio, ale słyszałam o niej sporo dobrego, lecz do tej pory nie miałam zbyt wielu produktów z ich kolorówki. Tym bardziej ucieszyłam się, że mogłam poznać ją właśnie od strony produktu do ust, bo to kategoria, na którą zwracam szczególną uwagę.


Kilka słów od producenta:

Olejek do ust z kolorem: 03 FRESH PEACH, która przyciąga spojrzenia odcieniem fresh peach. Ta brzoskwiniowa szminka przybrała formę olejku o płynnej konsystencji - niezwykle lekką i niewyczuwalną. Już teraz możesz cieszyć się pełnym kryciem kosmetyku. To zjawiskowe połączenie olejku regenerującego oraz szminki, która zmysłowo podkreśla wargi. Czerpie moc ze składników aktywnych, m.in. niacynamidu dającego skórze odżywienie, usuwającego podrażnienia. Efekt dopełnia hialuronian sodu, który mocno nawilża.

Pomadka w płynie nadaje wargom efekt winylu - rozświetlający błysk, który utrzymuje się jeszcze na długo po jej wyschnięciu. To gwarantuje odpowiednią wydajność olejku. Zauważ, że pomadka dopasowuje się do ruchu warg, dlatego zyskujesz komfort podczas jej noszenia.

Olejek posiada certyfikat Vegan Friendly, a więc spełnia normy etyczne i środowiskowe. Mieści się w wygodnym opakowaniu z aplikatorem, który ułatwia nakładanie kosmetyku.

Sposób użycia:
Przed nałożeniem preparatu należy wstrząsnąć przez około 15 sekund, konsystencja będzie płynna na ustach, ale szybko wyschnie. Po wyciągnięciu aplikatora zaaplikuj cienką warstwę na usta.

Skład:

acrylates/polytrimethylsiloxymethacrylate copolymer, aroma (flavor) ,dimethicone, dipentaerythrityl pentaisononanoate, disteardimonium hectorite, ethylhexylglycerin, hydrogenated styrene/isoprene copolymer, isododecane, niacinamide, pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate, phenoxyethanol, phenyl trimethicone, phenylisopropyl dimethicone, polyphenylsilsesquioxane, propylene carbonate, sodium hyaluronate, triisodecyl trimellitate, trimethylsiloxysilicate


Olejek w odcieniu Fresh Peach zachwycił mnie już od pierwszego kontaktu. Ma piękny, świeży kolor, który subtelnie podkreśla naturalny odcień ust, nadając im zdrowy i soczysty wygląd. Formuła jest komfortowa, nieklejąca i bardzo przyjemna w noszeniu, usta są od razu wygładzone, nawilżone i optycznie pełniejsze. To idealne połączenie delikatnego efektu makijażowego z realną pielęgnacją.

Olejek ma 4,5 ml pojemności jest więc mały, dyskretny więc idealny do torebki, na szybkie wyjście, ale też jako uzupełnienie codziennego makijażu. Ten olejek sprawił, że z jeszcze większą ciekawością spojrzałam na markę NEO MAKE UP i zdecydowanie mam ochotę poznać jej kolejne propozycje.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Neo Make Up i Pure Beauty.
#współpracareklamowa


Jeśli, tak jak ja, kochacie produkty do ust, które łączą piękny efekt z komfortem i pielęgnacją, to ten olejek zdecydowanie zasługuje na uwagę. Jego koszt to ok 45 zł, może być fajnym pomysłem na świąteczny prezent. W gamie kolorów są inne odcienie.


pozdrawiam,
Donna

16 gru 2025

Bransoletka szczęścia z kwarcem różowym FIRE LOVE - magiczna biżuteria pełna miłości i dobrej energii.

Witam,


Magiczne chwile są dla mnie czymś absolutnie wyjątkowym. Od zawsze wierzyłam i wciąż wierzę w subtelną, cichą moc natury. W energię kamieni, talizmanów i symboli, które nie tylko zdobią, ale przede wszystkim niosą w sobie dobrą energię, chronią to, co delikatne i przypominają o tym, co w życiu najważniejsze. To one uczą mnie uważności, prowadzą ku harmonii i pomagają zatrzymać się w codziennym biegu, by na nowo poczuć miłość do świata, do innych i do samej siebie.

Dziś, gdy noszę bransoletkę szczęścia FIRE LOVE z kwarcem różowym, pozłacaną i wykonaną z niezwykłą dbałością o każdy, nawet najmniejszy detal, czuję w sobie spokój i wewnętrzną równowagę. To nie jest zwykła biżuteria. To amulet dobra, ciepła i delikatności, który towarzyszy mi każdego dnia, subtelnie przypominając o intencji, z jaką został stworzony.

Zapraszam Was kochani serdecznie na prezentację mojej nowej bransoletki szczęścia z kwarcem różowym, która jest pozłacana.


Kwarc różowy od wieków uznawany jest za kamień miłości tej partnerskiej, ale także tej najważniejszej, skierowanej ku sobie. Mówi się, że szczególnie sprzyja znakom Raka, Ryb i Panny, jednak ja, jako Skorpion, również bardzo silnie rezonuję z jego energią. Czuję, że ten kamień doskonale rozumie moją wrażliwość, emocjonalną głębię i potrzebę prawdziwego, czystego uczucia.

Pamiętam, że kwarc różowy towarzyszy mi już od wielu lat. Pojawił się w moim życiu w momencie, gdy poszukiwałam miłości tej ziemskiej, ale również tej bardziej subtelnej, anielskiej, płynącej od Aniołów Różowego Światła. Od tamtej pory jest dla mnie symbolem otwartego serca, łagodności i zaufania do tego, że wszystko przychodzi w swoim czasie.


Sama bransoletka została ręcznie wykonana z ogromną starannością i intencją. Sznurowana czerwonym kolorem miłości, o długości około 35 cm, ozdobiona pozłacanymi elementami oraz logowaną blaszką, zachwyca swoją lekkością, elegancją i subtelnym blaskiem. Jej sercem pozostaje oczywiście naturalny kwarc różowy, który nadaje całości wyjątkowego charakteru i magicznej głębi.

Kochani, jeśli nie macie jeszcze pomysłu na prezent, ta bransoletka jest idealnym wyborem na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia. Zapakowana w urocze pudełeczko z czerwoną kokardą, a całość dopełniona elegancką zieloną torebką, tworzy harmonijną, piękną oprawę gotową do wręczenia z miłością.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Fire Love.
#współpracareklamowa



A jeśli bliski jest Wam magiczny świat natury, ręcznie robione świece sojowe oraz biżuteria tworzona z intencją, zapraszam Was serdecznie na profil @firelove_candles. Pojawiły się tam bransoletki szczęścia oraz nowa kolekcja, pełna ciepła, światła i dobrej energii. 


pozdrawiam,
Donna

15 gru 2025

Soap & Friends krem do rąk z masłem Shea - pitaja z opuncją z intensywnym świeżym aromatem.

Witam



Chłodne dni za oknem nieustannie przypominają mi, jak ważne jest regularne kremowanie dłoni. Zawsze zwracam uwagę na to, by skóra była dobrze nawilżona i chroniona, dlatego w mojej torebce zawsze znajdzie się "jakiś" krem do rąk. Ale odkąd w kalendarzu Pure Beauty BEAUTY XMAS odkryłam w 11. dniu grudnia krem do rąk z masłem shea Pitaja z opuncją od Soap & Friends, przepadłam totalnie. Ten produkt stał się moim grudniowym hitem, ponieważ pachnie obłędnie, cudownie otula dłonie i zostawia skórę miękką, elastyczną i przyjemnie nawilżoną na dłużej. Teraz już wiem, że to nie jest „jakiś” krem wrzucony do torebki, a mój mały zimowy niezbędnik, który zostaje ze mną na dłużej.

Zapraszam kochani na krótką moją opinię na jego temat, mam nadzieję, że pomoże Wam odkryć kolejny mały pielęgnacyjny skarb na zimowe nadchodzące dni.


Kilka słów od producenta:
- krem do rąk z zawartością 20% masła shea i olejkiem z opuncji figowej
- o zapachu hipnotyzującej, świeżej linii Pitaja z Opuncją
- sprawdzi się w pielęgnacji nawet tych najbardziej wymagających dłoni
- zapomnij o szorstkiej, popękanej skórze dłoni

Sposób użycia:

Niewielką ilość kremu wmasować w skórę dłoni po każdym ich umyciu lub gdy poczujesz dyskomfort. Doskonale sprawdza się jako intensywna nocna kuracja: nałożyć grubszą warstwę przed snem, dla lepszego efektu założyć specjalne rękawiczki.

Składniki/Ingredients (INCI):

Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cetyl Alcohol, Glycerin, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Urea, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Parfum, Glyceryl Stearate, Panthenol, Opuntia Ficus Indica Seed Oil, PEG-75 Stearate, Ceteth-20, Steareth-20, Hylocereus Undatus Fruit Extract, Ceteareth-25, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Citric Acid, Hexyl Cinnamal, Hexamethylindanopyran, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, Geraniol, Trimethylbenzenepropanol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Citrus Limon Peel Oil, Linalyl Acetate, Limonene, Rose Ketones.


Krem znajduje się w tubie, która na pierwszy rzut oka przypomina mi takie mniejsze kremiki po 30ml znanych innych marek.. ale ta tubka okazała się być w wersji 80ml i wygląda na solidną porządną pojemność, która naprawdę robi różnicę. To było bardzo miłe zaskoczenie, bo rzadko spotyka się tak duże kremy do rąk w tak poręcznej formie. Ale najbardziej urzekł mnie napis na opakowaniu: „Produkt tworzony przez ludzi z pasją, cieszymy się, że go wybrałeś.” Czy to nie jest piękne? Naprawdę mnie to wzruszyło. Od razu poczułam, że mam w rękach coś tworzonego z sercem, a nie kolejny przypadkowy kosmetyk z półki. Taki drobny detal, a dodaje produktowi niesamowitego uroku i ciepła.

Wracając do samego kremu jeśli miałabym wskazać jedyny drobiazg, który może odrobinę przeszkadzać, to byłaby to zakrętka. Jest malutka i jeśli wypadnie z rąk, łatwo może się zgubić, szczególnie gdzieś w czeluściach torebki. Ale szczerze? To naprawdę żaden problem, bo zapach tego kremu rekompensuje wszystko.

Aromat jest świeży, letni, owocowo-kwiatowy, po prostu cudowny. Masło shea zawsze było moim ulubieńcem w kremach do rąk, ale ta wersja z pitają i opuncją to już totalny obłęd. Zapach jest intensywnie wyczuwalny na skórze, ale nie przytłaczający otula dłonie taką przyjemną, wakacyjną nutą, do której chce się wracać.

Sam krem ma treściwą, bogatą konsystencję, która absolutnie się nie lepi. Wchłania się stopniowo, ale szybko, pozostawiając skórę miękką, odżywioną i zadbaną. Uwielbiam ten moment, kiedy po aplikacji zakładam rękawiczki, a potem po jakimś czasie je zdejmuję wtedy z dłoni znowu wydobywa się ten apetyczny, owocowy aromat. To taka mała chwila przyjemności w ciągu dnia, którą bardzo sobie cenię

Cieszę się, że ten krem pojawił się w kalendarzu adwentowym, to jeden z tych małych kosmetycznych skarbów, które potrafią okazać się naprawdę wielkie. Takie niespodzianki lubię najbardziej.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Soap & Friends i Pure Beauty.
#współpracareklamowa


A Ty kochana znasz już ten krem i pamiętasz o regularnym kremowaniu dłoni zimą? To drobny rytuał, który potrafi zrobić ogromną różnicę.


pozdrawiam,
Donna

14 gru 2025

Lactovit Lactourea - intensywne nawilżenie i regeneracja skóry suchej na grudniowe dni.

Witam,


Grudniowa aura za oknem nie rozpieszcza - chłodne dni, wiatr i suche powietrze sprawiają, że moja skóra szczególnie domaga się intensywnego nawilżenia, ukojenia i regeneracji, dlatego bardzo ucieszyłam się, że dzięki projektowi trnd mogłam poznać nową linię Lactourea repairing dla skóry bardzo suchej od Lactovit która okazała się dla mnie naprawdę miłą niespodzianką.

Już od pierwszego kontaktu zwróciłam uwagę na solidne, estetyczne opakowania oraz duże pojemności, które są niezwykle praktyczne w codziennym użytkowaniu. Do tego dochodzi piękny, kremowy zapach, który sprawia, że pielęgnacja staje się nie tylko obowiązkiem, ale też chwilą przyjemnego relaksu. Linia Lactourea została stworzona z myślą o skórze bardzo suchej, a jej głównym zadaniem jest intensywne nawilżenie i regeneracja od wewnątrz. Wszystko to dzięki unikalnemu kompleksowi Lactourea, czyli połączeniu czystego mocznika z kwasem mlekowym.


Cała rutyna pielęgnacyjna opiera się na dwóch prostych krokach, które najlepiej działają stosowane razem. Pierwszym z nich jest żel pod prysznic - delikatny, kremowy, o pięknym zapachu, który nie tylko dokładnie oczyszcza skórę, ale też przygotowuje ją na dalszą pielęgnację. Przeznaczony jest do bardzo suchej skóry, a jego pojemność 500 ml to ogromny plus.

Drugim krokiem jest balsam do ciała, który intensywnie nawilża i wspiera odbudowę naturalnej bariery ochronnej skóry. Wygodne opakowanie z pompką znacznie ułatwia aplikację, a aksamitna, kremowa konsystencja szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego filmu. Po regularnym stosowaniu skóra jest wyraźnie gładsza, miękka, nawilżona i wygląda zdrowiej.

Moja codzienna rutyna z linią Lactourea naprawdę przynosi świetne efekty, a fakt, że produkty są rekomendowane przez dermatologów, daje mi dodatkowe poczucie komfortu i bezpieczeństwa. To pielęgnacja, która idealnie sprawdza się zimą, ale myślę, że będzie doskonała przez cały rok. Już teraz podarowałam tę rutynę sobie i swoim bliskim, bo uważam, że to również świetny pomysł na prezent pod choinkę.

#współpracareklamowa dla Lactovit.

Dodatkowo dzięki udziałowi w projekcie otrzymałam próbki kosmetyków, którymi mogę podzielić się z najbliższymi. Bardzo to doceniam, bo możliwość sprawienia komuś drobnej radości i wywołania uśmiechu jest dla mnie bezcenna.

A Wy, znacie już kosmetyki z linii Lactourea?


pozdrawiam,
Donna


13 gru 2025

Domowy rytuał Hammam z mydłem Savon Noir i rękawicą Kessa - pielęgnacja skóry z Arganove.

Witam,


9 grudnia, pod numerem 9 w kalendarzu adwentowym Pure Beauty BEAUTY XMAS, znalazłam aż dwa produkty pielęgnacyjne do ciała marki Arganove. W okienku czekało na mnie czarne mydło oliwne Savon Noir oraz rękawica kessa do masażu.

Te kosmetyki są mi już poniekąd znane kilka lat temu miałam okazję je poznać i bardzo dobrze wspominam ten duet. Mydło być może miało wtedy inne opakowanie, za to rękawica pozostała dokładnie taka sama. Co więcej, mam ją do dziś i muszę przyznać, że używam ją regularnie, a ona wciąż wygląda jak nowa. Jest po prostu "nie do zdarcia", dlatego bardzo ucieszyło mnie to okienko. Dzięki kalendarzowi mam teraz drugą rękawicę... i może chyba to najwyższy czas wymienić starą na nową? Choć ta pierwsza naprawdę dzielnie mi służy cały czas. Niezależnie od tego, ten dzień kalendarza naprawdę sprawił mi ogromną radość z produktami od Arganove.

Zapraszam zatem na dzisiejszą moją opinię na temat tych produktów.


Czarne mydło oliwne Savon Noir
Czarne mydło to naturalny produkt roślinny wytwarzany tradycyjną marokańską metodą z czarnych oliwek oraz oleju oliwnego. Charakteryzuje się barwą od ciemno zielonej do ciemno brązowej, w zależności od stopnia dojrzałości oliwek oraz oliwkowym zapachem.

Zalety produktu:
- dogłębnie oczyszcza skórę,
- usuwa martwy naskórek,
- zapewnia długotrwałe uczucie świeżości,
- normalizuje wydzielanie sebum,
- zwęża pory,
- łagodzi,
- działa antybakteryjnie,
- skutecznie zwalcza niedoskonałości,
- odżywia i przyspiesza regenerację.

Pozostawia skórę przyjemnie gładką i miękką w dotyku. Mydło w kontakcie z wodą wytwarza delikatną pianę, w ten sposób doskonale nadaje się również do golenia, które staje się wyjątkowo komfortowe.

Sposób użycia:
Czarne mydło służy do codziennego mycia i do golenia. Rozprowadzić na mokrej skórze. Omijać okolice oczu. Nie doprowadzić do zaschnięcia mydła. Oczyszczanie ciała czarnym mydłem jest jednym z początkowych etapów marokańskiego rytuału Hammam.

INCI: Aqua, Olea Europaea Oil, Potassium Hydroxide


Mydło, którego używam znajduje się w słoiczku o pojemności 200 g i należy je zużyć w ciągu sześciu miesięcy od otwarcia. To właśnie ten rodzaj mydła, którego tradycyjnie używa się w marokańskich łaźniach do oczyszczania całego ciała podczas rytuału Hammam. Zawsze marzyłam, by przeżyć ten rytuał w Maroku w autentycznej łaźni, wśród zapachu olejków i ciepłej pary. To miejsce od dawna jest na mojej liście marzeń, więc mam nadzieję, że niedługo uda mi się je spełnić.

Wracając do samego mydła ma ono konsystencję gęstej, ciągnącej się mazi, która na pierwszy rzut oka może trochę odstraszać, zwłaszcza jeśli ktoś wcześniej nie miał z takim produktem do czynienia. Jego zapach również jest charakterystyczny, nie każdemu przypadnie do gustu, bo nie należy do najbardziej „ładnych”. Mnie jednak zupełnie to nie przeszkadza.

Lubię sięgać po to mydło od czasu do czasu, zwłaszcza w połączeniu z rękawicą kessa, o której napiszę później. Mam wrażenie, że mydło naprawdę dogłębnie oczyszcza skórę, a po takim małym, domowym rytuale zawsze czuję się tak, jakbym miała skórę zupełnie nową.


Rękawica Kessa do masażu ciała

W pielęgnacji oraz w rytuale hammam doskonale ujędrnia skórę i poprawia jej elastyczność. Regularny masaż rękawicą Kessa skutecznie pomaga w walce z cellulitem.

Zanim przejdę do mojej opinii na temat samej rękawicy, chciałabym przedstawić domowy rytuał Hammam, który można wykonać we własnej łazience, wykorzystując m.in. mydło oliwkowe w paście (lub mydło czarne) oraz rękawicę Kessa.

1. PRZYGOTOWANIE - weź relaksującą, gorącą kąpiel lub prysznic. Ciepła woda rozgrzeje ciało, otworzy pory i zmiękczy naskórek.

2. OCZYSZCZANIE - na mokrą skórę nałóż cienką warstwę czarnego mydła, pozostaw na kilka minut po czym przy pomocy RĘKAWICY KESSA zdecydowanymi, kolistymi ruchami wykonaj masaż. Na koniec spłucz całe ciało wodą.

3. ODŻYWIENIE - na wilgotna skórę nałóż maskę z GLINKI RHASSOUL. Po kilku minutach dokładnie spłucz ciało letnią wodą.

4. NAWILŻENIE wsmaruj dokładnie olej arganowy w zwilżoną skórę.


Rękawica Kessa, której używam, to solidna, czarna rękawica bez typowych wycięć na palce. Jest jedną, zwartą całością. Wykonana z mocnej, ziarnistej tkaniny, doskonale radzi sobie ze złuszczaniem naskórka i usuwaniem wszelkich zanieczyszczeń. Masaż nią wspomaga walkę z cellulitem, wygładza skórę, poprawia jej ukrwienie oraz elastyczność.

Kiedy wykonuję masaż tą rękawicą i przyłożę ją nieco mocniej do skóry, potrafi ona lekko się zaczerwieni,  to całkowicie normalne i efekt ten szybko znika. Za to po całym zabiegu skóra jest niesamowicie miękka, oczyszczona, lepiej oddycha, a ja czuję, że wspomagam w ten sposób naturalne usuwanie toksyn przez skórę.

W połączeniu z czarnym mydłem oliwnym Savon Noir tworzy duet, który naprawdę warto poznać. Dzięki nim można poczuć się tak, jakby się było w profesjonalnym salonie spa albo w prawdziwej marokańskiej łaźni. To proste produkty, a potrafią stworzyć wyjątkowy, niemal rytualny klimat pielęgnacji.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty i Arganove.
#współpracareklamowa



Czy znacie kochani już te produkty? Ja naprawdę je uwielbiam! Jeśli jeszcze nie mieliście okazji ich wypróbować, gorąco zachęcam, bo warto poczuć na własnej skórze magię rytuału Hammam w domowym zaciszu z Arganove. Wasza skóra naprawdę Wam za to podziękuje!


pozdrawiam,
Donna

12 gru 2025

Box Pure Beauty - SLEEPING BEAUTY - Nocna pielęgnacja jak z bajki: zestaw od Garnier i Mixa.

Witam,



Piękny box z przesłaniem "Sleeping Beauty" niedawno zawitał do mnie dzięki współpracy od Pure Beauty. Już samo opakowanie zachwyciło mnie, bo jest takie "moje", a ta magiczna grafika totalnie mnie oczarowała. To dokładnie ten typ estetyki, który uwielbiam - gwiezdna, bajkowa, pełna uroku i subtelnej magii. Każde spojrzenie na box sprawia, że czuję się jak w małej, pięknej opowieści.

A o czym jest dzisiejsza tematyka tego wyjątkowego boxu? Zapraszam, Was moi kochani, bo znalazłam w nim coś naprawdę niezwykłego jak kosmetyki Garnier i Mixa, które zamieniają moje wieczorne rytuały pielęgnacyjne w prawdziwą bajkę.


Jak wspomina Pure Beauty:
Gotowa na magiczną podróż, która przemieni Twoje wieczorne rytuały pielęgnacyjne w prawdziwą bajkę? Zainspirowani ponadczasową opowieścią o Śpiącej Królewnie, przygotowaliśmy dla Ciebie wyjątkowy zestaw produktów od Garnier i Mixa, które obudzą Twoje piękno, gdy Ty śpisz.

Wyobraź sobie - zasypiasz, a zaawansowane formuły pielęgnacyjne aktywnie działają, abyś rano mogła powitać dzień z cerą pełną blasku, ukojoną i zregenerowaną skórą oraz włosami, które zachwycają miękkością i zdrowym wyglądem. To intensywna pielęgnacja, która zapewnia skuteczną regenerację, a jej efekty odczujesz na własnej skórze.


Pielęgnacja twarzy z Garnier:

Garnier Skin Naturals Hydra Bomb nawilżająca maska w płachcie na noc
cena: 14,99zł/32 g

Intensywnie nawilżająca maska na tkaninie wzbogacona wodą morską, wodą bławatkową oraz kwasem hialuronowym dla widocznie zregenerowanej, wygładzonej i wypoczętej skóry. Do każdego typu skóry, również wrażliwej.


Garnier Skin Naturals płyn micelarny 3w1 do skóry wrażliwej
cena: 12,99zł/100ml

Płyn micelarny przeznaczony do skóry wrażliwej o potrójnym działaniu. 1. Szybko i skutecznie usuwa makijaż. 2. Oczyszcza skórę z nagromadzonych zanieczyszczeń. 3. Koi twarz, oczy i usta. Testowany dermatologicznie i okulistycznie. 


Garnier Skin Naturals Vitamin C rozświetlające serum z witaminą C na noc
cena: 59,99zł/30ml

Pierwsze serum na noc od Garnier z najwyższą bo aż 10% koncentracją czystej witaminy C i kwasem hialuronowym rozświetla zmęczoną, matową skórę w trakcie nocy. Ciesz się pełną blasku, gładką i wypoczętą skórą już po 3 nocach! Pozwól serum działać w nocy, kiedy Twoja skóra jest najbardziej podatna na regeneracje. 


Pielęgnacja włosów z Garnier:

Garnier Fructis Hair Food Cocoa Butter maska do włosów niesfornych i puszących się
cena: 27,49zł/390ml

To wielofunkcyjny kosmetyk, który doskonale wygładza i odżywia niesforne kosmyki. Nadaje intensywny blask i wzmocnienie. Posiada 13% odżywczych kompleksów w tym Omega 6,9, masło Shea oraz masło kakaowe. 72h bez puszenia, idealne rozwiązanie dla włosów niesfornych. 


Garnier Fructis Papaya Hair Food regenerująca maska do włosów
cena: 27,99zł/390ml

Formuła z witaminami C i E intensywnie odżywia włosy i zapewnia 94% mniejszą łamliwość. Wzmacnia i regeneruje oraz wygładza włókna w lekkiej formule. Maskę Papaya Hair Food można stosować na 3 sposoby: jako odżywkę ze spłukiwaniem, maskę oraz odżywkę bez spłukiwania. Sprawdzi sie doskonale jako regeneracja włosów po lecie i przygotowanie ich na nadchodzące chłodniejsze miesiące. 


Pielęgnacja twarzy z Mixą:

Hyalurogel Noc nawilżający krem-maska na noc
cena: 31,99zł/50ml

Pomaga odbudować naruszoną w ciągu dnia barierę ochronną skóry. Podczas snu regeneruje skórę z oznakami zmęczenia. Tworzy warstwę ochronną, która przez całą noc nasyca skórę specjalnie wyselekcjonowanymi składnikami. Zawarty w kremie-masce kwas hialuronowy nawilża odnowioną skórę i wzmacnia jej naturalną barierę ochronną, dzięki czemu znacznie ogranicza utratę wody.


#garnier #skincare #haircare #mixa #sleepingbeauty @garnierpolska @mixa_polska

Wpis przy współpracy z Pure Beauty, Mixa i Garnier.



Ten box to magia w codziennej pielęgnacji idealny sposób, by wieczorne rytuały stały się chwilą relaksu i troski o siebie.

A Ty lubisz taką nocną pielęgnację z Garnier i Mixa?



pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...