27 lis 2025

Garnki Zwieger Kompact PRO - wysoka jakość, którą naprawdę poczujesz!

Witam,



Jestem młodą panią domu, która z prawdziwą przyjemnością gotuje dla swoich bliskich. W mojej kuchni królują sprawdzone przepisy: aromatyczne zupy kremy, kolorowe warzywne zapiekanki oraz sycące dania z makaronu czy kaszy. Gotowanie traktuję nie tylko jako codzienny obowiązek, ale przede wszystkim jako sposób okazywania miłości i troski.
Z czasem pojawia się też ten piękny moment w życiu kobiety, kiedy radość sprawiają nie tylko potrawy, lecz także akcesoria, które pomagają je przygotować zwłaszcza dobrej jakości garnki.. dlatego ogromnie ucieszyłam się, że w ramach akcji polki.pl #polkirekomentują zostałam wyróżniona i otrzymałam zestaw nowości od marki Zwieger.


Markę znałam już wcześniej i zawsze budziła we mnie zaufanie, choć nie miałam jeszcze okazji przetestować jej produktów na co dzień. Teraz wreszcie mogłam to zrobić i jestem naprawdę wdzięczna. 

Zwieger stworzył serię Kompact PRO, łączącą funkcjonalność, oszczędność miejsca oraz nowoczesny, elegancki design.

Największą zaletą tych garnków jest ich energooszczędność. Posiadają pięciowarstwowe dno, które doskonale gromadzi i równomiernie rozprowadza ciepło. Dzięki temu potrawy gotują się szybciej i jednakowo w każdym miejscu naczynia. Grube ścianki długo utrzymują temperaturę nawet po zdjęciu garnka z kuchenki - doceniam to szczególnie wtedy, gdy ktoś z domowników spóźnia się na obiad. 

Każdy detal został tu dobrze przemyślany. Wnętrze garnków wyposażono w czytelną podziałkę litrażową, która z powodzeniem zastępuje miarkę i ułatwia precyzyjne gotowanie.

Wygodne i solidne pokrywki wykonano z hartowanego szkła odpornego na wysoką temperaturę. Pozwalają kontrolować proces gotowania bez podnoszenia, a specjalny kołnierz z otworami pełni funkcję sitka, co świetnie sprawdza się przy odcedzaniu makaronu, ryżu czy kaszy.


Garnki Kompact PRO mają jeszcze wiele innych zalet, dlatego jeśli zastanawiacie się nad nowym wyposażeniem kuchni, te z pewnością Was nie zawiodą... a taki zestaw to także idealny pomysł na zbliżające się Święta. Mnie sprawił ogromną radość i jestem pewna, że każda miłośniczka gotowania ucieszyłaby się równie mocno jak ja.

#polkirekomenduja
#reklama


A Wy kochani, macie swoje ulubione garnki, bez których nie wyobrażacie sobie gotowania? Jeśli znacie markę Zwieger i linię Kompact PRO, to wiecie, że różnica naprawdę tkwi w jakości, a jeśli nie, to może właśnie pora ją odkryć.


pozdrawiam,
Donna

26 lis 2025

„Anioł do wynajęcia” Magdaleny Kordel, wyd. W.A.B. Idealna świąteczna książka na grudniowe wieczory.

Witam,



Nadchodzi najpiękniejszy, najbardziej magiczny czas w roku… Święta zbliżają się wielkimi krokami, a wraz z nimi grudzień miesiąc, który zachęca, by zwolnić, otulić się ciepłym kocem, postawić kubek gorącej herbaty z cynamonem obok i zanurzyć się w świecie świątecznych książek. To właśnie wtedy najchętniej sięgam po powieści pełne dobra, wzruszeń i tej szczególnej atmosfery, którą potrafią stworzyć tylko zimowe historie.

W tym roku moją pierwszą propozycją na ten wyjątkowy czas jest „Anioł do wynajęcia”, najnowsza powieść Magdaleny Kordel, wydana przez wydawnictwo W.A.B. Jej premiera odbyła się 12.11.2025 i przyznam, że od momentu, gdy tylko zobaczyłam okładkę, wiedziałam, że to książka idealna na grudniowe wieczory.

Już sam wygląd wydania zachwyca: zaczarowany domek skryty w śnieżnej szklanej kuli emanuje magią, spokojem i obietnicą pięknych wzruszeń. Książka jest przepięknie przygotowana - idealna jako prezent gwiazdkowy dla bliskiej osoby albo… samej siebie. Jak to często bywa u Magdaleny Kordel, również brzegi wydania wyglądają wyjątkowo, dzięki czemu książka wyróżnia się na półce i już sama w sobie jest małym dziełem sztuki.


Czy wierzycie w anioły? Ja tak. Od dawna fascynuję się światem duchowym jest mi bardzo bliski i stanowi ważną część mojego życia. Może dlatego właśnie tytuł tej powieści od razu mnie przyciągnął, a gdy zaczęłam czytać, poczułam, że to jedna z tych historii, które trafiają prosto do serca.
O czym jest „Anioł do wynajęcia”? To opowieść pachnąca świętami: choinką, cynamonem, piernikami i wszystkim, co daje poczucie ciepła i bezpieczeństwa. Główną bohaterkę, Michalinę, poznajemy w trudnym momencie życia samotną, pozbawioną dachu nad głową i wsparcia bliskich. W najbardziej bezradnych chwilach rozmawia jedynie w myślach ze zmarłą babcią i wierzy, że życie może jeszcze podarować jej cud. A cud… czasem wcale nie ma skrzydeł. Może nim być filiżanka gorącej herbaty z cynamonem, życzliwe słowo, obecność starszej pani o ostrym poczuciu humoru albo zwykły gest serca, który zmienia wszystko.

Historia Michaliny jest przejmująca, ale jednocześnie pełna ciepła i humoru. Pokazuje, że nawet osoby, które na pierwszy rzut oka wydają się kruche, potrafią być zadziwiająco silne. Potrzebują jedynie odrobiny dobroci, życzliwości i ludzkiej bliskości, by rozwinąć skrzydła. A co z aniołami? One naprawdę są wśród nas po prostu nikt nie wymaga, by nosiły skrzydła.


Dlaczego warto sięgnąć po tę książkę? Bo to powieść, która nie tylko wprowadza w świąteczny nastrój, ale również przywraca wiarę w ludzi i w małe cuda. Jest ciepła, mądra, pełna emocji i na swój sposób lecznicza. Idealna na grudniowe wieczory, kiedy potrzebujemy otulić duszę czymś delikatnym i dobrym.

Wpis przy współprace reklamowej z wydawnictwem W.A.B.
#współracareklamowa


 Czytaliście już „Anioła do wynajęcia”? A może macie swoje ukochane świąteczne tytuły, po które sięgacie co roku? Chętnie poznam Wasze propozycje grudzień dopiero przed nami, więc przede mną jeszcze wiele wieczorów z książką w dłoni. Życzę Wam pięknego, spokojnego dnia i wielu magicznych chwil.


pozdrawiam,
Donna

24 lis 2025

Purina ONE - nasz start w 3-tygodniowe kocie wyzwanie.

Witam,


U nas właśnie czas na smaczne kocie śniadanko. Za oknem pierwszy śnieg i mróz, więc moja Dorinka, choć to prawdziwy dachowiec, którego królestwem zwykle jest „domek gospodarczy”, na zimowe miesiące przenosi się do domu. Zimowe poranki spędza wtulona w mięciutki kocyk, koniecznie przy ciepłym kaloryferze, gdzie może słodko drzemać i obserwować świat z bezpiecznej, cieplutkiej perspektywy. Na zewnątrz wychodzi tylko „w ważnych sprawach” wiadomo, kocie obowiązki same się nie załatwią oraz na krótkie, zimowe wyprawy łowieckie, gdy najdzie ją ochota na odrobinę przygody.


Dziś oficjalnie zaczynamy nasze 3-tygodniowe wyzwanie z Purina ONE i jestem ogromnie ciekawa, jakie zmiany zauważymy u Dorinki w trakcie tych najbliższych dni. Zawsze chętnie dbam o jej zdrowie i dobre samopoczucie, więc takie wyzwania to dla nas świetna okazja, żeby poznać coś nowego i obserwować efekty krok po kroku.

Dzisiejsza miska dnia to nasz ukochany, codzienny rytuał karmienia. Dorinka z wielką radością zajada karmę otrzymaną w ramach Kampanii Purina ONE Cat Purina @instars_poland, a ja z przyjemnością patrzę, jak znika ona z miseczki szybciej, niż zdążę mrugnąć. Do tego w paczce znalazłyśmy cudowny kartonowy domek z drapakiem, który… dosłownie od pierwszej minuty stał się jej ukochanym miejscem do leżakowania. Wystarczył jeden rzut oka, jedno obwąchanie i już wiedziała, że to jej nowy zimowy tron ha ha


Co wyróżnia Purina ONE?

☆ Wysoka jakość białka pochodzącego m.in. z kurczaka, indyka, łososia, wołowiny i tuńczyka wszystko to, co kotki lubią najbardziej.
☆ Składniki wspomagające mikrobiom jelitowy, które pomagają zadbać o zdrowy i dobrze funkcjonujący układ trawienny.
☆ Widoczne rezultaty karmienia oraz smak, który koty naprawdę uwielbiają co Dorinka potwierdza swoim apetytem od pierwszej łyżeczki.

Po pierwszych posiłkach jestem szczerze zaskoczona, jak chętnie przestawiła się na nową karmę. A to dopiero początek! Przez najbliższe trzy tygodnie będziemy obserwować jej energię, wygląd sierści, kondycję i ogólne samopoczucie. Jestem bardzo ciekawa, jakie efekty przyniesie ta mała, kocia rewolucja. Dorinka już zaczęła swoje wielkie, zimowe podjadanie suchej i mokrej karmy, a ja czekam na rezultaty z ogromną ekscytacją! Będzie pysznie, zdrowo i oczywiście bardzo kocio!


#PurinaONE #PurinaONEcat #WidoczneZdrowieKota #3WeekChallenge #wspolpracareklamowa


Kto z Was dołącza do naszego 3-tygodniowego wyzwania?
Dajcie znać, czy Wasze mruczki też biorą udział, albo czy znają karmy Purina ONE. 

Miłego dnia dla wszystkich: ciepłego, przytulnego i pełnego mruczenia!


pozdrawiam,
Donna

22 lis 2025

Nowe tomy z serii Klasyka Literatury W.A.B. - piękne wydania idealne na prezent.

Witam,


Za oknem sobotni śnieg, na południu sporo nasypało… A to oznacza tylko jedno, idealny moment, by otulić się miękkim kocem, zaparzyć kubek gorącej herbaty i zanurzyć w świecie dobrej literatury. U mnie pojawiły się właśnie dwa kolejne, przepiękne tomy z nowej serii KLASYKA LITERATURY od wydawnictwa WAB i muszę przyznać, że te wydania robią ogromne wrażenie już od pierwszego spojrzenia. To książki, które nie tylko chce się czytać, ale również… podziwiać.

Seria KLASYKA LITERATURY W.A.B. to prawdziwe wydawnicze perełki. Duży, elegancki format, twarda oprawa, złote uszlachetnienia i dopracowana w każdym detalu szata graficzna sprawiają, że aż chce się je trzymać na widocznym miejscu na półce, stoliku nocnym, a nawet na świątecznej komodzie. To idealne wydania zarówno dla kolekcjonerów, jak i dla tych, którzy marzą, by w końcu poznać lub odświeżyć sobie najpiękniejsze i najważniejsze dzieła literatury światowej.

Dodatkowo zbliża się okres mikołajkowo-świąteczny, to czas prezentów, a najlepszym jest książka zwłaszcza taka, która sama w sobie jest małym dziełem sztuki. Pięknie wydana klasyka ma w sobie coś wyjątkowego: elegancję, ponadczasowość i nutę magii, która idealnie wpisuje się w zimowy, przytulny klimat. Z takimi tomami długie wieczory stają się jeszcze przyjemniejsze.


29 października w serii pojawiły się kolejne tytuły i muszę przyznać, że prezentują się absolutnie obłędnie. Dwa z nich trafiły właśnie do mojej biblioteczki i od razu skradły moje serce:

Milan Kundera, „Nieznośna lekkość bytu” (tłum. Agnieszka Holland)
To nie tylko jedna z najważniejszych powieści XX wieku, ale też książka, która wciąż zachwyca kolejne pokolenia czytelników. Kundera w swoim wybitnym stylu splata losy bohaterów, pokazując, jak przypadek potrafi przewrócić życie do góry nogami. To historia o namiętności, wolności, wyborach i konsekwencjach, które niosą opowiedziana delikatnie, a jednocześnie niezwykle przenikliwie. Ta edycja sprawia, że ma się ochotę wracać do niej raz za razem, nie tylko dla treści, ale i dla samej przyjemności obcowania z tak pięknie wydaną książką.

Marek Aureliusz, „Rozmyślania” (tłum. Marian Reiter)
Ponadczasowy zbiór refleksji stoickiego cesarza, który uczy, jak zachować spokój w świecie pełnym chaosu. „Rozmyślania” to prawdziwy duchowy przewodnik pełen mądrości, prostoty i zadziwiającej aktualności. To książka, do której wraca się wielokrotnie, często otwierając ją na chybił trafił, by znaleźć słowo otuchy, ukojenie lub małą życiową wskazówkę. W tym eleganckim wydaniu nabiera jeszcze większej powagi i charakteru.

Wpis przy współpracy z wydawnictwem W.A.B
#współpracareklamowa


Oba tytuły znajdziecie m.in. w Empiku, a naprawdę warto je upolować, bo seria robi niesamowite wrażenie na żywo. Zapraszam, kochani, te wydania są wyjątkowe, dopieszczone w każdym detalu i idealne na długie, jesienno-zimowe wieczory. Dajcie znać kto już czytał? Który tytuł wpadł Wam w oko najbardziej?


pozdrawiam,
Donna

21 lis 2025

Jak skutecznie dbam o usta? Przegląd produktów Tisane.

Witam,



Południe Polski zasypane śniegiem wygląda dziś jak prawdziwa zimowa kraina, ale… wychodzenie z domu w takich warunkach to już zupełnie inna historia. Ciepła czapka, gruby szal i solidny płaszcz to mój obowiązkowy zestaw, bez którego ani rusz. Mimo to wiem, że równie ważne są detale, zwłaszcza odpowiednia ochrona ust, które zimą potrafią dać się we znaki, dlatego tak bardzo ucieszyłam się z paczki-niespodzianki od Tisane, która dotarła do mnie w ramach projektu trnd polska. To prawdziwy zimowy ratunek dla ust i skóry! A ponieważ dobro lubi się mnożyć, to chętnie podzielę się tymi kosmetykami z bliskimi.


W moim zestawie znalazły się takie cudowności:

Pomadka Tisane Classic kultowa, miodowo-ziołowa formuła, która odżywia, intensywnie nawilża, wygładza i regeneruje. Zawsze niezawodna!


Pomadka Tisane Color Miód-Malina to połączenie pielęgnacji z delikatnym, dziewczęcym kolorem. Idealna na co dzień.

Słoiczek Tisane Classic to balsam bogaty w ekstrakty z melisy, jeżówki i ostropestu oraz w składniki naturalne, takie jak miód, wosk pszczeli, oliwa z oliwek, olej rycynowy czy witamina E. Kremowa konsystencja i mocne działanie w jednym.


Tisane Classic w tubce ta sama sprawdzona formuła, ale w wygodnej, higienicznej wersji do torebki.

Żel propolisowy Tisane Farm 90% świetny na krostki, grudki, pęcherzyki i wszelkie niedoskonałości skóry. Wspiera regenerację i łagodzi problemy skórne.

Pomadka Tisane Classic Men to klasyka w męskim wydaniu. Subtelna, skuteczna i idealna dla panów, którzy cenią minimalizm i działanie.


Wśród pielęgnacyjnych nowości znalazły się również dwa świeżutkie produkty, dostępne wyłącznie na Vica.pl:

Tisane Dermo matujący krem do twarzy idealny dla osób, które chcą uzyskać świeży, matowy wygląd i jednocześnie zadbać o nawilżenie.
Tisane Dermo regenerujący krem do rąk ratunek dla spierzchniętej, przesuszonej skóry dłoni, zwłaszcza zimą.



Wpis przy współpracy reklamowej z Tisane oraz trnd.

#współpracareklamowa #NaturalnieZTisane #farmapol #tisane #polskiekosmetyki #trnd


A Wy, kochani, pamiętacie o regularnej ochronie i nawilżaniu ust, zwłaszcza teraz, gdy mróz i wiatr potrafią naprawdę dać się we znaki? Zimą nasze usta wymagają wyjątkowej troski, bo szybko tracą nawilżenie, stają się spierzchnięte, a odpowiedni produkt potrafi dosłownie uratować sytuację, dlatego jestem bardzo ciekawa, jak to wygląda u Was! Czy lubicie produkty Tisane? Macie swoje ulubione wersje?


pozdrawiam,
Donna

19 lis 2025

PURINA PRO PLAN Sensitive Digestion - karma, która zachwyca psy!

Witam,


Ucieszyłam się, kiedy dowiedziałam się, że znalazłam się w gronie ambasadorów marki Purina PRO PLAN i wkrótce potem odebrałam dużą, smakowitą przesyłkę przygotowaną specjalnie dla czworonogów. To naprawdę wyjątkowe wyróżnienie, zwłaszcza że sprawianie radości zwierzakom daje mi ogromną satysfakcję. Wierzę, że dobro wraca, a możliwość udziału w takim projekcie to dla mnie ogromna przyjemność.

Mimo że z natury jestem bardziej „kociarą” i psy nie są moją największą pasją, jedno wiem na pewno: każda miseczka zasługuje na to, by była pełna. Troska o zwierzęta to nie tylko dbanie o ich zdrowie, to także serce, uważność i drobne gesty, które sprawiają, że ich życie staje się lepsze.


Ten zestaw produktów przeznaczonych dla psów dorosłych, prezentował się imponująco:
- Sucha karma Purina PRO PLAN Sensitive Digestion, formuła stworzona z myślą o psach o wrażliwym układzie pokarmowym, bogata w jagnięcinę. W opakowaniu 3 kg kryje się pełnoporcjowa, lekkostrawna kompozycja składników, których zadaniem jest wspieranie komfortu trawiennego.
- Mokra karma Purina PRO PLAN bogata w rybę, czyli trzy puszki po 400 g, o intensywnym aromacie, który od razu zachwycił pupila.
- Mokra karma Purina PRO PLAN bogata w indyka i kolejne trzy puszki po 400 g, pełne delikatnego mięsa i odpowiednio wyważonych składników odżywczych.

W przesyłce znalazły się również praktyczne dodatki takie jak:
- poręczna miseczka na wodę,
- oraz zatyczka na puszki karmy mokrej, idealna gdy chcemy zachować świeżość porcji na później.

Całość tworzy przemyślany zestaw, który od razu budzi zaufanie zarówno pod względem jakości, jak i wygody użytkowania.


Produkty z linii PRO PLAN to efekt pracy ekspertów: lekarzy weterynarii, dietetyków oraz specjalistów ds. żywienia zwierząt. Każda karma jest pełnoporcjowa, zbilansowana i opracowana na podstawie badań, aby odpowiadała różnym potrzebom psów niezależnie od wieku, wielkości czy poziomu aktywności. To żywienie stworzone tak, by wspierać dobre samopoczucie i codzienną witalność naszych czworonożnych przyjaciół.


Dziś odwiedziłam Elzę uroczą suczkę moich sąsiadów, która jak zawsze przywitała mnie merdającym ogonem i ogromną dawką pozytywnej energii. To niezwykle aktywny, towarzyski psiak, który uwielbia kontakt z ludźmi i potrafi rozkochać w sobie każdego już po kilku minutach. Przyniesiona przeze mnie karma sprawiła jej prawdziwą radość. Wystarczyło otworzyć opakowanie, a Elza od razu wiedziała, że szykuje się coś pysznego. Miseczka opróżniona w mgnieniu oka była najlepszym dowodem na to, że posiłek jej smakował. A ja… no cóż, patrząc na jej zadowoloną minę, sama nie mogłam przestać się uśmiechać.

Choć Elza ma swój kojec, to na szczęście nie spędza w nim całych dni. Często biega po podwórku, bawi się, eksploruje i wykorzystuje każdą chwilę, by rozładować swoją energię, co cieszy nie tylko ją, ale i wszystkich, którzy ją znają.


Dziękuję za udział w projekcie @trnd_polska

#współpracareklamowa #WybieramPROPLANdlamojegoPsa #ProPlanDog #PROPLANkarmywysokobiałkowe #trnd


Czy Wasz psiak miał już okazję spróbować karmy PURINA PRO PLAN Sensitive Digestion? Podzielcie się wrażeniami swoich czworonogów!


pozdrawiam,
Donna

16 lis 2025

Box Pure Beauty - PRESS FOR RESET - jesienny reset z Garnier i Mixa!

Witam,


Niespodzianka od Pure Beauty w postaci wyjątkowego boxu z przesłaniem: PRESS FOR RESET, stworzonego przy współpracy z markami Garnier i Mixa, naprawdę poprawiła mi dzień. Już samo jego otwieranie wywołało u mnie szeroki uśmiech, a zawartość okazała się dokładnie tym, czego od dawna potrzebowałam.

Właśnie teraz, gdy jesień otula nas chłodniejszym powietrzem i coraz krótszymi dniami, przyszła idealna chwila na wciśnięcie symbolicznego pielęgnacyjnego resetu. Dałam swojej skórze i włosom odetchnąć, odświeżyłam rutynę i pozwoliłam sobie na mały, domowy rytuał, który przywrócił mi komfort i dobre samopoczucie.


Czasem naprawdę warto zatrzymać się na moment. Zrobić coś tylko dla siebie. Nie w pośpiechu, nie na pół gwizdka, ale z uważnością. Pozwolić, by codzienny rytuał oczyszczania i regeneracji był prosty, skuteczny i przyjemny taki, który zmywa z nas zmęczenie całego dnia, a w zamian daje poczucie świeżości i nowej energii. Produkty Garnier i Mixa świetnie wpisały się w ten nastrój: nawilżają, oczyszczają, koją i odżywiają, dzięki czemu jesienny start staje się lekki i naprawdę przyjemny.


Zapraszam kochani na open box i prezentacje bliżej kosmetyków, jakie znalazłam w pudełeczku. Wcisnęłam pielęgnacyjny jesienny reset - odświeżyłam swoją skórę i włosy z Garnier i Mixą!

Pielęgnacja z Garnier:

Garnier Pure Active nawilżająca emulsja oczyszczająca
cena: 36,99zł/250ml

Emulsja oczyszczająca Garnier to łagodny, a zarazem skuteczny sposób na oczyszczenie każdego rodzaju skóry, nawet skóry wrażliwej. Garnier połączył ze sobą aktywne składniki pochodzenia naturalnego o najlepszych właściwościach pielęgnacyjnych i oczyszczających, czyli ceramidy, glinkę i kwas salicylowy, aby zminimalizować rozszerzone pory i nierówności na powierzchni skóry, zachowując jednocześnie odpowiedni poziom nawilżenia.


Garnier Skin Naturals matująca maska w płacie z kwasami AHA, BHA i węglem aktywnym
cena: 14,99zł/28g

Idealnie sprawdzi się u osób, których cera ma skłonności do przetłuszczania się i potrzebuje szczególnej pielęgnacji. Bogato nasycona odżywczym serum zawierającym dobroczynny ekstrakt z czarnych alg i aktywowany węgiel drzewny. W połączeniu z kwasem hialuronowym otula twarz dawką nawilżenia, jednocześnie usuwając z niej nadmiar sebum. Oczyszcza skórę i redukuje widoczność porów. Efekty widoczne są już po 15 minutach.


Garnier Pure Active Invisible Pimple Patches plasterki na niedoskonałości
cena: 39,99zł/opakowanie

Ultracienki plaster hydrokoloidowy tworzy niewidzialną warstwę ochronną na niedoskonałości i pomaga wchłaniać płyn i zanieczyszczenia, aby widocznie wygładzić zmianę skórną. Redukuje niedoskonałości bez wyciskania i pozostawiania widocznych śladów.


Garnier Fructis regenerująca maska do włosów Papaya Hair Food
cena: 27,99zł/390ml

Regenerująca maska do włosów zniszczonych. Formuła z witaminami C, E i F intensywnie odżywia włosy i zapewnia 94% mniejszą łamliwość. Wzmacnia i regeneruje oraz wygładza włókna w lekkiej formule. Maskę można stosować na 3 sposoby: jak odżywkę ze spłukiwaniem, maskę oraz odżywkę bez spłukiwania. Sprawdzi się doskonale jako regeneracja włosów po lecie i przygotowanie ich na nadchodzące chłodniejsze miesiące.


Pielęgnacja z Mixą:

Mixa punktowa pasta przeciw niedoskonałościom
cena: 29,99zł/15ml

Skoncentrowana punktowa pasta przeciw niedoskonałościom o formule wzbogaconej w kaolin (oczyszcza niedoskonałości i wspomaga redukcję nadmiaru sebum), kwas salicylowy (składnik aktywny znany ze swoich właściwości redukujących nadmiar sebum) i niacynamid (znany z właściwości wspomagających redukcje niedoskonałości, a także łagodzących i redukujących dyskomfort skóry), dla skóry z tendencja do trądziku. Po 8h zmniejsza widoczność niedoskonałości wpierając jej barierę ochronną. Pasta świetnie się sprawdzi na noc, jako ostatni etap pielęgnacji oczyszczającej.


Podsumowując: Każdy z tych produktów wprowadza coś dobrego do mojej codzienności, trochę spokoju, trochę relaksu i dużo odświeżenia, którego tak bardzo było mi trzeba na jesienny reset.

Wpis przy współpracy reklamowej z Pure Beauty, Garnier i Mixa.
#współpracareklamowa


#jesiennyreset #garnier #mixa #skincare #haircare @garnierpolska @mixa_polska @purebeauty_pl

A Wy? Czujecie, że też potrzebujecie takiego jesiennego, pielęgnacyjnego resetu?


pozdrawiam,
Donna

12 lis 2025

Jesienny relaks z żelem pod prysznic Vianek Essence - Ember.

Witam,


Listopadowe, jesienne dni nie należą do moich ulubionych. Za oknem deszcz, szarość i chłód - trudno wtedy tryskać radością. Brakuje mi słońca, ciepłych promieni i tej letniej energii, która zawsze dodaje mi sił do działania. Gdyby tylko się dało, najchętniej spakowałabym walizkę i wyjechała gdzieś daleko  do miejsca, gdzie świeci słońce, a powietrze pachnie wakacjami.

Na szczęście nawet w tak ponure dni potrafię znaleźć drobne przyjemności, które poprawiają nastrój. Jedną z nich są poranne i wieczorne prysznice, które stały się moim małym rytuałem relaksu. Ostatnio towarzyszy mi w nich nowy żel pod prysznic od marki Vianek Essence nowość o intrygującej nazwie Ember.

To dla mnie zupełna nowość, ale już po pierwszym użyciu wiedziałam, że zostanie ze mną na dłużej. Zapach jest ciepły, otulający i niezwykle zmysłowy, idealny na chłodne, jesienne dni. W połączeniu z gorącą wodą tworzy atmosferę niczym z domowego spa, bo odpręża ciało i koi zmysły, sprawiając, że nawet szary poranek staje się przyjemniejszy.


Opis:

Żel do mycia ciała z serii Ember łączy skuteczne, ale delikatne oczyszczenie z wyjątkową pielęgnacją. Formuła łagodnie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając naturalnej bariery skóry. Dzięki obecności gliceryny i pantenolu, żel nawilża, koi i chroni przed uczuciem suchości. Wielowymiarowy zapach łączy świeże cytrusy i kokos z pudrowymi kwiatami, wanilią oraz elegancką bazą z piżmem, drewnem i nutą ambry.

Dlaczego pokochasz ten produkt?
- łagodne oczyszczenie,
- skóra miękka, nawilżona i ukojona,
- zapach, który otula ciało długo po kąpieli.

Skład INCI
Aqua, Sodium Coco-Sulfate, Coco- Glucoside, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Panthenol, Sacharide Isomerate, Sodium Citrate, Citric Acid, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Benzyl Alcohol, Coumarin, Hexamethylindanopyran, Tetramethyl Acetyloctahydronaphthalenes.


Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się opakowanie tego żelu. Na pierwszy rzut oka jest proste i minimalistyczne, ale właśnie w tej prostocie tkwi jego urok. Fioletowa etykieta dodaje mu charakteru i elegancji, a całość prezentuje się naprawdę estetycznie. Taki żel pięknie wygląda ustawiony na wannie, czy półce w łazience, ponieważ jest subtelny, a jednocześnie wyróżniający się spośród innych kosmetyków.

Kolejną zaletą żelu Vianek Essence Ember jest jego duża pojemność, ma on aż 400 ml. Bardzo lubię takie wydajne produkty, ponieważ wystarczają na dłużej i nie trzeba się martwić, że szybko się skończą. Opakowanie jest praktyczne i wygodne, żel łatwo się dozuje, zarówno na dłoń, jak i na gąbkę.

Podczas kąpieli tworzy przyjemną, miękką pianę, która skutecznie oczyszcza skórę, pozostawiając ją czystą i odświeżoną. Jednak to, co najbardziej mnie w nim urzekło, to jego zapach. Jest naprawdę wyjątkowy, elegancki, słodko-kwiatowy i zmysłowy, przypomina delikatne, luksusowe perfumy. Utrzymuje się na skórze jeszcze długo po kąpieli, otulając subtelną, ciepłą mgiełką aromatu. To właśnie ten zapach sprawia, że codzienny prysznic z Vianek Essence Ember staje się dla mnie czymś więcej niż tylko zwykłą pielęgnacją. To chwila relaksu i przyjemności, która potrafi poprawić humor nawet w najbardziej szary, jesienny poranek.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty i Vianek.
#współpracareklamowa


Jestem ciekawa, czy znacie ten żel pod prysznic lub jego inną wersję zapachową?


pozdrawiam,
Donna

11 lis 2025

Biolaven krem pod oczy - sekret świeżego i promiennego spojrzenia.

Witam,


Skóra pod oczami to jedno z najbardziej delikatnych miejsc na naszej twarzy. Jest cienka, wrażliwa i pozbawiona gruczołów łojowych, dlatego wymaga szczególnej troski każdego dnia. To właśnie od jej kondycji często zależy, jak młodo wygląda ogólnie nasza cera.

Ja od dłuższego czasu regularnie sięgam po kremy pod oczy, które stały się stałym elementem mojej rutyny pielęgnacyjnej. Lubię testować nowości i poznawać różne formuły, od lekkich żeli po bardziej treściwe kremy. Przez pewien okres często używałam klasycznych żeli ze świetlikiem, które doskonale koiły i odświeżały spojrzenie, jednak równie mocno cenię tradycyjne kremy o bogatszej konsystencji. Ucieszyłam się więc, jak ostatnio w mojej kosmetyczce pojawił się nowy produkt i był to krem pod oczy Biolaven, który znalazłam w pudełku Pure Beauty z edycji Pumpkin Spice. Już sam fakt, że pochodzi od Biolaven, znanej marki z naturalnych, delikatnych składów i przyjemnych zapachów lawendy, wzbudził moje zaufanie i ciekawość.


Opis:
Silnie nawilżający, bogaty krem pod oczy, przeznaczony do codziennej pielęgnacji już po 25 roku życia. Zawiera unikalny, wysoce skuteczny kompleks składników nawilżająco-przeciwstarzeniowych. Masło avocado i skwalan dostarczają delikatnej skórze wokół oczu optymalną dawkę składników chroniących przed przesuszeniem, odżywiają oraz wygładzają. Najważniejszym składnikiem aktywnym produktu jest resweratrol, którego najbogatszym źródłem jest skórka z winogron. Wykazuje on działanie przeciwzmarszczkowe, zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych, polepszając przy tym jędrność i elastyczność skóry. Zwiększa odporność na uszkodzenia i wspomaga naturalne procesy naprawcze. Ponadto w kremie zastosowano specjalny kompleks składników intensywnie nawilżających. Pozwala on zachować odpowiednio wysoki poziom nawilżenia oraz prawidłowe funkcje skóry. W połączeniu z emolientami: olejem z pestek winogron, skwalanem, masłem avocado i witaminą E gwarantują szczelność płaszcza hydrolipidowego. Krem nadaje skórze młodzieńczy wygląd, pozostawiając ją sprężystą i odporną na czynniki zewnętrzne.

Skład INCI
Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Squalane, Glycerin, Propanediol, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Glyceryl Stearate, Persea Gratissima Butter, Xylitol, Urea, Stearic Acid, Resveratrol, Proline, Arginine, Threonine, Lysine HCl, Glutamic acid, Glycine, Alanine, Serine, PCA, Sodium Lactate, Sodium PCA, Betaine, Tocopheryl Acetate, Lavandula Angustifolia Oil, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum, Linalool.


Krem pod oczy Biolaven znajduje się w niewielkiej tubce o pojemności 15 ml i muszę przyznać, że bardzo lubię takie rozwiązania. Tubka jest poręczna, higieniczna i niezwykle wygodna w użyciu. Dzięki precyzyjnemu aplikatorowi można bez problemu wydobyć odpowiednią ilość produktu, a jego lekka konsystencja łatwo rozprowadza się pod oczami. Osobiście nie przepadam za kremami pod oczy w słoiczkach, ponieważ sięganie do środka palcami nie jest dla mnie ani wygodne, ani higieniczne. Tubka natomiast pozwala zachować czystość i świeżość produktu, a przy tym umożliwia dokładną aplikację bez marnowania choćby kropli kremu. To praktyczne opakowanie idealnie sprawdza się również w podróży, bo zajmuje niewiele miejsca, a zakrętka dobrze zabezpiecza krem przed wydostaniem się na zewnątrz. Prosty, minimalistyczny design charakterystyczny dla Biolaven dodatkowo cieszy oko i podkreśla naturalny charakter marki.


Krem pod oczy Biolaven zawiera aż 97% składników pochodzenia naturalnego. Jego formuła jest delikatna, lekka i przyjemna. Podczas aplikacji sięgam po niewielką ilość kremu i delikatnie wklepuję go opuszkami palców w skórę pod oczami, wykonując przy tym subtelny masaż. Dzięki temu produkt szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy. Co ważne krem się nie roluje, dlatego świetnie sprawdza się u mnie również pod makijażem, nie powodując jego ważenia ani ścierania się korektora. Po zastosowaniu skóra staje się nawilżona, gładka i przyjemnie miękka w dotyku. Choć nie zauważyłam wyraźnego wpływu na zmniejszenie zmarszczek, czy moich typowych “worków” pod oczami, to zauważalne jest lepsze nawodnienie i ogólna kondycja skóry, a to dla mnie niezwykle istotne bo odpowiednio nawilżona skóra wygląda po prostu młodziej, zdrowiej i bardziej promiennie.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Biolaven i Pure Beauty.
#współpracareklamowa



A Wy, moi drodzy, czy mieliście już okazję poznać ten krem pod oczy od Biolaven? A może używaliście innych kosmetyków tej marki i macie swoich ulubieńców? Koniecznie dajcie znać chętnie poznam Wasze opinie i doświadczenia. :)


pozdrawiam,
Donna

10 lis 2025

Iladian Uro - żel do higieny intymnej, który wspiera ochronę przed infekcjami dróg moczowych.

Witam,


Czy też zmagacie się z nawracającymi infekcjami dróg moczowych lub podrażnieniami okolic intymnych? W takich momentach naprawdę warto sięgnąć po żel do higieny intymnej Iladian Uro. To produkt, który łączy delikatność, skuteczność i troskę o naturalną równowagę.

Zapraszam Was serdecznie na krótką moją opinię na temat owego żelu, jaki miałam okazję ostatnio poznać.


Iladian Uro to kosmetyk stworzony z myślą o codziennej pielęgnacji i ochronie. Delikatnie oczyszcza, łagodzi oraz wspiera naturalne mechanizmy obronne skóry, pomagając zapobiegać rozwojowi bakterii.

Składniki aktywne:
Wyciąg z żurawiny - wykazuje zdolność redukcji przylegania bakterii.
Wyciąg z drzewa tara - działa nawilżająco i redukuje zdolność łączenia się bakterii w skupiska.
Kwas mlekowy - utrzymuje właściwe pH.
Ekstrakt z lukrecji oraz prebiotyk - stymulują naturalny mikrobiom skóry, dzięki czemu chronią ją przed podrażnieniami.

Składniki

Aqua, Glycerin, Coco-Gluscoside, Sodium Lauroyl Sarcosinate, PEG-4 Rapeseedamide, Alpha-Glucan Oligosaccharide, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extraxt, Hydrolyzed Caesalpinia Spinosa Gum, Caesalpinia Spinosa Gum, Xanthan Gum, Glycyrrhiza Glabra Root Extract, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Parfum.


Żel zamknięty jest w wygodnej, miękkiej tubie o pojemności 180 ml, wykonanej w 80% z materiału pochodzącego z recyklingu. Ma łagodną, kremową konsystencję i aż 97% składników pochodzenia naturalnego. Dodatkowo kwas mlekowy pomaga utrzymać prawidłowe pH, a lukrecja i prebiotyk wspierają regenerację, łagodzą podrażnienia i wzmacniają naturalny mikrobiom skóry.

Dla mnie to produkt, po który naprawdę warto sięgnąć, jest delikatny, skuteczny i przyjazny naturze. Idealny na co dzień, szczególnie w momentach, gdy skóra potrzebuje większej troski i ochrony.

[współpraca reklamowa] dla glow_connect_pl



pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...