7 lut 2024

Mixa - ekspert skóry wrażliwej. Box z kosmetykami od Pure Beauty.

Witam,



Wspaniała niespodzianka zaskoczyła mnie mega wielkim uśmiechem na twarzy, kiedy to ekipa Pure Beaute wraz z marką Mixa stworzyły ten przepiękny box z pielęgnacją do ciała. To dla mnie wielkie wyróżnienie, za otrzymanie takiego reprezentacyjnego i niepowtarzalnego boxu. Mogę teraz dbać o swoją pielęgnacje w sposób szczególny, a nawet dzielić się z najbliższymi dobrą pielęgnacją. Z całego serca dziękuję za otrzymany piękny i miły box. Kosmetyki w nim ukryte miałam już przyjemność poznać, ale to wspaniale móc kontynuować taką pielęgnację, kiedy wiem, że owe produkty u mnie dobrze wcześniej się sprawdziły, a skóra odwdzięczyła się naturalnym pięknem, kiedy zapewniłam jej najlepszą ochronę i troskę.


Marka Mixa, korzystając ze 100letniego doświadczenia w pielęgnacji skóry wrażliwej, przedstawia innowacyjną linię produktów testowanych pod kontrolą dermatologiczną. Te nowoczesne formuły bazują na najnowszych osiągnięciach w dziedzinie dermatologii, dzięki czemu zapewnią Twojej skórze, to co najlepsze.


Zapraszam kochani na wspólny open box i prezentację kosmetyków Mixa. Marka Mixa to ekspert skóry wrażliwej, więc jeśli taką posiadacie to zachęcam, aby poznać te produkty. Ogólnie uważam, że nie tylko skóra wrażliwa pokocha te kosmetyki, ale każda inna moim zdaniem też. Wszystkie kosmetyki z boxu mają absolutnie lekkie konsystencje, nie są one tłuste, nie są lepkie, szybko się wchłaniają i przynoszą komfort, kiedy skóra jest mocno przesuszona, szorstka w dotyku, a nawet miejscami się łuszczy.

Ogólnie marka Mixa, która jest marką francuską jest mi już dobrze znana. Na rynku kosmetycznym znana jest już od prawie stu lat. Ja kiedy często bywam właśnie we Francji najczęściej kupuje kremy do rąk, które uważam że są one jedne z najlepszych jakie do tej pory miałam przyjemność poznawać, ale wybierając każdy inny kosmetyk jak np. żele do mycia twarzy, kremy do twarzy i inne wiem, że zawsze z pielęgnacji będę zadowolona, bo każdy ten profesjonalny produkt u mnie dobrze z tej marki się sprawdzi. Super jest też to, że marka w swoim asortymencie ma kategorie do pielęgnacji ciała i duży wybór do różnych potrzeb skórnych. Mnie nieraz te kosmetyki uratowały przed łuszczeniem się naskórka i kiedy skóra była zaczerwieniona. Komfort, że niektóre z kosmetyków są bez zapachu to ich cenny plus. Właśnie skóra wrażliwa nie lubi intensywnych zapachów. 


Co znajdowało się w boxie: 
Mixa Sensitive Skin Expert Ceramide Protect - Multifunkcyjny krem odbudowujący
cena: 59,99zł/400ml

Multifunkcyjny krem nawilżający doskonale nadaje się zarówno do twarzy, jak i ciała oraz rąk. W jego formule znajduje się 10% kompleks składników odżywczych: ceramidy, skwalan i gliceryna. 

Potwierdzona skuteczność od pierwszego użycia:
- intensywnie nawilża skórę twarzy, dłoni i ciała,
- chroni i wspiera barierę ochronna skóry,
- doskonale sprawdza się przy cerze bardzo suchej i wrażliwej,
- nie pozostawia tłustego filmu i szybko się wchłania.



Mixa Sensitive Skin Expert Ceramide Protect - Balsam do ciała
cena: 49,99zł/400ml

Balsam wspiera barierę ochronną skóry i chroni ją przed suchością nawet 24 godziny, dzięki swojej formule z 6% kompleksem składników aktywnych: ceramidami, lipidami i gliceryną.

Potwierdzona skuteczność już od pierwszego użycia:
- intensywnie nawilża skórę nawet do 24 godzin,
- chroni i wspiera barierę ochronną skóry,
- chroni skórę przed nadmiernym przesuszeniem,
- szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze.


Mixa Sensitive Skin Expert Ceramide Protect - Krem do rąk
cena: 24,99zł/100ml

Doskonały nawet do bardzo suchej skóry i wrażliwej skóry dłoni. Natychmiast łagodzi i chroni, a także nawilża ją nawet do 48 godzin. Bogata i odżywcza 10% formuła sprawia, że nawet przesuszona skóra staje się odżywiona, otulona i zabezpieczona. Zawiera ceramidy i glicerynę. 

Potwierdzona skuteczność od pierwszego użycia:
- intensywnie nawilża skórę dłoni nawet do 48godzin,
- chroni i wspiera barierę ochronną skóry,
- nie pozostawia tłustego filmu i szybko się wchłania.


Mixa Sensitive Skin Expert Urea Cica Repair+ Multifunkcyjny krem
cena: 59,99zł/400ml

Intensywna regeneracja dla twojej suchej i szorstkiej skóry. Redukuje szorstkość, łuszczenie się, regeneruje skórę i chroni ją. Posiada formułę z 10% kompleksem składników aktywnych: mocznikiem i niacynamidem. 

Potwierdzona skuteczność już pierwszego użycia:
- widocznie redukuje szorstkość i łuszczenie się skóry,
- regeneruje skórę i chroni ją,
- sprawia, że aplikacja jest niezwykle przyjemna, bowiem posiada gęstą, bogatą konsystencję, która jest lekka na skórze i szybko się wchłania.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty i Mixa.

#mixa #skincare #mixabodyjar #ceramideprotect #ureacicarepair

Podsumowując: Bardzo podoba mi się zawartość tego boxu. Jest ona rewelacyjnie skomponowana dla potrzeb skóry wrażliwej, suchej, a nawet atopowej na zimowy okres jaki mamy aktualnie za oknem. Nawilżanie skóry, zwłaszcza w tym okresie to podstawa i sekret jej piękna. Fajnie, że pojemności tych kosmetyków są wydajne i starczają na dłuższy czas. Ja polubiłam od razu balsam do ciała - jego konsystencja jak delikatne mleczko od razu koi skórę, a krem do rąk to mast have do torebki. Jeśli chodzi o kremy multifunkcyjne różnią się one konsystencją i jej treścią, bo np. krem niebieski ma bardziej taką gęściejszą formułę, a krem czerwony nieco lżejszą, ale równie dobrze bogatą i treściwą. Łączy ich to, że oba wspaniale dbają o skórę. Od razu koją i przynoszą nawilżenie, a przede wszystkim zapewniają ochronny film na skórze, który tworzy barierę ochronną.


Macie kochani swojego ulubieńca z kosmetyków od Mixa?
Dziękuję za piękny, imponujący i wyjątkowy box 🤍


pozdrawiam,
Donna

6 lut 2024

Płyny do mycia naczyń Pur Power Lemon - Cytryna! 3x bardziej gęsty*

Witam,



Czas na porządki i codzienne mycie naczyń! Niestety nie mam zmywarki, więc u mnie mycie tylko odbywa się ręcznie. Może kiedyś w przyszłości przy remoncie kuchni doczekam się zmywarki, kiedy zostanie ona podłączona i będę miała trochę to ułatwione, ale póki co nie narzekam na ręczne mycie naczyń i nawet lubię tą czynność.

Dziś chciałabym zaprezentować nowe płyny Pur Power do mycia naczyń - a w szczególności Pur Power Lemon – Cytryna! Na samą myśl już się cieszę, że Pur Power Lemon jest 3x bardziej gęsty*, co będzie wpływało na jego skuteczność i wydajność. Jest także efektowny w chłodnej wodzie - wow!


Pojemności płynów jakie są dostępne to 750ml i 450ml, a miłym prezentem jest także wersja Pur Balsam Aloe Vera.


Doskonale ten płyn Pur Lemon do naczyń sprawdza się w mojej kuchni - warto jeszcze raz podkreślić to, że jest 3x bardziej gęsty*. Lubię po niego sięgać, przy każdym myciu naczyń, bo wszystko dobrze domywa, nawet większe zabrudzenia i tłuszcz. Skuteczność jak dla mnie i wydajność to 10/10!

#współpracareklamowa dla @askteamclean_pl
#3xgęstszyPUR #trnd


A Wy kochani stosujecie u siebie Pur Power Lemon do mycia naczyń?



pozdrawiam,
Donna

1 lut 2024

Projekt denko cz. 125.

Witam,



Wiosno przybywaj już, bo dostaję dużo pozytywnej energii i mam chęć do porządków nie tylko do tych bieżących domowych, ale do tych porządków w pustych opakowaniach po kosmetykach też! Gromadki powiększają się, a to dlatego, że nie wszystkie kosmetyki jakie mam i poznaje, sprawdzają się u mnie dobrze i zużywam je do końca. Dawniej czasami "męczyłam się" z danym kosmetykiem, teraz jeśli mi coś nie pasuje - nie używam! Dzielę się z siostrą, mamą lub po prostu taki kosmetyk ląduje w projekcie denko, gdzie wcześniej pozbywam się konsystencji i pudełeczko/buteleczkę myje, bo nie lubię mieć lepiących, czy tłustych opakowań. Projekt, który dziś przygotowałam był właśnie taki pół na pół... część kosmetyków była ok, część nie da się ukryć dla mnie tragedia.. coraz świadomiej używam dany kosmetyk pod kątem składów, a nie które z nich mają wiele do życzenia. 


1. Serum na przebarwienia Feed skin - zapach tego serum mnie zraził w stosowaniu, jakiś taki dziwny hmm nie wiem nawet jak go opisać, byłam raczej na nie. 

2. Mixa serum Hyalurogel - bardzo przyjemne serum, byłam z niego zadowolona. Szybko się wchłaniało. Ładnie nawilżało skórę, wygodna pompka. Pod makijaż dobrze się spisywało. 

3. Mile antyoksydacja i odżywienie krem do twarzy do każdego typu skóry - krem zużyła moja mama, oddała puste opakowanie, więc krem był w porządku. Posiadał pompkę i był o lekkiej dobrej konsystencji.

4. Mydełko w płynie LPM - wydajne, pięknie pachnące i o aksamitnej konsystencji, kupię ponownie (choć w zapasach mam jeszcze dwa opakowania) lub wkład, który często właśnie wybieram.

5. Make-up Magiv Water Bielenda mgiełka 3w1 - mgiełka także nie dla mnie, choć z początku byłam jej ciekawa, tak po kilkukrotnych użyciach miłości między nami nie było. Moja skóra była lepiąca, wszystko do niej się przyklejało. 

6. Woda Lamelarna Ws Academy - u mnie niestety nie było efektu tafli na włosach jak wspomina o tym producent na opakowaniu, ogólnie stan włosów był "dziwny"? włosy szorstkie, szybko elektryzujące się? Jedynie co to wyczuwałam dłużej zapach na włosach po umyciu.

7. Lirene żel + oliwka Bawełna - jeden z ulubionych żeli pod prysznic jaki poznałam xx lat temu i jak tylko go gdzieś widzę w sklepie to biorę zapas, bo widzę że jest mało już dostępny.

8. Łagodny żel do higieny intymnej do skóry wrażliwej FlosLek - dobry płyn, aczkolwiek miałam wrażenie, że jest bardzo lejący jak na żel. Konsystencja dosłownie przeciekała przez palce tak jakby ktoś do opakowania wlał wodę niż treściwszą konsystencję. Ładnie pachniał. Gdyby nie ten mankament w postaci lejącej konsystencji to był wg. mnie bardzo dobry.

9. Płyn do demakijażu Feedskin - rewelacyjny płyn, który już po pierwszym ruchu z nasączonym wacikiem dobrze zmywał np. czarną kredkę, czy inną kolorówkę z oka. Aplikacja przez pompkę, która niestety mocno potrafiła 'psikać' i rozlewać się na boki, dlatego jeśli zaaplikowało się powoli to nie było takiego rozchlapania wokoło.

10. Stapiz odżywka Sleek Line Total Care - podobał mi się zapach tej odżywki, nawet długo pozostawał on na włosach, a same włosy lepiej się rozczesywały i były miękkie bardzo w dotyku.

11. Peeling do skóry głowy Be Natural oczyszczająco-stymulujący - to moje drugie opakowanie, bardzo go lubię. Oczyszcza świetnie scalp, nie podrażnia skóry głowy. Jedyny minus trzeba go dłużej spłukiwać, bo drobinki są wyczuwalne i mogą pozostawać gdzieś we włosach.

12. Biokap szampon do włosów - miniaturka o pojemności 100 ml zabrana na wyjazd. Do kilkukrotnych użyć mi wystarczył i był w porządku, ale na dłuższy czas nie byłabym jednak z niego zadowolona, bo szampon kiedy nie nałożyło się odżywki to plątał włosy, a świeżość była tylko jeden dzień.

13. Miya suchy szampon - puder do stylizacji 2w1 - raczej nie używam suchych szamponów, a taki puder miałam użyty w czasie fryzury na weselu. Produkt był do lutego, więc pewnie w najbliższym czasie nie będę miała potrzeby go używać, to pożegnam się z nim teraz. Nie chce trzymać kosmetyków po terminie.

14. Krem Nivea na noc Q10 Energy - fajna seria na dzień i na noc. Dobrze ogólnie nawilżały skórę, nie lepiły się. Konsystencje świeże i pachnące takie kremowe. Nie zauważyłam jednak jakiś och i ach efektów. Kremy jak kremy, były w porządku na tyle, że mogę jeszcze do nich powrócić.

15. Wkład mydełka w płynie LPM - kolejny ulubieniec i kolejne kupie jak tylko będę we Francji, pewnie już nie długo.

16. Gentle day - mało co pokazuje w denkach opakowania po podpaskach, jednak ta marka jest godna zaufania i warto o niej mówić. Stosuje ją od lat i jak dla mnie jest ona najlepsza pod względem składu i ochrony. Od dawna nie kupuje już "drogeryjnych' tego typu chemicznych produktów.

17. Polny Warkocz micelarny krem pod oczy - rewelacyjny kremik, który był gdzieś schowany w zapasach i za późno go zobaczyłam, bo zbliżała sie data ważności, więc nie długo się nim nacieszyłam.

18. Garnier Pure Active Aha+Bha Charcoal serum 4% - kiedy pisałam o tym serum wspominałam, że serum dobrze się sprawdza. Jednak z czasem mam nieco inne zdanie. Serum brudzi, oblepia, lepi się, nawet kiedy zaczynałam nakładać go mniej pozostawiało ono lepką warstewkę na skórze, która brzydko wyglądała, a mi to przeszkadzało. Zaczynałam się męczyć, może moja skóra się zmieniła? Dlatego odłożyłam to serum na bok, a zapasy jakie mam podzielę się w rodzinie. 

19. Pyunkang Yul szampon i odżywka - tak jak już wspominałam przy poprzednim denko, kiedy pokazywałam dwa inne produkty z tych miniaturek, te również jednym słowem tragedia. Szampon zrobił z włosów siano, odżywka na tyle zbita i gęsta, że nie dało jej się rady wydostać z tej buteleczki. Dobrze, że owych miniaturek nie zabrałam na wyjazd - miałabym na pewno zdenerwowane chwile pod prysznicem w czasie mycia z tymi kosmetykami.

20. Kokosowa pasta do zębów Biomed - pasta taka bez smaku, ale mi to nie przeszkadza, gdyż pasty bez fluoru to dla mnie najlepsze pasty. Zawsze używam tylko takich. Fluor to zło i go unikam!

21. Mydełko Dove wersja Cream oil - jedno z ulubionych wersji. Jest to kolejne opakowanie, nie pamiętam które, bo tak naprawdę już nie liczę. Lubię te kostki, są kremowe, pachnące zawsze pozostawiają skórę delikatną w dotyku. Kocham i kupię ponownie.

22. Próbki Uriage, opakowanie po mydełku, po kuli do kąpieli Balea itp.

23. Maseczka przeciw przebarwieniom w płachcie z niacamidem i cynkiem Skincyclopedia - maska dość mocno nasączona dobrze pasowała na twarz. Efekty jak najbardziej miłe.


Denko dość spore, ale mega się cieszę że zmotywowałam się i zrobiłam podsumowanie. Część jak się okazała nie była dla mnie trafiona - cóż, a do części na pewno powrócę.


pozdrawiam,
Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...