Witam,
Dzień zaliczam do udanych :) W klimatycznych greckich klimatach odbyło się spotkanie krakowskich blogerek. Część dziewczyn miałam okazje zobaczyć już po raz drugi, a nowe poznałam na miejscu m.in. organizatorkę Kornelie.
Miło Cię było zobaczyć na żywo.
W środku panował klimat grecki, można było zasmakować greckich przysmaków. Aranżacja wnętrza również była w klimatach greckich.
Ja wybrałam Kotopoulosalata - sałatka z grillowanym kurczakiem, cieciorką i serem manouri
(poniżej na fot.)
Na spotkanie przyjechały do Nas przedstawicielki kilku firm.
Put&Rub
W czasie krótkiego wykładu miałyśmy do dyspozycji sprawdzenie oraz przetestowanie na miejscu wybrane kosmetyki z tej firmy. Powąchać, sprawdzić konsystencje oraz zobaczyć kosmetyk 'od środka'.
Każde spotkanie czegoś mnie nowego uczy, np. na tym dowiedziałam się, że firma w swojej ofercie ma specjalne peelingi do biustu i dekoltu, czego wcześniej nie wiedziałam.
Jeżeli będę mieć luźniejszą gotówkę taki peeling do biustu chętnie kupię. Jego koszt to 75 zł za 150 ml. W łapce poniżej trzymam balsam ujędrniający do biustu ma tylko 100 ml pojemności i jest za 140 zł ;)
Oglądanie i testowanie na miejscu perełek :)
Biodermy
Gdzie każda blogerka w profesjonalny sposób za pomocą kamery i komputera miała przeprowadzone badanie sprawdzające typ swojej cery. Po wypełnieniu ankiety udałyśmy się na indywidualnie konsultacje, gdzie miałyśmy dobrane kosmetyki do potrzeb Naszej skóry.
Marizy:
Sympatyczna Pani przedstawiciel owej firmy, poświęciła Nam trochę czasu, opowiadała jak zostać konsultantką i jakie są plusy tej pracy np. kupować kosmetyki za 30% mniej, rozdała Nam katalogi, opowiedziała o kosmetykach i udała się na egzamin ;) dlatego to spotkanie należało do krótkich, ale bardzo przyjemnych.
Na spotkanie przybyła również Pani z Golden Rose, umknęło mi zdjęcie, ale również miałyśmy kilka słów o firmie i produktach. Bardzo podobały mi się opakowania z tej firmy, były mocne, czarne z przepiękną różową tasiemką.
W między czasie jadłyśmy pyszności :)
Np. Ania zajadała się zupą.... hmm nie pamiętam nazwy :D
Każdy mógł sobie zamówić co tylko chciał i miał ochotę z menu.
To co na Nas czekało, przerosło moje oczekiwania.
To tylko namiastka co było z jednej strony stołu, po drugiej było podobnie, tylko że stały kartony.
Rozpakowania nie było końca.
Kornelia rozdawała upominki.
Potem przyszedł czas na sesje plenerowe oraz złapanie oddechu.
oraz ploteczki...
Oraz ujęcia w środku greckiego klimatu.
Tam było bardzo gorąco, momentami czułyśmy się jak byśmy były w Grecji. Muzyka trochę usypiała, ale Nasze uśmiechy zdradzają, że i tak świetnie się bawiłyśmy.
Przeżyłam szok jak zobaczyłam ilu sponsorów Nas hojnie obdarowało. Potrzebowałam pomocy przy transporcie, bo sama nie byłam tego w stanie sama unieść.
Recenzje kosmetyków oczywiście pojawią się w przyszłości na blogu. Z niektórych rzeczy jestem bardzo zadowolona, bo planowałam ich zakup, a tu proszę same zjawiły się u mnie tak niespodziewanie ;)
Bardzo dziękuję sponsorom za prezenty oraz organizatorce za zorganizowanie spotkania.
Nie jestem w stanie tego zabrać ze sobą do domu rodzinnego, więc po części kosmetyki zostawię u siostry w Krakowie, a mnie czeka w tygodniu podróż autokarem do siebie.
Dziękuje dziewczyny za spotkanie, za miłą atmosferę i do następnego razu ;)
Wszystkie zdjęcia sama robiłam, dlatego mnie na fotkach jest mało. Niektóre zdjęcia podkradłam od Was i zaktualizowałam wpis.
Na koniec Nasze wspólne zdjęcie. Pozwoliłam sobie na wykorzystanie z innych blogów ;)
pozdrawiam,
Dorota :D