17 maj 2013

Nowe przesyłki i nowe współprace.

Witam,


Pod moją nieobecność w domu zawitała do mnie poczta. Co tym razem w tym tygodniu zawitało do mnie? Nawiązałam kilka nowych współprac i bardzo się cieszę z otrzymanych produktów do testów.

Zgłosiła się do mnie Pani Małgorzata z zapytaniem czy chciałabym nawiązać współpracę z marką Oeparol. Miałam również możliwość wyboru kosmetyku do testów. Wybrałam krem intensywnie nawilżający z serii Hydrosense. Recenzja pojawi się za miesiąc :)



Od BHZ ATOS M.M. od Pani Magdaleny otrzymałam zestaw do wybielania zębów w warunkach domowych, klika próbek, gum do żucia i dużo folderów. Również miałam możliwość zasugerowania, że interesuje mnie coś do wybielania i to otrzymałam :) Pani Magdalena napisała też, że spodobał się jej mój blog, dlatego wysyła mi paczuszkę :) - to bardzo miłe, jak się coś takiego czyta. 



Od Pani Beaty z Efektimy dostałam na początek dwie maseczki do twarzy. Cieszę się, bo już nieraz czytałam, że te maseczki są bardzo dobre, teraz sama będę miała je okazję bliżej poznać.
Dodatkowo na spotkaniu blogerek też były 2 te same maseczki, więc moja buzia ma uśmiech od ucha do ucha ^^




I to by było na tyle z przesyłek. 
Dostaję również pytania na e-maila jak nawiązuję współpracę itd. Staram się odpisywać, ale czasem wydaje mi się, że piszę jedno i to samo w kółko i coś przypadkiem może mi umknąć. 
Jak znajdę chwilę czasu to napiszę o tym osobny post jak to wygląda z mojej strony. Jeżeli jesteście zainteresowane to piszcie czy coś takiego umieścić na blogu. 



pozdrawiam,

Donna 

16 maj 2013

Recenzja mleczka i toniku od Jean d’Estrées.

Witam,


Obecnie do oczyszczania twarzy używam dwa produkty, które dostałam jakiś czas temu w ramach współpracy od Jean d’Estrées. Dzielnie je zużywam, choć mają po 250 ml pojemności są bardzo wydajnymi produktami.


- mleczko do demakijażu - EMULSION LACTEE DEMAQUILLANTE
- odświeżający tonik  - LOTION TONIQUE FRAÎCHEUR


Produkty są dla mnie nowością. Polubiłam je przede wszystkim za zapach, który jest delikatny, kobiecy itp.  Kojarzy mi się ze świeżym salonem kosmetycznym, z delikatnymi kwiatuszkami lub perfumami, które wpadają w każdy gust. Zapach jest świeży, wiosenno-letni. 

Od producenta:

Demakijaż to pierwszy i najważniejszy krok w codziennej pielęgnacji skóry. Produkty do demakijażu powinny być skuteczne i jednocześnie łagodne, aby nie podrażniać skóry. Taka właśnie jest gama produktów do demakijażu od Jean d'Estrées. Wszystkie produkty wzbogacone są o ekstrakt z zielonej figi, który wspomaga odnowę komórek, silnie nawilża i poprawia koloryt skóry.


LOTION TONIQUE FRAÎCHEUR

Bezalkoholowy tonik o działaniu odświeżającym. Ważny krok w etapie demakijażu - pozostawia skórę gładką, nawilżoną i promienną. Tonik delikatnie obkurcza pory, zmiękcza skórę i łagodzi wszelkie podrażnienia.

SPOSÓB UŻYCIA

Stosować po każdym zmyciu lub demakijażu twarzy, zwilżyć wacik kosmetyczny tonikiem i delikatnie przetrzeć twarz.

SKŁADNIKI AKTYWNE

Ekstrakt z Zielonej Figi 0,5%, glikol propylenowy i gliceryna 10%, alantoina : 0,2%



EMULSION LACTEE DEMAQUILLANTE

Lekka emulsja szybko i skutecznie usuwa makijaż oraz inne zanieczyszczenia. Doskonały produkt dla wszystkich skór odwodnionych, dojrzałych i wymagających. Zapewnia idealnie czystą i gładką skórę, gotową na przyjęcie innych produktów bogatych w składniki aktywne.

SPOSÓB UŻYCIA

Stosować rano i wieczorem, rozprowadzając emulsję opuszkami palców. Usunąć pozostałości za pomocą wacika zwilżonego lekko wodą i zastosować Odświeżający tonik.

SKŁADNIKI AKTYWNE

Ekstrakt z Zielonej Figi 0,5%, olej z pestek winogron 0,5%, olejki mineralne 10%, składniki napinające 6%

Moja opinia produktów:

Za mleczkami nie przepadam, jak to już kiedyś pisałam, ale to mleczko jest wyjątkowe, ma bardzo delikatny i pięknie pachnący zapach, polubiłam je bardzo. Zawsze po mleczku przemywam twarz też tonikiem. Po mleczku skórę mam taką lepką i lekko świecącą, dlatego tonik doskonale uzupełnia dalszą pielęgnację. Oczyszcza pozostałe niedoskonałości, po których mleczko sobie nie poradziło. Czuję, że skóra jest odświeżona, zaczyna oddychać i  jest przygotowana do nałożenia kremu.
Konsystencja toniku jest bezbarwna i intensywniej pachnąca od mleczka, które jest białe, kremowe również pachnące, ale ciut mniej od toniku. 



Jeżeli mam ochotę to przemywam twarz samym tonikiem, ale zawsze na wieczór używam tych dwóch produktów razem. 


Oba produkty są bardzo wydajne, higieniczne ze względu na pompkę. Łatwo się z nich aplikuje na wacik kosmetyk. Produkt w  środku jest zawsze świeży, nie pompujemy tam powietrza, tylko zakrętkę przekręcamy w lewo klikamy w dół i zamykamy w prawo. Dla mnie pomysłowe zamknięcie i bardzo higieniczne. Opakowania białe kojarzą mi się ze świeżością, delikatnością i takie też są te kosmetyki. Zdecydowanie polubiłam je za świeżość, a to cenie w kosmetykach w miesiącach letnich, aby nie zapychały, nie drażniły mdłym zapachem, a szybko odświeżały moją cerę. 
Z początku jak dostałam te kosmetyki niezbyt chciałam je otwierać, bo pomyślałam że mogą być bezzapachowe, ale tu się myliłam nuta zapachowa przypadła w mój gust i nie przeszkadza mi ich zapach. (bo nie każdy lubi zapachowe toniki) 
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z produktów. Oczyszczają, nawilżają, nie podrażniają mnie i cudnie pachną świeżością. Pod światło możemy kontrolować ile produktu nam zostało do końca. 





pozdrawiam,

Donna 



10 maj 2013

Spotkanie blogerek w Krakowie.

Witam,


Dzień zaliczam do udanych :) W klimatycznych greckich klimatach odbyło się spotkanie krakowskich blogerek. Część dziewczyn miałam okazje zobaczyć już po raz drugi, a  nowe poznałam na miejscu m.in. organizatorkę Kornelie
Miło Cię było zobaczyć na żywo. 


Podkradłam zdjęcie ;)
rudaa12.blogspot.com/ Kornelia - organizatorka
pigeonsbeautyblog.blogspot.com Sabina
Dziewczyny bardzo wysokie m.in 183cm ;) - czułam się taka maleńka :D 



Spotkanie odbyło się w greckiej tawernie Hellada.
W środku panował klimat grecki, można było zasmakować greckich przysmaków. Aranżacja wnętrza również była w klimatach greckich. 



Ja wybrałam Kotopoulosalata - sałatka z grillowanym kurczakiem, cieciorką i serem manouri 
(poniżej na fot.)




Na spotkanie przyjechały do Nas przedstawicielki kilku firm.

Put&Rub
W czasie krótkiego wykładu miałyśmy do dyspozycji sprawdzenie oraz przetestowanie na miejscu wybrane kosmetyki z tej firmy. Powąchać, sprawdzić konsystencje oraz zobaczyć kosmetyk 'od środka'.



Każde spotkanie czegoś mnie nowego uczy, np. na tym dowiedziałam się, że firma w swojej ofercie ma specjalne peelingi do biustu i dekoltu, czego wcześniej nie wiedziałam. 
Jeżeli będę mieć luźniejszą gotówkę taki peeling do biustu chętnie kupię. Jego koszt to 75 zł za 150 ml. W łapce poniżej trzymam balsam ujędrniający do biustu ma tylko 100 ml pojemności i jest za 140 zł ;)
Oglądanie i testowanie na miejscu perełek :)



poniżej zdjęcie od: Kasi  sexiprzygodazwizazem.blogspot.com



Biodermy 
Gdzie każda blogerka w profesjonalny sposób za pomocą kamery i komputera miała przeprowadzone badanie sprawdzające typ swojej cery. Po wypełnieniu ankiety udałyśmy się na indywidualnie konsultacje, gdzie miałyśmy dobrane kosmetyki do potrzeb Naszej skóry.


Marizy:
Sympatyczna Pani przedstawiciel owej firmy, poświęciła Nam trochę czasu, opowiadała jak zostać konsultantką i jakie są plusy tej pracy np. kupować kosmetyki za 30% mniej, rozdała Nam katalogi, opowiedziała o kosmetykach i udała się na egzamin ;) dlatego to spotkanie należało do krótkich, ale bardzo przyjemnych. 



Na spotkanie przybyła również Pani z Golden Rose, umknęło mi zdjęcie, ale również miałyśmy kilka słów o firmie i produktach. Bardzo podobały mi się opakowania z tej firmy, były mocne, czarne z przepiękną różową tasiemką. 




 W między czasie jadłyśmy pyszności :)
Np. Ania zajadała się zupą.... hmm nie pamiętam nazwy :D
Każdy mógł sobie zamówić co tylko chciał i miał ochotę z menu. 


To co na Nas czekało, przerosło moje oczekiwania.
To tylko namiastka co było z jednej strony stołu, po drugiej było podobnie, tylko że stały kartony.



Rozpakowania nie było końca. 


Kornelia rozdawała upominki. 



Potem przyszedł czas na sesje plenerowe oraz złapanie oddechu.




oraz ploteczki... 


Oraz ujęcia w środku greckiego klimatu.
Tam było bardzo gorąco, momentami czułyśmy się jak byśmy były w Grecji. Muzyka trochę usypiała, ale Nasze uśmiechy zdradzają, że i tak świetnie się bawiłyśmy. 






Przeżyłam szok jak zobaczyłam ilu sponsorów Nas hojnie obdarowało. Potrzebowałam pomocy przy transporcie, bo sama nie byłam tego w stanie sama unieść.
Recenzje kosmetyków oczywiście pojawią się w przyszłości na blogu. Z niektórych rzeczy jestem bardzo zadowolona, bo planowałam ich zakup, a tu proszę same zjawiły się u mnie tak niespodziewanie ;)







Bardzo dziękuję sponsorom za prezenty oraz organizatorce za zorganizowanie spotkania. 
Nie jestem w stanie tego zabrać ze sobą do domu rodzinnego, więc po części kosmetyki zostawię u siostry w Krakowie, a mnie czeka w tygodniu podróż autokarem do siebie.




Dziękuje dziewczyny za spotkanie, za miłą atmosferę i do następnego razu ;)
Wszystkie zdjęcia sama robiłam, dlatego mnie na fotkach jest mało. Niektóre zdjęcia podkradłam od Was i zaktualizowałam wpis.

Na koniec Nasze wspólne zdjęcie. Pozwoliłam sobie na wykorzystanie z innych blogów ;)





pozdrawiam,

Dorota :D 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...