Witam,
Myślę, że każdy, kto choć raz sięgnął po żele pod prysznic i do kąpieli marki Treaclemoon, szybko zrozumie, dlaczego można się w nich zakochać, dokładnie tak, jak ja. To produkty, które wyróżniają się przepięknymi, dopracowanymi zapachami, dużymi, wydajnymi pojemnościami oraz uroczymi etykietami, które od razu przyciągają wzrok i umilają codzienną pielęgnację. Ogromną radość sprawiło mi więc to, że w boxie Pure Beauty w edycji WINTER WONDERS znalazł się żel pod prysznic i do kąpieli Creamy She Butterfly. To zapach, którego wcześniej nie miałam okazji poznać, dlatego tym bardziej byłam ciekawa tej wersji. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to będzie kolejna udana propozycja tej marki. Kremowa konsystencja, otulający aromat i przyjemne uczucie na skórze sprawiły, że codzienny prysznic stał się dla mnie moim małym rytuałem przyjemności. Żel dostępny jest w dużej pojemności 500 ml, co czyni go bardzo wydajnym, a jego cena to około 21 zł, co uważam za świetny stosunek jakości do ceny. To kosmetyk, który nie tylko pięknie pachnie i cieszy oko, ale również pozwala na chwilę relaksu po długim dniu.
Zapraszam Was kochani serdecznie i ciepło na moją opinię na jego temat.
Kilka słów od producenta:
Shea Butterfly to kremowy żel pod prysznic i do kąpieli, który podnosi codzienną pielęgnację skóry do poziomu relaksującego rytuału. Formuła wzbogacona masłem shea delikatnie oczyszcza skórę, jednocześnie dbając o jej komfort i miękkość. Bogata, kremowa konsystencja tworzy przyjemną pianę, która otula skórę i pomaga zachować jej naturalne nawilżenie. Produkt sprawdzi się zarówno podczas szybkiego prysznica, jak i długiej, odprężającej kąpieli. Subtelny, kremowy zapach inspirowany masłem shea sprawia, że każda aplikacja staje się chwilą wyciszenia i przyjemności . Żel jest odpowiedni do codziennego stosowania.
Dlaczego warto?
- kremowa formuła wzbogacona masłem shea
- delikatnie oczyszcza, nie powodując uczucia przesuszenia
- odpowiedni do stosowania pod prysznicem i w kąpieli
- subtelny, otulający zapach
Shea Butter Glycereth-8 Esters - wspiera nawilżenie i pomaga chronić skórę przed utratą wilgoci
Glycerin - wiąże wodę w naskórku, zapewniając komfort i miękkość skóry
Cocamidopropyl Betaine - delikatny składnik myjący, który oczyszcza skórę bez podrażnień
Sposób użycia
Nanieś niewielką ilość produktu na wilgotną skórę, delikatnie wmasuj do uzyskania piany, a następnie spłucz wodą. Produkt można również dodać pod bieżącą wodę do kąpieli.
Składniki: (INCI)
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Glycol Distearate, Parfum, Coco-Glucoside, Citric Acid, Sodium Benzoate, Cocamide MEA, Laureth-10, Potassium Sorbate, Shea Butter Glycereth-8 Esters, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hexyl Cinnamal, Limonene, Coumarin, Phenoxyethanol.
Jak już pisałam wcześniej uwielbiam żele pod prysznic marki Treaclemoon. Miałam okazję poznać już kilka ich wersji i za każdym razem byłam oczarowana zapachami, które potrafią poprawić nastrój i zamienić codzienny prysznic w mały rytuał przyjemności. Wersji Creamy She Butterfly wcześniej nie używałam, dlatego sięgałam po nią z dużą ciekawością i już pierwsze prysznice z tym kremem pod prysznic totalnie mnie zachwyciły. Szczególnie cieszy mnie fakt, że formuła zawiera masło shea, które jest moim zimowym ulubieńcem. W tym okresie moja skóra potrzebuje więcej odżywienia i komfortu, a ten składnik doskonale się tu sprawdza. Dodatkowo bardzo doceniam dużą pojemność, bo takie opakowania starczają mi na długo i pozwalają cieszyć się ulubionym kosmetykiem bez pośpiechu i ciągłego uzupełniania zapasów. Opakowanie żelu jest po prostu piękne - estetyczne, w białej odsłonie, z uroczym serduszkiem i różowym motylkiem. Już sam wygląd przywołuje skojarzenia z nadchodzącą wiosną. Podobne wrażenie daje mi również zapach, który jest kwiatowy, delikatny, bardzo kobiecy i uroczy. Otula on skórę podczas mycia i subtelnie utrzymuje się jeszcze przez chwilę po prysznicu.
Konsystencja jest kremowa i w kontakcie z wodą bardzo dobrze się pieni, dzięki czemu produkt jest przyjemny i wydajny w użyciu. Skóra po myciu jest czysta, pachnąca, miękka, dobrze nawilżona i wyraźnie dopieszczona, a jednocześnie idealnie przygotowana na kolejne etapy pielęgnacji. Ogromnym plusem jest też to, że Creamy She Butterfly można stosować zarówno jako krem pod prysznic, jak i produkt do kąpieli, co czyni go niezwykle uniwersalnym. To kolejny zapach Treaclemoon, który z przyjemnością wpisuję na listę swoich ulubieńców.
Jeśli lubicie kochani produkty, które łączą funkcjonalność z przyjemnością stosowania, żele Treaclemoon zdecydowanie warto mieć na swojej półce.
pozdrawiam,
Donna




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!