6 maj 2017

Kąpiel odżywcza Dzika róża z olejkiem perilla Herbal Care Farmona.

Witam,



Umilaczy do kąpieli u mnie nigdy dość. Właśnie za sprawą blogosfery, która tak kusiła mnie tu i tam, czyli WY! :) jeszcze kilka tygodni temu nie mogłam się oprzeć i zakupiłam kąpiel odżywczą dzika róża z olejkiem perilla z Farmony z serii Herbal Care. Lubię różane kosmetyki, więc spodziewałam się i domyślałam, jak produkt będzie pachniał.


Co mówi producent?
Naszą kąpiel z dziką różą opracowaliśmy dla wszystkich, którzy chcą zregenerować skórę podczas odżywczej kąpieli. Skomponowaliśmy go z cenionych od wieków naturalnych składników roślinnych, które pielęgnują skórę, zapewniając jej piękny wygląd. Gęsta i puszysta piana oraz bogaty aromat nadają chwili niepowtarzalny charakter.

Zawiera 85% naturalnych składników, bez dodatku mydła i alkoholu etylowego.

EFEKTY:
↬ doskonale oczyszczona skóra
↬ aksamitnie gładka, delikatna i dogłębnie nawilżona
↬ przywrócony spokój i wewnętrzna równowaga


Opinia:
Podoba mi się to, że płyn jest duży o pojemności 500 ml. Zielonkawa butelka jest na tyle przezroczysta, że kontroluję zużycie płynu. Producent sugeruje wlanie 25 ml pojemności do wanny - ja zawsze wlewam na oko, tak mniej więcej żeby utworzyła się jakaś piana. Oj raz to chyba przesadziłam, bo wlałam niby 'mało' a piany mi narosło, że ho ho :) Zaskoczona byłam na początku, że piana ta nie znika w czasie kąpieli jak to ma miejsce przy innych płynach czy przy innych specyfikach do kąpieli. Przez całą kąpiel mogę się cieszyć gęstą i przyjemną pianą. Zapach w czasie unoszącej się ciepłej wody wydobywa swój różany aromat. Jest on delikatny, kwiatowy i kobiecy. Kiedy chcę poczuć się zrelaksowana i odpocząć po ciężkim dniu - sięgam właśnie po tą odżywczą kąpiel jaką daje mi seria Herbal Care. Jednym słowem ten produkt wart jest wypróbowania. Skóra po kąpieli jest miękka, przyjemna w dotyku i ładnie pachnąca. Produkt można użyć również pod prysznicem, jeśli ktoś nie ma wanny - ja jednak wykorzystuję go tylko do kąpieli. 


Co ostatnio zakupiłyście właśnie za namową blogosfery? :D



pozdrawiam,

Donna

7 komentarzy:

  1. Nie lubię różanego aromatu w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem bardzo ciekawa zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na takie odprężenie bym się skusiła;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię kwiatowe aromaty, a różę najbardziej. Ostatnio za sprawą blogosfery kupiłam peeling Joanna, którego jeszcze nigdy nie miałam, a który podobno tani i dobry.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...