20 lip 2017

Coastal Living rześka linia zapachowa Yankee Candle.

Witam,



Pomimo ciepłych dni, lubię późnym popołudniem i wieczorami zapalić dyskretny, łagodny wosk YC który pali się w kominku. Na lato wybieram coś delikatnego i ładnego, a nieduszącego czy ciężkiego. W ofercie woskowej jest przecież mnóstwo letnich zapachów, więc nie odmawiam ich sobie właśnie teraz nie poznać, czy w ogóle zrezygnować palić wosków na ten czas, a czekać tylko do zimy. Ja woski palę przez cały rok :) Jaki jest wosk YC Coastal Living? wosk przywiozłam z francuskiego sklepiku przy którym nie mogłam przejść obojętnie. Zaciekawił mnie on kolorem, etykietą no i zapachem przez papierek. 


Wosk z rześkiej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic o intrygującej słodko-słonej mieszance zapachu nadbrzeżnych kwiatów z ciepłą oceaniczną bryzą.


Opinia:
Etykieta bardzo mi się podoba, bije z niej taki spokój, cisza, melancholia, zapomnienie. Ścieżka prowadząca do oceanu... jak to więc może pachnieć? czy etykieta odzwierciedla zapach? ja czuję świeżość, rześkość, lekkość coś słodkiego poplątanego z miętą. Świeżość jak morska bryza, słodka mięta jak takie kwiatowe cukiereczki. Ciężko to opisać, lepiej zamknąć oczy i wczuć się, że jesteśmy nad oceanem w letni ciepły wieczór, gdzie dookoła pachną nadbrzeżne kwiaty pachnące ciepłą oceaniczną bryzą. Przy tym zapachu trudno przejść obojętnie..


Wg. mnie zapach nie jest mdły, nie pachnie kostką toaletową (gdzieś przeczytałam taką opinię) jest taki na mocną czwórkę z plusem na lato :) ja polecam! 


Znacie już ten zapach? Kogo zachwycił?



pozdrawiam,

Donna

19 lip 2017

My Secret I love Matte Lips 2in1 Lipstic&Liner.

Witam,



Kolorowe kredki w pudełeczku noszę, kolorowe kredki bardzo lubią mnie ... hehe to są słowa piosenki z mojego dzieciństwa, ale tak naprawdę te kredki są do malowania ust to chyba oczywiste. Równe, równiusieńkie to mogą być tylko kredki My Secret I LOVE MATTE LIPS 2IN1 LIPSTICK & LINER o szerokiej gamie kolorystycznej, ale w której przeważają czerwienie coś z bordo, aż po brąz/beż. My Secret po raz kolejny mnie zaskoczyło, ale zaskoczyło pozytywnie. Kto nie oprze się takim kredkom, które można spotkać w szafach Drogerii Natura? Te szafy zamieniają się ostatnio w kolorowy szał ciał :D


My Secret I LOVE MATTE LIPS 2IN1 LIPSTICK & LINER
Matowy duet pomadki i konturówki do ust w jednym. Dzięki wygodnej końcówce doskonale rozprowadza się na wargach. Dzięki zawartości składników nawilżających oraz witaminy E dodatkowo odżywia i nawilża usta.
Waga: 2,2 g, Cena: 12,99 zł


Opinia:
Jest to pomadka i konturówka do ust w jednym. Przyznam się, że nie używam konturówek do ust, mam jedną może dwie, ale nie używam. Tutaj otrzymujemy kredkę 2w1 więc coś idealnego dla tych co konturówek nie używają. Cóż mogę napisać o kolorkach? Same/sami widzicie są k o l o r o w e.  Możemy przebierać, wybierać każdą na inny dzień, czy inną stylizację. Usta muszą przecież dopełniać całość makijażu. Każda pomadka posiada swój numerek. Są to pomadki z kategorii matowe, ale gdy je nakładamy są kremowe i miękkie, przez co aplikacja jest łatwa. Nie są lepkie na ustach. Pomadki te nie kruszą się, mi też żadna się nie złamała jak do tej pory, więc oceniam że są wytrzymałe. Ich minusem jest to, że nie są to pomadki wysuwane, a są do strugania, ale czy to przeszkadza? hmm - raz na jakiś czas zastrugać coś to nie potrzeba przecież dużo czasu. 


Cieszy mnie to, że marka my secret wprowadziła do swojego asortymentu i ma tak fajne i dobro jakościowe pomadki jak te za niską cenę. Utrzymują się na pewno dłużej na ustach niż przeciętne zwykłe tanie pomadki takie wysuwane. Dokładnie ile godzin to nie kontrolowałam aż tak, ale jeśli nie jemy, nie pijemy to tak do 3 godzin, gdy jechałam autobusem usta były nadal w pomadce prawie, że bez naruszenia. Później już zaczęłam jeść, wycierać się chusteczką więc kredkę świadomie usunęłam z ust - gdybym tego nie zrobiła to myślę, że jej czas na ustach by się wydłużył. 



Kredki są na tyle małe, fajne, zgrabne że zmieszczą się w każdej torebce, ba! nawet w bocznej kieszonce żakietu (o ile żakiet/marynarka je posiada)



pozdrawiam,

Donna

18 lip 2017

Co nas drażni, co nas wkurza - wyd. PWN.

Witam,


W końcu znalazłam chwile by zapoznać się z książką od wyd. PWN Co nas drażni, co nas wkurza...
Autor: Flora Lichtman, Joe Palca, Tłumacz: Olga Siara
Książka z dziedziny psychologii, która stała się bestsellerem i aktualnie jest na promocji w ksiegarnia.pwn.pl Książka daje do myślenia i uważam, że warto ją chociaż przejrzeć.


Według prognoz International Programs Center przy U.S. Census Bureau, 24 września 2010 roku o 19:32 czasu uniwersalnego populacja świata wynosiła 6 870 906 129 ludzi. Ta liczba robi wrażenie. Oznacza bowiem, że 24 września 2010 roku istniało ponad 6,8 miliarda opinii na temat tego, co jest najbardziej irytującą rzeczą na świecie.

Zgrzyt paznokcia po tablicy.
Kruszenie styropianu.
Zaplątany kabel od słuchawek.
Głośna rozmowa telefoniczna w autobusie.
Mlaskanie przy jedzeniu.
Przedświąteczny tłum w galerii handlowej.


Istnieją dźwięki, zapachy i zachowania innych ludzi, które budzą w nas ogromną irytację. Jedyną rzeczą, której wówczas chcemy, jest natychmiastowe przerwanie drażniącej sytuacji. Jak to się dzieje, że nie możemy znieść takich drobiazgów? Dlaczego rzeczy, które nie mają w gruncie rzeczy większego znaczenia, drażnią nas i denerwują? Joe Palca i Flora Lichtman sięgnęli do badań i teorii by wyjaśnić, dlaczego na niektóre bodźce reagujemy silną awersją.



Z książki „Co nas drażni, co nas wkurza” Czytelnik dowie się:
· dlaczego cechy, które na początku wydawały nam się atrakcyjne w nowym partnerze, z czasem zaczynają nas irytować
· jak to się dzieje, że niektórych dźwięków nie potrafimy zignorować i jak to wykorzystują służby medyczne i porządkowe
· z jakiego powodu prowadzenie badań naukowych nad wydzieliną skunksów jest szalenie skomplikowane
· oraz w jaki sposób naukowcy denerwują badanych, by zdobyć wiedzę o działaniu „zirytowanego” mózgu.


Wydzielina skunksa, która kojarzy nam się z zapachem zepsutego jedzenia, zgrzyt paznokci na tablicy, który kojarzy nam się z krzykiem – te irytujące bodźce mogą mieć ze sobą coś wspólnego. Nieprzyjemne doznania łączą się w ich przypadku z reakcjami awersyjnymi, wykształconymi w toku ewolucji, żeby utrzymać nas przy życiu. Czynniki, które budzą w nas irytację, kojarzą nam się z czymś, czego organizm każe nam unikać, dlatego wyzwalają silną reakcję. To kwestia pomylonej tożsamości – nie potrafimy rozróżnić prawdziwego zagrożenia od czegoś, co je naśladuje.


Opinia:
Każdego czasami coś wkurza i drażni, nie znam takiego człowieka co by nie narzekał i ze wszystkiego był zadowolony. Każdy się wkurzał, wkurza i będzie wkurzał - taki jest świat i życie i tego nie zmienimy. Jednych będzie wkurzało coś jednego, drugich coś innego. Czytelnik, który bierze po raz pierwszy ową książkę do ręki, może być już podrażniony jej bardzo neonową, jaskrawą pomarańczową oprawką. Zdjęcie tego tak nie oddało, ale na żywo oprawka 'bije po oczach' Tył oprawki znów może kogoś wkurzyć, bo jest pisany do góry nogami :P nie wiem czy to celowo czy jak... hehe, ale na pewno przyciąga to uwagę i jest takim małym szczegółem. Co do treści książki -  jest to z jednej strony zabawna książka i lekko się ją czyta, a z drugiej wydobywa się taka mądrość i coś takiego inteligentnego. Początek książki dla mnie był niezrozumiały, te wszystkie przedmowy, wstępy itp. nie umiałam się w tym odnaleźć, więc pomyślałam, że ta książka będzie książką z serii nudnych, nieciekawych i taka nijaka. Pomyliłam się, bo im dalej czytałam już konkretne rozdziały tym książka robiła się fajniejsza i zabawna. Każdy rozdział był o innym jakby zagadnieniu, podawał inne przykłady rozdrażnienia, wkurzenia i to wszystko sprawiało, że po przeczytaniu już ogólnie książki można analizować to co Nas do tej pory wkurzało, a tak naprawdę jest codziennyaspektem Naszego życia. 



A Was co najbardziej wkurza?
Uliczny korek? Latająca mucha? 
Splątane słuchawki?
😃😃😃


pozdrawiam,

Donna

17 lip 2017

Letnie, wakacyjne nowości peelingi z naturalnymi bio granulkami od Joanna.

Witam,


Lato w pełni, ale co z tą pogodą w Polsce?? To nie nastraja mnie dobrze, bo to słonko coś nie wychodzi za często i czuję się przygaszona. Nastrój poprawiają mi natomiast kolorowe i pachnące nowe peelingi Joanna, które to zawitały do mnie, jeszcze jak byłam na wypoczynku. Oj, szkoda że nie wcześniej, bo takie małe opakowania na wyjazdy są w sam raz! ...ale nic straconego, bo za parę dni pakuję znów walizkę i wyruszam na 2 tygodniowy obóz, tym razem w roli wychowawcy kolonijnego, więc powoli mam mętlik jak się znów kosmetycznie spakować :)

5 sztuk, ale na początek wybrałam i poznałam dwa gruboziarniste... i na pierwsze testy wytypowałam zapachy: jabłko i marakuja.


JABŁKO
Gruboziarnisty peeling do ciała z naturalnymi drobinkami ścierającymi skutecznie usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek, pozostawiając skórę wygładzoną i oczyszczoną Unikalna receptura została wzbogacona w ekstrakt z jabłka, który dostarcza skórze dużej porcji witamin i soli mineralnych, dzięki czemu zyskuje ona zdrowy koloryt, a także odpowiednią sprężystość, elastyczność i młody wygląd. Świeży owocowy zapach pobudza skórę i poprawia samopoczucie.


MARAKUJA
Gruboziarnisty peeling do ciała z naturalnymi drobinkami ścierającymi skutecznie usuwa zanieczyszczenia i martwy naskórek, pozostawiając skórę wygładzoną i oczyszczoną. Unikalna receptura została wzbogacona w ekstrakt z marakui, który dostarcza skórze dużej porcji witamin i minerałów, dzięki czemu zyskuje ona zdrowy koloryt i odpowiedni poziom nawilżenia. Świeży owocowy zapach pobudza skórę i poprawia samopoczucie.


Opinia:
Peelingi mają taką jakby żelową konsystencję, a w niej zatopione naturalne granulki. Wersja gruboziarnista granulek jabłko i marakuja jest wyczuwalna, granulki są duże, ale nie są ostre. Ja to tak odbieram. Różnią się tylko zapachem, bo działanie jak i konsystencję peelingi przeze mnie teraz poznane mają podobną. Właśnie jak mowa o zapachu to są to letnie, wakacyjne owocowe zapachy. Nie są absolutnie chemiczne! Są takie soczyste i piękne 😊 pod prysznicem i w czasie masażu świetnie oddają swój owocowy aromat. Na skórze tylko chwilowo się utrzymuję, ale dobre i to, bo zapaszki mi się podobają. Efekt po wykonanych peelingach? oceniam jako dobry. Skóra jest przede wszystkim taka świeża, jakby dostała zastrzyk energii, jest miękka i miła w dotyku. Peelingi nie są może mega wow ostre i takie jakie lubię, ale na swój sposób też je polubiłam i lubię Joannę czy to w wersjach żeli pod prysznic czy w pielęgnacji. Fakt faktem są to małe opakowania i nie wystarczają na długi czas, ale firma wprowadziła na rynek dużo wersji zapachowych, że można wybierać, wąchać, testować co się chce i ile się chce i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. I jak najbardziej można pakować do wakacyjnych kosmetyczek!!!



Jaki wariant zapachowy preferujecie? 
mnie zainteresował też aktywny węgiel, ale coś boję się, że będę czarna :D 
Znacie już te nowe peelingi? 
małe, a cieszy. 



pozdrawiam,

Donna

16 lip 2017

Troszkę się zawiodłam - współpraca ze Straganem Zdrowia.

Witam,



Nawiązując współpracę ze Straganem Zdrowia, wszystko zapowiadało się dobrze i bez problemów. Długi czas oczekiwania, ale o tymnie informowano, nie mniej jednak i tak czas przedłużał się dwukrotnie - ale czekałam cierpliwie. Po wybraniu 6 produktów i pomysłów na ich wpisy oraz ich zaakceptowaniu - mogłam spokojnie czekać już tylko na produkty. Paczuszka dotarła do mnie godzinę przed wyjazdem na miesięczny urlop - cóż, nie zdążyłam niczego więc wtedy poznać, ani zrobić zdjęć. Ale już wtedy coś mnie zdziwiło, dlaczego otrzymałam tylko 3 produkty z zaakceptowanych 6 hmm... napisałam do firmy już z zagranicy (będąc na wypoczynku) czy pozostałe 3 produkty będą dosłane, czy jak... otrzymałam wiadomość, że niestety ale nie ;/ no okej! (wtedy też nie wiedziałam o dacie ważności na paście) ..ale to nie wszystkie niespodzianki, jakie miałam z owymi pozostałymi produktami...
Otóż olej kokosowy wybrałam i poprosiłam o 450 ml otrzymałam 200 ml - niby nic, a jednak. 
Wybrałam inną pastę do zębów tańszą coś za ok 7 zł dostałam droższą za 50 zł ale przeterminowaną z września 2016r. ! no naprawdę tego się nie spodziewałam - może gdybym była początkującą naiwną blogerką przymknęłabym na to oko  i wypisała ochy i achy, że pasta za 5 dyszek!!! - ale po tylu latach blogowania, nie mogę aby to tak zostawić, jakby nic się stało i muszę to napisać publicznie. Jak można komuś wysłać produkt po terminie? Jaka profesjonalna firma tak robi? Gdyby to był tydzień/dwa po terminie lub miesiąc przed terminem - to jeszcze bymogła na to machnąć ręką, ale ok. 10 miesięcy po terminie! nie... ja nie preferuje takich przeterminowanych produktów! nie toleruje i nie używam! Jedynie mogę ostrzec innych, aby sprawdzali daty ważności przed zakupem jaki wysyła Stragan Zdrowia. 

Sok z pokrzywy i olej kokosowy są w porządku jeśli chodzi o daty. Pokrzywę wybrałam na kurację wzmacniającą na włosy, do niej wybrałam jeszcze suplementy i wcierkę do skóry głowy, ale ich brak - więc kuracja jak na 10 dni picia samego soku nie zrobiła nic z włosami. To po prostu za krótki okres jak na taką kurację. Liczyłam, że jak zacznę łykać suplementy na włosy, pić sok z pokrzywy i wcierać wcierkę w skórę głowy - to wszystko da jakieś efekty już po kilku tygodniach. A sam sok z pokrzywy pity przez 10 dni - nie dał żadnych efektów. 


Olej kokosowy wraz z miodem (którego również brak w przesyłce) miał być przedstawiony jako produkty, które można wykorzystać zarówno w kuchni jak i kosmetyce. Jak na takie małe opakowanie 200 ml nie wiele można z oleju kokosowego przetestować i w kosmetyce i w kuchni, więc pozostawiam go tylko do celów olejowania włosów. U mnie kokosowy zawsze się sprawdza, więc po systematycznym używaniu wiem, że włosy zostaną zregenerowane, nawilżone i wzmocnione. Daję mu szansę i wracam do systematycznego olejowania, przynajmniej raz/dwa razy w tygodniu.


Podsumowując produkty i jakoś obsługi:
↬ Nie wszystkie produkty mnie zadowoliły. 
↬ Brak produktów na które się umawiałam. 
↬ Otrzymanie przeterminowanej pasty do zębów!
↬ Jaka przesyłka taka recenzja, a właściwie prezentacja i napisanie głośno co mnie spotkało... ja nie należę do blogerek co wszystko z góry na dół ładnie opiszą, pochwalą i zareklamują na ochy i achy nawet jak produkt nie spełnia moich oczekiwań. Przedstawiam i oceniam szczerze :)


Jaka przygoda trafiła Wam się z jakąś firmą ostatnio nie po waszej myśli?
 mi takie coś trafiło się pierwszy raz ;) 




pozdrawiam,

Donna

Hairx Smooth Control - wygładzający szampon i odżywka Oriflame.

Witam,




Wszystko co mi nie służy do pielęgnacji włosów - oddaje mamie lub daje dla domowników do łazienki. Tak było z zestawem Oriflame - szamponem i odżywką do włosów HairX Smooth Control. Szczerze nie przepadam za tą firmą, a już na pewno nie są to produkty, które lubi moja skóra głowy czy ogólnie włosy. Ja mam swoje ziołowe czy apteczne produkty na łuszczyce, a takie specyfiki staram się unikać, bo one robią mi tylko krzywdę (m.in nasila się swędzenie, nasila się łuska itp.) 


Wygładzający szampon do włosów HairX Smooth Control 
Szampon do codziennego stosowania delikatnie oczyszcza włosy, a także zapobiega ich puszeniu się i nadaje im jedwabistą gładkość. Formuła opracowana z dodatkiem kompleksu keratynowego chroni i wygładza niesforne kosmyki, dzięki czemu włosy stają się bardziej podatne na układanie. Odpowiedni dla włosów normalnych i gęstych.

Skład:
aqua, sodium laureth sulfate, cocamidopropyl betaine, glycol distearate, sodium chloride, laureth-4, parfum, sodium lauroyl sarcosinate, guar hydroxypropyltrimonium chloride, sodium benzoate, coco-glucoside, glyceryl oleate, polyquaternium-11, citric acid, propylene glycol dibenzoate, hydrolyzed keratin, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol, hexyl cinnamal, formic acid, linalool, geraniol, alpha-isomethyl ionone, sodium citrate, trametes versicolor extract, zingiber officinale root extract, leuconostoc/radish root ferment filtrate


Wygładzająca odżywka do włosów HairX Smooth Control
Kremowa nawilżająca odżywka pomoże Ci zapanować nad niesfornymi kosmykami! Sprawia, że włosy łatwo się układają, a także zapobiega ich puszeniu się. Dzięki zawartości kompleksu keratynowego wygładza włosy i nadaje im jedwabistą miękkość.

Skład:
aqua, glycerin, cetyl alcohol, stearyl alcohol, brassicamidopropyl dimethylamine, cyclopentasiloxane, amodimethicone, cyclohexasiloxane, aspartic acid, hydroxyethylcellulose, phenoxyethanol, parfum, imidazolidinyl urea, polyquaternium-11, propylene glycol dibenzoate, methylparaben, disodium edta, propylparaben, hydrolyzed keratin, hexyl cinnamal, ethylparaben, linalool, geraniol, alpha-isomethyl ionone, trametes versicolor extract, zingiber officinale root extract, leuconostoc/radish root ferment filtrate


Opinia:
Produkty zużyła mama, a właściwie je już kończy, bo po buteleczkach widzę, że mają się ku końcowi. A propo odżywki - nauczyłam mamę ją stosować. Zawsze omijała odżywki do włosów, jedynie używa i lubi takie spraye - te odżywki ze spłukiwaniem u niej rzadko już można spotkać. Tutaj nawet ją polubiła, bo widzę że ją używa. Produkty ładnie pachną, gdyby nie to, że ja takich nie mogę używać, za sam zapach już zyskałyby u mnie dużo. Konsystencje produktów są białe, kremowe, a szampon perłowy - czyli taki co unikam. Zarówno szampon dobrze myje i oczyszcza, tak samo odżywka dobrze pielęgnuje mamy włosy. W dotyku jest taka 'śliska' ale bardzo ładnie pachnąca. Co najważniejsze produkty nie uczuliły, ani nie spowodowały łupieżu. Szampon standardowo się pieni, po spłukaniu go, następuje nałożenie odżywki, którą również się spłukuje - a potem włosy szybciej się rozczesują, nawet pod strumieniem powietrza z suszarki lepiej się układają. Włosy mamy są krótkie, czy są wygładzone wraz stosowaniem tego zestawu? Po umyciu i w pierwszy dzień tak, bo włosy są wtedy ładnie ułożone, wyczesane, miękkie. Na drugi dzień fryzurę trzeba od nowa myć :P ale u mnie mama myje głowę codziennie, wiec jej to nie przeszkadza. Taki ma rodzaj włosów, że potrzebuje codziennie. Sporadycznie co dwa dni.


 Ogólnie mówiąc i podsumowując z produktów jest zadowolona, bo nie skarży się na nie, jedynie co to już woła, czy czegoś nowego jej nie dam do przetestowania i poznania. Akurat wszystkie szampony te drogeryjne mi się pokończyły, a zostały same ziołowe i dermokosmetyczne, które są tylko już moje ;)



Produkty można kupić za 19,99 za sztukę.



pozdrawiam,

Donna

13 lip 2017

O'Herbal Orzeźwiający żel pod prysznic z ekstraktem z werbeny.

Witam,



Czasem dobrze jest coś wyszperać w pudełkach i znaleźć coś odpowiedniego do pory roku. Tak było z orzeźwiającym żelkiem pod prysznic O'herbal Elfa Pharm o zapachu werbeny, który oczyszcza i odświeża skórę. Jak się u mnie aktualnie sprawdza? Zapraszam Was kochani na moje wrażenia po kilkukrotnym użyciu owego żelu pod prysznicem.


Opis:
Delikatnie oczyszcza, nawilża skórę, zapewnia długie uczucie świeżości. Sposób użycia: nałożyć na skórę, spienić i dokładnie spłukać. Pojemność: 500 ml
SKŁADNIKI:
AQUA*, AMMONIUM LAURYL SULPHATE*, COCAMIDOPROPYL BETAINE*, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE*, GLYCERIN*, LAURYL GLUCOSIDE*, POLYSORBATE 20, VERBENA OFFICINALIS LEAF EXTRACT*, TETRASODIUM GLUTAMATE DIACETATE, CITRIC ACID, PARFUM, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, LIMONENE. * składniki pochodzenia naturalnego


Opinia:
Żelki schodzą u mnie bardzo szybko - nawet sama nie wiem ile obecnie ich posiadam, a wiem że ciągle coś kupuję nowego. Wybieram różne warianty pod względem zapachu, konsystencji czy też wielkości i wydajności. Zielona szata graficzna owego żelu pod prysznic mi się podoba i kojarzy właśnie z tą firmą. Podoba mi się również etykieta i przezroczysta buteleczka, bo kontroluję zużycie produktu. 


Żel pod prysznic werbena O'herbal to bardzo dobry żel i idealnie nadający się właśnie na porę letnią, bo jest przede wszystkim orzeźwiający, świeży, o lekkiej, żelowej konsystencji. Konsystencja nie jest jak taka 'woda' ale nie trzeba jej dużo aplikować by oczyścić ciało - jest taka w sam raz jak na produkt żelkowy do mycia. Dobrze się pieni i pielęgnuje skórę w czasie mycia. Nie podrażnia, ani nie uczula. Lubię ją aplikować czy to na rękę czy na gąbkę wraz z odrobiną wody i masować ciało. Wytwarza się wtedy przyjemna piana, która szybko się spłukuje. Zapach umila prysznic, bo jest on świeży, wpadający w coś ziołowego, roślinnego i jest on bardzo ładny i przyjemny, a nie jakiś drażniący dla nosa. Żel spełnia swoją rolę i robi to co ma robić. Oczyszcza, myje, ładnie pachnie i jest wydajny. 96 % naturalnych składników to jego zaleta. A kolejnym plusem jest to, że nie posiada sles, sls, parabenów i silikonów.


  Butla żelku jest dość spora, przez co produkt jest wydajny i to mi się podoba, bo w okresie wakacyjnym częściej bierze się prysznic dla odświeżenia. Za taką butlę 500 ml płacimy ok. 11,90 więc uważam, że cena jest w porządku.


Znacie werbenową wersję żelu pod prysznic O'herbal od Elfa pharm?



pozdrawiam,

Donna



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...