Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo SPa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bingo SPa. Pokaż wszystkie posty

16 cze 2021

Kolagenowa pielęgnacja z BingoSpa - delikatny krem, maska błotna do twarzy.

Witam,


Mam takie zdjęcia w folderach, które nieraz leżakują bardzo długi czas, zanim zrobię z nimi wpis, choć produkty były już jakiś czas temu zużyte. Czasem myślę, że skasuję je, odpuszczę, ale przecież kiedyś poświęciłam na to czas, by je wykonać jak również są to produkty które np. dostałam na spotkaniu blogerek. Nie podchodzę do tego w ten sposób jak inni, że kiedy napiszę relację z Eventu to później już ślad o kosmetyku zaginął. Ja po prostu trzymam się dat ważności i za koleją sobie dany produkt otwieram i używam, lub kiedy coś mi się kończy.

Dlatego dziś wpis z typu nadrabiam zaległości i przedstawiam dwa kolagenowe produkty do pielęgnacji twarzy z Bingo Spa. Nawet lubię tą markę i wybrane z niej produkty także. Poznałam m.in maskę błotną do twarzy z kolagenem i krem do twarzy z kolagenem. Oba produkty mają podobne opakowania, więc za każdym razem trzeba czytać etykietę co chcemy użyć, jeśli np. trzymamy je obok siebie. Wydaje mi się też, że swego czasu miałam już podobną maskę błotną, tylko że była ona w odkręcanym pojemniczku i taka forma zapakowania była lepsza, niż ta obecna. Ale o tym już poniżej.


Kolagen BINGOSPA to czysty niezhydrolizowany kolagen natywny z zachowaną trójspiralną strukturą helisową. Terapia kosmetyczna rozpuszczalnym kolagenem zawartym w kremie BINGOSPA skutecznie powstrzymuje objawy procesu starzenia się skóry ludzkiej poprzez uzupełnienie w niej bilansu tej formy kolagenu. Główną funkcją rozpuszczalnego kolagenu jest jego działanie, jako wysoce skutecznego czynnika naturalnego dla zatrzymania i podniesienia zawartości wilgoci w skórze. Podwyższeniu ulega nie tylko wchłanialność wody przez skórę, lecz również jej elastyczność, zwłaszcza w okolicy okołooczodołowej.

W przypadku aplikowania kolagenu na suchą skórę kremu kolagenowego w ciągu 30-45 dni, elastyczność wzrasta o 0,23nm.

Delikatny krem z kolagenem BINGOSPA przeznaczony jest do pielęgnacji skóry dojrzałej, zmęczonej lub przesuszonej nadmiernym działaniem czynników środowiskowych. Uzupełniając niedobór rozpuszczalnego kolagenu w skórze, krem BINGOSPA działa regenerująco i wygładzająco, przywracając jej świeżość i właściwe nawilżenie.

Kremem byłam super zaskoczona, nawet nie spodziewałam się, że będzie taki dobry. Konsystencja biała, lekko kremowa, ale treściwa i ładnie pachnąca. Szybko się wchłaniała i nie pozostawiała żadnej tłustej powłoczki, czy świecącej warstwy. Pamiętam, że przy jego pierwszym użyciu skóra trochę piekła. Myślałam że to jakaś reakcja na uczulenie, ale było ono tylko jeden raz, więc uznałam, że nic takiego się nie działo. Krem naprawdę okazał się być dobrym nawilżającym kremem, który przynosił odpowiednie nawilżenie. Sprawdził się pod makijaż, nie zapychał - po prostu byłam z jego używania zadowolona. Jeśli ktoś szuka kremu z kolagenem, może na początek poznać ten. 


Błotna maska do twarzy BINGOSPA z kolagenem to preparat na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego charakteryzującego się silnym działaniem odżywczym na skórę. Jest nadzwyczaj skuteczne w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Maska błotna BINGOSPA ma dobroczynny wpływ na pory skóry - odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych.

Maska błotna BINGOSPA zawiera składniki aktywne:
10% naturalnego błota z Morza Martwego
5% rozpuszczalnego kolagenu

Opakowania produktów to niby wygodna pompka i higieniczna aplikacja, o ile krem do twarzy super się wydostawał, tak maskę już ciężko było wydostać. Początek nawet był tragiczny, gdyż pompując, pompując, pompując... nie przynosiło to żadnych efektów, bo średnio gęsta maska nie chciała za nic w świecie się wydostać. Odkręcałam więc całkiem tą pompkę całą i jakoś sobie radziłam w wydostawaniem tej maski. Nie było to łatwe zadanie, dlatego że konsystencja średnio gęstego błotka to utrudniało. Maska podobnie jak krem za pierwszym razem spowodowała pieczenie skóry. Czasem tak już miałam przy wersjach błotnych przy innych preparatach, że jednorazowo skóra łagodnie piecze. Owa błotka maska z kolagenem także okazała się być fenomenalna. Moja tłusta skóra lubi tego typu produkty, więc zawsze gdzieś to sebum jest lepiej oczyszczane. Skóra po zmyciu już maseczki robiła się ładnie gładka, miękka, bardzo świeża, koloryt się wyrównywał. Byłam naprawdę z niej zadowolona. Razem stosowane produkty uzupełniały się fajnie, maska nie tylko oczyszczała, ale i lekko napinała skórę, a krem zapewniał nawilżenie i miękki naskórek. 



Z serii kolagenowej posiadam także serum/kremowy żel do mycia twarzy i równie dobrze jest ono dobrym produktem. Kochani lubicie produkty od BingoSpa?




pozdrawiam,
Donna

26 lis 2020

Szamponowe serum keratynowe 100% oraz keratynowa kuracja do włosów ze spiruliną i L-cysteiną BingoSpa.

Witam,



O moje włosy lubię dbać i z racji, że są cienkie, osłabione i maja tendencję do wypadania, robię im od czasu do czasu różne kuracje. Najczęściej są to wcierki do skóry głowy/do włosów, ale też różnego rodzaju maseczki. Chciałabym się też kiedyś wybrać na taki profesjonalny keratynowy zabieg w salonie, ale zobaczymy. Póki co poznałam kosmetyki 100% keratynowe z marki Bingo Spa. Jak widać po zdjęciach to jeszcze okres wiosenno-letni, więc powoli nadrabiam zaległe recenzje, bo zdjęć mam przygotowanych sporo, a brak czasu na pisanie. W ostatnim moim denku też pojawiło się to puste opakowanie po szamponie keratynowym 100% od Bingo w Spa, dlatego dziś razem z kuracją keratynową do włosów ze spiruliną i L-cysteiną BingoSpa czas na podsumowanie domowych zabiegów. Ogólnie lubię tą markę, ma kilka fajnych produktów wart poznania i należy też do tanich, więc myślę, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ja uwielbiam jednak sole do kąpieli, które są lecznicze i pomagają przy różnych dolegliwościach. Dziś jednak zapraszam na dwa produkty pielęgnacyjne do włosów. 


Szamponowe serum keratynowe 100% BingoSpa
Keratyna to naturalna proteina zawierająca aminokwasy, oligopeptydy i białka budujące strukturę włosów. Substancje wchodzące w skład keratyny wnikają w strukturę włosa, wbudowują się w uszkodzone miejsca osłonek włosów i dzięki temu zwiększają ich sprężystość i objętość. Na powierzchni włosów keratyna tworzy koloid o działaniu ochronnym - zabezpiecza przed szkodliwym działaniem farb do włosów i innych preparatów. Keratyna ma szczególną właściwość polegającą na wnikaniu do wnętrza włosa i wbudowywania się w strukturę łodygi włosa.

Szamponowe serum 100% BingoSpa dzięki innowacyjnej strukturze substancji aktywnych natychmiast regeneruje i poprawia kondycję włosów, dodaje włosom objętości, ułatwia ich układanie, wygładza i jednocześnie redukuje skłonności do łamania i rozdwajania końcówek włosów. Po zastosowaniu szamponowego serum BingoSpa nie jest konieczne stosowanie dodatkowych preparatów pielęgnacyjnych.

Skład: 
aqua, sodium laureth sulfate, lauramidopropyl betaine, polyquaternium 7, propylene glycol, cocamide dea, sodium chloride, hydrolyzed keratin, rosmarin us officinalis leaf extract, chamomilla recutita flower extract, arnica montana flower extract, lamium album extract, salvia officinalis leaf extract, pinus sylvestris bud extract, nasturtium officinale extract, arctium majus root extract, citrus medica limonum peel extract, hedera helix extract, calendula officinalis flower extract, tropaeolum majus flower extract, disodium edta, citric acid, parfum, limonene, hexyl cinnamal, dmdm hydantoin, metchylochloroisothiazolinone, metchylisothiazolinone.

Ten szampon, a właściwie szamponowe serum było dla mnie nowością. Znajduje się on w prostej i nie wyróżniającej jakoś butelce. Konsystencja przezroczysta, co widać przez butelkę, tu też łatwo widzimy zużycie samego szamponu. Pachnie ładnie - nie umiem tak dokładnie napisać jak, tak mydlanie? Piana też była w porządku, było jej nawet dość sporo, kiedy się włosy masowało, spłukiwało, a potem czynność powtarzało. Z początku też się bałam, czy mój wrażliwy skalp zaakceptuje coś nowego, ale szampon użyłam tylko kilka razy tak dla spróbowania, a resztę buteleczki zużyła już mama. Włosy po umyciu były odświeżone i nie miały tego efektu napuszenia. Ładnie stawały się wygładzone. Ja po szamponie zawsze używam też odżywki/maski tu w tym przypadku była kuracja keratynowa i to ona spełniała tu kluczową rolę przy wygładzeniu włosów. Producent zaleca by zabieg powtarzać codziennie przez 5 dni, potem profilaktycznie. Ja codziennie włosów raczej nie myłam, więc 5 razy pod rząd nie używałam tej maski, ale za każdym razem kiedy myłam włosy tak. Maska w konsystencji była typowo biało-kremową masą, która nie była ani za gęsta, ani za rzadka - taka w sam raz jak zazwyczaj są to maski do włosów. Zapach także przyjemny i czułam go po umyciu nawet przez kilka godzin na włosach. Działanie mi się bardzo podobało, ponieważ moje włosy były wygładzone, ale nie były obciążone. Szybko się rozczesywały, a po wysuszeniu były mocniejsze. Moje cienkie włosy zazwyczaj są takie liche po wysuszeniu, a tutaj miałam miłe zaskoczenie, bo włosy w dotyku były może nie grubsze, ale z każdym zabiegiem stawały się takie konkretniejsze i odzyskiwały swoją witalność i sprężystość. Z tej kuracji byłam naprawdę zadowolona, bo włosy stawały się nie tylko nawilżone, ale takie błyszczące. Dodatkowo mało co się łamały, a to zazwyczaj widziałam nieraz po czesaniu grzebieniem. Myślę, że jeszcze kiedyś powrócę do tej kuracji keratynowej od BingoSpa, bo moje włosy taką kurację zaakceptowały.


Keratynowa Kuracja BingoSpa zawiera:
spirulinę - regeneruje włókna włosów, zapobiega ich łamaniu i rozdwajaniu końcówek, dodaje im objętości i sprężystości, hamuje wypadanie włosów.
L-cysteinę, która jest jednym z dwudziestu podstawowych aminokwasów, należy do grupy aminokwasów endogennych. Mała masa cząsteczkowa L-cysteiny czyni ją łatwo wchłaniana przez co wysoce efektywną. Działa regenerująco, uczestniczy w procesach odżywiania i odnowy komórek włosa: wzmacnia je, przywraca im połysk i zdrowy wygląd.

Sposób użycia: preparat delikatnie wmasować we włosy i skórę głowy. Po 10 minutach włosy dokładnie spłukać, wysuszyć i rozczesać. Zabieg powtarzać codziennie przez 5 dni, następnie profilaktycznie 1-2 razy w tygodniu.

Skład:
aqua, cetyl alcohol, stearamidopropyl dimethylamine, ceteareth 20, cetearyl alcohol, fucus vesiculosus extract,laminaria digitata extract,spirulina ma xima extract, porphyra umbilicalis extract, ascophyllum nodosum extract, hydrolyzed keratin, cystteine, propylene glycol, parfum, bht, citric acid, methylparaben, ethylparaben, sodium benzoate, dmdm hydantoin.


Jeśli Wasze włosy potrzebują wygładzenia i chcecie, aby ogólnie poprawiła się ich kondycja - bardzo polecam keratynową kurację ze spiruliną i L-cysteiną :) Nie spodziewałam się, że będzie ona taka dobra i że efekty będą tak po krótkim czasie już zauważalne. 




pozdrawiam,
Donna  

16 lis 2018

Płynna keratyna 100% Bingo Spa i szampon serum z spiruliną z serii fitness.

Witam,


O pięknych i gładkich włosach każda z Nas marzy. O keratynie i zabiegach w salonach chyba większość słyszała, ale na rynku są produkty z keratyną, więc to znacznie mniejszy wydatek niż zabiegi u fryzjera. Ja poznałam płynną keratynę 100% Bingo Spa i szampon serum z spiruliną z serii Fitness, jeszcze w okresie letnim. Od tamtego czasu używam produkty z przerwami (ze względu na specyficzny zapach keratyny) Jakie są więc moje wrażenia po produktach? Jestem na tak i na nie, dlatego zapraszam Was kochani na dzisiejszą recenzję.


Dzięki swoim własnościom keratyna:
- wzmacnia włosy, poprawia ich elastyczność i sprężystość, 
- dodaje im połysku, gładkości i zdrowego wyglądu,
- zwiększa objętość włosów,
- poprawia ich wytrzymałość, dzięki czemu nie ulegają one łamaniu podczas czesania,
- zmniejsza skłonności do rozdwajania się końcówek,
- poprawia skręt włosów i ułatwia ich układanie,

Keratynę zaleca się stosować do pielęgnacji włosów wymagających regeneracji, zniszczonych zabiegami fryzjerskimi, łamliwych, przesuszonych, cienkich. Można ją stosować również włosów zdrowych w celu ochrony przed czynnikami zewnętrznymi i zniszczeniami.

Sposób użycia: na umyte, wilgotne włosy równomiernie nanieść keratynę, włosy rozczesać, następnie wysuszyć suszarką. Zabieg wykonywać po każdym myciu włosów, aż do uzyskania pożądanych efektów.


Plusem używania tych produktów, a zwłaszcza keratyny jest to, że ładnie wygładza włosy. Bałam się, że przy cienkich włosach będzie obciążać - no i niestety nieco obciążała, czułam momentami, że włosy lepiej wyglądały przed myciem niż po nałożeniu keratyny, więc zmieniłam nieco sposób użycia, bo ową keratynę nakłada się na umyte i wilgotne włosy po czym suszy suszarką. Ja unikam suszarki, więc w grę nie wchodziło umycie, nałożenie i czekanie aż włosy same wyschną, bo efekt włosów wyglądał na strączki i tłuste niż na ładnie wygładzone. Tylko keratynę nakładałam chwilę przed umyciem, po czym spłukiwałam i myłam włosy szamponem. Przy takiej aplikacji i tak czułam to wygładzenie, więc opcja po umyciu włosów i nałożeniu bezpośrednio na wilgotne włosy nie miała opcji. Do tego ten charakterystyczny zapach, który mi się nie podobał. Nie chcę pisać, co ten zapach mi przypominał, bo nie chcę zniechęcać innych, ale jest on 'dziwnie śmierdzący' i nieprzyjemny. I niestety czuć go na włosach, nawet w przypadku kiedy włosy były myte szamponem. Wiem, że nie wszystkie włosy tolerują keratynę - moje różnie, ale chyba jestem w kierunku na nie, jeśli chodzi o bezpośrednie jej nakładanie, dlatego zaczęłam dodawać ją do maseczek :) i w tym przypadku spisuje się już lepiej. Szkoda tylko, że nie widzę tego efektu, pogrubienia, bo na tymi najbardziej zależy, jako posiadaczka cienkich włosów, objętość i grubość to jest to czego wymagam od specjalistycznych produktów. A tu na opakowaniu czytamy m.in pogrubione, gęste. 


Co do szamponu, który również jest na bazie keratyny i spiruliny to jestem na tak, gdyż przede wszystkim nie podrażnił wrażliwego skalpu. Jedynie co to słabo się pienił i czułam takie niedomycie, jak zmywałam tą keratynę, ale ja zawsze nakładam dwa razy szampon przy myciu, więc tu już przy drugim nałożeniu było o wiele lepiej. Włosy po wysuszeniu naprawdę ładnie się układały, co byłam miło zaskoczona. 

Podsumowując: Są to produkty, które u mnie nie mogą być stosowane codziennie. Raz na jakiś czas tak, często nie. Jeśli ktoś jest zainteresowany keratyną, obecnie jest na nią promocja z 90 na 58,99 zł. 
Dostępna w sklepie Bingospa.




pozdrawiam,

Donna

30 lip 2018

Maska błotna do twarzy - błoto z Morza Martwego, kaolin, cynk BingoSpa.

Witam


Chciałam Wam dziś napisać o błotnej masce do twarzy, którą poznałam od Bingo Spa. I teraz zadaje sobie pytanie, czy ja ją już kiedyś miałam? Bo miałam bardzo podobną, ale w innym opakowaniu. Ogólnie maseczki w ofercie Bingo Spa zmieniły swoje opakowania - ze słoiczków po produkty na pompkę. To dobrze, bo lubię pompki, ale czy gęściejszy produkt będzie się dobrze wydostawał przy końcówce z opakowania? hmmm Lubię maski błotne bo takie do skóry tłustej są idealne. Radzą sobie z oczyszczaniem, radzą sobie z sebum. Jak więc spisała się błotka maska z błotem z morza czarnego, biała glinka i cynk? Zapraszam na krótką recenzję 


Oczyszczająca maska błotna do twarzy BingoSpa o naturalnym zapachu mięty, do cery tłustej, skłonnej do wyprysków. Zawiera mineralne składniki aktywne:
- 10% naturalne błoto z Morza Martwego 
- 5% biała glinka (kaolin)
- 5% tlenek cynku
- 0,1 % olejek miętowy

Tłusta, z rozszerzonymi porami cera, mająca skłonność do zanieczyszczeń i wągrów, dzięki adsorpcyjnemu działaniu błota jest wygładzona i oczyszczona. Biała glinka - delikatnie oczyszcza, usuwa martwe komórki naskórka i lekko zwęża pory, nie wysuszając przy tym skóry, poza tym działa łagodząco, wygładzająco i mineralizująco oraz poprawia koloryt skóry. Bogata w minerały: krzem (największe ilości), glin, żelazo, potas, sód, magnez, wapń. Tlenek cynku wspomaga metabolizm kolagenu, odpowiada za wzrost włosów, paznokci, regenerację tkanek, wzmacnia układ odpornościowy, jest także silnym antyoksydantem. Uczestniczy w wytwarzaniu prostaglandyn regulujących m.in. funkcje wydzielnicze skóry, a zatem jest także odpowiedzialny za ilość wytwarzanego sebum. 

Sposób użycia: nakładać maskę BingoSpa cienkimi warstwami, masować twarz omijając okolice oczu. Pozostawić na skórze przez 10-15 minut, następnie umyć twarz ciepłą wodą. 


Ogólnie pisząc i mówiąc przyjemna jest ta maseczka do twarzy. Szczerze, to spodziewałam się czegoś bardziej konkretniejszego, bo maska okazała się być jak dla mnie łagodna. Błotna maska kojarzy się wiadomo z błotem, błoto jest szare, brązowe. Tutaj w maseczce występuje też między innymi biała glinka, przez co maska posiada jaśniejszą nieco barwę niż typowe błoto. Po nałożeniu jej na twarz nie czułam żadnego pieczenia, skóra po zmyciu nie była też czerwona. Samo działanie tej maski podoba mi się. Z reguły nakładałam średnio cienką warstwę. Po chwili, czyli tak do 10 minut maseczka zaczynała zastygać. Nie miałam takiego odczucia, że maska robi się twarda na twarzy. Po zmyciu skóra była dobrze oczyszczona, nie świeciła się, powierzchnia zaczynała lepiej oddychać, a ja odczuwałam taką ulgę. Nieraz przy upałach, marzyłam by tylko zmyć makijaż. Kiedy nakładałam tą maseczkę czułam się o wiele lepiej. W maseczce producent pisze, że znajduje się 0,1% olejku miętowego. Ja go w ogóle nie czułam. A cały capach maski jest taki neutralny. Zadowolona jestem z działania tego produktu, nie tylko oczyszcza skórę z nagromadzonego sebum, ale też zwęża pory, łagodzi niedoskonałości i pozostawia skórę przyjemną w dotyku, miękką i gładką. Nie odczułam nigdy po maseczce żadnego uczulenia czy podrażnienia. Stosuje ją dwa razy w tygodniu, lub zawsze wtedy kiedy czuję, że moja skóra potrzebuje się lepiej zmatowić, gdy są upały. 


Lubicie takie błotne maseczki do twarzy?




pozdrawiam,

Donna

22 lip 2018

Sól do kąpieli lotus & cannabis oil Yoga od Bingo Spa.

Witam,



Nie dawno pisałam o Mleczku kolagenowym do kąpieli z proteinami jedwabiu od BingoSpa, a dziś słów kilka co dodaje do kąpieli, by się zrelaksować i odpocząć w wannie oraz oczywiście wypielęgnować swoją skórę. Co to jest? To również sól od Bingo - lotus & cannabis oil wersja Yoga. Czy znacie już ten produkt? Ja mam go pierwszy raz.


Naturalne kryształki solne zawierające minerały i mikroelementy niezbędne dla prawidłowej kondycji skóry zmieszaliśmy z absolutem różowego lotosu i nawilżającym olejem Cannabis. Kąpiele z solą BingoSpa są prawdziwym dobrodziejstwem dla skóry. Sól dzięki zawartości mikro – i makroelementów w czystej postaci, które są dobrze przyswajalne przez skórę, wzmacniają i ujędrniają. Regularne stosowanie soli BingoSpa do kąpieli zapobiega nadmiernemu wysuszaniu skóry, poprawia przemianę materii w komórkach oraz przyczynia się do regeneracji skóry. Rozpuszczone w wodzie mikroelementy wyrównują stężenie pomiędzy kąpielą w wodzie, a elektrolitami zawartymi w komórkach skóry. Dzięki temu jony mikroelementów nie są ze skóry wypłukiwane.


Na rynku dostępnych jest dużo przeróżnych soli do kąpieli. Ja lubię np. te z Bingo Spa. Poznałam już wiele i zawsze te z Bingo polecam. Są tanie w dużych opakowaniach - kolorowe i pachnące, niektóre lecznicze i pomocne przy dolegliwościach jak np. napięcie, ból mięśni, zestresowanie itp. Sól lotus & cannabis oil wersja Yoga to sól zawierająca minerały i mikroelementy. Wsypanie jej do wanny w czasie kąpieli przynosi ulgę po ciężkim dniu. Opadają emocje, a Nasz umysł doznaje relaksu. Sól barwi wodę na jasno zielony odcień. Na początku jest wyczuwalny ładny i świeży kwiatowy zapach, ale z czasem on słabnie. Sól powoli się rozpuszcza, na dnie nieco wyczuwalne stają się takie 'resztki' ale i one znikają. Ogólnie ta sól to przyjemny umilacz, nie powoduje ona podrażnień skóry, czy uczulenia. Lubię używać zarówno jej samej jak i z dodatkiem jakiegoś płynu. Oba produkty polecam :)


Chętnie powrócę do tej soli, ale teraz chcę poznać coś nowego :)



pozdrawiam,

Donna

13 lip 2018

Sól do stóp ze skłonnościami: opuchlizna, obrzęki BingoSpa.

Witam,



Nieraz sobie myślę, że Nasze stopy to mają ciężko, bo przez całe życie muszą Nam służyć. To dzięki nim chodzimy, biegamy i funkcjonujemy. Dla nich pielęgnacja powinna być szczególna i wyjątkowa. Ja np. teraz w lecie odczuwam bardziej jak stopy mi puchną i chociaż jestem w sile młodego wieku, to nieraz mam odczucie, że czuję się jak babcia, gdzie bolą mnie nogi, a stopy puchną kiedy jest upał. Kiedy dużo chodzę lub kiedy dużo siedzę - stopy to odczuwają i są nabrzmiałe. Chodząc w klapkach tego nie czuję, ale kiedy chcę ubrać balerinkę w upalny dzień, czuje już opór w bucie, dlatego nigdy nie kupuję np. butów, kiedy jest mega upalnie, bo napuchnięte stopy inaczej zachowują się przy mierzeniu, a inaczej już w domu.



Znalazłam w ofercie Bingo Spa sól na opuchnięcia, obrzęki - pomyślałam, że to może być fajny dodatek do pielęgnacji. Czy sól działa i czy warto stosować takie sole? Zapraszam :)


Sól BingoSpa zawiera octowinian glinu, siarczan magnezu, tlenek cynku oraz wyciągi z lawendy lekarskiej, rumianku, krwawnika i szałwii. Łagodzi opuchliznę i obrzęki, odświeża i tonizuje oraz zmiękcza naskórek.

Działanie soli BingoSpa potwierdzone badaniami aplikacyjnymi(Badania przeprowadzono w Specjalistycznym Laboratorium Badawczym pod kierownictwem lekarza dermatologa) 

Większość badanych z powodu stojącego trybu pracy miała dużą skłonność do obrzęków i opuchlizny stóp i nóg zwłaszcza w okolicy kostek. 
69% badanych oceniło właściwości użytkowe soli BingoSpa jako bardzo dobre i dobre.
44% badanych uznało sól BingoSpa za lepszy preparat niż stosowane dotychczas.
69% badanych wyraziło chęć do dalszego stosowania soli BingoSpa.
100% badanych stwierdziło, że sól BingoSpa jest bardzo dobrze tolerowana przez skórę.


Sól jak widać jest drobniusia. W wodzie szybko się rozpuszcza. Nie ma takiego efektu piasku na dnie miski. Przyjemnie nawet pachnie, jakby ziołowo i świeżo. Ziołowo a to ze względu na wyciąg z lawendy, rumianku, krwawnika i szałwii. Producent zaleca wsypywać sól do chłodnej wody. Ja lubię jak jest ciepła, jeśli nie ma upału, a jak jest naprawdę gorąco to faktycznie zanurzenie stóp w chłodnej wodzie z dodatkiem owej soli naprawdę przynosi ulgę. Sól daje uczucie odprężenia, zmniejsza uczucie takiego ciężaru, w średnim stopniu odczułam też, że zmniejszają się obrzęki na stopach. Stosuję ją ostatnio bardzo często. Fajnie też zmiękcza naskórek, stópki są też odświeżone. 


Wraz ze solą lubię balsam kasztanowy, o nim pisałam już na blogu. Te dwa produkty po pierwsze dobrze się uzupełniają, a po drugie są to produkty jak dla mnie takie typowo letnie. Zapewniają podstawową pielęgnację stóp - dodatkowo jeśli chcemy mieć lepiej zadbane stopy polecam też peelingi lub pumeksy (ja lubię te ostre) na noc wybierać krem z mocznikiem i od czasu do czasu serwować stopom maski odżywcze. Na mnie np. złuszczające skarpety nie działają, więc wolę już dać coś skórze stóp regenerującego i nawilżającego.


Z obu produktów jestem zadowolona i polecam je używać również jako taka profilaktyka.
A Wy czego używacie jak puchną Wam stopy? 



pozdrawiam,

Donna

8 lip 2018

Mleczko kolagenowe do kąpieli z proteinami jedwabiu BingoSpa

Witam,


Z całej oferty Bingo Spa najbardziej lubię umilacze do kąpieli. Nic tak nie relaksuje czy nie odpręża jak nalanie wody do wanny z pachnącym płynem i odpłynięcie na 10-15 minut po ciężkim dniu. Aktualnie gości u mnie Mleczko kolagenowe do kąpieli z proteinami jedwabiu BingoSpa - brzmi ciekawie i zachęcająco. Wiem, że nie którzy nie posiadają wanny i o takich kąpielach mogą pomarzyć, ale jeśli ktoś posiada to zachęcam do pachnących wieczornych kąpiel.

 

Mleczko kolagenowe do kąpieli BingoSpa z proteinami jedwabiu o kojącym zapachu, delikatnie myje i pielęgnuje. Obfita i puszysta piana miękko otula ciało, relaksuje i odpręża. 
Kolagen to podstawowy budulec tkanki skórnej, który dzięki swoim własnościom NMF (naturalnego czynnika nawilżającego), wpływa na utrzymanie właściwego stopnia wilgotności skóry, chroniąc ją jednocześnie przed utratą wody transepidermalnej. Uzupełniając niedobór kolagenu w skórze, mleczko BingoSpa działa regenerująco i wygładzająco, przywracając jej świeżość i właściwe nawilżenie. 
Aminokwasy wchodzące w skład jedwabiu wnikają do wnętrza wierzchniej warstwy skóry, zwiększając i utrwalając, efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący). Aby utrzymać skórę w doskonałej kondycji, zachować jej zdrowy i młodzieńczy wygląd, należy systematycznie dostarczać jej kolagenu. 


Owe mleczko do kąpieli nie jest drogie. Nie trzeba mieć drogich płynów, by mieć luksusową kąpiel. Za niecałe 15 zł również może być przyjemna chwila w wannie, bo mniej więcej to mleczko tyle kosztuje. Jej zapach jest charakterystyczny dla produktów kolagenowych. Dla mnie przyjemny. W zależności ile nalejemy płynu do wanny, taka zrobi nam się piana, która nie znika tak szybko. Ja wolę różnie, raz więcej raz mniej - zależy, czy dodaję jeszcze jakiejś soli, kulę czy cokolwiek innego do kąpieli - bo nieraz robię 'wypasione' Spa i wsypuje, wlewam wszystko w zbliżonych zapach. Skóra po kąpieli z proteinami jedwabiu nie jest przesuszona, jest bardzo gładka w dotyku (jakby śliska, ale nie tłusta) Kiedy robię dodatkowo np. peeling solny ze skałą wulkaniczną i czerwoną herbatą to jest to fajne uczucie takiego sprężystego i gładkiego ciała. Mleczko jest o pojemności 500 ml - do tej pory zrobiłam już kilka takich przyjemnych kąpieli i zauważyłam, że pomimo mleczka nie oszczędzam przy wlewaniu to i tak mało z niego ubywa.


Jeśli chodzi o płynne umilacze z Bingo - dalej jestem na tak!
A Ty co miałaś/eś ostatnio z BingoSpa?



pozdrawiam,

Donna

27 cze 2018

Balsam do nóg z kasztanowcem BingoSpa.

Witam,



Na uczucie zmęczonych i ciężkich nóg wiadomo, że pomagają kosmetyki z kasztanowcem. Ja kilka balsamów już takich miałam z różnych firm, ale ostatnio jest ze mną nowy balsam do nóg z kasztanowcem BingoSpa. Przeważnie w lecie czuję 'ciężkie nogi', a sporadycznie w zimnie przy kozakach. Balsam o którym dziś krótko napiszę sprawdza się i pomaga, więc jeśli jesteście zainteresowane to serdecznie Was zapraszam na recenzję.


Balsam BingoSpa zawiera ekstrakt z kasztanowca, olejek miętowy, cynk, wazelinę. Balsam przynosi ulgę „ciężkim nogom" ze skłonnością do obrzęków i żylaków.
Wyciąg z kasztanowca - bogaty w biologicznie czynną escynę, która normalizuje przepuszczalność błony naczyń włosowatych, uszczelnia śródbłonek kapilarów. Wyciąg z kasztanowca działa na skórę łagodnie ściągająco, usuwa zmęczenie, działa przeciwobrzękowo. 
Olejek miętowy - daje uczucie delikatnego chłodzenia i odprężenia, przyspiesza usuwanie obrzęków.


Kiedy byłam młodsza, nie zwracałam uwagi na takie balsamy, teraz po 30'stce takie lecznicze balsamy się bardzo przydają. Każda z Nas odczuwa zmęczone nogi - kiedy mamy siedzący tryb życia (praca biurowa) lub odwrotnie, kiedy znów cały czas stoimy na nogach, chodzimy, biegamy i tylko marzy Nam się o  tym, by usiąść i podnieść nogi wyżej by przyniosło Nam to trochę ulgi. Z innej strony na ciężkie nogi też narzekają kobiety, gdy muszę na co dzień być eleganckie i nosić buty na wysokim obcasie (różne są przecież zawody, różne wymagania jak np. stewardessa, modelka, przedstawicielki handlowe itp.) Balsam do nóg z kasztanowcem od BingoSpa przynosi ulgę zaraz po posmarowaniu. Następuje uczucie przyjemnego chłodu i takiego ściągnięcia ciężaru z nóg. Należy go stosować rano i wieczorem. Ja smaruje nim łydki i naprawdę czuję, że balsam pomaga. Fajnie, że jest tutaj olejek miętowy, który daje ładny zapach (o ile lubimy mięte), który w lecie uwielbiam. Opakowanie jest na pompkę, konsystencja biała, kremowa, szybko się wchłania. Nie pozostawia tłustych powłok, więc można go aplikować i po chwili ubrać spodnie czy leginsy. Uczucie chłodu niestety znika po pewnym czasie, ale i tak przynosi ono ulgę, która jest natychmiastowa.


A co pomaga mi na opuchnięte nogi napiszę już wkrótce :)
Dajcie znać, czy używacie balsamów z kasztanowca i czy lubicie uczucie chłodu, gdy Wasze nogi są zmęczone? Jak sobie radzicie, gdy bolą Was nogi? Stosujecie masaże, czy może lubicie leżeć np. unosząc nogi wyżej? :)



pozdrawiam,

Donna


24 cze 2018

Peeling solny, zabieg SPA ze skałą wulkaniczną i czerwoną herbatą BingoSpa.

Witam,



Lubię różnego rodzaju peelingi do ciała, może ciut wolę te cukrowe od solnych, ale solne też dobrze toleruje moja skóra. Peelingi robię systematycznie, czasami chcę bardzo gładkiej skóry, więc może też, aż za często je robię, wtedy odczuwam, że skóra szybciej się przesusza i robię przerwę w ich stosowaniu. Ale i tak bez peelingu obejść się nie mogę i nie mogę też zrozumieć osoby, które peelingów nie lubią, a przecież to uczucie gładkiej, wygładzonej, miękkiej skóry jest takie przyjemne. Usunięty martwy naskórek, usunięte zanieczyszczenia, pot, niewidzialne gołym okiem bakterie itp. to wszystko usuwa peeling z Naszej skóry i wtedy skóra lepiej oddycha i lepiej wchłaniają się wszystkie składniki aktywne z balsamów/mleczek i innych mazideł, czy z drogocennych olejków. Skusiłam się na peeling solny - zabieg SPA ze skałą wulkaniczną i czerwoną herbatą od Bingo Spa. Już samo to, że peeling jest dużych rozmiarów, daje mi takie poczucie, że będzie to produkt wydajny, że spokojnie wystarczy na kilka lub kilkanaście użyć.


Peeling BingoSpa z pyłem ze skały wulkanicznej i ekstraktem z czerwonej herbaty.
Peeling, czyli złuszczanie, polega na usuwaniu z powierzchni skóry martwych komórek naskórka. W wyniku naturalnego procesu regeneracji skóry, który powtarza się cyklicznie co 28 dni, powstają nowe komórki, zaś stare obumierają. 
Peeling BingoSpa pomaga się ich pozbyć, odsłaniając jaśniejszą i zdrowszą skórę. Poprawia również mikrokrążenie - po jego użyciu skóra ma natychmiast ładniejszy koloryt i jest gładsza. Ponieważ peeling oczyszcza ją głębiej niż zwykłe mycie, jest dzięki temu lepiej przygotowana na wchłanianie substancji aktywnych zawartych w preparatach BingoSpa.


Pył ze skały wulkanicznej składającej się z krzemionki (70%) i związków alkaicznych - pomaga w dokładnym usunięciu martwego naskórka, skutecznie oczyszcza i wygładza skórę.
Ekstrakt z czerwonej herbaty jest silnym antyoksydantem - bogatym w witaminy, związki mineralne oraz wiele związków biologicznie czynnych: alkaloidy, flawonoidy, aminokwasy, pierwiastki śladowe (wapń, magnez, żelazo, selen) - rewitalizuje i ujędrnia skórę.


Czytałam o owym peelingu różne opinie, że śmierdzi, że nie peelinguje, więc sama chciałam ocenić co z nim jest nie tak. Jeśli chodzi o zapach, bo na to zwracamy zawsze pierwsze uwagę, to zapach kojarzy mi się ze sklepem, kiedy wejdziemy na stoisko proszków/chemii/ płynów do płukania. No wg. mnie nie jest tak źle, bo ogólnie to pachnie świeżo (ale proszkowo) Co do peelingowania to peeling posiada sypką, suchą konsystencję z lekko kolorowymi na pomarańczowo drobinkami, które nie są ostre. To małe kuleczki, bardziej nadają się na dekorację niż do peelingowania. Przy peelingu należy mieć zwilżone ciało, bo sucha konsystencja lubi się osypywać, ale ja poeksperymentowałam i albo dodaję trochę żelu pod prysznic, albo kilka kropelek olejku np. takiego co stosuję na cellulit do ciała, by tylko połączyć tą suchą warstwę i by nie spadała od razu ze skóry. Aby peeling usunął dobrze martwy naskórek trzeba się trochę 'namasować' bo efekt gładkiej skóry jest, ale taki średni. Najlepiej ja robię tak, że wykonuję najpierw pierwszą serię, spłukuje ciało i drugi raz znów masuję z nową porcją peelingu. Skóra jest wtedy już lepiej oczyszczona, bo z reguły sól oczyszcza. Najważniejsze to przy stosowaniu solnych peelingów nie mieć żadnych zadrapań, ranek czy robić depilację, bo można wtedy łatwo podrażnić skórę, która będzie piekła. Jak oceniam ogólnie ten peeling? czwórka (ale bez plusa :P) 


Czy ktoś z Was miał ten peeling? 
Jak on według Was pachnie?



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...