24 wrz 2018

Matowe pomadki Ultra matte lipstick Kobo Professional.

Witam,


Ostatnio używałam kolorówki z Sensique lekkie błyszczki do ust Ultra Shiny Lips i kolorowe pomadki Satin Touch i Volume & Shine. By zmienić trochę ton na ustach, po błyszczących błyszczykach przerzuciłam się na matowe wykończenie. Kto lubi takie wykończenie to polecam nowe matowe pomadki z Kobo Professional Ultra matte lipstick. Pomadki te utrzymują się na ustach naprawdę przez dłuższy czas, więc spokojnie można coś pić i jeść i cieszyć się podkreślonymi ustami.

Ja posiadam 3 kolory choć w ofercie jest dostępnych 6 odcieni: 
201 LOVE ADDICT 202 NUDE VIBES 203 FETISH 204 SWEETHEART 205 CRAZY LOVE 206 DESIRE CODE
W którym kolorze czuję się najlepiej? Zapraszam Was kochani na dzisiejszy wpis.


Matowa pomadka, która utrzymuje się na ustach przez długi czas. Dzięki kremowo-żelowej konsystencji jej aplikacja jest bardzo łatwa. Matowy efekt pojawia się niemal od razu po nałożeniu, nadając ustom welurowe wykończenie.


Przy aplikacji matowych pomadek, warto wcześniej zadbać o pielęgnację ust, dobrze ich nawilżyć np. na noc czy zrobić peeling. Wtedy nakładanie matu na usta nie będzie podkreślało suchych skórek. Kolory, które ja posiadam to 201, 205, 206. Dwa z nich są dość intensywne, mam na myśli czerwień i ostry róż/amarant. Nudziak jak to nudziak wpadający coś w brąz, w beż też jest piękny i to takie kolory najbardziej do mnie pasują i lekko powiększają usta niż odcienie czerwieni. Jak wspomniałam pomadki są tak trwałe, że spokojnie można jeść czy pić, bo kiedy chciałam zmyć kolorki z dłoni wodą, żelem - nie dało się. Dopiero pomógł płyn micelarny. Dlatego trwałość na 5+ Pomadki po aplikacji potrzebują chwile na zastygnięcie i wtopienie się w usta. Co do krycia to uważam, że jest super. Wystarczy jedno, dwa pociągnięcia. 


Pomadka na pierwsze spojrzenie, przypomina błyszczyk. Zawsze błyszczyki kojarzą mi się z wyciąganym pędzelkiem i odkręcaną zakrętką. Pomadki/szminki to te wysuwane z opakowania. Tutaj jednak pomadka posiada wygodny aplikator w formie pędzelka, gąbeczki. Pędzelek ten jest cieniutki i wygodny by dokładnie dojechał nawet przy kącikach ust. Podoba mi się taka wersja. Nieraz trochę mnie łaskotał jak powoli nakładałam pomadkę, ale nie robił większych problemów. Smak/zapach tych pomadek jest przyjemny, nie jest chemiczny. Koszt 16,99 zł :) 


Lubicie matowe wykończenia na ustach?




pozdrawiam,

Donna

Produkt regeneracyjny do paznokci - eliksir 7 w 1 Diadem.

Witam,


Ostatnio dość często łykam jakieś suplementy na wzmocnienie włosów, przy okazji suplementy te działają również na skórę czy mocne paznokcie, więc z paznokciami odpukać nie mam na razie większych problemów. I tak przeważnie obcinam je na krótko. W okresie letnim przy pracach w ogrodzie czy w domu paznokcie zniszczyły się mojej mamie. Zaoferowałam jej produkt regeneracyjny - eliksir 7 w 1 od Diadem. Jak dla mnie marka ta jest kompletnie nie znana, a że w kosmetykowych koszyczkach u mnie, które czekają na zużycia są różne produkty od pielęgnacji po kolorówkę, to jak wspomniałam zaoferowałam coś na wzmocnienie paznokci.


Elixir 7w1 umożliwia przeprowadzenie innowacyjnego programu odnowy paznokci. Preparat bogaty w substancje aktywne sprawia, że paznokcie stają się mocniejsze, gładsze i zdecydowanie zdrowsze. Zawiera acetylometioninę i peptyd o strukturze keratyny, które wspólnie wzmacniają paznokcie i zapobiegają pękaniu. Aminokwasy energetyzują i pobudzają wzrost paznokcia, zaś witamina E i ekstrakt z fiołka zapewniają nawilżenie, działanie przeciw utleniające i ochronne.


Eliksir ten zapakowany jest w kartonik, a w środku dodatkowo posiada jeszcze ulotkę z istotnymi informacjami. Jego zadaniem jest m.in stworzenie silnych paznokci, pobudzenie ich wzrostu, wzmocnienie, ochronę, wygładzenie, nawilżenie czy dodanie połysku. Wszystkie te zadania po miesiącu stosowania mniej więcej eliksir ten oferuje. Posiada on wygodny mały pędzelek, którym dobrze się operuje. Stosowanie jego moja mama zaczęła w połowie sierpnia. Po kilku dniach czuła, że płytka paznokciowa robi się nieco mocniejsza. Preparat należy stosować dwa razy w tygodniu po dwie warstwy. Z pierwszych efektów była już zadowolona. Eliksir ten posiada mleczną konsystencję, co w na paznokciach wygląda jak naturalny jasny lakier, a nie jak odżywka. Na tym etapie, kiedy wstępnie paznokcie są wzmocnione, myślę że preparat będzie używany nadal przez mamę do końca flakoniku, by potrzymać ten efekt. Czasami można go użyć też jako bazę pod lakier. 


Stosujecie odżywki czy eliksiry do paznokci by je wzmocnić?




pozdrawiam,

Donna

Naturalne czarnuszkowe mydełko - Mydlane rewolucje.

Witam,


Jak już wspomniałam na instagramie, że im ładniejsze naturalne mydełka, tym bardziej szkoda mi je zużywać. No cóż taka jest prawda, ale używanie ich to sama przyjemność, więc uwielbiam ręcznie robione mydełka w kostce. To mydełko, które chcę dziś przedstawić, to mydełko czarnuszkowe od Mydlanych rewolucji. Poznałam tą firmę na spotkaniu blogerek w NS. Pisałam też wtedy, że wiele nieznanych naturalnych firm wtedy poznałam, więc bardzo się cieszę i miło wspominam to spotkanie.


Olej z czarnuszki – odmładza, zabliźnia, przyśpiesza gojenie ran. Ponadto wygładza i napina zmarszczki. Dodatkowo wykazuje działanie antyseptyczne, antybakteryjne oraz odprężające.
Masło shea – regeneruje i odnawia zniszczony naskórek. Zmiękcza skórę jednocześnie chroniąc ją przed szkodliwymi czynnikami, m.in. promieniami UV. Stymuluje aktywność komórek do odmładzania. Łagodzi podrażnienia, przyspiesza procesy gojenia, niweluje reakcje alergiczne.
Oliwa z oliwek – ma przeciwzapalne i kojące właściwości, tworzy bardzo łagodne mydło, o słabej, kremowej pianie, delikatnie oczyszczające. Chroni skórę przed utratą wilgoci, wpływa kojąco na skórę podrażnioną, a także likwiduje szorstkość skóry.
Olej rycynowy – łagodzi, ochrania i świetnie nawilża. Sprawia, że skóra dłużej zatrzymuje wilgotność i staje się mniej podrażniona. Przyspiesza gojenie ran.
Olej kokosowy – oczyszcza, przyspiesza leczenie skaleczeń i otarć naskórka. Zmniejsza suchość skóry, wzmacnia jej elastyczność i zapobiega zmarszczkom.
Jedwab – sprawia, że mydło ma ładny połysk, lepiej się pieni i daje wyjątkowe jedwabiste uczucie na skórze.


Wspaniały skład mydełka to jego największa zaleta. I choć mydełko samo w sobie jest małe to intensywnie prześlicznie pachnie. Czarnuszkowe mydełko zapakowane było dodatkowo w papierową torebkę i nawet przez nią ulatniał się ten zapach. Nie umiem do końca go określić, ale to taki aromat, gdy się wchodzi do maleńkiego kosmetycznego naturalnego butiku z ręcznie wykonywanymi produktami.


Wiecie czemu to mydełko ma taki śliczny połysk? To piękne zdobienia z wykorzystaniem miki, czyli naturalnego perłowego pigmentu. Nie spotkałam się jeszcze z takim połyskiem, więc bardzo mi się to spodobało. Ale oceniając to mydełko, oprócz ładnego zapachu, spełnia ono też kilka zadań, m.in: ładnie oczyszcza skórę, pielęgnuje ją i nie wysusza. Myłam nim twarz jako taki dodatek do oczyszczania i buzia w ogóle nie była ściągnięta, ani nie miała podkreślonych suchych skórek. Na dłuższą metę żadne mydełko nie nawilży dobrze skóry na twarzy (od tego mam kremy), ale nie podrażnia ono nawet, gdy skóra jest wrażliwa, czy delikatna. Mydło czarnuszkowe przeznaczone jest do cery dojrzałej, mieszanej i problematycznej. U mnie spisywało się bardzo dobrze. Pierwszy raz w sumie miałam takie czarnuszkowe mydełko i jak na pierwsze spotkanie z nim jestem zachwycona.

  
Lubicie takie naturalne piękności?




pozdrawiam,

Donna 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...