26 sty 2020

3 maseczki Uzdrovisco 97% natury: redukująca zmarszczki, nawilżająca, lifting.

Witam,



Maseczki z marki Uzdroviso poznałam jeszcze w tamtym roku na spotkaniu blogerek pod koniec wakacji, tak samo jak samą markę. Wtedy też miałam przyjemność poznać dwie wspaniałe kobiety, reprezentujące firmę, które przyjechały na ten krakowski Event i nam co nieco opowiedzieć o samej wizji firmy. To był wspaniały wykład i pamiętam go do dziś. Upominki, jakie wtedy każda z uczestniczek dostała były niesamowite. U mnie pierwsze co, to maseczki poszły od razu w ruch i je chciałam poznać. Mam też kremy do pielęgnacji twarzy, ale one czekają na swoją kolej. Jeszcze nie wiem, kiedy zacznę z nimi testy, ale na pewno coś kiedyś o nich napiszę. Wracając do maseczek, o nich chcę coś więcej napisać, bo wart są one poznania :) To co wyróżnia te maseczki to ekstrakty i składniki. Maseczki są na bazie np. czarnego tulipana, lukrecji, rokitnika, alg itd.


Poznałam 3 maseczki, które są roślinne, ale każda z nich ma za zadanie inną rolę. Jedna redukuje zmarszczki, ujędrnia i rozjaśnia. Druga nawilża i redukuje pory skóry. A trzecia jest liftingująca, która wzmacnia i napina. Oczywiście po ich użyciu, ze skóry nie zniknęły mi zmarszczki, czy skóra zrobiła się od razu ujędrniona. Do tych maseczek podchodziłam więc jak do większości innych. Lubię i robię maski, bo one faktycznie działają dobrze na Naszą skórę, poprawiają jej kondycje, nawilżają, wzmacniają, ale pod warunkiem, że robimy je systematycznie i przez dłuższy czas. Po jednej saszetce, nie da się ukryć, ale cudów nie zobaczymy, jedynie co to odczujemy zapach, konsystencję, nawilżenie itp.

Co więc najbardziej podobało mi się w tych maseczkach? Jak wspomniałam składy, ich naturalność i piękne zapachy. Nie spotkałam się jeszcze do tej pory z maską z czarnym tulipanem. Pięknie pachniała. Inną cechą tych masek, było to, że każda z nich była o innym kolorze. Producent pisze, też że wystarczy po upływie określonego czasu, zebrać pozostałości i wmasować w skórę. Tu niestety zawsze zmywałam wszystkie maseczki wodą, gdyż te konsystencje nawet jak się wchłonęły to barwiły skórę w kolorze danej maski. Np. ta z czarnym tulipanem była dodatkowo na bazie czerwonej glinki, a ta z rokitnikiem na bazie żółtej. Na stories raz pokazywałam się jak pamiętam w masce z tulipanem, więc mniej więcej taka skóra później była kolorowa, więc co jak co, ale to nadawało się tylko do zmycia, niż do wmasowania. Po zmyciu wodą i dodatkowym przemyciu buzi tonikiem, skóra po wszystkich maskach miała dobre nawilżenie i była gładka w dotyku. Dodatkowo taka czysta, aż oddychała i była gotowa do wklepania odpowiedniego pielęgnacyjnego kremu.


A co o maseczkach mówi sam producent:

Czarny Tulipan Roślinna maska redukująca zmarszczki, ujędrniająca i rozjaśniająca 10ml


Czarny tulipan (100% zalecanej dawki) – ekstrakt standaryzowany na dwa flowonoidy: astragalinę i populninę. Redukuje stres oksydacyjny (nawet o 70%), odbudowuje ceramidy w naskórku, poprawia nawilżenie, przywraca naskórkowi własności ochronne, stymuluje i odnawia struktury skórne oraz zwiększa produkcję kwasu hialuronowego, aby skutecznie wpływać na redukcję zmarszczek. Efekt? Odmłodzona, jędrniejsza i wygładzona skóra.

Lukrecja – ekstrakt standaryzowany na glabrydynę. Zawiera także triterpenoidy, flawonoidy, cukry, taniny, saponiny. Skutecznie hamuje proces powstawania melaniny oraz zapobiega jej utlenianiu. Rozjaśnia skórę, zmniejsza przebarwienia i wyrównuje koloryt, aby twarz odzyskała młodszy wygląd.

Delta-glukonolakton – niezwykle silnie nawilżający składnik aktywny nazywany aksamitnym nawilżaczem. Zatrzymuje wodę w skórze silniej od mleczanu sodu (składnik NMF). Niezastąpiony, odpowiadający na podstawową potrzebę skóry w każdym wieku – odpowiednie nawilżenie.

W masce znajdziesz także: kaolin, czerwoną glinkę, masło shea, witaminę E, aloes, ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, morwy białej i moreli.

SPOSÓB UŻYCIA
Grubą warstwę maski delikatnie rozprowadź na całej twarzy. Unikaj rozciągania skóry. Omijaj okolice oczu. Pozostaw na minimum 20 min. Po tym czasie zdejmij nadmiar masy, a resztę wmasuj w skórę. Stosuj nie częściej niż 3 razy w tygodniu.

INCI: Aqua/Water, Tripelargonin, Kaolin, Magnesium Aluminum Silicate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Tocopheryl Acetate, Maltodextrin, Delta-Gluconolactone, Tulipa Gesneriana Flower Extract, Glycyrrhiza Glabra (Licorice) Root Extract, Morus Alba Root Extract, Prunus Persica (Peach) Leaf Extract, Scutellaria Baicalensis Root Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Caprylyl Glycol, Butylene Glycol, Xanthan Gum, Parfum/Fragrance, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol



Rokitnik Roślinna maska nawilżająca i redukująca pory skóry 10ml


Selektywny ekstrakt z rokitnika (100% zalecanej dawki) – standaryzowany, pozyskiwany z owoców. Wpływa na poprawę spójności włókien białkowych skóry i jej gęstości oraz jędrności. Działa głęboko, aby na nowo zdefiniować harmonię twarzy. Przywraca skórze dobry stan, poprawia wygląd, zapewnia komfort oraz przeciwdziała wiotczeniu.

Koniczyna (100% zalecanej dawki) – znacząco zmniejsza pory skóry. Standaryzowany na biochaninę A. w potrójnym mechanizmie działa na obniżenie produkcji sebum i zwiększenie zdolności do kurczenia sieci kolagenowej, dzięki czemu zwęża pory. Redukuje ich wielkość i ilość nawet o 80% (badania in-vitro)!

Glukonolakton, algi, wit. E i hemiskwalan – mieszanina bardzo silnie nawilżających składników oraz lipidowych wzmacniaczy, aby razem dać efekt skutecznego nawodnienia skóry.

W masce nawilżającej znajdziesz także: olej migdałowy, olej buriti

SPOSÓB UŻYCIA
Sporą ilość maski delikatnie nanieś o dowolnej porze dnia na całą twarz. Omijaj okolice oczu i unikaj rozciągania skóry. Pozostaw na ok. 20 min. Nadmiar delikatnie odciśnij w chusteczkę. Stosuj dwa razy w tygodniu. Kurację świetnie uzupełni krem nawadniający lub odżywczy.

INCI: Aqua/Water, Glycerin, Tripelargonin, C13-15 Alkane, Illite, Glyceryl Stearate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cetearyl Alcohol, Caesalpinia Spinosa Gum, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Tocopheryl Acetate, Delta - Gluconlactone, Hippophae Rhamnoides Kernel Extract, Laminaria Hyperborea Extract, Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Isopentyldiol, Caprylyl Glycol, Butylene Glycol, Maltodextrin, Parfum/ Fragrance, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Sorbic Acid


Roślinny lifting Lekka maska wzmacniająco - napinająca 10ml


Selektywna alga brunatna (100% zalecanej dawki) – silnie stymuluje produkcję kolagenu I w głębokich warstwach skóry, zagęszcza struktury białkowe i silnie wpływa na redukcje zmarszczek. Działa także przeciwrodnikowo i przeciwzapalnie. Ciekawostka: składniki aktywne pozyskiwane z tej algi znajdują szerokie zastosowanie w terapiach nowotworów, cukrzycy czy chorób tarczycy. Algi zbierane są ręcznie, aby nie naruszyć równowagi ekosystemu. 

Roślinne „nici” napinające – zaawansowana siatka biocukrowa otrzymana dzięki dwóm roślinom, opracowana dzięki opatentowanej technologii. Wyraźnie i szybko poprawia napięcie skóry, a przy tym wspomaga jej nawilżenie i ochronę. 

Czarny tulipan (100% zalecanej dawki) – ekstrakt standaryzowany na dwa flowonoidy: astragalinę i populninę. Redukuje stres oksydacyjny (nawet o 70%), odbudowuje ceramidy w naskórku, poprawia nawilżenie, przywraca naskórkowi własności ochronne, stymuluje i odnawia struktury skórne oraz zwiększa produkcję kwasu hialuronowego, aby skutecznie wpływać na redukcję zmarszczek. Efekt? Odmłodzona, jędrniejsza i wygładzona skóra.

W masce znajdziesz także: wszechstronnie przeciwstarzeniowa witamina B3, silnie nawilżająca trehaloza, naturalne emolienty jak masło Shea, olej z męczennicy, hemiskwalan.

SPOSÓB UŻYCIA
Solidną ilość maski rozprowadź równomiernie na twarzy i szyi. Pozostaw na co najmniej 20 minut. Delikatnie zdejmij nadmiar (nie spłukuj) o ile całość się nie wchłonie. Maska doskonale sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i przed wielkim wyjściem. Produkt bezzapachowy. Dobry także dla skór wrażliwych.

INCI: Aqua/Water, Propanediol, Tripelargonin, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Trehalose, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Passiflora Incarnata Seed Oil, C13-15 Alkane, Fucus Vesiculosus Extract, Caesalpinia Spinosa Fruit Extract, Tulipa Gesneriana Flower Extract, Kappaphycus Alvarezii Extract, Sodium Stearoyl Glutamate, Maltodextrin, Caesalpinia Spinosa Gum, Caprylyl Glycol,Citric Acid, Xanthan Gum, Hexylene Glycol, Hydroxyacetophenone, 1,2-Hexanediol


 Wiem, że maseczki te dostępne są po drogeriach kosmetycznych typu Hebe, więc łatwo je można znaleźć. Ja skuszę się jeszcze na tą z czarnym tulipanem :) Wszystkie są o pojemności 10 ml i posiadają po dwie saszetki. 



pozdrawiam,

Donna

24 sty 2020

SENSIQUE lakiery do paznokci COLOR with tefpoly.

Witam,



W lecie nie próżnowałam, kiedy tylko była słoneczna pogoda, łapałam za aparat i robiłam zdjęcia. Później w specjalnym katalogu tylko wgrywałam kolejne zdjęcia produktów, by potem móc sobie na spokojnie testować i poznawać, czy to kolorówkę, czy pielęgnację. Teraz kiedy nie mam dobrego światła do zdjęć, te zrobione wcześniej mam jak znalazł. Mam nadzieję, że teraz przez okres zimowy ponadrabiam nieco w zaległych recenzjach, dlatego dziś lakierowo i kolorowo za sprawą lakierów od Sensique Color. 


SENSIQUE lakiery do paznokci COLOR (bez toluenu i formaldehydu) - nowoczesna formuła z tefpoly®, która:
- przedłuża trwałość lakieru
- pogłębia intensywność koloru
- zapewnia efekt szklanego połysku


Lubie te lakiery od Sensique. Mają naprawdę piękne kolorki i odcienie i każdy znajdzie coś dla siebie. Wcześniej wydawało mi się, że w tych lakierach są duże pędzelki do malowania, bo z reguły wyjeżdżałam nimi na skórki, dlatego zawsze tu muszę uważać. Kiedy maluję paznokcie zawsze jestem niecierpliwa i łatwo mi wyjechać wtedy poza paznokieć, jak np. tutaj kiedy malowałam sobie do sesji. Swoja drogą też mam małe paznokcie, więc jest to uciążliwe. Numery jakie tu posiadam to 221, 222, 223, 225 i 227. Wg. mnie są to kolory na każdą porę roku. W lecie np. też możemy na kilka dni użyć coś ciemniejszego, zależy jaką mamy wtedy stylizację. Albo jak to bywa na wakacjach, możemy zaszaleć i wymalować każdy paznokieć inaczej, by było kolorowo i fantazyjnie.



Tu zamiast na lakier, aparat skupił się na kwiatkach - bywa :)


Zawsze też te lakiery podbiera mi moja mama, to są jedyne lakiery, które ona lubi. Jak spróbowała je raz, tak ciągle tylko tych używa. I choć nieraz daje jej inne, zawsze pyta o te :) Lubi wyraziste kolory właśnie jak te tutaj. Nie gustuje ona w jasnych kolorach typu ecru, czy żółcie, jedynie co to lubi brudne róże i wszystkie odcienie czerwonego, pomarańczu czy zieleni. W sumie to ja też polubiłam te lakiery za takie odcienie i cieszę się, że jest coraz więcej różnych kolorów. Jako standardowe lakiery do paznokci te trzymają się u mnie do kilku dni, pod warunkiem, że nie pracuje wtedy 'fizycznie', bo wtedy lubi coś odprysnąć. Ale i tak z ich trwałości jestem zadowolona. Na paznokciach tworzą ładne połyski, są też takie soczyste i intensywne. Barwne i kolorowe. Kolory mi się tu wszystkie podobają - może najmniej ten jaśniejszy rudawy w środku (na zdjęciu poniżej), ale pozostałe są w porządku.


Lakiery te dostępne są tylko w Drogeriach Natura, szkoda, że tego sklepu nie ma w moim mieście :( ale z tego co wiem, są dostępne też online i często są na promocji. 
Lubicie lakiery od Sensique - z serii Color?



pozdrawiam,

Donna

22 sty 2020

Prezenty pełne miłości na Walentynki ze sklepu MyGiftDNA.pl.

Witam,



Jeszcze kilka dni i pożegnamy pierwszy miesiąc nowego roku styczeń, a powitamy luty. Nic tak nie kojarzy się w lutym jak Walentynki - święto zakochanych, obchodzony 14 lutego ❤  To dzień, dla jednych wyjątkowy i lubiany oraz obchodzony, dla innych dzień mało istotny, 'sztuczny i przereklamowany'. Wśród moich przyjaciół i rodziny jest on obchodzony - miłe gesty, słowa, serduszka, buziaki pełne miłości to coś normalnego w tym dniu. Choć okazywanie miłości uważam, że powinno być w każdy dzień - tak ten 14 luty to taka wisienka na torcie symbolizująca Naszą miłość do drugiej połówki. Fajnie jest wtedy dostać też prezent! Nie musi być on wcale drogi, wystarczy symboliczny i dany od serca. Jeśli dodatkowo będzie on personalizowany tylko dla Nas to już wow. Wielkie wow :) 

Właśnie takie propozycje i pomysły na Prezent Na Walentynki można zobaczyć i zamówić na stronie MyGiftDNA.pl. To jeden z moich ulubionych i sprawdzonych sklepów online. Kiedy nie wiem co i komu podarować - zawsze wtedy tam znajdę coś fajnego i miłego, bo oferta jest bardzo inspirująca, atrakcyjna i na każdą kieszeń. Produkty, które do tej pory tam zamawiałam zawsze były dobrej i wysokiej jakości. Grawery wytrzymałe i niezniszczalne. Co tym razem chciałam polecić? 


Kochani zapraszam Was na prezentacje dwóch koncepcji Walentynkowych, czyli coś dla par lub osobno jako indywidualna propozycja prezentu dla niej lub dla niego.


Zacznę może od produktu dla miłośników trunków, czyli zestaw do wina. To prezent zarówna dla par lub też może być dla jednej osoby, kochającej wino. Niesamowity wzór wykonany w technologii druku UV. Ja wybrałam druk właśnie coś z serduszkiem oraz z uniwersalnym napisem, taki z poczuciem humoru, który pasuje i dla kobiety i dla mężczyzny. Zestaw ten jest czteroczęściowy, czyli posiada wszystko to, co potrzebne jest do otwierania wina. Zamknięty jest w eleganckim i drewnianym pudełku, który się dodatkowo zamyka. Całość wygląda jak luksusowa i wytworna skrzyneczka. Można ją postawić za szklaną witryną, na półce, lub w miejscu ala odkrytego domowego barku. To ładna ozdoba dodatkowo w pokoju, więc warto ją gdzieś położyć na wierzchu, niż schować do szafki. 


Zestaw składa się z korkociągu, 2 zatyczek (w tym jedna z funkcją nalewaka) oraz obrączki na szyjkę butelki zabezpieczającej przed kapaniem. Całość wykonana jest z drewna oraz metalu. 

Wymiary zestawu to 45 x 230 x 130 mm.


Druga moja propozycja to chlebak, który posiada grawerowaną deskę, czyli taki produkt 2 w 1. To ciekawy pomysł, który może być wspólnym pomysłem dla par lub dla całej rodziny. Co tu dużo gadać, Razem smakuje najlepiej, a ten chlebak sprawi, że poranna atmosfera przy śniadaniu będzie jeszcze bardziej wyjątkowa i pełna miłości. Nic tak nie nastraja na nowy dzień jak śniadanko z ukochaną osobą.


Prostokątny, metalowy chlebak z drewnianą pokrywą, która może jednocześnie pełnić funkcję deski do krojenia. W pojemniku można przechowywać wszystkie rodzaje pieczywa. Pojemnik dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych, a na desce znajduje się personalizowany grawer. Taki upominek spodoba się każdemu i będzie fajną ozdobą do kuchni!

Wymiary: 31 x 17 x 13 cm

ps. pieczywko, czyt. chlebek mojego domowego autorstwa 

Chlebak bardzo mi się spodobał, jak tylko go zobaczyłam kiedy pojawił się w nowościach. Tak, tak jest to nowość wśród prezentów w owym sklepie. Jest taki inny od tych wszystkich tradycyjnych i uniwersalnych chlebaków, jakie można spotkać po sklepach. Jest on wyjątkowy i bardzo praktyczny, do tego starannie wykonany grawer na przykryciu. Całość prezentuje się wspaniale. Pomysł na deskę, jako przykrywka to strzał w dziesiątkę! W chlebaku jak wiadomo przechowuje się typowe pieczywo jak: chleb, kajzerki, bułki, rogale, ale można też kruche ciasteczka, chałki, bułeczki maślane itp. wszystkie te produkty, które są suche w dotyku. Chlebak uważam, że jest prosty, ale mega dający wyrazić coś, czego na co dzień nie mówimy do drugiej osoby... Kocham Cię - mówi więcej niż pocałunek, więcej niż bliskość, więcej niż spojrzenie. Kiedy taki napis będziemy widzieć codziennie w kuchni, udzieli Nam się wokół nie tylko ta dobra pozytywna energia, ale bliskość drugiej osoby, z którą można porozumieć się bez słów. 


Kochani, jak tam Wasze upominki na Walentynki?
Macie swoją ukochaną drugą osobę? Co szykujecie z prezentów? Jeśli nie macie pomysłów to po więcej grawerowanych inspiracji zapraszam do sklepu MyGiftDNA. Załoga już nie może doczekać się Waszych zamówień :) 



pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...