26.09.2016

Dekoracyjna ściana z biało-czarnych ramek Artepoint.

Witam,



Lubię różne dodatki dekoracyjne do domu, ale w swoim pokoju lubię minimalizm. Zawsze gdzieś robiłam dużo zdjęć i  miałam ich pełno, do końca nie mogłam tego czasami wszystkiego ogarnąć. Kiedy teraz w dobie komputerów, aparatów i telefonów możemy pstrykać ich mnóstwo - już tak nie przykładamy do tego wagi by zdjęcia wywoływać i segregować w pamiątkowych rodzinnych albumach. Naszymi albumami/pamiętnikami stały się galerie na fb czy instagramie. Jednak ja tradycyjna dziewczyna lubię od czasu do czasu wywołać sobie zdjęcia by mieć miłe i dobre wspomnienia. 


W moim pokoju stworzyłam mini dekoracyjną ścianę zdjęć z prostych klasyczno biało-czarnych ramek, które dostępne są też w różnych rozmiarach, innych kolorach i kształtach.  Wybór w sklepie artepoint.pl jest przeogromny. Oprócz ramek dekoracyjną ścianę możemy wykonać z: gotowych multiram, fototapety, naklejek, plakatów, obrazów - czyli wszystko to co potrzebujemy do przytulnej dekoracji Naszego domu. Ramki dotarły do mnie bardzo dobrze zabezpieczone i zapakowane. Dodatkowo każda ramka, była osobno zafoliowana. Tuż przed samym wyborem zdjęć rozpakowałam z folii by się nie zniszczyły. W ramkach znalazłam zarówno szkło i plexi, które uważam, że jest bardziej bezpieczne, bo przy nieuwadze nie rozbije nam się. To dobra opcja dla dzieci jak też i innych 'domowników' jak np. koty, których zawsze interesuje w pokoju to co nie trzeba i lubią łapkami coś strącić. 


Do przygotowania ściany dekoracyjnej w same ramki, na początku musiałam zorganizować 'teren' pracy. Zmierzyć ścianę, a że u mnie są skosy było nieco trudniej - ale poradziłam sobie przy pomocy kogoś. Potem aranżacja na podłodze w jaki sposób powieszę ramki, by znów prosto je odmierzyć na ścianie. Niby zajęcie banalne proste, ale w rzeczywistości było trochę tego mierzenia i odmierzania i samego śmiechu i dobrej zabawy też ;) Chciałam ramki dać nieco z boku, bo w przyszłości chcę zapełnić całą ową ścianę w same ramki ze zdjęciami :)))


Ramki też z tył mają podpórkę, można je postawić na komodzie, półce, biurku - ja wybrałam jednak sposób zawieszenia na ścianie. 


Jak prezentuje się teraz moja ściana?
Aranżacja wielkości ramek to m.in rozmiary: 13x18, 20x20, 15x21, 21x30 Różnorodność rozmiarów dały bardzo fajny efekt i mi się podoba. Z początku chciałam podzielić białe ramki od czarnych i powiesić je w dwóch różnych miejscach, ale po namyśle stwierdziłam, że razem w jednym miejscu będą też się dobrze prezentować. Gdy mi się znudzi układ, zawszę mogę zmienić kolejność ramek czy też wymienić zdjęcia na inne, bo wkładanie zdjęć jest bardzo szybkie i proste.



i dalsza część zdjęć z oddali...


Efekt końcowy mi się podoba, a co Wy sądzicie?
Lubicie ramki na fotografie i aranżować sobie własne kąciki?



pozdrawiam,

Donna


25.09.2016

MultiLashes serum stymulujące wzrost rzęs Joanna.

Witam,



Każda z Nas marzy o pięknych rzęsach, by były gęste, długie i zawsze podkreślone. Za serum czy odżywkami do rzęs nigdy nie przepadałam i nie zwracałam na nie uwagi, bo wiem, że na efekty trzeba czekać nieco dłużej, więc może to mnie nie zachęcało by tych preparatów używać. Ogólnie nie narzekam na rzęsy i ich kondycję. Nie mniej jednak skusiłam się na nowe serum MultiLashes Joanna, które stymuluje wzrost rzęs. Jak się spisało i jakie dało pierwsze efekty po prawie miesiącu używania? Zapraszam na moją recenzję i małe efekty.


Opis:
"Stymulujące serum do rzęs zostało starannie opracowane, aby wzmacniać, wydłużać i zagęszczać rzęsy. Szczególnie polecane jest osobom, które mają słabe, krótkie lub osłabione rzęsy. Serum zawiera aktywne, innowacyjne składniki, które znacząco wpływają na kondycję i piękny wygląd rzęs. Pierwsze efekty można zauważyć już po 3 tygodniach regularnego stosowania, a po 6-miesięcznej kuracji Twoje rzęsy zyskają nowy wygląd – będą dłuższe, gęstsze oraz zregenerowane. Do serum otrzymasz zalotkę w prezencie"

Problem: Słabe, krótkie lub osłabione rzęsy
Recepta: Serum stymulujące wzrost rzęs MultiLASHES
Efekt: Rzęsy stają się dłuższe i grubsze, są znacznie gęstsze i ciemniejsze. Rzęsy wypadają zdecydowanie rzadziej i poprawia się ich kondycja. 

Składniki wiodące:
Bimatoprost – jedna z najskuteczniejszych substancji stymulujących wzrost rzęs i hamująca proces ich wypadania.
Proteiny jedwabiu, panthenol i kwas hialuronowy – odżywiają cebulki włosów, regulują ich regenerację, sprawiają, że rzęsy są nawilżone, a ich struktura wygładzona.


Moja opinia:
Do zestawu MultiLashes dostajemy gratisowo zalotkę - świetna sprawa! Serum ma mini, cienką szczoteczkę znajdującą się w 4 ml opakowaniu. Jak sugeruje producent opakowanie to ma wystarczyć spokojnie na 6 miesięcy używania. Zobaczymy po pół roku czy tak będzie. Owe serum zaleca się stosować codziennie lub co drugi dzień. Po demakijażu oka wieczorem nakładam sobie serum na rzęsy. Staram się o tym zawsze pamiętać. Tu należy uważać przy aplikacji, aby nie podrażnić sobie oczu. Początki były trudne, ale opanowałam technikę nakładania tego serum, bo pędzelek jest wygodny. Moje pierwsze efekty po 3 tygodniach używania może nie są najlepsze i ja różnicy co prawda nie widzę - a może jednak jakiś mały efekt jest hmm. Na pewno co mogę napisać, to rzęsy mi nie wypadają (choć rzadko kiedy wypadają), są takie elastyczne, łatwo się je tuszuje.

Mój aparat nie oddaje tego co na żywo, zwłaszcza przy zbliżeniu oka, więc fotki są jakie są :(


Skusicie się na MultiLashes serum stymulujące wzrost rzęs od Joanny? A może już go znacie?




pozdrawiam,

Donna

24.09.2016

Aloesowy żel do higieny intymnej Equilibra.

Witam,



Pierwszy raz w swojej pielęgnacji do higieny intymnej mam produkt Equilibra, a dokładnie to aloesowy żel. Staram się wybierać dobre i sprawdzone produkty do higieny intymnej. Czasami są to i Wasze recenzje, które mnie przekonują. Tak właśnie stało się z tym produktem, o którym już nieraz czytałam, że jest dobry, łagodny  więc postanowiłam go lepiej poznać. Jak się sprawdził przez ostatni czas - zapraszam na dzisiejszy wpis na jego temat. 


Opis:
"Łagodny aloesowy żel do codziennej higieny intymnej, zachowuje naturalne pH okolic intymnych. Surfaktanty na bazie roślinnej zawarte w składzie żelu łagodnie oczyszczają miejsca intymne. Zawarty w składzie aloes, kwas mlekowy i nagietek zapewniają kojące, lecznicze i przeciw podrażnieniowe działanie żelu. Aloes zapewnia długotrwałe uczucie czystości, pomaga utrzymać naturalną równowagę okolic intymnych, wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry.
Dlaczego aloesowy żel do higieny intymnej?
Wysokie stężenie aloesu: 20% pozyskiwanego w ręcznym procesie ekstrahowania na zimno, bez udziału obróbki chemicznej, nie pasteryzowany
Wzbogacony nagietkiem i kwasem mlekowym
Surfaktanty na bazie roślinnej


Moja opinia:
Produkt jest w ładnym jasnym opakowaniu, który dobrze trzyma się w dłoni, bo jest lekko wyprofilowany. Ma 200 ml pojemności. Jego aplikacja jest jeszcze lepsza, bo opakowanie ma pompkę. Jest to bardzo higieniczne i ułatwia nabieranie żelu na dłoń. Konsystencja to przezroczysty żel, który z dodatkiem wody tworzy delikatną pianę. Żel jest przyjemny i łagodny w dotyku. Zapach to aloes, czyli coś świeżego i czystego. Lubię aloesowe produkty do pielęgnacji za to, że są łagodne, delikatne i takie lekkie. Do umycia się nie potrzeba wiele nabierać, jedna dwie pompki w zupełności mi wystarczają, dlatego też produkt jest wydajny. Po umyciu czuję czystość, świeżość - czyli to co potrzebuję na co dzień, by czuć się dobrze i komfortowo. Miejsca intymne nie są podrażnione, a zachowują swoje naturalne pH. Stosuję żel rano i wieczorem, więc do codziennego użytku sprawdza się idealnie.


Jego plusem jest to, że jest testowany dermatologicznie i ginekologicznie. Nie zawiera sles i sls, ani parabenów. Jeśli ktoś szuka łagodnego żelu do higieny miejsc intymnych serdecznie polecam ten. Aktualnie jest na niego promocja :)


Co sądzicie o tym żelu?



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...