21 paź 2018

Mydło do twarzy z ekstraktem z jaśminu oraz olejkiem różanym i Organiczna woda z białej róży Alteya Organics.

Witam,


Bardzo lubię naturalne różane kosmetyki do pielęgnacji, kojarzą mi się one z delikatnością, kobiecością, bo która kobieta nie kocha róż? Jeszcze we wrześniu na instagramie wspomniałam, że poznaje kilka nowych różanych perełek. Pochodzą one ze sklepu Różane marzenie. Jest to miejsce gdzie kupić można certyfikowane kosmetyki organiczne i naturalne najwyższej jakości. Ja poznałam m.in:
- olejek do twarzy Golden Jojoba, 
- mydełko do twarzy z ekstraktem z jaśminu oraz olejkiem różanym, 
- organiczną wodę z białej róży 
- różane masło do ciała, dłoni i stóp 
oraz kilka naturalnych mydełek w kostce


Dziś chciałabym przedstawić dwa produkty do oczyszczania:
- mydło do twarzy z ekstraktem z jaśminu oraz olejkiem różanym Alteya Organics, oraz organiczną wodę z białej róży 100 ml Alteya Organics, a w kolejnych wpisach pozostałe produkty pielęgnacyjne.


Delikatne mydło wzbogacone organicznymi olejkami, łagodnie i skutecznie oczyszcza oraz dodatkowo nawilża i odżywia skórę twarzy. Czysty bułgarski olejek różany i jaśmin poprawiają naturalny blask i zdrowie skóry. Cera jest świeża, miękka i zdrowa. Mydło nie zawiera sztucznych konserwantów, SLS, barwników oraz perfum.

Sposób użycia: weź kilka kropli na wilgotne dłonie rozmasuj na twarzy i szyi, spłucz pod bieżącą wodą. Polecane dla wszystkie typów cery

Skład: 
organiczny hydrolat z róży damascena*, organiczna gliceryna*, organiczny olejek z kokosa*, wodorotlenek potasu, organiczna guma guar*, organiczna oliwa z oliwek*, organiczny olejek z migdała*, kwasek cytrynowy, naturalna witamina E, olejek eteryczny z róży damascena*, ekstrakt z jaśminu*


Mydełko to okazało się być bardzo delikatne w użytkowaniu, bo nie zawiera żadnej sztucznej chemii, barwników itp. Jego konsystencja jest bardzo aksamitna, która od pierwszego użycia mi się spodobała. Wystarczy nanieś na twarz, wykonać masaż i spłukać. Jest ono też bezzapachowe, jedynie co to czuć jego taką naturalność. Kiedy wcześniej nie przeczytałam jego opisu, myślałam że będzie ładnie różanie, jaśminowo pachniało, ale jest bez zapachu. To nie szkodzi, bo i takie kosmetyki toleruję w pielęgnacji. Cieszę się natomiast, że jest do cery mieszanej, choć uważam, że sprawdzi się też przy innej. Tego typu delikatne oczyszczacze czy to w formie żelu czy właśnie w formie takich mydełek lubię stosować rano zaraz po przebudzeniu, kiedy zmywam wieczorną pielęgnację i przygotowuję twarz do makijażu. Wtedy skóra nie wymaga też dogłębnego oczyszczenia jak wieczorem, dlatego w ostatnie ranki było i jest ze mną właśnie to mydełko, ze względu na swoją delikatność i łagodność. Nie wysusza ono skóry, bo posiada organiczne olejki. Na takie umycie i odświeżenie buzi rankiem polubiłam ten produkt. Jego zaletą jest również to, że pomimo, że jest małe to jest bardzo wydajne. Oj coś czuję, że będę go mieć na dłużej i dobrze, bo na zmianę z innymi żelami poranki są urozmaicane w pielęgnacji. Po umyciu i wysuszeniu buźki ręcznikiem stosuję...


Organiczna woda z białej róży Alteya Organics:

Certyfikowana organiczna woda różana 100% to produkt kosmetyczny i spożywczy. Butelkowana jest w sercu Doliny Róż w Bułgarii. Destylacja surowca oparta na nowoczesnej technologii całkowicie zachowuje synergię róży. Uprawy są w 100% ekologiczne. O najwyższej jakości tego hydrolatu świadczy certyfikat USDA ORGANIC. Nie zawiera środków chemicznych, sztucznych barwników, ani konserwantów. W porównaniu z hydrolatem z róży damasceńskiej woda z białej róży odznacza się lżejszym i bardziej delikatnym, kwiatowym aromatem.


Zalety:
- ma zastosowanie kosmetyczne, terapeutycznie oraz spożywcze, oczyszcza, nawilża i odżywia, ma działanie przeciwzapalne, łagodzi podrażnienia skóry, jest wykorzystywana w aromatoterapii, relaksuje i uspokaja, można dodawać do potraw i napojów, jest odpowiednia dla osób wrażliwych, kobiet w ciąży i dzieci, nadaje się do wszystkich rodzajów cery, odmładza, do stosowania po ekspozycji na słońcu, po treningu, w czasie podróży, jako składnik domowych kosmetyków, spryskane nią włosy zyskują połysk

Skład: 
świeżo zebrane organiczne kwiaty Rosa Alba


...po umyciu twarzy mydełkiem sięgam po ową wodę. Kiedyś już miałam bardzo podobną typową różaną, teraz poznałam tą z białej róży. Woda ta posiada wiele właściwości, ja ją stosuję tylko w formie toniku. Pomimo, że można nią psikać bezpośrednio na twarz, ja psikam wacik i wacikiem przemywam skórę, tak mi wygodniej. Nie przepadam za tą formą psikania na skórę, zwłaszcza na buzię. Płatek kosmetyczny zdecydowanie ułatwia mi aplikację tej wody. Woda ta podobnie jak mydło jest bardzo delikatne i łagodne dla skóry. Przez okres wakacyjny używałam różnych naturalnych hydrolatów - tym samym przyzwyczaiłam skórę do delikatniejszej formy oczyszczania i przemywania. Bardzo mi to odpowiada, bo nic mnie nie uczula i nic nie piecze, ani nie szczypie. Poranna pielęgnacja z takimi oczyszczaczami wychodzi mojej skórze na plus. Naprawdę widzę różnicę kiedy zastosuję coś drogeryjnego do przemycia, a tą wodę (ale chyba wszystkie hydrolaty tak mają, że są łagodne i delikatne dla skóry, jak takie mgiełki) Oba produkty bardzo dobrze się uzupełniają, nie wysuszają skóry, przygotowują do nałożenia makijażu i rozpoczęcia dnia. Ciekawostką jest również to, że butelka o pojemności 100 ml jest wielokrotnego użytku. Ten sam produkt dostępny jest w sklepie w butelce o pojemności 500 ml. Duża butelka zaopatrzona jest w plastikowy korek z otworem, dzięki czemu można przelewać wodę do buteleczki z atomizerem, lub wylewać bezpośrednio na wacik. Cena 100 ml wody z dużej butelki jest wtedy znacznie niższa.


Znacie te produkty? Lubicie różane kosmetyki?
Jeśli Wasza skóra jest mieszana lub wrażliwa, przesuszona od wiatru czy słońca lub domaga się czegoś delikatnego, łagodnego to polecam produkty Alteya Organics.

 Na hasło BLOG15 otrzymacie - 10% na wszystkie produkty do 31 października w sklepie rozanemarzenie.pl





pozdrawiam,

Donna


19 paź 2018

Perfumowana Mgiełka do ciała BODY MIST BLUE LAGOON Freesia & Delicate Daisy.

Witam,



Początek października był tak piękny i słoneczny, że aż chciało się żyć! Naładowana energia, piękne pozytywne myśli i urocza polska złota jesień. Były dni, że można było ubrać krótki rękaw i cieszyć się słonecznymi dniami oraz złapać jeszcze co nieco październikowej opalenizny. Kiedy było tak ciepło i słonecznie zapragnęłam czegoś lekkiego w zapachach. Na spotkaniu blogerek w Krakowie, na którym byłam 30 września wśród upominków znalazła się ta oto perfumowana pachnąca mgiełka do ciała BODY MIST BLUE LAGOON Freesia & Delicate Daisy. Był to upominek od Revers Cosmetics. Pachnidełka te uczestniczki mogły sobie wybrać pod swój gust, czyli wybrać indywidualnie. Większość z Nas, bo 4 na 6 postawiła na Blue Lagoon :)))


Poczuj orzeźwiający powiew morskiej bryzy, która przeniesie Cię na gorące, tropikalne plaże. Odświeżająca mgiełka do ciała nadaje skórze delikatny zapach frezji, oraz soczystych cytrusów połączonych z zielonym jabłkiem i kiwi. Wyraźnie wyczuwalne nuty morskie zapewniają przyjemny efekt ukojenia skóry. Idealnie sprawdzi się latem, przynosząc odświeżenie i przyjemny chłód.

Nuty głowy: Cytrusy, Zielone Jabłko, Kiwi
Nuty serca: Fresia, Nuty Morskie, Magnolia
Nuty bazy: Brzoskwinia, Drewno Bursztynowe, Białe Piżmo

Jak stosować?
Do ciała – rozpyl mgiełkę po całym ciele i poczekaj aż się wchłonie
W pomieszczeniach – trzymając butelkę pionowo i z dala od twarzy, rozpyl mgiełkę 2-3 razy w kierunku środka pomieszczenia
Do pościeli/prześcieradeł – trzymając butelkę 20-30 cm od pościeli, rozpyl mgiełkę 2-3 razy


Mgiełki to dobra alternatywa dla ciężkich zapachów. Są ulotne, lekkie i fajnie odświeżają nie tylko ciało, ale i ową mgiełkę można zastosować też do pomieszczenia jak i na pościel czy prześcieradło. Ciekawa opcja, pierwszy raz się z taką mgiełką spotykam, bo zawsze psikałam nią ciało i ewentualnie włosy. Zapach ogólnie mgiełek nie jest trwały jak przy typowych wodach perfumowanych czy toaletowych, ale przez pewną chwile czuć go bardzo dobrze. W składzie znajdziemy alcohol denat. wiem, że komuś może to przeszkadzać, ja na to aż tak wielkiej uwagi nie zwracam. Jak pachnie wersja Blue Lagoon? Świeżo i tropikalnie. Od razu zapach kojarzy mi się ze słońcem i lazurową wodą. Piękny jest! Mgiełka też od razu swoją szatą graficzną przyciąga uwagę. Kolor niebieski kojarzy się z morskimi nutami i tak właśnie jest. Ponadto znajdziemy tu cytrusy, zielone jabłko, kiwi czyli ogólnie owoce, ale z akcentem tropikalnych klimatów.



Lubicie pachnieć lekkimi mgiełkami?
Kierujecie się ładnym opakowaniem czy ładnym zapachem?



pozdrawiam,

Donna

18 paź 2018

Jesienna kolorówka od Sensique: aksamitne cienie i kremowe korektory.

Witam,


Jakie są kolory tej jesieni? Piękne! O tak, zarówno na zewnątrz pogoda rozpieszcza Nas jeszcze cały czas ciepłymi promykami słońca, swoją barwną aurą, mieniącymi się złotymi liśćmi, tak i nowości od Sensique mają w swojej aktualnej ofercie również niesamowite odcienie, które spodobają się w większości dziewczyn. Spotkać tu można aksamitne cienie do powiek Creative Eyeshadows jak i zestaw kremowych korektorów maskujących niedoskonałości cery i podkładów idealnych do konturowania owalu twarzy Color Correcting Palette 02. Czy znacie może już tą kolorówkę? Jak zawsze dostępna jest ona w Drogeriach Natura, więc tylko tam jedynie można ją nabyć, a i cenowo równie świetnie się sprawdza, bo nie są to drogie kosmetyki. Zapraszam Was kochani na przegląd tych pięknych i uroczych barw jesieni od marki Sensique. 


Sensique CREATIVE EYESHADOWS
Kremowe, nieperfumowane cienie do powiek o delikatnej, jedwabistej strukturze. Nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego i są łatwe w aplikacji. Polecane dla osób o cerze wrażliwej.


Ja posiadam numerki: 
144 chocolate trio
146 color festival
149 copper luster
150 lavender haze


Dawniej mniej używałam cieni do powiek, było to tylko sporadycznie lub od czasu do czasu, teraz zdarza mi się po nie sięgać znacznie częściej i zbieram przy tym zawsze jakiś komplement. Nie mam talentu do malowania oczu, jak znane blogerki czy youtuberki. Nieraz cienie nakładam palcem i efekt mi się bardzo podoba, nie wiem jak niektóre dziewczyny siedzą i siedzą nad okiem i rozcierają, blendują, nakładają, poprawiają i tak przez kilka...kilkanaście dobrych minut ten makijaż sam oka wykonują. Nie wiem, może gdybym ja sama zajmowała się tym zawodowo to również na makijaż oka poświęcała bym tyle czasu, ale gdy rano większość z Nas się spieszy lub chce się po prostu szybko pomalować, wiem że nie będzie przesiadywała nad tym godzinami, a zrobi to szybko i sprawnie. Co innego jeśli to ma być makijaż ślubny czy na jakąś uroczystość, to rozumiem, ale na co dzień szybki makijaż i nałożenie cieni na powieki nie powinno być skomplikowane. Dlatego aksamitne cienie od Sensique są tak dla Nas przygotowane, że w jednej paletce znajdziemy, aż trzy gotowe cienie na szybki makijaż. Wg. mnie kolory w nich są bardzo dobrze dobrane. Znajdziemy czekoladowe trio, piękne odcienie lawendy, czy odważne kolory festiwalu. Cienie nie osypują się, są wygodne w użyciu. Ich trwałość jak i pigmentacja mi się podoba i większość dnia trzymają się na powiece.


Drugi produkt to zestaw kremowych korektorów. Początkowo myślałam, że to również paleta cieni, ale upss to paleta korektorów i podkładów. Kiedyś miałam już coś podobnego i nie bardzo mi się to sprawdzało. Korektory były wtedy zbite, źle się je wydostawało, były takie 'ciężkie' jakby suche i po jednej aplikacji je odstawiłam, bo nie przekonały mnie do siebie. Jak zatem spisał się ten zestaw. Dobrze! W przeciwieństwie do tamtych te są kremowe i 'miękkie' Czytając opis z tył pudełeczka, każdy kolor ma swoje zadanie i tak:
różowy – zakrywa żyłki, zielonkawe siniaki i niweluje szary odcień skóry,
niebieski – optycznie rozjaśnia piegi i plamy posłoneczne,
ciepły beżowy – rozjaśnia i uwypukla wybrane fragmenty twarzy,
brązowy – modeluje i wysmukla owal twarzy.
Jedynie co to nie mam piegów, więc niebieskiego najmniej używam. Najlepiej u mnie spisuje się odcień ciepły beżowy, nawet kolorem mi pasuje, bo nie jest za mocny ani za blady. Nawet fajna jest ta paleta, zawsze byłam przyzwyczajona do korektorów na pędzelek (takie coś jak błyszczyk), a ta paleta zaskoczyła mnie na plus. Wygodne opakowania, bo w jednym kosmetyku jest aż 4 różne odcienie, to sam powyżej z paletkami 3 w 1. 


Używacie tego typu korektorów, bądź wybieracie aksamitne cienie 3 w 1 od Sensique?




pozdrawiam,

Donna

17 paź 2018

Praca i pasja.

Witam,


Praca zawodowa stanowi bardzo ważny element w życiu każdego człowieka. Rocznie spędzamy w niej średnio 1890 godzin (ok. 79 dni). Istotny jest więc fakt, aby codzienne wyjście do pracy nie było przykrym obowiązkiem, a dawało satysfakcję. Jaki jest stosunek Polaków do życia zawodowego? Jak wypadamy na tle innych krajów? Wynik może zaskakiwać!

Zapraszam Was kochani na dzisiejszy wpis.


Na tle Unii Europejskiej Polska zajmuje czołowe miejsce, jeśli chodzi o pracowitość. Pracujemy znacznie dłużej niż przedstawiciele innych krajów. Z badań wynika, że aż 55% osób w wieku od 18 do 64 lat pracuje w czasie prywatnym i zajmuje się sprawami służbowymi.

„Polacy powinni zdecydowanie mniej pracować. Osoby, które mają czas na życie prywatne i realizację swoich pasji, są bardziej efektywne. To co zawodowo robimy powinno przynosić nam jak najwięcej radości i satysfakcji. Dlatego tak ważne jest umożliwienie realizowania się pracownikowi trochę na własnych zasadach, bez dress codu i dokładnie wyznaczonego czasu pracy. Ta swoboda sprawia, że pracownik czuje się bardziej odpowiedzialny i zaangażowany w to co robi" – mówi Łukasz Godyń - Wice Prezes Zarządu firmy DuoLife.
Średnio, co trzeci Polak, nie lubi swojej pracy i chciałby ją zmienić. Czynnikami, które najbardziej przeszkadzają nam w czerpaniu pełnej satysfakcji z wykonywanych obowiązków zawodowych są atmosfera, jaka panuje w miejscu pracy, nierealne oczekiwania szefa czy brak możliwości awansu. Warto zastanowić się, czy w dalszym ciągu chcemy tkwić w tej rutynie. Stres, niezadowolenie z pracy wpływa także na nasze życie rodzinne. Nie mamy czasu dla najbliższych, przyjaciół, a także dla siebie. Pamiętajmy, że atmosfera w pracy często przenosi się na grunt prywatny. Wszystkie stresy, smutki i rozczarowania odreagowujemy w domowym zaciszu. Tracimy zdrowie i siły, a nasze życie zaczyna przypominać labirynt, z którego nie ma wyjścia. A może czas zdobyć się na odwagę i zmienić swoje życie o 180 stopni?

RUTYNA ZABIJA PASJĘ

Mało kto lubi zmiany. Boimy się tego co nieznane. To normalne, ponieważ człowiek przyzwyczaja się do rutyny. Niestety, dotyczy to także naszej pracy. Niektórzy rekordziści potrafią kilkanaście lat spędzić w jednym miejscu pracy, w którym czują się niedoceniani, szykanowani i pozbawiani możliwości rozwoju. Praca, która początkowo wydawała się ciekawa i inspirująca, szybko przyniosła jedynie rozczarowanie i gorycz porażki. Jeśli pracujesz, bo musisz, to czas najwyższy, abyś wreszcie zadał sobie kilka podstawowych pytań.

↬  Czy Twoi współpracownicy to ludzie, z którymi chętnie spędzasz czas, czy zmuszony jesteś pracować z osobami, dla których jesteś tematem do plotek i snucia intryg?
↬  Czy budzisz się rano i z niechęcią witasz nowy dzień, myśląc – znowu muszę iść do tej pracy?
↬  Czy Twoje obowiązki zawodowe pozwalają Ci na pełny rozwój osobisty i możliwość awansu, czy też wiecznie pracujesz na cudzy rachunek i pozwalasz innym, aby żerowali na Twoich osiągnięciach?

Odpowiedz na powyższe pytania i jeśli choć jedno pokazuje, że źle czujesz się w swoim zawodowym środowisku, to oznacza to, że czas na zmianą, ponieważ marnujesz jedynie swój cenny czas i nerwy. Prawda jest brutalna, ale warto poznać ją, szczególnie, gdy czujesz, że Twoje życie ucieka Ci przez palce, a Ty ciągle stoisz w miejscu.

ZMIANA, KTÓRA SIĘ OPŁACA

Ludzie obawiają się ryzyka, uważając, że podejmowanie wyzwań może się dla nich skończyć przykrymi konsekwencjami, począwszy od obaw związanych z utratą stabilności finansowej, po depresję i rezygnację ze swoich ambicji i celów. Z drugiej zaś strony, mają świadomość, że jeśli czegoś nie zmienią w swoim życiu, to przestaną odczuwać radość oraz satysfakcję, nie tylko na polu zawodowym, lecz także i osobistym. Czasem warto postawić wszystko na jedną kartę i spróbować swoich sił w innej dziedzinie. Zastanów się, co jest Twoją pasją i dlaczego ją porzuciłeś. Spójrz na osoby, dla których każdy dzień, to czas wyzwań i rozwoju zawodowego. Oni wykonują swoje zadania, ponieważ wierzą w to, iż osiągną swój cel. Tylko wówczas istnieje szansa na odniesienie pełnego sukcesu. Nie przychodzi on łatwo, ale pamiętaj, że pracując w przekonaniu, że robisz to, co musisz, nie osiągniesz go nigdy. Tylko Ty masz wpływ na swoje życie i możesz je zmienić w każdej chwili.

DuoLife - łącz pracę ze swoja pasją!

Ryzyko jest wpisane w ludzką egzystencję. Jeśli pragniesz zmienić swoje życie, to musisz uwierzyć w siebie i odkryć w sobie potencjał zdobywcy, imperatora, pioniera i wizjonera. Wierząc we własne siły, jesteś w stanie pokonać każdą przeszkodę i zdobyć wszystko, czego tylko zapragniesz. Jeśli preferujesz swobodę i działanie we własnym tempie, to może praca handlowca będzie dla ciebie odpowiednim kierunkiem? Jeśli jesteś osobą otwartą, lubiącą poznawać nowych ludzi to może być Twój klucz do sukcesu. Ten rodzaj wykonywanego zawodu umożliwia pracę na własnych zasadach, daje czas dla rodziny i na swoje pasje.

„Podstawą dobrze działającej firmy są ludzie, którzy ją współtworzą. DuoLife kieruje się podstawowymi zasadami takimi jak: uczciwość i partnerstwo. Wierzymy w to, że relacje oparte na wzajemnym szacunku i zaufaniu są wstanie zbudować sukces – zarówno firmy jak i pracownika" – mówi Łukasz Godyń – Wice Prezes firmy DuoLife. "Dlatego też oferujemy nienormowany czas pracy, który umożliwia rozwój osobisty na własnych zasadach. Dając pracownikom swobodę działania przy jednoczesnym wsparciu merytorycznym i pakiecie szkoleń – mają oni szansę łączyć obowiązki zawodowe ze swoimi zainteresowaniami. Tylko wówczas można rozwijać swój potencjał i zarabiać satysfakcjonujące pieniądze" - dodaje Łukasz Godyń.


W realizacji swoich marzeń, warto czasem zaufać swojej intuicji i wykonywać te działanie, z których czerpiemy pełną satysfakcję! Szkoda życia na pracę, która nas unieszczęśliwia. W końcu mamy je tylko jedno i warto, by zawodowe obowiązki, które wypełniają większość naszego życia, dawały nam nie tylko dobre pieniądze, ale przede wszystkim satysfakcję.





A Ty drogi czytelniku lubisz swoją pracę?






pozdrawiam,

Donna

16 paź 2018

Suplementy diety na włosy i paznokcie: Mega krzem z biotyną i Biotynę forte od Avetpharma.

Witam,


Od jakiegoś czasu łykam dwa suplementy diety na włosy i paznokcie: Mega krzem z biotyną i Biotynę forte od Avetpharma. Na instagramie można już było śledzić, że kuracja trwa: tu i tu i powoli dobiega końca... 


Nie ważne jakbyśmy się odżywiali czy stosowali dziesiątki produktów kosmetycznych do włosów, jak rytm pór roku, czy stres oraz np. zmiany hormonalne związane z tarczycą powodują, że włosy wypadają garściami, są słabe, cienkie i potrzebują czegoś więcej niż tylko pożywienia i kosmetyków. Ja np. mam włosy cienkie i wypadające, więc znam ten problem nie od dziś. Raz na jakiś czas przeprowadzam różne kuracje ze suplementacją, więc jak zaczynam takową to jestem systematyczna i pilnuje łykania, bo efekty łatwo jest zauważyć. Zapraszam Was kochani na moją recenzję z owymi suplementami. Kilka lat temu pamiętam, że łykałam już mega krzem i z efektów byłam zadowolona, jednak to było bardzo dawno temu, więc cieszę się, że powtórzyłam taką miesięczną kurację. 


Mega Krzem z BIOTYNĄ to połączenie wysokiej zawartości biotyny, naturalnych ekstraktów zawierających krzem, metioniny, miedzi, oraz witamin i minerałów.


Mega Krzem z BIOTYNĄ suplement diety został opracowany z myślą o osobach dbających o włosy i paznokcie. Biotyna pomaga zachować zdrowe włosy. Biotyna jest niezbędnym składnikiem do prawidłowego wzrostu włosów. Ponadto pomaga zachować zdrową skórę. Cynk i selen pomagają zachować zdrowe włosy i paznokcie. Miedź pomaga w utrzymaniu prawidłowej barwy (pigmentacji) włosów. Aminokwas L-metionina stanowi materiał budulcowy włosa, musi być dostarczana do organizmu z pożywieniem. Krzem pełni ważną rolę w procesie tworzenia składników włosów i paznokci.


Biotyna pomaga zachować zdrowe włosy. Biotyna jest niezbędnym składnikiem do prawidłowego wzrostu włosów. Ponadto pomaga zachować zdrową skórę. Cynk pomaga zachować zdrowe włosy oraz paznokcie. Miedź pomaga w utrzymaniu prawidłowej barwy (pigmentacji) włosów.


Tabletki zapakowane są w kartoniki z informacjami jak stosować, jaka jest zalecana dawka czy jak je przechowywać. Najważniejszym jednak punktem jest opis mikro i makroelementów. Tabletki są łatwe do połknięcia, czasami spotykałam większe. Wystarczy popić je odpowiednią ilością wody po posiłku raz dziennie. Nie czuję żadnych skutków ubocznych, a zauważyłam np. nowe baby hair w okolicach grzywki oraz to, że moje paznokcie stały się mocniejsze i bardzo szybko rosną. Zawsze to pierwsze zauważam, że paznokcie rosną u mnie naprawdę bardzo szybko. Czy suplementacja wpłynęła na zatrzymanie wypadania włosów? - myślę, że w pewnym stopniu tak, używam również pewną serię kosmetyków na wypadanie (o niej będzie za jakiś czas w innej recenzji), olej kokosowy, ampułki, które wcieram w skórę głowę na wypadanie, a kiedy myję czy rozczesuje włosy staram się to robić delikatnie by nie doprowadzać do szarpania i tym samym wypadania. Tak więc wypadnie ogólnie się zmniejszyło, więc wiem, że to zasługa również i łykania systematycznie tych suplementów. Suplementy łykałam zarówno krzem z biotyną i biotynę forte naraz i nie ma obawy, że coś się przedawkuje. Słuchałam raz wykładu pewnego dobrego lekarza, że witaminy należy przyjmować nawet w większych dawkach, niż jest to zasugerowane na opakowaniu, gdyż organizm potrzebuje zwłaszcza przy stresie większej ilości wszystkiego. Wiecie, że witaminami można wyleczyć też pewne choroby? Nawet te, które są uważane za nieuleczalne? To już jest inny temat na wpis, ale naprawdę warto łykać suplementy diety z różnymi mikro i makroelementami, a kiedy włosy wypadają zwiększyć dawkę z biotyną czy z krzemem. Dobry jest też cynk, skrzyp polny czy pokrzywa. A z pożywienia wszystkie owoce i warzywa, soki itd. 


Produkty od Avetpharma to nie tylko produkty, na włosy, ale i cały szereg innych witamin i suplementów. W ofercie znajdzie się kategoria zdrowia i urody, poziom cukru, problemy w zasypianiu i inne. Dodam również, że jest to polska firma, która dostarcza klientom produkty oparte na surowcach najwyższej jakości. Prowadzone liczne konta w social media gwarantują bycie na bieżąco z ofertą jak i recenzjami poszczególnych suplementów. Zapraszam do polubienia tych stron :) A i najważniejsze, gdzie można kupić te suplementy? Kupimy je w sieciach aptecznych ogólnokrajowych i regionalnych, sklepach zielarsko-medycznych, aptekach indywidualnych, aptekach internetowych oraz w drogerii hebe. Super! Co prawda tej drogerii nie ma u mnie w mieście ale najbliżej jest ok. 40 km, więc nie jest tak źle.


Łykacie takie suplementy na włosy czy paznokcie?






pozdrawiam,

Donna

15 paź 2018

CREMOBAZA 50% Krem o właściwościach złuszczających, eliminujący zrogowacenia.

Witam,



Po lecie każde pięty potrzebują regeneracji i choć jesteśmy w trakcie sezonu na adidasy, botki, a zaraz potem na kozaki i buty zimowe, warto już teraz zadbać odpowiednio o stopy. W ofercie Farmapol pojawił się nowy krem Cremobaza 50% mocznika, który jest przeznaczony właśnie na pięty, stopy, kolana czy łokcie. O ile ja problemu na kolanach czy łokciach nie mam, to najbardziej jednak o pomoc wołają moje pięty. Pielęgnuje je, ale w lecie np. nie używałam codziennie kremów na stopy. O ile ogólny stan stóp uważam, że mam dobry, to same pięty są przesuszone. Używam pumeksów, ale po starciu martwego naskórka (wiem to był błąd) nie kremowałam już stóp niczym, od czasu do czasu posmarowałam balsamem, jaki miałam aktualnie pod ręką czy jak balsamowałam ciało. I na tym się kończyło. Dlatego teraz wzięłam się za lepszą pielęgnację i systematycznie używam Cremobazy z mocznikiem 50%. Znacie lub używacie takich specyfików, by podratować zrogowaciałą skórę na piętach?


Mocznik w stężeniu 50% wykazuje właściwości silnie złuszczające. Rozmiękcza zrogowacenia. Ułatwia usuwanie stwardniałego, martwego naskórka dając efekt wygładzenia skóry. Dlatego radzi sobie skutecznie ze zrogowaciałą skórą kolan, łokci oraz silnie zrogowaciałą skórą stóp, zwłaszcza popękanych pięt. Pozwala zredukować modzele, odciski i nagniotki na stopach.

Przeznaczony do zrogowaciałej skóry kolan, łokci i stóp (zwłaszcza popękanych pięt). Nie zawiera kompozycji zapachowej. Testowany dermatologicznie.


Aqua, Hydroxyethyl Urea, Propylene Glycol, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Ammonium Lactate, Disodium Phosphate, Citric Acid, Glyceryl Caprylate.



Krem wygląda jak maść o poręcznej małej tubce. Nie pachnie niczym, więc to taki zapach neutralny. Co mnie zaskoczyło, to to że już po ok. tygodniu smarowania nim samych pięt - skóra bardzo potrafiła zmienić się na lepsze. Na samym początku zanim przystąpiłam do takiej kuracji, wymoczyłam dłużej stópki w wodzie z solą, użyłam pumeksu, chciałam nałożyć też peeling, ale typowo do stóp nie miałam (wiem mogłam wykorzystać ten co mam do ciała), ale sam pumeks już wystarczył, bo usunął niepotrzebne nagromadzone nie duże zrogowacenia. Stópki osuszyłam, nasmarowałam i wskoczyłam w skarpetasy. Lubicie spać w skarpetkach? Ja tak, ale zawsze jak rano się budzę jestem bez nich - ciekawe kto mi je w nocy ściąga ;) Ale wracając do kuracji - z kremobazy jestem zadowolona. Nie tylko dobrze nawilża, ale poprawia stan skóry, zmniejsza się uczucie suchych pięt. Ja z reguły cierpię na potliwość stóp, ale są miesiące jak np. ten że pięty robią mi się bardzo przesuszone i wygląda to jakby były zaniedbane, dlatego raz na wieczór smarowanie stóp/pięt w zupełności wystarcza. Jak zaznacza producent nie przekraczać 14 dni kuracji. Ja jestem zadowolona i naprawdę polecam ten produkt, bo pięty czy stopy również są ważne w pielęgnacji  i nie można o nich zapominać.

  
Krem Cremobaza 50% jest dostępny w aptekach, kosztuje około 14 złotych.




pozdrawiam,

Donna

14 paź 2018

Dove peeling do ciała z drobinkami orzechów macadamia i mlekiem ryżowym.

Witam,



Nieraz zastanawiałam się, czy Dove ma w swojej ofercie peelingi do ciała. Na półkach sklepowych nigdy nie rzucały mi się w oczy, w sklepach internetowych też ich nigdy nie widziałam. Aż do pewnego czasu, kiedy to.... ta dammm pojawiły się ostatnio w ofercie. Są one w wygodnych pudełeczkach, gdzie peeling bardzo dobrze wydostaje się z pojemnika. Nie mówiąc już o zapachu, bo moja wersja czyli, orzechy macadamia i mleko ryżowe pachnie obłędnie.


Brakuje mi tylko łyżeczki, bo gdyby to nie był peeling można go by było zjeść, ze względu na piękny apetyczny zapach jak i jego średnio-gęstą puszystość, jak taki kremowy mus do tortów. Ale wracając do peelingu i dlaczego warto systematycznie peelingować ciało. Nieraz czytam u kogoś innego, że nie lubi peelingów lub nie wykonuje tego zabiegu wcale. No ale jak? Skóra, która się nawarstwia, staje się przesuszona, zmęczona, szara. Systematyczne jej ścieranie i usuwanie martwego naskórka, to dla niej dobroczynne działanie i jej regeneracja. Warto wiedzieć, że skóra nieustannie wytwarza nowe komórki, które stopniowo przesuwają się z jej wnętrza do wierzchnich warstw naskórka. Cały cykl zajmuje ok. 28 dni. Dlatego wykonywanie peelingów to jedna z podstaw dobrej pielęgnacji.


Ja uwielbiam peelingi, najbardziej te, które nie pozostawiają tłustej powłoczki czy tłustego filmu. Od tłustości czy mega nawilżenia są olejki, balsamy a nie peelingi! Wiem, że jest grono osób, gdzie to nie przeszkadza, a mi jednak tak. Jak działa ten peeling? Świetnie, jak widać jest to peeling do ciała o kremowej konsystencji z drobinkami orzechów macadamia, które delikatnie usuwają martwy naskórek i dobrze wygładzają skórę, która jest gładka i miękka w dotyku. Zapach jak już wspomniałam jest obłędny. W zaciszu domowym koi zmysły i rozpieszcza ciało. Bardzo trafiony na jesienną porę, bo jest otulający, słodki i ciepły. Owy peeling można używać 3-4 razy w tygodniu.


Oprócz wersji jaką ja posiadam są jeszcze dwie inne: z pestkami granatu i masłem shea oraz z nasionami kiwi i chłodzącym aloesem. Te wersje pod względem zapachu myślę, że fajnie sprawdzą się na wiosnę i na lato. Koszt peelingów za 225 ml to 24,99 zł.



Czy poznałyście już ten peeling?
Jesteście fankami peelingów do ciała?




pozdrawiam,

Donna

12 paź 2018

Wosk od Yankee Candle Cafe al Fresco - cynamon, kawa i karmel.

Witam,



Przechodząc obok tętniącej życiem włoskiej kawiarni na świeżym powietrzu czujesz ciepły pocałunek słodkich nut cynamonu, kawy i karmelu. I… nie możesz się oprzeć.

Wosk jaki poznałam i pali się u mnie właśnie teraz w kominku to Cafe al Fresco. Jest to bardzo otulający zapach idealnie w komponujący się w jesienną aurę.


Jest to wosk dość wyrazisty, z przytupem, konkretny, może dla kogoś będzie duszący, ale jak dla mnie ta duszność jest przyjemna... połączenie cynamonu, kawy i karmelu niesie za sobą ciepłą słodycz.


Zapach wypełnia już po kilku chwilach słodkim aromatem cały pokój. Czuć go nawet jak mała świeczuszka w kominku sama zgaśnie. Podoba mi się jego zapach, ale np. na dużą świecę bym się nie zdecydowała. Do tej kawy na ten pięknej etykiecie właśnie skusiłabym się na pyszne ciacho.



A Wy lubicie słodkie i apetyczne woski od Yankee?




pozdrawiam,

Donna


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...