31 maj 2017

KOBO Professional Matte Lips Lipstick: 421 Mandarine, 422 Raspberry Kiss, 423 Lechee Tree, 424 Night Butterfly, 425 Glass of Wine.

Witam,



Usta to Nasza wizytówka kobiet. Te zadbane, nawilżone i pomalowane na kolorowo dają niesamowity efekt do stylizacji. Czasem mały dodatek na ustach, a tak wiele robi - dopełnia i dodaje pewności siebie. Podobają mi się kosmetyki w czarnych opakowaniach, są takie klasyczne, 'poważne' Jakie są więc pomadki Kobo Professional Matte Lips Lipstick? Zapraszam na krótki wpis.

  
KOBO Professional Matte Lips Lipstick
Pomadka, która zapewnia ustom matowe wykończenie i pełne nasycenie kolorem. Równomiernie się nakłada oraz długo utrzymuje na ustach. Połączenie specjalnie dobranych polimerów oraz składników aktywnych pozwala ustom utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia, jędrności oraz wygładzenia. 
Dostępne w pięciu kolorach: 
421 Mandarine, 422 Raspberry Kiss, 423 Lechee Tree, 424 Night Butterfly, 425 Glass of Wine. 
Waga: 4,5 g 
Cena: 16,99 zł

Opinia:
Ponumerowałam 1, 2, 3, 4, 5 aby było wiadomo w jakiej kolejności były użyte. Jednak każda z pomadek ma swoją nazwę i numerek. Od lewej to: 421 Mandarine, 422 Raspberry Kiss, 423 Lechee Tree, 424 Night Butterfly, 425 Glass of Wine.

W różnym świetle kolor pomadek inaczej mi zawsze wychodził, mniej więcej chciałam zaprezentować poszczególne kolory, jakie kryją się w tych czarnych, tajemnicznych opakowaniach. Z początku gdy zaczęłam używać do pierwszych testów, użyłam 423 Lechee Tree. To ta najbardziej różowa. Czy to był mat na ustach? dla mnie taki pół mat. Odczuwałam też dobre nawilżenie, bez suchych skórek. Pomadki dają wyczuć się na ustach, czuć od nich taką lepkość, ale to nie przeszkadza mi, gdy rozmawiam. Opakowania zamykane na taki magnes podobnie do jak to przy wersjach KOBO Professional Colour Trends Lipstick.


Wśród tej piątki nie mam swojego faworyta kolorystycznego, jedynie to 421 Mandarine kolorystycznie nie przypadła mi do gustu. Takie odcienie coś ala pomarańcz nie pasują do mnie. 



Lubicie pomadki z Kobo?



pozdrawiam,

Donna

30 maj 2017

Specjalistyczny szampon o podwójnym działaniu spowalniający proces siwienia i stymulujący wzrost włosów H-STIMUTONE od Pharmaceris.

Witam,



Ponad dwa miesiące temu mój przyjaciel zaczął poznawać nowy Specjalistyczny szampon o podwójnym działaniu spowalniający proces siwienia & stymulujący wzrost włosów H-STIMUTONE od Pharmaceris. Jest to nowość wśród szamponów, jakie ma w swojej ofercie firma Pharmaceris, więc jeśli ktoś zauważył już siwienie włosów u siebie i chce stopniowo przywrócić ich naturalny kolor może profilaktycznie stosować taki specjalistyczny apteczny szampon. 


Wskazania:
Polecany dla mężczyzn i kobiet do mycia skóry głowy i włosów, z tendencją do wypadania, łysienia oraz siwienia. Rekomendowany do włosów osłabionych, które ulegają przedwczesnemu procesowi starzenia, objawiając się ich widocznym przerzedzeniem oraz pierwszymi oznakami siwizny. Regularne stosowanie szamponu opóźnia proces siwienia włosów i stopniowo przywraca ich naturalny, fizjologiczny kolor. Formuła do codziennego stosowania. Szampon nie wykazuje właściwości farby do włosów.


Działanie:
Szampon stanowi skuteczne rozwiązanie problemów siwienia oraz wypadania włosów, wynikających z ich naturalnego wieku genetycznego oraz zmian środowiskowo-cywilizacyjnych (stres, zła dieta, zanieczyszczenia środowiska), prowadzących do szybszego procesu starzenia włosów. Szampon efektywnie oczyszcza skórę głowy oraz poprawia kondycję włosów. Oparty na skoncentrowanym działaniu naryngeniny, wykazuje duoaktywne działanie: opóźnia proces starzenia się włosów i przywraca ich naturalną pigmentację. Naryngenina aktywuje mitochondria odpowiedzialne za funkcje życiowe komórek, wydłużając ich żywotność oraz wycisza geny odpowiedzialne za hamowanie produkcji barwnika. W rezultacie spowalnia proces siwienia i redukuje ilość siwych włosów. W połączeniu z wyciągiem z orzecha, zawierającym fitopigmenty, stopniowo przyciemnia siwe włosy i przywraca im naturalny kolor. Wysoko efektywny, zgłoszony do opatentowania, kompleks kofeiny i Naturalnego Czynnika Wzrostu FGF, wydłuża aktywność życiową mieszków włosowych (faza wzrostu), znacząco je wzmacnia oraz zmniejsza tendencje do wypadania i przerzedzenia włosów. D-pantenol i polimery kationowe, o właściwościach łagodzących podrażnienia i regenerujących, przywracają fizjologiczne pH skóry głowy oraz niezbędny poziom nawilżenia.


SKUTECZNOŚĆ POTWIERDZONA W BADANIACH NA SKÓRZE GŁOWY 
Z TENDENCJĄ DO SIWIENIA I WYPADANIA WŁOSÓW:
79% hamuje wypadanie włosów
82% wzmacnia włosy
57% zapobiega łysieniu
57% skóra głowy jest mniej widoczna
64% zapobiega łamaniu się włosów


Opinia:
Na pewno każdego będą ciekawić efekty. Pierwsze zdjęcie wykonane przed używaniem w pełnym i słonecznych słońcu. Widać mocną siwiznę. Drugie zdjęcie po ok. 2 miesiącach stosowania szamponu - jest ono zrobione już w warunkach domowych (wybrałam zdjęcie, które i tak najlepiej wyszło, a nieraz jest dzień co foty nie chcą za nic wychodzić) Włosy tutaj też są przycięte, z racji ich szybkiego wzrostu. Grzywka jak na moje oko i w rzeczywistości trochę jakby przyciemniała, ale boki nadal są i rosną siwe. Ogólnie włosy mogą wydawać się na mocno ciemniejsze niż z pierwszego zdjęcia, to wina światła - ja oceniam tak w granicach 20% że przyciemniały. 


To co znajomy mi przekazał to:
- włosy zrobiły się takie miękkie
Kiedy zapytałam 'to wcześniej nie miałeś włosów miękkich po innych szamponach?"
- jego odp. no nie 
- aha :D 
- szybciej zaczęły rosnąć i maszynka raz na 3 tygodnie idzie w ruch
- dobrze się pieni, zapach przyjemny, wydajny


Czy wierzyć czy nie wierzyć w takie specyfiki? nie mam tu na myśli tego typowego przykładu z szamponem na siwienie, ale też na wypadanie, na wzmocnienie, na łuszczyce i inne dolegliwości związane z włosami. Bo z reguły większość nie wierzy, że coś takiego może pomóc. Tak samo jak balsamy na cellulit itp. Ot, taki szampon, ot taki balsam - ktoś powie. Ale jak ktoś ma takie nastawienie od początku i zacznie coś używać, przez tydzień i nie zobaczy efektów już zniechęca się i odstawia preparat, nazywając bublem. Tu nie oto chodzi, tu chodzi o systematyczność. Firmy przeprowadzają wcześniej badania, nad produktem pracuje sztab osób. Oczywiście nie każdemu wszystko się sprawdzi, ale ja uważam, że takie specyfiki potrzebują czasu i systematyczności w używaniu.  Co do szamponu na siwienie - włosy w maleńkim stopniu się przyciemniły oraz ogólnie szybciej rosną. To chyba plus tego szamponu :) 


W imieniu przyjaciela - dziękujemy firmie Pharmaceris 😊
Produkt do kupienia ↬ sklep.pharmaceris.com
ps. Niedługo dzień ojca może podarujecie taki szampon swojemu ojczulkowi, by go odmłodzić? :) 




pozdrawiam,

Donna

29 maj 2017

Co gości u mnie do opalania na sezon letni: Bielenda, Dax Sun, Lirene, Pharmaceris.

Witam,



Jak ja się ciesze, że zbliża się sezon na opalanie. Jestem z tych osób, które lubią słońce. Nie opalam się szybko, ale miejscami łapie mnie od razu. W te słoneczne dni ochrona z SPF jest dla mnie bardzo ważna. Dlatego dziś taki mini przegląd mojej garstki produktów do opalania (nie jest to wszystko) 


Na początek olejki - czy przekonam się do takiej wersji ochrony? Za olejkami do pielęgnacji ciała nie przepadam - te do opalania przyciągają jednak zapachem. Jeśli będę nad wodą i nie będę czuć tej tłustości na skórze - to wypróbuję ;) i dopiero coś więcej o nich wtedy powiem. 

***

Ja przygotowujecie swoją skórą do opalania? Ja dzień wcześniej wykonują peeling i na noc nawilżam ciało balsamem nawilżającym/odżywczym. Tutaj np. polecam SPA RESORT FIJI odżywczy balsam-nektar. Rano prysznic i gdy wychodzę na słonko - smaruję ciało odpowiednim ochraniającykremem. Na pierwsze opalanie w tym sezonie wybrałam wysoką ochronę 50+ SPF od Pharmaceris. Przyjemny balsam - jest taki konkretny, ale zarazem delikatny, kremowy. Szybko się rozprowadza na skórze i bez zapachu. Dobrze chroni. Nie miałam nic a nic poparzonej skóry wczoraj, żadnych czerwonych placków. Taki krem sprawdzi się idealnie na 'zagraniczne słońce' na warunki ogrodowe raczej w późniejszych dniach wybiorę już mniejszą ochronę bo tu u Nas słońce nie jest takie mocne, a 50'tke zostawię na wyjazd. 


Aby jednak opalenizna była naturalna użyję Emulsję do opalania Lirene 30 - to kolejny krok opalania na inne dni. Wczoraj poczułam już w pełni lato - klapeczki, kolorowe lakiery mrr ☀☀☀


Jakie preparaty lubicie używać do opalania: balsamy czy olejki?



pozdrawiam,

Donna

28 maj 2017

Sensique Gel Look 05 Schocking Coral - edycja limitowana.

Witam,



Znów mnie naszło na zmianę kolorku - o lakierach Sensique Gel Look już wspominałam tu, ale kolory są tak nasycone i dają tak ładny efekt, że nie mogę się powstrzymać i na zmianę z innymi lakierami je używam. Dziś tak króciutko, więc zapraszam 😊


Tym razem zawitał do mnie na pazurkach 05 Schocking Coral - coś ala czerwień róż, bo na żywo kolor wpada też w róż. Po pierwszym dniu lakier już zaczął odpryskiwać, więc chyba ta wersja kolorystyczna słabo się trzyma w porównaniu z 02 Vibrant Pink.


Kolor za to jest dość mocny i wyrazisty. Pasuje do każdej stylizacji. Uważam, że zawsze coś na paznokciach w odcieniach czerwieni każdej kobiecie pasuje. Szkoda, że lakier nie trzyma się długo, pisząc to muszę go niestety zmyć, bo nie lubię takich poprawek domalowania na paznokciach, to dziwnie i nieestetycznie wygląda. 



Podobają Wam się takie kolorki?



pozdrawiam,

Donna

27 maj 2017

Fotkowy mix # 16.

Witam,


Żeby nie było nudno - czas na kolejny fotkowy mix, ale się zastanawiam, czy aby z tej serii nie zrezygnować z racji założonego niedawno IG. Kto jeszcze nie obserwuje, zapraszam ↬ goldonaa

Pyszne jedzonko - czyli zdrowo i kolorowo 😊

Najlepsza seria od Dr Ireny Eris Resort SPA FIJI

Nowe testy - pomadki Kobo są super, niedługo będą w recenzji. Szampon z maską Equilibra trochę poczeka na swoją kolej hmm... nie chcę mieszać dużo nowych produktów do włosów, zostawię go sobie na okres wakacyjny.

Dorinka 😊💞💋💋💋

Żółte tulipany - kolor zainspirowany od cudownej kobietki kto wie, ten wie... Niby słonko, niby chmury... ale pięknie :) Balon wędrowiec, chodził mi po pokoju, a kwiatki na stoliczku to u mamusi - kwiaty w domu muszą być!

I kolejna nowa seria do pielęgnacji włosów L'oreal oraz mały kotełek to córka Dorinki - jeszcze nie ma imienia, bo niedługo pójdzie w dobre ręce do koleżanki i to będzie jej kotka, więc sama nada imię, ale kotełek jest ze mną już od 5 tygodni. Pokochałam go, ale jak był na 'zamówienie' to trzeba się z nim pożegnać 😢

Uroczy garnuszek z lawendą, zakupiony gdzieś na promocji, mój zegar dostał uszy (kiedy dzieci się nudzą hehe) Skarpetki z Lirene złuszczające - efekt póki co taki sobie, złuszcza się ale w więcej w II części kiedy opiszę.




pozdrawiam,

Donna

26 maj 2017

Żel pod prysznic jędrna skóra 100% zadania: ujędrnia, masuje Tołpa specialist.

Witam,



Zaczynają się letnie miesiące, a ja w tym czasie zużywam więcej produktów pod prysznic, chociaż zawsze używam dużo, to w tym czasie schodzi mi jakoś więcej. Żele idą wtedy jak woda. Wybieram te orzeźwiające o lekkich zapachach, ale jak trafi się inny typu wanilia, kokos to też spoko :) Lubię różne konsystencje, więc żelowe, kremowe mile widziane. Idę jakby za koleją i to co mi wpadło teraz w ręce to żel pod prysznic jędrna skóra 100% zadania: ujędrnia, masuje Tołpa specialist. 


Delikatnie oczyszcza i masuje skórę. Ujędrnia, uelastycznia i poprawia sprężystość. Nawilża i redukuje uczucie ściągnięcia. Odświeża i przywraca komfort. Zawiera przyjazne dla skóry środki myjące, dzięki czemu łagodnie się pieni.
...małe wielkie składniki...
torf tołpa, 5% gliceryny, nawilżające proteiny pszenicy, ujędrniający kompleks liści zielonego dębu i nasion kawy, peelingujące pędy bambusa. Kosmetyk posiada optymalną ilość gliceryny. W tym wypadku jednocyfrowa liczba to w sam raz, żeby skóra naprawdę poczuła jego działanie.


Opinia:
Jest to miękka tuba, więc coś innego niż teraz używałam, ale produkt dobrze się wydostaje. Na końcu sobie przetnę, by wydostać resztki z opakowania. Jak za 15,99 zł za żel o pojemności 200 ml uważam, że to dużo, ale żel nie posiada alergenów sztucznych barwników, SLS-u, silikonów, mydła, parabenów i donorów formaldehydu, więc to duży plus i jeżeli chcemy dobry produkt to warto zainwestować te 16 zł. Dla mnie jest on mało wydajny - jeżeli żel pasuje mi pod względem zapachowym, to chcę go mieć w dużej pojemności minimum te 400 ml - szkoda, że tutaj dostajemy tylko 200. Żel jest o konsystencji przezroczystej właśnie żelowej, ale tutaj miłym zaskoczeniem są takie malusieńkie drobinki, wyczuwalne pod palcami w czasie masowania. Niestety ujędrnienia nie odczułam, bo jeżeli taki żelek jest tylko kilka chwil na skórze przy krótkim masażu, po czym spłukujemy, to jaka jest gwarancja ujędrnienia? żadna :) Nie mniej jednak lubię sięgać po ten produkt, bo skóra nie jest wysuszona (dzięki glicerynie) Skóra jest dobrze oczyszczona, umyta i świeża. Lekko jakby napięta i wygładzona. Produkt pachnie, ale słabo, bo żelek nie utrzymuje się długo na skórze. Zapach jest świeży, lekki, mi przypomina coś z owoców zielonego jabłuszka? Pamiętam już gdzieś ten zapach z jakiegoś innego kosmetyku z Tołpy ale w tej chwili trudno mi go sobie przypomnieć co to było, chyba szampon do włosów lub tonik hmm... To co sugeruje producent to produkt zużyć w ciągu 3 miesięcy.


Składniki:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Peat Extract, Ilex Paraguariensis Extract, Coffea Arabica Bean Extract, Bambusa Arundinacea Stem Extract, Parfum, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Xanthan Gum, Cetyl Hydroxyethylcellulose, Butylene Glycol, PEG-60 Almond Glycerides, Tetrasodium EDTA, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol.


Znacie ten produkt pod prysznic?
Co aktualnie używacie?



pozdrawiam,

Donna

25 maj 2017

Puder rozświetlający w perełkach Sensique STROBE LIGHTING PEARLS oraz Barwy lata w drogeriach Natura.

Witam,



Przedstawiam dziś króciutko mój nowy puder rozświetlający w perełkach Sensique STROBE LIGHTING PEARLS. Jeśli ktoś zaczyna przygodę z makijażem i nie chce wydawać dużej kwoty na puder rozświetlający, uważam że ta wersja będzie najodpowiedniejsza. Co ja o nim myślę? Wad jako takich nie ma, aczkolwiek opakowanie jest takie 'nastolatkowe', plastikowe, trochę liche, delikatne. 


Sensique STROBE LIGHTING PEARLS
Puder rozświetlający w perełkach. Rozświetla skórę naturalnym, subtelnym blaskiem, wyrównuje koloryt cery oraz modeluje rysy twarzy. Jest wydajny i łatwy w aplikacji. Waga: 17 g Cena: 14,99 zł


Opinia:
Dla mnie kuleczki rozświetlające w perełkach to taki dodatek do makijażu, by buzia nabrała promiennego wyglądu. Są subtelne więc muśnięcie ich po policzkach, czy też na całej twarzy jak niektórzy to robią (o ile ma się normalną skórę, a nie tłustą jak ja) daje naprawdę ładny efekt. Ja nakładam je tylko na szczytach kości policzkowych, jest wtedy taki ładny mieniący się efekt, ale nie jest przesadzony. Jak widać perełki są też dość jasne, mi taki odcień póki co pasuje. Kuleczki są mega wydajne, więc spokojnie na dłuższy czas wystarczą. Znając mnie i tak sięgnę po inną nowość z rozświetlaczy, a mam takie co też czekają na swoją kolej. Tak więc kuleczki czy też perełki zostają ze mną, żeby coś mieć pod ręką jak będę na szybko chciała dodać blasku na polikach, choć przyznam się szczerze, że z wersji kuleczkowych jakoś już wyrosłam, one kojarzą mi się z kuleczkami z avonu, a ja za tą firmą słabo co przepadam. No i do kuleczek trzeba mieć też większą uwagę, bo lubią wchodzić w pędzel :D


Wydaje mi się, albo sama nie wiem, jakby opakowanie było  niepełne, bo kilka perełek spokojnie by się jeszcze w pudełeczku zmieściło :P 


A na koniec kilka letnich nowości, które zawitały do szaf Drogerii Natura. Ale ten czas ucieka, dopiero czekaliśmy na wiosnę, a w drogeriach już letnie nowości wow 


Sensique RAINBOW HIGHLIGHTER POWDER 
Multikolorowy rozświetlający puder przeznaczony do wykonywania fantazyjnych makijaży. Kolory można stosować oddzielnie lub mieszając je pędzlem. Doskonały do podkreślania kości policzkowych, sprawdza się również jako cień do powiek. Dostępny w dwóch wariantach: Magical i Rosy. 
Waga: 7 g 
Cena: 14,99 zł


My Secret I LOVE MATTE LIPS LIQUID LIPSTICK 
Trwała pomadka w płynie. Gwarantuje aksamitne, matowe wykończenie przez wiele godzin, a zastosowane składniki nie powodują efektu wysuszenia. Dostępna w kolorze nude oraz kilku odcieniach różu. 
Pojemność: 7 ml 
Cena: 13,99 zł


Sensique ART NAILS 
Lakiery o metalicznym wykończeniu, które pozwolą stworzyć wyjątkowy letni manicure. Starannie dobrana formuła zapewnia długotrwały efekt mieniących się drobinek. Dostępne w pięciu kolorach: 330 Golden Sand, 331 Coral Reef, 332 Octopus, 333 Sea Waves, 334 Mermaid.
Pojemność: 5,5 ml 
Cena: 7,99 zł



Łoo nowości zapowiadają się całkiem, całkiem :) 
A co do kuleczek, perełek lubicie takie stosować, by ładnie podkreślić poliki?




pozdrawiam,

Donna

24 maj 2017

Lakiery ZILA - Gloss 100, Gloss 105 Jasper, Schimmer 112 Rose, Schimmer 114 Rita

Witam,



Zaprezentuję dziś dwa lakiery ZILA z czterech, które nosiłam w ostatnim czasie. Jak patrzymy na zdjęcie poniżej, wydaje Nam się, że kolorki co poniektóre są bardzo podobne do siebie, jednak w rzeczywistości różnią się i nazwami, odcieniem, pigmentacją itp. Dodam, że są to lakiery dostępne w Drogeria.pl na wyłączność, więc tylko tam można je kupić i odebrać osobiście za darmo w Krakowie przy ul. Przemysłowej 12. 


Ja do testów dzięki uprzejmości drogerii i miłej obsłudze, wybrałam kolorki, które lubię m.in coś z nude, jasny róż na lato oraz odcienie czerwonego. Kolory bardzo trafione w mój gust i wszystkie cztery można łączyć ze sobą i to też da ładny efekt na dłoniach. Wraz z lakierami w przesyłce był też szablon do malowania na paznokciach 17 Zigzag w geometryczne wzory - psst... jest to jeden z bestsellerów. Nie mniej jednak ja do tego nie mam cierpliwości i przy wzorkach muszę poprosić albo koleżankę, albo siostrę, bo mi to jakoś nie wychodzi porządnie i ładnie, mam dwie lewe ręce do tego. 


Pomalowałam więc paznokcie bez szablonu ZILA Shimmer 112 Rose jest to perłowy, połyskujący lakier. Swoją drogą bardzo dawno nie malowałam paznokci czymś perłowym. Efekt nawet mi się podobał. Paznokcie wyglądały na delikatne, nie rzucały się bardzo w oczy, ale akcent perłowy łagodnie się mienił w słońcu. Do pracy biurowej taki odcień będzie ładnie prezentował się na paznokciach. Sprawi, że Nasze dłonie będą zadbane, skromne ale eleganckie. 


Drugi lakier to ZILA Gloss 105 Jasper to malinowa czerwień, kolor bardzo taki wyrazisty, głęboki. Nie zawiera żadnych drobinek, nadaje efekt szklanej tafli. O ile lakier perłowy wymagał pokrycia dwukrotnie, ten jak dla mnie wystarczył na jedno krycie. W takich odcieniach intensywnej czerwieni każda kobieta czuję się pewniej siebie, bije z niej kobiecość i to coś ;)


Oba lakiery nosiłam tak z 4 dni, pierwszy czerwony, potem perłowy - można sobie w końcu urozmaicać kolory czy to do stylizacji, humoru czy dnia. Jak na te 4 dni to lakiery bardzo  dobrze się trzymały z trwałością. Nie narzekałam też jakoś specjalnie, na odpryskiwanie ich, bo traktowałam dłonie jak i same pazurki dobrze, więc gdybym nie zmyła ich wcześniej to myślę, że i do tygodnia noszenia jednego koloru byłoby spoko. Ale ja chciałam zmienić już kolor więc podzieliłam tak po 4 dni. 


Z lakierami Zila spotkałam się pierwszy raz i jak na pierwszy raz zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Ogólnie dobrze mi się nimi malowało paznokcie, pędzelek w sam raz do malowania - współpracowało mi się z nim bez zarzutów. Schnięcie lakierów jest standardowe. Zmywanie również jak to przy lakierach.


Który odcień spodobał Wam się najbardziej?




pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...