30 kwi 2017

Arbuzowa pomadka ochronna do ust SPF 15 Golden Rose.

Witam,



Bezbarwnych - ochronnych pomadek mam kilka, czasem zapomniane odnajduję po kieszeniach w kurtkach czy to w torebkach dawno nie noszonych. Pomadka arbuzowa z Golden Rose to moja pierwsza ochronna pomadka z GR. Używam ją już od jakiegoś czasu, ale kupiłam czy dostałam od siostry już bardzo dawno temu - nawet tego nie pamiętam. Spisuje się nawet dobrze, więc postanowiłam o niej więcej coś napisać. Zapraszam 🌷🌹


Opis:
Pomadki chroniące przed chłodem, wiatrem czy promieniami słonecznymi. Oprócz właściwości pielęgnacyjnych, nadają delikatny kolor oraz mają owocowy zapach.

Skład: 
polybutene, ozokerite, ppg-3 hydrogenated castor oil, octyldodecanol, pentaerythrityl tetraisostearate, ethylhexyl methoxycinnamate, hydrogenated polydecene, caprylic/capric triglyceride, benzophenone-3, butyl methoxydibenzoylmethane, cera alba, hydrogenated polyisobutene, aroma i inne


Opinia:
Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że GR ma w swojej ofercie ochronne pomadki, mam kilka takich kolorowych, ale ta ochronna - bezbarwna jest moja pierwszą. Zaskoczyło mnie również to, że niby jest bezbarwna, a jednak z wyglądu jest czerwona. Zazwyczaj miałam i znam bezbarwne o odcieniach białych (kremowych) ta czerwona mi się spodobała. Arbuzowa pomadka w smaku jest w porządku, nie jest to smak chemiczny. Owocowy zapach to jej plus. Jest też taka miękka przy kontakcie z ustami, przez co aplikacja jest szybka i higieniczna. Nadaje delikatnego połysku, ale też jakby taki lekko czerwony odcień - to widać jak wyjedzie się za granice ust. Uważam wtedy jak ją aplikuję, bo nieestetycznie to wygląda - chyba, że jestem w domu i czasami chcę nawilżyć usta, wtedy mi tak bardzo nie zależy i macham nią po ustach jak tami się podoba. 


Pomadka nie wysusza ust, pielęgnuje je - zarówno na wietrze, gdy jest zimno, czy jak kiedy wychodzi słońce (bo było kilka już takich słonecznych dni kiedy ją używałam) Lubię ją stosować za jej odpowiednie nawilżenie. Nie odczuwam przy niej tego kiedy np. przy innych pomadkach ochronnych, że im więcej nakładałam to dana pomadka więcej wysuszała usta jak np. z pomadka Oeparol. Tutaj tego nie czuje. Jak zaaplikuje to jestem spokojna bo czuję to nawilżenie i żadnych suchych skórek. Nie muszę mówić, że bezbarwne - ochronne pomadki powinny znaleźć się w każdej kobiecej torebce. Dbanie o usta i ich nawilżanie zapewnia Nam dobrą pielęgnację, a inne kolorowe pomadki ładniej wyglądają wtedy na ustach, kiedy te są odpowiednio nawilżone i zadbane.


Znacie tą arbuzowa pomadkę?



pozdrawiam,

Donna

29 kwi 2017

Stylizacja brwi z nowościami marki My Secret oraz garść nowości w kolorówce: My Secret i Sensique.

Witam,



Co nowego słychać w nowościach Drogerii Natura? Jesteście ciekawi? bo od wczoraj marka My Secret wprowadziła kilka produktów do stylizacji brwi. Zapraszam na krótką prezentację oraz na zapowiedź z moją nową kolorówką - My Secret i Sensique.

My Secret Design Your Eyebrow Color Wax
Kremowy wosk do stylizacji brwi, który w naturalny sposób modeluje i podkreśla kolor brwi. Pozwala nadać im idealny kształt. Specjalna formuła zapewnia komfort aplikacji i długotrwały efekt. Nie pozostawia lepkiej warstwy i nie skleja włosków. Dostępny w dwóch odcieniach. 
Waga: 3,9 g 
Cena: 15,99 zł


My Secret Design Your Eyebrow Gel Mascara
Nowy odcień koloryzującego żelu do brwi z wygodną szczoteczką ułatwiającą aplikację. Pozwala na wygodne modelowanie i uzupełnianie brwi – jednym pociągnięciem szczoteczki wypełnia przestrzenie i optycznie je zagęszcza. Formuła żelu zawiera kombinację ekstraktów roślinnych przeznaczonych do pielęgnacji słabych i wypadających włosków. 
Pojemność: 10 ml 
Cena 11,99 zł

Czy zaciekawiły Was te produkty?
Używacie czegoś do stylizacji brwi?

***

A na koniec nowa kolorówka - to coś co lubię, zobaczę jak się produkty sprawdzą, więc w maju na pewno pojawi się kilka recenzji :) jeden cień w czasie transportu popełnił samobójstwo i się cały pokruszył - nie pokazywałam go nawet na zdjęciu, bo nie nadaje się nawet do użytku, drugi prawie, że był taki niewyraźny, ale dało się go uratować. Reszta jest cała i zdrowa.


Dziś tak króciutko, lecę odpalić jakiś wosk na wieczór, bo mnie naszło na coś słodko-otulającego w zapachach woskowych - to przez aurę, która zamiast być wiosenna i majówkowa to jest jesienna i deszczowa brr



pozdrawiam,

Donna

28 kwi 2017

Dobroczynna moc natury - moje inspiracje.

Witam,


Nie dawno pisałam jak staram się spędzać czas poza miastem [klik] - lubię naturę oraz to co naturalne. Jednak żyjemy w takich czasach i miejscach, gdzie ta naturalność jest zabijana przez zanieczyszczone środowisko, fabryki, otoczenie, stres, żywność i wiele innych czynników - dlatego dziś naszło mnie na napisanie takiego wpisu motywacyjno-inspirującego o dobroczynnej mocy natury! Otaczajmy się jak najwięcej naturą - odłóżmy na bok internet, komórki, wyjedźmy z  zatłoczonego miasta do lasu - zobaczmy ile bogactwa natury jest blisko Nas, wystarczy się rozejrzeć, by Nasze dobre samopoczucie oraz to co daje Namatka natura wykorzystać jak najlepiej zarówno do pielęgnacji i zdrowego trybu życia.

Naturalnie znaczy swobodnie! 
  
Ogródkowe, domowe kwiaty - naturalne bez nawozów, nie tylko cieszą oko w ogrodzie czy zerwane stojące w flakonie, ale i delikatnie, subtelnie pachną. Święta, święta i po świętach? niekoniecznie... wielkanocna rzeżucha ma właściwości zdrowotne i kosmetyczne, jest źródłem potrzebnych naszemu organizmowi witamin - zwłaszcza witaminy C - i mikroelementów. To super dodatek do zielnika, który może nam towarzyszyć nie tylko w okresie marcowo-kwietniowym i kojarzącym się ze świętami, ale i cały rok. Lubicie rzeżuchę? ma ona pikantny smak, więc podkreśli sałatkę lub udekoruje kanapkę do pracy!


Owocki i cytrusy te zajadane na surowo są najwspanialszym źródłem witamin. Mogę z nich wyczarować również pożywne soki, koktajle, lody czy letnie sorbety. Już nie mogę doczekać się tego sezonu, kiedy to owoce i warzywa osiągną swoje 5 minut i będę je kupować na sprawdzonych ryneczkach, a nie w sklepowych marketach. 


Centrumiasta? - nie ważne, liczy się złapanie oddechu wśród zieleni i promyków wiosennego, naturalnego słońca - a to najlepsza chwila na pobudzenie hormonu szczęścia! 


Przystanek w ogrodach kwiatów? to kolejna inspiracja z mocą natury! kwiaty wplatają w Nasze życie tyle radości :) Nie znam kobiety, która by nie lubiła kwiatów.



Kosmetyki? owszem pielęgnacja jest ważna, ale lubię te dni kiedy nie muszę robić makijażu i wystarczy mi tylko zwykły krem nivea!


Lubię jak wiatr czesze moje włosy - lubię i noszę je przeważnie rozpuszczone! Wspomnienia z lata zawsze przypominają mi chwile, jak wiatr muskał ich dotykiem. 



...i dlatego do swojej pielęgnacji moimi kolejnymi produktami jest mleczna kolekcja do pielęgnacji włosów od Nivea. Wiecie, że już w Starożytności Kleopatra stosowała pielęgnację za pomocą mleka? 


Czym Wy się inspirujecie w naturze, jaką mocą?





pozdrawiam,

Donna

27 kwi 2017

Pielęgnacja mojej mamy z Retinol D-Forte 60+ Lirene Dermo Program.

Witam,


Już niedługo koniec kwietnia, a na kartkach kalendarza przywita Nas maj - czyli miesiąc kiedy Nasze mamy obchodzą swoje święto. Nieraz się głowimy co możemy sprawić im na prezent. Kosmetyki? super pomysł! - pod warunkiem, że są odpowiednio dobrane i spełniają potrzeby skóry.


Moja mama właśnie przez kwiecień poznawała nową serię Retinol D - Forte dla wieku +60
to nowości Lirene!

↬ Odmładzający krem napinający RETINOLOWA REGENERACJA na dzień
↬ Ujędrniający krem dermo-regenerujący RETINOLOWA REGENERACJA na noc
↬ Odmładzający PREPARAT do zadań specjalnych GŁĘBOKA ODNOWA SKÓRY na noc


Co o kremie mówi producent?
↬ Odmładzający krem napinający RETINOLOWA REGENERACJA na dzień:

Krem działa na wielu poziomach, pomagając skórze odzyskać młody wygląd:
REMODELING RYSÓW TWARZY: synergiczne działanie sferycznego aktywnego Micro Retinolu i wit. D pro pomaga widocznie odmłodzić rysy twarzy.
• NAPIĘCIE I UJĘDRNIENIE: BIO-elastyna naśladuje białka skóry właściwej, działa przeciwzmarszczkowo i ujędrniająco. Kompleks proLift tworzy na powierzchni skóry napinającą mikro-sieć, pomagając zapewnić efekt liftingu.
• DŁUGOTRWAŁE WYGŁADZENIE I NAWILŻENIE: kompleks MultiMoist naśladuje naturalną warstwę lipidową naskórka, gwarantując efekt nawilżenia i gładkiej skóry.


...mama od pół roku ma swój laptop i od tamtego czasu stała się mamą nowoczesną, jeśli chodzi o posługiwanie się komputerem i serfowaniem po sieci. Sama też napisała swoją recenzję, bo wcześniej to ja jej zadawałam pytania i szybko notowałam, a później pisałam z takich 'notatek', aby to miało ręce i nogi, teraz jestem z niej dumna, że wspólnie powstała ta prezentacja , czyli ja zdjęcia mama tekst. 

Opinia mamy:
Wszystkie trzy produkty mają bardzo ładne opakowania. Kolor buraczkowo-bordowy ładnie prezentuje się i nadaje taki elegancki, poważny wygląd co do mojego wieku ekhmm <buźka> Przy pierwszym kontakcie jak rozpakowałam kartoniki, które przekazała mi córka - kosmetyki zrobiły na mnie miłe wrażenie. Seria Retinol D - Forte stoi u mnie cała w łazience i używam ją systematycznie co do pory dnia. Rano na twarz nakładam Odmładzający krem napinający, bo chcę aby moja skóra się odmłodziła, choć zegar tyka nie ubłagalnie. Przyjemna kremowa jasna konsystencja, do tego ładnie pachnąca daje mi poczucie, że poranna pielęgnacja zapewnia ochronę dla mojej zmęczonej skóry na cały dzień. Czuję dobre nawilżenie, lekkie napięcie. Krem zapewnia skórze lifting, bo zauważyłam jakby twarz/skóra zrobiła się ładniejsza, a nie taka wiotka. Problemem są jednak widoczne zmarszczki, one chyba zostaną już ze mną do końca. Na noc nakładam Ujędrniający krem dermo-regenerujący - też przyjemna jego konsystencja, taka treściwa, wchłania się średnio-szybko, lubię nałożyć jej nieco więcej. Nigdy natomiast nie miałam preparatów uzupełniających. Chciałam ją otworzyć później, ale córka powiedziała, abym używała całą serię i doradziła mi, abym na zmianę używała jej razem z kremem na noc. Odmładzający preparat do zadań specjalnych jest delikatniejszy od kremu na noc, ale bogatszy. Lekka konsystencja szybciej się wchłania. Pachnie takim zapachem bardzo kobiecym. Cała seria na dzień i na noc sprawiła, że odczułam nawilżenie, napięcie skóry, a i wygładzenie też. Lifting zapewniony. Zmarszczki widoczne i te doświadczone życiem i zmęczeniem, są w takim stanie jak były - ale gładkość, elastyczność skóry się poprawiła.


↬ Ujędrniający krem dermo-regenerujący RETINOLOWA REGENERACJA na noc

Krem to nowoczesna nocna kuracja działająca na wielu poziomach dla odzyskania młodego wyglądu skóry:
• UJĘDRNIENIE I REDUKCJA ZMARSZCZEK: aktywny Micro Retinol oraz wit. D pro przyczyniają się do odbudowy białek podporowych, poprawiając jędrność skóry oraz wygładzając zmarszczki, także te wokół oczu.
• NOCNA REGENERACJA USZKODZEŃ: Niacynamid stymuluje syntezę kolagenu i reguluje produkcję ceramidów, dzięki czemu skóra odzyskuje wypoczęty wygląd. BIO-Elastyna wpływa na wzrost elastyczności i gładkości skóry.
• DERMALNE ODŻYWIENIE I NAWILŻENIE: zawarty w formule wysokocząsteczkowy kwas hialuronowy przywraca skórze optymalny poziom nawilżenia. Masło shea odżywia i zmiękcza skórę.



↬ Odmładzający PREPARAT do zadań specjalnych GŁĘBOKA ODNOWA SKÓRY na noc

Dzięki systemowi zamykania substancji aktywnych w lipo-nośnikach, kosmetyk wykazuje działanie odmładzające:
• NAPIĘCIE I UJĘDRNIENIE: dzięki synergii działania SmartRetinolu oraz wit. D pro, krem wspomaga rekonstrukcję i syntezę kolagenu i elastyny. Skóra odzyskuje napięcie i jędrność.
• SPRĘŻYSTOŚĆ I ELASTYCZNOŚĆ: Bogaty w biomimetyczne aminokwasy kompleks proNewSkin wspomaga naturalną strukturę skóry, wzmacnia włókna kolagenowe oraz intensywnie regeneruje warstwę hydrolipidową. Skóra staje się sprężysta i miękka w dotyku.
• WYGŁADZENIE I NAWILŻENIE: wysokoczasteczkowy kwas hialuronowy wiąże wodę w skórze . Skóra odzyskuje optymalny poziom nawilżenia i staje się intensywnie wygładzona.


Produkty są dobrze zabezpieczone, oprócz zafoliowanych kartoników, w środku mają też ochronne sreberko z logo firmy jak to zawsze przy kremach Lirene'rowskich. To co ich wyróżnia to inne zakrętki, aby nie pomylić pielęgnacji dziennej z nocną. Kartoniki są też dobrze opisane m.in co dany krem zapewnia, jakie posiada składniki i inne przydatne interesujące informacje od producenta.


Wypełnione po same brzegi kremy, po otwarciu, okazały się  też bardzo wydajne. Po miesiącu używania pozostała w nich jeszcze pielęgnacja na kolejny miesiąc.


Mama po produkty widzę, że chętnie sięga. Nie skarży się, aby ją uczuliły, czy podrażniły. Nieraz gdy wstanie rano żartuje mówiąc stałam się już piękniejsza? przecież używam Lirene ☺




pozdrawiam,

Donna

26 kwi 2017

Dermo mydełko i mydło z masłem Shea Equilibra.

Witam,



Przyszedł czas na kolejny mydełkowy wpis, ostatni taki był z miesiąc temu? hmm chyba tak. Lubię mydełka, więc dlaczego mam o nich nie pisać. Wiem, że część z Was lubi te produkty w kostce do mycia, część nie - ja lubię poznawać te, których jeszcze nie miałam, bo jest to produkt najczęściej spotykany w mojej łazience i myślę, że w większości domów również. 
Przedstawiam zatem dwa mydełka Equilibra. 
- Dermo mydełko 30g
- Mydło z masłem Shea 100g


O mydełkach można przeczytać w dziale mydełkowym oraz zakupić on line. Produkty tej firmy u mnie się sprawdzają, lubię je - niedawno pisałam o szamponie i odżywce, które są na plus i cały czas je używam. Raz tylko zawiódł mnie solny peeling, bo pozostawiał tłustą powłokę, której nie lubię - ale zużyłam go już całego i pojawi się w najbliższym projekcie denko. Co mogę powiedzieć o tych mydełkach? A no to, że je też polubiłam i są godne polecenia, tak jak mydełko aloesowe, które już znam. 


Opinia:
Ktoś może pomyśleć, że ot co to zwykłe mydła i takie ochy, achy - otóż nie! bo kto używał różnych mydełek ten dostrzeże różnice między zwykłym toaletowo-drogeryjnym, a naturalnym jakie są np. te oto dwa mydełka Equilibra. Z wyglądu może nie wyglądają wizualnie ładnie, przypominają zwykłe szare mydła, ale tu nie chodzi o wygląd/kolor przecież, a ich działanie. 


Oba mydełka nadają się zarówno do mycia rąk, buzi jak i całego ciała. Można je zabrać np. w podróż. Nie podrażniają skóry, ani nie uczulają - delikatny ich świeży zapach umila ich używanie. Dermo mydełko to mniejsze okrągłe jest bardziej pachnące i ma ładniejszy wg. mnie zapach, niż mydło z masłem Shea, ale ono również jest niczego sobie. Ja lubię masło shea, więc jako dodatek do kosmetyków jak najbardziej preferuję. Mydełek mogą używać weganie. Zapakowane są one w takie papierkowe opakowania, przez które już można wyczuć zapach. Jak na takie mydełka są też w miarę wydajne, o ile dbamy o ich stan w czasie używania i nie pozostawiamy blisko wody. Nie zawierają SLS i SLES, żadnych alergenów, ani też barwników. Owych mydełek używam najczęściej do mycia rąk, ale zdarzyło też umyć mi się buzię oraz czasami zabieram pod prysznic, tak aby dodatkowo oczyścić skórę zanim sięgnę po jakiś żel. Te mydełka fajnie sprawdzają się przynajmniej u mnie do depilacji, kiedy to nie mam pod ręką pianki do golenia, czy akurat mi się skończy - to wtedy tak namydlam np. mydełko z masłem shea, aby pojawiła się taka warstewka na skórze i maszynką mogę spokojnie przejechać po skórze łydek. Tak więc takie mydełko posłuży nie tylko do umycia rąk ale i pomoże w innych ratunkowych kobiecych sytuacjach :D


Jeśli nie znacie owych mydełek koniecznie je poznajcie i dajcie znać jak się sprawdziły ;)



pozdrawiam,

Donna

25 kwi 2017

Fotkowy mix # 15.

Witam,


Zapraszam na kolejny mix, tym razem wybrałam się do parku-lasu, gdzie mogłam się zresetować od miejskiego zgiełku... a wystarczyło pojechać za miasto jakieś 5 km 😊 Wam również polecam takie wiosenne wypady, chociaż na godzinkę - gwarantuję, że pozytywna energia i naładowany akumulator doda lepszego humoru, niż siedzenie przed komputerem i zazdroszczenie komuś kosmetyków, paczek, konkursów, statystyk i wiele innych rzeczy związanych z blogosferą. 

Trwaj tylko w słońcu, bo nic pięknego nie rośnie w ciemności.
Friedrich von Schiller

Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba - odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy...
Przysłowia indiańskie

Człowiek, który potrafi rozmawiać z drzewem, nie potrzebuje psychiatry. 
Niestety sporo ludzi uważa inaczej.
Phil Bosmans

Kocurek podróżnik już od małego lubił samochód, a w zasadzie w nim spać, tutaj malutki jak miał ponad miesiąc, a poniżej fotka aktualna 😻


Szczęście to radość z nowego dnia, bezchmurne niebo w południe i słowo „kocham” na dobranoc.
Katarzyna Michalak



❤❤❤



pozdrawiam,

Donna

24 kwi 2017

Dove pod prysznic z mleczkiem kokosowym i płatkami jaśminu.

Witam,



Jakiś czas temu ucieszona na fb pokazywałam te oto 3 żele Dove pod prysznic z mleczkiem kokosowym z płatkami jaśminu, które nabyłam z Francji. Oczywiście musiałam je szybko poznać i nie zwracałam uwagi, czy coś jest następnego w kolejce i czeka z żeli, musiałam poznać i już! :) Kto nie oprze się Dove? Póki co kończę pierwszą sztukę, dwie zostawiam i powrócę w późniejszym czasie.


Lubię produkty Dove, choć niedawno przeczytałam, że ostatnia wersja dziecięca ma nienajlepszy skład. Nie wiem, nie używałam jej - czytałam tylko różne opinie, których więcej było na nie, niż na tak. Ja osobiście lubię Dove - mydełka w kostce, żele, balsamy - nie podrażniają mi skóry, ani nigdy nie spotkałam się z żadnym uczuleniem. A skład? no cóż - żyjemy w takich czasach, że składy nie tylko w kosmetykach, ale i w pożywieniu są jakie są, czyli do ...  ↶ to każdy już wie. Starajmy się tylko nie zwariować, bo inaczej człowiek by nic nie jadł i nic nie używał...


Żel który poznałam jest z kremowym kokosowym mleczkiem, które jest bardzo gęste lecz jego piana nie jest taka duża, a taka normalna. Żel bardzo dobrze nawilża skórę i odżywia. Bardzo pomógł mi, kiedy to w okolicach łokcia spotkało mnie bardzo mocne łuszczenie się skóry. Dosłownie taki placek, z którego sypała się skóra - chyba przesadziłam ze solnym peelingiem (jak tak myślę od czego mogło mi się to stać). Wystraszyłam się też, że może to nowa zmiana łuszczycowa, która przeniosła się ze skóry głowy na skórę ciała. (na szczęście skórę ciała mam normalną i tu nie miałam i nie mam żadnych zmian łuszczycowych) Poużywałam kilkakrotnie tego mleczka/żelu trzymając nieco dłużej na ręce gdzie ta zmiana się pojawiła, później w ruch poszły nawilżające i odżywcze mazidła na noc i powiem, że skóra powróciła do normalności. To Dove było jednym z produktów, które mi pomogły. Nie wysusza ono skóry, tylko ją nawilża, odżywia. Skóra robi się gładka i miękka. Czuć tą różnicę w dotyku skóry, kiedy to sięgam po zwykły żelowy żelek, a kremowy jaki jest ten z Dove. A zapach? mmm :) nie trzeba wiele pisać, bo i tak nie umiem tego słowami ująć - po prostu piękny!


Zauważyłam też i to nie pierwszy raz, że używając Dove zagranicznego, a tego co możemy kupić w Polsce, nie da się ukryć, ale zagraniczne jest lepsze. Nie mniej jednak większość Dove kupuje w Polsce, bo jest najlepszy dostęp - ale kiedy mam możliwość kupić za granicą (USA, Słowacja, Francja) to korzystam z okazji, by porównać nawet zapachy czy konsystencje które są bardziej kremowe.  


Co ostatnio używałyście z Dove?
Co polecacie i czy czujecie różnice między polskim a zagranicznym Dove?




pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...