30 cze 2019

Liczy się każdy włos - Dermena seria na włosy osłabione i nadmiernie wypadające: szampon i żel.

Witam,



Każda kuracja, która jest przeciw wypadaniu włosów chętnie chcę poznać i ocenić. Nie powiem, bo dotąd używane inne takie preparaty działały, ale zauważam to po sobie, że działają wtedy kiedy ich używam. Kiedy sięgam po inny szampon np. ten do włosów zniszczonych, farbowanych, na łuszczący skalp lub poznaję jakąś profesjonalną, czy naturalną nowość - to włosy ponownie dają o osobie znać, bo ciągle wypadają. Serię z Dermeny na włosy osłabione i nadmiernie wypadające miałam pierwszy raz. W jej skład wchodzi więcej produktów, jak odżywka, lotion, ampułki czy suplement diety, ja poznałam tylko szampon i żel, który hamuje wypadanie i stymuluje odrastanie włosów.


Szampon dermena, dzięki zastosowaniu opatentowanej substancji czynnej pochodzenia witaminowego (molekuła Regen7), hamuje wypadania włosów i stymuluje proces ich odrastania. Dodatek wysokiej jakości składników sprawia, że szampon dokładnie myje skórę głowy i znakomicie pielęgnuje włosy. Po jego zastosowaniu włosy stają się mocniejsze, a skóra głowy odzyskuje naturalną równowagę.

Szampon może być stosowany w sposób ciągły. 

Efekt związany z zahamowaniem wypadania włosów oraz ustępowaniem łojotoku obserwuje się zwykle w 3-4 tygodniu codziennego stosowania (rzadsze stosowanie może wydłużyć ten okres). 

Wskazania:
- osłabione i nadmiernie wypadające włosy
- łagodzenie podrażnień skóry głowy, również ze współistniejącym przetłuszczaniem się włosów
- produkt pielęgnacyjny polecany również po zakończonej chemioterapii

Sposób stosowania:
Najlepsze efekty osiąga się, stosując szampon dermena w standardowym, codziennym (lub co drugi dzień) zabiegu mycia włosów. Szampon należy nanieść na mokre włosy i starannie masować do uzyskania piany. Następnie dokładnie spłukać. 

Składniki aktywne:
molekuła Regen7 (unikalna substancja aktywna, chroniona prawem patentowym, dostępna jedynie w produktach firmy PHARMENA)


Żel dermena jest przeznaczony dla osób obserwujących u siebie nasilone objawy wypadania włosów. Dzięki zawartości opatentowanej substancji czynnej pochodzenia witaminowego (molekuła Regen7), hamuje wypadanie włosów i stymuluje proces ich odrastania. Zawarta w preparacie keratyna działa kondycjonująco i regenerująco na włosy i skórę głowy. Wzmacnia je i chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. 

Żel dermena może być używany w sposób ciągły.

Efekt związany z zahamowaniem wypadania włosów oraz ustępowaniem łojotoku obserwuje się już po 3 tygodniach regularnego stosowania żelu dermena.

Wskazania:
- osłabione i nadmiernie wypadające włosy
- łagodzenie podrażnień skóry głowy, również ze współistniejącym przetłuszczaniem się włosów
- produkt pielęgnacyjny polecany również po zakończonej chemioterapii

Sposób stosowania:
Żel dermena należy stosować co najmniej trzy razy w tygodniu. Preparat przeznaczony jest do miejscowego stosowania na skórę głowy, szczególnie w miejscach przerzedzania się włosów. Stosować po umyciu głowy na wilgotne lub suche włosy. Pozostawić do całkowitego wchłonięcia. Nie spłukiwać. 

Składniki aktywne:
molekuła Regen7 (unikalna substancja aktywna, chroniona prawem patentowym, dostępna jedynie w produktach firmy PHARMENA), kreatyna.


Szampon jest o przezroczystej konsystencji, takie lubię najbardziej. Wystarczająco się pieni i delikatnie pielęgnuje włosy. Nie podrażnia on mojej suchej skóry głowy. Zawsze tego się obawiam, jak poznaje coś nowego. Zauważyłam też, że daje lepsze odświeżenie włosów, bo włosy o jeden dzień są świeższe. Przy upałach nie tłuszczą się tak jak zazwyczaj, ale choć myję je ostatnio codziennie, tak były dni, że nie wymagały one ciągłego mycia, tylko co drugi dzień wystarczyło. Dodatkowo zapobiega on więc nadmiernemu przetłuszczaniu się. W szamponie zadowalał mnie też ziołowo apteczny zapach, który był świeży i przyjemny. 

W żelu podobał mi się za to wygodny aplikator, który znacznie ułatwiał aplikację. Produkt należy stosować ok. 3 razy w tygodniu na umyte włosy. Podobnie jak w szamponie konsystencja jest lekka i taka bezbarwna jak typowy po prostu żel. Ja nakładałam go w miejsce tam, gdzie nie choruje moja skóra głowy na łuszczenie się. Żel w miarę szybko się wchłaniał. Nie był lepki, czy tłusty. Nic nie piekł, ani skóra po nim nie swędziała. Czy przyniósł efekty? Hm myślę, że tak, ponieważ mniej włosów wypada jak ogólnie myję głowę i widzę na bieżąco ile włosów pojawiało się w wannie. Żel razem z szamponem to ciekawy duet dla włosów osłabionych, cienkich - właśnie takich jak posiadam.

Podsumowując - produkty na wypadanie włosów są w porządku. Szkoda, że nie poznałam całej gromadki z tej serii, bo domyślam się, że efekty byłyby znacznie widoczne i takie mocniejsze. Wypadanie zmniejszyło się, choć nie mogę ocenić, że raz na zawsze ten problem minął. W okresie ciepłych dni też staram się wiązać włosy w koczek, choć zazwyczaj lubię rozpuszczone włosy, to wiem, że kiedy żyją one własnym życiem to więcej wypadają. Kiedy je upnę jest już o wiele lepiej.



Znacie produkty Dermena?
Też miewacie problem z wypadaniem włosów?





pozdrawiam,

Donna

Antybakteryjne mydło o zapachu drzewa herbacianego Tea Tree Anti-Bacterial Handwash.

Witam,



Lato sprzyja ku temu, że częściej przebywam na świeżym powietrzu. Wtedy też częściej mam brudne ręce, bo wszystko dotykam, a bakterie czyhają z każdej strony, nawet jak uważam, że ręce są czyste. Najczęściej kiedy w pobliżu są moje kociaki, to nie odpuszczę tylko muszę je wymiziać. Po naszych pieszczotkach obowiązkowo idę odświeżyć dłonie. Dużo wtedy zużywam mydeł w płynie do rąk. Za każdym razem wybieram inne, ale musi mieć dużą pojemność, czyli 500 ml. Zapach także jest dla mnie ważny na upalną pogodę, bo ma być rześki, lekki i odświeżający. Najchętniej wybieram kwiatowe, owocowe - a te słodkie zostawiam na zimę. Aktualnie myję dłonie antybakteryjnym mydłem o zapachu drzewa herbacianego Tea Tree Anti-Bacterial Handwash.


Mydło w płynie Tea Tree Anti-Bacterial Handwash łagodnie, ale skutecznie oczyści skórę rąk i zapewni im potrzebne odżywienie i pielęgnację. Usuwa zanieczyszczenia i bakterie, odświeża i dodaje skórze witalności.

Mydełko ma delikatną konsystencję, na początku używania czułam, że słabo się pieniło, ale wystarczyło zaaplikować tak dwie pompki i chwilę pomasować z odrobiną wody i piana jest w porządku. Zapach przypomina drzewo herbaciane, ale ja czuję też ogólnie taki zapach ziołowy. Podoba mi się on i lubię takie, choć dla niektórych może być on specyficzny. Nie utrzymuje on się długo na skórze, ale chwilę tak. Skóra po umyciu jest dobrze oczyszczona, czuję że jest świeża i taka 'domyta' Niektóre kremowe mydełka, nie przynoszą takich efektów jak to konkretne antybakteryjne mydło w płynie. Kremowe konsystencje mają za zadanie nawilżać, a tutaj czuję porządne oczyszczenie. Kiedy go wybierałam, myślałam, że będzie ono takie zwykłe i standardowe. Ale ja mu daje jeszcze plus za to, że radzi sobie z bakteriami. Sprawdziłam także mydełko do wyprania ręcznie takich stópek do butów. Wszystko elegancko zostało wyprane. 


Jakie najczęściej wybieracie mydła w płynie?
Co na lato polecacie z lekkich i ładnych zapachów?



pozdrawiam,

Donna

28 cze 2019

Koncentrat z witaminą E Wygładzająco - regenerujący z serii A Pharmaceris.

Witam,


W czasie upałów moja skóra przechodzi zmienne nastroje. W czasie dnia staje się dodatkowo świecąca z racji na jej tłustą naturę jak i błyszczenie od potu, a na wieczór po oczyszczeniu domaga się dawki nawilżającej. Oprócz tradycyjnych kremów sięgam też po specjalistyczną pielęgnację i ochronę. Stawiam na delikatność i skuteczność. Wtedy też do pielęgnacji twarzy pomagają mi dermokosmetyczne apteczne produkty Pharmaceris. Wybrałam dla siebie koncentrat z witaminą E 8% wygładzająco-regenerujący z serii A. Aktualnie w ofercie jest wersja rozszerzona i dodatkowo zawiera także wit. A.


Pharmaceris A Koncentrat z witaminą E poprawia elastyczność oraz regeneruje i wygładza skórę twarzy. Ujędrnia i zapewnia zdrowy wygląd skóry. Polecany do pielęgnacji skóry wrażliwej i skłonnej do alergii.

Wskazania: 
Wskazany jako kuracja dla poprawy kondycji skóry matowej, szarej i przesuszonej.

Działanie:
- zapobiega mikropodrażnieniom skóry, wywołanym czynnikami zewnętrznymi.
- wzmacnia naturalne funkcje ochronne i antyoksydacyjne.
- hamuje procesy fizjologicznego starzenia skóry.
- ujędrnia i wygładza głębokie zmarszczki oraz teksturę skóry.
- zapewnia odpowiednie nawilżenie i natłuszczenie.
- regeneruje skórę wrażliwa po zabiegach medycyny estetycznej z użyciem laserów, peelingów i mikrodermobrazji.
- skóra odzyskuje elastyczność, zdrowy i promienny wygląd

Stosowanie:
Koncentrat stosować codziennie na noc na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Następnie wmasować koncentrat i nałożyć stosowany krem pielęgnacyjny. W przypadku skóry szarej i przesuszonej preparat stosować przez minimum miesiąc.


Preparat jest dla mnie idealny, pomimo że posiadam skórę tłustą, to ona także potrzebuje nawilżenia. Na noc nie przeszkadza mi, że nałożę kilka warstw produktów i się świecę. W nocy skóra odpoczywa i regeneruje się, dlatego chcę dać jej w tym czasie porządną dawkę nawilżającą, która weźmie dla siebie tyle ile potrzebuje. Po przebudzeniu rano już w dotyku czuję, że skóra jest odpowiednio 'nawodniona', czyli nawilżona. Jej stan z każdym dniem poprawia się. W upalny dzień warunki atmosferyczne dla skóry są różne, wiatr, mocne słońce, wysokie temperatury. Skóra różnie reaguje, ja nie mam problemów z podrażnieniami, czy alergią, ale potrzebuję czegoś łagodnego na wieczór i najlepiej bez zapachowego. Ten koncentrat właśnie taki jest. Delikatny, bez zapachu w konsystencji tłustawy. Nie wchłania się całkowicie, ale pozostawia taką natłuszczającą powłoczkę. Producent zaleca, by po nim nałożyć także pielęgnacyjny krem. Ja stosuje czasem sam preparat, a czasem dodatkowo wklepuję sobie nawilżający krem. Tutaj należy nie przesadzać, bo u mnie zdarzało się, że lepiłam się do poduszki, ale tak jak wspomniałam wcześniej na noc nie żałuję pielęgnacji na twarz. Sam w sobie produkt jest bardzo wydajny i wygodny w użyciu. Dostępny jest w aptekach.


Sięgacie po produkty od Pharmaceris?



pozdrawiam,

Donna

26 cze 2019

Nowości z Love Beuty and Planet z masłem muru muru i olejkiem różanym.

Witam,


U mojej mamy w ogrodzie tego roku zakwitło pełno przecudownych i wspaniałych róż, uwielbiam na nie patrzeć, wąchać i cieszyć się radością pięknego dnia. Oprócz kwiatowych roślinnych ogrodowych pachnidełek lubię też różane kosmetyki. Ten ich zapach jest po prostu piękny. Bardzo kobiecy, atrakcyjny i romantyczny. Cieszę się, że w ofercie marki Love Beuty & Planet, która powstała z miłości do piękna i naszej planety pojawiły się różane kosmetyki z masłem muru muru i olejkiem różanym. Kochani przedstawiam Wam całą rodzinkową serię produktów, a w skład w niej wchodzi 6 produktów:

- szampon odżywka i maska do włosów Blooming Colour
- dezodorant w kulce Pampering
- żel pod prysznic Bountiful Moisture
- balsam do ciała Delicious Glow

Produkty są ze mną od niedawna, więc powoli je dopiero poznaje, ale pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne i przyjemne. Podoba mi się przede wszystkim zapach produktów. Róża jest delikatna i jakby lekko kremowa. Piękna! :) Hmm mogę powiedzieć, że znam różne odmiany zapachów różanych, może to dziwnie zabrzmi, "różane odmiany", ale tu zapach jest niesamowicie delikatny, nasączony prawdziwą i świeżą, czystą różą.


Kilka słów o kolekcji:
Poznaj sposób na zachowanie żywego koloru włosów farbowanych oraz gładką i elastyczną skórę. Nasze receptury z pochodzącym z Amazonii masłem muru muru znanym z właściwości odżywczych i nawilżających pomagają odżywić suchą skórę, a włosom farbowanym nadają intensywny połysk. Otul swoją skórę delikatnym aromatem ręcznie zbieranej bułgarskiej róży.

Masło muru muru znane jest z fantastycznych właściwości dla Twoich włosów i skóry. Postanowiliśmy więc wykorzystać ten składnik w recepturach naszych kosmetyków. Palmy muru muru rosną na bagnach i na bardzo wilgotnych glebach Amazonii nazywanej "płucami naszej planety". Masło to wytwarzane jest z nasion owoców palmy muru muru.


Kobiety uwielbiają kwiaty. A jeśli chodzi o zapachy, to szczególnie upodobałyśmy sobie zapach kwiatów róży. Pozyskiwane w etyczny sposób bułgarskie róże są zbierane ręcznie rankiem i natychmiast przetwarzane, aby zachować ich najczystszy, bogaty i ciepły różany aromat z nutą miodu. Pochodzą one z Doliny Róż w Bułgarii i są odmianą róży damasceńskiej, która kwitnie głównie od maja do czerwca.
🌹🌹🌹


Szampon Love Beauty and Planet Blooming Colour wzbogacony masłem muru muru nadaje miękkość i chroni włosy farbowane. Poznaj nasz zapach wzbogacony esencją zapachową z bułgarskiej róży, która otuli Cię kwiatową nutą przy każdym użyciu.

Stworzona specjalnie do włosów farbowanych odżywka Love Beauty and Planet Blooming Colour łagodnie nawilża i wygładza włosy, przywracając im intensywny połysk. Odżywka rozpieszcza Twoje zmysły długo utrzymującym się na włosach zapachem róży.

W okresie wakacyjnym myję włosy bardzo często, nawet codziennie. W łazience oprócz gromadki żeli pod prysznic, które znikają jak woda, w drugiej kolejności są szampony i odżywki. Fajnie, że ta seria przeznaczona jest do włosów farbowanych. Ja właśnie będę na dniach farbować włosy, więc te produkty wtedy się przydadzą. Jak długo będzie się utrzymywał świeży kolor, to dopiero ocenię za jakiś czas. Oczywiście produkty już użyłam do pielęgnacji i dobrze się spisują. Szampon usuwa zanieczyszczenia z całego dnia, pot z włosów, czy sebum ze skóry głowy. Delikatnie je myje i pielęgnuje. Tworzy się przyjemna standardowa piana. Ja zawsze czynność mycia powtarzam, więc piana jest przyjemna. Zaraz po spłukaniu użyta odżywka i/lub maska sprawia, że włosy stają się bardziej nawilżone, lepiej rozczesują się i ładnie pachną różanym akcentem. Po wysuszeniu włosy są takie lekkie, fajnie w dotyku, mam je ochotę ciągle dotykać i wąchać. Szkoda, tylko że w serii nie ma odżywki takiej na spray, który by nadawała bardziej tego różanego zapachu. 


2-minutowa, magiczna maska Love Beauty and Planet Blooming Colour wzbogacona amazońskim masłem muru muru i pozyskiwanym w etyczny sposób absolutem z płatków róży bułgarskiej nawilża, chroni i podkreśla kolor włosów farbowanych.

Takie maski bardzo lubię i pod względem pojemnika jak i konsystencji. Ta maska jest dwuminutowa, więc idealna dla osób, które lubią myć włosy rano nie mając dużo czasu.


Dezodorant w kulce Love Beauty and Planet Pampering nie tylko chroni przed nieprzyjemnym zapachem przez cały dzień, ale również pozostawia piękny zapach dzięki pozyskiwanej w etyczny sposób kompozycji zapachowej. Dezodorant stworzono bez alkoholu, dlatego jest delikatny dla skóry.

Dezodorantu jeszcze nie używałam, więc ciężko mi go póki co ocenić. Obecnie używam innego sztyftu i sprayu, więc nie chcę otwierać kolejnej ochrony na ten czas. Wierze i mam nadzieje, że ten dezodorant też będzie w porządku. O jego efektach na pewno coś więcej napiszę po zastosowaniu i w denku.


Żel pod prysznic Love Beauty and Planet Bountiful Moisture - to kojące nawilżenie dla suchej skóry. Chroni ją przed wysuszeniem nadając miękkość i gładkość. Produkt nie zawiera siarczanów ani sztucznych barwników.

Duża butla żelu to jest to na lato! Jego zapach jest przecudowny. Teraz kiedy biorę prysznic kilka razy dziennie, mam dylemat co używać. Dziwnym trafem - zawsze na ręce lub myjce ląduje porcja różanego żelu :) Żel nie wysusza skóry, odpowiednio ją oczyszcza i dobrze się też spłukuje. Nie mam do niego zastrzeżeń i cieszę się, że jest to wersja o pojemności 500 ml.


Balsam do ciała Love Beauty and Planet Delicious Glow intensywnie nawilża Twoją skórę, przywracając jej piękny wygląd i niesamowitą miękkość.

Balsamów obecnie mam otworzonych zdecydowanie za dużo, więc jak w przypadku dezodorantu, ten musi poczekać na swoją kolej. Też czuję, że będę z niego zadowolona tak np. w zimie otworzyć sobie taki różany zapach mmm:)


Love Beauty and Planet to wyjątkowa marka, która tworzy kosmetyki pielęgnacyjne pozwalające dbać o urodę oraz środowisko. Dlatego butelki zostały wyprodukowane w 100% z plastiku pochodzącego z recyklingu i nadają się do ponownego przetwarzania. Produkty te są także wegańskie i posiadają certyfikat Vega and Cruelty-Free PETA.


Kochani, znacie już tą serię do pielęgnacji włosów i ciała?
Produkty te dostępne są tylko w Rossmannie, więc koniecznie je poznajcie :)



pozdrawiam,

Donna

25 cze 2019

Pielęgnacja dłoni i ciała razem z Fenix Jewellery & Cosmetics.

Witam,



Lubię odkrywać nowe firmy z kosmetykami, których jeszcze nie znam. Jedną z takich firm była odkryta przeze mnie niedawno na spotkaniu blogerek firma Fenix Jewellery, która jest polską firmą i działa w systemie marketingu wielopoziomowego. Co 6-7 tygodni prezentuje nowy katalog z mnóstwem promocji i nowościami. Oprócz kosmetyków w katalogu można zamówić także przepiękną biżuterię. Ja jednak skupie się na trzech produktach kosmetycznych do pielęgnacji, które były upominkiem na spotkaniu. A były to dwa kremy do rąk - wygładzający i odmładzający, oraz nawilżający balsam do ciała. 

Zauważyłam też, że firma zaczęła częściej się pojawiać na blogach, właśnie po Naszym wiosennym spotkaniu, czy to w ramach indywidualnej współpracy, czy towarzyszyć także na innych spotkaniach. Fajnie, że robi się o niej coraz głośniej, bo produkty jakie posiada w swojej ofercie są naprawdę godne uwagi. Stwierdzam to po trzech produktach jakie ja osobiście poznałam. 


Odmładzający kremowy balsam do rąk i paznokci 
- Masło Shea
- Mocznik
- Olej arganowy
- Pantenol
Unikalna formuła balsamu zawierająca mocznik, masło Shea, olej arganowy, d-pantenol, witaminę E, betainę oraz aloes stanowi idealne rozwiązanie dla zniszczonych dłoni wymagających intensywnej regeneracji i pielęgnacji. Doskonale łagodzi podrażnioną skórę rąk, przywracając jej elastyczność i gładkość. Zawarty w balsamie mocznik (10%) skutecznie nawilża i zmiękcza. Regularna aplikacja poprawia wygląd i kondycję skóry oraz paznokci. Cena 26 zł. Pojemność: 100 ml


Wygładzający kremowy balsam do rąk i paznokci
- Proteiny mleczne
- Keratyna roślinna
- Pantenol
- Witaminy A i E
Unikalna formuła balsamu zawierająca proteiny mleczne, keratynę roślinną, d-pantenol, witaminy A i E, stanowi idealne rozwiązanie dla wysuszonej i spierzchniętej skóry rąk oraz rozdwajających się i łamiących paznokci. Balsam tworzy na skórze ochronny płaszcz, który spowalnia naturalną ucieczkę wody z naskórka, przez co utrzymuje stabilny poziom nawilżenia skóry. Balsam łagodzi podrażnienia, zabezpiecza skórę rąk przed pierzchnięciem i działaniem czynników zewnętrznych. Skutecznie zmiękcza naskórek wokół paznokci, odżywia, chroni i uelastycznia płytkę paznokciową. Regularne stosowanie balsamu poprawia kondycję i wygląd paznokci, które przestają się łamać, pękać i rozdwajać. Cena 24 zł Pojemność: 100 ml


Nawilżający balsam do ciała 
- Masło Shea
- Proteiny jedwabiu
- Olej arganowy
- Witamina E

ANTYALERGICZNY
Do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Intensywnie nawilża skórę przesuszoną i odwodnioną oraz stymuluje jej naturalne procesy ochronne. Zawiera naturalny olej arganowy, który zapobiega procesowi starzenia skóry, wysuszaniu, utracie sprężystości naskórka. Mocznik, masło Shea, kompleks nawilżający NMF, proteiny jedwabiu, witamina E oraz prowitamina B5 intensywnie nawilżają skórę, jednocześnie łagodząc jej podrażnienia. Stosowany systematycznie zapewni skórze jedwabistą gładkość i miękkość. Stosować codziennie po kąpieli. Niewielką ilość balsamu rozprowadzić i wmasować w skórę całego ciała. Cena 24,99 zł Pojemność: 180 ml


Produkty podobają mi się z wyglądu. Czarne, eleganckie opakowania wyglądają na luksusowe i z klasą. Dodatek ala złotych napisów na etykiecie, czy części opakowania pięknie się razem z czernią prezentują. Zarówno kremy do rąk jak i balsam posiadają wygodne pompki. Bardzo ułatwia to aplikację i higieniczne wydostawanie produktów z opakowania. Kremowe balsamy do rąk różnią się nazwami, czy też składem, ale nawilżenie uważam, że mają podobne. Po nich skóra na dłoniach jest nawilżona, wygładzona, mięciutka w dotyku i bardzo delikatna. Zapachy są kremowo naperfumowane co mi się podoba. Ciężko jednak sprecyzować co to za wonie. Akurat lubię jak dłonie tak ładnie pachną. Nie jest to dla mnie zapach drażniący, dla kogoś może być już różnie. Balsam natomiast posiada bardziej gęściejszą konsystencję od kremów do rąk. Po posmarowaniu i wchłonięciu skóra także jest aksamitna i taka jedwabista. Nie czuję tu żadnej lepkości, więc przy małych aplikacjach, balsam nawet szybko się wchłania. Oceniając produkty po zapachach to na letnie i wieczorne chwile są odpowiednie. Przy mocnych upałach jakie znów do Nas zawitały, zapachy mogą męczyć i nieco przytłaczać, ze względu na taką ciężkość czy słodkość, ale na spokojne w miarę chłodniejsze wieczorki są okej. 


Znacie coś z oferty Fenix Jewellery?



pozdrawiam,

Donna

23 cze 2019

Notino rozdaje prezenty i fajne gadżety.

Witam,



Raz na jakiś czas na blogu pojawiają się u mnie nowinki i co słychać w mojej ulubionej perfumerii Notino. Przypomnę, że w maju zmieniła ona nazwę z iperfumy.pl na Notino, później organizowane były Eventy w kilku miastach na południu Polski. Osobiście nie byłam i nie odwiedziłam tego wydarzenia, ale z pewnością się już wkrótce do takiego jednego stacjonarnego sklepu wybiorę, by zobaczyć to wszystko na żywo i być może na coś się skuszę :) A znając mnie to na pewno coś wyląduję w koszyku, chociażby kilka maseczek do twarzy. Póki co kiedy zamawiam coś internetowo to zawsze dostaję jakiś gratis w postaci próbki zapachu lub dodatkowo pełnowartościowy produkt lub gadżet. Niedawno kiedy realizowałam takie zamówienie, trafiły mi się fajne i praktyczne gadżety. Polecam Wam śledzić na bieżąco co aktualnie można dostać w gratisie, bo gadżety jak i pełnowartościowe produkty zmieniają się co tydzień lub dwa, a niekiedy są dłużej, aż do wyczerpania zapasów. Jeśli jesteście zainteresowani to śledźcie aktualne promocje na stronie.



Ja zamawiając coś męskiego, czyli w tym wypadku akcja promocyjna dotyczyła męskich produktów Axe dostałam w gratisie okulary do wirtualnej rzeczywistości. Wystarczyło zamówić dwa dowolne produkty Axe, wybrałam więc podstawową pielęgnację i ochronę, żel pod prysznic i antyperspirant. Te produkty na lato idealnie się przydadzą i sprawdzą dla mężczyzny. Co do okularów, jeszcze ich nie testowałam, bo nie mam aktualnie przy sobie dobrego smartfona, a mój przeciętny telefon nie nadaje się do tego, dlatego poczekam jak już będę mieć lepszy do tego i odpowiedni sprzęt.


Jeśli chodzi o damski gratis, tu również bardzo się ucieszyłam. Robiąc zakupy do określonej kwoty na produkty Dove, do koszyka wpadała mi piękna, duża torba Dove, zupełnie za darmo :) Nie tylko można ją zabrać na plażę, ale i codzienne zakupy, czy wakacyjne wycieczki, bo jest pojemna i z materiału. Co do produktów zdecydowałam się m.in na peeling do ciała w wersji nasiona granatu i masło shea i jeszcze do tego było mydełko w kostce, tak aby przekroczyć odpowiednią kwotę, by móc otrzymać tą właśnie torbę.



Z gratisów i prezentów jestem bardzo zadowolona. To zawsze cieszy, jak dostanie się coś dodatkowo i zachęca do ponownych zamówień i zakupów w tej perfumerii. Kiedy wiem, że będę wkrótce coś zamawiać, to wcześniej już od kilku dni śledzę, co nowego jest na liście promocyjnej, by załapać się na wspaniałe prezenty i fajne gratisy. 

Lubicie praktyczne gadżety do zakupów? 
Co ostatnio otrzymaliście przy zakupach jako gratis?



pozdrawiam,

Donna

Gillette Series odżywcza pianka do golenia dla mężczyzn.

Witam,



Jako, że dziś kalendarz przypomina nam o dniu Taty, tak postanowiłam, że ten wpis będzie o czymś męskim, bo mało u mnie o typowo męskich produktach, a wg. statystyk pewnego razu jak zobaczyłam, to chętniej czyta mnie płeć męska. Sama nie wiem jak to się dzieje, ale serio ;) Był taki okres, że to mężczyźni chętniej zaglądali do mnie na bloga. Ja z produktów męskich najbardziej lubię wody perfumowane, czy toaletowe, ale zdarza się, że gdy zabraknie mi damskiej pianki, to czasami sporadycznie sięgnę i po tą męską. Różnicy tak naprawdę nie odczuwam żadnej czy to męska, czy to damska. Różni się tylko zapachem. Dziś przedstawię Gillette Series odżywczą piankę do golenia dla mężczyzn. 


Właściwości:
- umożliwia łatwe golenie
- ułatwia poślizg maszynki na skórze
- nawilża skórę i jej nie wysusza
- zapewnia maksymalnie gładkie golenie

Wśród oferty Gillette spotkać można i pianki i żele do golenia. Ja osobiście wolę żele, ale to kwestia gustu. Np. u mnie tata lubi zarówno piankę jak i  żel. Dlatego ostatnio poznał i polubił odżywczą piankę. Pachnie ona subtelnie męsko i ułatwia golenie maszynką. Nie potrzeba jej dużo aplikować, bo przy niewielkim psiknięciu wydostaje się z opakowania naprawdę gęsta i konkretna piana. Na golenie męskiej twarzy też nie potrzeba dużej jej ilości, więc oceniając produkt jest bardzo wydajna. Skóra po goleniu nie jest podrażniona, ani też zaczerwieniona, łagodnie nawilżona i gładka. 


Jakie produkty do golenia wybieracie dla swoich tatulków lub mężczyzn ;) 



pozdrawiam,

Donna

22 cze 2019

Jak pachnie wosk Sun - Drenched Apricot Rose od Yankee Candle?

Witam,



Pogoda ostatnio była i jest w kratkę, za nami pierwsze mocne upały, po czym było też czuć nieco chłodek przez kilka dni. Nie mniej jednak ciepłe wieczory są tak przyjemne, że lubię spędzać je jak najwięcej na świeżym powietrzu. Kiedy zbliża się pora, że czas woła do domowego ogniska, lubię kiedy dom pięknie i subtelnie pachnie. Z racji, że lato jest już u Nas w pełni wybieram na ten czas kwiatowe, owocowe i lekkie zapachy. Wosk o nazwie Sun - Drenched Apricot Rose ostatnio u mnie gości, choć poznałam go już jakiś czas temu, tak powróciłam do niego znów właśnie teraz. Kwiatowych wosków nie może zabraknąć, kiedy mój ogród jest wypełniony po brzegi przepięknymi kwiatami. Cięte kwiaty nie oddają tego zapachu co sam kwiatowy wosk.


Przyprawiający o zawrót głowy bujny zapach morelowej róży, zachwycającej pięknym kwiatem o nadzwyczajnie miękkich płatkach.

Tak w skrócie jest opisany ten wosk. I właśnie taki jest. Owocowo-kwiatowy. Nie wyczuwam w nim typowej róży, czy typowej moreli, a coś pośrodku. Na ciepłe dni nie męczy, a wręcz przeciwnie ukruszony w mniejszym kawałku, pięknie otula przestronne pomieszczenia. Jego moc jest bardzo dobra. Kiedy jego zapach tli się gdzieś w kominku, a kominek nie jest położony w widocznymiejscu - przeważnie dostaje zapytania co tak pięknie u mnie pachnie :) Wosk, a w zasadzie zapach dostaje komplementy, że jest piękny i nieco romantyczny? Tak to zapach, który na ciepłe wieczory może kojarzyć się z romantyzmem i miłością. Ja go lubię za jego lekkość, słodki ale nie przesłodzony zapach, po prostu kwiatowy z nutą owocową. 
 

Fani kwiatowych zapachów koniecznie muszą poznać ten zapach :)



pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...