17 lis 2018

Nowość Płyn do kąpieli Jaonna Naturia Family - Kozie mleko.

Witam,


Kto posiada wannę ten szczęściarz - na długie jesienne i zimowe domowe Spa. Dlatego dziś będzie krótko o moim ostatnim nowym kremowym płynie do kąpieli od Joanny Naturia Family z serii Kozie mleko. To nowość w ofercie. Jeśli lubicie kąpiele - koniecznie poznajcie nowości od Joanna, bo ten płyn nie kosztuje nawet 10 zł, więc naprawdę warto!!!


Co o produkcie mówi producent:
Nawilżająco-pielęgnujący płyn do kąpieli dla całej rodziny. Kremowa formuła zawiera obfity w kwasy tłuszczowe, witaminy i sole mineralne ekstrakt z koziego mleka, który ma właściwości nawilżające i odżywcze. Piękny, delikatny zapach oraz wyjątkowo gęsta piana zapewniają odprężającą i aromatyczną kąpiel oraz komfortowo odświeżoną i subtelnie pachnącą skórę.


Do owego kremowego płynu nie mam żadnych zastrzeżeń. Bardzo go polubiłam za puszystą pianę, delikatny kremowy zapach i dlatego dodaję go ostatnio bardzo często do wieczornych kąpieli. Butelka jest o pojemności 750 ml, więc na kilka konkretnych kąpieli mi spokojnie wystarczy. W ofercie Joanna ma też dwa inne zapachy jak: kwiat wiśni i soczysty melon - to także nowości! Ale myślę, że kozie mleko na listopad to strzał w dziesiątkę. Bo zapach nie jest mdły, a otulający i bardzo przyjemny dla nosa. Kozie mleko jest znane wśród kosmetyków i dlatego właśnie kojarzę go najczęściej z płynów lub jakiś żeli czy kremów do rąk jak np. seria z ziaja czy bingo spa, więc super, że i w ofercie Joanna coś również jest z Koziego mleka. Płyn wytwarza piękną, białą, puszystą pianę. W zależności ile dodamy płynu do wody, taką uzyskamy jej gęstość. Ja lubię 'wypasione' kąpiele, wtedy najczęściej wcześniej robię peeling całego ciała, po czym napełniam wodą wannę i już na maksa relaksuję się w ciepłej wodzie z dodatkiem tego koziego mleka. Skóra po takiej niedługiej kąpieli (bo też nie należy przesadzać z czasem jej trwania) jest zmiękczona, miła w dotyku. Subtelnie pachnąca i gotowa na nawilżający balsam lub masło do ciała. Po takich kąpielach czuję się naprawdę zrelaksowana i wypoczęta. 


Lubicie kąpiele w puszystej pianie, kto jest na tak?



pozdrawiam,

Donna 

16 lis 2018

Krem pod prysznic Palmolive Naturals - egzotyczna orchidea.

Witam,



Wiedziałam, że to będzie dobry pomysł zrobić sobie kilka zdjęć w lecie, by teraz nie narzekać na światło :) Wtedy też u mojej mamy w łazience był duży kremowy żel pod prysznic Palmolive z egzotyczną orchideą. Duży, bo jego pojemność to 500 ml, więc całkiem spory. Nie byłabym sobą, gdybym go nie poznała. Rzadko kiedy mam coś z Palmolive pod prysznicem, a ta firma ma naprawdę ciekawe produkty do mycia i odświeżenia. Dawniej lubiłam bardzo wersję fioletowego żelu i niebieskiego, a na te kremowe nie zwracałam uwagi. Teraz na jesień właśnie po kremowe produkty sięgam pod prysznic najczęściej. Czy Wy znacie egzotyczną orchideę? 


Właściwości:
- delikatnie myje skórę i usuwa zanieczyszczenia
- odżywia i pielęgnuje skórę
- zmiękcza i zwiększa elastyczność
- pozostawia skórę aksamitnie delikatną i miękką


Właściwie jest to takie przyjemne kwiatowe mleczko do mycia. Nie chciałam wylewać zbyt dużo konsystencji, dlatego na zdjęciu, wygląda jakby ona była rzadka, ale w rzeczywistości ten krem ma średnio-gęstą konsystencję. Po zwilżeniu skóry i masowaniu ciała, wytwarza się bardzo kremowa piana, która dokładnie oczyszcza ciało. To samo możemy zrobić nakładając na gąbkę i jeszcze dokładniej się umyjemy. Ach, nie sądziłam że tak będę miło zaskoczona Palmolive. Przyjemny kwiatowy zapach, na skórze nie utrzymuje się długo, ale w czasie mycia tak. Kremowa konsystencja, która otula ciało, po wysuszeniu skóra staje się miękka, przygotowana do balsamu. Nie jest wysuszona, ale balsamusi być. I ta duża pojemność - 500 ml, więc uważam że taka wersja jest bardzo ekonomiczna, rodzinna i warto mieć choć jeden taki krem pod prysznic, kiedy zawitają do Nas np. goście czy rodzinka na noc.


Po jakie wersje sięgacie najczęściej z Palmolive? Czy są to żele, a może kremy pod prysznic? Jakie zapachy lubicie - coś odświeżającego czy bardziej coś słodko-otulającego? :) buziaki :* 




pozdrawiam,

Donna

15 lis 2018

Już wkrótce Black Friday 2018 - Iperfumy zapraszają 19.11 - 25.11.

Witam,


Uwielbiam porę przedświąteczną dotyczącą kupowania prezentów dla najbliższych. Choć wydaje mi się, że z roku na rok ta pora coraz wcześniej się zaczyna. Z jednej strony to super, bo jest więcej czasu, na wybór prezentów, z drugiej to trochę dziwne jak już w listopadzie, a czasem w październiku pojawiają się po sklepach czerwone mikołaje w czekoladzie. Kiedy je spotykam to już wiem, że ten magiczny czas zbliża się do Nas wielkimi korkami. Sklepy szykują piękne dekoracje, ulice zaczynają być przystrojone, promocje kuszą i zachęcają z każdej strony. Zaczyna się gorączka przedświątecznych zakupów! By tego uniknąć, wraz z kolejkami, pośpiechem po galeriach handlowych, również w domu przez internet można wcześniej na spokojnie zrobić idealne takowe zakupy gwiazdkowe. A okazja szykuje się już niebawem i ucieszy miłośników kosmetycznych szaleństw, bo każdy przecież wyczekuje specjalnych promocji. Z tej okazji jak co roku zbliża się ten wyjątkowy dzień, czyli Black Friday, obchodzony oficjalnie 23 listopada.


Iperfumy także przygotowują dla Nas ten szczególny dzień akcji, ale promocje będą trwały dłużej, niż jeden dzień, bo Black Friday w owej perfumerii będzie trwał w dniach od 19.11 - 25.11. 

Wow jak długo!!! Ja już się cieszę, bo promocje bardzo lubię. Szykują się zniżki nawet do 70% na ulubione produkty. Ja na pewno dla rodzinki coś wybiorą i jestem ciekawa na co Wy się skusicie. Bo inspiracji na prezenty jest mnóstwo. 

Ale to nie wszystko, bo na specjalny kod rabatowy BF25PL, dostaniemy 25% zniżki na topowe marki.

Zapraszam na przegląd kilku ciekawych propozycji:

Dla niej:

Marc Jacobs Decadence zestaw upominkowy - To kwiatowa woda perfumowana o pojemności 50 ml + żel pod prysznic 75 ml. Ta urocza torebeczka to piękny flakonik owego zapachu. Zachwyci nie jedną Panią, a swoim wyglądem udekoruje miejsce na toaletce. Ja posiadam ten zapach w wersji wody toaletowej, pisałam o niej tutaj, więc polecam tą pachnącą 'torebeczkę' :)

Nivea Original kalendarz adwentowy - zestaw zawiera 24 produkty. Większe, mniejsze pojemności, na pewno ucieszą miłośniczki podróży, gdzie takie pojemności wprost idealnie nadają się do bagażu podręcznego. To również prezent dla tych, którzy chcą poznać miniaturkowy produkt, by przetestować, zapoznać się z zapachem i zdecydować się później na pełnowymiarowy duży produkt. Nivea to również sprawdzona i uniwersalna marka na prezenty. 

Dla niego:

Braun Multi Groomer MGK3060 trymer na całe ciało - ten zestaw musi mieć każdy elegancki mężczyzna. Ja uwielbiam u Panów kilkudniowy zarost, a ten odpowiednio i dobrze zadbany jest bardzo kuszący mrr :) Taki zestaw 8 w 1 bomba!

Lacoste Eau de Lacoste L.12.12 Magnetic woda toaletowa 100 ml + żel pod prysznic 150 ml - Ta marka jest na tyle sprawdzona i lubiana przez Panów, więc ten zestaw można bez problemu kupować w ciemno.


Dla domu:

Yankee Candle The Perfect Christmas zestaw upominkowy - Święta bez pięknych zapachów, to nie święta, więc zapachowe woski od Yankee muszą być! A takie zapachy jak - Christmas Magic, The Perfect Tree, Christmas Cookie, Sparkling Cinnamon, Soft Blanket, Ebony & Oak są hitami! Znam je osobiście i mogę polecić :)


Po więcej inspiracji zapraszam oczywiście już od 19 listopada na rozpoczęcie akcji, więc do tego czasu można przygotować sobie listę zakupów :) 
Buziaki :*



pozdrawiam,

Donna

14 lis 2018

Rzym. Wędrówki z historią w tle - wyd. PWN.

Witam,


Niektóre stolice czy miasta Europy są tak piękne i fascynujące, że jakby człowiek miał nadmiar wolnego czasu i worek pieniędzy mógłby zwiedzać, jeździć, odkrywać wszystko co nieznane i poznawać inne kultury. Najbardziej tajemniczym miastem skrywającą niejedną tajemnicę i zagadkę jest wg. mnie Rzym, czyli stolica i największe miasto Włoch. Ja osobiście nie byłam jeszcze w Rzymie, dlatego mam nadzieję, że kiedyś się tam wybiorę. Jedynie co pozostaje mi czytanie książek, oglądanie albumów i tak poznawać póki co to piękne i zabytkowe miasto. Powierzchownie nieco o nim już wiem, kiedy uczyłam się ogólnikowo na szkolenie pilotów wycieczek - szkoda, że wtedy nie było tej książki, bo niektóre ciekawostki jako pilot można wykorzystać właśnie w czasie swojej pracy. Pamiętam jak uczyłam się o największych zabytkach budowli, czym różniły się poszczególne epoki, jakie miały w sobie charakterystyczne elementy itd. itp. ale powiem Wam, że lubiłam się tego uczyć, choć typowo tematy historyczne nie były moją mocną stroną np. w liceum. Przede wszystkim uważam, że człowiek lepiej uczy się coś zwiedzając i poznając po przez podróże niż z 'podręczników szkolnych' 

Zatem zapraszam Was dzisiaj moi kochani do miasta Rzym. Wędrówki z historią w tle od mojego ulubionego wydawnictwa Pwn.


Rzym. Wędrówki z historią w tle to bardzo osobista książka Bożeny Fabiani o mieście, w którym stale się coś rodziło, coś przekształcało, coś zapadało pod ziemię. To opowieść o osłoniętych tajemnicą dziejach najstarszych kościołów i innych zabytków, dziejach odczytywanych wciąż na nowo przed kolejne pokolenia badaczy. Spacerując po Wiecznym Mieście, trzeba patrzeć zarówno w górę, żeby nie przegapić na przykład uroczych kapliczek maryjnych na murach, jak i pod nogi, bo przeszłość w wielu miejscach zapadła się głęboko pod ziemię i trzeba za nią tam powędrować.


Rzym to miasto jedyne w swoim rodzaju; tu każdy kamień ma coś do powiedzenia – głazy pod stopami na via Appia sprzed dwóch tysięcy lat, czy niewiele od nich młodsze, niedawno zdjęte i wymienione na nowe, dachówki na bazylice Santa Maria Maggiore; ocalone dedykacje na pogańskich świątyniach i epitafia z katakumb; fasady bazylik i kardynalskich pałaców ze swymi herbami na frontonie, obficie zdobione wewnątrz; zwalone kolumny czy ukryte pod ziemią i mozolnie odkopywane pozostałości pierwszych kościołów. Niemal na każdej ulicy jest kościół, w którym można znaleźć coś ciekawego. To niewyczerpana kopalnia. Życia nie starczy na obejrzenie tego wszystkiego, nawet gdyby się tam urodzić, stale mieszkać, być archeologiem i mieć wstęp do podziemi i do skarbów sztuki w prywatnych apartamentach.


Książka choć jest w miękkiej okładce ze skrzydełkami, jest pięknie wydana. Nie spodziewałam się, że będzie z takimi barwnymi ilustracjami - myślałam, że to typowa jakaś zwyczajna powieść, o Rzymie, ale jednak zdjęcia wiele dają i całość prezentuje się na dostojną literaturę i ciekawy album, ale z wędrówką po owym mieście. Autorka oprowadza po mieście, pokazuje życie miasta z bliska. Da sie oczuć, że bardzo kocha to miasto. Przedstawia wybrane epizody z dziejów miasta i jego klimatu. Kiedy narodziło się chrześcijaństwo po okres baroku. Interesująco przedstawia zabytkowe budowle, bazyliki, rzeźby, obrazy opisuje Rzym papieży. Ja powiem szczerze, że nie wszystkie wątki dobrze rozumiałam, myślę że to moje braki w historii, ale uważam, że warto tą książkę przeczytać i zagłębić się w dzieje miasta, jeśli np. fascynujemy się podróżami jak to było kiedyś, a co zmieniło się dziś


Co Wam się najbardziej w Rzymie podoba?
Byłaś/byłeś tam?



pozdrawiam,

Donna

12 lis 2018

Biotebal MEN kuracja przeciw wypadaniu włosów. NOWOŚĆ dla mężczyzn.

Witam,


Niedawno na blogu pisałam o swojej 'przygodzie' wypadania włosów, co stosuję na takie kuracje i co łykam, by wzmocnić włosy od wewnątrz. O ile kobiety mówią o tym głośno, tak Panowie skrywają ten problem. A wg. badań to problem przerzedzania się włosów i łysienia dotyczy częściej mężczyzn niż kobiety. Uwarunkowania genetyczne i hormonalne odgrywają kluczową rolę. Stąd męskie włosy do prawidłowej ochrony i pielęgnacji potrzebują większej ilości składników odżywczych, które zapobiegają wypadaniu.

Czy Wasi Panowie znają nową serię dla mężczyzn Biotebal menTo szampon i serum przeciw wypadaniu włosów. Ja przekonałam swojego przyjaciela, aby poznał tą serię i dał mi znać jak się u niego te produkty spiszą. Używanie produktów przeciw wypadaniu włosów, wymaga stosowania ich systematycznie i przez dłuższy czas. Biotebal men dla Panów oferuje zatem szampon i serum do wcierania w skórę głowy. Produkty te za zadanie mają wzmocnić włosy, powstrzymać ich wypadanie i zagęścić włosy. Opracowane zostały we współpracy lekarzy dermatologów oraz trychologów. 
Zapraszam Was kochani dziś na recenzję gościnną. 


Ze względu na obecny u mężczyzn testosteron, skóra głowy charakteryzuje się większą ilością gruczołów łojowych, jak również mieszków włosowych. Ponadto skóra mężczyzn jest o wiele grubsza niż skóra kobiet, dlatego do prawidłowej ochrony i pielęgnacji potrzebują większej ilości składników odżywczych, które zapobiegną wypadaniu włosów i łupieżowi. W skład formuły występującej w produktach Inno-Bimexinum™ wchodzi Kopexil, który zmniejsza ilość pustych mieszków włosowych oraz wydłuża fazę anagenową cyklu życia włosa (zwiększa ich żywotność). Dzięki dodatkowi biotyny produkty wpływają na regulację pracy gruczołów łojowych, wzmacniają, odżywiają i regenerują włosy. Palma sabałowa to roślina, której właściwości powinni docenić przede wszystkim mężczyźni. Wykazuje ona działanie antyandrogenne i ogranicza wypadanie włosów.


Szampon jest łagodny dla skóry i włosów i posiada doskonałe właściwości myjące i odświeżające. Przywraca naturalną równowagę, co sprawia, że po jego zastosowaniu skóra głowy jest nawilżona, a włosy puszyste i nie elektryzują się. Nie podrażnia skóry głowy. Włosy stają się mocne, gęste, błyszczące i dobrze się układają. Natomiast Biotebal Men Serum Przeciw Wypadaniu Włosów to doskonałe uzupełnienie kuracji szamponem z owej linii.


Jak możemy przeczytać na opakowaniach produkty zapewniają ograniczanie wypadania włosów już po 3 miesiącach stosowania. Jednak te produkty czyli szampon i serum kończą się wcześniej niż sugerowane 3 miesiące, więc jeśli ktoś planuje intensywną kurację, to należy zaopatrzyć się w kilka sztuk tych produktów. Jak przyjaciel ocenia kurację? Dobrze. O ile szampon używał cały czas, tak co do serum to przyznał się, że pierwszy raz miał taki 'preparat' do skóry głowy i nie zawsze o nim pamiętał. Ogólnie kondycja włosów się poprawiła. Krótkie włosy się jeszcze bardziej wzmocniły i zaczęły jakby rosnąć (?) szybciej. Produkty nie uczuliły, ani nie podrażniły skóry głowy. W czasie kuracji nie obciążyły włosów. Po serum włosy lepiej się rozczesywały i układały choć na swoją i tak krótką długość to wystarczyło je ułożyć tylko dłońmi. Serum dawało też uczucie chłodu, lekkości i orzeźwienia, przez co buteleczka została zużyta do końca. Ja osobiście kiedy słuchałam tych odczuć i czytając o tych produktach, aż sama nabrałam ochoty by poznać tą serię. 


Do kosmetyków dołączona była piękna i praktyczna męska kosmetyczka Puccini.



pozdrawiam,

Donna

11 lis 2018

Botanicals for Home Spa - z mleczkiem owsianym od Joanny.

Witam,


Gama produktów Botanicals for Home Spa od Joanny, to nie tylko kosmetyki z ekstraktem z konopi o których pisałam tutaj. To również seria pielęgnacyjna z mleczkiem owsianym Oat Milk, o którym dziś chciałabym coś więcej napisać. Podobnie jak w poprzedniej linii zapachowej, tak tutaj dostajemy:

- kremowy żel pod prysznic z mleczkiem owsianym
- peeling do ciała z mleczkiem owsianym
- odżywczy balsam do ciała z mleczkiem owsianym
- odżywczy krem do rąk z mleczkiem owsianym


Kremowy żel pod prysznic z mleczkiem owsianym:
Kremowa formuła tego pielęgnującego żelu polecana jest do mycia każdego rodzaju skóry, a szczególnie zmęczonej i pozbawionej witalności. Mleczko owsiane o działaniu nawilżająco-odżywczym przywraca skórze zdrowy blask i energię, a uwodniona lanolina uzupełnia pielęgnacyjne działanie żelu.

Peeling do ciała z mleczkiem owsianym:
Gruboziarnisty peeling do ciała z mleczkiem owsianym polecany jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, a szczególnie skóry zmęczonej, szarej i pozbawionej zdrowego blasku. Naturalne drobinki skutecznie złuszczają martwy naskórek oczyszczając skórę i poprawiając jej koloryt. Mleczko owsiane odżywia i nawilża skórę.

Odżywczy balsam do ciała z mleczkiem owsianym:
Bogata i szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego balsamu polecana jest szczególnie do pielęgnacji skóry zmęczonej, pozbawionej witalności i wymagającej odżywienia. Mleczko owsiane o działaniu odżywczym i nawilżającym połączone z odżywczymi emolientami pomagają przywrócić zmęczonej skórze zdrowy blask i energię.

Odżywczy krem do rąk z mleczkiem owsianym:
Bogata, szybko wchłaniająca się formuła tego odżywczego kremu polecana jest szczególnie do pielęgnacji zniszczonej skóry dłoni. Zawarte w kremie mleczko owsiane znane jest ze swojego działania nawilżająco-pielęgnującego, a 10% masła shea wzmacnia odżywcze działanie kremu.


Seria ta wyróżnia się ala złoto jasną kolorystyką etykiet. Są to moje pierwsze kosmetyki z mleczkiem owsianym. Nigdy wcześniej nie spotkałam i nie używałam czegoś z mleczkiem owsianym i nie kojarzę by inne drogeryjne marki miały coś z takim ekstraktem, więc jeśli się mylę to dajcie znać. Seria ta posiada słodko otulający zapach, więc na jesienną aurę jest bardzo odpowiednia. Za co polubiłam tą serię? Za dobrą pielęgnację, nawilżenie, odżywienie i przywrócenie blasku zmęczonej skórze po lecie. 

Najszybciej zużywa mi się peeling - ale jako osoba kochająca peelingi robię je systematycznie, więc co się dziwić. Drobinki w owym peelingu jak dla mnie nie są w kategorii ostrej, ale wystarczającej, by oczyścić skórę z martwego naskórka. Już po kilku takich zabiegach, czułam, że skóra na ramionach stawała się 'zdrowsza' Kiedy nie robiłam peelingu pod prysznic brałam kremowy żel. Aplikowałam go różnie i na dłoń i na gąbkę. Wytwarzał on aksamitną pianę, przez co skóra stawała się bardzo miękka. Z początku myślałam, że ten żel będzie takim 'zwykłym' żelem, ale okazał się być bardzo fajnym otulającym przyjemniaczkiem pod prysznicem. Nie czułam wysuszenia też na skórze, ale nie dopuszczałam do jej przesuszenia i profilaktycznie sięgałam też po balsam z tej serii. Dopełniał on całą pielęgnację i skóra naprawdę odzyskiwała blask i odżywienie. Nieco musiałam poczekać, aż dobrze się wchłonie, ale ja czasami nie żałuje mazidełek i lubię na noc dać porządną dawkę nawilżacza, by skóra była dobrze nawilżona. Jeśli zaś chodzi o krem do rąk - to szczerze używam go na zmianę z innymi, które mam pootwierane. Odkąd zawitał do Nas już październik i listopad częściej odczuwam przesuszenie między palcami u rąk. Kremy są więc mile widziane w mojej pielęgnacji i wszędzie je mam: w torebce, koło łóżka, na biurku, w łazience. Ten krem nie ma wg. mnie minusów, o ile dbamy o dłonie na co dzień to ten krem jest wystarczający jeśli chodzi na nawilżenie, dla skóry bardzo przesuszonej, może być nieco za słaby. 


Podsumowując: Seria jest bardzo odżywcza i 'smaczna' polecam ją stosować właśnie teraz na jesień, bo otulający zapach nie jest mdły, a uprzyjemnia wieczorne pielęgnacyjne rytuały. Jak dla mnie każdy kosmetyk spełnia swoją rolę dobrze, nie uczula ani nie podrażnia. Joanna jest firmą tanią, a dobrą, więc kiedy używam coś droższego, to sięgając po Joannę nie czuję, że jest gorsza. Lubię te produkty, zwłaszcza pielęgnacyjne i chętnie je Wam polecam. 




pozdrawiam,

Donna

10 lis 2018

Kosmetyczne zestawy prezentowe dla dzieci - mikołajki, gwiazdka tuż.. tuż..

Witam,


Kiedy ja byłam dzieckiem jedynymi kosmetykami było mydło, szampon, płyn do kąpieli, dezodorant i może jeszcze kilka innych mazidełek - nie było takich dziecięcych kosmetyków jak są dostępne dzisiaj. Gdybym dziś była dzieckiem to założę się, że miałabym swoją różową toaletkę jak księżniczka, a na niej swoje ulubione pachnidełka z motywem bajek i ulubionych bohaterów z kreskówek. Dziś kiedy żyjemy w tym szalonym świecie, rodzice idą na łatwiznę kupując słodycze, drogie zabawki, gadżety, a mało kto przegląda oferty kosmetyczne dla dzieciaków. Postanowiłam zrobić wpis dla rodziców i nie tylko, by zainspirowali się, bo te piękne prezenty dla dzieci spodobają się maluchom, które same później chętniej będą chciały brać kąpiel czy ładnie pachnieć.

Zapraszam na przegląd dziecięcych kosmetycznych inspiracji:


Disney Hello Kitty woda toaletowa 100 ml + pudełko śniadaniowe. 
Hello Kitty jest dobrze znane dzieciakom. Pamiętam te czasy co wszystko było Hello Kitty - od zabawek, po ubrania, plecaczki, piórniki, aż przyszedł czas i na zapachy. A i wszystko musiało być obowiązkowo różowe. Ja nie jestem już z pokolenia Hello, ale znam dziewczynki z rodziny, co są wielkimi fankami Kitty. Owy zestaw to woda toaletowa i pudełko na śniadanie, w którym to z pewnością każda młoda panna z chęcią będzie zajadać drugi posiłek.
The Smurfs Blue Style Brainy woda toaletowa 50 ml + żel pod prysznic 75 ml. 
Kto z Nas nie zna czy nie lubił smerfów ? Ha! Ta bajka była i jest hitem. Zna ją chyba każdy. Wierze, że dzieciaki nie odmówią prysznicu z żelem z Ważniakiem? Czy jak ten smerf miał na imię w okularach? Swoją drogą sama jestem ciekawa jak pachnie ta woda toaletowa. A zatyczka z głową smerfa - zabawna :)

Barbie woda toaletowa 100 ml + pudełko śniadaniowe. Barbie to już moje klimaty, sama lubiłam tą laleczkę i miałam ich kilka. W dzieciństwie to była moja ulubiona lalka, z długimi włosami. Pamiętam, że miałam domek i sukienki, w które lubiłam często Barbie przebierać i ją stroić. Zestaw ten to różowa woda toaletowa i pudełko śniadaniowe. Szkoda, że nie mogę cofnąć się do mojego dzieciństwa, bo na pewno ten zapaszek Barbie z tą uroczą laleczką i pudełeczkiem w serduszko znalazł by miejsce na dziecięcym stoliczku.
Po więcej inspiracji i prezentów mikołajkowo-gwiazdkowych dla dzieci zapraszam do perfumerii iperfumy.pl

Sama nie mogę napatrzeć się na te piękne kolorowe opakowania i bardzo żałuję, że nie jestem już dzieckiem. A czy Wy wybierzecie coś dla swoich pociech z dziecięcych kosmetyków na prezenty? Jeśli ktoś ma dużą rodzinę to warto wcześniej pomyśleć nad upominkami i spieszyć się, by nie zostało coś wykupione :D



pozdrawiam,

Donna


9 lis 2018

Palmolive - mydło do usuwania nieprzyjemnych zapachów po ugotowaniu.

Witam,


Uwielbiam pichcić sobie w kuchni - zwłaszcza dania włoskie z makaronu czy zapiekanki z pieczarkami itp. Nieodłącznym elementem tych dań to sosy. Najpopularniejszy to pomidorowy, czosnkowy i inne ziołowe. Do każdych tych sosów nieodłącznym składnikiem jest cebulka i czosnek. Ja np. cebulę dodaję do wszystkiego. O ile obieranie tych warzyw jest okej, to krojenie już średnie, bo wydobywa się z nich specyficzny zapach, którego czuć później na dłoniach.


Niedawno odkryłam specjalne kuchenne mydło do rąk z Palmolive kitchen, które usuwa nieprzyjemne zapachy po ugotowaniu i przeznaczone jest właśnie, kiedy mamy do czynienia z zapachem cebulki, czosnku, ryby i innych mocnych aromatów kuchennych. Czy takie mydło w kuchni jest potrzebne? Uważam, że jak najbardziej! Nieraz miałam sytuacje, że kroję sobie czosnek, a tu dzwonek do drzwi i kurier do odebrania i podpisania przesyłki. A tu ulatniający się zapach na dłoniach co średnio się widzi iść i przyjmować kogoś w takim stanie, więc umycie szybko rąk jest wskazane.


Mydło w płynie Palmolive Kitchen Hand Wash Anti Odor łagodnie, ale skutecznie oczyści skórę rąk i zapewni im potrzebne odżywienie i pielęgnację.

Właściwości:
- skutecznie myje skórę rąk
- usuwa zanieczyszczenia i bakterie
- zapobiega wysuszeniu skóry
- nadaje skórze jedwabistą delikatność

Sposób użycia:
Nanieś na mokre dłonie i delikatnie spień. Dłonie dokładnie spłucz wodą.


Podoba mi się to, że mydełko posiada pompkę i łatwo się wydostaje z niego płynna przezroczysta konsystencja. Zapach jest bardzo świeży limonkowy - cytrynowy, przez co szybko na dłoniach czuć świetne odświeżenie. Jest ono wydaje, bo stoi koło zlewu w kuchni, przez co domownicy używają go tylko gdy tego potrzebują przy pichceniu, by odświeżyć zapach dłoni. Ktoś powie, że to 'zwykłe' mydełko, ale przy kuchennych pracach, gdzie wykonujemy większość prac dłońmi warto mieć coś odświeżającego. 


Uważacie, że to taki gadżet, czy sięgacie po specjalne produkty przeznaczone do swoich zadań? Jak np. to kuchenne mydełko? Dawniej nie było takich mydełek, ale na szczęście firmy potrafią Nas zaskakiwać, bogacąc swój asortyment, więc ja lubię poznawać takie nowości. Mydełko to dostępne jest na iperfumy.pl :) 




pozdrawiam,

Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...