20 kwi 2016

LULA chusteczki do demakijażu z ekstraktem z kwiatu nagietka.

Witam,


Chusteczki do demakijażu rzadko kiedy używam, bo przeważnie mam od tego płyny micelarne i żele do mycia buzi. Ale jak przystało na blogerkę kosmetyczną i taki ‘gadżet’ u mnie można znaleźć w kosmetyczce i domowej toaletce. Chusteczki jakie mam obecnie to chusteczki Lula z ekstraktem z kwiatu nagietka 20 sztuk. Kiedy jadę do siostry na weekend to chętnie takie chusteczki  zabieram ze sobą w podróż, by zmyć makijaż i nie zabierać  buteleczki płynu. Wtedy taki produkt się przydaje i dobrze sprawdza. Zapraszam zatem Was moi mili na opinię jak sprawdzają się owe chusteczki :) 


Opis produktu: 
- Miękkie i delikatne chusteczki do demakijażu szybko i skutecznie usuwają makijaż i oczyszczają skórę twarzy. 
- Zawierają ekstrakt z kwiatu nagietka, który działa ochronnie i pomaga łagodzić podrażnienia. 
- Wygodne w użyciu podczas podróży, w pracy lub do codziennej pielęgnacji w domu. 
- Nie zawierają alkoholu. 
- naturalne PH 


Moja opinia: 
Owe chusteczki są z ekstraktem z kwiatu nagietka. Bardzo ładnie kwiatowo pachną, nie jest to drażniący zapach, nawet jak przykładamy chusteczkę do buzi i oczyszczamy ją z makijażu. W dotyku są miękkie, mokre, dobrze nasączone. Łagodnie oczyszczają buzię z resztek pokładu. Pomadkę zmyją, gorzej z czarną kredką i tuszem, dlatego najlepiej użyć chusteczkę wtedy jak buzia będzie umyta wcześniej np. jakimś żelem oczyszczającym, wtedy też chusteczką możemy już ‘zakamarki’ przy oczach, nosie sobie ładnie oczyścić. Chusteczki z tego co zauważyłam, lekko nawilżają skórę, bo po użyciu ich skóra nie jest wysuszona, nie jest też podrażniona czy uczulona. U mnie chusteczki sprawdzają się dobrze, aczkolwiek demakijaż w ich pełnym wykonaniu dla mnie jest za słaby. 


Chusteczki do demakijażu możemy ze sobą zabrać: 
- w podróż, na kilkudniowy wyjazd, na weekend, do pracy, lub mieć je zawsze przy sobie mając pewność, że w każdej chwili możemy zmyć lekki makijaż nie używając płynu micelarnego.
Chusteczki można kupić tutaj.

Jestem ciekawa czy i Wy stosujecie i lubicie taką formę demakijażu? ;)



pozdrawiam,

Donna

6 komentarzy:

  1. Nie używam w ogóle chusteczek do demakijażu, bo i tak muszę później domywać twarz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem fanką tego typu demakijażu na co dzień ale tak jak wspomniałaś jest to super opcja na wyjazdy. Chociaż i tutaj mam specjalnie małą buteleczkę, gdzie zawsze mogę sobie przelać troszeczkę micelka.

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno przydatne, ja tych chusteczek jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tych chusteczek jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...