3 lis 2019

SENSIQUE lakiery do paznokci COLOR with tefpoly limitowana edycja minionego lato 2019.

Witam,



Tego lata wyczekiwałam nowości, jakie pojawiały się w Drogerii Natura. Było ich mnóstwo, ale mi nie było ich dane je wtedy poznać. Nie martwiłam się, bo wiedziałam, że będę kolejne i kolejne, więc coś i tak zawita do mojej kosmetyczki. Kiedy na spotkaniu blogerek w Krakowie ostatniego dnia sierpnia, zobaczyłam upominek od wspomnianej drogerii ucieszyłam się, bo były w nim kilka m.in. nowości, które tak chciałam poznać. Tym sposobem przedłużyłam sobie wakacyjne dni i we wrześniu oraz w październiku, który de facto był bardzo ciepłym miesiącem cieszyłam się kolorowymi pazurkami, dzięki letnim lakierom od Sensique z serii Color z formułą tefpoly.


SENSIQUE lakiery do paznokci COLOR with tefpoly, była to edycja limitowana na lato 2019 (bez toluenu i formaldehydu). Obecnie lakiery te także jeszcze widzę, że są w ofercie. 

Nowoczesna formuła z tefpoly: 
- przedłuża trwałość lakieru
- pogłębia intensywność koloru
- zapewnia efekt szklanego połysku

Pojemność 10 ml

228 HOT, 229 JOY, 230 IN FASHION, 231 PRETTY, 232 STYLISH, 233 FRESH, 234 HAPPY, 235 SMILE

Cena 9,99 zł Pojemność 10 ml


W całej gamie kolorystycznej jest więcej odcieni, dokładnie 8, ja mam tylko pięć. Każdma swój numer i nazwęSą one od jasnego beżu, po piękną słoneczną żółć, w kilku odcieniach, a także dość jaskrawy pomarańcz, który podczas tej minionej Naszej polskiej złotej jesieni, wpasowywał się idealnie, wśród opadających liści. Lakiery są o pojemności 10 ml, więc standardowe średnio duże. Pędzelek, choć wydaje mi się dla mnie duży, to z czasem da się go polubić. Ja tylko musiałam uważać, bo niekiedy wyjeżdżało mi się poza paznokcie i to malowanie, robiło się mało estetyczne. Nie mniej jednak przy chwili skupienia, paznokcie były piękne. Bardzo podobało mi się w tych lakierach, to że dobrze kryły, nawet już za pierwszym razem. Czy trzymały się długo? U mnie to zależało od dnia i wykonywanych czynności. Najczęściej do kilku dni były w dobrym stanie, później zdarzały się odpryśnięcia, czy małe poprawki.

 

Najczęściej gościł u mnie nr. 228. Bardzo intensywny i taki soczysty pomarańcz. Pięknie wyglądał w słońcu.


Jestem ciekawa, czy miałyście okazje pobawić się tymi kolorami bo widziałam je często na innych blogach. 

Swoją drogą na wakacjach robiłam też inne zdjęcia lakierów SENSIQUE, więc jak tylko ogarnę dysk ze zdjęciami to recenzje i wpisy będą się pojawiać.



pozdrawiam,

Donna

2 lis 2019

Dabur mydło antybakteryjne z Neem Vatika do skóry przetłuszczającej się, zanieczyszczonej, ze skłonnością do wyprysków.

Witam,



Oprócz mydełek w kostce Dove, które u mnie goszczą przez cały rok, lubię też i wybieram wszystkie inne, które są m.in. do tłustej skóry. Takim mydełkiem było Dabur mydło antybakteryjne z Neem Vatika. To ziołowe mydełko nie tylko do ciała, ale i twarzy. Za co go polubiłam, zapraszam już  poniżej i piszę o nim w dzisiejszej recenzji.


Mydło opracowane do codziennej pielęgnacji skóry przetłuszczającej się, zanieczyszczonej, ze skłonnością do wyprysków. Zawiera cenne ajurwedyjskie zioła znane z właściwości hamujących rozwój bakterii: neem, gałkę muszkatołową, cynamon i rozmaryn. Neem od wieków jest używane w Indiach dla lepszej ochrony skóry. Ma antybakteryjne właściwości, głęboko oczyszcza skórę i likwiduje uczucie ściągnięcia. Jednocześnie odżywia i nadaje skórze zdrowy i promienny wygląd.

Mydło dokładnie oczyszcza pory skórne, zmniejsza ich widoczność oraz pomaga w walce z pryszczami. Posiada właściwości tonizujące, odżywiające. Pielęgnowana nim skóra ma mniejszą skłonność do kolejnych wyprysków, wygląda świeżo i zdrowo. Nie przesusza i nie ściąga skóry. Posiada świeży, ziołowy zapach.

Korzyści: świeża, czysta skóra oraz zmniejszone pory.

Mydło do mycia całego ciała. Po spienieniu wodą i rozprowadzeniu na skórze wymaga spłukania.

Sodium Palmate, Sodium palm kernelate, Coconut Acid, Myristica fragrans (Nutmeg) Oil, Cinnamomum zeylanicum (Cinnamon) Leaf Oil, Rosmarinus officinalis (Rosemary) oil, Azadirachta indica (Neem) leaf powder, Glycerin, Sodium Chloride, Disodium EDTA, Aqua, BHT, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Chlorophyllin-copper complex (CI 75810).


Czasem sobie myślę, że mało na blogach wpisów o mydełkach w kostce. Nie każdy je lubi, ale jest grono osób, które chciało by coś poznać nowego, czy wypróbować. Ja owe mydełko zamówiłam już jakiś czas temu ze sklepu bee.pl, przez wiosnę i okres wakacyjny leżakowało sobie w moim mydełkowym koszyczku, gdzie trzymam różne kostkowe mydełka, aż do teraz kiedy nastała jesień. Zauważyłam, że kiedy następuje zmiana pory roku i to nie pierwszy raz, moja tłusta skóra na buzi daje o sobie znać, bo produkuje większe ilości sebum. To był dobry moment na poznanie bliżej tego antybakteryjnego mydełka. Ogólnie go oceniając to mydełko zasługuje na mocną czwórkę z plusem, czemu nie piątkę? Otóż chciałam matu i go dostałam, aż za dużo. Mydełko pomaga przy błyszczeniu i to bardzo, a nawet odczułam, że muszę bardziej nawilżać skórę, bo skóra tego potrzebowała. To ważne by wyrównać zasadowe pH skóry, ponieważ w swoim składzie to mydełko ma sodium palmate, które powoduje m.in. suchość skóry. Polubiłam to mydełko także za świeży i ziołowy (taki roślinny) zapach. Za to, że w miarę dobrze się pieniło i spełniało swoją rolę. Od mydełka oczekiwałam także zmniejszenia porów, jak czytamy w opisie - jednak tego nie było. Nie mniej jednak chciałabym poznać inne mydełka Dabur, bo znam także to z czarnuszką, a wiem, że w ofercie jest jeszcze wersja migdałowa nawilżająca. Hm też ona może być ciekawa.
Nie każde mydełko w kostce powoduje przesuszenie skóry. Używając go np. przy skórze tłustej może Nam posiadaczką takiej cery niekiedy pomóc. Tu zauważyłam, że skóra staje się taka czysta i taka domyta. Ja używam go przy oczyszczaniu twarzy, ale jako taki dodatek, bo z reguły do mycia skóry sięgam po odpowiednie żele, pasty, czy pianki do buzi, kiedy ją myję. Mydełko zawsze jest tylko dodatkiem.


Jakie sprawdzone mydełka w kostce do tłustej skóry polecacie lub używacie?



pozdrawiam,

Donna

1 lis 2019

Projekt denko cz. 75.

Witam,



Listopad na dobre się rozpoczął, a mi gdzieś umknęło przygotowanie projektu denko. Wiem, że cała torba z pustymi opakowaniami czeka, ale te dni tak pędzą jak szalone, że gdzieś to wszystko umyka. Zebrałam się więc w sobie, bo nie lubię jak coś mi zalega i tak oto tym sposobem co tym razem pożegnam, przedstawię poniżej. Gromadka jest dość spora, więc to zawsze już mniej, bo inne nowości znów czekają. Wiem powtarzam to ciągle przy projektach denko, ale lubię je, bo tym sposobem wiem co i ile zużywam.


1. Nawilżający peeling cukrowy do ciała truskawka i pomarańcza - ciekawy, mega pachnący, super, extra na lato, ale poznałam coś nowego, więc do tej wersji raczej już nie powrócę, choć może kiedyś hmm nio nie skreślam go, ale polubiłam inne peelingi Recenzja

2. Bielenda Body Booster Olejek w kremie do ciała Abisyński - nawilżający - lubiłam za zapach, dobre nawilżenie. Dobrze go wspominam. Recenzja

3. Żel Oczyszczający do rąk i twarzy z Masłem Shea Equilibra - fajny i przyjemny, bardziej wolałam i lubiłam go do rąk niż twarzy. Recenzja

4. Balea żel pod prysznic wersja limonkowo - cytrynowa - pięknie pachniała, chciałabym jeszcze raz tą wersję. 

5. Szampon na włosy przetłuszczające się Jaonna Naturia Family - brzoza, łopian - szampon był dla domowników, u mnie plątał włosy. Recenzja

6. Fizjologiczny szampon nawilżający w piance z serii Emotopic od Pharmaceris - bardzo delikatny i dla wrażliwej skóry, mi pomagał, jestem na tak. Łagodził i nawilżał suchą skórę głowy. Recenzja

7. Dove szampon nadający objętość - szampony z Dove, tylko od czasu do czasu, one podrażniają mnie, ale mają za to piękne zapachy.

8. Nawilżająco-łagodzący płyn micelarny z D-Panthenolem od Lirene - płyn był w porządku, gdyby nie cała masa jaką posiadam, wróciłabym do tego. Recenzja

9. Nawilżający fizjologiczny żel do mycia twarzy cera alergiczna i wrażliwa Pharmaceris - też lubiłam, był bez zapachu, bardzo delikatny, używałam go jako dodatek do oczyszczania, bo sam był trochę za słaby. Obecnie kończe także mleczko z tej serii.

10. Tonik przeciw wypadaniu włosów biologiczna kuracja Vida Shock - lubię poznawać takie nowości, czy wrócę do tego toniku? Chyba nie. Recenzja

11. Uniwersalny krem do pielęgnacji twarzy, ciała i dłoni z witaminą C z aceroli od Bielendy - bardzo przyjemnie mi się używało ten krem i byłam na tak. Chcę go jeszcze, ale mam takie zapasy w kremach do twarzy, że muszę się powstrzymać. Recenzja

12. Joanna peeling Naturia zapach malinowy - tak, tak, tak. Lubię te malutkie peelingi. Chętnie do nich wracam.

13. Hydrolat różany Bioleev z róży stulistnej - must have w oczyszczaniu twarzy. Miałam o nim coś więcej napisać, ale nie zrobiłam żadnych zdjęć.

14. Krem na dzień i na noc - intensywne nawilżenie, matowienie, pore minimize Perfecta Hydro Magnetic - krem w porządku, jego plus to dobrze matowił. 

15. Koncentrat z witaminą E Wygładzająco - regenerujący z serii A Pharmaceris - lubię takie koncentraty, szkoda tylko, że pozostawiają po sobie takie tłustawe warstewki. Recenzja

16. Krem normalizujący na dzień z serii Balance T-zone Floslek - jeszcze mam jeden w zapasach.

17. Avon maseczka rozświetlająca z pyłem perłowym i algmi morskimi - przyjemna maseczka, chcę poznać inne maski od Avon, ale coś, co bardziej oczyszcza, niż nawilża.

18. Czarna pasta do zębów Natura Siberica - pasta mega! mam przygotowane zdjęcia do wpisu, więc nie długo będzie dłuższa recenzja o tej paście

19. Jakieś maseczki, próbki i saszetki 

20. Płatki kosmetyczne Isana - lubię je bo są tanie a dobre, to już moje nie wiem, które opakowanie. 


Jestem ciekawa, czy coś znacie z mojego denka :)



pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...