28 mar 2014

Mydełka od Mydlarnii Powrót do natury - cz. 1.

Witam.


Dziś przedstawię 4 mydełka, które jakiś czas temu dostałam do przetestowania z Mydlarni Powrót do natury. Podzieliłam je sobie na 'kolory' mianowicie mydełka są do siebie bardzo podobne, gdyż zawierają ten sam składnik, którym jest borowina i pozostałe dodatki jak kawa czy bursztyn oraz mydełko typowo czarne, czyli mydełko z Błotem z Morza Martwego. 


Od producenta:

"Wykonane według tradycyjnej staropolskiej receptury z najwyższej jakości naturalnych surowców, bez jakichkolwiek dodatków chemicznych typu: konserwanty, wybielacze, rozjaśniacze, substancje zapachowe, syntetyczne substancje nawilżające. Przeznaczone dla  każdego rodzaju skóry, wręcz zalecane do skóry wrażliwej oraz dla osób z dodatnim wywiadem alergicznym. Badania potwierdziły, że produkt nie wykazuje właściwości drażniących lub uczulających.

Wysoko wydajne, procent tzw. „mydła w mydle”  wynosi prawie 80%.

Jakość mydła kontrolowana jest na każdym etapie produkcji".



Moja opinia:
Każde mydełko zapakowane jest w kartonik z okienkiem, dzieki któremu możemy już na początku powąchać jak dane mydełko pachnie, nie rozrywając kartonika. Każde mydełko pachnie inaczej, choć nie wiele różni się swoim kolorem/odcieniem. Nawet z zamkniętymi oczami potrafię wyczuć borowinę, kawę czy bursztyn, bo te zapachy w mydełkach są bardzo charakterystyczne i łatwo wyczuwalne. Nie są to zapachy chemiczne a naturalne. Niestety nie czuć je długo na skórze po umyciu, zapach szybko się ulatnia. Z tył opakowania mydełko zawiera swój indywidualny opis.  Najbardziej polubiłam mydełko z Błotem z Morza Martwego, dlaczego? Otóż mydełko na moją tłustą skórę twarzy świetnie sobie radziło. Oczyszczało, odświeżało i zmywało sebum. Zawsze po umyciu buzi przechodziłam do dalszej pielęgnacji (tonizowanie/kremowanie itd) takie namydlenie twarzy taką pianą z mydełka dawało mi to uczucie dogłębnego oczyszczenia. Czasami używałam też mojej szczoteczki do twarzy co dodatkowo sprawiało, że twarz miałam bardzo dobrze umytą. Nie jest to też pielęgnacja na dłuższą metę, bo do mycia twarzy używam żelków itd. ale mydełko z błotem z morza martwego było fajną odmianą i moja skóra polubiła tą wersje, więc jestem na tak. 



Bardzo dobre również okazało się mydełko borowina z bursztynem, które miało w sobie właśnie takie maleńkie jakby drobinki bursztynu, które wyczuwałam w czasie mycia i działało to jakby taki peeling. 


Mydełka borowina z kawą i borowina używałam tylko do mycia rąk, dobrze się w tej roli sprawdzały (z mydełek korzystali również domownicy, bo są tak wydajne, że podzieliłam się, bo ja sama bym je tak prędko nie zużyła). Aromat kawy pachniał i fajnie, lekko pobudzał zwłaszcza rankiem, gdy po przebudzeniu umyło się nim dłonie. Żadne mydełko nie uczuliło, a delikatnie pielęgnowało skórę w czasie mycia. Po zastosowaniu mydełek należy koniecznie użyć coś nawilżajacego. 




Kolorystycznie może mydełka nie wyglądają za ładnie, ale są lecznicze i naturalne oraz bardzo, bardzo wydaje, nie miękną jak to mydełka zwykłe drogeryjne. Pienią się bez zarzutu, choć ta piana jest delikatna, pachną naturalnie na swój sposób tak inaczej niż mydełka kwiatowe, owocowe itd. ale to jest ich urok. 


Do testów zostały mi pozostałe 4 mydełka w wersji 'białej'. Z racji, że są bardzo wydajne, recenzja pojawi się znów za jakiś czas.  A jakie jest Wasze ulubione mydełko naturalne?







pozdrawiam,

Donna

9 komentarzy:

  1. testujemy dwa od nich, całkiem spoko są:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam w tej chwili w użytku mydełko dziecięce, super jest bo łagodzi podrażnienia

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mialam jeszcze nic od nich , ale słyszałam dużo dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też testuję te mydełka :) dostałam 2 szt.

    OdpowiedzUsuń
  5. jestem w trakcie testowania mydełek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie wygląda to z bursztynem, ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...