21 sty 2017

Paese Blush róż do policzków z arganowym olejkiem.

Witam,



Makijaż bez różu to dla mnie nie makijaż. Uwielbiam róże i podkreślone kości policzkowe. Kiedy nie mam zrobionych polików, czuję się tak nijako. Oczywiście podkreślenie lubię subtelne i takie, które ładnie doda mi promiennej i wypoczętej buzi, a nie rumieńce jak u lali malowanej :) Ostatnio ciągle używam Paese Blush róż do policzków z arganowym olejkiem nr. 45 Znacie?

Opis:
"Jedwabiste róże do policzków z dodatkiem oleju arganowego. Delikatna konsystencja produktu oparta jest na wysoko rozdrobnionych składnikach pudrowych i olejkach silikonowych. Idealny do podkreślenia kości policzkowych. Pielęgnuje skórę i chroni ją przed przedwczesnym starzeniem. Obecność oleju arganowego zapobiega wysuszaniu naskórka i dba o jego odpowiedni poziom nawilżenia"
Bez parabenów i bez alergenów.


Moja opinia:
Lubię takie malutkie produkty, gdzie mogę zabrać ze sobą do małej kosmetyczki - owy róż właśnie taki jest. Ładnie podkreśla kości policzkowe, w zależności jak chcemy je podkreślić czy tak na co dzień delikatnie, czy na wieczór lub imprezę nieco wyraziście - róż na każdą sytuację jest dobry i się sprawdza. Odcień, kolor dla mnie ok! ale to trzeba zobaczyć na żywo, zdjęcia tego do końca nie oddają :( 


Połyskujące, maleńkie drobinki, nie są aż tak widoczne na policzkach, ale sprawiają, że buzia jest ładnie wypoczęta i taka promienna. Na mojej twarzy róż trzyma się cały dzień, nie ściera się, nie rozmazuje, nie znika. Jest niesamowicie wydajny. Nabiera się go szybko i wystarczy przyłożyć i przetrzeć delikatniusio pędzelek do jego powierzchni i już mamy 'nabraną porcję' do aplikacji. Nie jest to róż z typów takich twardych co ciężko się nabierają, wręcz przeciwnie tutaj jego nabieranie miło mnie zaskoczyło. Z początku przez nieuwagę czasem nabrałam zbyt dużo, gdzie te poliki były aż za bardzo różowiutkie :D i musiałam zmywać, ale przy każdym tego typu produkcie wcześniej na próbę w domu robię sobie taki makijaż i na spokojnie testuję co mogę dać więcej, co mniej, aby to miało ręce i nogi :) 


Ja jestem z różu Paese zadowolona i dlatego razem z różem z Lirene używam go na zmianę lub jak tylko mam na niego ochotę, by moje policzki wyglądały kobieco i nadawały całości makijażu taką kropkę nad i. Jaki róż u was obecnie gości?



pozdrawiam,

Donna

10 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś róż paese, ale trwałość była słaba

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie się prezentuje przez ten pyłek :) ja jednak nie używam róży, a bronzery.

    OdpowiedzUsuń
  3. wydaje się ekstra!
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten KOLOR jakoś do końca do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeden odcień z tych róży był niegdyś moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie się prezentuje ;) Ja nie używam różu do policzków ;) U mnie króluje bronzer ;)) Buziak

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...