23 kwi 2012

A było to tak.. czyli wpis o włosach :)

Witam,


Wiem, że lubicie czytać i oglądać historie włosowe, cieszą się one dużą popularnością tutaj. Dają nam motywacje do dbania i pielęgnacji naszych włosów. Postanowiłam, że i ja taką historię napiszę. Nie mam wszystkich zdjęć robionych pod wpis, ale to co udało mi się wyszukać to prezentuje poniżej. Jak to mniej więcej  było...


Stan na 26 sierpień 2012



Stan na 30 maja 2012


Na początek pokaże moje najgorsze zdjęcie włosowe. Był to rok 2008. Włosy były okropne (tak mnie urządził fryzjer wtedy, zamiast bordowych pasemek na czarnych włosach, nie wiem jakim cudem wyszły mi rude :(( do tego ściął dość dużo i w efekcie było to coś takiego). Zdjęcie wtedy było robione z boku i na wietrze ale coś nieco widać.



Lato bodajże tego samego roku, podwijałam włosy a w zasadzie same końcówki na wałkach z gąbki na noc. Fryzura mnie nie cieszyła, z jednej strony się podwijały, z drugiej nie. Denerwowało mnie to bardzo :(


W okresie intensywnych studiów, wyjazdów, stresów - włosy również nie wyglądały najlepiej...
Wtedy jak pamiętam używałam tylko szamponu (nie pamiętam jakich) i odżywki bez spłukiwania zazwyczaj pantene, loreal oraz masek Wax.
Dodam, że nie susze włosów suszarką, nie używam prostownicy. 




Ostatnia wizyta u fryzjera i efekt był taki. Zdjęcie zrobione w dniu wizyty u fryzjera. 




Przyszedł czas na intensywną regenerację. Rok 2009/2010. Zaczęłam stosować suplement diety Capivit Piękne włosy. Jak pamiętam tabletki nie przerwalnie jadłam przez ponad rok. Coś mniej więcej 15 miesięcy.Wtedy też miałam mniej nauki, stresu. Włosy jakby odżyły. Z tego okresu znalazłam tylko zdjęcia biało-czarne. Wyglądało to tak. Włosów było jakby więcej i były grubsze. Stosowałam też wtedy szampon, odżywkę, maskę i serum z Pantene. Różne serie jak pamiętam. Wpadłam wtedy w taki szał na Pantene. Jak pamiętam w Rossmannie ciągle były jakieś przeceny na Pantene, jak kupiło się szampon+odżywkę to dostawało się maskę za free. Była też akcja w realu jak przyniosło się starą odżywkę to firma pantene dawała nową maskę w ramach promocji też za free. 




Koniec kwietnia 2011 podcięcie końcówek (w zasadzie wyrównanie dość spore) i postanowienie - "zapuszczam włosy", dbam więcej, stosuje więcej produktów do włosów, wykluczam silikony, przereklamowane szampony, odżywki itp. Zaczęłam bardziej interesować się pielęgnacją włosów.
Wtedy zamieniłam drogeryjne szampony pantene, na ziołowe z Farmony o których pisałam TU 
Wcześniej kilka lat temu też je stosowałam ale to było sporadycznie. Radical ziołowy plątał mi włosy, dlatego stosuje Herbal Care prawie wszystkie rodzaje, oprócz rumiankowego. 

A tutaj przyszedł czas, że robię systematycznie zdjęcia. Ale nastąpił jakiś kryzys :( Włosy jakby stanęły w miejscu i wolno rosły, albo ja nie widziałam różnicy.



Postanowiłam znów postawić na wspomaganie od środka i 21 listopada 2011 zaczęłam łykać skrzyp polny. Był to mój pierwszy taki suplement ziołowy jak sam skrzyp. Do 31 marca 2012 r. zjadłam 160 tabletek. Wtedy pomimo zimowej pielęgnacji, różnej, zmiennej temperatury włosy się zregenerowały a końcówki (odpukać) nie rozdwajały mi się. Moje włosy wyglądały wtedy tak przed kuracją skrzypową. 




Po kuracji skrzypowej na początku marca mniej więcej włosy wyglądały tak:
nie mam dobrego aparatu, żeby była dobra jakość i ostrość :(


  



Co 2 miesiące lub co 6 tygodni (zależy) farbuje włosy na czarne, ze względu na odrosty jasne na czubku głowy jak i prześwity takie jak na zdjęciu poniżej na całej długości. Chyba szybko farba się zmywa. 
Tutaj widać, jak liche i rzadkie mam końcówki :( włosy mam delikatne i cienkie. Przy wcieraniu olejku rycynowego i odżywek b/s końcówki w ostatnim czasie nie rozdwajają się, ale jak widać końce wyglądają na słabe. 



Ponieważ sama robię sobie zdjęcia, nie jestem w stanie ułożyć sobie i dobrze rozczesać na dole, żeby to "jakoś w miarę" wyglądało dobrze. Dlatego jest jak jest :) 

Dojście do tego efektu (zdjęcie poniżej) było "spowodowane" m.in takimi produktami o których pisałam TU (oczywiście jest to garstka produktów, ponieważ wcześniej nie prowadziłam bloga i nie robiłam zdjęć produktom, które wtedy stosowałam) Dużo dała mi wcierka Jantar i Olej rycynowy oraz masaże głowy. 


12 kwiecień 2012 to zdjęcie poniżej, podcięcie ok. 3 cm i zapuszczanie dalej :) znów robiłam sama zdjęcie zaraz po umyciu i wyszło jakby włosy były nierówne. Nie wiem co mam robić, żeby końce włosów się dobrze wzmocniły i nie robiły tego wrażenia, że jest ich mało. Nie chce też dużo ich ucinać. 


Naprawdę zachęcam wszystkich do pielęgnacji i dbania o włosy, bo naprawdę widać różnice. Jeśli będziemy systematyczne w tym co robimy, efekty też będą. Tylko potrzeba czasu. Ja jestem dopiero na początku tej drogi co inne blogerki - włosomaniaczki, zazdroszczę co poniektórym ale wiem, że jak dam z siebie wszystko i będę delikatna i wytrwała w pielęgnacji włosów to za 2,3 lata też osiągnę taki wynik :) 


Mam już kilka nowych nabytków do pielęgnacji włosów, ale to dopiero pokaże jak pokończę stare opakowania, m.in olejek alterra o którym tak często piszecie i zachwalacie. Użyłam 2 razy i coś włosięta moje przyklapnięte się stały... zobaczymy dalej co z tego wyniknie :) Muszę też trenować swoją silną wole i nie zaczynać nowego opakowania jak starego nie skończyłam. 
Przepraszam za jakość zdjęć, następnym razem poproszę już kogoś o zrobienie i zaczesanie z tył ;)

Jeżeli wpis zainteresował to będę co jakiś czas kontynuować moją historię włosową :)


Drugi wpis o włosach i ciąg dalszy mojej pielęgnacji:
TUTAJ



pozdrawiam,

Donna



39 komentarzy:

  1. hmm długa ich historia ale powiem Ci, że gdybys je podcięła z 10 cm to wydawałyby sie zdrowsze... tyle trzeba bo widac, że po środku czy ciut po lewej masz jakby... "dziurę" ;/ za mocno chyba wystrzępione...
    ja mam tez slabe włosy i nie chciałam ich nawet tknąc ale kolezanka namowiła mnie na podcięcie koncowek i od razu wyglądają na zdrowsze ;) i tez łykam su[plement...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one właśnie tak rosną, że jak są wyrównane to po jakimś czasie jedna strona słabnie a druga jest mocniejsza.. to zdjęcie z 'dziurą' było przed podcięciem, zobaczę albo się teraz zabiorą albo je skrócę

      Usuń
    2. Na razie nie skracaj :) spróbuj wcierać w same końcówki olejek,albo to masełko o którym pisałaś ostatnio :)zwróć też uwagę jak śpisz,mi się takie końcówki zrobiły kiedy zmieniłam pościel na jakąś taką sztuczną :)sama bym na to nie wpadła,to była trafna diagnoza mojej fryzjerki :)

      Usuń
  2. Wow zmiana niesamowita...piękne masz włoski teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę bardziej zająć się końcówkami, które w gruncie rzeczy nie są rozdwojone ale są cienkie
      dziękuje :)

      Usuń
  3. Włosy są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, ja bym podcięła kilka cm końcówek żeby pozbyć się mysich ogonków, wiem, że nie chcesz, ale pamiętaj, że to też rodzaj pielęgnacji:) i zaczęła zabezpieczać je nieco silikonami, bo mimo, że nie stosujesz silikonów warto wiedzieć, że silikony nie są całkowitym złem i warto spróbować ich na końcówki.

    ODP: właściwie to nie udało mi się do tej pory w żaden sposób zagęścić włosów, efekt na zdjęciu to prawdopodobnie efekt ich ułożenia. Ewentualnie lekkie zagęszczenie może być rezultatem kilkuletniej walki z wypadającymi włosami. Od maja zaczynam kurację sokami: jabłko + pietruszka podobno daje fajne rezultaty, więc zapraszam do śledzenia bloga, na pewno będą relacje:)

    Jeśli chodzi o końcówki to najczęściej nakładam olejek alterry i na to jedwab silikonowy CHI, teraz kupiłam krem do rąk z Biedronki i też będę próbować aplikować go na końcówki bo ma bardzo fajny skład.

    Dziękuje za dodanie do obserwowanych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za odwiedziny i za tak obszerną odp. :)
      Kuracje u Ciebie z chęcią zobaczę i będę śledzić efekty. Olejek alterra właśnie zakupiłam niedawno.

      Usuń
    2. też byłabym za pocięciem, od razu by lepiej wyglądały ;)

      Usuń
    3. na kolejne podcięcie muszę poczekać jak zobaczę się z siostrą, ona mi zawsze podcina...
      do fryzjera nie pójdę, nie ma takiej opcji ;p
      póki co teraz końcówką poświęcam sporo uwagi :)

      Usuń
  5. Napewno napisze recenzję, a powiedz mi jak używałaś tego serum z radicala? Na same końce? Zmywałaś go czy zostawiałas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odp. u Ciebie pod wpisem - nie zmywałam go

      Usuń
  6. Droga, Donno, ceny i pojemności były pod zdjęciami w poście :-) Alę napisze jeszcze raz: każdy produkt 199,99zł w sklepie kerashop.pl
    Pozdrawiam i obserwuję :-) Fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ups nie zauważyłam - dziękuje za odp. cena zdecydowanie dla mnie wysoka ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. a wiesz ja uywałam od wielu "opakowań" sztyftu Dove i teraz byłam u mamy i podkradłam jej nivea :P i różnica jest kolosalna! nivea czuję cały dzień a po Dove już po jakims czasie potrafił pojawić się niemiły "zapaszek" :P myslę wie c, ze warto..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak ja.. zawsze u mnie dove gościł, nivea sztyft też ale spray nie... jeszcze nie ;)

      Usuń
  9. Jak ja zazdroszcze Ci ze masz dlugie wlosy ! Ja swoje zapuszczam od paru lat, a są tak łamliwe i siegaja tylko do ramion ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a stosujesz jakieś preparaty na wzmocnienie?

      Usuń
  10. ja jednak na Twoim miejscu podcięłabym te końcówki. Włosy wyglądałyby moim zdaniem o niebo lepiej, zdrowiej.

    Obserwuję i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widac roznice! piekny kolor na ostatnich zdj, lubie ciemne wloski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie widać różnicę ;D jak tak szukałam i patrzyłam na zdjęcia sprzed kilku lat a teraz to wow :)

      Usuń
  12. bardzo ladnie teraz wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz piękne długie włosy,ja chcęęę takie:D
    Dziękuję że dodałaś mnie do obserwacji,ja również dodaję świetny blog!!! będę zaglądać regularnie mam nadzieję że ty również:)**

    OdpowiedzUsuń
  14. Teraz włosy wyglądają świetnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz bardzo ładne włosy teraz. :) Oczywiście, za rok, dwa, będą całkowicie nieziemskie! :) Tylko trzeba dużo wytrwałości... Mogę Ci polecić do włosów olej Dabur Vatika lub Dabur Amla - 2-3 razy w tygodniu nakładaj go na włosy na całą noc (na całe lub na końcówki). Rano zmywaj szamponem. Po kilku miesiącach zobaczysz wielką różnicę. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A, no i nie stosuję żadnych suplementów... Jeszcze. :) Na razie piję od czasu do czasu tylko herbatkę pokrzywową. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również zakupiłam pokrzywę :)

      Usuń
  17. ładne włoski, ale te końcówki, to rzeczywiście słabiutkie. Wytrwałości życzę :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Na same końcówki daj jedwab, do woreczka włóż i suszarką podziałaj :) i tak przez chwilkę, mi to pomagało, gdy nie chciałam końcówek podciąć. teraz sama ścinam aby je odświeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana, masz naprawdę coraz lepsze włoski, powiem Ci że mam ten sam problem z końcówkami, najchętniej napisalabym Ci "zetnij końcówki do tej długości od której są takie cieniutkie i połamane" ale sama musiałabym zrobić to samo ale nieeeee :D szkoda włosów strasznie jak tak wolno rosną (jak np. mi) mi w ogóle dopiero zaczęły rosnąć bo zawsze były takie same. Jednak odpowiednia pielęgnacja dużo daje, powodzenia jak najbardziej i wytrwałości :)!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie cieniuj włosków, bo na dole wyglądają jak ogonki. Masz cienkie włosy, ale gęste i bardzo zadbane. Różnica jest olbrzymia. Zetnij je na półokrag, będą się pięknie układać :)

    Natomiast zastanawiam się, czy Ty przypadkiem nie masz lekkich fal? Pozwól im na to, nabiorą wigoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam fal, same mi się nigdy nie kręcą, jedynie wtedy gdy założę wałki z gąbki ;)

      Usuń
  21. A włosy masz lśniące,zadbane,fajniutkie

    +obserwuje

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy napisany komentarz :)
Osobiście usuwam wszelaki spam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...