3 cze 2016

Projekt denko cz. 37.

Witam,


Zawsze sobie myślę, czy moje kolejne denko będzie na tyle sobie duże, by je robić? A jednak zawsze coś się kończy, więc na bieżąco kolejny projekt denko musi być. Nie rozpisuję się dużo, tylko pokazuję.



1 i 2 Syoss Renew 7 Complete Repair 01 vs Schauma Fresh it Up! szampony zużyli domownicy. Lepiej ocenili Syoss, schauma spowodowała łupież, wypadanie włosów. Recenzja

3. Balea - limitowana edycja jabłkowa z melisą - jako standardowy żelek pod prysznic robił to co miał robić. Ładne opakowanie, świeży zapach. Chcę poznać inne wersje zapachowe tych żelków. Recenzja

4. Kativa Colageno odżywka do włosów z kolagenem - nie powodowała elektryzowania się. Recenzja

5. Płyn micelarny o działaniu antybakteryjnym Anti Acne od Under 20 - lubię tą markę zazwyczaj u mnie się produkty sprawdzają, choć ten płyn nie zmywał dokładnie za pierwszym razem. Recenzja

6. White Flower, sól do kąpieli z Morza Martwego - to moje drugie opakowanie i myślę, że nie ostatnie.

7. Peeling do ciała SPA sorbet gruszkowy odmładzający Perfecta - gdyby nie ta parafina to peeling byłby spoko, ja jednak nie przekonam się do parafiny w peelingach. Recenzja

8. Maska z olejem arganowym Loton - obciążała włosy, ale zapach maski mi się podobał. Recenzja

9. Lirene City Protect pierwszy przeciwzmarszczkowy krem nawilżający na noc 25+ Dobry krem na noc, ładnie nawilżał i odżywiał skórę. Lubiłam go używać. Recenzja

10. Nawilżający krem przeciw niedoskonałościom z efektem matującym Kolastyna Young - raczej po niego już więcej się nie skuszę.  Recenzja

11. Żel do mycia twarzy zamiast mydła Cool ON od Lirene. Recenzja

12. Podkład Dax Cosmetics Cashmere 12 make up - długotrwały podkład kryjący beżowy 03 - odcień zdecydowanie za ciemny, dlatego też ktoś inny go zużył.

13. Mydełko dove i mydełko z energetyzującą miętą i maliną Oriflame - lepsze oczywiście Dove tu nie muszę je opisywać, bo to ulubieniec, więc ma zawsze superlatywy. 

14. Coconut Miracle masło do ciała z olejkiem kokosowym i olejkiem jojoba Efektima - skończyłam je migusiem, czyli było bardzo dobre. Recenzja 

15. Maska kolagenowa z kawiorem i witaminami od Elogie oraz waciki Isana.

16. Kostka szamponowa robiona ręcznie - nie wiem z jakich składników była zrobiona, ale pieni się i oczyszcza włosy średnio dobrze. Nie miej jednak moje włosy świeżość mają tylko przez jeden/pół dnia od umycia ową kostką. Ładny zapach. Opakowanie dałam już do denka, a szampon cały czas powoli zużywam. Nie wiem, czy nie przeznaczę go do mycia rąk, bo świeżość włosów po nim mało mnie zadowala. 


Zrobiłam porządek w pustych opakowaniach, a już kolejne robią się puste, więc do następnego projektu :)))



pozdrawiam,

Donna

1 cze 2016

Pielęgnujący płyn micelarny Nivea - cera normalna i mieszana.

Witam,


Płyny micelarne zużywam na bieżąco. Mam kilka ulubionych i sprawdzonych, ale chętnie poznaję coś nowego, bo lubię poznawać nowości, a nóż znów poznam coś co zaliczę do kolejnego ulubieńca? ;)  Pielęgnujący płyn micelarny Nivea - cera normalna i mieszana - to ostatni płyn micelarny jaki poznałam - jak się spisuje? Zapraszam na moją opinię. 


Opis:
Formuła 3w1 do twarzy, oczu i ust z witaminą E:
- usuwa makijaż i skutecznie oczyszcza skórę,
- łagodnie usuwa makijaż oczu i pielęgnuje rzęsy,
- nawilża i pozwala skórze oddychać

"Po użyciu skóra jest oczyszczona, odświeżona i wygląda pięknie. Zawarte w płynie micelarnym cząsteczki zwane micelami działają jak magnes, usuwając makijaż i zanieczyszczenia. Dzięki temu płyn skutecznie i łagodnie oczyszcza skórę bez konieczności pocierania"
Przebadany dermatologicznie i okulistycznie.


Moja opinia:
Jasna, przezroczysta i klasyczna butelka, ze standardowym logo firmy Nivea :) Opakowanie sprawdziło się, bo widać na bieżąco ile płynu ubywa, a po drugie wygodna aplikacja, bo otwieranie/zamykanie na zatrzask typu 'klik'. Co do działania to płyn u mnie dobrze zmywa makijaż. Zawsze na pierwszym miejscu przy płynie micelarnym stawiam na dobre oczyszczenie oka z maskary. W tym przypadku jestem miło zaskoczona, bo płyn u mnie rewelacyjnie sobie z tym radzi. Nic nie piecze, nie podrażnia. Co prawda zużywam więcej wacików do przemywania, bo nie przecieram oka zbyt mocno, by za pierwszym razem wszystko zebrać itp, ale delikatnie przykładam nasączony wacik do oka i chwilę czekam, aż wszystko ładnie się rozpuści, by wytrzeć i zebrać resztki tuszu. 


Kiedy przestałam nosić okulary to częściej sięgam po tusz - dlatego też bardzo ważny dla mnie jest dobry wybór płynów do zmywania oczu. Owy pielęgnujący płyn micelarny z witaminą E dobrze oczyszcza, zmywa też podkład czy pomadkę. Do mojej tłusto-mieszanej skóry się sprawdził. Nie wysusza mojej skóry, nie powoduje też żadnych zaczerwienień. Przygotowuje za to do dalszych etapów pielęgnacyjnych. 


Czy u Was też dobrze się sprawdził ten płyn micelarny z Nivea do skóry normalnej i mieszanej? 
A może macie swojego ulubieńca?




pozdrawiam,

Donna

Tisane balsamik do ust dla dzieci.

Witam,


Niezależenie od wieku, każdy z Nas jest dzieckiem dla swoich rodziców :) Żałuję trochę, że za moich czasów, za czasów mojego dzieciństwa nie było tak dużo różnorodnych kosmetyków dla dzieci. Teraz wybór jest tak ogromny, że dzieciaki mogę chętnie sięgać po kosmetyki dla nich przeznaczone (o ile tylko chcą i rodzice na to pozwolą) Kolorowe opakowania, zachęcają do kupna. Tisane balsamik do ust dla dzieci to bezpieczny produkt jaki można stosować u najmłodszych.  


Opis:
"Kompozycja zawiera: ekstrakt z rumianku, miód, prowitaminę B5, witaminę E, olejek ze słodkich migdałów, olejek rycynowy, masło kakaowe, wosk pszczeli, lanolinę. Naturalna kompozycja składników nawilża, wygładza i odżywia skórę. Chroni przed niekorzystnym wpływem mrozu, wiatru, deszczu i słońca. Doskonale radzi sobie ze spierzchniętymi, obtartymi i obgryzionymi ustami. Przeciwdziała stanom zapalnym i przyspiesza regenerację naskórka"

Przeznaczenie
Produkt przeznaczony dla dzieci powyżej 1 roku życia.
Produkt przeznaczony do pielęgnacji ust.

Składniki:
prunus amygdalus dulcis oil, lanolin, theobroma cacao seed butter, cera alba, ricinus communis seed oil, mel, chamomilla recutita flower extract, glycerin, glyceryl stearate, tocopheryl actate, panthenol, potassium sorbate.

Opinia:
"Balsamik mieści się w małym wygodnym pojemniczku. W środku jest zabezpieczające sreberko, ale aplikacja należy do nakładania palcami. Mało to higieniczne. Na ustach dobrze się rozprowadza. Nawilża je i chroni przed słońcem i wiatrem. Usta maluszka nie pękają na spacerach na świeżym powietrzu, a są dobrze pielęgnowane. Nie tylko dzieci ale i rodzice mogą stosować ten preparat, jest delikatny, naturalny, bez parabenów i innych szkodliwych substancji"


Recenzja *jak i zdjęcia* jest gościnna z czego się bardzo cieszę, a produkt otrzymałam na jednym ze spotkań blogerek, w którym miałam okazję uczestniczyć. 


Znacie ten balsamik? Lubicie czasem same stosować kosmetyki dla dzieciaków? 



pozdrawiam,

Donna


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...