3 kwi 2020

Znalazłam najlepsze damskie rajstopy od Conte elegant.

Witam,



Lubicie chodzić w rajstopach? Ja lubię, bo w przeszłości pracując po różnych branżach i pracach biurowych, strój wymagał ode mnie elegancji. Aktualnie - zdecydowanie wolę wybierać spodnie, bo są wygodniejsze, aczkolwiek sami przyznajcie, że kobiece nogi w rajstopach wyglądają bardzo atrakcyjnie. Do tej pory miałam i poznałam już wiele damskich rajstop, nie zwracałam specjalnie na nie uwagi, bo przeważnie wybierałam 'te tańsze', z racji, że bałam się, że pójdzie mi w nich szybko oczko, a wydając sporo na rajstopy, byłoby mi szkoda mieć je tylko na jeden raz. Oczywiście jeśli chodzi o jakieś większe uroczystości, czy imprezy rodzinne tu mogę zaszaleć i wydać na nie więcej, ale jeśli chodzi o codzienność wolę już coś tańszego. I takie rajstopy poznałam od marki Conte elegant: dokładnie dwie pary rajstop, skarpetki i podkolanówki - bo taki zestaw otrzymałam na świątecznym spotkaniu blogerek.


W okresie takim ja teraz - trochę wiosny, trochę jeszcze może nie zimy, a takiego chłodniejszego okresu, najczęściej pod spodnie wybieram standardowe bawełniane skarpetki, lub jak mam jakieś wyjście do kogoś to wybieram np. cieliste podkolanówki lub cieliste skarpetki. Te co ja mam, są to podkolanówki damskie TENSION 40 (2 pary), r. 23-25, kolor bronz. No wiadomo, że do krótkiej spódniczki podkolanówki nie będą pasować, już prędzej do długiej spódnicy, czy sukienki. Nigdy też np. nie zakładam gołej stopy do butów, czy w lecie do balerinek (w lecie używam stópek), ale na przejściowy sezon jak jest teraz, raz na jakiś czas, podkolanówki też nie są takie złe, tym bardziej, że poranki bywają jeszcze bardzo chłodne. 


Prezentując poniżej, mam je pod same kolana. U góry są uciskowe, przez co podkolanówka nie spada i nie skręca się w dół. Kolor cielisty, naturalny.


Jeśli chodzi o rajstopy to jedne to są: 

Rajstopy damskie NUANCE 20, grafit. Rajstopy wykonane z Lycry w podwójnym oplocie, która nadaje im jedwabistości i sprawa, że są trwalsze, posiadają zwartą górną część i wzmocnione palce.

A drugie rajstopy damskie ACTIVE SOFT 20, nero. Rajstopy modelujące z równomiernie rozłożonym uciskiem na całej długości nogi, stymulują cyrkulację krwi, redukują zmęczenie i obrzęk nóg , działają przeciwżylakowo, idealne dla skóry wrażliwej, z mikrokapsułkami witaminy E, która odżywia komórki tlenem i opóźnia proces starzenia się skóry.


Obie pary polubiłam, a poniżej prezentuję Rajstopy damskie NUANCE 20. Ładnie przylegają do skóry. Po kilkukrotnych użyciach, trzymają się nadal idealnie, bez żadnego puszczonego oczka. Są mocne i wytrwałe - a ja czasem naciągam je do góry, bo nosząc rozmiar 2, czyli stosunkowo jest to mały rozmiar, ale ze względu na nieco szersze biodra, muszę je właśnie w tym miejscu nieco tak rozciągnąć, by je w ogóle wcisnąć na siebie. Plusem tych obu rajstop jest także to, że nie uciskają mnie w pasie. Oj, nieraz męczyłam się przy innych rajstopach nawet cały dzień, bo czułam ten dyskomfort ucisku na brzuchu i jedynym marzeniem, było tylko to, żeby szybko ściągnąć rajstopy. Tu przy tych prawie nie czuję, że je mam na sobie - serio :) i nie pisze to, dlatego, że mam coś pochwalić - po prostu tak czuję i piszę szczerze. Szczerze napiszę też, że przeważnie wybieram rajstopy cieliste. Mam jedne czarne, ale one są z tych rajstop ozdobnych, co na nogach przedstawiają zakolanówki. Tu ubierając jedne w kolorze grafitowym, drugie nero, czyli czarne - czułam się bardzo dobrze i podobały mi się. Oceniam je, że są bardzo eleganckie i atrakcyjnie wyglądają na nogach.



A, czy Wy lubicie chodzić w rajstopach?
Jesteście z tych osób, co rajstopy mają na jeden raz, bo szybko łapiecie oczka, czy udaje Wam się je mieć na kilka stylizacji? :)



pozdrawiam,
Donna 

2 kwi 2020

Nie ulegaj panice! Już dziś zacznij wdrażać właściwą profilaktykę!

Witam,


Kochani, zapraszam Was dziś na gościnny wpis - informację prasową:


Nie ulegaj panice! Już dziś zacznij wdrażać właściwą profilaktykę! 
Nieustannie słyszysz w mediach o kolejnym zarażeniu koronawirusem, niepokojące dane, liczne statystyki, newsy o krajach, w których pojawiła się epidemia. Wdrażasz działania prewencyjne: kupiłaś maseczkę ochronną na twarz, masz pokaźny zapas leków i żywności, unikasz wyjść ze znajomymi. Spokojnie, nie panikuj! Już dziś postaw na właściwą profilaktykę i higienę!


Eksperci od zawsze podkreślają, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Jak to wygląda w praktyce? Niestety, niemal każdy z nas przynajmniej raz w roku zapada na infekcje. Dlatego teraz, gdy na całym świecie panuje epidemia, czas najwyższy wdrożyć profilaktykę. Specjaliści, potwierdzają, że impulsem dla naszego układu odpornościowego będzie uderzeniowa dawki Witaminy C, a także podstawowa higiena rąk! 

Nie bądź zagrożeniem dla siebie i innych!

Zasada numer 1 brzmi – myj dokładnie ręce! Zwłaszcza, gdy przebywałaś w miejscach publicznych, przed posiłkiem lub po kontakcie z osobą chorą. Brudnymi rękoma nie dotykaj oczu i nosa, gdyż są to naturalne „bramy” wnikania wirusów. Co więcej, zarazić możemy się nie tylko bezpośrednio, ale i pośrednio dotykając przedmiotów takich jak: długopisów, szklanek, klamek, telefonu, klawiatury, pieniędzy – na których znajduje się wirus. Może on tam przebywać, nawet do kilku dni! 

Kiedy kichasz, kichaj…w łokieć! Ta część ciała nie tylko doskonale osłoni Twój nos i buzie, ale również nie przyczynisz się do roznoszenia zarazków. Pamiętaj, do zarażenia naszego organizmu dochodzi bezpośrednio drogą kropelkową. Dlatego kiedy kaszlesz, lub, gdy w twoim otoczeniu jest taka osoba zachowaj „zdrowy” dystans – nawet na 4 metry! Największe ryzyko przeniesienia choroby to czas pierwszych jej symptomów, czyli 2-3 dni po zarażeniu.

Wzmocnij układ odpornościowy i stań do walki z wirusem! 

Zarażenie wirusem uaktywnia nasz układ immunologiczny. Do walki stają białe ciałka krwi –limfocyty. Dzięki produkowanym przez siebie przeciwciałom, unieszkodliwiają chorobotwórcze drobnoustroje. Jeśli limfocytów jest za mało, przegrywają. Zarazki mnożą się, co objawia się kaszlem, katarem, podwyższoną temperaturą ciała. 

Przeziębienia można uniknąć bezpośrednio wpływając na wzmocnienie układu odpornościowego poprzez przyjmowanie codziennie - w okresie wzmożonej zachorowalności - uderzeniowej dawki witaminy C (nawet 1000 mg)! Najlepiej zażywać dwie kapsułki po 500 mg, rano i wieczorem. Co ważne, witamina C działa niczym bariera przeciwwirusowa: zapewnia szczelność błon śluzowych i drobnych naczyń krwionośnych, przez które najczęściej wnikają do organizmu wirusy przeziębienia i grypy. Kwas askorbinowy wzmaga też aktywności komórek układu odpornościowego – krwinek białych. Pobudza ich migrację w miejsce reakcji zapalnej. Skraca czas trwania infekcji lub zakażenia. Redukuje także produkcję hormonów stresu, które mają bezpośredni wpływ na obniżenie odporności. Pamiętajmy więc o jej suplementacji zwłaszcza teraz!

Buforowana witamina C – postaw na jakość! 

Na rynku dostępnych jest wiele preparatów, w których głównym składnikiem jest witamina C? Jak wybrać ten najlepszy? Jak podkreślają eksperci warto postawić na formę buforowaną witaminy C, posiadającą mniej kwasowy odczyn. Taką postać gwarantuje suplement diety mAG Witamina C nowej generacji. Dzięki buforowaniu askorbinianem sodu nie podrażnia żołądka oraz nie wpływa negatywnie na pracę nerek. Co więcej kapsułka z pullulanu jest w 100% roślinna, organiczna, wegańska i jest prebiotykiem. Jest to też jedyna na rynku witamina C bez stearynianu magnezu, który powszechnie stosowany w większości suplementów diety, gromadzi się na ściankach jelit, przez co blokuje wchłanianie substancji odżywczych. 



pozdrawiam,
Donna 

1 kwi 2020

Projekt denko cz. 80.

Witam,



Nowy miesiąc i nowy projekt denko. Z jednej strony, bardzo szybko to przeleciało licząc od ostatniego projektu, a z drugiej strony akcja zostań w domu jakoś mi się zaczyna dłużyć i marzec niesamowicie mi się dłużył właśnie pod tym względem. Z racji, że lubię mieć porządek przygotowałam więc, kolejne denko, żeby pozbyć się szybko tych pustych opakowań. Lubię takie podsumowania, więc to co miałam w pustej torebce prezentuję Wam dzisiaj. W między czasie, kiedy miałam już gotowe zdjęcie do wpisu - znalazłam też kilka już pustych opakowań w łazience na dnie, więc tamte produkty już poczekają do następnego projektu. Tymczasem co zużyłam? Dużo pielęgnacji - jak zawsze. Ulubieńcy to mleczka do ciała Dove i wcierka/odżywka do włosów Jantar Farmona!


1. L’biotica Biovax Falling Hair maseczka wzmacniająca przeciw wypadaniu włosów - o maseczce planuję osobny wpis, bo mam już przygotowane zdjęcia, dlatego w najbliższych dniach będzie o niej coś więcej. Jak dla mnie i dla moich włosów była w porządku. 

2. Żel z ochroną przeciwzapachową Simply Delicate z bawełnianą bryzą Avon - bardzo delikatny płyn do mycia i odświeżania miejsc intymnych, z początku zrobił na mnie dobre wrażenie, lubiłam go i używałam dwa razy dziennie, czasami raz, ale już tak przy końcówce jego stosowania odczuwałam jakieś dziwne pieczenia, nie wiem czym to było spowodowane, czy tą jego delikatnością, czy też nie, ale stwierdziłam, że potrzebuje czegoś bardziej konkretniejszego, tą wersję polecam dla młodszych kobiet/nastolatek. 

3. Black & white invisible silky smooth antyperspirant spray Nivea - lubiłam za zapach, nie zawierał alkoholu, ma swoje plusy, minusy też, ale do niego już nie wrócę Recenzja

4. Naturia płyn do kąpieli Joanna kozie mleko - bardzo dobry płyn do kąpieli, ładnie tak mlecznie pachniał, nie wysuszał skóry, był bardzo wydajny. Chcę poznać inne wersje zapachowe. 

5. Dwa produkty Balea - żel pod prysznic i kulka pod pachy - produkty tanie, a dobre. Może do tych wersji już nie wrócę, ale chcę poznać coś innego z tej marki. 

6. Produkty z Dove - żel pod prysznic, dwa balsamy/mleczka do ciała oraz mydełko - te produkty też często się u mnie pojawiają w pielęgnacji, lubię je za piękne zapachy, nawilżenie skóry i to, że dobrze pielęgnują skórę, która wygląda na zadbaną i zdrową. 

7. Kawowy peeling do ciała Alterra z Rossmanna - przepiękny kawowy zapach, od razu pobudzał mnie i mój nos, aromatyczną kawą. Może nie drapał tak mocno jak lubię, ale zapach wygrywa. Mam na niego jeszcze ochotę, więc przy najbliższej okazji ponownie go kupię. 

8. Wcierka/odżywka Jantar Farmona - kolejne jej zużyte opakowanie, dla mnie ta wcierka to nr. 1 używam i będę używać - cenowo ją różnie spotykam, więc jak jest gdzieś na promocji lubię zrobić sobie jej mały zapas. 

9. Patyczki higieniczne - tu nie mam nic do zarzucenia, duże i praktyczne opakowanie 200 sztuk 

10. Czarny reduktor zmarszczek z węglem bambusowym - japońska kuracja Yoskine - fajnie było ten krem poznać, ale do niego już nie wrócę, chyba wolę konsystencje białe do nawilżania, niż takie ciemne. Z czarnych produktów lubię natomiast maseczki/pasty oczyszczające czy to do buzi, czy pasty do zębów Recenzja

11. Kremy do rąk - najbardziej lubiłam ten z Eveline Regenerujący krem do rąk I Love Vegan Food awokado i hibiskus - dobrze nawilżał, nie był tłusty, szybko się wchłaniał, polubiłam go bardzo i chętnie do niego jeszcze powrócę jak i chcę poznać inne jego wersje. Recenzja

12. Maseczki/opakowanie po płatkach kosmetycznych



pozdrawiam,
Donna 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...