27 cze 2015

Perfect Beach Day piankowe mydełko Bath & Body Works.

Witam,


Nadeszło wyczekiwane lato i wakacje. Pora więc na wakacyjne  piankowe mydełko Perfect Beach Day od Bath & Body Works. Chciałam go sobie zatrzymać na zimową porę, by móc przenieść się w letni moment, gdy będzie sypał śnieg, ale nie - nie wytrzymałam :D Jak nadeszło lato to musi być plażowo i słonecznie :P



Moja opinia:
 Zapach owego mydełka bardzo przypomina mi elegancki salon kosmetyczny czy też jasne, ekskluzywne pomieszczenie z dodatkami do domu typu podusie, poduszki, poduchy :) pachnące beztroską, czymś bardzo świeżym i zarazem otulającym swą delikatnością. Przypomina mi również coś takiego cukierkowego, owocowo-tropikalnego i landrynkowego z dzieciństwa. Jednym słowem zapach ten kojarzy mi się z kilkoma rzeczami bądź sytuacjami. Nie umiem określić go jako coś jednego. To trzeba poczuć :D Ale na pewno jest to zapach świeży, lekki i wakacyjny.
Jeśli ktoś nie zna mydełek z B&BW to napisze, że po naciśnięciu pompki wydostaje się mydełko w formie pianki nie płynu. Fajnie zaskakuje to gości, którzy mnie odwiedzają i nie znają tych mydełek.


Piankowe mydełko dobrze oczyszcza dłonie, daje uczucie lekkości i sprawia że ręce ładnie pachną. Nie zauważyłam, by wysuszało skórę, choć niektórzy twierdzą, że piankowe mydełka to robią. Mydełko jest bardzo wydajne, ma 259ml (ostatnio używałam innej wersji i wystarczyło na 3 miesiące, gdzie mydełka używali też inni domownicy), a jego higieniczna aplikacja przez pompkę jest bardzo wygodna. 


Opis z opakowania i skład:

Lubicie piankowe mydełka?
Jakie jest Wasze ulubione? :)



pozdrawiam,

Donna

26 cze 2015

Czas na książkę!

Witam,


Trochę zaniedbałam czytanie i przyznam się, że w tym roku niewiele książek przeczytałam. Wakacje to dobry czas na nadgonienie zaległości i  przeczytanie czegoś dobrego :)


Do czytania zainspirowały mnie dwie książki, które niedawno dostałam od Lirene, więc je na pewno przeczytam. Do tego dorzucę też inne pozycje, które zalegają u mnie jeszcze nie przeczytane, więc w kolejce trochę mam do przeczytania. Mam nadzieję, że w te wakacje nadrobię czytanie :)





A to już książki, którą jedną zakupiłam, a drugą dostałam.
Lubię takie klimaty, jeśli chodzi o taką tematykę.







A jak u Was z czytaniem?
Kiepsko tak jak i u mnie? przyznać się :D




pozdrawiam,

Donna

25 cze 2015

Polinezyjska sól do kąpieli z jodem BingoSpa.

Witam,


Kolejny produkt z Bingo Spa, który wybrałam do testów to Polinezyjska sól do kąpieli z jodem. Wybór trafiony i sól bardzo przypadła mi do gustu. Myślę, że jeszcze do niej kiedyś powrócę. Jak się spisała? Zapraszam na recenzję :)


Opis:
"Łatwo rozpuszczalna, jodowana sól do kąpieli BingoSpa utuli Cię zmysłowym zapachem, a muślinowa piana subtelnie pieści Twoją skórę, która staje się jedwabiście gładka, miękka i powabna.
Sól BingoSpa jest bogatym źródłem mikroelementów niezbędnych do prawidłowego i zdrowego funkcjonowania organizmu ludzkiego. Zawiera łatwo przyswajalne: magnez, żelazo, cynk, miedź, wapń, potas. Daje obfitą pianę i rześki, grejprutowy zapach. Zawarty w soli jod oraz mikro- i makroelementy powodują, że kąpiel BingoSpa wyjątkowo odświeża i relaksuje"


Odżywcze owoce Noni są bogatym źródłem przeciwutleniaczy, które przeciwdziałają wolnorodnikowym uszkodzeniom komórek, powodowanym przez promieniowanie UV oraz czynniki środowiskowe.


Owoce Noni zawierają również kwas linolowy CLA, który działa odżywczo na skórę, a w połączeniu z innymi substancjami aktywnymi owoców Noni - węglowodanami, aminokwasami,witaminami - działa ochronnie i ujędrniająco na zewnętrzną warstwę naskórka (stratum corneum)


Moja opinia:
Po otworzeniu pojemniczka, pierwsze czym się zasugerowałam do pierwszy testów był zapach, który wywarł na mnie pozytywne wrażenie. Sól bardzo ładnie pachnie i przypomina zdecydowanie coś męskiego i takiego świeżego. W czasie kąpieli zapach już słabnie, ale przyjemna lekka woń unosi się w łazience. Sama sól jest bardzo drobniutka, co też jej rozpuszczanie w wodzie szybko znika. Woda robi się jasno zielona lub kolor jest uzależniony ile soli wsypiemy. Do tego pierwszy raz się spotkałam, ale owa sól daje nam niesamowitą pianę :) tej piany jest naprawdę dużo. Jest delikatna i puszysta. Jej minusem jest, że po kilkunastu minutach słabnie, ale na początku kąpieli jest jej naprawdę sporo. Po kilkukrotnych kąpielach i po wsypywaniu tak mniej więcej 2 lub 1,5 zakrętki niewiele ubyło soli z pojemnika. Mogę śmiało napisać, że sól jest wydajna i starczy mi jeszcze na kilkakrotne umilanie kąpieli. Po kąpieli czuję się zrelaksowana, nie odczuwam wysuszonej skóry, ale balsam nawilżający oczywiście, że jest wpisany w dalszy etap pielęgnacji. 

Sól do kupienia -> tutaj





pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...