25 lis 2014

Sweet apple.

Witam,


Dość długa przerwa była u mnie w pisaniu o woskach YC,  wypalałam moje zaczęte zapachy, a w czasie letnim paliłam, ale mniej niż w okresie jesienno-zimowym. Zatem powracam do moich ulubionych jesiennych wieczorów, gdy ten czas umilają mi pachnące zapachy. Sweet apple znacie?


Opis:
Wosk z owocowej linii zapachowej Yankee Candle z serii Classic. 
Wyczuwalne aromaty: soczyste jabłko.

***

"Wakacje pod gruszą nie muszą być nudne! Wprost przeciwnie, bo – jeśli tylko damy się uwieść sielskim przyjemnościom – odkryjemy w nich masę fantastycznych atrakcji, które (być może) przegonią w rankingu urlopy spędzane pod egzotycznymi palmami. O tym, że sielski wypoczynek ma w sobie „to coś” przekonują nas zapachowi czarodzieje z Yankee Candle, którzy specjalnie na zbliżający się sezon letni przygotowali niesamowicie owocową i bardzo „naszą” pokusę. W wosku Sweet Apple znajdziemy całą słodycz anielskiego sadu. Sok wyciśnięty z dojrzałych, własnoręcznie zerwanych z drzewa jabłek nie ma sobie równych. Jego smak orzeźwia i przywodzi na myśl wakacyjne wspomnienia, a uroczy, zamknięty w tej wyjątkowej tarteletce zapach – pobudza do działania, koi nerwy i nastraja pozytywną energią."


Moja opinia:
Bardzo przyjemny owocowy zapach. Wybierając go do odpalenia spodziewałam się, że będzie jabłkowy i właśnie taki był. Pasuje raczej na letnie i wakacyjne dni, ale wchodząc do pokoju, gdzie pali się ten aromat odrazu przenoszę się do pachnącego jabłkowego sadu i wcalę nieczuję, że jest szara i deszczowa jesień. Podoba mi się ten zapach, nie jest duszący. Przypomina mi wszystko co jabłkowe, a zwłaszcza takie duże, czerwone soczyste i dojrzałe jabłka. 


Lubicie takie aromaty? :)
Do kupienia: tutaj




pozdrawiam,

Donna

24 lis 2014

Poniedziałek czas zacząć!

Witam,


I znowu poniedziałek - czas znów do pracy :( :[ :D :P :)
Jak tam Wasze nastawienie na nowy poniedziałkowy dzień i nowy tydzień? 
Wypoczęci po weekendzie?

żródło: internet


Ja typowa sowa i nocny marek dziś wyglądam tak :D


źródło: internet


Ale za to szybki prysznic z nowym żelkiem z białego jelenia (niedługo jakaś recenzja) i pyszna aromatyczna czarna kawa z mleczkiem :)


źródło: internet


Z pozytywnym akcentem dziś luźniejszy wpis motywujący wszystkich do pracy i by ten nowy tydzień był dobrym czasem i szybko zleciał, by znów był weekend :D o tak! 

(...bo mam już plan... )


:D

źródło: internet


pa :* pa :* 


pozdrawiam,

Donna

23 lis 2014

White Flower, sól do kąpieli z Morza Martwego.

Witam,



Dziś zaprezentuję Sól do kąpieli z Morza Martwego - White Flower. Znacie? Lubicie? Zapraszam na krótką notkę na temat tej soli.


Opis:
"Najsłynniejszym na całym świecie gatunkiem soli z Morza Martwego, znanym ze swojego dobroczynnego działania na skórę człowieka, jest prezentowana sól magnezowo-potasowa, zwana też solą karnalitową. Jest to sól o charakterze terapeutycznym stosowana do walki z problemami skórnymi (łuszczyca, atopowe zapalenie skóry, wypryski, trądziki itp). 

Dominującymi składnikami tej soli są: 
magnez, potas i wapń
Ponadto w soli karnalitowej obecne są także w mniejszych ilościach:
żelazo, chrom, mangan, cynk i inne

Niezwykle oryginalne połączenie tych pierwiastków w kryształkach soli karnalitowej i ich unikalne oddziaływanie na skórę człowieka powoduje, że jest to najbardziej pożądana sól występująca w Morzu Martwym.


Moja opinia:
Sól posiada dość duże kryształki, które niesamowicie szybko rozpuszczają się w wodzie, ale nie barwią ją wogóle. Sól nie ma też żadnego zapachu. Po otworzeniu opakowania sól wyglądała na taką 'mokrą' w dotyku (może to moje takie spostrzeżenie) Opakowanie jest na wielokrotne zamykanie, jednak nie dokońca się u mnie sprawdziło, bo sól potrafiła mi się trochę wysypać, bo ten zatrzask się do końca nie zamykał. Z soli wykonałam również raz peeling na ciało i tu należy uważać, by mieć nie podrażnioną skórę, nie mieć żadnych ranek, nie mieć świeżej skóry po depilacji, bo sól bardzo piecze i szczypie w skórę. Nie mniej jednak ze soli jestem zadowolona, bo wrzucona do wanny w czasie kąpieli potrafi zrelaksować i uwolnić się od napiętych mięśni, czy stresującego dnia. Po kąpieli nie zauważyłam, by moja skóra była szybko wysuszona, była miękka i gładka. W opakowaniu jest 500g czyli pół kilo - ktoś powie, że to dużo, jednak ja uważam, że sól jest jednak mało wydajna. Na opakowaniu pisze, żeby wrzucić 2 duże łyżki (2 łyzki na dużą wanne dla mnie to zdecydowanie za mało, więc wrzucam jej o wiele więcej by coś poczuć w czasie kąpieli)


Sól otrzymałam na jednym ze spotkaniu blogerek i bardzo się cieszę, że ją poznałam, bo wcześniej wogóle o niej nie słyszałam.




pozdrawiam,

Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...