30 cze 2014

Linda juicy fruit kremowe mydło do rąk.

Witam,


Mycie rąk urozmaicam i zawsze wybieram coś innego, nowego i tego co jeszcze nie miałam. Pewnego razu będąc w Biedronce, zakupiłam edycję limitowaną mydełka w płynie Linda o zapachu Juicy Fruit. 


Skusił mnie jego kolor taki morski, smerfowaty, błekitny. Konsystencja mydełka rzadka, dobrze się pieni. Zapach ładny, świeży, aczkolwiek szybko sie ulatnia z dłoni. Mydło nie wysusza rąk, dobrze myje i odświeża i to chyba na tyle. Przy codziennym używaniu kilkakrotnym nawet przez innych domowników także, mydełko okazało się być mało wydajne. Czy zakupie go ponowanie? hmm może tak, może nie :D krzywdy nie robiło. Plus za pompkę i fajny kolor! 



Lubicie takie mydełka?




pozdrawiam,

Donna

29 cze 2014

Przesyłki i brak wolnego czasu.

Witam,


Scenariusz powtórzył się jak tydzień temu dokładnie, bo znów nieentuzjastycznie podchodze do weekendu, a to za sprawą  soboty pracującej... Miałam rodzinne i poważne plany, a wszystko się krótko mówiąc zrypało ;/ Ja rzadko kiedy narzekam, bo optymistycznie podchodzę do życia i wiem, że praca jest ważna,  ale od kilku miesięcy każdy dzień przelatuje mi przez palce, nie mając chwili dla siebie.. nie żyje w swojej rzeczywistości, nie żyje w swoim świecie... odkąd rzucono mnie na 'głęboką wodę' w nieswojej branży, źle się czuje i psychicznie i fizycznie... Lubię wyzwania i nowe rzeczy, ale absolutnie nie wiem co się ze mną stało, bo nie umiem się odnaleźć i nigdy chyba w tym nie odnajdę. Stałam się nie sobą :| 

A teraz coś przyjemniejszego :) 
W piątkowy dzień zawitały do mnie dwie paczuszki z nawiazanych nowych współprac i to one sprawiają maleńki uśmiech na mojej buźce. 

Od Skarbów syberii dostałam szampon i peeling. 


Od Manufaktury kosmetycznej kilka perełek jak dla mnie same nowości, które sobie sama wybrałam.


A jak u was weekend mija?
Wkrótce podam wyniki rozdania, ale dajcie mi trochę czasu, zanim ogarnę to i owo :)



pozdrawiam,

Donna

23 cze 2014

Odżywcze mleczko do ciała Nivea.

Witam,


Jednym z moich ulubieńców z Nivea do pielęgnacji ciała do których lubię powracać co jakiś czas to Odżywcze mleczko. W moich zapasach miałam jeszcze wersję ze starszym opakowaniem, teraz opakowanie jest inne, ale produkt ten sam. 


Opis:
"NIVEA® odżywcze mleczko do ciała wzbogacone naturalnymi minerałami i składnikami nawilżającymi odczuwalnie redukuje szorstkość suchej skóry. Bogata i kremowa formuła z olejkiem migdałowym efektywnie pielęgnuje, zapewniając widocznie gładszą skórę. Produkt przebadany dermatologicznie".



Moja opinia:
Odżywcze mleczko do ciała Nivea jest idealne, bardzo go lubię i chyba nigdy mi się nie znudzi. Jego lekka konsystencja jest bardzo delikatna, szybko się rozprowadza. Pozostawia na skórze taki lekki film natłuszczający ale nie jest on tłusty. Mleczko pięknie pachnie, tak jak zazwyczaj tradycyjne produkty Nivea. Moje opakowanie ma 400 ml pojemności, starcza na bardzo, bardzo długi czas. Stosuje go przeważnie na noc, a rano gdy się budzę moja skóra jest bardzo miękka w dotyku, aksamitnie gładka i odżywiona. Mleczko bardzo dobrze nawilża i regeneruje, jest super mazidłem nawet dla wymagającej suchej skóry. 



Jednym słowem lubię to mleczko bardzo! 
Myślę, że znów za jakiś czas do niego powrócę :)




pozdrawiam,

Donna

22 cze 2014

Moskilex chroni przed komarami i kleszczami.

Witam,


Na letni wypoczynek poza domem w czasie słonecznych dni i ciepłych wieczorów, warto mieć coś na komary i kleszcze. Poznałam nowy preparat Moskilex i dziś o nim krótka notka.


Zastosowanie:
Preparat dla ludzi do ochrony przed komarami, kleszczami i meszkami. 
Gwarantuje:
- 100% skuteczność działania na komary i kleszcze przez całe 3 godziny po aplikacji (potwierdzone badaniami przeprowadzonymi na zlecenie producenta)
- w przypadku komarów jest skuteczny w 90,3% nawet po 6 godzinach od zastosowania (potwierdzone badaniami przeprowadzonymi na zlecenie producenta)

Jako jedyny zawiera w składzie aż 3 substancje aktywne: DEET, IR 3535, Pyrethrum Extract.


Zalecenia:
Preparat szczególnie polecany dla: wędkarzy, leśników, turystów (podróżujących po Polsce i świecie) i działkowców. Doskonała ochrona dla osób aktywnie spędzających czas na łonie natury, które chcą się skutecznie chronić przed komarami, kleszczami i meszkami. Preparat można stosować u dzieci powyżej 6 roku życia

Składniki aktywne:
DEET (N,N-Dietylo-m-toluamid) - środek odstraszający komary, kleszcze, muchy końskie
IR3535 - wykazuje szerokie spektrum i skuteczność działania: działa odstraszająco na kleszcze, komary, meszki, osy, pszczoły, stosowany w repelentach dla dzieci i osób z wysoką nadwrażliwością
Pyrethrum Extract - permertyna pochodzenia naturalnego, ekstrakt roślinny bezpieczny dla ssaków


Moja opinia:
Wygodne opakowanie na spray które ma 90 ml jest produktem wydajnym. Wystarczy się popsikać i chwilkę odczekać. Preparat nie pozostawia żadnej tłustej warstwy na skórze, nie lepi się ani nie klei. Nie podrażnił mnie również, więc jest okej. Jego działanie jest skuteczne, zwłaszcza jak przebywam na świeżym powietrzu przy popołudniowym np. grillowaniu. W około mnie nie ma żadnych nieproszonych gości na mojej skórze. Wogóle nie odczuwam potrzeby drapania się, co wcześniej kilkakrotnie zdarzało się i miałam zaczerwienione 'placki' na skórze od komarów. Jego minus jaki zauważyłam jest taki, że niechroni na długi czas, aplikacje trzeba dwukrotnie powtarzać jeśli przebywamy dłużej w ogrodzie w miejscach gdzie najczęściej jest więcej komarów czy kleszczy. Odpukać kleszcza w życiu nie złapałam więc nie mówie tego głośno ;) 



Znacie i stosujecie preparaty na komary i jak sobie z nimi radzicie? 
Zwłaszcza jak już Was pogryzą i skóra robi się czerwona znacie sprawdzone sposoby na to?



pozdrawiam,

Donna

20 cze 2014

Piątkowe przesyłki.

Witam,


Kilka godzin przed końcem pracy dowiedziałam się, że jutro czyli w sobotę też mam dzień pracujący. Heh nie powiem, żebym się cieszyła, tymbardziej że miałam już weekend zaplanowany i coś komuś obiecałam w tym czasie. No niestety humoru nie mam fajnego z tego powodu, przynajmniej co mnie ucieszyło to dzisiejsze miłe przesyłki :)


Zakwalifikowałam się do I etapu konkursu „Przetestuj Nowość z gamy Aqualia Thermal” i otrzymałam Dynamicznie nawilżające Serum Aqualia Thermal. 



Druga pachnąca i mmm aż do schrupania z pięknych zapachów przesyłka jest od goodies.pl Dostałam 10 wosków z akcji blogujesz goodies ma coś dla Ciebie 
(3 takie które już znam, ale chciałam je ponownie)



Dwa dni temu doszła też przesyłka z lawendowymi świecami od Fabryki Świec w wygranym rozdaniu.



......miłego i dla tych co pracują - przyjemnego weekendu ;)





pozdrawiam,

Donna

18 cze 2014

Odżywczy balsam do włosów z Aleppo - Planeta Organica.


Witam,


Odżywczy balsam do włosów z Aleppo po pierwszym użyciu od razu pokochałam. Jego cudowny zapach 'taki mój' jest rewelacyjny. Sam balsam na moje włosy spisuje się również bardzo dobrze. Zapraszam na krótką recenzje. 




Opis:
Korzenne zapachy, atmosfera baśni "Tysiąca i jednej nocy", tajemnica pięknych włosów arabskich kobiet. To wszystko zawiera w sobie balsam z Aleppo stworzony według starej, niezmiennej od stuleci receptury. Balsam zawiera oliwę z oliwek która zawiera witaminy, wiele minerałów, aminokwasów, białek i antyseptyków.Reguluje pracę, gruczołów łojowych, dostarcza włosom wszelkich niezbędnych dla ich zdrowia substancji.


Dlaczego balsam z Aleppo?
Zawiera organiczny olej z oliwek i ole laurowy.
Utrzymuje optymalny poziom nawilżenia włosów
Dostarcza włosom i skórze głowy niezbędnych witamin: A, B, C, D, E, F, K. Jest zaopatrzonmy w łatwy w użyciu dozownik

Sładniki aktywne:
Organiczna oliwa z oliwek zawiera witaminy A, B, C, D, E, F, K, minerały, aminokwasy, białka i substancje antyseptyczne. Normalizuje pracę gruczołów łojowych, odżywia i nawilża, włosy dzięki czemu stają się miękkie i błyszczące.


Organiczny olej z liści laurowych (Organic Laurus Nobilis Oil) stymuluje krążenie w skórze głowy, regeneruje intensywnie odżywia i zmiękcza włosy.

Ekstrakt z czarnego kminku (Nigella Sativa Seed Extract) zwany też złotem faraonów charakteryzuje się intensywnie czarną barwą, jest niezwykłą substancją naturalną znaną od tysiącleci ze swych leczniczych właściwości. Bogaty w takie składniki odżywcze jak nienasycone kwasy tłuszczowe, śladowe ilości saponin i alkaidów, aminokwasy, witaminy i sole mineralne. Osłabione włosy odzyskują wigor, stają się silniejsze, bardziej sprężyste, stymuluje ich wzrost i nadaje miękkość. Nasyca skórę głowy przeciwutleniaczami.

Olej z pestek winogron (Vitis Vinifera Seed Oil) ma szerokie zastosowanie w kosmetyce, bardzo dobrze się wchłania i błyskawicznie działa. Zawiera witaminy F oraz E, działa tonizująco i przeciwzapalnie, reguluje wydzielanie sebum. Przyspiesza proces regeneracji naskórka i włosów, wygładza je, nawilża, uelastycznia i wzmacnia czyniąc je bardziej odpornymi na zniszczenia

Ekstrakt sudańskiej róży (Hibiscus Sabdariffa Flower Extract) podtrzymuje optymalne nawilżenie włosów, chroni je przed szkodliwym oddziaływaniem zanieczyszczonego środowiska.

Zawiera certyfikowane organiczne składniki. Balsam nie zawiera parabenów ani składników modyfikowanych genetycznie.

Pojemność: 280ml
Producent: Planeta Organica, Rosja


Moja opinia:

Opakowanie posiada pompke co ułatwia aplikacje w czasie nakładania na włosy. Minusem jest to, że nie widzimy ile zostało produktu do końca, gdyż jego opakowanie jest ciemno brązowe. Konsystencja balsamu jest w sam raz, dobrze nakłada się na włosy, nie spływa i dobrze się spłukuje. 


Zapach typowo orientalny, ziołowy, magiczny, czuję zapach kadzideł. Nie jest duszący. Utrzymuje się na włosach przez jakiś czas, ale w ciągu dnia znika (a szkoda, bo ten zapach najbardziej mnie intryguje). Co do działania, włosy po balsamie są niesamwicie mięciutkie, gładkie, przyjemne w dotyku. Nie są wysuszone. Są za to dżywione i zregenerowane. Świetnie się rozczesują, nie plączą. Balsam nakładam jakby to napisać oszczędnie, ze względu, że nie chce żeby mi się tak szybko skończył (ach ten jego zapach), wystarczą mi kilka pompek. Mogłabym pisać same superlatywy na jego temat i jego zapachu i działania, ale myślę, że ujełam już wszystko w tej krótkiej notce. Z pewnością do niego jeszcze powrócę. Odżywczy balsam z Aleppo stał się moim ulubieńcem do pielęgnacji włosów.



Odżywczy balsam z Aleppo do włosów dostałam do przetestowania, a dystrybutorem kosmetyku jest Biosfera polska. Balsam można również kupić w sklepach zielarsko-medycznych, aptekach, drogeriach kosmetycznych z naturalną kosmetyką oraz w sklepach internetowych. 





pozdrawiam,

Donna

17 cze 2014

Krem pod prysznic Balea Limette & Aloe Vera.

Witam,


Zmieniam żelki pod prysznic jak tylko mam ochotę na inny zapach. Od kilku dobrych tygodni na zmianę używam kilku, a jednym z nich jest Balea Limette & Aloe Vera. 


Moja opinia:
Pojemność 300 ml przy codziennym używaniu starczy na mniej więcej miesiąc czasu, ale że ja używam go nie w każdy dzień to mam go na dłużej. Zapach bardzo świeży, pobudzający, orzeźwiający zwłaszacza rano o 6:00 godz.!!!  Przyjemny umila poranny prysznic i pozostaje na skórze przez cały poranek. Kojarzy mi się z pierwszymi dniami słonecznej wiosny. Świetnie się pieni, pozostawia skórę dobrze umytą i miękką w dotyku. Bardzo podoba mi się ta wersja zapachowa i dla osób lubiących orzeźwienie i coś lekkiego pod prysznic jak najbardziej  polecam :)



A jaki jest Wasz ulubiony zapach z żelków Balea?




pozdrawiam,

Donna

15 cze 2014

LAMBRE #14 - zapach kwiatowo orientalny.

Witam,


Testowany zapach od Lambre spisuje się całkiem nieźle, aczkolwiek to trzeba poczuć samemu, by stwierdzić czy aromat przypadł Nam do gustu - prawda? Mój zapach to numer 14 z kolekcji zapachów numerycznych. 


Rodzina zapachów: 
kwiatowo-orientalne (Floral-oriental)
Nuty głowy: 
pomarańcza bergamota, lipa, karmel
Nuty serca:
 irys, jaśmin, truskawka, lukrecja gładka
Baza:
drzewo cedrowe, wanilia, piżmo, drzewo sandałowe


Opis:
"Nowoczesna kompozycja urzeka ciepłem w niezobowiązujący sposób. Zapach dodaje elegancji, słodkiej kobiecości, zmysłowego wyrafinowania. Ponadczasowy, uniwersalny zapach pełen rozkoszy i uroku. Perfumy, które zarazem są ciepłe i wytworne. Nadzwyczajna kreacja to ciekawe połączenie karmelu, piżma i wanilii. Niebanalne, czarujące, wręcz urzekające perfumy, po które można sięgać o każdej porze roku".
Pojemność: 8ml, 20ml, 50ml


Moja opinia:
- zapach zapakowany był w maleńki kartonik
- mała pojemność 8ml idealna do torebki lub do kieszonki zawsze jest pod ręką  
- nawet na te 8 ml jest perfumikiem całkiem wydajnym 
- nie jest to mój typ zapachowy ale podoba mi się, zwłaszcza po kilku godzinach od spryskania się
- bardziej zapach pasuje mi na wieczór, jest taki ciepły, trochę słodki i otulający
- może trochę uwodzić :)
- jest zapachem trwałym, czuć go przez większość część dnia
- opis najbardziej odzwierciedla jego zapach - dodaje elegancji i słodkiej kobiecości
- na codzień to znaczy do mojej pracy szkoda mi go używać, wg. mnie ten zapach zasługuje na 'wyjątkowe chwile' ;)



Znacie zapachy z kolekcji numerycznej Lambre? 
jaki najbardziej Wam sie podoba?





pozdrawiam,

Donna

14 cze 2014

Nowości przesyłkowe :)

Witam,


Ten tydzien był u mnie miły, jeśli chodzi o przesyłki. Nie było ich duzo, bo zaledwie dwie ale za to bardzo mnie ucieszyły. 


Dostałam do testów cukrowy Peeling z Green Pharmacy Róża piżmowa i zielona herbata , w ramach, że jestem w klubie Elfa Pharm. Bardzo miły i niespodziewany upominek.



... oraz do testów wybrałam sobie kostkę zapachową Ambra jamid z Maroka i dodatkowo sama już zakupiłam sobie orientalne perfumiki arabskie Al-Rehab Zapach lovely od Etnobazaru. 


Małe a cieszy :)


Niedługo coś więcej napisze o owych moich nowościach jak się spisały <3




pozdrawiam,

Donna

13 cze 2014

Lirene Men Relax - żel do mycia ciała, twarzy i włosów.

Witam,


Żelki pod prysznic w lecie szybko znikają, Ich wybor w sklepach żart tak ogromny, że trudno sie zdecydować co wybierać.  Żel do mycia twarzy i Ciała włosów Relax on  od Lirene okazał sie byc calkiem fajnym produktem do odświeżenia i mycia dla mezczyzny (jak i dla mnie: D) 



Od producenta:

Żel do mycia ciała twarzy i włosów Relax ON przeznaczony jest dla każdego typu skóry. 

Potrzebujesz uniwersalnego kosmetyku do codziennej pielęgnacji?

Żel do mycia ciała twarzy i włosów Relax ON skutecznie myje i oczyszcza skórę, a dzięki odpowiedniej konsystencji wyjątkowo dobrze się pieni. Wygodne opakowanie i przyjemna formuła zapewniają komfort użytkowania i chwilę odprężenia podczas codziennej kąpieli. 

Jak stosować: 

Nanieś niewielką ilość żelu i masuj, aż do uzyskania piany. Nastepnie dokładnie spłucz wodą.



Produkt został opracowany przez Ekspertów Laboratorium Naukowego Lirene.
Przebadano dermatologicznie


Opinia:
Żel do mycia ciala, twarzy i włosów, czyli takie 3 w 1 bylo używane tylko pod prysznic. Przyznam się, że sama użyłam go nawet dwa razy i stwierdzam, że żelki pod prysznic dla mężczyzn nie nie różnią sie niczym szczególnym od tych dla wszystkich, jedynie wyróżnia sie ich męski zapach. Działanie jak i mycie w porządku. Zelek pieni się, ale nie  tworzy zbyt dużej piany, lekko nawilża i ogolnie dobrze myje, ale nie wysusza. Pod prysznicem swietnie orzeźwia, jego zapach jest  lekki, orzeźwiający i świeży, na mój nos szybko znika ze skóry. Mężczyzna, ktory używał żelku był zadowolony, dla niego produkt okazał sie mało wydajny, aczkolwiek pojemnosc 250 ml z reguły nie jest na długo czas, jeśli ktos używa coś codziennie. Dobre rozwiązanie na wyjazdy, bo mezczyzna moze nim umyć ciało, twarz i włosy. Pod koniec, źle wydostwał sie ze śródka, ze względu na mala jego "dziurkę". Konsystencja żelu jasno zielona :)




ps.
Kilka Osób czyli dwie nie przysłało mi jeszcze swoich danych adresowych przy wygraniu z Bioderma, czekam do jutra na Wasze adresy. Te które juz przysłały - dziekuje :)




pozdrawiam,

Donna

11 cze 2014

Wyniki rozdania z Biodermą.

Witam,


Ponieważ ostatnio doba jest dla mnie za krótka, tak więc żeby sie nie rozpisywać, ogłaszam wyniki rozdania z Biodermą. Do wygrania było 10 zestawów, więc 10 osób mogło wygrać zestaw startowy. Komu sie udało? :)



Ania C
Darin
Ems



gratuluję!

Dziewczyny napiszcie do mnie e-maila z adresami do wysyłki :) w tytule napiszcie "wygrana - Bioderma" żeby łatwiej było mi spisywać Wasze dane wieczorem.
Ja po zebraniu wszystkich 10 adresów przekaże Wasze adresy, ponieważ firma Bioderma już sama zajmie się wysyłkami do Was :)))


Przypominam także o moim drugim rozdaniu, które nadal trwa:







pozdrawiam,

Donna

9 cze 2014

Winogronowy Grape peeling do twarzy od Lambre.

Witam,



Miałam okazję poznać i przetestować nowy winogronowy Grape peeling do twarzy od Lambre . Jak się spisał i co o nim myślę, zapraszam na mój dzisiejsz wpis. 


Od producenta:
"Szara ziemista cera, nierówna powierzchnia skóry, rozszerzone pory, blizny i drobne zmarszczki, wszystkie te wady powierzchni skóry mogą przybierać czasami nieestetyczny wygląd. Peeling jest najczęściej stosowaną metodą usuwania powierzchniowych niedoskonałości i przywracania skórze nowego estetycznego wyglądu. Zawarty w kremie peelingu kompleks, łagodzi reakcje zapalne skóry. Cienka i podrażniona skóra staje się gładsza i stopniowo odzyskuje komfort, znikają zaczerwienienia, łuszczenie się naskórka".


Moja opinia:
Jest to bardzo delikatny peeling, w sumie nie wiem czy mogę go nazwać peelingiem, bo jest mega delikatniusi i w sam raz dla wrażliwej skóry, która potrzebuje delikatnego oczyszczenia. Moja tłusta skóra traktowała go jako taki kremowy lekko myjący umilacz do mycia buzi. Pomimo, że ja nie odczuwałam przy nim zieraczka to po masowaniu i spłukaniu go wodą, moja buzia była bardzo miękka i delikatna w dotyku. Dobrze się rozprowadzał, nie spływał z twarzy, szybko się spłukiwał. Zapach przyjemny, podoba mi się, jest orzeźwiający, lekki i owocowo winogronowy.


Jego zielonkawa jasno zielona konsystencja z widocznymi drobinkami, ale nie wyczuwalnymi oczyszczają buzię, ale z wielkimi niedoskonałościmi mogą sobie nie poradzić. Wg. mnie peeling nadaje się do codziennego używania, bo krzywdy nie robi, a systematyczne jego używanie sprawia wygładzenie i  bardzo miękką skórę.


Dla mnie była to jakaś odmiana wśród stosowanych do tej pory peelingów do twarzy, bo ja lubię ostre zdzieraczki, ten delikatny również jest przyjemny, ale jak dla mnie jest za słaby jako sam peeling. 

Skusicie się na niego? :)



pozdrawiam,

Donna

8 cze 2014

Joanna RZEPA kuracja wzmacniająca.

Witam,


Bardzo chciałam wypróbować kurację wzmacniającą Joanna RZEPA. Gdy zobaczyłam, że jest w asortymencie na wizaz24.pl poprosiłam o jej przetestowanie. To już ostatni kosmetyk z tajemniczej przesyłki :)



Opis:
Joanna Rzepa Kuracja Wzmacniająca Do Włosów:
Wzmacnia włosy oraz skutecznie zmniejsza przetłuszczanie się skóry głowy, zawiera bogaty zestaw aktywnych składników: ekstrakt z czarnej rzepy oraz inne specjalnie wyselekcjonowane ekstrakty naturalne i składniki energizujące

Przeznaczenie: 
Włosy skłonne do wypadania, przetłuszczające się

Użycie:
Przy pomocy aplikatora nanieść kurację bezpośrednio na skórę głowy i delikatnie wcierać u nasady włosów przez kilka minut. Pozostawić bez spłukiwania. Stosować po każdym myciu głowy, przynajmniej trzy razy w tygodniu. Dla osiągnięcia optymalnych rezultatów należy prowadzić kurację przez dwa tygodnie, następnie zrobić kilkudniową przerwę, po której można ponowić stosowanie.




Składniki:
Aqua * Alkohol Denat. * PEG-75 Lanolin * Raphanus Sativus Extract * Urtica Dioica Extract * Arcitium Lappa Extract * Humulus Lupulus Extract * Glycogen * Glycerin * Niacinamide * Panthenol * Menthol * Allantoin * Laureth-10 * Citric Acid * Parfum * Benzyl Salicylate * Butylphentyl Methylpropinal * Citronellol * Hexyl Cinnamal * Limonene * Linalool * Dmdm Hydantoin * Methylchloroisothiazolino ne * Methylisothiazolinone


Moja opinia:
Ku mojemu zdziwieniu po trzyech tygodniach stosowania, wcierka okazuje się być wydajna. Zacznę od zapachu, który jest przyjemny, łagodny. Lubię zapach rzepy nie jest tragiczny. Nie czuć go na też na włosach, szybko się ulatnia. Włosy nie przetłuszczają się tak szybko, aczkolwiek ostatnio musze je myć codzinnie w tygodniu, ponieważ lepiej się czuję jak mam włosy świeże w ciągu dnia w pracy. Na weekendy odpuszczam mycie i wtedy po zastosowaniu wcierki widzę, że są też w dobrej kondycji. Po zastosowaniu wcierki czuć zdecydowanie przez chwilę taki chłodek na skórze głowy, fajne uczucie :) Włosy też lepiej się rozczesują i układają. Zauważyłam też widoczne odrosty przez ostatnie 3 tygodnie, nie wiem czy to przez tą kurację, bo olejuje też włosy. Niestety minus jaki poczułam, to taki, że za uszami czuję wysuszoną i trochę jakby łuszczącą się skórę może to przez alkohol w składzie. Innych podrażnień nie mam. 



Świetny dziubek do aplikacji, bardzo ułatwia nakładanie wcierki na skórę głowy. Myślę, że zostawię sobie puste opakowanie, by wykorzystać je jak będę miała coś innego :) Aplikator jest bezpieczny, nie wylewa się odrazu znaczna ilość produktu, tylko tyle ile chcemy. Przez to jak pisałam wcześniej, wcierka jest wydajniejsza. Dodatkowo przezroczysta buteleczka, daje nam kontrol nad ubywaniem kosmetyku do końca. 


wizaz24 na fb

Bardzo dziękuję przesympatycznej Olimpii z 


za możliwość wyboru kosmetyków do testów, za miłe wieczorne e-maile i za zawartą współpracę, dzięki której mogłam poznać kosmetyki te które chciałam :) 






pozdrawiam,

Donna


6 cze 2014

STR8 On The Edge Dezodorant Perfumowany.

Witam,


Nie tylko ja testuję różne nowości, ale również pewien mężczyzna wyraża opinie, z którymi mogę dzielić sie na łamach mojego blogaska, bo wiem że nie tylko kobietki tu zaglądają, ale Panowie również. Drugi produkt z tajemniczej przesyłki, którą pokazywałam tutaj od wizaz24.pl to zapach STR8 On The Edge Dezodorant Perfumowany dla mężczyzn.



Opis:
"Przeznaczony dla mężczyzn, którzy nie znają słowa niemożliwe, kochają ryzykować, idą swoją drogą i żyją na krawędzi. Zapach stanowi historię prawdziwej męskości oraz miłości do życia na maksymalnych obrotach i zawsze na krawędzi. Dezodorant wstrząsnąć i z niewielkiej odległości spryskać nim ciało"




Nuta głowy to mieszkanka pikantnej bergamotki, połączonej z lawendą dającą efekt szybkiego orzeźwienia. Serce zapachu bije soczystą nutą jabłka. Nuta bazowa to doskonała kombinacja akordów mchu, drzewa sandałowego, bobu tonka i delikatnych nut drzewiastych.


Opinia:
Przyznam się, że zapach wybrałam w ciemno. Sugerowałam się co do opisu, bo w 100% odzwierciedla charakter mężczyzny, który testował owy zapach. Nie pomyliłam się, bo zarówno mi jak i jemu bardzo podoba się ten zapach i przypadł do gustu. Zarówno pasuje na codzień do pracy, jak i na wieczór na jakieś wyjście poza domem. Zapach nie męczy jest przyjemny, orzeźwiający, bardzo świeży i taki na letnie miesiące w sam raz. Fajnie otula ciało mężczyzny ;) Nie jest to zapach, który na długo się utrzymuje na 12-16h, ale wytrzymuje na dłuższy czas. Nie chce nikogo szufladkować, ale na moje wyczucie ten zapach kojarzy mi się z mężczyzną tak w granicach 30-50 lat. Myślę że w większości się on spodoba, jeśli ktoś lubi lekkie zapachy takie orzeźwiające a zarazem podkreślające męskość. Poręczna, wygodna w użyciu buteleczka mieści w sobie 85 ml pojemności i jest bardzo wydajna oraz ładnie wygląda na męskiej mini toaletce łazienkowej. 




Jakie zapachy wybierają Wasi mężczyźni na zbliżajace się lato?




pozdrawiam,

Donna

3 cze 2014

Vanilla Dream Lip Balm - Lambre

Witam,


Raz upał, raz wieje wiatr, a raz pada deszcz. W takie mieszane dni, zaraz moje usta zaczynają sie buntować i wysuszać się, pojawiają sie też suche skórki. Ucieszyłam się, że do testów dostałam coś nowego a mianowicie, vanilla dream lip balm Lambre. Jak się sprawdził owy waniliowy balsam do ust? zapraszam na krótką opinie na jego temat.




Waniliowy balsam do ust
"Balsam do ust skutecznie chroni, doskonale nawilża i odżywia delikatny naskórek ust. Zapobiega wysuszaniu, łuszczeniu i pękaniu naskórka. Nadaje delikatny połysk, podkreślając subtelne piękno ust. Zachwyca waniliowym zapachem i wygładzającą, długotrwałą pielęgnacją".

Składniki aktywne:
Masło kakaowe
Wosk karnauba

Pojemność: 
15ml

 

Moja opinia:
Wyczuwalny jest zapach wanilii, ale po nałożeniu na ustach wyczuwam taki posmak trochę jakby chemiczny. Usta ładnie połyskują bezbarwną powłoczką, jednak przy jedzeniu czy piciu zaraz balsam znika. Faktycznie usta są nawilżone, a suche skórki usunięte, lecz nie podoba mi się aplikacja palcem. Szkoda, że balsam ten nie jest w formie wysuwanej pomadki. Po użyciu usta stają się miękkie i szybko zregenerowane. Mały pojemniczek zawsze można mieć przy sobie, a najlepszym rozwiązaniem jakie u mnie się sprawdza jest używanie go na noc, by w ciagu dnia nie nanosić brudnymi palcami czegoś na usta.

Jak Wy sobie radzicie przy takich aplikacjach, gdzie trzeba nałożyć produkt palcami, a w ciągu dnia czy pracy nie macie czasu czy też dostępu do umycia szybko rąk? Ja przyznam sie szczerze, że w ciągu dnia w pracy trudno mi myć ciągle ręce i dlatego takie produkty, używam tylko w domu :) 




pozdrawiam,

Donna


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...