14 cze 2026

Kolory zła. FIOLET. Tom 7 – nowy kryminał Małgorzaty Oliwii Sobczak, wyd. W.A.B.

Witam,


Staram się być na bieżąco z literackimi premierami, dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po najnowszą powieść Małgorzaty Oliwii Sobczak. Już 17 czerwca 2026 roku swoją premierę będzie miał „Fiolet” kolejny tom jednej z najpopularniejszych polskich serii kryminalnych ostatnich lat, „Kolory zła”, wydany przez @wydawnictwo_wab

Ja zaszywam się z lekturą, a Was zapraszam do zapoznania się z opisem wydawcy.


Małgorzata Oliwia Sobczak po raz kolejny zabiera czytelników do świata pełnego tajemnic, niedopowiedzeń i emocji. Autorka, znana z budowania gęstej, niepokojącej atmosfery oraz tworzenia wielowymiarowych portretów psychologicznych, udowadnia, że granica między dobrem, a złem bywa niezwykle cienka i niejednoznaczna.

W najnowszym tomie ponownie śledzimy losy prokuratora Leopolda Bilskiego. W pobliżu sopockiej Opery Leśnej zostają odnalezione zwłoki młodej kobiety. W jej dłoni znajduje się zabytkowa moneta, a w pobliżu ciała policjanci odnajdują starannie złożone ubranie, dokumenty oraz kwiat hibiskusa. Wszystko wskazuje na to, że sprawca prowadzi ze śledczymi niebezpieczną grę, której zasady ustala wyłącznie on.

Do śledztwa dołączają prokuratorzy Leopold Bilski i Anna Górska wraz z zespołem specjalistów kryminalistyki. Przed nimi niezwykle trudne zadanie - muszą połączyć pozornie niepowiązane fakty, by odkryć prawdę i schwytać mordercę. Czy uda im się wygrać z czasem? Co jest prawdą, a co jedynie iluzją? I jaki związek z prowadzonym dochodzeniem mają fizyczka cierpiąca na neurogenną utratę wzroku oraz grupa młodych ludzi związanych z trójmiejskim ośrodkiem wychowawczym na początku lat dwutysięcznych?


„Fiolet” zapowiada się nie tylko jako wciągający kryminał, ale również jako poruszające studium ludzkiej psychiki, traumy i relacji międzyludzkich. To kolejna historia, w której zbrodnia staje się punktem wyjścia do głębszej refleksji nad naturą zła i konsekwencjami decyzji podejmowanych przez bohaterów.

Wpis przy współpracy reklamowej z wydawnictwem W.A.B.
#współpracareklamowa


Znacie serię „Kolory zła”?
A może macie ją dopiero w planach czytelniczych?



pozdrawiam,
Donna

11 cze 2026

Biosiarczkowe mydło mineralne w płynie Balneo kosmetyki.

Witam,


Czasami to właśnie najmniejszy kosmetyk ukryty w boxie Pure Beauty potrafi sprawić mi największą radość. Wiem, że wiele osób mogłoby nawet nie zwrócić uwagi na niewielkie mydełko, ale ja mam zupełnie inaczej. Zawsze cieszę się, gdy mogę poznać nowy kosmetyk, szczególnie taki, z którym wcześniej nie miałam okazji się spotkać. Dodatkowo osoby, które obserwują mnie od dłuższego czasu, doskonale wiedzą, że potrafię ucieszyć się nawet z nowego mydełka. To jeden z tych kosmetyków, które bardzo lubię i chętnie używam w różnych formach. Sięgam zarówno po mydła w kostce, mydła w płynie, naturalne receptury, jak i lekkie, puszyste pianki do mycia.

Edycja GREEN GLOW od Pure Beauty właśnie taką niespodziankę dla mnie skrywała. Choć była to jedynie miniatura o pojemności 50 ml, wywołała u mnie szczery uśmiech. Bardzo lubię takie mniejsze pojemności, ponieważ pozwalają wygodnie przetestować produkt i sprawdzić, czy rzeczywiście odpowiada potrzebom mojej skóry. To także idealny rozmiar do zabrania w podróż lub wrzucenia do kosmetyczki.

Dla wielu osób może to być tylko mały dodatek do boxu, ale dla mnie to kolejna możliwość poznania nowej marki i produktu, który być może na stałe zagości w mojej codziennej pielęgnacji.

Zapraszam kochani na moją opinię o biosiarczkowym mydełku mineralnym w płynie od Balneo kosmetyki.


Właściwości:
- mydło mineralne w płynie delikatnie myje i oczyszcza skórę,
- woda siarczkowa ze względu na swój unikalny skład zmiękcza, uelastycznia i nawilża skórę,
- obok związków siarki woda zawiera istotne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu mikro- i makroelementy: chlorki, bromki, jodki oraz sód, magnez, wapń i krzemiany,
- keratolityczne działanie wody siarczkowej przyspiesza odnowę i regenerację naskórka,
- oliwa z oliwek i olej macadamia regenerują i długotrwale nawilżają skórę pozostawiając ją miękką i gładką,
- specjalnie dobrane składniki receptury zapewniają właściwą pielęgnację skóry dotkniętej problemami zmian trądzikowych, łojotoku, czy łuszczycy,
- mydło wykazuje działanie łagodzące i kojące,
- nie wysusza skóry,
- mydło zawiera optymalną dla skóry ilość wysoko zmineralizowanej wody siarczkowej ze źródła „Malina” w uzdrowisku Solec-Zdrój,
- delikatny zapach różowego grejpfruta zwiększa komfort stosowania.

Sposób użycia: Mydło siarkowe nanieść na zwilżoną skórę i rozprowadzić kolistymi ruchami. Następnie dokładnie spłukać wodą. Używać do codziennej pielęgnacji skóry, najlepiej rano i wieczorem.

Składniki/Ingredients: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Acrylates Copolymer, Sodium Cocoyl Glutamate, Glycerin, Betaine, Triethanolamine, Olea Europaea Fruit Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Aqua Sulfide/Hydrogen Sulfide Mineral Water, Polyquaternium-7, Parfum, Sodium Laureth Sulfate, Glycol Cetearate, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Limonene, Citral, Citronellol, Geraniol, Linalool.


Już sam napis „Hit Internetu” umieszczony na etykiecie sprawił, że od razu zainteresowałam się tym mydełkiem. Przyznam, że byłam bardzo ciekawa, czym zasłużyło sobie na taką opinię i czy rzeczywiście kryje się za nią coś wyjątkowego. Kiedy zaczęłam czytać o jego właściwościach, szczególną uwagę zwróciłam na informację, że pomaga pielęgnować skórę skłonną do przesuszenia i łuszczenia się. To właśnie ten aspekt najbardziej zachęcił mnie do testów, ponieważ od czasu do czasu pojawia się u mnie niewielka zmiana skórna, która ma tendencję do okresowego łuszczenia się. Raz jest niemal niewidoczna, innym razem staje się bardziej zauważalna, dlatego zawsze chętnie sięgam po kosmetyki, które mogą wspomóc pielęgnację takich miejsc. Po kilku zastosowaniach mogę powiedzieć, że mydełko zrobiło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Regularnie oczyszczałam nim obszar skóry, który sprawiał mi problem i zauważyłam, że skóra stała się bardziej miękka, lepiej nawilżona i mniej podatna na łuszczenie. Oczywiście nie traktuję go jako produktu o działaniu leczniczym, jednak jako kosmetyk pielęgnacyjny sprawdził się u mnie naprawdę dobrze. Dodatkowym atutem jest jego delikatność. Mydełko nie powoduje uczucia ściągnięcia skóry ani dyskomfortu po użyciu, co jest dla mnie bardzo ważne. Do tego posiada przyjemny, subtelny zapach, który umila codzienną pielęgnację. Szkoda, że w boxie znalazła się jedynie wersja mini o pojemności 50 ml, ponieważ po testach z przyjemnością sięgnęłabym po pełnowymiarowe opakowanie. Produkt bardzo przypadł mi do gustu i z chęcią poznałabym jego działanie podczas dłuższego stosowania. Miniatura okazała się świetnym wstępem do bliższego poznania tego mydełka, ale zdecydowanie pozostawiła niedosyt. Jeśli tylko spotkam je w sprzedaży stacjonarnej to z pewnością zdecyduję się na zakup większego opakowania, aby móc cieszyć się jego właściwościami na co dzień.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Balneo Kosmetyki i Pure Beauty.
#współpracareklamowa 


Co sądzicie o takich mydełkach o właściwościach pielęgnujących i wspierających skórę problematyczną? Czy sięgacie po tego typu produkty, gdy Wasza skóra staje się przesuszona, podrażniona lub skłonna do łuszczenia? Jestem bardzo ciekawa Waszych doświadczeń! 



pozdrawiam,
Donna

10 cze 2026

Perfumetka Revers Cosmetics Sweet Whisper - zmysłowy i kobiecy zapach na lato.

Witam,


Nadchodzące lato to dla mnie idealny czas na odkrywanie nowych zapachów. W cieplejsze dni szczególnie lubię mieć przy sobie niewielką perfumetkę, która bez problemu mieści się w torebce i pozwala w każdej chwili odświeżyć ulubiony aromat. To mały kosmetyczny drobiazg, który sprawia, że przez cały dzień czuję się komfortowo, kobieco i pewnie siebie. W boxie Pure Beauty GREEN GLOW znalazłam perfumetkę marki Revers Cosmetics o pojemności 33 ml. Jej cena wynosi około 12,27 zł, co moim zdaniem jest bardzo przystępną kwotą, szczególnie jak na produkt, który można mieć zawsze pod ręką. Przyznam szczerze, że wcześniej nie wiedziałam, że marka Revers Cosmetics posiada w swojej ofercie takie perfumetki, dlatego była to dla mnie bardzo miła niespodzianka.

Mnie trafił się wariant Sweet Whisper i już po pierwszym użyciu wiedziałam, że będzie to jeden z moich ulubionych zapachów tego lata. To kompozycja, która świetnie wpisuje się w mój gust - przyjemna, kobieca i otulająca, a jednocześnie lekka na tyle, by doskonale sprawdzać się podczas ciepłych, letnich dni. Chętnie sięgam po nią zarówno przed wyjściem z domu, jak i w ciągu dnia, gdy mam ochotę dodać sobie odrobiny świeżości i poprawić nastrój.


Kilka słów od producenta:
Zmysłowa opowieść o kontrastach. “Sweet Whisper” to wyrafinowany zapach dla kobiet, które cenią subtelną elegancję i nutę tajemnicy. Kompozycja otwiera się świeżością zielonej mandarynki i pikantnym akcentem kwiatu imbiru, po czym łagodnie przechodzi w delikatne serce z wodnego jaśminu i wyjątkowej słonej wanilii. Całość wieńczą otulające nuty kaszmirowego i sandałowego drewna, tworząc ciepły, trwały ślad na skórze. Dzięki wygodnemu opakowaniu 33 ml, perfumetka idealnie sprawdzi się zarówno w podróży, jak i na co dzień.

Nuty zapachowe:
Głowy: zielona mandarynka, kwiat imbiru
Serca: wodny jaśmin, słona wanilia
Bazy: drewno kaszmirowe, drzewo sandałowe
Rodzina zapachowa: kwiatowo-orientalna z wodnym akcentem


Przy pierwszym kontakcie z tym zapachem miałam wrażenie, że skądś go znam. To było bardzo przyjemne uczucie, jak spotkanie z czymś znajomym i dobrze kojarzącym się. Na początku wyraźnie wyczułam słodką nutę, która od razu przyciągnęła moją uwagę, jednak z czasem zapach zaczął rozwijać się na skórze, ukazując swoje bardziej zmysłowe i ciepłe oblicze. To kompozycja otulająca, kobieca i elegancka, która pozostawia po sobie przyjemny ślad. Choć osobiście uważam, że podczas bardzo upalnych dni może okazać się nieco zbyt intensywna i odrobinę dusząca, to zdecydowanie widzę jej potencjał na letnie wieczory. Świetnie sprawdzi się podczas spacerów o zachodzie słońca, spotkań z bliskimi, czy romantycznych wyjść, kiedy powietrze staje się przyjemnie chłodniejsze. Jestem przekonana, że w takich okolicznościach będę sięgać po nią z dużą przyjemnością, ponieważ ma w sobie coś wyjątkowo przytulnego, a jednocześnie bardzo kobiecego. To zapach, który otula i dodaje pewności siebie, dlatego z pewnością będzie mi towarzyszył podczas wielu letnich wieczorów.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Revers Cosmetics i Pure Beauty.
#współpracareklamowa 


Czy wiedzieliście, że Revers Cosmetics ma w swojej ofercie takie perfumetki? Miałyście już okazję poznać zapach Sweet Whisper lub inne warianty tej marki? Jakie nuty zapachowe najchętniej wybieracie na lato, lekkie i świeże czy może bardziej słodkie, zmysłowe i otulające?



pozdrawiam,
Donna

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...