30 wrz 2026

Nowość Perwoll - płyn do płukania z funkcją odnowy tkanin i kolorów.

Witam,


Dziś słonecznie, pięknie i naprawdę ciepło, więc oczywiście nie mogłam nie wykorzystać takiej pogody na pranie. A skoro pranie, to dziś u mnie nowy duet, który od jakiegoś czasu bardzo dobrze się uzupełnia - Perwoll w połączeniu z Persilem. Zwróciłam uwagę, że jest to nowość na rynku, dlatego ucieszyłam się, że poznałam płyny do płukania Perwoll z funkcją odnowy tkanin i kolorów. To nie jest już tylko klasyczny etap płukania, to płyn, który został stworzony z myślą o tym, aby podczas prania dodatkowo zadbać o wygląd i kondycję naszych ubrań.


Płyn Perwoll można stosować razem z detergentem, dlatego świetnie sprawdza się u mnie w duecie z żelem Persil, który znalazł się w moim zestawie. Dla mnie to po prostu wygodne połączenie - Persil odpowiada za pranie, a Perwoll jest tym dodatkowym krokiem, który pomaga zadbać o tkaniny po każdym praniu i właśnie te dodatkowe korzyści najbardziej zwróciły moją uwagę.

Perwoll oferuje aż 7 takich efektów pielęgnacyjnych:
- pomaga odnowić i chronić intensywność kolorów,
- zapewnia długotrwałą świeżość,
- pielęgnuje i zmiękcza tkaniny,
- pomaga dbać o włókna,
- redukuje widoczność zmechaceń,
- pomaga zachować zadbany wygląd ubrań,
- ułatwia późniejsze prasowanie.


W końcu częste noszenie i pranie sprawiają, że nawet nasze ulubione ubrania z czasem mogą tracić swoją pierwotną miękkość, intensywność kolorów i świeży wygląd, dlatego podoba mi się idea, żeby już na etapie prania pomyśleć nie tylko o czystości, ale również o pielęgnacji tkanin i ich wyglądzie. Perwoll ma właśnie wspierać ten efekt, a jego formuła pomaga redukować zmechacenia, pielęgnować włókna i przywracać intensywność kolorów. Dzięki temu moje ubrania zachowują swój zadbany wygląd i przyjemną w dotyku miękkość.

Moje dwa zapachy to:

Fresh Breeze, który jest świeży, owocowy z promiennymi nutami, który daje bardzo przyjemne i wyrafinowane poczucie świeżości.

Floral Elixir, to delikatniejsza, kwiatowa kompozycja, która kojarzy mi się z miękkością, czystością i pielęgnacją.

Dodam też, że zapach jest tym elementem, który najbardziej czuć już po zakończeniu prania. Lubię, kiedy wyciągam ubrania z pralki i poza świeżością mam też wrażenie, że są po prostu bardziej zadbane. Perwoll może być stosowany również solo, ale dla mnie połączenie go z Persilem tworzy naprawdę zgrany duet - czyste, świeże, miękkie i zadbane ubrania, które aż chce się nosić.

Wpis przy współpracy reklamowej dla Trnd.


A Wy kochani, poznaliście już nowe płyny do płukania Perwoll z funkcją odnowy tkanin i kolorów? Jestem ciekawa, który zapach bardziej przypadłby Wam do gustu, Fresh Breeze, czy Floral Elixir?


pozdrawiam,
Donna

23 wrz 2026

Praliny EGO Mix Frutti di Mare Milk & Hazelnut idealna propozycja do jesiennej kawy.

Witam,


Jesień zagościła u nas na dobre, przynosząc ze sobą chłodniejsze wieczory, złote liście i idealny pretekst do tego, by zwolnić tempo. To idealny czas na małe, codzienne rytuały. Dzisiejsze popołudnie postanowiłam uczcić w najprzyjemniejszy z możliwych sposobów z filiżanką gorącej, aromatycznej czarnej kawy i czymś naprawdę wyjątkowym od Vobro. Mój dzisiejszy wybór to praliny EGO Mix Frutti di Mare Milk & Hazelnut, które skradną serce każdego miłośnika aksamitnych, czekoladowych smaków.


Ta elegancka kompozycja kryje w sobie dwa wyjątkowe warianty:
Mleczna klasyka: praliny z mlecznej czekolady z delikatnym, puszystym nadzieniem mlecznym.
Orzechowa głębia: kompozycja z aksamitnym kremem z orzechów laskowych.


Obie wersje zostały subtelnie udekorowane białą czekoladą, co nie tylko świetnie smakuje, ale też pięknie wygląda. Urzekł mnie również ich kształt - urocze koniki morskie to detal, który cieszy oko i sprawia, że chwila z kawą staje się jeszcze bardziej magiczna.


W eleganckim opakowaniu znajdziemy 16 osobno zapakowanych pralinek. To genialne rozwiązanie! Dzięki temu możesz wrzucić kilka sztuk do torebki lub plecaka i zabrać ze sobą do pracy, szkoły, na jesienny spacer, czy weekendową wycieczkę. Choć i tak najlepiej smakują dzielone z kimś bliskim, bo to właśnie takie małe przyjemności zamieniają zwykły, szary dzień w coś absolutnie wyjątkowego.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Vobro
#współpracareklamowa


A Wy po który wariant sięgnęlibyście w pierwszej kolejności? Wolicie aksamitne nadzienie mleczne, czy stawiacie na wyrazisty orzech? Cudownego i słodkiego dnia!


pozdrawiam,
Donna

19 wrz 2026

„Mama mówi, że jestem chora”, literatura faktu - Wydawnictwo W.A.B.

Witam,


Na ten weekend sięgnęłam po książkę, która zdecydowanie nie należy do łatwych lektur… „Mama mówi, że jestem chora” to literatura faktu od Wydawnictwa W.A.B, której premiera odbędzie się już 23 września 2026 roku. To reportaż o przeniesionym zespole Munchausena (MBP) - sytuacji, w której matka celowo wywołuje lub fabrykuje objawy choroby u swojego dziecka, aby wzbudzić zainteresowanie, współczucie i potrzebę opieki ze strony otoczenia. I właśnie to w tej historii jest najbardziej przerażające… Osoba, która powinna być dla dziecka największym bezpieczeństwem i schronieniem, może jednocześnie stać się źródłem jego cierpienia.


Autorka Andrea Dunlop, twórczyni nagradzanego podcastu Nobody Should Believe Me, oraz Mike Weber, detektyw z Teksasu zajmujący się sprawami medycznego znęcania się nad dziećmi, zabierają nas w sam środek trzech niezwykle trudnych śledztw. Poznajemy historie dzieci, rodzin, lekarzy i osób, które próbowały odkryć prawdę. To książka o manipulacji, kłamstwie i funkcjonowaniu systemu opieki zdrowotnej, ale przede wszystkim o dzieciach, których głos zbyt często pozostaje niesłyszany.


Co ważne, w celu ochrony prywatności dzieci występujących w książce zmieniono ich imiona. Nie jest to łatwa lektura i zdecydowanie nie jest to książka „na poprawę humoru”. To jedna z tych historii, które potrafią mocno poruszyć i zostać w głowie jeszcze długo po zamknięciu książki. Są jednak tematy, o których warto mówić, nawet jeśli nie są łatwe, wygodne czy przyjemne.

Wpis przy współpracy z wydawnictwem W.A.B.
#współpracareklamowa


Jeśli interesuje Was literatura faktu, reportaże oparte na prawdziwych śledztwach i historie, które skłaniają do refleksji, zdecydowanie warto mieć ten tytuł na oku. A Wy macie tę książkę w swoich planach czytelniczych? Czy sięgacie po literaturę faktu i reportaże dotyczące trudnych, prawdziwych historii? A może zdecydowanie wolicie lżejsze lektury? Dajcie znać w komentarzach jestem bardzo ciekawa, po jakie książki najchętniej sięgacie!


pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...