Witam,
Nowy tydzień lubię zaczynać spokojnie. Bez pośpiechu, z kubkiem ulubionej herbaty i chwilą tylko dla siebie. To właśnie takie drobne momenty sprawiają, że poniedziałek nabiera zupełnie innego smaku. Nie potrzebuję wielkich okazji, żeby celebrować życie. Wierzę, że szczęście kryje się w codzienności w ciepłej herbacie, dobrej książce, rozmowie z bliskimi, czy małej słodkiej przyjemności.
Ostatnio odkryłam nowy smak pralinek Ego od Vobro Almond Passion i muszę przyznać, że od pierwszego kęsa skradły moje serce. Delikatna otoczka z białego kremu skrywa cały migdał oraz aksamitne, kokosowe nadzienie. To połączenie jest subtelne, harmonijne i naprawdę wyjątkowe. Idealnie komponuje się z filiżanką aromatycznej herbaty lub kawy, tworząc mały rytuał, który pozwala na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu.
Bardzo podoba mi się również to, że pralinki nie zawierają sztucznych barwników, a każda z nich jest osobno, higienicznie zapakowana. To praktyczne rozwiązanie, które pozwala zachować świeżość i wygodnie zabrać je ze sobą. Opakowanie typu doypack można wielokrotnie otwierać i zamykać, dzięki czemu świetnie sprawdzi się nie tylko w domu. Bez problemu można wrzucić je do torebki, czy plecaka i zabrać do pracy, poczęstować koleżanki podczas przerwy na kawę, spakować na spacer, wycieczkę, piknik, czy popołudnie spędzone w parku. To także bardzo miły dodatek do filiżanki kawy, kiedy odwiedzają nas goście lub po prostu chcemy sprawić sobie odrobinę przyjemności.
Dodam też, że na co dzień odżywiam się zdrowo i świadomie. Dbam o to, co ląduje na moim talerzu, wybieram wartościowe produkty, jem dużo warzyw, owoców, zdrowych tłuszczów i staram się ograniczać cukier oraz słodycze. Nie należę do osób, które codziennie sięgają po duże ilości cukru. Wiem, że dobre odżywianie ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie, energię i zdrowie, dlatego jest ono dla mnie naprawdę ważne. Dodatkowo mam świadomość, że przy niedoczynności tarczycy warto szczególnie dbać o sposób odżywiania. Nadmiar wysoko przetworzonej żywności i słodyczy nie sprzyja organizmowi, dlatego staram się zachowywać rozsądek i równowagę. Nie oznacza to jednak, że całkowicie rezygnuję z małych przyjemności. Wręcz przeciwnie uważam, że zdrowy styl życia nie powinien polegać na nieustannych zakazach i wyrzeczeniach. Wszystko jest dla ludzi, jeśli zachowujemy umiar, dlatego od czasu do czasu pozwalam sobie na coś słodkiego. Nie z obowiązku, nie z potrzeby podjadania, ale dlatego, że lubię celebrować wyjątkowe chwile. Czasem jedna pralinka zjedzona powoli przy herbacie potrafi poprawić nastrój bardziej niż cała tabliczka czekolady zjedzona w pośpiechu. Dla mnie liczy się jakość, smak i świadome delektowanie się każdą chwilą, bo coraz bardziej doceniam zwyczajne dni. Nie czekam na wielkie wydarzenia, żeby poczuć radość. Staram się dostrzegać piękno w codzienności i cieszyć się drobiazgami. Wierzę, że życie składa się właśnie z takich małych momentów - z uśmiechu, kubka gorącej herbaty, chwili odpoczynku i odrobiny słodyczy od czasu do czasu. To one tworzą nasze wspomnienia i sprawiają, że każdy dzień może być wyjątkowy.
Wpis przy współpracy z marką Vobro.
#współpracareklamowa
Ja właśnie w taki sposób celebruję poniedziałek spokojnie, z wdzięcznością i małą przyjemnością, która poprawia humor. Bo dbanie o siebie to nie tylko zdrowe wybory i aktywność, ale również umiejętność zatrzymania się na chwilę i docenienia tego, co tu i teraz. A Wy? Macie swoje małe rytuały, dzięki którym początek tygodnia staje się odrobinę przyjemniejszy? Miłego dnia!
pozdrawiam,
Donna
























