15 sty 2026

Moje zimowe SOS dla skóry na mroźne dni z produktami do La Roche-Posay i CeraVe.

Witam,


Dziś, kochani, chciałabym podzielić się z Wami moim zimowym SOS dla skóry na mroźne dni. Zima rozgościła się u nas na dobre, a na południu Polski śniegu nie brakuje i w ostatnich dnach nasypało go całkiem sporo. Moja skóra bardzo szybko zaczęła domagać się większej troski, a przede wszystkim nawilżenia i regeneracji. Nie lubię mrozu, wiatru i suchego powietrze w pomieszczeniach, bo właśnie te czynniki m.in sprawiają, że moja skóra staje się bardziej wrażliwa, napięta i jest przesuszona. Postawiłam więc na świadomą, dobrze przemyślaną pielęgnację, która opiera się właśnie na intensywnym nawilżeniu, regeneracji i wzmocnieniu bariery ochronnej.


Razem ze mną na co dzień towarzyszy mi:

La Roche-Posay Toleriane Sensitive - prebiotyczny krem nawilżający, który doskonale sprawdza się w zimowych warunkach. Jest bezzapachowy i bardzo delikatny, dzięki czemu idealnie nadaje się nawet dla skóry wrażliwej. Zawiera wodę termalną z La Roche-Posay o właściwościach kojących, glicerynę oraz ceramidy, które pomagają zatrzymać nawilżenie w skórze, a także witaminę B3, znaną z działania łagodzącego i wzmacniającego barierę hydrolipidową. Krem ma aksamitną, przyjemną konsystencję, szybko się wchłania i daje natychmiastowe uczucie komfortu. Dodatkowym plusem jest poręczna tubka zamykana na klik, idealna do codziennego użytku i do torebki.


Drugim filarem mojej zimowej pielęgnacji jest La Roche-Posay Hyalu B5 Serum – skoncentrowane serum, które regeneruje skórę i pomaga ujednolicić jej strukturę. Zawiera kompleks czterech form kwasu hialuronowego oraz witaminę B5, które wspólnie intensywnie nawilżają, wygładzają i wzmacniają naturalne mechanizmy ochronne skóry. Serum ma lekką, aksamitną konsystencję, łatwo się rozprowadza, szybko wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości. To jeden z tych produktów, do których naprawdę chętnie wracam.


Nie zapominam również o pielęgnacji ciała. CeraVe Intensywnie Nawilżający Balsam to mój niezawodny ratunek dla bardzo suchej i szorstkiej skóry, szczególnie zimą. Długotrwale nawilża, redukuje uczucie swędzenia spowodowane suchością i skutecznie wspiera odbudowę bariery ochronnej skóry, przynosząc ulgę już po pierwszym użyciu.


Jestem naprawdę zadowolona z tej rutyny pielęgnacyjnej, ponieważ każdy z tych produktów działa synergicznie, wzmacniając barierę hydrolipidową skóry i zapewniając jej ukojenie, nawilżenie oraz regenerację nawet w trudnych, zimowych warunkach. Efekt „przed” i „po” mówi sam za siebie - sucha, podrażniona skóra dłoni zamieniła się w gładką, nawilżoną i promienną, z wyraźnie lepszym kolorytem i zdrowym wyglądem.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty, La Roche-Posay, CeraVe.
#współpracareklamowa 

#skincare #HyaluB5 #MLAD
@larocheposay @ceravepoland @purebeauty_pl



pozdrawiam,
Donna

14 sty 2026

Sesderma i C-VIT Serum Liposomowe - rozświetlenie, blask i promienna moja skóra.

Witam,


Dbanie o skórę twarzy jest dla mnie kluczowym aspektem i absolutnym priorytetem, jeśli chodzi o zdrową i promienną cerę. Zawsze zwracam uwagę na to, aby sięgać po dobre, skuteczne sera do twarzy, dlatego tym razem wybrałam Sesderma C-Vit Serum Liposomowe, które znalazłam w edycji boxa Pure Beauty o nazwie Winter Wonders.

To serum jest naprawdę warte każdej złotówki. Jego koszt to ok. 221 zł, więc dość sporo, ale wg. mnie ma ono same zalety. Doskonale wyrównuje koloryt mojej skóry, nadaje jej piękne rozświetlenie i intensywne nawilżenie, a dodatkowo wzmacnia skórę naczynkową. Choć sama nie mam cery naczynkowej, a raczej tłustą, u mnie również sprawdza się rewelacyjnie, ponieważ skóra wygląda zdrowo, świeżo i jest wyraźnie bardziej promienna.

Serdecznie zapraszam Was na dzisiejszy wpis, w którym opowiadam więcej o tym wyjątkowym serum i moich wrażeniach z jego stosowania.


C-VIT Serum Liposomowe - jej sekretem jest stabilna forma witaminy C w postaci 3-0 etylowego kwasu askorbinowego, który w połączeniu z innowacyjnymi składnikami oraz nanotechnologią przenika w głąb skóry, zapewniając skuteczne działanie.

Serum C-VIT wykazuje silne właściwości antyoksydacyjne oraz przeciwzapalne, chroni skórę przed wolnymi rodnikami, rozświetla i ujednolica jej koloryt. Zapewnia głęboki poziom nawilżenia, zwiększa syntezę kolagenu i elastyny, dzięki czemu cera staje się bardziej jędrna i elastyczna.

Wspomaga ochronę przed promieniowaniem UV, niweluje oznaki fotostarzenia i przebarwienia, zapobiegając ich nawrotom. Ponadto wzmacnia naczynia krwionośne i niweluje rumień. Serum C-VIT zapewnia potrójne spektrum działania: antyoksydacyjne, przeciwzmarszczkowe oraz ujednolica koloryt skóry.

Stabilna witamina C jest silnym utleniaczem, który chroni skórę przed uszkodzeniami i przedwczesnym starzeniem spowodowanym wolnymi rodnikami.

Witamina C (3-O-etylowy kwas askorbinowy), Wyciąg z miłorzębu japońskiego, Kwercytyna, Pterostilben, Kwas hialuronowy, peptydy

Składniki: aqua, glycerin, propylene glycol, propanediol, polymethylsilsesquioxane, peg-40 hydrogenated castor oil, ginkgo biloba leaf extract, sodium hyaluronate, resveratrol dimethyl ether, quercetin, palmitoyl tripeptide-5, morus alba root extract, 3-o-ethyl ascorbic acid, lecithin, alcohol, tocopheryl acetate, ammonium acryloyldimethyltaurate/vp copolymer, polysorbate 20, xanthan gum, sodium chloride, bht, triethanolamine, disodium edta, sodium cholate, hydroxypropyl cyclodextrin, retinyl palmitate, sodium hydroxide, tocopherol, phenoxyethanol, ethylhexylglycerin, potassium sorbate, parfum, citronellyl methylcrotonate, d-limonene, linalool, citral, ci 15985


Serum mieści się w małej, bardzo wygodnej ciemnej, szklanej buteleczce, co uważam za idealne rozwiązanie. Tego typu sera powinny być właśnie w takich opakowaniach, ponieważ ciemne szkło pomaga zachować ich jakość i skuteczność. Pojemność tego serum to 30 ml jest dla mnie w pełni wystarczająca, a samo serum okazuje się bardzo wydajne. Aplikacja jest niezwykle komfortowa i higieniczna dzięki pipetce, która nabiera dokładnie tyle produktu, ile potrzebuję do jednorazowego użycia. Konsystencja serum jest aksamitna i lekka, moja skóra wręcz uwielbia tę formułę. Nie lepi się, nie obciąża, a stopniowo i przyjemnie się wchłania, pozostawiając skórę miękką i przyjemną w dotyku.

Serum stosuję zarówno rano, jak i wieczorem na dokładnie oczyszczoną skórę twarzy. Z każdym kolejnym dniem zauważam, że moja cera staje się coraz bardziej promienna i świetlista, jakby po prostu piękniejsza. To wspaniałe uczucie i dla mnie najlepszy dowód na to, że serum naprawdę działa tak, jak powinno. Dodatkowo doskonale nawilża moją skórę, ujednolica jej koloryt i koi, dlatego widzę w nim same zalety. To jeden z tych kosmetyków, po które sięgam z prawdziwą przyjemnością i który na stałe zagościł w mojej pielęgnacji.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Pure Beauty i Sesderma.
#współpracareklamowa 


Jeśli zależy Wam na pięknym rozświetleniu, skórze pełnej blasku i zdrowej, naturalnej promienności, koniecznie poznajcie C-VIT Serum Liposomowe od Sesdermy.


pozdrawiam,
Donna

13 sty 2026

Elegancka listonoszka Wittchen - klasyka i nowoczesność w kobiecej garderobie.

Witam,


Długo szukałam listonoszki, która będzie czymś więcej niż tylko dodatkiem. Zależało mi na modelu, który nie tylko dopełni moje stylizacje, ale też doda mi pewności siebie i podkreśli mój styl. Chciałam czegoś nowego, oryginalnego i nieszablonowego, a jednocześnie ponadczasowego, dlatego ogromną radość sprawiło mi, gdy marka WITTCHEN zaprezentowała nowość, która od razu skradła moje serce.


Ta elegancka listonoszka z ekoskóry to dla mnie idealne połączenie klasy i nowoczesności. Postawiłam na kolor czarny, który okazał się absolutnym must have w mojej garderobie. Jest niezwykle uniwersalny, ponadczasowy i pięknie komponuje się zarówno z codziennymi stylizacjami, jak i z bardziej dopracowanymi zestawami na większe wyjścia.

Zachwyca mnie jej forma, czyli subtelny połysk, staranne wykończenie i dbałość o każdy detal. Sprawia to, że prezentuje się ona wyjątkowo elegancko. Dekoracyjna klamra na klapie dodaje jej nowoczesnego, modnego charakteru, a usztywniane dno sprawia, że torebka zawsze wygląda nienagannie, niezależnie od tego, co mam w środku.


To jeden z tych dodatków, które nie krzyczą, ale robią wrażenie. Prosta, elegancka i z charakterem dokładnie taka, jaką chciałam mieć w swojej kolekcji.

Dodatkowo w chłodne dni ta listonoszka w zimowe stylizacje towarzyszy mi cały czas. Stała się nieodłącznym elementem moich zimowych outfitów. To dodatek, który pięknie dopełnia stylizacje, dodając im elegancji i klasy. Świetnie odnajduje się zarówno w codziennych zestawach, jak i w bardziej dopracowanych stylizacjach na wyjątkowe okazje. Zachwyca mnie jej forma i wygoda noszenia wygląda doskonale trzymana w dłoni, a na ramieniu jest lekka i bardzo komfortowa. To właśnie takie detale sprawiają, że czuję się w niej swobodnie, ale i stylowo.

#współpracareklamowa z @wittchencom

#WITTCHEN #URBANELEGANCE #trnd @trnd_polska


A Wy, macie swoje ulubione torebki od Wittchen? Jestem bardzo ciekawa, które modele skradły Wasze serca i towarzyszą Wam na co dzień. Czy sięgacie po klasyczne listonoszki? Jeśli tak, dajcie znać, jaki kolor wybieracie najczęściej ponadczasową czerń, ciepły brąz, a może coś jaśniejszego? Chętnie poznam Wasze wybory. :)


pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...